Dodaj do ulubionych

Zasłyszane...

18.11.02, 14:52
Prognoza pogody po „Wiadomościach" 17 XI 2002
„Będą 1007 (tysiąc siedem) hektopaskale".

W zasadzie popieram ten kierunek, bo wreszcie zniknęłyby problemy,
czemu „dwaj faceci", ale „pięciu facetów".
Obserwuj wątek
    • beatice Re: Zasłyszane... 21.11.02, 16:23
      _jazzek_ napisał:

      > Prognoza pogody po „Wiadomościach" 17 XI 2002
      > „Będą 1007 (tysiąc siedem) hektopaskale".
      >
      > W zasadzie popieram ten kierunek, bo wreszcie zniknęłyby problemy,
      > czemu „dwaj faceci", ale „pięciu facetów".

      Zastanawiam się nad tym problemem i nie jestem przekonana, żeby ten kierunek
      był dobry.
      Jakoś źle mi to brzmi. Zdecydowanie lepiej: Bedzie tysiąc siedem hektopaskali.
      A z tymi "facetami", to co proponujesz zamiast "pięciu facetów"?
      • meduza7 Re: Zasłyszane... 21.11.02, 17:42
        Ja bym proponowala "piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni". I butelkę rumu.
        Warto się przyjrzeć pod tym kątem reklamom, np. "Niejeden dom już zbudowałem i
        zawsze Atlas używałem".
    • ala100 Re: Zasłyszane... 21.11.02, 22:58
      "Dwie-cztery facetki" i "pięć facetek", "dwaj-czterej faceci" i "pięciu
      facetów". Faktycznie - tajemnicza historia. Przynamniej dla mnie. Co jest w tej
      piątce takiego, że nagle wszystko się zmienia? Ala
      • stefan4 Re: Zasłyszane... 22.11.02, 00:42
        ala100:
        > "Dwie-cztery facetki" i "pięć facetek", "dwaj-czterej faceci" i "pięciu
        > facetów". Faktycznie - tajemnicza historia. Przynamniej dla mnie. Co jest w
        > tej piątce takiego, że nagle wszystko się zmienia? Ala

        Kiedy starożytni Słowianie zeszli z drzew i postanowili wymyślić arytmetykę, to
        ich zamierzenie udało się tylko do czterech. Powyżej czterech wszystko było
        niepoliczalne, więc zamiast poczciwej liczby mnogiej należało stosować
        dopełniacz liczby pojedynczej:
        • _jazzek_ Re: Zasłyszane... 22.11.02, 16:04
          I tak to było... Bardzo ładna opowieść, wskazująca zresztą, że Prasłowianie,
          czy może raczej praindoeuropejczycy, używali czwórkowego systemu liczenia (wg.
          pewnych koncepcji, liczebniki reprezentujące początkowe kilka liczb naturalnych
          mają w sobie tego ślady).

          Niestety, nie mam nadziei na „siedem ludzie", już prędzej widzę „dwie
          dziewczynek" i „trzy okien".
          • stefan4 Re: Zasłyszane... 22.11.02, 19:45
            _jazzek_:
            > Niestety, nie mam nadziei na "siedem ludzie", już prędzej widzę "dwie
            > dziewczynek" i "trzy okien".

            Fakt. Coraz częściej jak się zapyta młodego człowieka o obwód koła o promieniu
            1 metr, to on zasiada przed komputerem i wdraża poszukiwania ikony w kształcie
            koła.

            - Stefan

    • sze Re: Zasłyszane... 22.11.02, 15:21
      Wyrafinowany składniowo system łączenia liczebników z rzeczownikami zaczyna się
      chwiać. Przykłady:

      1. Sumy pieniędzy. Często spotykane 'pięć złoty', 'sto złoty' (cf. słynna
      reklama Idei chyba - czy Ery - gdzie typek mówi ładnych kilka razy: "płacę 59
      złoty - dostaję benzyny za 59 złoty"). Dawniejsze nieco 'cztery koła', ale
      i 'pięć koła', 'dwanaście koła' w sensie 'tysiące zł' itd.

      2. Jednostki miar

      - bardzo już stare '50 gram, 'sto gram'
      - 'sto dwadzieścia kilometry', 'pół litry'

      3. Zanikanie formy na '-oro' (liczebniki tzw. zbiorowe)

      - 'piątka dzieci'
      - 'cztery drzwi'
      - 'w trzech ostatnich wyborach'
      • _jazzek_ Re: Zasłyszane... 22.11.02, 16:08
        Ciekawe, że często słyszę zamiast „czworo spodni, majtek itp."
        konstrukty „cztery pary spodni, majtek itd". Dla mnie trącące absurdem, bo
        wychodzi, że jest tych spodni czy majtek 8 sztuk :)
        • beatice Re: Zasłyszane... 22.11.02, 16:24

          Liczebnik to chyba jedna z gorszych części mowy.
          A jak powinno być: Dwudziestu studentów czy dwadzieścioro studentów odebrało
          indeksy?
          • _jazzek_ Re: Zasłyszane... 22.11.02, 17:37
            Jak dla mnie, „dwadzieścia studentów", bo bez konotacji płciowych. Ciekawe, co
            sądzi o tym Ala?
        • stefan4 Re: Zasłyszane... 22.11.02, 19:29
          _jazzek_:
          > Ciekawe, że często słyszę zamiast "czworo spodni, majtek itp." konstrukty
          > "cztery pary spodni, majtek itd". Dla mnie trącące absurdem, bo wychodzi, że
          > jest tych spodni czy majtek 8 sztuk :)

          Dlaczego zaraz absurdem? Czy powiedzenie ,,nic ważnego, olej to'' jest
          absurdalne tylko dlatego, że nikt nie ma na myśli oleju? Słowo ,,para'' też
          czlowiek i może mieć kilka znaczeń a w dodatku się z nimi nie zgadzać.

          Czasem wstawiamy niepotrzebne słówko między liczebnik a rzeczownik, żeby nie
          wyglądało łyso. Albo dla zaakcentowania i ujednoznacznienia:
          • sze Re: Zasłyszane... 23.11.02, 18:57
            > I nikt nigdy nie wie przed jaki rzeczownik jakie słówko
            • stefan4 Re: Zasłyszane... 23.11.02, 19:53
              Ja:
              > Tylko że to jest jedyna komplikacja gramatyczna języka chińskiego
    • _jazzek_ Re: Zasłyszane... 28.11.02, 08:56
      Kolejny efekt nasłuchu w dziedzinie liczebników: „zmarło sto dwadzieścia
      dziewięć zakładników". Jest to wspomniane (a nawet postulowane ;) kiedyś przeze
      mnie użycie „bezpłciowej" formy liczebnika, gdy zbiór ludzi obejmuje zarówno
      mężczyzn, jak i kobiety, w miejsce formy charakterystycznej dla rodzaju
      męskoosobowego (we wspominanym przypadku byłoby to „stu dwudziestu dziewięciu").
      • beatice Re: Zasłyszane... 28.11.02, 14:17
        _jazzek_ napisał:

        > Kolejny efekt nasłuchu w dziedzinie liczebników: „zmarło sto dwadzieścia
        > dziewięć zakładników". Jest to wspomniane (a nawet postulowane ;) kiedyś
        przeze
        >
        > mnie użycie „bezpłciowej" formy liczebnika


        Próbuję i próbuję, ale jakoś nie mogę się przekonać do tej "bezpłciowej" formy
        liczebnika. Niby (jako kobieta) powinnam się oburzać, że wszystko
        podporządkowuje się rodzajowi męskiemu, ale tu jakoś nie potrafię. Formy
        typu "zmarło sto dwadzieścia dziewięć zakładników" nie trafiają mi do
        przekonania. Chyba wolę łamać sobie język.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka