Dodaj do ulubionych

Epidemia przecinków...

29.09.03, 21:44
Przecinki mnożą się jak bakterie, oddzielając najmniejsze możliwe fragmenty
zdania. Nie są wyjątkiem takie kwiatki: "Jan, podszedł, do samochodu,
pokasłując". W tym zdaniu nie jest potrzebny ani jeden przecinek!!!
Przykład z dzisiejszego Dużego Formatu (wywiad z p. Gucwińską): "Wiele
zwierząt broni się przed niebezpieczeństwem, hałasując". Przecinek może
oddzielać tylko samodzielne (samoistnie logiczne) zdania. Zdanie "wiele
zwierząt broni się przed niebezpieczeństwem" samo w sobie nic nie znaczy (w
tym przypadku) - ma sens tylko w połączeniu ze słowem "hałasując". Dlatego
przecinek jest tu niepotrzebny!!! A także dlatego, że obowiązuje zasada
redundancji, czyli: co niekonieczne - wrzucamy. Imiesłów bierny nie stanowi
samoistnej części zdania, dlatego nie można oddzielać go przecinkiem!!!

Nie wspominam już o przecinku oddzielającym podmiot od orzeczenia, co jest
manierą spowodowaną oglądaniem telewizji (pani spikerka robi pauzę).
"Minister gospodarki, odwiedził kopalnię".
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Epidemia przecinków... 29.09.03, 22:59
      martius_laurens:
      > "Wiele zwierząt broni się przed niebezpieczeństwem, hałasując"
      [...]
      > Imiesłów bierny nie stanowi samoistnej części zdania, dlatego nie można
      > oddzielać go przecinkiem!!!

      Podzielając Twoje zdanie w sprawie przecinków, nie mogę się zgodzić, że
      ,,hałasując'' jest imiesłowem biernym. ,,Hałasując'' znaczy ,,czyniąc hałas'',
      czyli ,,czynnie czyniąc hałas''. Imiesłowem biernym od ,,hałasować'' jest na
      przykład ,,zahałasowany'', albo ,,obhałasowany'', czyli taki, co się biernie
      nasłuchał III Programu Polskiego Radia.

      - Stefan
      • chwilowo Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 08:16
        No właśnie. "Hałasując" to (o ile dobrze pamiętam ze szkoły) imiesłów
        przysłówkowy czynny współczesny. Co do oddzielania go przecinkiem - sama mam z
        tym problemy.
        Natomiast zgadzam się, że irytujące jest wstawianie przecinka między podmiot a
        orzeczenie. I faktycznie coraz częściej daje się zauważyć. Ja nie umiem sobie
        tej maniery nijak wytłumaczyć, wygląda mi to bardzo nienaturalnie i nie rozumiem
        "co autor miał na myśli" pisząc w ten sposób. Wpływ telewizji brzmi ciekawie,
        może to rzeczywiście to. Ale świadczyłoby to chyba o swoistym uzywaniu przecinka
        - jako zaznaczenia pauzy, zawieszenia na chwilę wypowiedzi. A do tego celu mamy
        raczej myślnik, czyż nie?
    • edgar92 Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 11:15
      "Hałasując" to imiesłów przysłówkowy współczesny.

      Nie spotkałem się w "Wyborczej" ze zdaniem: "Jan, podszedł, do samochodu,
      pokasłując", natomiast uzasadnione jest użycie przecinka w zdaniu
      następującym: "Wiele zwierząt broni się przed niebezpieczeństwem, hałasując".


      "W zwrocie imiesłowowym, niezależnie od tego, czy imiesłowy na -ąc, -łszy,
      -wszy mają określenia, czy też są bez określeń, imiesłowy te zaleca się
      oddzielać lub wydzielać przecinkiem. Dotąd obowiązywała zasada oddzielania lub
      wydzielania tylko tych zwrotów imiesłowowych, które miały określenia. Obecnie
      radzi się stawiać przecinki zarówno w zdaniach z określeniami
      imiesłowu: 'Przeskoczywszy rów, znalazł się już na swoim polu. Uczniowie,
      słuchając napomnień, spoglądali na siebie z zakłopotaniem', jak i w zdaniach
      bez określeń imiesłowu: 'Podsumowując, stwierdził, że referaty przyniosły
      istotne wyniki. Obudziwszy się, o niczym już nie pamiętał'. Przyjęcie takiej
      zasady pozwala uniknąć wątpliwości, czy imiesłów w danym tekście wymaga
      oddzielania przecinkiem, ponieważ jest równoważnikiem zdania, czy nie powinien
      być oddzielany lub wydzielany, ponieważ jest tylko okolicznikiem".
      "Wielki słownik ortograficzny PWN" – Warszawa 2003, str. 156

      PS Program III Polskiego Radia słucham czynnie. W pracy jestem katowany Radiem
      Bzdet ;)
      • jacklosi Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 12:13
        edgar92 napisał:

        > >
        > PS Program III Polskiego Radia słucham czynnie. W pracy jestem katowany
        Radiem
        > Bzdet ;)
        I zgoda na wszystko, tylko że radzę słuchać Programu, a nie Program.
        Pozdrawiam, JK
        • edgar92 Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 14:27
          Słucham Programu - oczywiście konstrukcja z dopełniaczem. Przepraszam
          wylewnie ;)
      • arana Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 14:56
        edgar92 napisał:

        >Obecnie radzi się stawiać przecinki zarówno w zdaniach z określeniami
        > imiesłowu: 'Przeskoczywszy rów, znalazł się już na swoim polu. Uczniowie,
        > słuchając napomnień, spoglądali na siebie z zakłopotaniem', jak i w zdaniach
        > bez określeń imiesłowu: 'Podsumowując, stwierdził, że referaty przyniosły
        > istotne wyniki. Obudziwszy się, o niczym już nie pamiętał'. Przyjęcie takiej
        > zasady pozwala uniknąć wątpliwości, czy imiesłów w danym tekście wymaga
        > oddzielania przecinkiem, ponieważ jest równoważnikiem zdania, czy nie
        powinien być oddzielany lub wydzielany, ponieważ jest tylko okolicznikiem".
        > "Wielki słownik ortograficzny PWN" – Warszawa 2003, str. 156



        Słowo "radzi się" w regule wyraźnie wskazuje, że automatyczne stawianie
        przecinków jest dla tych, którzy nie radzą sobie z rozpoznaniem okolicznika,
        którego - jak to uzasadnił autor pierwszego listu - nie powinno się oddzielać
        przecinkiem.
        • edgar92 Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 15:57
          > Słowo "radzi się" w regule wyraźnie wskazuje, że automatyczne stawianie
          > przecinków jest dla tych, którzy nie radzą sobie z rozpoznaniem okolicznika,
          > którego - jak to uzasadnił autor pierwszego listu - nie powinno się oddzielać
          > przecinkiem.
          Nie mam z tym problemów. Orzeczenia Komisji Kultury Języka zamieszczone
          w "Wielkim słowniku ortograficznym PWN" zawierają określenia: "można pisać
          wielką literą", "radzi się", "obok form (...) podajemy formy do dziś będące w
          użyciu", "zalecono pisownię łączną", "wprowadzono zasadniczo łączną
          pisownię", "uznano, że czasownik (...) może w języku potocznym mieć formę
          oboczną", "można pozostawiać bez zmian lub zapisywać jako" itd.
          Jak zauważył pewien językoznawca, w polszczyźnie nic nie jest przyspawane.
          Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
          • ja22ek Re: Epidemia przecinków... 30.09.03, 16:04
            Szczególnie interesujący jest cytat: "uznano, że czasownik (...) może w języku
            potocznym mieć formę oboczną". Nie 'może mieć', a 'ma', niezależnie od decyzji
            szanownego gremium.

            Pozdrawiam
            Jazzek
    • teresa.kruszona Re: Epidemia przecinków... 02.10.03, 23:04
      Interpunkcja rzeczywiście sprawia wiele problemów, a to dlatego, że zasady w
      tej sprawie nie są (i nie mogą być) kategoryczne, często mamy do czynienia z
      sytuacją, że przecinek może być, ale nie musi. W zacytowanym zdaniu z wywiadu z
      p. Gucwińską przecinek być musi, co do tego nie mam wątpliwości (regułę z
      najnowszego słownika przytoczył któryś z gości forum).
      Jestem przeciwna wstawianiu przecinków, gdzie popadnie, bo utrudniają czytanie,
      ale tam, gdzie być muszą, ułatwiają zrozumienie.
    • katarzynka13 Re: Epidemia przecinków... 12.10.03, 15:14
      Ostatnio jadąc do pracy usiłowałam zrozumieć komunikat, jaki wyiesiło PKS dla
      pasażerów. W trzyzdaniowym tekście było o 3 przecinki za dużo. Kompletnie
      zmieniały sens komunikatu.
      Od poniedziałku ( a właściwie od dzisiaj) wchodzi w zycie ustawa dotycząca
      między innymi kart płatniczych. Niezbędne jest teraz podpisanie umowy z bankiem
      przy odbieraniu karty. No i coś Wam powiem, tylko nie mówcie nikomu, bo mnie z
      pracy wyrzucą... Nowe umowy w jednym z banków są napisane niegramatyczne i
      zdarza się, że jest w niech za dużo przecinków.....


      • stefan4 Re: Epidemia przecinków... 12.10.03, 15:44
        katarzynka13:
        > No i coś Wam powiem, tylko nie mówcie nikomu, bo mnie z pracy wyrzucą... Nowe
        > umowy w jednym z banków są napisane niegramatyczne i zdarza się, że jest w
        > niech za dużo przecinków.....

        Ciebie wyrzucą, jak powiemy? A to Ty potajemnie dosypywałaś te przecinki?

        - Stefan
        • katarzynka13 Re: Epidemia przecinków... 14.10.03, 18:41
          stefan4 napisał:

          > katarzynka13:
          > > No i coś Wam powiem, tylko nie mówcie nikomu, bo mnie z pracy wyrzucą... N
          > owe
          > > umowy w jednym z banków są napisane niegramatyczne i zdarza się, że jest w
          > > niech za dużo przecinków.....
          >
          > Ciebie wyrzucą, jak powiemy? A to Ty potajemnie dosypywałaś te przecinki?



          Nieeeee, mnie wyrzucą, że swoj bank krytykuję... :-) Oni mają gdzieś
          przecinki...
          >
          > - Stefan
    • martius_laurens Re: Epidemia przecinków... 26.10.03, 18:12
      Przykład z ostatniej Gazety (artykuł o komiksie): "Od trzech lat mamy do w
      Polsce czynienia z komiksowym boomem. A jeszcze niedawno mówiono, że to jedyny
      przejaw zachodniej popkultury, niemogący się u nas przyjąć".
      Ostatnie zdanie oznacza, że: 1. komiks to jedyny u nas przejaw zachodniej
      popkultury, 2. który nie może się u nas przyjąć. Zdanie pierwsze fałszywe,
      zdanie drugie bezsensowne.
      Nie wspominam już o "niemogący", bo wiem, że nowe przepisy itd., ale dla mnie
      to bzdura. Czy "niepalący" to to samo co "nie palący"? Według mnie - nie. Ten
      pierwszy nie pali w ogóle, ten drugi nie pali w tej chwili.
    • ja22ek Re: Epidemia przecinków... 13.11.03, 14:05
      Mistrzem Polski w interpunkcji są autorzy tablicy informacyjnej przy kaplicy
      św. Anny i Dobrym Źródle niedaleko od Karpacza. Zdań tam może ze dwadzieścia, a
      w większej połowie z nicj jeden, a czasem więcej zbędnych przecinków.
      Szczególnie upodobano sobie złożone okoliczniki czasu i podmioty.

      Zapraszam w Karkonosze. Dojście z Białego Jaru czerwonym a następnie żółtym
      szlakiem. Jak nie dla dyzortografii, to dla widoków warto!

      Pozdrawiam
      Jazzek
      • arana Re: Epidemia przecinków... 13.11.03, 15:10
        ja22ek napisał:

        > Zapraszam w Karkonosze. Dojście z Białego Jaru czerwonym a następnie żółtym
        > szlakiem. Jak nie dla dyzortografii, to dla widoków warto!



        Pojechałabym chętnie również i z powodu zimy, na którą już się cieszę,ale
        niestety...
        Nie mógłbyś nas ucieszyć cytatami?

        Arana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka