Dodaj do ulubionych

Rozszerzenie diety malucha-inaczej

16.03.10, 21:38
Gdzies kiedys spotkalam sie z rozszerzaniem diety w taki nietypowy
sposob-poprzez podawanie dziecku np. kawalow warzyw do samodzielnego
jedzenia. WIe ktos jak to sie nazwyalo i gdzie o tej metodzie mozna
poczytac? Mi sie to bardzo podoba,a ze maly skonczy 4 miesiace jak
bedziemy w PL (wiec pora na zmiane diety-maly butlowy),a moja mama
juz sugeruje,ze powinnam podawac zupki butelka,wiec chcialabym sie
dowiedziec cos wiecej o sposobie,ktory wydaje mi sie byc
zdecydowanie bardziej zgodny z moim instynktem :) Tylko argumentow
potrzebuje :)
Obserwuj wątek
    • bibba Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 21:44
      wrzuc sobie w wyszukiwarke baby-led weaning, nie tyle chodzi o
      kawalki warzyw ale o podawanie dziecku tego co je zanteresuje z
      talerza doroslych - warto miec atrakcyjna diete ;)
      • bibba Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 21:46
        ale nie PODAJE sie warzyw w kawalkach. trzeba poczekac, w ogole, bo
        4 miechy to na kawalki i tak za wczesnie, a po drugie to wlasnie
        male ma wybrac - siegnac/dac glos - zasygnalizowac co chce - samo.
      • yadrall Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 21:49
        O wlasnie!!! Dzieki-gdzies mi dzwonilo tylko nie wiedzialam gdzie i
        nie pamietalam jak to sie nazywalo. Idea takiego rozszerzania diety
        malca bardzo mi pasuje i chcialabym (chociaz czesciowo) to
        zastosowac.
        A jest tu jakas mama,ktora moglaby mi napisac jak to wyglada u niej
        w domu w praktyce-coz, to moje pierwsze dziecko i bede musiala
        wlasna mame przekonac,ze to sie da zrobic.
        • kaka-llina Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 22:06
          Po pierwsze po szóstym miesiacu dopiero!!!!
          ja to stosuje! Co chcesz praktycznie wiedziec?
          teoretycznie przeczytaj sobie ksiazkę:
          baby-led.rhgdsrv.co.uk/aboutthebook.htm
          po polsku troche info:
          babyledweaning.pl/
          www.chusty.info/forum/showthread.php?9244-BLW-baby-led-weaning
          • yadrall Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 22:26
            Dziec butlowy,wiec co tu zrobic? Wszyscy mowia,ze butlowe dzieci
            maja rozszerzana diete po skonczeniu 4 miesiecy... Dodam,ze moj
            synek,choc nie ma jeszcze 4 miesiecy to patrzy z zainteresowaniem na
            nas jak jemy i szczerze mowiac to sie zastanawiam co by bylo gdybym
            mu podsunela kawalek jablka do pociumkania (na tyle duzy,zeby sie
            nie udlawil oczywiscie). Jedak na to poczeka jeszcze ze dwa tygodnie.

            A pytania mam dwa:
            -czy wszystkie posilki dzielicie z dzieckiem? Znaczy maly/mala je z
            wami sniadanie,obiad, kolacje czy tylko wybrane posilki?
            -czy dziecko jest w stanie sie w ten sposob najesc?
            Moze pytania sa glupie,ale metoda mi sie podoba,a wszedzie jest moda
            na karmienie dzieci papkami (a jeszcze tak jak moja mama wymyslila-
            zupke z butli...)
            • kaka-llina Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 22:51
              A przepraszam kto wszyscy mówią, że po czwartym miesiacu? Bo wydaje mi sie, że
              ostatnio mówi sie, że nawet na butelce mozna poczekać... Zupka z butelki to dla
              mnie kompletnie poroniony pomysł, sorry..
              Cieżko mi odpowiedziec bo my 100% piersi i małe butelki w zyciu na oczy nie
              widziało.. Pani Rapley w ksiazce twierdzi, że tę powiedzmy "metodę" (dla mnie to
              normalne całkiem zachowanie)mozna stosować z powodzeniem u dzieci butelkowych..
              Wiec po pierwsze: czekasz aż dziecie bedzie gotowe- samo gapienie sie i
              trzesienia do jedzenia to nie wszystko musi:
              "w miare siedzieć" tzn u ciebie na kolanach na poczatku najlepiej
              byc w stanie samo kawałki chwycić i włożyć do paszczy!
              Na poczatku dziecko nic nie je! rozmarze żarcie wszedzie i tyle! Małe dzieci
              maja taki odruch, że ich jezyk wypycha co wieksze kawałki, dopiero później
              zaczynaja przezuwac (zęby nie sa do tego potrzebne), moze sie tez odrobine
              krzutsić( podobno, moje sie nie krztusiło w ogóle)i moze miec równiez taki mini
              odruch wymiotny (takie ble.- nie wiem jak to opisac, troche jak nam sie czasami
              odbija albo "źle" wejdzie) ale małe sobie z tym swietnie radzi, dopóki samo
              kontroluje sytuacje-jeśli nikt mu tego jedzenia nie wciska samo sobie z tym radzi..
              uff.. sie zapedziłam w kozi róg..
              Generalnie chodzi o to, zeby dziecko nauczyło sie jeść w ten sam sposób jak
              innych rzeczy - przez zabawę! żeby od poczatku wiedziało, że sa różne smaki,
              zapachy i faktury..
              My jemy z mała a czasem bez niej, jedzenie nie zawsze pochodzi z naszego
              talerza, ale zawsze jeśli nie śpi a my jemy cos tam dostanie..
              Jesli chodzi o najedzenie;
              w kupie sa kawałki żarcia, małe na wadze przybiera dobrze, wiec sie nie martwię..
              Tylko dopiszę, że aż tak bardzo ortodoksyjna nie jestem-jesli ugotuje dużo
              żarcia to wrzucę jej do miseczki, podziabie widelcem (ciągle są tam spore
              kawałki nie ma papki) i podam łyżeczką- to młode zje bardzo chetnie grzebiąc
              łapka w tejże miseczce i oblizujac sobie łapki!
              • szczur.w.sosie Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 23:33
                Ja podeszłam radykalnie. Dałam jedzenie niepokrojone i nierozciapciane
                i jadł albo nie jadł albo rzucił na ziemię. Teraz je normalnie wszystko
                samodzielnie, a najlepiej lubi kapustę z grzybami:)
                • kaka-llina Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 23:42
                  :-) hihihi.. no moje lubi te swoja zupke!!! ale teraz coraz wiecej łapka niz
                  łyzeczką ( o czym ja mówie, cały łyzeczkowy epizod to jakies piec dni dopiero- i
                  to nie codziennie..)
    • klaton Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 22:25
      Jakikolwiek sposob rozszerzania diety by to nie byl to moze
      rzeczywiscie jeszcze troche poczekaj. Wiem ze w PL od 4 miesiaca
      jest popularna "zupka z butelki" ale lepiej troche poczekac np do
      5tego czy 6tego miesiaca wtedy dziecko od razu zje z lyzeczki a i
      ryzyko alergii na pokarmy sie zmniejsza.

      Chyba ze dziecko jest juz mega gotowe na nowe doswiadczenia z
      jedzeniem, np pije mleko bardzo czesto, budzi sie na posilek w nocy,
      jest niespokojne.
      Jesli zabkuje mozesz podawac marchewke do raczki.

      Zmiana diety to nie tylko zmiana w posilkach ale tez w sposobie
      karmienia, wiec nie widze powodu do podawania zupki z butelki,
      zawsze mnie to smieszylo, skoro dziecko spokojnie lyzeczka sie naje,
      mala bo mala ale zawsze to nowe doswiadczenia.

      Powodzenia
    • basiak36 Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 23:41
      Ja tak wprowadzalam jedzonka, po 6 mcu, dzieci na butelce tez moga dostawac po 6
      mcu:)
      Mala najpierw lizala jedzenie, bawila sie. Potem zaczela delikatnie probowac.
      Caly ten proces trwal 3 mce, po skonczonym 9 mcu zaczela sama jesc, duze ilosci.
      Potem od razu lyzeczke wziela sama do reki, i majac 12 mcy jadla samodzielnie
      widelcem i nozem.
      Nigdy jej nie namawialam do jedzenia, nakarmienie lyzeczka nie wiem czy sie w
      ogole zdarzylo:)
      Mala lubi jesc, nie tak jak moje pierwsze dziecko, ktore karmione lyzeczka i
      namawiane do jedzenia wyroslo na niejadka, do czasu kiedy przestalam go namawiac.

      Mam tez ksiazke G. Ripley, Baby-led weaning, chetnie pozycze i puszcze w obieg
      jesli ktos chce:)
      • kaka-llina Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 16.03.10, 23:43
        > Mam tez ksiazke G. Ripley, Baby-led weaning, chetnie pozycze i puszcze w obieg
        > jesli ktos chce:)
        Ja tez jeśli ktos chce.. :-)
    • jaleo Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 17.03.10, 09:21
      Do tego, co dziewczyny napisaly wyzej, dodam jeszcze, ze dziecku nie
      powinno sie podawac w butelce NICZEGO poza mlekiem (jesli
      jest "butelkowe", a nawet z mlekiem jak najszybciej przerzucic sie
      na kubek z "dziubkiem".

      Podawanie kaszek, zupek itp butelka prowadzi do pozniejszej
      prochnicy.
    • mrs.t Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 17.03.10, 09:27
      ja tez stosuje, od jakichs 8tygodni, franek ma 9 mcy (byl wczesniakiem z 32tygodnia)
      od zeszlego tygodnia ma zeba ('irrelewant' anyway ;)
      dziecko siedzi ze mna przy kazdym posilku
      rano je paseczki chlebka (toasted) posmarowanego czymstam *
      pomidorka, ogorka (plasterki) (oba bez skorki), na obiad staram sie gotowac tak
      by maly mogl dostac cos z naszego talerza (czyli np ziemniaki, pasta bez soli) ,
      jesli jemy jakies smieciowe to frankowi robie oddzielnie warzywa w slupki, albo
      dostaje rice cake - znow starasm sie czyms je posmarowac, bo takie rice cake
      niewiele ma wartosci.
      lyzeczka daje mu czasem owoce - bo u mnie 'pewniaki' ktore nawet mamy nie BLW
      podaja do raczki sie nei sprawdzily - ie marchewka, banan, jablko - zdradliwa
      marchewka, niby ugotowana, miekka, ale jedrna i sprezysta i sliska, hula mu po
      buzi az w koncu sie nia
      krztusi
      po raz kolejny podalam jablko ( tym razem cale) - tylko tak troche
      wyciete by mogl w raczce trzymac - krztusi sie.
      to samo banan

      i gdybym przygode z jedzeniem do raczki zaczynala z tymi powyzszymi - bez
      wyobrazni, to bym DAWNO ZAPRZESTALA znerwicowana, panikowala ze sie krztusi i ze
      musi byc na papce do drugiego roku zycia!!!

      no jak to jest ze je tosty, awokado, warzywa, jajka przepiorcze
      cale, pomidora, ogorka - wiele rzeczy be problemu a na tym zwyklym
      jalblku i marchewce zawsze sie zakrztusi!
      heh, to taka refleksja moja ostatnia;)


      *ps, wkleilam w watku o continnum, bo tego nei widzialam !A ty trzeba bylO!
      szukam inszych zdrowych (poza awokado)<a
      href-"https://forum.gazeta.pl/forum/w,579,108758901,108758901,zdrowe_smarowidla.html">
      smarowidel </a> na frankowe sniadanka - co by ten toscik ktorego mi dziecie
      wsuwa z takim smakiem mial jeszcze jakies wartosci! smarowalam hummusem, ale
      kurcze, sama nie zrobie, (a moze jednak?!) a ten kupmny nie wiem czy nie ma za
      duzo neiwiadomoczego..a tu by sie chcialo naturalnie i zdrowo karmic..
      • yadrall Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 17.03.10, 12:22
        Dzieki sliczne! Akurat ta idea bardzo do mnie przemawia.
        Ja cale dziecinstwo mialam koszmar wcisnkania jedzenia (moze nie
        wpychania na sile,ale godzin spedzonych przy stole, teatrzykow przy
        stole i wszelkiego jedzenia na zasadzie-lyzeczka za mamusie,
        lyzeczka za tatusie itp. Bardzo chcialabym oszczedzic tego mojemu
        synkowi-chce zeby maly wiedzial,ze jedzenie jest przyjemoscia.
        Dlatego nie planuje dawaia zupki butelka tylko po to,zeby maly zjadl
        przewidziane 180ml zupki :)
        Jeszcze mam dwa pytania:
        -jak w tym systemie wyglada wprowadzanie zup (nie zupek
        miemowlecych,ale zup w doroslym rozumieniu). U mnie w domu dosc
        czesto jest na stole dobra zupa-ogorkowa, pomidorowa czy krupnik.
        Wszystkie zawieraja skladniki mozliwe do podania dzieku np.8-
        9miesiecznemu,ale jak technicznie taka zupke dac maluchowi? Lyzeczke
        do lapki i niech wiosluje? Czy raczkami powybiera grubsze
        kawalki,ale sama zupa (ta woda) tez jest smaczna.
        -podawanie mieska, rybki i jajka-z jajkiem to najprosciej,ale
        miesko? Ma dosc dlugie wlokna i bez zebow trudno je pogryzc nawet
        jak miesko jest dokladnie ugotowane/uduszone.

        I jezeli faktycznie ktoas z Was ma do pozyczenia ksiazke na ten
        temat to bardzo poprosze!!!

        Ps. ostanio na niemowlku (forum) byla dyskusja z ktorej wyniklo,ze
        dzieci butlowe musza od konca 4 miesiaca jesc inne pokarmy niz mleko
        i jakos tak zalozylam,ze musza... A moze jednak nie musza? Musze
        zglebic ten temat!!!
        • szczur.w.sosie Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 17.03.10, 12:35
          zje pewnie zupę rękami. mój już posługuje się łyżką ale potrafi wciąż
          jeść jogurt łakami...
          • kaka-llina Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 17.03.10, 12:41
            nie musisz być taka ortodoksyjna! Ja łyzeczka też podaje bo mała baaardzzzo
            chce!W łapce ma druga łyzeczkę i sobie nia miedli...
        • basiak36 Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 17.03.10, 13:45
          > -jak w tym systemie wyglada wprowadzanie zup (nie zupek
          > miemowlecych,ale zup w doroslym rozumieniu). U mnie w domu dosc
          > czesto jest na stole dobra zupa-ogorkowa, pomidorowa czy krupnik.
          > Wszystkie zawieraja skladniki mozliwe do podania dzieku np.8-
          > 9miesiecznemu,ale jak technicznie taka zupke dac maluchowi? Lyzeczke
          > do lapki i niech wiosluje?

          Na poczatku mozesz troche dac lyzeczka, ale jak widzisz ze juz nie chce,nawet
          jesli zjadl tylko jedna lyzeczke, nie namawiasz. I jak bedzie potrafil trzymac w
          lapkach, daj lyzeczke do lapki, bedzie chlapal i ciapal, ale tylko tak moze sie
          nauczyc.
          Nie chodzi o ortodyksyjne trzymanie sie zasad - bardziej ogolnie o to ze dziecko
          wie kiedy jest gotowe na jedzenie i wie ile potrzebuje. My tylko dajemy zdrowe
          jedzenie na stol i ufamy dziecku ze zje ile potrzebuje, nawet jesli sa dni ze
          nic nie zje:)
          I pamietamy ze nauka jedzenia to tez ciekawosc swiata - pomagamy dziecku ale nie
          przyspieszamy i nie wyreczamy niepotrzebnie.

          A ksiazke moge wyslac jutro, tylko podaj adres na pw.
        • green_naranja Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 09:11
          Wcale nie musza. moja jest na modyfikowanym od 4 miesiaca zycia (sama sie od
          piersi odstawila po 3-im), diete zaczelam jej rozszerzac po skonczeniu 6 miesiecy.

          BLW stosujemy ostroznie co prawda (ta moja obsesja z zakrztuszeniem), ale pomalu
          to idzie; zupki gotuje jej sama na zasadzie gotowania warzyw na parze , ktore na
          poczatku miksowalam, teraz tylko rozgniatam pozostawiajac grudy i kawalki;
          nastepnie dodaje wode (gotowana!) i lyzeczke oliwy; jelsi mam, posypuje takze
          rozkruszonymi pestkami dyni czy innymi ziarnami.

          czasem dostaje tez "normalna" zupe, jesli akurat gotuje-wowczas doprawiam dla
          nas dopiero po odlaniu dla malej.

          • basiak36 Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 09:31
            green_naranja napisała:

            > Wcale nie musza. moja jest na modyfikowanym od 4 miesiaca zycia (sama
            sie od
            > piersi odstawila po 3-im),
            >

            Sorry za ciekawosc ale tu mnie zaskoczylas, dziecko samo od piersi sie
            odstawilo w wieku 3 mcy? I nie byli niczego co moglo to spowodowac,
            typu butelki, smoczki, jakas choroba?
            • mrs.t Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 10:21
              kto jeszcze zajrzy tutaj, a nie wie - zapraszamy na forum o blw
              forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
            • green_naranja Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 11:20
              No wlasnie dziwna sprawa-mala zdrowa jak ryba od urodzenia, za smoczkiem nie
              przepada (tylko do spania jej potrzebny), karmiona byla piersia od urodzenia, az
              tu nagle , skonczyla 3 miesiace i dramat. Zaczelo sie od tego, ze nie chciala
              ssac za dnia. Wychodzilam z siebie, probujac ja nakarmic (dodam, ze nigdy nie
              stosowalam zadnej diety matki karmiacej, jadlam wszystko, a ze zdrowo sie
              odzywiam, nigdy nie bylo podczas karmienia zadnych problemow typu kolki, alergie
              etc)-nie zmienilam zwyczajow zywieniowych swoich, nie stalo sie nic, co mogloby
              wplynac na taki stan rzeczy.
              Kilka dni uplynelo na moich rozpaczliwych probach nakarmienia jej piersia-na
              szczescie w nocy jeszcze ciagnela ladnie, byc moze dlatego, ze nie byla do konca
              rozbudzona. Po dwoch tygodniach jednak i nocne karmienia zaczely sie
              komplikowac-rozbudzala sie calkowicie przy piersi i wpadala w histerie. Wtedy
              juz intensywnie odciagalam pokarm, by jednak jadla takze w dzien (z butelki, ale
              ciagle moje mleko).

              W koncu musialam przejsc na mm, zeby jej nie zaglodzic po prostu,laktacja przez
              to odciaganie (i nie karmienie w sposob naturalny) zaczela mi szwankowac, ja juz
              nie dawalam rady z tym odciaganiem, ogolnie-sytuacja mnie nieco przerosla...

              Tak wiec po 3 (karmienie cala dobe) i pol (karmienie juz tylko w nocy)
              miesiacach mala przerzucila sie na mm.

              Troche mnie to dotknelo, ale nie zapadlam na chorobe pt "jestem zla matka bo nie
              karmie piersia i podaje dziecku trucizne w butelce":).

              Co najwazniejsze, mala rozwija sie ksiazkowo, nie ma problemow z jedzeniem, z
              rozszerzaniem diety tez nie bylo sensacji.



              • basiak36 Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 18:22
                green_naranja napisała:

                > Troche mnie to dotknelo, ale nie zapadlam na chorobe pt "jestem zla matka bo ni
                > e
                > karmie piersia i podaje dziecku trucizne w butelce":).

                No i bardzo dobrze:) Jak sama piszesz, dziecko sie dobrze rozwija i ma apetyt.
                Powodzenia z BLW!
                Co do tematu odstawiania,to smoczki niestety maja to do siebie ze moga nabroic,
                nawet rzadko uzywane i dziecko moze wariowac przy piersi, albo kiedy za duzo
                gazow, problem z zoladkiem, itp, i trzeba korygowac ssanie itp
    • 18_lipcowa1 yadrall 17.03.10, 13:17
      ja mimo iż karmię papkami to też mam zamiar zastosować tą metodę, ok
      7 miesiąca

      jedno nie wyklucza drugiego, teraz daje przeciery warzywne, potem
      dam owocowe zeby sprawdzic czy nic nie uczula
      a potem dam z talerza
    • abri Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 05:19
      A czemu sie kobiety nie chwalicie nowym forum? To ja musze okreznymi sciezkami tam trafic? :)
      forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
      • kaka-llina Re: Rozszerzenie diety malucha-inaczej 08.04.10, 11:32
        Ważne, że trafiłaś!!!!! Zapomniałam o tym wątku:-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka