Dodaj do ulubionych

Zwolnienie w ciązy

29.03.11, 21:08
Czy ktoraś z Was zna kobiete ktora w ciązy była dłuższy czas na zwolnieniu (nie na tyle poważnych powodów ze wymagaly hospitalizacji i leżenia)?
Osobiście nie spotkałam się z takim przypadkiem.
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:09
      P.S. W Uk oczywiscie
      • magdal-ena78 Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:18
        Ja znam. Obie bylysmy w ciazy z taka roznica, ze ja pracowalam 5 razy wtyg, a ona po porocznym platnym 100% zwolnieniu, urlopie, macierzynskim, zaleglym urlopie jeszcze nie wrocila do pracy :)
        • sueellen Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 09:16
          w uk zwolnnienie chorobowe jest płane 100%??
          • lucasa Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 10:19
            sueellen napisała:

            > w uk zwolnnienie chorobowe jest płane 100%??

            zalezy od pracodawcy.

            czy to watek typu lipcowej o tym jak w PL jest be a w UK cacy, czy to tylko mi sie wydaje.
            A
    • bibba Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:27
      ja nie wiem czy to dlugo, ale ja mialam zwolnienie na az dwa tygodnie! moim zdaniem to dlugo ;)
      poza mna nie znam nikogo, kto mial zwolnienie albo musial lezec przez ciaze. ale sprostuje - ja rowniez nie musialam lezec.
    • agg3 Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:33
      ja bylam ;)
      najpierw 8 tygodni, a juz na sam koniec 4.
    • glasscraft Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:37
      Ja znam, dziewczyna w pracy byla na zwolnieniu przez 4 tygodnie przez pojsciem na macierzynski - sciatica (hmmm nie wiem, jak to sie u nas zwie), ledwo mogla chodzic.
      • filipinka.z.konopii Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:39
        rwa kulszowa
        • glasscraft Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:45
          Dzieki!
    • paola_k2 Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 21:41
      Moja kolezanka byla w ciazy na zwolnieniu najpierw chyba 2 tygodnie, potem 4. Potem odeszla na macierzynski, najwczesniej jak to bylo mozliwe.
    • gypsi Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:02
      Ja znam - dalam kilka zwolnien kobietom w ciazy, krotszych na rwe kulszowa, stres, zespol ciesni nadgarstka, czasem dluzsze sie trafi na rozejscie spojenia lonowego.
      Jedna trzymalam na zwolnieniu cala ciaze, przy pelnym poparciu ginekologa - 2x stracila ponad 20-tyg ciaze wczesniej, miala zalozony szew na szyjke PRZED ciaza, prace stojaco-dzwigajaca.
      Niedawno urodzila:)
      • natina0 Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:06
        ja,od 9tyg do końca 5-tego msca.Potem wróciłam i pracowałam do samego końca.
      • almamag Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:10
        czasem dluzsze sie trafi na rozejscie spojenia lo
        > nowego.

        to na to na zwolnienie sie idzie? bolalo bardzo, czasami myslalam, ze do domu z zajec nie dojde, ale przekonana bylam, ze taki urok ciazy i swoje zniesc musze

        nie zebym, uwzala, ze zwolnienie sie nie nalezy, jak bym wiedziala sama bym o nie poprosila, zwyczajnie zdziwilam sie
        • magdal-ena78 Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:15
          Bo to wszytsko zalezy od nastawienia. W Polsce co druga kobieta jest na zwolnieniu z powodu skracajacej sie szyjki, tu jakos nikomu do glowy nie przyjdzie nawet mierzenie szyjki :) Sama jestem w drugiej ciazy, spojenie mnie boli od miesiaca, ale jakos nie mam zamiaru prosic z tego powodu o zwolnienie.
          • almamag Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 23:19
            ale ja w ciazy bylam jeszcze w PL ;)

            jakas taka malo praktyczna chyba bylam
          • gypsi Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 00:26
            Jesli kobieta ma stojaca prace przez 8-12 godzin dziennie, a jest w stanie stac do pol godziny, to co jeszcze mozna zrobic?
            Sa bole i bole.
            • almamag Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 08:20
              gypsi napisalam przeciez, ze nie mam nic przeciwko, tylko zdiwilam sie, ze mozna
            • magdal-ena78 Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 13:50
              gypsi napisała:

              > Jesli kobieta ma stojaca prace przez 8-12 godzin dziennie, a jest w stanie stac
              > do pol godziny, to co jeszcze mozna zrobic?
              > Sa bole i bole

              Zgodze sie, jesli mialabym ciazka, stojaca prace tez pewnie nie dalabym rady. Podalam przklad jak to jest w Polsce, gdzie wiekszosc zwonien to sciema.
    • lianis Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:20
      ja bylam w ciazy na zwolnieniu przez 4 mies, z powodu bardzo silnych mdlosci i wymiotow, zgubilam 10kg w tym czasie i nie bylam w stanie z domu wyjsc bo przez 24godz mialam cofke, wspominam ten czas jako koszmar, najlatwiej mi bylo jak lezalam nieruchomo i najlepiej jeszcze nie oddychalam, mdlosci zaczely mi sie w 5tyg, skonczyly zupelnie w 7mies, ale wtedy zaczela sie masakryczna zgaga :D juz bez zwolnienia.
    • mazda76 Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:25
      Ja na poczatku ciazy bylam przez 5 tyg. na zwolnieniu.
      Moja kolezanka z pracy (Polka), w czasie ciazy na zwolnienu byla prawie przez 7 miesiecy, najpierw stres, potem depresja - zmarl jej maz, jeszcze przed narodzeniem dziecka.
    • mrlondoner Re: Zwolnienie w ciązy 29.03.11, 22:58
      Nie znam takich przypadkow. Wszystkie znajome ciezarowki nie przychodzily w pojedyncze dni, zazwyczaj na poczatku ciazy przez poranne nudnosci. Znam jednak takie, ktore rozrosly sie do takich rozmiarow, ze musialy przejsc na macierzynski 11 tygodni przed planowanym porodem, czyli chyba najszybciej jak mozna. Ja sie niestety urlopem i brzucholem nie nacieszylam. Urodzilam tydzien po odejsciu, a planowalam miesiac leniuchowac ;) Widocznie praca mi sluzyla ;)
      • szczur.w.sosie Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 00:06
        Ja. Cały 2 i 3 miesiąc ciąży, potem 24-25tc, potem za 3 tyg. na macierzyński. Ale to było dawno i nie pamiętam, co mi dolegało, wiem że potem wylądowałam w szpitalu z krwawieniem.
    • moniczkaka Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 07:32
      ale jakie zwolnienie? takie 100% platne, a to tu sa takie ?:)

      w pierwszej ciazy pracowalam do konca 36 tygodnia.
      Teraz jestem w drugiej ciazy i marzy mi sie "polskie" naduzyie L4, synek w domu, praca na pelny etat z dojazdami 2 h, wiec fajni byloby poodpoczywac:)
      • yadrall Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 12:57
        Ja w piatej ciazy (4 poprzednie poronione) bylam na zwolnieniu przez pierwszy trymestr-zwolnienie od gina z PL,a potem normalnie pracowalam do 31tc-urlop i macierzynski.
        Teraz chcialam normalnie pracowac,ale wczoraj jak juz mielismy leciec z PL do UK (o ciazy dowiedzialam sie na kilka dni przed urlopem) to z samego rana zaczelam mocno krwawic. Po USG okazalo sie,ze mam olbrzymiego krwiaka i zarodek z bijacym serduszkiem,wiec musialam zostac u rodzicow :( Pewnie znowu do konca I trymestru przesiedze na zwolnieniu,a potem do pracy.

        Znam tez jedna kolezanke,ktora z powodu olbrzymich wymiotow miala zwolnienie od GP w UK,ale ona tak silnie wymiotowala,ze byla hospitalizowana i dostawala kroplowki. Po powrocie ze zwolnienia to byl cien dziewczyny-byla chuda jak patyk...
        • sueellen Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 14:52
          Hmm, chyba jednak musze zadac to pytanie na sciśle angielskim forum gdzie Polki raczej nie zagladają bo mi obraz psują zwolnienia od polskich ginów :)
          • lucasa Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 16:02
            sueellen napisała:

            > Hmm, chyba jednak musze zadac to pytanie na sciśle angielskim forum gdzie Polki
            > raczej nie zagladają bo mi obraz psują zwolnienia od polskich ginów :)

            no wlasnie na to wygladal zalozycielski post - aby obronic z gory zalozona teze :))
            A
            • murasaki33 Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 16:28
              sueellen, przepraszam, ze zapytam:), ale dlaczego o to pytasz?
            • mrs.t Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 17:12
              > > Hmm, chyba jednak musze zadac to pytanie na sciśle angielskim forum gdzie
              > Polki
              > > raczej nie zagladają bo mi obraz psują zwolnienia od polskich ginów :)
              >
              > no wlasnie na to wygladal zalozycielski post - aby obronic z gory zalozona teze
              > :))


              na pewno to jedno z trafniejszych generalizowan akurat nt ciazy, procent kobiet tu idacych na zwolnienie jest pewnie proporcjonalny do ilosci kobiet w polsce na zwolnien 'z powodu ciazy'NIE IDACYCH (bo to w pl ciezka choroba; nie mowie o naprawde trudnych przypadkach, a tu stan fizjologiczny, i trudno o fajne ulgowe traktowanie :)

              ja znam sporo kobitek w ciazy nie znam przypadku by byly na zwolneiniu (swoja droga , abstrachujac ze tu do ginekologa sie nie lata a od midwife zwoleninia nie dostaniesz, ciekawe jaki wplyw na taki rozwoj mentalnosci ma generalny brak platnych zwolnien )
          • glasscraft Re: Zwolnienie w ciązy 30.03.11, 16:56
            ?
            W mojej historii Polki nie bylo :-) ani polskiego ginekologa...
        • gypsi Yadrall - gratulacje! 30.03.11, 20:37
          Dbaj o siebie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka