Dodaj do ulubionych

czy to sa objawy raka żoładka???????pomózcie

21.03.09, 20:25
witam
Moj tata ma od dłuzszego czasu dziwne objawy otóz bardzo czesto mu
sie dobija i to o roznych porach dnia, przed i po posilku, ale kilku
dni bardzo żle sie czuje, ma wymioty, nie je nic nie ma apetytu, zle
sie poczuł po spozyciu mięsa. Ma 53 lata powiedzcie mi czy sa to
objawy raka zołądka????
Obserwuj wątek
    • madrek76 Re: czy to sa objawy raka żoładka???????pomózcie 21.03.09, 21:39
      Nie da sie stwierdzić że to rak zołądka (mój Tata miał
      zaawansowanego raka zoladka a jedyne objawy - jadł mniejsze porcje,
      ale miał apetyt na wszystko potem doszło chudnięcie, ale zadnych
      wymiotów, zgagi, wzdęć itd.) wiec bez diagnostyki - podstawa to
      gastroskopia nic sie nie da powiedzieć!!! Musisz byc dobrej mysli
      nie od razu myslec ze to rak, ale zrób wszystko by Tata jak
      najszybciej był diagnozowany bo objawy nie sa najciekawsze - bedzie
      dobrze!
      • kati5k Re: czy to sa objawy raka żoładka???????pomózcie 21.03.09, 22:53
        Moja mama natomiast często miała "zgagę" jak to określała, potem po
        jedzeniu miała fusowate wymioty, schudła. Właśnie chudnięcie
        tłumaczyliśmy tym,że przecież wymiotuje, więc jak ma być inaczej a
        to niestety było m.in. jednym z pierwszych objawów raka. Przez ok.
        pół roku Pani doktor nie mogła jej zdiagnozować. Leczyła ją lekami
        przeciwwrzodowymi, także takimi, które opóźniają wykrycie nowotworu.
        Rozkładała ręce i mówiła że ona już nie wie co ma dalej robić
        zamiast być lepiej jest coraz gorzej. Trzy razy robiła gastroskopię
        i za każdym razem pobierała wycinki i zawsze było w porządku.
        Dopiero wpadła na pomysł żeby zrobić skopię, wtedy zdiagnozowała
        stenozę, powiedziała że mama musi poddać się operacji, ale nie musi
        to być natychmiast. Nie wyjaśniła na czym to wszystko polega.
        Zaczęłam czytać coś na temat tej stenozy i natknęłąm się na artykuł
        że to stan przednowotworowy ale myślałam że nie tak to
        zinterpretowałam bo przecież pani doktor nic na ten temat nie
        wspomniała a zresztą trzykrotnie wykluczyła raka. Dopiero mama
        wycieńczona udała się do innego lekarza prywatnie natychmiast
        skierował ją na operację. Operował ją Pan Ordynator, który przed
        operacją nie zrobił dokładnych badań opierał się tylko na
        poprzednich po operacji stwierdził, że wszystko w porządku wątroba
        czysta i nic na temat raka. Trochę dziwne było bo operacja miała
        trwać krócej, strasznie się wydłużyła Doktor wyciął ok. 3/4 żołądka.
        To było w jakoś pod koniec kwietnia 2007r, okres strajków lekarzy
        wię wyniki mamy po operacji przyszły po jakiś 2 miesiącach. Wtedy
        dopiero okazało się że to rak żołądka. Piszę Ci to wszystko żebyś
        była czujna bo to bardzo podstępna choroba i trzeba mieć wielkie
        szczęście do dobrych lekarzy, których jest bardzo mało. Ostatnio
        mamę bardzo boli brzuch z lewej strony, miała robionę USG, które nie
        wykazało żadnych zmian, ale najlepsze jest to że na wyniku mama ma
        opisane że śledziona nie powiększona, Śledziona której nie ma od
        dwóch lat bo podczas drugiej operacji w VII 2007 r. została
        wycięta !!!. Paranoja jak ktoś zobaczył niepowiększoną śledzionę,
        której nie ma?
        To w skrócie historia mojej mamy. Nie chce Cię przestraszyć. Myślę
        że Twoim przypadku będzie inaczej bo odbijanie i wymioty wcale nie
        muszą świadczyć o najgorszym. Poróbcie badania i życzę Wam super
        specjalistów, którzy znają się na tym co robią i są zaangażowani.
        Pozdrawiam
        • historyczka222 Re: czy to sa objawy raka żoładka???????pomózcie 21.03.09, 23:44
          dziękuje za miłe słowa ja juz nie wiem co mam mysleć!!!! boje sie
          strasznie. najbardziej tego najgorszego!! u nas w rodzinie nikt nie
          chorowal na raka tym bardziej chyba sie boje
        • elsy Re: do kati5k 22.03.09, 19:56
          witaj!
          w głowie się nie mieści,że trzykrotna gastroskopia nic nie wykazała,jak to
          możliwe?????? źle wykonane badanie,zły wycinek czy co jeszcze może być
          przyczyną?przecież musiało być coś widać skoro potem wycięto aż 3/4 żołądka,brak
          słów....
          a ja myślałam,że gastroskopia jest wiarygodnym badaniem,a tu widzę,że nie można
          się na niej spokojnie oprzeć:(( ja miałam niedawno robioną z powodu
          dolegliwości,wyszło jakieś zapalenie błony śluzowej,dostałam gasec i
          tyle,ucieszyłam się,że nic nie wyszło,ale teraz się znów zaniepokoiłam tym co
          napisałaś....

          a o tej stenozie i skopi co pisałaś też sobie przeczytałam ,ale nie rozumiem,jak
          się to ma do tej choroby(bo to co ja czytałam o tym dotyczy tylko serca bądź
          schorzeń kręgosłupa)więc nie wiem dlaczego diagnozowali tym żołądek???
          napisz mi coś więcej jeśli możesz
          pozdrawiam ciepło
          • anita49-0 Re: do kati5k 22.03.09, 20:20
            Witaj..ja jestem po operacji żoładka ,przszłam chemiterapie i na te
            chwilę jest dobrze.Wmoim przypadku nie było drastycznych
            objawów ,owszem pobolewało mnie w żoładku ale podane przez lekarza
            leki pomogły ,ale ja byłam dociekliwa i zrobiono mi gastroskopie i
            zaraz przyczyna się ujawniła ,ale nie zawsze pobolewanie w żoładku
            mówi nam że to zaraz rak ,jest wiele przyczyn jeśli w żoładku jest
            czysto to gastroskopia nic nam nie powie .Bóle mogą mieć inne
            podłoże tylko trzeba lekarzowi zasugerować bo nie zawsze lekarz
            szuka przyczynu bólu...także głowa do góry i nie martw się na zapas
            ale badania kontynuuj , to bardzo ważnePozdrawiam -Anna
          • kati5k Re: do kati5k 22.03.09, 23:08
            Witajcie dziewczyny, rzeczywiście historia mamy może być
            niewiarygodna. Przecież stenoza to ja jak rozumiem zwężenie,
            poszukaj sobie stenoza odźwiernika. U mamy właśnie tak było że
            pokarm nie przedostawał się z żołądka do dwunastnicy tylko zalegał i
            przez to wymioty. Nas bardzo zmyliły wycinki niezrozumiałe jest
            dlaczego nic nie wykazały. Doktorka leczyła mamę na wrzody, leczenie
            nie przynosiło efektów, mama mówiła że miała problemy z
            wprowadzeniem endoskopu pewnie do dwunastnicy męczyła mamę badaniami
            i nadal przypisywała leki przeciw wrzodowe. Zadałam pytanie
            lekarzowi CO dlaczego wycinki nic nie wykazały, pan doktor
            powiedział że być może dlatego że ściana żołądka była bardzo
            obśluzowana. Mamie przed operacją ściągnięto parę litrów płynu
            sondą! Lekarz do którego mama poszła prywatnie, który natychmiast
            skierował na operację tylko dotknął brzuch i od razu stwierdził
            stenozę a lekarka dopiero po roku nieudolnego leczenia! Nie mam
            pojęcia dlaczego może dlatego że sobie olewała bo państwowo, może
            była niedouczona, może sprzęt był za stary a może pobierała wycinki
            nie z tego miejsca co trzeba, sama nie wiem Mamie zdiagnozowano raka
            wg. Laurena typ rozlany więc na całej ścianie żołądka. Wiem to jest
            wszystko bardzo niezrozumiałe ale nic to już nie zmieni. Na pewno
            mamy tragiczną sytuację w służbie zdrowia, a przez to cierpią
            pacjenci. Na stronie P.U.Onkologii pisze że gdy leczenie przez długi
            okres nie przynosi efektów należy pouczyć pacjenta żeby udał się do
            onkologa wykluczyć nowotwór, że lekarze pierwszego kontaktu powinni
            być bardziej uczuleni i że na tym etapie powinno się wykrywać
            nowotwory ale to czysta fikcja.

            >przecież musiało być coś widać skoro potem wycięto aż 3/4 żołądka,

            Stenozę odźwiernika właśnie się operuje doktor miał wyciąć
            tą "wypustową" i powiązać żołądek z dwunastnicą, miało to trwać
            około 1 godzinę a operacja jednak się przedłużyła teraz rozumiem
            doktor być może coś przeczuwał skoro wyciął aż taką część, mówił że
            wycinał etapami ile mógł żeby później to jakoś powiązać. Ale nic nie
            dopytywaliśmy się więcej bo powiedział że operacja się udała. Po
            dwóch miesiącach po otrzymaniu wyniku pojechaliśmy do CO tam lekarze
            mieli wyciąć cały żółądek i jakoś zrobić z dwunastnicy ale po
            otworzeniu okazało się że jest naciek na trzustkę. Tak jak u taty
            madrek tomografia nie wykazała przeżutów a po otwarciu okazało się
            co innego. Elsy stenoza to tak samo jak wrzody mogą być ale nie
            muszą stanem przedrakowym tylko w przypadku złego leczenia lub
            nieleczenia może rozwinąć się rak. Więc głowa do góry myślę że w
            Twoim przypadku nie ma powodu do niepokoju, zapalenie błony śluzowej
            trzeba wyleczyć i będzie dobrze.
            Pozdrawiam cieplutko, trzymaj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka