Dodaj do ulubionych

Malowane lale

16.07.11, 13:01
a konkretnie czy malujecie sobie wlosy w ucieczce przed siwizna i jaki do tego macie stosunek---czy raczej tak jak nas natura stworzyla czy może ukrywacie siwizne.
Pytanie dotyczy pań ale panowie moga sie wypowiedzieć jak lubia .
Obserwuj wątek
    • zajbel Re: Malowane lale 16.07.11, 14:49
      oczywiście że farbuję, zaczęłam ostro siwieć w wieku lat 32 a wtedy to był dla mnie szok. Teraz też nie czuje sie w siwych najlepiej. Moja koleżanka ma taka fajna siwizne jak farbowane a moje takie ni to ni sio więc dalej farbuje, a co?
      • voxave Re: Malowane lale 16.07.11, 15:25
        Napisalam o tym, poniewaz zebralam od męza bure za zaniedbywanie sie------maluje wlosy ciagle tą samą farba--ciemny blond wygladaja naturalnie,ale ostatnio nie chciało mi sie i troche dla eksperymentu przetrzymalam i zobaczylam,że z przodu porzadnie osiwialam ale tak nieładni, mysi-----mąz sie zirytowal powiedzial że zaniedbanych bab w domu nie bedzie tolerowal i że nienawidzi siwych łbów.
        Na nastepny dzień zobaczył,ze nadal nic nie zrobilam to poszedl do miasta i przyniosl te farbe--nie mialam wyboru.
        Nie pozwoli mi być stateczna starszą panią i już.
        A ja tak miedzy nami mówiąc, lubie siwe włosy tylko niektore takie ladnie mleczne.
    • dwa-filary Re: Malowane lale 16.07.11, 15:10
      Farbuję na mój naturalny kolor, choc moja siwizna jest ładna, ale niestety postarza big_grin
      • czarna12.3 Re: Malowane lale 16.07.11, 15:29
        Czy lala, to nie wiem, ale maluję. Zaczęłam po 50-tce. Kolory już miałam przeróżne, zawsze wyraziste, ostatnio mahoń. Uwielbiam ten kolor u siebie.
        • voxave Re: Malowane lale 16.07.11, 15:42
          Podoba mi sie rudy kolor ale nie jest mi w nim dobrze w ciemnych też nie bo blada moja twarz----tylko blond i to ciemniejszy bo w jasnym jakos tak tandetnie.
          Koloru typu machoń czy miedziany zazdroszcze ale nie moge sobie na to pozwolić.
          • xy.5 Re: Malowane lale 16.07.11, 20:09
            Od jakiegoś czasu maluję,ale żeby od razu czuć się jak lala to nie,posiwiałam jakoś tak dziwnie,bo mam takie łatki z boku i z tyłu.Maluję jasnym brązem z refleksem rozświetlającym,na
            moich naturalnych czarnych pomieszanych z siwymi wygląda to dość dobrze-lubię tak.
            • dede43 Re: Malowane lale 17.07.11, 08:33
              Zaczęłam siwieć w wieku lat 20, w wieku 26 już byłam siwa na zasadzie co drugi włos. Przez 40 lat miałam na głowie wszystkie kolory - od marchewki i pomidora po czarny, ostatnie 10 lat orzechowy jasny brąz. Teraz przestałam farbować całość i na śnieżno białych włosach zrobiłam sobie ciemne pasemka - tzw refleksy. Ładnie to wygląda, ale chyba wrócę do farbowania całości, bo siwizna jednak postarza mnie bardzo. Marzy mi się szampon farbujący włosy przy normalnym myciu.
              • pia.ed Re: Malowane lale 17.07.11, 12:47
                Marzy mi się szampon farbujący włosy przy normalnym myciu.


                Takiego szamponu chyba jeszcze nie wynaleziono, ale sa jednorazowe plukanki
                gdy chcesz zablysnac wlosami w kolorze zielonym, niebieskim czy wsciekle rozowym
                na balu sylwestrowym.


                wink
                • dede43 Re: Malowane lale 18.07.11, 15:06
                  Nie wiem pia, czy nie wynaleziono. W latach 60-tych był taki z NRD - pewnie płukanka, ale gęsta jak obecne szampony - farbowałam tym włosy na kolor tycjan przez kilka sezonów. A poduszki nie farbował, w przeciwieństwie do płukanek.
                  • pia.ed Re: Malowane lale 18.07.11, 21:37
                    Zrozumialam ze chodzilo Ci o cos, czym wystarczy tylko umyc glowe, a kolor juz siedzi
                    na wlosach
                    . Obawiam sie, ze nic takiego nie istnieje. Te fantastyczne kolory
                    ktore proponowalam wink sa najczesciej w spreju i trzymaja sie do nastepnego umycia glowy.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka