Dodaj do ulubionych

Afroafrykanin

21.08.04, 10:19
Usłyszałam właśnie w telewizji "Amerykanin afrykańskiego pochodzenia" i
przypomniałam sobie, że mamy problem!

Nie od razy sobie tego Amerykanina afrykańskiego pochodzenia wyobraziłam,
chwilę to musiało potrwać. Z Afroamerykninem jest trochę lepiej, ale i tak
bardziej mi sie kojarzy z Hendrixem niż np. z Martinem Luterem Kingiem. Chyba
ze względu na fryzurę.

Z Amerykanami jest jeszcze jako tako. Ale jak ja mam na przyklad opisać
sytuację, której świadkiem byłam w lipcu na plaży w Sopocie? Widziałam tam
czarnolicego niewątpliwie (ale nieopalonego) człowieka, ubranego od stóp do
głów (jednej), palcem wskazującym macającego Bałtyk? Skąd ja moge wiedzieć
czy on Arfoamerykanin, Afroeuropejczyk, Arfoazjata czy Afroafrykańczyk? Mam
duży problem, bom kobieta o łagodnym sercu i nie chcę nikogo urazić jakimś
słowem niewlaściwym. Swoja drogą i tak bardziej mnie interesowało, czy u nich
morze jest bardziej miekkie.

Ala
Obserwuj wątek
    • zakrencik Re: Afroafrykanin 21.08.04, 11:04
      Nie ma takiej rasy jak Afroafrykanin:P Są Afrykanerzy:)
      • zakrencik Re: Afroafrykanin 21.08.04, 11:08
        a dokładniej:
        Afrykanerzy (biali) sa w RPA
        Afrykanie w reszcie Afryki
        Afroamerykanie w Ameryce
        Aborygeni w Australii
        Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim
        • ala100 Re: Afroafrykanin 21.08.04, 13:00
          zakrencik napisała:

          > a dokładniej:
          > Afrykanerzy (biali) sa w RPA
          > Afrykanie w reszcie Afryki
          > Afroamerykanie w Ameryce
          > Aborygeni w Australii
          > Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim
          >

          A w Sopocie?
          • zakrencik Re: Afroafrykanin 21.08.04, 13:18
            Ty sie czepiasz, a ja m.in. to sciagalam na klasowie i mi sie wszystko trzeslo!
        • ardjuna Re: Afroafrykanin 21.08.04, 13:57
          zakrencik napisała:

          > a dokładniej:
          > Afrykanerzy (biali) sa w RPA
          > Afrykanie w reszcie Afryki
          > Afroamerykanie w Ameryce
          > Aborygeni w Australii
          > Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim

          A cykliści - wszędzie :)
          >
        • ala100 Re: Afroafrykanin 21.08.04, 21:36
          zakrencik napisała:

          > a dokładniej:
          > Afrykanerzy (biali) sa w RPA
          > Afrykanie w reszcie Afryki
          > Afroamerykanie w Ameryce
          > Aborygeni w Australii
          > Drawidowie na pd. półwyspu Indyjskim
          >

          Murzynów na ściądze nie było - wnioskuję, że Murzynów nie ma w podręczniku. Czy
          tak?
          • zakrencik Re: Afroafrykanin 21.08.04, 22:18
            Murzyni, droga Alu to ogólne określenie czarnej rasy:P
            • ala100 Re: Afroafrykanin 22.08.04, 12:29
              zakrencik napisała:

              > Murzyni, droga Alu to ogólne określenie czarnej rasy:P

              Niezupełnie. Aborygenów i Drawidów nigdy bym Murzynami nie nazwała.

              Pytałam zupełnie poważnie. Chodzilo mi o to, czy ministerialna poprawność
              polityczna wyrugowała Murzynów ze szkolnych podręczników?

              Tak się zastanawiam, czy w moich podręcznikach byli Murzyni. Nie bardzo już
              pamietam. Ala
              • zakrencik Re: Afroafrykanin 22.08.04, 12:32
                U mnie raczej nie ma. Po prostu jest to, co podałam wcześniej.
                • ala100 Re: Afroafrykanin 22.08.04, 12:34
                  zakrencik napisała:

                  > U mnie raczej nie ma. Po prostu jest to, co podałam wcześniej.

                  Dziękuję. A skąd znasz zaten to słowo. Znowu pytam zupełnie poważnie. Ala
                  • zakrencik Re: Afroafrykanin 22.08.04, 12:42
                    Po prostu znam. Nie potrafię powiedzieć skąd. Przecież każdy je zna. Może z
                    podstawówki, może z telewizji... Nie wiem.
                    • ala100 Re: Afroafrykanin 22.08.04, 13:01
                      zakrencik napisała:

                      > Po prostu znam. Nie potrafię powiedzieć skąd. Przecież każdy je zna. Może z
                      > podstawówki, może z telewizji... Nie wiem.

                      No to pewnie jak ja. Z Tuwima i z komiksów o Kaziołku Matołku. Czy słuchając
                      tych wierszyków czułaś swoją wyższość rasową? Ala
                      • ardjuna Re: Afroafrykanin 22.08.04, 13:22
                        ala100 napisała:

                        > No to pewnie jak ja. Z Tuwima i z komiksów o Kaziołku Matołku. Czy słuchając
                        > tych wierszyków czułaś swoją wyższość rasową? Ala

                        W ramach 'cwiszenrufu' i ciekawostki takiej:
                        Czy wiecie, że jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku w USA zarzucano
                        m.in. "Chacie wuja Toma", "Przygodom Hucka Finna" oraz "Zabić drozda" (z tych
                        trzech książek głównie pamiętam z wczesnej młodości słowo Murzyn) - razism
                        i "niestosowny język" i domagano się wycofania tych książek ze szkolnych
                        bibliotek?
                        • efedra Re: Afroafrykanin 22.08.04, 15:52
                          A z Murzynka Bambo - teraz podobno usunietego z literatury dzieciecej jako
                          produkt rasistowski?
                          • ardjuna Re: Afroafrykanin 22.08.04, 16:49
                            Bamba sobie tak dobrze nie przypominam, może miałem nauczycielkę już
                            wtedy 'poprawną politycznie' :)))
                            • efedra Re: Afroafrykanin 22.08.04, 17:22
                              ardjuna napisał:

                              > Bamba sobie tak dobrze nie przypominam, może miałem nauczycielkę już
                              > wtedy 'poprawną politycznie' :)))

                              Cytuje z pamieci, wiec glowy na pieniek za stuprocentowa dokladnosc bym nie
                              polozyla. Ale za 99,9% - tak.

                              Murzynek Bambo w Afryce mieszka.
                              Czarna ma skore ten nasz kolezka.
                              Uczy sie pilnie przez cale ranki
                              ze swej murzynskiej "Pierwszej czytanki"
                              A gdy po szkole do domu wraca,
                              psoci, figluje - to jego praca.
                              Szkoda, ze Bambo czarny, wesoly,
                              nie chodzi razem z nami do szkoly.

                              Ciesze sie, ze w ten skromny sposob uzupelnilam Twoja wiedze o polskiej
                              literaturze dzieciecej.
                              pzdr,
                              efedra
                              • zakrencik Re: Afroafrykanin 22.08.04, 17:24
                                Aleśmy prawie równo odpisały:P
                                • efedra Re: Afroafrykanin 22.08.04, 17:35
                                  zakrencik napisała:

                                  > Aleśmy prawie równo odpisały:P

                                  Aha!
                                  A ja jeszcze sobie przypomnialam, ze tam po "figlowaniu" bylo>

                                  Az mama krzyczy: Bambo, lobuzie!
                                  a Bambo czarna nadyma buzie.
                                  • ardjuna Re: Afroafrykanin 22.08.04, 20:36
                                    Pragnąc nadrobić karygodne braki w wykształceniu, poszukałem w worku bez dna,
                                    czyli w Sieci... Tam jest jeszcze taki dwuwiersz:

                                    Mama powiada: "Chodź do kąpieli",
                                    A on się boi, że się wybieli.

                                    I tu chyba mamy powód wycofania tego wiersza! Jest to oczywiście wiersz
                                    rasistowski, skierowany przeciwko rasie białej! Jak można bowiem twierdzić
                                    rasistowsko, że ktoś się boi wybielić???????? Taki Michael J. sporo majątku
                                    wydał na próby wybielenia (i za to go lubimy) :))))
                              • ardjuna Re: Afroafrykanin 22.08.04, 20:25
                                Przeserdeczne dzięki, nieoceniona Efedruniu!
                                Nie rozumiem tylko, gdzie tu kretyn jeden z drugim dostrzegają jakikolwiek
                                przejaw rasizmu... Toż to raczej całkiem poprawny wyraz internacjonalizmu!
                                pzdra
                            • zakrencik Re: Afroafrykanin 22.08.04, 17:23
                              Nie pamiętasz?? Jakoś tak to było:
                              'Murzynek Babmo w Afryce mieszka
                              Czarną ma skórę ten nasz koleżka
                              Uczy się pilnie całymi ranki
                              Ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki'
                              • ardjuna Re: Afroafrykanin 22.08.04, 20:28
                                No, jednak niedokształcony jestem... O, Przyszłości Narodu! Gratuluję
                                erudycji :)
                                • zakrencik Re: Afroafrykanin 22.08.04, 22:51
                                  Ale tez erudycja hehe ze znam kawałek wierszyka:P
                      • zakrencik Re: Afroafrykanin 22.08.04, 15:34
                        Ja tam nie czuję wyższości rasowej, chociaż cieszę się, że jestem biała, bo
                        takim łatwiej... Poza tym ten kolor skóry mi się bardziej podoba:)
    • ardjuna Re: Afroafrykanin 21.08.04, 11:15
      Wszyscy ci Afro- mają przynajmniej jedną wspólną cechę: są biali inaczej. Może
      więc, by uniknąć takich obelg, jak Murzyn czy czarnoskóry (że nie wspomnę o:
      Bambo, Bambus, Asfalt, Bwana Kubwa itp.), nazywać ich np. alterbiałymi?
      • efedra Re: Afroafrykanin w Spocie? 21.08.04, 13:36
        Dziwolag pt. Afroamerykanin to jest poprawne politycznie okreslenie czarnego w
        Ameryce. Po co Ci, Alu, takie slowo potrzebne w Sopocie?
        Jezeli chcesz sie do niego odezwac, to i tak nie powiesz: panie Afroamerykanie,
        tylko: Hey, man! A jezeli on sie okaze Afropolak, to wystarczy, ze puscisz do
        niego oko.
        pzdr,
        efedra
        • ardjuna Re: Afroafrykanin w Spocie? 21.08.04, 13:56
          efedra napisała:

          > Dziwolag pt. Afroamerykanin to jest poprawne politycznie okreslenie czarnego
          w Ameryce. Po co Ci, Alu, takie slowo potrzebne w Sopocie?

          Ala chce być poprawna nie tylko w Ameryce. I za to (m.in.) ją cenię.

          > Jezeli chcesz sie do niego odezwac, to i tak nie powiesz: panie
          Afroamerykanie, tylko: Hey, man! A jezeli on sie okaze Afropolak, to wystarczy,
          ze puscisz do niego oko.

          Ależ tu nie chodzi o odzywanie się, przynajmniej nie tak od razu! Chodzi
          mianowicie, przemiła Efedro, o proces myślowy, który zwykle poprzedza
          ewentualny proces krtaniowo-językowy lub choćby tylko oczno-powiekowy. Ot co!


        • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 10.09.04, 13:34
          Hey , man ?trochę niegrzecznie .
          Wystarczy powiedzieć po prostu :" hello "lub : " hello , how are you ? ".
          Afroamerykanin lub Karaiboamerykanin może zwiedzać nawet Syberię . Skąd to
          zdziwienie ?
          • efedra Re: Afroafrykanin w Spocie? 10.09.04, 15:47
            asiaasia1 napisała:

            > Hey , man ?trochę niegrzecznie .
            > Wystarczy powiedzieć po prostu :" hello "lub : " hello , how are you ? ".
            > Afroamerykanin lub Karaiboamerykanin może zwiedzać nawet Syberię . Skąd to
            > zdziwienie ?

            "Hey, man" bylo zartem (to jest typowe wyrazenie Murzynow, przynajmniej tu
            gdzie ja mieszkam), tak samo jak puszczanie oka. Czy zawsze trzeba wstawiac
            usmieszek, kiedy sie nie mowi smiertelnie powaznie?
            pzdr,
            efedra
            • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 10.09.04, 20:38
              "Hey, man" bylo zartem (to jest typowe wyrazenie Murzynow, przynajmniej tu
              gdzie ja mieszkam), tak samo jak puszczanie oka. Czy zawsze trzeba wstawiac
              usmieszek, kiedy sie nie mowi smiertelnie powaznie?"

              ok :)))
              Moi znajomi czarnoskórzy lub Afroamerykanie pozdrawiają się :" hello " lub
              " hello ,how ('re)you doin'? ". Nie puszczają oczek , tylko lekko kiwają
              głowami , tak jak Polacy , kiedy mówią : " dzień dobry " .
              pozdrawiam .
              • efedra Re: Afroafrykanin w Spocie? 10.09.04, 21:48
                asiaasia1 napisała:

                > "Hey, man" bylo zartem (to jest typowe wyrazenie Murzynow, przynajmniej tu
                > gdzie ja mieszkam), tak samo jak puszczanie oka. Czy zawsze trzeba wstawiac
                > usmieszek, kiedy sie nie mowi smiertelnie powaznie?"
                >
                > ok :)))
                > Moi znajomi czarnoskórzy lub Afroamerykanie pozdrawiają się :" hello " lub
                > " hello ,how ('re)you doin'? ". Nie puszczają oczek , tylko lekko kiwają
                > głowami , tak jak Polacy , kiedy mówią : " dzień dobry " .
                > pozdrawiam .

                Czytasz nieuwaznie. Puszczanie oka bylo zartem, ale zawartosc nawiasu odnosi
                sie (chyba wyraznie) tylko do powiedzenia "hey, man". A jest to wyrazenie
                uzywane nie przez moich znajomych, wyksztalconych Murzynow, czy tez czarnych
                mieszkancow tego kraju (Afroamerykanie to slowo stworzone niedawno dla
                poprawnosci politycznej i ja go nie uzywam), tylko przez zwyklych - juz
                chcialam napisac "szarych" obywateli czarnej spolecznosci, zwlaszcza w ich
                kontaktach wewnatrz wlasnej grupy. Jest to wyrazenie, ktore mozna uslyszec na
                ulicy lub w autobusie, kiedy sie jest swiadkiem ich powitania lub rozmowy.
                Byc moze to rzecz lokalna.
                pzdr,
                e.
                • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 10.09.04, 22:38
                  Przepraszam , jesli cos przeoczyłam w Twoich postach ale jestem dzisiaj bardzo
                  zmeczona .
                  Moi czarnoskórzy znajomi - Amerykanie w USA i czarnoskóra rodzina w Stanach
                  Zjednoczonych nie używa w ogóle zwrotów z " man ".

                  Jeśli w ogóle stosują jakieś wtrącenia ( znajomi Czarni we własnym środowisku )
                  są to raczej :" my brother , sister lub my friend ". Powszechnie " słyszalnym "
                  z ich strony na ulicy jest zaś :" hey , hello , how ('re)you doin'? " ,
                  ewentualnie " what's up ? " i oczywiście " nice to meet you " , jeśli poznają
                  nową osobę .
                  Być może " Hey , man " na powitanie to lokalna sprawa . A gdzie mieszkasz ,
                  jeśli można spytać ? Ja mówię o Bostonie i okolicach .
                  Pozdrawiam .
                  • efedra Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 01:59
                    asiaasia1 napisała:

                    > Przepraszam , jesli cos przeoczyłam w Twoich postach ale jestem dzisiaj
                    bardzo
                    > zmeczona .
                    > Moi czarnoskórzy znajomi - Amerykanie w USA i czarnoskóra rodzina w Stanach
                    > Zjednoczonych nie używa w ogóle zwrotów z " man ".
                    >
                    > Jeśli w ogóle stosują jakieś wtrącenia ( znajomi Czarni we własnym
                    środowisku
                    > )
                    > są to raczej :" my brother , sister lub my friend ". Powszechnie " słyszalnym
                    "
                    >
                    > z ich strony na ulicy jest zaś :" hey , hello , how ('re)you doin'? " ,
                    > ewentualnie " what's up ? " i oczywiście " nice to meet you " , jeśli poznają
                    > nową osobę .
                    > Być może " Hey , man " na powitanie to lokalna sprawa . A gdzie mieszkasz ,
                    > jeśli można spytać ? Ja mówię o Bostonie i okolicach .
                    > Pozdrawiam .

                    W Chicago.
                    I powtarzam - hey, man nalezy do zargonu srodowiskowego, do mlodziezowego
                    fasonu czarnych (wybacz, ale slowo "czarnoskory" brzmi dla mnie wlasnie bardzo
                    zle i nieco uwlaczajaco - dlaczego tak podkreslac te skore?).
                    Nasladuja to nawet biale nastolatki, ktore chca byc "cool". Jest w ogole wsrod
                    bialej mlodziezy moda na pewne elementy czarnej kultury.
                    Ty mowisz o ludziach kulturalnych i wyksztalconych, ja mowie o ludziach z
                    roznych srodowisk. A ci wyksztalceni i kulturalni sa wciaz w mniejszosci, chyba
                    zdajesz sobie z tego sprawe.
                    Jezeli przeczytasz ten caly watek, to zobaczysz, ze poruszalismy tu duzo z
                    tego, o co sie spierasz. I przekonasz sie, ze nie ma tu rasistow, mamy po
                    prostu rozne odczucia dotyczace roznych slow.
                    pzdr,
                    e.
                    • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 16:29
                      " I przekonasz sie, ze nie ma tu rasistow, mamy po
                      prostu rozne odczucia dotyczace roznych slow. "

                      Nikomu nie zarzucam rasistowskiej postawy .
                      Cieszę się , że w ogóle rozmawiamy na ten temat .
                      POzdrawiam .
          • ala100 Re: Afroafrykanin w Spocie? 10.09.04, 23:50
            asiaasia1 napisała:

            > Afroamerykanin lub Karaiboamerykanin może zwiedzać nawet Syberię . Skąd to
            > zdziwienie ?

            Mam wrażenie, że to do mnie.

            Skąd zdziwienie? Jeśli odebrałaś mój post jako wyraz zdziwienia
            obecnoscią ..... w Sopocie, to wywołałaś tym moje zdziwienie. Widocznie źle się
            wyraziłam. Pewnym usprawiedliwieniem może być to, że ja nieobyta z klawiaturą.
            Kropki w tym zdaniu są dlatego, że jestem w kropce i nie wiem, co tam mam
            wstawić.

            Z tą Syberią - potwierdzam. Lata temu byłam w Irkucku i widziałam na własne
            oczy. Ala
            • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 00:02
              Niekoniecznie .
              Chodziło mi o tytuł postu .
              " Afroafrykanin w Sopocie "
              Afroamerykanin może łazić po plaży w Sopocie . Wolałabym , żeby ne łaził po
              niej Murzyn .
              Pozdrawiam .
              • ala100 Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 00:19
                asiaasia1 napisała:

                > Niekoniecznie .
                > Chodziło mi o tytuł postu .
                > " Afroafrykanin w Sopocie "
                > Afroamerykanin może łazić po plaży w Sopocie . Wolałabym , żeby ne łaził po
                > niej Murzyn .
                > Pozdrawiam .

                Skąd wiesz, że Amerykanin? Ala
                • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 00:21
                  ok :)
                  Afrykanin lub czarnoskóry facet / chłopak .
                  • ala100 Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 00:32
                    asiaasia1 napisała:

                    > ok :)
                    > Afrykanin lub czarnoskóry facet / chłopak .

                    Ja jestem z pokolenia, które używają słowa "facet" w znaczeniu raczej
                    lekceważącym. A
                    • asiaasia1 Re: Afroafrykanin w Spocie? 11.09.04, 00:38
                      Czyli z jakiego/ którego pokolenia , jeśli można spytać ?
                      Moje pokolenie całkiem ok reaguje na facet . Niezbyt eleganckie słówko ale do
                      lekceważenia bardzo daleko . Po prostu facet .
                      A może ziomek albo ziomal byłoby bardziej przyjacielskie ?:))))
                      Późno już , bzdury gadam :)))
      • ardjuna Autopoprawka 21.08.04, 14:47
        Po długim i bolesnym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że 'alterbiały' jest
        jednak wyrażeniem nieprecyzyjnym, albowiem określa tylko fakt, iż mamy do
        czynienia z kimś niebiałym; nie wiemy natomiast, w jakim sensie jest on
        niebiały. Proponuję zatem wykorzystanie następujących skrótów (język dąży wszak
        do skrótowości) opartych na łacinie, gdyż jest to język martwy, a zatem w miarę
        poprawny politycznie.
        Człowiek (homo sapiens) - HS (jeśli uważamy go za głupca, wtedy HI - homo
        insipiens)
        - biały (albus) - A
        - czarny (właśc. niger, ale że od tego pochodzi b. brzydkie amer. nigger, wobec
        tego użyjemy słowa zbliżonego znaczeniowo: pullus) - P
        - żółty (flavus) - F
        - czerwony (ruber) - R
        - oliwkowy (dot. Arabów itp.; oleaginus) - O
        - mieszany (mixtus) - M
        - diabli wiedzą jaki (diaboli sciunt qualis) - D
        Do tego dodamy ogólnie przyjęte łac. skróty oznaczające płeć wyrazów: m, f, n.
        Na plaży w Sopocie spotkałaś zatem, droga Alu, przypuszczalnie HSPm. Ty zaś
        jesteś HSAf, a ja - HIDm. W ten sposób wszystko jest jasne, proste i poprawnie
        politycznie.
        • zakrencik Ardjuno 21.08.04, 16:08
          Muszę cię zmartwić, ale w języku łacińskim 'diabeł' to 'antitheus':P Czyli
          nie 'diaboli sciunt qualis', a 'antithei qualis sciunt' (czasownik na końcu!).

          ps. A tak wogule to skąd ty znasz łacinę??
          • efedra Zakrenciku 21.08.04, 17:21
            zakrencik napisała:

            > Muszę cię zmartwić, ale w języku łacińskim 'diabeł' to 'antitheus':P Czyli
            > nie 'diaboli sciunt qualis', a 'antithei qualis sciunt' (czasownik na
            końcu!).
            >
            > ps. A tak wogule to skąd ty znasz łacinę??

            Zakrenciku, przepraszam ze sie wtrace, ale to, ze znasz jedno lacinskie slowo
            oznaczajace diabla, nie znaczy, ze znasz je wszystkie.
            Pewnie slyszalas o tym, ze diabel w kazdym jezyku ma wiele imion - w polskim
            tez. A skadze wzialby sie nasz rodzimy diabel, jesli nie od lacinskiego
            diabolusa?
            pzdr,
            e.
            P.S. W ogole, nie wogule.

            • ardjuna Re: Zakrenciku 21.08.04, 18:49
              Stokrotne dzięki za stanięcie murem. Będzie Ci to policzone w niebiesiech,
              przeurocza Efedryno, albo może raczej w czeluściach piekielnych, zważywszy na
              temat obrony :)
              pzdra
          • ardjuna Re: Ardjuno 21.08.04, 18:45
            zakrencik napisała:

            > Muszę cię zmartwić, ale w języku łacińskim 'diabeł' to 'antitheus':P Czyli
            > nie 'diaboli sciunt qualis', a 'antithei qualis sciunt' (czasownik na końcu!).

            Antitheus, jak sama nazwa wskazuje, to ktoś występujący przeciwko bogu
            (dowolnemu, dlatego piszę małą), a więc niekoniecznie tylko diabeł. Słowo
            zapewne z klasycznej łaciny (choć pierwsze widzę, prawdę mówiąc), a jak wiesz
            (może już przerabialiście), w starożytnym Rzymie raczej nie znano diabła w jego
            chrześcijańskim znaczeniu. 'Diabolus' (lub 'diabulus') to wytwór tzw. łaciny
            kościelnej, zapożyczenie z greki (diabolos = oszczerca). Od niego wziął się
            nasz 'diabeł', ang. 'devil', niem. 'Teufel' itd. Wiem, że w licku nie uczą
            średniowiecznej łaciny, przyjmij więc tę naukę jako mój skromny wkład w
            wykształcenie Przyszłości Narodu :)) [ze 'sciunt' na końcu też się nie
            zgadzam]

            > ps. A tak wogule to skąd ty znasz łacinę??

            Ze szkoły, Impubia cara, ze szkoły :)
            • zakrencik Re: Ardjuno 21.08.04, 19:34
              To słówko dla pewności sprawdziłam w słowniku i było tak, jak pisałam:) A co
              do 'sciunt' na końcu, to dlaczego miałoby być inaczej? Taki jest szyk
              łacińskich zdań. Przykładowo proste zdanie z jednym czasownikiem: 'Milites meos
              amo'. W tym i chyba we wszystkich zdaniach w moim zeszycie czasownik mamy na
              końcu.


              ps. Też mam łacinę w szkole:P
              • ardjuna Re: Ardjuno 21.08.04, 19:58
                zakrencik napisała:

                > To słówko dla pewności sprawdziłam w słowniku i było tak, jak pisałam:)
                > A co do 'sciunt' na końcu, to dlaczego miałoby być inaczej? Taki jest szyk
                > łacińskich zdań. Przykładowo proste zdanie z jednym czasownikiem: 'Milites
                meos amo'.

                "Kocham moich żołnierzy"... swoją drogą ciekawe... Chyba to Cezar pisał ;)
                Co do szyku zdań łacińskich, to bywa on różnisty, zważ choćby na takie krótkie
                zdanie (sam go nie wymyśliłem): Isti sciunt septem artes liberales. Albo: Hoc
                autem, quoniam illi quidem sciunt causam, hi vero minime: experti enim sciunt
                quidem quod est, propter quid autem nesciunt - żeby się ograniczyć do tych, co
                zwierają inkryminowany czasownik 'scire'.
                Nie ufaj tak bezgranicznie temu, co masz w zeszycie :)
                • zakrencik Re: Ardjuno 21.08.04, 22:21
                  ardjuna napisał:
                  > "Kocham moich żołnierzy"... swoją drogą ciekawe... Chyba to Cezar pisał ;)
                  > Co do szyku zdań łacińskich, to bywa on różnisty, zważ choćby na takie
                  krótkie
                  > zdanie (sam go nie wymyśliłem): Isti sciunt septem artes liberales. Albo: Hoc
                  > autem, quoniam illi quidem sciunt causam, hi vero minime: experti enim sciunt
                  > quidem quod est, propter quid autem nesciunt - żeby się ograniczyć do tych,
                  co
                  > zwierają inkryminowany czasownik 'scire'.
                  > Nie ufaj tak bezgranicznie temu, co masz w zeszycie :)

                  To zdanie z zeszytu wzięłam:) Prawdą jest, że czasownik nie zawsze na końcu,
                  ale w zdaniach bardziej skomplikowanych. Nawet w ACI mamy orzeczenie (w
                  bezokoliczniku zresztą) na końcu.
                  • ardjuna Re: Ardjuno 22.08.04, 10:13
                    zakrencik napisała:

                    > Nawet w ACI mamy orzeczenie (w bezokoliczniku zresztą) na końcu.

                    A.c.i. to zupełnie inna para kaloszy, zresztą 'na końcu' bywa raczej odmienna
                    część orzeczenia, nie bezokolicznik :) np.:
                    Amici librum mihi dono datum esse dicunt.
                    Homerum clarum poetam fuisse didicimus.
                    Te poetam esse sentio.
                    Et cetera...
                    Niemniej jednak cieszy, iż Przyszłość Naroduzajmuje się nie tylko angolem :))
                    • zakrencik Re: Ardjuno 22.08.04, 12:10
                      Nie tylko angolem i łaciną, ale także niemieckim i hiszpańskim:)
        • ala100 Re: Autopoprawka 21.08.04, 21:33
          ardjuna napisał:

          > Proponuję zatem wykorzystanie następujących skrótów (język dąży wszak
          >
          > do skrótowości) opartych na łacinie, gdyż jest to język martwy, a zatem w
          miarę
          >
          > poprawny politycznie.

          No, jak by Ci to powiedzieć. No, nie masz racji. Spróbuj to zastosować na
          wschód od Bugu.



          • ardjuna Re: Autopoprawka 22.08.04, 10:18
            ala100 napisała:

            > No, jak by Ci to powiedzieć. No, nie masz racji. Spróbuj to zastosować na
            > wschód od Bugu.

            Faktycznie... Tam raczej greki trzeba by użyć, jeśli już. No ale nie można
            wszak uszczęśliwić wszystkich jednoczześnie!
            Masz jakieś propozycje, bo sprawa jest nader ważka?
            • ala100 Re: Autopoprawka 22.08.04, 12:31
              ardjuna napisał:

              > ala100 napisała:
              >
              > > No, jak by Ci to powiedzieć. No, nie masz racji. Spróbuj to zastosować na
              >
              > > wschód od Bugu.
              >
              > Faktycznie... Tam raczej greki trzeba by użyć, jeśli już. No ale nie można
              > wszak uszczęśliwić wszystkich jednoczześnie!
              > Masz jakieś propozycje, bo sprawa jest nader ważka?

              Wygląda na to, że tylko kod kreskowy. Ala
              • ardjuna Re: Autopoprawka 22.08.04, 12:55
                ala100 napisała:

                > Wygląda na to, że tylko kod kreskowy. Ala

                Hm... Chyba na czołach, bo przedramion już kiedyś użyto w tym celu...
                • ala100 Re: Autopoprawka 22.08.04, 13:03
                  ardjuna napisał:

                  > ala100 napisała:
                  >
                  > > Wygląda na to, że tylko kod kreskowy. Ala
                  >
                  > Hm... Chyba na czołach, bo przedramion już kiedyś użyto w tym celu...

                  Rzeczywiście. W takim razie zrezygnujmy, bo jaki koń jest, każdy widzi.
                  • ardjuna Re: Autopoprawka 22.08.04, 13:11
                    ala100 napisała:

                    > Rzeczywiście. W takim razie zrezygnujmy, bo jaki koń jest, każdy widzi.

                    Tak. Chyba robimy narzędzie rolnicze z przyboru krawieckiego.
    • randybvain Afryk 21.08.04, 15:39
      Ja osobiscie stosuje neologizm Afryk i tyle.
      • efedra Re: Afryk 21.08.04, 17:23
        randybvain napisał:

        > Ja osobiscie stosuje neologizm Afryk i tyle.

        A jak mowisz o jego kobiecie?
        Afryka? Afryczka? Afrykini?
        • ala100 Re: Afryk 21.08.04, 21:44
          efedra napisała:

          > randybvain napisał:
          >
          > > Ja osobiscie stosuje neologizm Afryk i tyle.
          >
          > A jak mowisz o jego kobiecie?
          > Afryka? Afryczka? Afrykini?

          Wzburzyłaś Efedro mój feminizm! Jego kobiecie? A fe!

          W moim naturalnym środowisku mało jest ludzi egzotycznych. Tak to nazwę, z
          braku lepszego określenia. Nie jestem kobietą światową, ale nie tracę nadziei i
          stąd wziął się cały ten watek.

          Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słowem
          rasistowskim? Ala


          • zakrencik Re: Afryk 21.08.04, 22:27
            W nas - białych słowo 'Murzyn' nie wywołuje złych emocji, jednak dla tych
            właśnie Murzynów może być obraźliwe. Lecz jest w języku polskim pewno
            rozróżnienie. 'Murzyn' (z wielkiej litery) to niepogardliwe określenie czarnych
            jako rasy, zaś 'murzyn' (z małej) jest już obrazą. Chociaż, gdy mówimy nie
            idzie wydedukować o którego 'murzyna' nam chodzi:P
          • efedra Re: Afryk 21.08.04, 23:36
            ala100 napisała:

            > Wzburzyłaś Efedro mój feminizm! Jego kobiecie? A fe!

            Alu, droga feministko!
            Ja tylko - piszac o Murzynie... przepraszam... Afroamerykaninie, czy tez Afryku
            - przejelam na chwile jego mentalnosc. Tak - w jego rozumieniu to bedzie jego
            kobieta. Jego wlasnosc. W moim otoczeniu jest troche ludzi egzotycznych, wiec
            mowie to z cala odpowiedzialnoscia za slowo.

            > Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słowem
            > rasistowskim? Ala

            A co do Murzyna - wedlug mnie nie bylo to slowo rasistowskie, dopoki nie
            dobrali sie do niego specjalisci od poprawnosci politycznej. Teraz chyba jest.
            Pewnie wyczuwasz z tego, co pisze, ze na p.p. zgrzytam zebami i dostaje ciarek
            na plecach.
            pzdr,
            efedra

            • ala100 Re: Afryk 22.08.04, 12:58
              efedra napisała:



              > Ja tylko - piszac o Murzynie... przepraszam... Afroamerykaninie, czy tez
              >Afryku

              Jak Amerykanie, a w szczególności Afroamerykanie, nazywają Afroafrykanów?

              > A co do Murzyna - wedlug mnie nie bylo to slowo rasistowskie, dopoki nie
              > dobrali sie do niego specjalisci od poprawnosci politycznej. Teraz chyba jest.
              > Pewnie wyczuwasz z tego, co pisze, ze na p.p. zgrzytam zebami i dostaje
              ciarek
              > na plecach.
              > pzdr,

              Jestem za poprawnością polityczną, ale nie taką, która kradnie mi Murzyna! Bo
              nagle okazało się, że ja nie mam jak nazwać takiego człowieka, żeby się nie
              poczuć rasistką!

              Czy mam stosować opis słowny dokładny? Jak wtedy nie popaść w rasizm, zwracając
              uwagę na kolor skóry? Czarnoskóry Polak, czarnoskóry Francuz - może być, ale
              trzeba wiedzieć kto on jest. Sam Czarnoskóry nie przejdzie mi przez gardło. Ala
            • asiaasia1 Re: Afryk 10.09.04, 21:17
              " Alu, droga feministko!
              Ja tylko - piszac o Murzynie... przepraszam... Afroamerykaninie, czy tez Afryku
              - przejelam na chwile jego mentalnosc. Tak - w jego rozumieniu to bedzie jego
              kobieta. Jego wlasnosc. W moim otoczeniu jest troche ludzi egzotycznych, wiec
              mowie to z cala odpowiedzialnoscia za slowo "

              To nieprawdziwe o czym piszesz . Nie wiem , gdzie mieszkasz ale powtarzasz
              stereotypy . Mentalność Murzyna . Kobieta - jego własność . Dobre sobie ...
          • ardjuna Re: Afryk 22.08.04, 10:49
            ala100 napisała:

            > Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słowem
            > rasistowskim? Ala

            Jak wszystko, także i to zależy od kontekstu. Przysłowie (czyli tzw. mądrość
            narodu): Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść - niewątpliwie ma pewne cechy
            rasizmu. Ale takich cech dopatrują się niektórzy nawet w Tuwimowym "Murzynku
            Bambo"... 'Murzyć' oznaczało 'czernić', a więc Murzyn to "Uczerniony". Nie
            sądzę, by było to określenie utworzone złośliwie, po prostu podkreśla
            najbardziej widoczna cechę, że tak rzeknę, dystynktywną. Tak jak Niemiec
            to "niemy", ten który nie mówi po naszemu. Niemcy się za to nie obrażają.
            Polskojęzyczni czarnoskórzy za Murzyna - i owszem. Odbicie jakichś kompleksów?

            • ala100 Re: Afryk 22.08.04, 12:51
              ardjuna napisał:

              > ala100 napisała:
              >
              > > Nie będę dłużej owijać w bawełnę i zapytam wprost. Czy "Murzyn" jest słow
              > em
              > > rasistowskim? Ala
              >
              > Jak wszystko, także i to zależy od kontekstu. Przysłowie (czyli tzw. mądrość
              > narodu): Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść - niewątpliwie ma pewne
              cechy
              > rasizmu. Ale takich cech dopatrują się niektórzy nawet w Tuwimowym "Murzynku
              > Bambo"...

              Do tych przykadów dorzuciłabym jeszcze może "białego murzyna". Czy to wszystko?
              Tylko tyle? Czy to wystarczy żeby uznać słowo za rasistowskie?

              'Murzyć' oznaczało 'czernić', a więc Murzyn to "Uczerniony". Nie
              > sądzę, by było to określenie utworzone złośliwie, po prostu podkreśla
              > najbardziej widoczna cechę, że tak rzeknę, dystynktywną. Tak jak Niemiec
              > to "niemy", ten który nie mówi po naszemu. Niemcy się za to nie obrażają.
              > Polskojęzyczni czarnoskórzy za Murzyna - i owszem. Odbicie jakichś kompleksów?
              >

              Nie wiem czy to zrobili polskojęzyczni czarnoskórzy. Mnie się wydaje, że chyba
              mało polskojęzyczni. Nawiasem mówiąc Czarnoskórzy brzmią gorzej niż Murzyni. Ala

              • ardjuna Re: Afryk 22.08.04, 13:09
                ala100 napisała:

                > Do tych przykadów dorzuciłabym jeszcze może "białego murzyna". Czy to
                wszystko? Tylko tyle? Czy to wystarczy żeby uznać słowo za rasistowskie?

                Jak widać, niektórym wystarcza. Ale przecież nie musimy być pośród tych
                niektórych.

                > Nawiasem mówiąc Czarnoskórzy brzmią gorzej niż Murzyni. Ala

                Ciekawe... Czarnoskóry, czerwonoskóry - znacznie częściej używane u nas niż
                białoskóry, a nawet żółtoskóry... Wszystkie te określenia odnoszą się dla mnie
                tylko do barwy zewnętrznej powłoki człowieka.
                Ciekawe też - chyba tylko czarna rasa doczekała się u nas osobnego i (twierdzę
                jednak) neutralnego, ogólnego określenia 'Murzyn'. Czy są podobne określenia na
                rasę białą, żółtą lub czerwoną? Abstrahuję od 'Indianina' jako nazwy
                przyporządkowanej tylko kontkretnym dwóm kontynentom.
                • efedra Re: Afryk 22.08.04, 16:16
                  ardjuna napisał:

                  > Ciekawe... Czarnoskóry, czerwonoskóry - znacznie częściej używane u nas niż
                  > białoskóry, a nawet żółtoskóry...

                  Ta skora jest polskim wymyslem. W Ameryce - gdzie ten problem powstal z
                  oczywistych powodow - czarni sami o sobie mowia "czarni". Popularne jest nawet
                  ich haslo "black is beautiful". Jest m.in. Black History Month - miesiac
                  czarnej (a nie afroamerykanskiej) historii itp. Przyklady mozna mnozyc.
                  Afroamerykanin zrodzil sie w glowach walczacych dzialaczy murzynskich, ktorzy
                  musza cos robic, zeby dac sie poznac.
                  Normalny, zwykly Murzyn, rowniez ten wyksztalcony, ale niekoniecznie poprawny
                  politycznie, mowi o sobie Black (pewnie nawet pisze to duza litera, nie wiem).
                  Spotykam nieraz inteligentnych, blyskotliwych ludzi tej rasy, imponujacych mi
                  wiedza w swojej dziedzinie; nigdy nie slyszalam w ich ustach Afroamerykanina.
                  Jest tylko Black i nie ma w tym zadnego poczucia nizszosci, ani mniejszej
                  wartosci.
                  Wracajac do "czarnoskorego" - dla mnie to slowo brzmi okropnie - dlaczego
                  podkreslac te skore? Czyz "czarny" nie wystarczy? Komus w Polsce wydalo sie to
                  chyba poprawne politycznie.
                  Ufff, na ten temat mozna by dlugo...
                  pzdr,
                  e.
                  • ardjuna Re: Afryk 22.08.04, 16:57
                    efedra napisała:

                    > Ta skora jest polskim wymyslem. W Ameryce - gdzie ten problem powstal z
                    > oczywistych powodow - czarni sami o sobie mowia "czarni". Popularne jest
                    nawet ich haslo "black is beautiful".

                    No, pamiętam też "Black Power" oraz "Czarne Pantery" :)

                    > Normalny, zwykly Murzyn, rowniez ten wyksztalcony, ale niekoniecznie poprawny
                    > politycznie, mowi o sobie Black

                    Bo Murzyn może tak o sobie, ale możliwe, że w ustach White'a :) brzmi to
                    obelżywie :))

                    > Wracajac do "czarnoskorego" - dla mnie to slowo brzmi okropnie - dlaczego
                    > podkreslac te skore? Czyz "czarny" nie wystarczy?

                    Pewnie, że wystarczy! Przecież Black is beautiful! (Szczególnie typ HSPf,
                    podtyp 'czekoladka', wedle Typologii Ardjuny) :)))

                    > Ufff, na ten temat mozna by dlugo...

                    ...i namiętnie, a to jest forum ortograficzne tylko!
                    pzdra
                    :)
        • randybvain Charna:^) 27.08.04, 17:53
          Znajoma Czarna twierdzi, ze to ladnie brzmi .
          • ala100 Re: Charna:^) 29.08.04, 19:34
            randybvain napisał:

            > Znajoma Czarna twierdzi, ze to ladnie brzmi .

            Samo słowo - owszem. Ale w zdaniu - ciagle nie.

            Na przykład zdanie: "Studiowałam kiedys z pewnym Czarnym z Zairu" jest według
            mnie okropne, zwłaszcza gdy się je tylko słyszy, a nie widzi. Dużo lepsze
            jest: "Studiowałam kiedys z pewnym Murzynem z Zairu".

            Dziwne, ale ciągle nie mam oporów, żeby o Afroafrykanach mówić Murzyni, a o
            Arfoamerykanach - to juz tak. Ktos mi ostro pomajstrował przy moim idiolekcie i
            ja bym chciała wiedzieć - kto?

            Ciekawa jestem również, czy np. Australijczycy maja podobne problemy z
            Aborygenami? Czy mogą ich informacyjnie nazywać Aborygenami, czy może już muszą
            opisowo,np. "potomkowie rdzennych mieszkańców Australii" czy jakos tak? Ala

            • efedra Re: Charna:^) 01.09.04, 03:58
              ala100 napisała:

              > Ciekawa jestem również, czy np. Australijczycy maja podobne problemy z
              > Aborygenami? Czy mogą ich informacyjnie nazywać Aborygenami, czy może już
              muszą opisowo,np. "potomkowie rdzennych mieszkańców Australii" czy jakos tak?

              Alu, zapytalam o to znajomego Polaka mieszkajacego w Australii, tylko - z
              pamieci - sformulowalam to jako "oryginalni mieszkancy Australii". Napisal:
              Toz to sa synonimy! ab origen = od poczatku.
              Przed wprowadzeniem poprawnosci politycznej mowiono o nich blacks albo abos.
              Ale super wrazliwi Australijczycy uzywaja czasem terminu: original land owners.
              A wiec masz odpowiedz ze zrodla.
              pzdr,
              efedra
              • ala100 Dziękuję! 01.09.04, 10:39
                efedra napisała:

                > ala100 napisała:
                >
                > > Ciekawa jestem również, czy np. Australijczycy maja podobne problemy z
                > > Aborygenami? Czy mogą ich informacyjnie nazywać Aborygenami, czy może już
                >
                > muszą opisowo,np. "potomkowie rdzennych mieszkańców Australii" czy jakos tak?
                >
                > Alu, zapytalam o to znajomego Polaka mieszkajacego w Australii, tylko - z
                > pamieci - sformulowalam to jako "oryginalni mieszkancy Australii". Napisal:
                > Toz to sa synonimy! ab origen = od poczatku.
                > Przed wprowadzeniem poprawnosci politycznej mowiono o nich blacks albo
                abos.
                >
                > Ale super wrazliwi Australijczycy uzywaja czasem terminu: original land
                owners.
                > A wiec masz odpowiedz ze zrodla.
                > pzdr,
                > efedra

                "Original land owners" - chyba nie chodzi o pierwotnych posiadaczy ziemskich?
                Żartowałam. Więc jednak - rdzenni mieszkańcy Australii, bo chyba tak to należy
                przetłumaczyć.

                Australia daleko, więc może Aborygeni się w polszczyźnie ostaną.

                Murzyni, to też staropolski synonim Czarnych. Nikomu do niedawna nie
                przeszkadzał. Dlaczego zaczął przeszkadzać? Ja tak sobie myślę, że to z powodu
                lenistwa tłumaczy i nadużywania automatycznych translatorów z polskiego na
                angielski i równie automatycznego przenoszenia amerykańskich fobii językowych
                na nasz teren. Bez żadnego wyczucia niuansów.

                A Czarni już atakują. Jeszcze nie w telewizji, ale już na forach się ich
                spotyka i to nie w dawnym negatywnym znaczeniu, ale własnie w poprawnościowym.
                Ostatnio widziałam na forum Feminizm. Ja protestuję. To jest gwałt na moich
                przyzwyczajeniach językowych. Ala
            • asiaasia1 Re: Charna:^) 10.09.04, 13:31
              "Na przykład zdanie: "Studiowałam kiedys z pewnym Czarnym z Zairu" jest według
              mnie okropne, zwłaszcza gdy się je tylko słyszy, a nie widzi. Dużo lepsze
              jest: "Studiowałam kiedys z pewnym Murzynem z Zairu".

              Wtedy mówisz :
              Studiowałam z Afrykaninem z Zairu .
              Tak jak :
              Studiowałam z Polakiem z Warszawy .
              Studiowałam z Amerykaninem z Bostonu .
              • efedra Re: Charna:^) 10.09.04, 15:52
                asiaasia1 napisała:

                > "Na przykład zdanie: "Studiowałam kiedys z pewnym Czarnym z Zairu" jest
                według
                > mnie okropne, zwłaszcza gdy się je tylko słyszy, a nie widzi. Dużo lepsze
                > jest: "Studiowałam kiedys z pewnym Murzynem z Zairu".
                >
                > Wtedy mówisz :
                > Studiowałam z Afrykaninem z Zairu .
                > Tak jak :
                > Studiowałam z Polakiem z Warszawy .
                > Studiowałam z Amerykaninem z Bostonu .

                A ja w takim przypadku mowie: Studiowalam z chlopakiem z Zairu. Wszyscy wiedza,
                jakiego on byl koloru, bo gdyby przypadkiem sie zdarzylo, ze na studiach w
                Polsce byl bialy z Zairu, to mowilabym, jako o rzeczy niezwyklej: Studiowalam z
                bialym chlopakiem z Zairu.
                A Twoje przyklady sa jakies sztuczne. Nikt tak nie mowi.
                pzdr,
                efedra
                • asiaasia1 Re: Charna:^) 10.09.04, 20:33
                  "A Twoje przyklady sa jakies sztuczne. Nikt tak nie mowi."
                  pzdr,

                  Jak mam określić kolegę z Bostonu , który był Amerykaninem ? Opowiadam
                  rodzicom i mówię : " Michael był Amerykaninem ....( był )z Bostonu " . Mógł
                  być , nie wiem , z Nowego Jorku i to zmieniałoby już postać rzeczy .
                  On pewnie mówił rodzicom : " Poznałem Polkę , ( jest ) z Warszawy " . Warsaw
                  coś tam jego rodzicom mówi a Pcim Dolny nie za bardzo :)))

                  Można powiedzieć : " chłopakiem , kolegą , Afrykaninem "z Zairu , byle nie z
                  murzynem , proszę .
                  Pozdrawiam również .
    • ala100 No to ja to 22.08.04, 20:29
      czarno widzę!

      Co z tego, że zgodziliśmy sie co do tego, że Murzyn jest słowem neutralnym,
      jeśli i tak normy poprawnościowe przychodzą do nas zza oceanu?

      Tam są szkoleni apostołowie poprawności politycznej albo stamtąd przyjeżdżają
      szkolący. Już to widzę, jak uznają Czarnego za słowo poprawne politycznie. To
      już wolę Afryk. Ala
      • ardjuna Re: No to ja to 22.08.04, 20:42
        ala100 napisała:

        > czarno widzę!
        >
        > Co z tego, że zgodziliśmy sie co do tego, że Murzyn jest słowem neutralnym,
        > jeśli i tak normy poprawnościowe przychodzą do nas zza oceanu?
        > Tam są szkoleni apostołowie poprawności politycznej albo stamtąd przyjeżdżają
        > szkolący. Już to widzę, jak uznają Czarnego za słowo poprawne politycznie.

        Czniaj, Pani, zaocean... My są tu, na ziemi naszej przaśnej a lubej, i nie
        będzie nam jakiś zaoceanny dyktował, jak ozorami naszemi pytlowac mamy!
      • asiaasia1 Re: No to ja to 10.09.04, 13:47
        "czarno widzę!

        Co z tego, że zgodziliśmy sie co do tego, że Murzyn jest słowem neutralnym,
        jeśli i tak normy poprawnościowe przychodzą do nas zza oceanu? "

        Niekoniecznie zza oceanu .
        W historycznych , polskich słownikach można znależć " murzę / murzyć ", który
        jest , jak najbardziej , polskim czasownikiem . Nie oznacza on niestety niczego
        neutralnego , wręcz przeciwnie .
        Pozdrawiam .
    • jacklosi Re: Afroafrykanin 25.08.04, 15:11
      Proponuję: czarnoskóry zawodnik, albo jeszcze lepiej: zawodnik w czerwonych
      spodenkach. Tak zwykle sprawozdawcy sportowi określają Murzynów (murzynów?).
      JK
      • alexxx Re: Afroafrykanin 01.09.04, 13:02
        Dyskusja raczej z gatunku jałowych, niestety...
        Nie wydaje Wam się Drodzy Puryści językowi, że należałoby zapytać samych
        zainteresowanych o ich odczucia?
        • ala100 Re: Afroafrykanin 01.09.04, 14:45
          alexxx napisała:

          > Dyskusja raczej z gatunku jałowych, niestety...
          > Nie wydaje Wam się Drodzy Puryści językowi, że należałoby zapytać samych
          > zainteresowanych o ich odczucia?

          Na to własnie po cichu liczę. Że zgłosi się ktoś taki polskojęzyczny. Ala
          • efedra Re: Afroafrykanin 01.09.04, 15:34
            ala100 napisała:

            > alexxx napisała:
            >
            > > Dyskusja raczej z gatunku jałowych, niestety...
            > > Nie wydaje Wam się Drodzy Puryści językowi, że należałoby zapytać samych
            >
            > > zainteresowanych o ich odczucia?
            >
            > Na to własnie po cichu liczę. Że zgłosi się ktoś taki polskojęzyczny. Ala

            Zglosic pewnie sie nie zglosi, ale jest w Chicago Polak pochodzenia
            afroamerykanskiego - znany pewnie wielu ludziom w Polsce dawny dzialacz
            Solidarnosci, Janusz Majewski, syn Polki i czarnego zolnierza amerykanskiego.
            Przeszedl tu cala ewolucje poczucia tozsamosci - przez probe pelnego wejscia do
            spolecznosci murzynskiej (on tak nie mowi), poprzez niepewnosc, do
            stwierdzenia, ze jednak jest Polakiem z jakas tam domieszka.
            On mowi o Czarnych, ktorych w dalszym ciagu lubi, ale ocenia dosc krytycznie -
            Czarni. Tak samo mowi o swoim poczuciu wtedy, kiedy staral sie z nimi
            utozsamic. Jego syn zreszta to zrobil i jest w tej chwili Czarnym.
            To wprawdzie przypadek bardzo nietypowy, ale moze cos wniesie do dysusji.
            pzdr,
            efedra
            • alexxx Re: Afroafrykanin 01.09.04, 16:09
              Wiesz, Janusz Majewski nie jest chyba dobrym przykładem.
              Wydaje mi się, że jego "brak poczucia tożsamości" (jeżeli takowy miał w ogóle
              miejsce)wziął się raczej z faktu, że nie wychowywał się w domu rodzinnym i
              zwyczajnie nie miał mu kto tej tożsamości "zaszczepić". Z tego też powodu całe
              jego życie jest pasmem poszukiwań.
              Poza tym czarnym się nie zostaje - czarnym się jest.
              Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne i
              powinno się go zakazać.
              • ala100 Re: Afroafrykanin 01.09.04, 17:07
                alexxx napisała:

                > Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne
                i
                >
                > powinno się go zakazać.

                Czy pisany dużą literą też Dlaczego to tak odbierasz? Możesz być bardziej
                elokwentny? Ala
                • alexxx Re: Afroafrykanin 01.09.04, 18:26
                  Droga alu100,

                  A co ma "odbieranie" do elokwencji?
                  A tak by the way - jak powiesz "murzyn" wielką literą?
                  Jeżeli jakieś słowo ma wydźwięk pejoratywny to nie jest chyba istotne czy
                  piszesz je wielką literą czy małą - nieprawdaż?
              • ja22ek Re: Afroafrykanin 01.09.04, 17:17
                alexxx napisała:

                > Poza tym czarnym się nie zostaje - czarnym się jest.

                W pewnej książce ("Światłość w sierpniu" chyba) występuje wstrząsająca
                postać "murzyna", który staje się czarnym (właściwie "staje się go" czarnym -
                taka presja społeczeństwa). Krwi murzyńskiej 12,5% ledwo, więc śmiało mógłby
                uchodzić za białego. Wprawdzie to tylko książka, ale wydaje mi się, że Twoje
                stwierdzenie jest nieprawdziwe, jak większość tego typu haseł.

                >Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne i
                >powinno się go zakazać.

                No tak, od początku czułem, że chodzi Ci o wdrażanie nowomowy, i to najlepiej
                przy użyciu środków przymusu. Jednak słowo "Murzyn" jest naprawdę obojętne
                emocjonalnie.

                Kilkadziesiąt lat temu toczyła się w Polsce podobna dyskusja na temat
                słowa "chłop", które niektórzy traktowali jako obraźliwe. Warto zapoznać się z
                opinią Doroszewskiego na ten temat w tomie "O kulturę języka".

                Pozdrawiam
                Jazzek
                • ala100 Re: Afroafrykanin 01.09.04, 18:12
                  ja22ek napisał:

                  > alexxx napisała:
                  >
                  > > Poza tym czarnym się nie zostaje - czarnym się jest.
                  >
                  > W pewnej książce ("Światłość w sierpniu" chyba) występuje wstrząsająca
                  > postać "murzyna", który staje się czarnym (właściwie "staje się go" czarnym -
                  > taka presja społeczeństwa). Krwi murzyńskiej 12,5% ledwo, więc śmiało mógłby
                  > uchodzić za białego.

                  Może i ledwo, ale za to jak dokładnie! To chyba nie Twoje obliczenia?

                  >
                  > No tak, od początku czułem, że chodzi Ci o wdrażanie nowomowy, i to najlepiej
                  > przy użyciu środków przymusu. Jednak słowo "Murzyn" jest naprawdę obojętne
                  > emocjonalnie.

                  Zaraz, zaraz, może Alexxx ma jakieś własne doświadczenia? Na co, nie ukrywam,
                  liczę.

                  >
                  > Kilkadziesiąt lat temu toczyła się w Polsce podobna dyskusja na temat
                  > słowa "chłop", które niektórzy traktowali jako obraźliwe.

                  A co miałoby być mniej obraźliwe? Wieśniak, rolnik, robotnik rolny? Ala
                  • ardjuna Re: Afroafrykanin 01.09.04, 18:56
                    ala100 napisała:

                    > A co miałoby być mniej obraźliwe? Wieśniak, rolnik, robotnik rolny?

                    No, właśnie postulowano 'rolnika' zamiast 'chłopa' - że to niby bardziej pasuje
                    do "wiejskiej klasy pracującej". A pierwszy był chyba tow. Lenin, który raczył
                    był stwierdzić, że w Rossii mużyków uże niet, a są za to 'ziemiedielcy', czyli
                    rolnicy właśnie. Doroszewski pięknie bronił 'chłopa' w swych "Rozmowach o
                    języku", ale, jak widać, nie na wiele się to zdało - rolnik wciąż żywy,
                    szczególnie w środkach masowego przekazu.
                • alexxx Re: Afroafrykanin 01.09.04, 19:10

                  ja22ek napisał:

                  "...W pewnej książce ("Światłość w sierpniu" chyba) występuje wstrząsająca
                  postać "murzyna", który staje się czarnym (właściwie "staje się go" czarnym -
                  taka presja społeczeństwa). Krwi murzyńskiej 12,5% ledwo, więc śmiało mógłby
                  uchodzić za białego. Wprawdzie to tylko książka, ale wydaje mi się, że Twoje
                  stwierdzenie jest nieprawdziwe, jak większość tego typu haseł..."

                  Książki nie znam, więc nie mogę się wypowiedzieć na jej temat obiektywnie.
                  Natomiast Twoje stwierdzenie, że "śmiało mógłby uchodzić za białego" sugeruje w
                  jakim tonie owa książka jest utrzymana. Czy uchodzenie za białego, bądź bycie
                  białym to jakiś rodzaj nagrody? Nie wydaje mi się.
                  Moje wnioski są takie: Presję przede wszystkim wywarła biała część
                  społeczeństwa (bo bycie białym jest bardzo cool)więc bohater też chciał być
                  cool, ale tego nie akceptowała czarna częśc społeczenstwa.
                  No, ale to takie moje luźne uwagi, bo ksiąkii nie znam.
                  Moim zdaniem historia baaardzo naciągana, chociażby z powodu takiego, że jak
                  żyję nie spotkałam czarnego, który chciał być biały (no może oprócz M.
                  Jacksona - ale jeego za czarnego się nie uważa:):):)

                  Poza tym na jakiej podstawie sądzisz, że nie piszę prawdy stwierdzając,
                  że "czarnym się nie zostaje tylko się jest"??? To nie hasło tylko fakt. A może
                  znasz kogoś kto czarnym został? Poproszę przykłady.
                  Słowo "murzyn" nie jest obojętne emocjonalnie dla samych zainteresowanych i
                  chociażby dlatego nie powinno się go używać, bez względu na opinię
                  Doroszewskiego. I jeśli mógłbyś to uszanować byłoby miło.

                  A tak w ogóle to z czym kojarzy Ci się np. "biały murzyn ", albo
                  określenie "śmierdzi jak z murzyńskiej chaty"???
                  Nie wydaje mi się żeby to było emocjonalnie obojętne i pochlebne.

                  Pozdrawiam.



                  • ardjuna Re: Afroafrykanin 01.09.04, 22:03
                    alexxx napisała:


                    > Słowo "murzyn" nie jest obojętne emocjonalnie dla samych zainteresowanych i
                    > chociażby dlatego nie powinno się go używać, bez względu na opinię
                    > Doroszewskiego.

                    No dobra, jakie zatem propozycje zastąpienia paskudnego epitetu 'M/murzyn' ma
                    rzecznik/czka zainteresowanych? Bo moje propozycje w miarę neutralnych oznaczeń
                    literowych zostały odrzucone :))
                    • alexxx Re: Afroafrykanin 01.09.04, 22:10
                      A co powiedziałabyś na to, jeśli okazałoby się, że nie jestem li i jedynie
                      rzecznikiem tylko zainteresowanym?
                      :):):)
                      Czarny jest ok.:)
                      • ardjuna Re: Afroafrykanin 01.09.04, 22:20
                        alexxx napisała:

                        > A co powiedziałabyś na to, jeśli okazałoby się, że nie jestem li i jedynie
                        > rzecznikiem tylko zainteresowanym?
                        > :):):)
                        > Czarny jest ok.:)

                        Powiedziałbym: Oto wreszcie kompetentna osoba! :)
                        Skoro Czarny jest ok, to problem mamy ze łba. Uffff!
                        (Może teraz czepimy się innej jakiejś rasy...)
                        pzdra
                      • ala100 Re: Afroafrykanin 01.09.04, 23:50
                        alexxx napisała:

                        > A co powiedziałabyś na to, jeśli okazałoby się, że nie jestem li i jedynie
                        > rzecznikiem tylko zainteresowanym?
                        > :):):)
                        > Czarny jest ok.:)

                        Tak coś czułam.

                        W kwestii zasadniczej, przyznaje - trudno mi zrozumieć, że odczuwasz Czarnego
                        jako słowo mniej rasistowskie, bo ja akurat na odwrót. Myslę, że podobnie jak
                        większość nie czarnych.

                        Rozumiem, że rasistowskie powiedzenia skaziły Murzyna i się źle kojarzy. Będę
                        musiała przejść bolesną reedukację, bo póki co, Czarny też mi się kojarzy
                        niedobrze.

                        Pozdrawiam. Ala


                        • ja22ek Re: Afroafrykanin 03.09.04, 16:47
                          ala100 napisała:

                          > W kwestii zasadniczej, przyznaje - trudno mi zrozumieć, że odczuwasz Czarnego
                          > jako słowo mniej rasistowskie, bo ja akurat na odwrót. Myslę, że podobnie jak
                          > większość nie czarnych.

                          Ja mam bardzo podobne odczucia. Choć po chwili zastanowienia akceptuję
                          czarnego - na wzór białego.

                          J22
                      • ja22ek Re: Afroafrykanin 03.09.04, 16:49
                        alexxx napisała:

                        > nie jestem li i jedynie rzecznikiem tylko zainteresowanym

                        Wracając do spraw gramatycznych, to czy mogłabyś objaśnić, co znaczy 'li' w tym
                        zdaniu? Gdzie się tak mówi?

                        J22
                      • jacklosi Re: Afroafrykanin 16.09.04, 11:38
                        Szanowny Alexxksie,
                        czy nie przekonuje Cię, że zamiana kaleki na inwalidę, tegoż na
                        niepełnosprawnego, a tegoż z kolei na sprawnego inaczej, nic nie daje? Bo
                        określenie samo w sobie nie jest pejoratyne, ono jest pejoratywne razem z
                        obiektem, które określa. Jakkolwiek kalekę nazwać, pozostanie on inwalidą,
                        ślepy nie przestanie widzieć, Rom pozostanie Cyganem, a Czarny - Murzynem. Póki
                        Czarni Amerykanie są przez białych źle odbierani - a widocznie są - to
                        zastąpienie jednego słowa innym tego wizerunku nie zmienią.
                        A rzecz druga: Nigger jest określeniem pejoratywnym, i nie ma tu kwestii. Ale
                        tłumacząc Niggra wprost na Murzyna popełniasz (i pewnie nie tylko Ty) błąd,
                        polegający na tym właśnie, że Murzyn po polsku nie ma tak samo pejoratywnego
                        znaczenia jak Nigger. Czy ma w ogóle i w jakim stopniu, i dla kogo, to odrębne
                        kwestie, na które odpowiedzi nie znam. Może mieć słowo Murzyn negatywny
                        oddźwięk w paru określonych kontekstach, ale na pewno nie totalnie. Twoje
                        przykłady funkcjonowania tego słowa też są średnie, bo biały murzyn odwołuje
                        się do zamierzchłego statusu czarnych niewolników, za który dzisiejsi Murzyni
                        nie za bardzo odpowiadają, a to o śmierdzeniu jak w murzyńskiej wiosce to
                        jakieś nowum, o którym dotychczas nie słyszałem. Słyszałem tylko, że w Wąchocku
                        jest czyste powietrze, bo tamtejszy sołtys nie otwiera okien w swojej chałupie.
                        Czy to powód, żeby zmienić nazwę Wąchocka?
                        A co powiesz na powiedzenie: ciemno, jak u Murzyna w dupie? Czy jest ono dla
                        Murzynów obraźliwe i ewentualnie dlaczego?
                        Spytajmy zainteresowanych.
                        JK
                  • ja22ek Re: Afroafrykanin 02.09.04, 19:34
                    alexxx napisała:

                    >Książki nie znam, więc nie mogę się wypowiedzieć na jej temat obiektywnie.
                    >Natomiast Twoje stwierdzenie, że "śmiało mógłby uchodzić za białego" sugeruje w
                    >jakim tonie owa książka jest utrzymana. Czy uchodzenie za białego, bądź bycie
                    >białym to jakiś rodzaj nagrody?

                    Raczej chodzi w tej książce o to, że posiadanie czarnego pradziadka jako
                    jedynego niebiałego przodka to rodzaj piętna. Facet po prostu jest biały
                    (przynajmniej ja tak to zrozumiałem), ale że jego pochodzenie jest znane,
                    traktowany jest jak Murzyn. Czyli wiadomo jak - w tamtym kraju, w tamtym
                    okresie...

                    >Poza tym na jakiej podstawie sądzisz, że nie piszę prawdy stwierdzając,
                    >że "czarnym się nie zostaje tylko się jest"??? To nie hasło tylko fakt. A może
                    >znasz kogoś kto czarnym został? Poproszę przykłady.

                    Czy chodzi o kolor skóry czy o psychikę? Jeśli o sam kolor, to faktycznie masz
                    rację, czarnym się jest. Choć myśl o mulatach i jeszcze
                    bardziej "rozwodnionych" potomkach wskazuje, że w pewnym momencie cała
                    dyskusja, że ktoś ma skórę taką, a inny siaką, traci sens. Tak jak nie
                    dyskutuje się zanadto o kolorze włosów (choć powszechnie wiadomo, że rudzi są
                    fałszywi, brunetki namiętne, a blondyni niemądrzy).

                    > Słowo "murzyn" nie jest obojętne emocjonalnie dla samych zainteresowanych i
                    > chociażby dlatego nie powinno się go używać, bez względu na opinię
                    > Doroszewskiego. I jeśli mógłbyś to uszanować byłoby miło.

                    A z opinią Doroszewskiego o chłopach warto się mimo wszystko zapoznać! Co do
                    wartości emocjonalnej słowa "murzyn" dla samych czarnych, to jest temat na
                    dłuższy esej, który chciałbym napisać... Tylko tyle powiem, że mechanizm
                    niechęci do tego słowa jest psychologicznie zrozumiały, ale - moim zdaniem -
                    lepszym tu podejściem jest hasło "murzyn to brzmi dumnie!" niż eliminowanie z
                    języka jednego z niewielu nieobraźliwych słów dotyczących ciemnoskórych.

                    > A tak w ogóle to z czym kojarzy Ci się np. "biały murzyn"

                    Kojarzy mi się oczywiście z okresem, kiedy Murzyni bywali zmuszani do pracy
                    niewolniczej. Owo określenie jest świadectwem językowym tamtych haniebnych
                    czasów. Czy sądzisz, że ono jest nagminnie stosowane w codziennej mowie?

                    > określenie "śmierdzi jak z murzyńskiej chaty"???

                    Z polskim rasizmem. Nie jest to jakiś polski idiom, bo pierwszy raz się z takim
                    określeniem spotykam.

                    > Nie wydaje mi się żeby to było emocjonalnie obojętne i pochlebne.

                    A co sądzisz o wierszyku:
                    "Jacek-placek na oleju
                    mama krzyczy ty złodzieju"

                    Nie wydaje mi się, żeby imię Jacek było emocjonalnie obojętne i pochlebne.

                    Jak widzisz, to nie samo słowo jest pejoratywne, tylko zespół steteotypów
                    związanych z czarnymi. I to ze stereotypami i w ogóle rasistowską głupotą w
                    Polsce trzeba walczyć, a nie ze słowami.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    Jacek
                    • alexxx Re: Afroafrykanin 03.09.04, 13:53

                      ja22ek napisał:

                      "...Raczej chodzi w tej książce o to, że posiadanie czarnego pradziadka
                      jedynego niebiałego przodka to rodzaj piętna..."

                      No to chyba racja, co do tonu owej książki, byla po mojej stronie.Mam rację?

                      i dalej ja22ek pisze:

                      "...Czy chodzi o kolor skóry czy o psychikę? Jeśli o sam kolor, to faktycznie
                      masz rację, czarnym się jest..."
                      Ale o czym Ty mówisz? Czy będąć np. żółtym psychicznie czujesz się, bo ja wiem,
                      czerwony? Albo będąc białym czujesz się czarnym (lub na odwrót)??? Nie sądzę.
                      To raczej trąci schizofrenią:)
                      I zaręczam Ci, że biały zawsze czuje się białym, czarny czarnym itd.
                      Proponuję nie doszukiwać się drugiego dna tam gdzie go nie ma.
                      Tak, że nadal uważam, że czarnym się nie zostaje tylko się jest od narodzin do
                      śmierci (psychicznie, fizycznie, mentalnie i jakkolwiek jeszcze).

                      "...Choć myśl o mulatach i jeszcze bardziej "rozwodnionych" potomkach
                      wskazuje,że w pewnym momencie cała dyskusja, że ktoś ma skórę taką, a inny
                      siaką, traci sens. Tak jak nie dyskutuje się zanadto o kolorze włosów (choć
                      powszechnie wiadomo, że rudzi są fałszywi, brunetki namiętne, a blondyni
                      niemądrzy).."

                      Wybacz, ale nie widzę tu kompletnie żadnego związku. Co ma stereotyp dotyczący
                      blondynki do kwestii nazewnictwa mulata czy metysa? Gdzie widzisz związek?


                      "...Tylko tyle powiem, że mechanizm
                      niechęci do tego słowa jest psychologicznie zrozumiały..."

                      No, to doszliśmy do porozumienia:)
                      Chyba...

                      "...ale - moim zdaniem -
                      lepszym tu podejściem jest hasło "murzyn to brzmi dumnie!" niż eliminowanie
                      z języka jednego z niewielu nieobraźliwych słów dotyczących ciemnoskórych..."

                      Ja tu czegoś nie rozumiem. Najpierw piszesz, że "mechanizm niechęci jest
                      psychologicznie zrozumiały", a potem ,że jest to jedno z niewielu
                      nieobraźliwych słów. To jak właściwie jest??? Zdecyduj się.


                      "...A co sądzisz o wierszyku:
                      Jacek-placek na oleju
                      mama krzyczy ty złodzieju"
                      Nie wydaje mi się, żeby imię Jacek było emocjonalnie obojętne i pochlebne..."

                      Jeśli mam się ustosunkowac to zadam Ci takie pytanie: czy nazwałbyś w Polsce
                      swojego syna imieniem Alfons?
                      Imię jak imię - powstaje tylko pytanie czy to imię bynajmiej nie ośmiesza i czy
                      jest z gatunku takich sobie obojętnych???
                      Syna Jacka każdy zaakceptuje, syna Alfonsa już chyba nie bardzo. I jak widzisz
                      nie jest to kwestia wierszyka.
                      Tak samo sprawa ma sie z "murzynem".


                      "...I to ze stereotypami i w ogóle rasistowską głupotą w
                      Polsce trzeba walczyć, a nie ze słowami."

                      A czym objawia się ta głupota? Czy przypadkiem nie słowami???


                      Pozdrawiam:)




                      • ja22ek Re: Afroafrykanin 03.09.04, 16:44
                        alexxx napisała:

                        >No to chyba racja, co do tonu owej książki, byla po mojej stronie.Mam rację?

                        Wydaje mi się, że nie. Ale ja nie znam dokładnie Twoich myśli, a Ty wcale nie
                        znasz książki...

                        >Ale o czym Ty mówisz? Czy będąć np. żółtym psychicznie czujesz się, bo ja wiem
                        >czerwony?

                        Mówię o tym, że ludzie tacy jak opisywani w tej książce mają wybór (choć
                        niekoniecznie mają możliwość z niego skorzystać). Mogą być biali, mogą być
                        czarni. Może nie ma ich wiele, ale stanowią problem dla czarno-biało-żółtego
                        widzenia świata.

                        > I zaręczam Ci, że biały zawsze czuje się białym, czarny czarnym itd.

                        A jak się wg Ciebie czuje 3/4 biały 1/4 czarny?

                        >Wybacz, ale nie widzę tu kompletnie żadnego związku. Co ma stereotyp dotyczący
                        >blondynki do kwestii nazewnictwa mulata czy metysa? Gdzie widzisz związek?

                        Bo kolor włosów - jak kolor skóry - w zasadzie się otrzymuje na całe życie.
                        Wprawdzie kobiety go zafałszowują... Ale ale, czy uważasz także słowa 'mulat'
                        i 'metys' za negatywnie nacechowane?

                        > Ja tu czegoś nie rozumiem. Najpierw piszesz, że "mechanizm niechęci jest
                        > psychologicznie zrozumiały", a potem ,że jest to jedno z niewielu
                        > nieobraźliwych słów. To jak właściwie jest??? Zdecyduj się.

                        Jest psychologicznie zrozumiałe, że czarni nie lubią słowa 'murzyn'. Tak jak
                        ślepi nie lubią słowa 'ślepy'. Powiedzmy, że słowo 'ślepy' jest pejoratywne -
                        bo wchodzi w wiele związków wyrazowych o negatywnym zabarwieniu. Dlatego ślepi
                        nazwali się 'niewidomi'. Teraz jednak dochodzą do wniosku, że 'niewidomy' jest
                        też obraźliwe, i nazywają się niewidzącymi. To może być ucieczka donikąd, bo
                        jeśli stereotyp powędruje za określeniem, to cała operacja na nic.

                        Słowo 'murzyn' jednak - dla nie-czarnych, czy ich znacznej części - obraźliwe
                        nie jest. Jeśli ktoś chce dopiec czarnemu, to ma do dyspozycji wiele gorszych
                        słów. Przynajmniej się nie spotkałem z użyciem słowa 'murzyn' - samego - w celu
                        obrażenia kogokolwiek. Dlatego sądzę, nawet jeśli uważasz murzyna za określenie
                        pejoratywne, to jest to zaledwie blady cień pejoratywności prawdziwych słów
                        obraźliwych. I stąd moja propozycja, żeby słowo oswoić, a nie odrzucić. Może
                        słyszałaś ostatnio historię o polskim raperze z Chicago. Polonusi napadli na
                        niego, że jakaś jego "pieśń" naszpikowana jest obraźliwym słowem "polak". A on
                        na to, że chce przywrócić temu słowu godność. Uważam, że o wiele łatwiej jest
                        utrzymać (przywrócić)emocjonalną obojętność słowa "murzyn", niż je tępić.

                        Inna sprawa, że określenie "czarny" jest jednak lepsze niż "murzyn". Bo jak nie
                        ma rzeczownika na ludzi białych ani na żółtych, to dla symetrii nie powinno się
                        też używać rzeczownika dla czarnych. Zresztą wszystko w to w cudzysłowie, bo
                        biali są różowi albo śniadzi, czarni przeważnie brązowi, a do żółci żółtych też
                        można miec zastrzeżenia. Tylko jak wtedy określić przymiotnikiem typy mieszane?

                        > Jeśli mam się ustosunkowac to zadam Ci takie pytanie: czy nazwałbyś w Polsce
                        > swojego syna imieniem Alfons?

                        No, to celne spostrzeżenie. To już wolę być Jackiem-bałwanem niż Alfonsem :)

                        > Tak samo sprawa ma sie z "murzynem".

                        A ja dalej swoje! Mogę wprawdzie przyznać, że kieruję się jedynie odczuciami
                        swoimi i rodziny, ale jednak 'murzyn' nic obraźliwego mi na myśl nie przywodzi.

                        > A czym objawia się ta głupota? Czy przypadkiem nie słowami???

                        Ba, ale jakimi!

                        Pozdrawiam
                        Jazzek
                        • efedra Re: Afroafrykanin 03.09.04, 18:30
                          ja22ek napisał:

                          > Może
                          > słyszałaś ostatnio historię o polskim raperze z Chicago. Polonusi napadli na
                          > niego, że jakaś jego "pieśń" naszpikowana jest obraźliwym słowem "polak". A
                          on na to, że chce przywrócić temu słowu godność.

                          Wprawdzie nie slyszalam tej historii, ale "polack" jest rzeczywiscie dla
                          Amerykanow - i Polacy w Ameryce to wiedza - rownie obrazliwym i pogardliwym
                          slowem, co "nigger" w odniesieniu do czarnych, czy "dego" do Wlochow itp.
                          Wlasciwie kazda narodowosc ma w tym kraju takie brzydkie nazwy.
                          A wiec to, co brzmi jak polak (a pisze sie polack) w tekscie angielskim, jest w
                          zamierzeniu obrazliwe.
                          Nie dyskutuje z intencjami rapera, bo to mnie nie interesuje.
                          • ja22ek Re: Afroafrykanin 10.09.04, 17:00
                            efedra napisała:

                            >A wiec to, co brzmi jak polak (a pisze sie polack) w tekscie angielskim, jest w
                            >zamierzeniu obrazliwe.

                            Czyli odwrotnie niż w interesującej nas sprawie: co brzmi jak mużyn (a pisze
                            się murzyn albo Murzyn) w tekście polskim, nie jest w zamierzeniu obraźliwe.

                            > Nie dyskutuje z intencjami rapera, bo to mnie nie interesuje.

                            Czasem i z raperem warto podyskutować.

                            J22
                            • efedra Re: Afroafrykanin 10.09.04, 17:52
                              ja22ek napisał:

                              > Czasem i z raperem warto podyskutować.

                              Czasem... ale przyznasz, ze bardzo rzadko.
              • efedra Re: Afroafrykanin 02.09.04, 00:26
                alexxx napisała:

                > Aha, dodam jeszcze, że słowo "murzyn" ma zdecydowanie zabarwienie pejoratywne
                i powinno się go zakazać.

                Zaraz bede czytac dalsze wypowiedzi, ale musze tu napisac, ze jestem stanowczo
                przeciwna zakazywaniu uzywania jakichkolwiek slow.
                pzdr,
                efedra
                • asiaasia1 Murzyn i " murzę " 10.09.04, 13:41
                  Ciekawe , że w historycznych słownikach istnieje czasownik : " murzę "
                  oznaczający tyle co : brudzić , smolić , brudzić sadzą a jako rzeczownik :
                  rzyć .Podobno " murzyć " używa się w poznańskiem .
                  Bardzo przykre w tym kontekście , że niektórzy twierdzą , że określenie
                  " murzyn " jest ok .
                  • ja22ek Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 16:56
                    asiaasia1 napisała:

                    > Bardzo przykre w tym kontekście , że niektórzy twierdzą , że określenie
                    > " murzyn " jest ok .

                    NIEKTÓRZY, moja droga, to uważają, że określenie "murzyn" NIE jest OK.
                    Dla większości jest ono obojętne. I wyciąganie z lamusa historii
                    słowa "murzenie" tu nic nie zmienia. Przypomnij sobie, jak przykre było kiedyś
                    określenie "kobieta".

                    > Podobno "murzyć" używa się w poznańskiem.

                    Jeśli nie podobno, a na pewno, to byłby to dobry argument przeciw.

                    J22.
                    • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 20:01
                      "NIEKTÓRZY, moja droga, to uważają, że określenie "murzyn" NIE jest OK.
                      > Dla większości jest ono obojętne. I wyciąganie z lamusa historii
                      > słowa "murzenie" tu nic nie zmienia. Przypomnij sobie, jak przykre było
                      kiedyś
                      > określenie "kobieta"."

                      Nie tylko kobieta ale i Niemiec :)

                      Sam przyznasz , że określenie " murzyn " jest , wobec tego , historycznie -
                      językowo obraźliwe i własnie historycznie - językowo znaczy tyle co : kojarzący
                      się z murzeniem - brudzeniem sadzą , smołą lub , jeszcze gorzej , z tabu -
                      rzycią . To nie najlepsze skojarzenia . W kontekście niewolnictwa ,
                      eksterminacji ludności Afryki i tego , co się teraz dzieje w byłych koloniach
                      używanie określenia " murzyn " ze świadomością jego etymologii , jest
                      niewłaściwe i uwłaczające godności wszystkich czarnoskórych ludzi na świecie .

                      Może jest tu ktoś z poznańskiego , kto mógłby potwierdzić , czy używa się tam
                      czasownika " murzyć " w znaczeniu : brudzić sadzą ?

                      Myślę , że etymologia tego słowa , jego historyczny i językowy rodowód jest
                      bardzo ważny , ważniejszy od tego czy jakiś Heniek w poznańskiem zawoła syna
                      tymi słowami : " Jacuś , chodź no , będziemy murzyć dach chałupy ! " :)

                      Jakże bowiem można rozdzielić język i historię ? :)Jeśli słowo jest
                      obraźliwe , negatywne w pierwotnym znaczeniu , to historia także była nie
                      tylko " negatywna " lecz także okrutna .


                      " the tendency is to push it as far as you can "
                      • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 20:37
                        Hm, a obrażasz się, gdy ktoś mówi o Tobie: "Ta Asia to piękna kobieta"? Wszak
                        znasz pierwotne znaczenie tego rzeczownika i również on jest
                        niewątpliwie "historycznie-językowo obraźliwy".

                        Pozwól, że strawestuję w tym duchu jedno z Twoich twierdzeń:
                        Używanie określenia "kobieta" ze świadomością jego etymologii jest niewłaściwe
                        i uwłaczające godności wszystkich żeńskopłciowych ludzi na świecie.

                        Ad 'murzyć'. Mój dziadek był z Wielkopolski i rzeczywiście - w moim domu
                        używano tego słowa na określenie 'pobrudzenia się czymś czarnym, uczernienia
                        się' ("Aleś się, dzieciaku, umurzył w tej piwnicy!"). W dalszym ciągu jednak
                        ("historycznie-językowo" rzecz biorąc) nie widzę w słowie 'Murzyn' nic
                        obraźliwego, gdyż pierwotnie wyrażało ono jedynie najbardziej widoczną
                        zewnętrzną cechę, czyli czerń skóry.
                        • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 21:11
                          "'Murzyn' nic obraźliwego, gdyż pierwotnie wyrażało ono jedynie najbardziej
                          widoczną zewnętrzną cechę, czyli czerń skóry. "

                          Nie obrażam się za kobietę :)
                          Kobietę białą mogę nazwać Polką , Angielką , Amerykanką itd . Dlaczego kobietę
                          czarnoskórą mam nazywać Murzynką ? Ona również może być Polką , Angielką ,
                          Amerykanką itd .

                          W języku potocznym słyszy się czasami : " Robić za Murzyna / Sto lat za
                          Murzynami / Murzyn zrobił swoje , Murzyn musi odejść ... " Nie słyszy się
                          analogicznych przysłów ze słowem Amerykanin , Anglik , Polak itd .

                          Moim zdaniem wyrażające widoczną , zewnętrzną cechę i nieobraźliwe pierwotnie
                          byłoby : czarnoskóry lub nawet czarny .

                          Fakt , że ktoś jest pobrudzony nie niesie neutralnych skojarzeń .
                          Mówimy przecież : siła nieczysta / kobieta miesiączkująca lub w połogu była
                          uważana za nieczystą /itd . itp .
                          Dawniej czarnoskóry człowiek skojarzył się pewnie Polakom z kimś pobrudzonym
                          sadzą , smołą tak jak diabeł w smolistych czeluściach np. w Sądzie Ostatecznym
                          Hansa Memlinga ma afrykańskie rysy twarzy . Podobnie jak murzę " rzyć " (
                          tyłek :) jako tabu był czymś nieczystym , zakazanym , a fe . To nie jest krąg
                          neutralnych lub pozytywnych skojarzeń . Nie powinniśmy upowszechniać tego słowa
                          ani zakazywać , tylko stopniowo je eliminować .

                          Mój znajomy Afroamerykanin powiedział kiedyś , że pewna Latynoska , kasjerka w
                          sandwich-barze nigdy nie dotyka jego dłoni , kiedy wydaje mu reszty .Dotyka
                          lekko dłonie innych nie_czarnoskórych klientów , kiedy podaje im pieniądze .
                          Słyszał też , że kiedyś powiedziała ( po hiszpańsku do koleżanki Latynoski
                          myśląc , że on nie rozumie hiszpańskiego ), że nie lubi brudnych czarnuchów .
                          Właśnie o takie sfery wyobrźni językowej mi chodzi . Brudny ,
                          pobrudzony ,uczerniony , nieczysty to zdecydowanie niedobra nazwa pewnej grupy
                          ludzi .
                          Pozdrawiam .
                          • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 21:46
                            asiaasia1 napisała:

                            > Nie obrażam się za kobietę :)

                            A powinnaś, bo to wszak obraźliwe słowo (jak Murzyn).

                            > Kobietę białą mogę nazwać Polką , Angielką , Amerykanką itd . Dlaczego
                            kobietę czarnoskórą mam nazywać Murzynką ? Ona również może być Polką ,
                            Angielką, Amerykanką itd .

                            Narodowości nie widać na pierwszy rzut oka. Kolor skóry - i owszem.

                            > W języku potocznym słyszy się czasami : " Robić za Murzyna / Sto lat za
                            > Murzynami / Murzyn zrobił swoje , Murzyn musi odejść ... " Nie słyszy się
                            > analogicznych przysłów ze słowem Amerykanin , Anglik , Polak itd .

                            No, co do 'Polaka' to bym się sprzeczał. We Francji ponoć mają taki
                            idiom: "Pijany jak Polak" :) Potocznie uważa się przeciętnego Amerykanina
                            (szczególnie z Middlewestu) za głąba (może się myle, niech Efedra osądzi :)
                            Angole (o widzisz: Angole!) podawani są (mylnie zresztą) za przykład ludzi
                            kompletnie pozbawionych poczucia humoru. No i przecież - "wychodzi się po
                            angielsku", czyli niebyt kulturalnie... I tak dalej.

                            > Moim zdaniem wyrażające widoczną , zewnętrzną cechę i nieobraźliwe
                            pierwotnie
                            > byłoby : czarnoskóry lub nawet czarny .

                            Zgadzam się - patrz inne moje wypowiedzi w tym wątku. Niemniej jednak wciąż nie
                            odczuwam 'Murzyna' jako epitet.

                            > Dawniej czarnoskóry człowiek skojarzył się pewnie Polakom z kimś pobrudzonym
                            > sadzą , smołą tak jak diabeł w smolistych czeluściach

                            Kurcze, mi się nadal kojarzy - i nic na to nie poradzę. Sądzę, że tak się
                            kojarzy wszystkim białym (nawet Tobie). A czarnym biały z kim się kojarzy?
                            Pewnie z albinosem - a bycie albinosem to nic przyjemnego.

                            > To nie jest krąg neutralnych lub pozytywnych skojarzeń . Nie powinniśmy
                            upowszechniać tego słowa ani zakazywać , tylko stopniowo je eliminować .

                            No, proponowałem neutralne oznaczenia literowe, ale mnie wyśmiali :)))

                            > Mój znajomy Afroamerykanin powiedział kiedyś , że pewna Latynoska , kasjerka
                            w sandwich-barze nigdy nie dotyka jego dłoni , kiedy wydaje mu reszty .Dotyka
                            > lekko dłonie innych nie_czarnoskórych klientów , kiedy podaje im pieniądze .
                            > Słyszał też , że kiedyś powiedziała ( po hiszpańsku do koleżanki Latynoski
                            > myśląc , że on nie rozumie hiszpańskiego ), że nie lubi brudnych czarnuchów .

                            Cóż, z punktu widzenia rasisty można by rzec: przyganiał kocioł garnkowi :)))

                            > Właśnie o takie sfery wyobrźni językowej mi chodzi . Brudny ,
                            > pobrudzony ,uczerniony , nieczysty to zdecydowanie niedobra nazwa pewnej
                            grupy ludzi .

                            No pewnie! Ale czarny i czarnoskóry też się z tym kojarzy... Więc co dalej?
                            pzdra


                            • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 22:53
                              Ardjuna ,
                              " Pijany jak Polak " miało na początku bardzo pozytywne znaczenie . Dopiero
                              poczynania Polaków i rzeczywistość sprawiły , że przysłowie nabrało negatywnego
                              znaczenia .Na pewno wiesz skąd wzięło się to powiedzenie .

                              Napoleon powiedział w swojej mowie wygłoszonej do międzynarodowych wojsk , że
                              jeśli żołnierze mają być pijani , to niech będą pijani jak Polacy . Chociaż
                              pijani , byli Polacy jedynymi czujnymi na warcie . Pozostałe wojska po wygranej
                              bitwie tak się , za przeproszeniem , schlały , że nie zauważyły przechodzącego
                              Napoleona :)

                              Mnie się nie kojarzy czarnoskóry z pomalowanym na czarno lub usmolonym /
                              ubrudzonym człowiekiem .Podobnie jak żaden skośnooki Azjata nie kojarzy mi się
                              z kimś pożółkłym , chorym na żółtaczkę czy wysmarowanym żółtkiem jajka .

                              Pozdrawiam .
                              • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:08
                                asiaasia1 napisała:

                                > Ardjuna ,
                                > " Pijany jak Polak " miało na początku bardzo pozytywne znaczenie . Dopiero
                                > poczynania Polaków i rzeczywistość sprawiły , że przysłowie nabrało
                                negatywnego znaczenia .

                                Właśnie o to mi chodziło. To całkiem podobnie jak z Murzynem. Uparcie twierdzę,
                                że pierwotnie to słowo również nie miało znaczenia pejoratywnego -
                                mimo 'murzenia'

                                > Mnie się nie kojarzy czarnoskóry z pomalowanym na czarno lub usmolonym /
                                > ubrudzonym człowiekiem .Podobnie jak żaden skośnooki Azjata nie kojarzy mi
                                się z kimś pożółkłym , chorym na żółtaczkę czy wysmarowanym żółtkiem jajka .

                                Zważ, droga Asiu, że my tu na tej środkowoeuropejskiej prowincji nie mamy tak
                                często do czynienia z czarnoskórymi, wobec czego nam się jeszcze kojarzy :) I w
                                porównaniu z takimi słowami, jak czarnuch, smoluch, asfalt, tunel, a nawet
                                bambus - słowo Murzyn naprawdę jest neutralne.
                                pzdra
                                • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:18
                                  "Zważ, droga Asiu, że my tu na tej środkowoeuropejskiej prowincji nie mamy tak
                                  często do czynienia z czarnoskórymi, wobec czego nam się jeszcze kojarzy :) I w
                                  porównaniu z takimi słowami, jak czarnuch, smoluch, asfalt, tunel, a nawet
                                  bambus - słowo Murzyn naprawdę jest neutralne.
                                  pzdra"

                                  Oczywiście . Masz rację .
                                  Myślę , że powoli , stopniowo powinno się eliminować określenie " murzyn " z
                                  mediów ,prasy , szkół , uczelni wyższych i zastępować , gdzie się da ,
                                  Afrykaninem ,czarnoskórym i innymi .
                                  Pozdrawiam .
                              • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:14
                                Ardjuna :
                                "Narodowości nie widać na pierwszy rzut oka. Kolor skóry - i owszem."

                                Właśnie - kolor skóry jest czarny a nie " murzyński ", więc mówmy czarnoskórzy
                                lub czarni , jeśli nie wiemy jakiej narodowości jest czarnoskóra osoba .

                                Mój kolor skóry jest biały ,więc nie obrażę się , kiedy ktoś nazwie mnie białą
                                kobietą , jeśli nie będzie pewny mojej narodowości lub będzie chciał podkreślić
                                moje pochodzenie etniczne . To po prostu stwierdzenie faktu : biały / czarny ,
                                czarnoskóry .

                                Pozdrawiam .
                                • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:18
                                  asiaasia1 napisała:

                                  > Mój kolor skóry jest biały ,więc nie obrażę się , kiedy ktoś nazwie mnie
                                  białą kobietą , jeśli nie będzie pewny mojej narodowości lub będzie chciał
                                  podkreślić moje pochodzenie etniczne . To po prostu stwierdzenie faktu :
                                  biały / czarny , czarnoskóry .

                                  Wszystko pięknie, ale 'czarny' w dalszym ciągu kojarzy się z 'brudnym' ("rękami
                                  czarnemi od pługa" - że zacytuję choćby ten fragment znanej Ci wielkiej
                                  pieśni :))
                                  pzdra
                                  • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:21
                                    To może czarnoskóry ?
                                    Czarnoskóry mężczyzna śpiewał idąc polną ścieżką . Zamiast : "Murzyn
                                    śpiewał ..."
                                    • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:26
                                      asiaasia1 napisała:

                                      > To może czarnoskóry ?
                                      > Czarnoskóry mężczyzna śpiewał idąc polną ścieżką . Zamiast : "Murzyn
                                      > śpiewał ..."

                                      A gdzie ekonomia języka??? Dwie sylaby zamienić na siedem??????? O nie... :)
                                      • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:28
                                        Niestety , taki urok konstrukcji opisowych :)))
                                        • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:33
                                          asiaasia1 napisała:

                                          > Niestety , taki urok konstrukcji opisowych :)))

                                          Nazwałbym to konstrukcją opisową wymuszoną tzw. poprawnościa polityczną (ang.
                                          political corectness albo coś w tym stylu) :)
                                          • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:35
                                            ok ; )
                                            Ja tam wolę sobie język połamać na wymuszonej konstrukcji opisowej :)
                                            Pozdrawiam .
                                            • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:37
                                              asiaasia1 napisała:

                                              > ok ; )
                                              > Ja tam wolę sobie język połamać na wymuszonej konstrukcji opisowej :)
                                              > Pozdrawiam .

                                              No właśnie. Niechaj każdy gada, jako mu dziób wyrósł :)
                                              • asiaasia1 Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:42
                                                Mimo wszystko wolałabym , żeby inni także woleli swoje dzioby połamać na
                                                konstrukcji opisowej :)
                                                • ardjuna Re: Murzyn i " murzę " 10.09.04, 23:44
                                                  asiaasia1 napisała:

                                                  > Mimo wszystko wolałabym , żeby inni także woleli swoje dzioby połamać na
                                                  > konstrukcji opisowej :)

                                                  Niechaj dziób każdego pozostanie jego intymną sprawą. Precz ze stalinowskim
                                                  dekretowaniem jedynie słusznych poglądów! :))
    • asiaasia1 Re: Afroafrykanin 10.09.04, 23:55
      Chciałabym zapoznać się z opiniami językoznawców , kulturoznawców , socjologów
      na temat poprawności ( nie tylko politycznej )określenia murzyn w języku
      polskim . Markowski , Bralczyk , Miodek , inni ?
      Znalazłam w necie ciekawy komentarz prof . dr hab Elzbiety H. Oleksy :

      Murzyn – słowo obraźliwe

      Zadziwił mnie niski poziom świadomości wielokulturowej, jaki prezentuje

      prof. Ireneusz Bobrowski w swojej wypowiedzi cytowanej w „Czarno na białym”
      [art. Pawła Kamińskiego, POLITYKA 14, dot. językowych dylematów ze słowem
      Murzyn]. Po pierwsze, większość białych mieszkańców Afryki to nie Afrykanie,
      ale Afrykanerzy (Africaners bądź Afrikaners). Po drugie, określenie „Murzyn”, i
      jego odpowiedniki w językach innych krajów, jest obraźliwe – wręcz
      rasistowskie – ponieważ odnosi się do koloru skóry, a nie do przynależności
      narodowej bądź etnicznej i zostało nadane ludziom o czarnej skórze przez
      białych, m.in. przez właścicieli plantacji na południu USA, gdzie
      nazwa „Murzyn” była równoznaczna z określeniem „niewolnik”. Po trzecie, nazwa
      Niemiec odnosi się do narodowości niemieckiej, tak jak Polak do polskiej.
      Czarnoskórzy obywatele Polski to Polacy, a jeśli chcą akcentować swoją podwójną
      tożsamość etniczną – to Afro-Polacy (z dywizem bądź bez). Po czwarte,
      najważniejsze zmiany w języku, jak prof. Bobrowski doskonale wie, powstają w
      wyniku m.in. zmian zachodzących w rzeczywistości pozajęzykowej. (...) Warto się
      nad tym zastanowić w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej z jej
      wielokulturową populacją.

      Prof. dr hab. Elżbieta H. Oleksy

      dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu
      Łódzkiego

      polityka.onet.pl/151,0,1,44,2449-2004-17,notki.html
      • ala100 Re: Afroafrykanin 11.09.04, 00:18
        asiaasia1 napisała:

        > Chciałabym zapoznać się z opiniami językoznawców , kulturoznawców ,
        socjologów
        >
        > na temat poprawności ( nie tylko politycznej )określenia murzyn w języku
        > polskim . Markowski , Bralczyk , Miodek , inni ?
        > Znalazłam w necie ciekawy komentarz prof . dr hab Elzbiety H. Oleksy :
        >
        > Murzyn – słowo obraźliwe
        >
        > Zadziwił mnie niski poziom świadomości wielokulturowej, jaki prezentuje
        >
        > prof. Ireneusz Bobrowski w swojej wypowiedzi cytowanej w „Czarno na biały
        > m”
        > [art. Pawła Kamińskiego, POLITYKA 14, dot. językowych dylematów ze słowem
        > Murzyn]. Po pierwsze, większość białych mieszkańców Afryki to nie Afrykanie,
        > ale Afrykanerzy (Africaners bądź Afrikaners). Po drugie, określenie „Murz
        > yn”, i
        > jego odpowiedniki w językach innych krajów, jest obraźliwe – wręcz
        > rasistowskie – ponieważ odnosi się do koloru skóry, a nie do przynależnoś
        > ci
        > narodowej bądź etnicznej i zostało nadane ludziom o czarnej skórze przez
        > białych, m.in. przez właścicieli plantacji na południu USA, gdzie
        > nazwa „Murzyn” była równoznaczna z określeniem „niewolnikR
        > 21;. Po trzecie, nazwa
        > Niemiec odnosi się do narodowości niemieckiej, tak jak Polak do polskiej.
        > Czarnoskórzy obywatele Polski to Polacy, a jeśli chcą akcentować swoją
        podwójną
        >
        > tożsamość etniczną – to Afro-Polacy (z dywizem bądź bez). Po czwarte,
        > najważniejsze zmiany w języku, jak prof. Bobrowski doskonale wie, powstają w
        > wyniku m.in. zmian zachodzących w rzeczywistości pozajęzykowej. (...) Warto
        się
        >
        > nad tym zastanowić w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej z jej
        > wielokulturową populacją.
        >
        > Prof. dr hab. Elżbieta H. Oleksy
        >
        > dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu
        > Łódzkiego
        >
        > polityka.onet.pl/151,0,1,44,2449-2004-17,notki.html
        >
        >

        A więc tam na plaży w Sopocie powinnam na wszelki wypadek zapytać, kto on? Ala
        • asiaasia1 Re: Afroafrykanin 11.09.04, 00:26
          Powiedzieć po prostu " hello ".
          Mógł odpowiedzieć : hello , cześć , salut itd .
          Jeśli chciałaś z nim pogadać , zawsze można było zapytać skąd pochodzi , jak mu
          się podoba polskie morze itd :))).W tego typu rozmowie niepotrzebne byłoby
          słowo murzyn , afroamerykanin itp .
          Pozdrawiam .
          • ala100 Re: Afroafrykanin 11.09.04, 00:37
            asiaasia1 napisała:

            > Powiedzieć po prostu " hello ".
            > Mógł odpowiedzieć : hello , cześć , salut itd .
            > Jeśli chciałaś z nim pogadać , zawsze można było zapytać skąd pochodzi , jak
            mu
            >
            > się podoba polskie morze itd :))).W tego typu rozmowie niepotrzebne byłoby
            > słowo murzyn , afroamerykanin itp .
            > Pozdrawiam .
            >

            Nie magłam sobie pogadać, bo był w towarzystwie, a ja ledwo przez te plażę
            przebiegłam. No i nie mam w zwyczaju zaczepiania obcych mężczyzn. Takie
            staroświeckie wychowanie. To miała być ot taka sobie impresja, która mi się
            przypomniała przy okazji łamańców, jakie słyszę w telewizji. Bo problem jest w
            opowiedzeniu o takim spotkaniu.

            W rozmowie z .... nie używam słów ... A kolegę ze studiów nazywałam po imieniu.
            Ala

            • asiaasia1 Re: Afroafrykanin 11.09.04, 00:42
              To ja bym powiedziała : " Widziałam czarnoskórego mężczyznę na plaży w
              towarzystwie dziewczyny / kolegów ....itd."
              Ja lubię łamać język na długich konstrukcjach . Nigdzie mi się nie spieszy :)))
              Pozdrowienia !!!
    • ala100 Re: Afroafrykanin 11.09.04, 00:15
      Do niedawna, dopóki mnie nie przyniosło na moje nieszczęście na to forum, nie
      wiedziałam w ogóle skąd się wzięło słowo Murzyn. Murzyn to Murzyn. I wszystko.
      Nie znałam słowa murzyć, bo niby skąd? Do Poznania mam daleko. Również w sensie
      czasowym jesteśmy tak daleko od żródłosłowu, że przeciętny Polak (i Polka) -
      nie lingwista (nie lingwistka) tego nie wie. Murzyć nie kojarzy mi się wogóle z
      niczym. A już najmniej z rzycią. Co to jest rzyć akurat wiem.

      Czarnoskórzy Polacy lub osoby powiązane rodzinnie z czarnoskórymi w innych
      krajach czy w Polsce, mam wrażenie ,wytworzyły własne zwyczaje i normy językowe
      w tym względzie w obrębie własnego środowiska. Mnie się wydaje, że pozostają
      pod dużym wpływem angielszczyzny, w której angielski odpowiednik Murzyna jest
      dużo bardziej rasistowski. Ale może tylko mi się tylko tak wydaje. Mogę
      oczywiście przestać mówić Murzyn. Zresztą już przestaję.

      Pozostaje jednak ciągle problem Czarnego. W powszechnym odczuciu jest w nim
      dużo więcej pogardy niż w Murzynie.

      Nie mozna już mówić Murzyn, jeszcze nie da się powiedzieć Czarny.
      Pozostaje "człowiek afrykańskiego pochodzenia". Ci w telewizji to chyba mają
      jakieś instrukcje, czy co?

      Pozdrawiam. Ala
      • alexxx Re: Afroafrykanin 12.12.04, 02:32
        Wszystko to dyskusja o nieobecnych i w związku z powyższym nie mająca
        glebszego sensu.
        Nie wydaje mi sie zeby bialy mogl stwierdzic czy slowo "murzyn" jest
        obrazliwe czy tez nie. Zadne akademickie dyskusje tego problemu nie rozwiaza.
        Ten kraj (poki co) jest zdominowany przez homofobow i rasistow i duzo wody
        jeszcze uplynie zanim cos sie w tym temacie zmieni na lepsze. Kwestia
        poprawnosci politycznej w nazewnictwie jest tak samo istotna jak kwestia
        wychowania - i tu wlasnie nastepuje dosc powazny dysonans.
        Generalnie jest mi dokladnie obojetne czy uzywacie slowa murzyn czy czarny,
        bo tu nie ma miejsca na polemiki. Nie zawsze jest sluszne to co ogol uznal za
        sluszne i uwazam, ze w takich tematach nie ma miejsca na demokracje.Tak sie
        sklada, ze akurat w tej szerokosci geograficznej biali sa w wiekszosci, ale sa
        inne szerokosci geograficzne, w ktorych glos wiekszosci jest zgola inny niz
        tutaj. I cale ssczescie.
        Pozdrawiam:)
    • asiaasia1 Re: Afroafrykanin 11.09.04, 00:45
      Ja też idę spać .
      Dobrej nocki :)
    • ardjuna Lubię, jak jest parzyście. s.t. 14.09.04, 18:15
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka