Fart

IP: *.sympatico.ca 20.11.01, 00:06
Po angielsku "to fart" znaczy puscic baka czy mniej elegancko - pierdnac. Po
polsku, miec farta to cos pozytywnego - miec szczescie. Czy jest jakas
zaleznosc historyczno-jezykowa pomiedzy tymi dwoma fartami? Skad taka skrajna
roznica znaczen?
    • Gość: Stefan Re: Fart IP: *.zaspa.gda.pl 22.11.01, 13:32
      Polski ,,fart'' pochodzi nie z angielskiego, tylko z
      niemieckiego. ,,Fahren'' = jechać; ,,faehrt'' =
      jedzie. To ostatnie jeszcze do niedawna pisało się bez
      ,,e'' a za to z umlautem nad ,,a'', więc przypominało
      ,,fart''. ,,H'' się i tak nie czyta.

      Zastrzegam, że nie jestem etymologiem i piszę nie to co
      wiem, tylko to, co mi się zdaje. Jeśli mi wierzysz, to
      tylko na własna odpowiedzialność.
      • _jazzek_ Re: Fart 13.11.02, 17:29
        Dokładniej to istnieje słowo 'die Fahrt' - 'jazda; przejazd; podróż'. Nie wiem,
        czy ma ono cokolwiek wspólnego z polskim fartem, przynajmniej nie widzę żadnego
        związku między podróżą a szczęściem. No chyba że 'szczęśliwej podróży' ;).
        Równie dobrze można by wywodzić 'fart' od 'fortuna'...

        Angielskie 'fart' jest kontynuantem praindoeuropejskiego rdzenia 'prd-' (za
        ścisłość zapisu nie ręczę), który oczywiście i w naszym języku ma swój
        odpowiednik, nadal o tym samym znaczeniu. Nader rzadki przypadek wśród słów :)
        • kubajek Re: Fart 13.11.02, 21:24
          Dla mnie podróż i szczęście mają wiele wspólnego.
          Jeździliście kiedyś autostopem?
          :)))

        • stefan4 Re: Fart 14.11.02, 10:32
          _jazzek_:
          > Dokładniej to istnieje słowo 'die Fahrt' - 'jazda; przejazd; podróż'. Nie
          > wiem, czy ma ono cokolwiek wspólnego z polskim fartem, przynajmniej nie widzę
          > żadnego związku między podróżą a szczęściem.

          Użyłem formy czasownikowej ,,es faehrt'' nie bez kozery (a propos: czy to
          znaczy, że z kozerą?).

          Po polsku ,,fart'' nie jest szczęściem w sensie filozoficznym, tylko raczej
          udawanie się. ,,Miałem farta'' to znaczy ,,udało mi się'' (a nie: ,,osiągnąłem
          szczęśliwość''). Po niemiecku ,,wie geht es dir?'' == ,,jak ci leci?'' Można
          na to odpowiedzieć na przykład: ,,es geht mir prima'' == ,,idzie mi wspaniale''.
          Jeśli się odpowie ,,es faehrt mir'' (tak dobrze idzie, że aż jedzie) to brzmi
          trochę niesłownikowo ale, na moje (niezbyt wprawne) wyczucie, zrozumiale.

          Po polsku ,,fart'' jest rzeczownikiem, ale to nie znaczy, że musi pochodzić od
          niemieckiego rzeczownika. Takie zmiany części mowy się zdarzają. Na przykład w
          używanym w części Polski wyrażeniu ,,iść na durch'' (czyli na przełaj) niemiecki
          przyimek ,,durch'' całkiem zatracił swoją przyimkowość.

          Co do ,,die Fahrt'', to mówi się ,,in Fahrt sein'' na ,,być w dobrym nastroju''.
          Ale to również oznacza ,,wściekać się''
Pełna wersja