Dodaj do ulubionych

Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu w Ang

08.04.11, 18:20
Pytanie wydaje sie easy : czy czujecie sie czasem zaszczute mieszkajac tu w Anglii ?

Albo mi sie tak tylko wydaje albo sie czegos obawiam , a moze to moja ciaza nie dosc ze snia mi sie jakies koszmary po nocach to jeszcze zmusza do przemyslen :) hihihi....

Ostatnio mam wrazenie, ze to ze rozmawiam z synem po polsku, w innym jezyku niz angielski powoduje w Brytyjczykach ze patrza na nas jakos uwaznie, jakby z boku, jakby na kogos drugiej kategorii...
Mieszkam w dzielnicy gdzie generalnie zyja sami Anglicy, malo tu sluchac by ktos mowil inaczej niz po angielsku.

Macie podobne odczucia ???





Obserwuj wątek
    • bibba Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 18:32
      nie. nie mam, nie mialam. mowie do dzieci po polsku i nie widze, zeby ktos mi sie przygladal. raczej, czesciej czuje dume, ze ja do nich po polsku, a one do mnie po angielsku ;) na ogole to wycina autochtonow z butow. a tez mieszkam w bardzo angielskim miasteczku.
    • jaleo Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 19:38
      Tak z ciekawosci, jak wyglada "patrzenie na kogos drugiej kategorii" w odroznieniu od normalnego patrzenia na kogos?
    • glasscraft Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 19:44
      Sila wyobrazni :-) jak ja bym okropnie chciala zeby dzialala, bo ja sobie wyobrazam ze mam dlugie smukle nogi... ...... ..... nah, nie dziala :-)
      • sueellen Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 20:00
        A ja sobie wyobrazam, że mam takie długie, grube i pięknie błyszczące włosy jak niektóre hinduski. Ja pikole, a myslałam, że takie wlosy to tylko na reklamach szamponów... i też kurde nie działa nic a nic.
    • sueellen Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 19:46
      Eeee??
      Wręcz przeciwnie! Czuję się bardziej wolna niz w PL, bo tu nikt niczego ani nikogo nie komentuje
      • diamond2006 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 20:40
        nie czulam sie do czasu jak moj syn zaczal nauke w szkole katolickiej,tutaj to odczuwam-szkola pozadana przez angielskich i irlandzkich rodzicow,rozumiem ich niechec,ze foriners ich dzieciakom miejsca zabieraja ale nie spodziewalam sie tego w osobach niby wierzacych itp. jestem 10 lat w uk,nigdy wczesniej nie mialam takich odczuc a teraz tak:-( i o nie ja sama,inne tubylcze mamy dookola tej szkoly maja te same odczucia:-(
    • liley11 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 20:55
      nie, ale gdybym mieszkala 2 mile dalej w miasteczku obok, to pewnie mialabym takie odczucia

      czasami tez pod przedszkolem czuje sie ignorowana przez angielskie mamuski ...ale to mi wisi
      • liley11 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 20:57
        oooo, moj acorka tez w katolickim przedszkolu. dopiero doczytalam
        nie pomyslalam,z e chodzi im o zabieranie miejsca

        takie same odczucia ma moja hiszpanska kolezanka, ktorej syn chodzi do tego przedszkola

        a inna jeszcze kolazanka czuje sie bardzo wyobcowana w miasteczku 1o mil stad...
    • carmelaxxx Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 20:59
      zaszczuta to moze za duze slowo ale czasem jak kosmitka owszem :) ale zganiam to na fakt ze mieszkam na uboczu malutkiego miasteczka gdzie jest malo obcokrajowcow. Najblizszych sasiadow staralam a teraz od nowa staram sie poprostu 'oswoic' z nami i raczej sie to udaje. Zaszczucie czasem odczul syn, ale nauczyl sie z tym radzic.
    • aniaheasley Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 22:30
      Do 2004 roku nigdy sie tak nie czulam, i rozmawialam z synem i z corka zawsze i wszedzie w miejscach publicznych po polsku.

      Od wejscia Polski do Unii niestety zaczelam sie tak czuc. Nadal mowilam do dzieci wszedzie po polsku, ale po kilku sytuacjach w supermarkecie/na stacji benzynowej i w kawiarni w parku kiedy uslyszalam this is England speak English/go back to your fucking country przestalam.
      Teraz mowie do dzieci w miejscach publicznych wylacznie po angielsku.
      Smutne ale prawdziwe.
      • novalee1 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 23:07
        To smutne Aniu, jeszcze nie spotkalam sie z takim komentarzem jak mowilam do swojego dziecka, raz kiedys jakis facet rozpoznal moj akcent i wspomnial cos ze jest za duzo Polakow, ze zabieraja prace i cos tam jeszcze,ale to bylo kilka lat temu.Generalnie spotykam sie z uprzejmoscia albo chlodna obojetnoscia Anglikow.


        "wszystko to co najgorsze mozesz zamienic na najlepsze, jesli tylko chcesz"
        • murasaki33 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 08.04.11, 23:33
          Mieszkajac w Londynie nigdy sie nie czulam zle, moze dlatego, ze tam prawie wszyscy sa przyjezdni a teraz w Essex - moze nie zaszczuta, ale mam takie dwie mamusie w przedszkolu corki, ktore patrza na mnie jak na powietrze, przykre, ale co poradzic? Generalnie pozytywnie tu ludzie reaguja, gdy slysza moja nakrecona jak katarynka corke gadajaca do nich po angielsku a do mnie po polsku. Zwykle pytaja skad jestesmy i okazuje sie, ze znaja kogos z naszego kraju, kogo bardzo lubia, wiec w sumie ok:)
          • fariba Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 00:13
            Nigdy nie odczulam jakiej kolwiek niecheci do nas,a ostatnio pan kasjer w tesco ,hindus ,mowi mi dzien dobry,dowidzenia,dziekuje, po polsku oczywiscie.
      • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 17:20
        Dlaczego smutne?
        Nigdy nie rozmawialam z synem po polsku w miejscach publicznych, NIGDY nie spotkala mnie jakakolwiek przykrosc, w domu rozmawialam po polsku, przy osobach trzecich zawsze po angielsku.
    • agg3 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 01:20
      trudne pytanie i chyba nie umiem udzielic jednoznacznej odpowiedzi.
      nie ukrywam, ze odkad pracuje w pielegniarstwie, jezdze do pacjentow i im pomagam czuje sie lepiej. doceniaja mnie, szanuja, lubia... niektorzy dopiero po uslyszeniu, ze jestem z Polski robia chrakterystyczne "Ooooo...". jedni reaguja bardzo pozytywnie, wypytuja, wspominaja, ze podczas wojny to i tamto... inni sa obojetni.
      generalnie odczuwam sympatie, moze wlasnie dlatego przez to co robie. gdyby spotkali mnie na ulicy moze nie byliby tak mili. ale maja szanse mnie poznac i generalnie wzbudzam ich sympatie. nawet nie wiecie jakie to jest budujace :)

      ale kiedy sciagam uniform, niestety czasami czuje sie jak obywatel 2 kategorii.
      mam nadzieje, ze corka tego nie odczuje. jej "ojczyzna" jest tutaj.
      moze pomyslicie, ze zwariowalam, ale czasami zastanawiam sie czy nie lepiej byloby zmienic nazwisko... mamy typowo polskie z sz i cz i nikt tego nie moze wymowic. nie chcialabym, zeby mala miala nieprzyjemnosci w szkole kiedy podrosnie. zaczelam sie martwic po przeczytaniu waszych postow...
      • lilly_30 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 02:01
        I nie, i tak. Moj osobisty maz zwraca mi uwage,ze krzycze jak do dziecka sie zwracam po polsku.Nie krzycze, ale tez w pracy jak z dzieciakami jak mi sie zddarzy po polsku odezwac, a zdarza mi sie, bo mamy swiezyoprzyjezdnych, to tez jakbym sie darla jest traktowane...Nie ma kasy w szkole na bilingual assistant, pracuje w takiej szkole.
    • blacktea Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 06:58
      Zaszczute to za duże słowo, ale spotkalam na swojej drodze angielskie gnidy, którym ewidentnie zależało żebyam tak właśnie sie poczuła.
    • illegal.alien Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 09:13
      Nie, nie czuje sie zaszczuta, ale sa momenty, kiedy nie wiem co mam robic - smiac sie czy plakac.
      Ludzie maja w glowkach wyobrazenia i latwo sie ich nie pozbywaja, a dla mnie to troche smutne troche straszne ;)
      • mamakostka Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 11:56
        dziewczyny- pomyslcie sobie, kto tak naprawde sie do Was zwracal w ten sposob- pewnie jakis "spatologizowany element" z puszka piwa, wiecznie na benefitach i rozumem wielkosci pilki do pimponga. Czy jest sie czym przejmowac? czy zalezy Wam na zdaniu tekiego barachla? Takie zero przyczepi sie do czegokolwiek- ze jestes z Polski, ze jestes za gruba, ze masz brzydkie bachory itp
        Pomyslcie jak smutne zycze musza miec Ci ludzie leczac w ten sposob swoje kompleksy.....

        Raz jak mi facet powiedzial "Speak english...." odpowiedzialam "Yeeahhh? and how many languages fo You speak !!!??? (co odwazniejsi moga wtrecic gdzies fu...ing albo cos innego hahha)
        • bonze Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 12:23
          > dziewczyny- pomyslcie sobie, kto tak naprawde sie do Was zwracal w ten sposob-
          > pewnie jakis "spatologizowany element" z puszka piwa, wiecznie na benefitach i
          > rozumem wielkosci pilki do pimponga. Czy jest sie czym przejmowac? czy zalezy W
          > am na zdaniu tekiego barachla? Takie zero przyczepi sie do czegokolwiek- ze jes
          > tes z Polski, ze jestes za gruba, ze masz brzydkie bachory itp
          > Pomyslcie jak smutne zycze musza miec Ci ludzie leczac w ten sposob swoje kompl
          > eksy.....
          To sa swiete slowa i nie musi to byc "spatologizowany element", ale wystarczy jakis sfrustrowany osobnik. Generalnie dziala to tak, ze jakby sie okazalo, ze zamiast z Polski pochodzisz ze Szwajcarii, ale np. masz 32 lata, to ten ktos zaczalby pieprzyc, ze laski po 30 to wiadomo co... Jak jestes atrakcyjna brunetka, to bys sie dowiedziala, ze swiat nalezy do blondynek :P
          Zasada jest prosta, masz cos co dziala na niego jak plachta na byka (moze przypominasz jego ex? moze wylecial z roboty, a na jego miejsce zatrudniono obcokrajowca?) i probuje znalezc jakies twoje slabe punkty, zeby cie zranic.. Wiadmo, ze jak w gospodarce jest recesja, czasy ciezkie, to takich "przyjemniaczkow" wiecej na horyzoncie.
          Mi takie gady dodaja raczej tylko skrzydel, ale ja juz mam swoje lata, nie jedno widzialam i z niejednego pieca chleb jadlam i jestem waleczna ;-)
          • clonek13 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 12:55
            niestety odczuwam nieraz niechec ,dlatego nie czuje sie jeszcze jak w domu i mysle o innym kraju lub powrocie do Pl,
            maz jest kierowca, raz mial jechac z zupelnie obcym mu pracownikiem , Anglikiem , i jechali sobie, pracowali , gadali,smiali do poki ten Anglik nie zagadal skad jestes? jak maz odpowiedzial ze s Polski to ten facet cala trase do poznego wieczora sie do niego nie odezwal , a jak jechali do klienta to u klientow w domu ten facet mowil ze Polacy to zlodzieje i pijaki i szuje ,,,,ot tak wkrecal w temat ni w kij ni oko, maz mowil ze ani slowa sie do niego odzywal wiec maz tez nie zagadywal potem i nie reagowal na te docinki przy klientach,ale strasznie mu bylo przykro,drugi raz z tym panem nie jezdzil ale niesmak pozostal straszny...

            moj syn czesto mowi do mnie po ang, ja odpowiadam po pol. raz na przystanku po odbiorze z przedszkola mila Pani zagadala syna i sie smiala, az on zagadal do mnie a ja odpowiedzialam po polsku, Pani sie odwrocila plecami doslownie, i nie zagadala ani raz, usmiech zniknal z twarzy, syn nie reagowal i nadal do niej zagadywal i sie usmiechal ale ona zero,nic,,,,nadjechal autobus i wsiedlismy,,,,strasznie mi bylo przykro ze wzgledu na syna, ale dobrze ze jeszcze na tyle maly ze nie przejmuje czyms bo nie rozumie jak ktos go lekcewazy ....
            • jaleo Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 14:15
              clonek13 napisała:

              > raz na przystanku po
              > odbiorze z przedszkola mila Pani zagadala syna i sie smiala, az on zagadal do m
              > nie a ja odpowiedzialam po polsku, Pani sie odwrocila plecami doslownie, i nie
              > zagadala ani raz, usmiech zniknal z twarzy, syn nie reagowal i nadal do niej za
              > gadywal i sie usmiechal ale ona zero,nic,,,,nadjechal autobus i wsiedlismy,,,,s
              > trasznie mi bylo przykro ze wzgledu na syna, ale dobrze ze jeszcze na tyle maly
              > ze nie przejmuje czyms bo nie rozumie jak ktos go lekcewazy ....

              Wiesz, na miejscu tej pani mnie by sie tez zrobilo bardzo przykro. Bo to wygladalo tak, jak bys nie byla zadowolona, ze Twoj syn w ogole z ta pania rozmawia, i do tego mogla pomyslec, ze rzucilas na jej temat jakis komentarz. Czasem warto sie postawic na miejscu tej drugiej osoby.
              • clonek13 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 14:54
                nie kochana, on do mnie mowil i sie nadal usmiechal i zagadywal do Pani a ja sie usmiechalam do niej wiec nie to raczej,,,,z taka focha zarzucila torebke i sie odwrocila plecami , przejechala mnie wzrokiem od stop do glow, wyczulam ze nie jest dobrze :)
        • aniaheasley Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 16:06
          No wlasnie raz sie odezwalam na to w stylu I can speak English and so can my daughters. Poszlam nawet dalej, bo akurat w tesco sprzedawcami byli sami ciemnoskorzy dookola wiec dodalam, you are probably the only person in here who cannot speak any other language except English.

          Ale nieprzyjemnie bylo, zdenerwowalam sie, a ze nie lubie sytuacji konfliktowych to od tej pory takich scenek unikam.
          • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 10:44
            Gdybys naprawde nie lubila konfrontacji to bys nie mowila Angielce, ze jest glupsza od wszystkich tam obecnych, tylko dlatego, ze nie mowi w innym jezyku oprocz angielskiego... zreszta to, ze ktos jest ciemnoskory wcale nie oznacza, ze zna dwa jezyki.
            Wyobraz sobie sytuacje w Polsce, kiedy naookolo Ciebie ludzie rozmawiaja w 20 roznych jezykach i w przyplywie desperacji zwracasz komus uwage: tu jest Polska mowi sie po polsku! a ktos do Ciebie: Jestes prawdopodobnie jedyna osoba, ktora nie zna innego jezyka oprocz polskiego!
    • paola_k2 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 14:59
      Ja w sumie zaszczuta nigdy sie nie czulam, ale obco, nie na miejscu owszem. Nie umiem teraz przytoczyc konkretnej sytuacji, ale mam takie poczucie wyobcowania troche. Mieszkam na wsi. Jak to na wsi ludzie nas znaja. Sa mili i poprawni. Ale wyczuwam dystans, moze juz mniej niz na poczatku, ale jednak. Odkad corka poszla do szkoly jakos bardziej czujemy sie czescia spolecznosci.
      Za to w Polsce juz nie czuje sie u siebie. Wiele sie zmienilo przez lata od wyjazdu. Poza tym Polacy w Polsce nie uwazaja juz nas za swoich.
    • gypsi jest tylko jeden sposob 09.04.11, 15:36
      Wlaczac sie w lokalna spolecznosc, integrowac - wlasnym przykladem pokazywac, ze nie jestesmy dzikusami, ktorzy jedza labedzie;)
      • szczur.w.sosie Re: jest tylko jeden sposob 09.04.11, 17:27
        Raz miałam sąsiadów, którzy najwyraźniej nie lubili Polaków. Ale było, minęło...
        Mam paru przyjaciół.
        Reszta, którą spotykam, zwykle obojętni.
        • steph13 Re: jest tylko jeden sposob 09.04.11, 19:25
          Ja sie latwo przyjelam na angielski grunt i nigdy zadnych uwag nie slyszalam - ale w tamtych czasach Polakow nie bylo tutaj tak duzo no i dzieci polskiego tez nie uczylam. Ogolnie lubie angielska obojetnosc chociaz zagadywanie w autobusie czy w kolejce do kasy tez mi pasuje. Moze potrzeba na to czasu.
          • ta_ruda Re: jest tylko jeden sposob 09.04.11, 20:34
            mnie się nigdy nie zdarzyło nic takiego, tzn może ludzie byli zdystansowani ale ja jakos na takie rzeczy nie zwracałam uwagi, raczej przyjaźni - zarówno sąsiedzi (choć raczej obojętni, ale grzeczni) jak i wspólpracownicy - bardzo mili, mają dobre zdanie o Polakach;
            nigdy nie usłyszałam 'speak English, this is England" itd itp; raczej wiekszość jest zaskoczona kiedy mówię że jestm z Polski bo nie mam mocnego polskiego akcentu i dziwia sie dlaczego.
            Ogolnie mam bardzo pozytywne doświadczenia w tym względzie, ale może dlatego że ja to się czuję jak w domu, tzn traktuję ten kraj jako mój dom w tym momencie, tutaj postanowiłam się 'osiedlić', zawsze integrowałam się z tutejszym środowiskiem (wolontariat, organizacje itd itp) i mimo że utrzymuje 'kulturalne' relacje z Polskim srodowiskiem (chodze na koncerty, kabarety, do poslkich sklepo) ale jestem bardzo zainteresowana tutejszym kinem, kuchnia, kultura i zawsze mam o czym porozmawiac z 'tubylcami' (tych ktorych znam oczywiscie).

    • agaciha Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 20:38
      Nie czuje sie zaszczuta. Mieszkam w malym miasteczku gdzie prawie nie ma obcokrajowcow i nigdy nie spotkalo mnie nic takiego ani pod przedszkolem ani na placu zabaw, na ktorym gdy jest cieplo spedzam po 5h w towarzystwie drugiej Polki i Jej dzieci. Ludzie bardzo czesto pytaja skad jestem i nigdy nikt sie plecami nie odwrocil gdy powiedzialam, ze jestem z Polski :) Synek chodzi do przedszkola gdzie oprocz NIego jest jeszcze jeden Polak i Panie wrecz zachecaja aby chlopcy mowili miedzy soba po polsku. Niedawno na spotkaniu z nauczycielka syna rozmawialysmy o tym, ze moj syn w domu mowi ciagle po angielsku i ja sie martwie, ze ten polski bedzie marny, a Ona udzielila mi kilka rad co robic aby tak sie nie stalo.
      Z sasiadami tez dobrze zyjemy. Nie ukrywam, ze przykro by mi sie zrobilo gdybym uslyszala w swoim kierunku jakis tekst w stylu: mow po angielsku albo wracaj do swojego kraju :(
      • m0nalisa Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 21:41
        Mnie kiedys zaczepila dziewczyna i krzyknela zebym mowila po angielsku, przyznam ze zlamala moja pewnosc siebie, nie zebym miala z tym problem ale jestem wrazliwsza na temat. Nie dalej jak w srode zapytana (nomen omen przez francuza) na basenie czy sa jeszcze jacys polacy w polsce odpowiedzialam retorycznie ze oczywiste jest dla mnie ze on tez nie mieszka i pracuje w swoim kraju wiec moge spytac o to samo jego?
        Zadko mi sie takie dyskusje zdarzaja- szczegolnie w saunie gdzie zawsze jakas rozmowa sie rozwinie, przewaznie pozytywne widac ze sa nas ciekawi , pytaja o rozne rzeczy, chwala sie ze juz w polsce byli, lub maja przyjaciol, jeden starszy pan wrecz mi podziekowal za pilotow polskich w anglii :)
        Ja z tego czerpie wciaz przelamujac swoja niesmialosc, ucze sie jezyka.
        Kiedy moj maly poszedl do przedszkola trzymalam sie raczej na dystans od mam ale witalam sie zawsze z usmiechem to dzieci i ich przyjaznie nas polaczyly. Panie wrecz uczyly sie polskich slowek bo moj syn mimo ze zaczynam mowic to siusiu, baba, lala, potem juz ladnie wymawiane slowa po polsku mowil wiec staraly sie z nim dogadac. W sobote mamy zaprosily mnie na impreze wreczaly mi swoje numery telefonow, zdalam sobie sprawe ze to przeciez takie same kobiety jak ja.
        Mysle ze na to czasu potrzeba i to tylko kwestia pewnosci siebie, jak ja zdobede to juz bede u siebie na dobre. Smieje sie ze w chwili gdy zostane mistrzem cietej riposty ( chodzi raczej o szybka bystra odpowiedz) to bedzie juz to :)
        ale zaszczuta? nie nigdy to zreszta chyba nielegalne wiec jakby byl to jakis powazny przypadek nie zawahalabym sie powiadomic policje.
        • bonze Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 22:00
          > na basenie czy sa jeszcze jacys polacy w polsce odpowiedzialam
          haha ha :-)
    • kalasotka Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 22:58
      Nie przypominam sobie, zeby ktos mnie potraktowal z gory z powodu polskosci.
      Kiedys jeszcze kilka lat temu moze odzywki typu: mow po angielsku czesciej sie pojawialy, ale nie robilo to na mnie wrazenia.
      Ja do dzieci mowie tylko po polsku, nawet przy ludziach i zawsze bede tak mowic. W Londynie wiekszosc to obcokrajowcy, wiec gubimy sie w tlumie.
    • cybermha Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 09.04.11, 23:25
      Ja lubie jak jest troche obcokrajowcow w okolicy a u mojej cory ona jedyna jest obcokrajowcem w przedzszkolu i Jak raz wybiegla z przedszkola i zawolala do mnie po polsku to nagle zrobila sie cisza, dziwnie sie wtedy poczulam.
      • middlesex Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 00:32
        nigdy, (mieszkalam i mieszkam w Greater London)
    • justmaga Tak , czuje sie zaszczuta 10.04.11, 13:37
      przez Polakow niektorych dla ktorych zdradzilam Polske i rase maja za M ciemnoskorego obcokrajowca.

      Zawsze mowie do dzieci wylacznie po polsku ale nigdy nie uslyszalam zlego slowa od zadnego obcokrajowca czy to Anglika czy kogos innego natomiast wiele, wiele niemilych slow i komentarzy od Rodakow ...
      • magdal-ena78 Re: Tak , czuje sie zaszczuta 10.04.11, 13:52
        Osobiscie nie odczulam tego, moze ze wzgledu na srodowisko w jakim pracuje slyszalam od dzieci kilka komentarzy typu "moja mama nie ma pracy bo obcokrajowcy przyjezdzaja i zabieraja..." Mysle ze wszedzie znajda sie ludzie ktorym cos nie pasuje, zalezy na jakie srodowisko sie trafi. Mysle ze Polacy sa mniej tolerancyjni, mozna tylko sobie wyobrazic co dzialoby sie w naszym kraju gdybysmy mieli taka liczbe obcokrajowcow.
    • zurekgirl Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 14:10
      Nie czulam sie zaszczuta, ale czasem slyszalam, ze w Anglii powinnam mowic po angielsku (w pracy nas meczyli, Portugalczykom nikt uwagi nie zwracal). Jakos mnie to nie boli za bardzo.
      Rozmawialam natomiast ostatnio z pewna niania Angielka (okolo 50 lat) i ona powiedziala, ze czuje sie we wlasnym kraju niekomfortowo, nie rozumie swojego lekarza Hindusa, nie rozumie grupki polskich mam na playgrupie, z jej sasiadow w domkach szeregowych na Leyton zostali juz tylko jedni Anglicy, reszta to Hindusi, Romowie, Polacy i chyba Rosjanie. Mile jednak bylo to, ze wypowiadala sie o kazdej nacji dosc przyjaznie, zreszta sama do mnie podeszla, bo nie miala z kim pogadac i przypadkowo zupelnie sie temat nawinal. Widac, ze nie jest zachwycona sytuacja, gdzie jej kraj zmierza, ale tez nie chciala w zaden sposob Polakow skrytykowac, pomimo, ze troszke ja podpuszczalam. Pochwalila nawet nasze zaangazowanie w wychowanie dzieci.
      Inne Angielki w centrum zabaw lekko mowiac mnie ignoruja, nie szukaja zadnego kontaktu, ja w sumie tez nie, ale mam swiadomosc, ze to one sa na przegranej pozycji, bo ja je rozumiem doskonale, a one mnie ani troche ;)
    • dag_dag Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 14:13
      Zaszczuta się nie czuję, ale było kilka takich sytuacji. Gdy byliśmy pod Londynem u znajomych, wybraliśmy się grupką do parku, rozmawialiśmy z dziećmi po polsku i uprzejmy pan zwrócił nam uwagę, że mamy mówić po angielsku, a jeśli nam się nie podoba, to mamy spadać do swojego kraju. Albo gdy w szkole (katolickiej) dziewczynka nie chciała usiąść obok mojej córki przy stoliku, bo "my nie lubimy polskich dzieci". Albo gdy moja koleżanka z dziećmi zostali powyzywani od najgorszych. Albo gdy mąż usłyszał, że nie powinien w City pracować, bo zabiera dobre miejsce pracy, że do fabryki ma iść. W ciągu ostatnich lat było tego trochę, nic przyjemnego... Źle nie jest, mamy sporo tubylców za przyjaciół, ale ja się tutaj jak u siebie wcale nie czuję. Przyznam, że odkładamy przez to decyzję o kupnie domu, nie jesteśmy do końca przekonani, czy chcemy tu mieszkać.
    • igooska Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 16:39
      W miejscu zamieszkania nie,same dziadki tu mieszkają ,zawsze milo zagadują i mnie i chłopaków,z sąsiadem zaa ściany robimy sobie prezenty,wszyscy wiedza ze jesteśmy z polski ale widza tez ze jesteśmy normalna rodzina ,bez awantur(a mieszkali kiedyś obok młodzi Anglicy ,oj ci to sie kłócili,,,),rodzinnie itd.W szkole raczej z mamami i tatusiami wymieniam tylko pozdrowienia ale to tylko dlatego ze wstydzę sie mówić po angielsku(wiem wiem to obciach)wiec tylko parę zdań ale na długie rozmowy to czasu każdemu brakuje.Ostatnio młodszy miał wycieczkę do parku i poszłam jako jedyna polska mama a dzieci polskich było 5 wiec z nimi po polsku mówiłam ,z panią po angielsku i widziałam zainteresowanie u innych rodziców bo w sumie my musimy posługiwać się 2 językami.I kiedyś starszy kupował sobie grę w sklepie i najpierw rozmawialiśmy miedzy sobą po polsku ,później pani go pochwaliła ze fajnie tak znać języki i ze musi być mądry skoro tak dobrze mu to wychodzi.Nie spotkałam się jeszcze(na szczęście)z sytuacja żeby ktoś robił mi problemy bo czegoś nie zrozumiałam albo nie potrafię dogadać się.:)A elementem patologicznym się nie przejmuje i w Polsce i Angli.Czasami zastanawiam sie jakby to było gdy do polski przyjeżdża masa np Rosjan,Litwinów,Czechow itd?Byla by ta nasza słynna gościnność?:)
    • czarny_uk_anka Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 16:52
      Nie czuje sie zaszczuta. Mieszkam w Londynie, w dobrej aczkolwiek nieco polskiej dzielnicy, jest tu duzo Anglikow.Ludzie sa mili, nigdy nie slyszalam niczego zlego na swoj temat.Anglicy sa ogolnie tolerancyjni, i jezeli juz chcieli cos wyrazic to nigdy wprost, ewentualnie mnie ignorowali (sasiad nie odpowiadal na nasze good morning)i zachowywali chlodny dystans.
      Natomiast zle slowa slyszalam i wulgarne, chamskie zachowania takze-ale tylko od Polakow. Najbardziej wyprowadzilo mnie spluniecie na nasz samochod, centralnie w szybe gdzie po drugiej stronie w aucie siedziala corka i tesciowa .A splunal rodak obwieszczajac glosno jeb*** Polacy z czystym polskim akcentem.
      Mysle ze jak juz lepiej poznam jezyk, wsiakne w to wszystko, bedzie nam latwiej.Na ta chwile Anglie chce traktowac jako swoj dom, bo do Polski nie chce juz wracac.
      • almamag Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 19:13
        najgorszych komentarzy nasluchalam sie i ja i moje dziecko, kiedy wrocilam na rok do Pl do pracy, i ze strony obcych i ze strony rodziny,
        mloda uslyszala od wlasnego 6-letniego kuzyna, ze jak juz wyjechala to nie powinna wracac bo w PL nie ma dla niej miejsca (na marginesie jego rodzice pracowali w Autralii przez trzy lata zanim sie urodzil), jakakolwiek rozmowa na ulicy z dzieckiem po angielsku zawsze prowokowala nieprzyjemne komentarze, jezleli zdazylo me sie w dysksji na dowolny temat niezgodzic z kims z rodzny meza, albo w pracy zawsze jako argument bylo uzywane, ze to dlatego, ze sie wyprowadzilam i nie znam zycia w PL (a nie dlatego, ze zwyczajnie mam inny poglad, taki sam od wielu lat),
        no i oczywiscie wszyscy dookola wiedzieli lepiej jak jest w UK, jakie okropne tu maja jedzenie, jaki to beznadziejny kraj i jacy ludzie tu sa glupi w porownaniu z rewelacyjymi Polakami, jak narazam zdrowie dziecka prowadzac go angielsich lekarzy, ktorzy tylko paracetamolem lecza, ale jednoczesnie, ze wydziwiam i nie wiadomo czego chce, kiedy nie podobalo mi sie, ze lekarz w zpitalu wydarl sie na mnie bo dziecko z krwia lejaca sie z ucha osmielilo sie plakac na JEGO oddziale
        i na kazdym kroku wiele osob dawalo sobie prawo do komentarzy w stylu jakie to rewelacyjne moglabym miec zycie gdybym zstala w PL i jak sobie je zmarnowalam wyjazdem (99% z nich ustawionych dzieki znajomosciom i/lub pieniadzom rodzicow, ja ani jednego ani drugiego nie mialam)

        wszystkie te komentarze nie zalezaly ani od wyksztalcenia je wyglaszjacych, ani od stopnia zazylosci ze mna,

        zawisc i wtracanie sie do cudzego zycia a kazdym kroku

        moze wiec w UK nie jest rozowo, czasami jest trudno, czasmi dlatego, ze nie jestem stad, ale w porowniaiu z moim rodzinnym miastem w PL (z ktorego z niecalych 20 tys. zostalo 2/3 po 2004) i takjest latwiej

        • bonze Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 20:00
          Ja przeprowadzki do PL zwyczajnie nie planowalam, ale zycie mnie zweryfikowalo i musialam "wyemigrowac na wschod" na krotki czas. Od samego poczatku wiedzialam, ze bedzie "szalowo", ale to co zastalam zwyczajnie zwalilo mnie z nog. Nie bede sie wdawac w szczegoly, bo naprawde szkoda czasu, ale zawsze powtarzam, ze jako wielokrotna emigrantka (Nowa Zelandia, Wielka Brytania, Szwajcaria i Polska) najtrudniej przeszlam ponowna emigracje do Polski. Jedyne miejsce, ktore bym w Polsce "nie wysadzila w powietrze" to Zakopane (narty, piekne krajobrazy, pozytywne fluidy i sympatyczni tubylcy) , oszczedzilabym jeszcze Krakow ze wzgledu na lotnisko w Balicach ;-) i artystyczne klimaty ale reszta do "zaorania". Ludzie, najgorsi sa ludzie.
          • czarny_uk_anka Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 20:14
            mialam to samo jeszcze niedawno, gdyz we wrzesniu, z roznych powodow na tydzien przyjechalismy do PL natomiast zostalismy dluzej. Nie czulam sie dobrze.Polska to chory kraj. Jest masa biurokracji, urzednicy w godzinch pracy chodza po sklepach zamiast przyjmowac petentow, dowiedzielismy sie ze niepotrzebnie wracamy/zostajemy w PL. Oczywiscie wiedzialam ale nie bylo wyjscia...teraz juz od srody znowu jestesmy tutaj i jest normalnie.Do Polski nie chce wraca, tam ludzie nie rozumieja wogole co to jest emigracja,sa zacofani, nietolerancyjni i wszyscy wiedza lepiej jak sie zyje w UK. Pol roku spedzone w Polsce i zostali nam jedni tylko znajomi. Z reszta juz nie chce utrzymywac kontaktow. Dlatego czuje sie w UK lepiej, nie jestem zaszczuta :)
        • 18_lipcowa1 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 14:05
          almamag napisała:

          > najgorszych komentarzy nasluchalam sie i ja i moje dziecko, kiedy wrocilam na r
          > ok do Pl do pracy, i ze strony obcych i ze strony rodziny,

          Jestem w szoku, nie wiem gdzie mieszkasz i jakimi ludzmi sie otaczasz.
          Ja juz od roku w PL i nadal czekam na tych okropnych ludzi, nietoleranycyjnych, nieczułych, wrednych -tak mi prognozowano podczas powrotu. Czekam na okropną służbę zdrowia, czekam na głupie komenatarze . No i nic. Oczywiscie dziurawe drogi, srające psy i Smolensk sprawia ze czasem sie wqrwiam na ten kraje ale ludzie?
          Od ponad roku jak tu jestem spotykam się tylko i wyłacznie ze zrozumieniem i pomocą.
          • almamag Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 14:37
            skoro juz mnie wywolalas to odpowiem,

            po pierwze nie mieszkasz, tylko mieszkalas;
            w normalnym malym miasteczku na zachodzie kraju
            po drugie nigdzie nie napisalam, ze to byly jedyne reakcje a tylko, ze bylo ich duzo, zdecydowanie wiecej i bardziej skrajne niz nieprzychylne reakcje w UK, wiec prosze nie dopowiadaj sobie niczego na temat ludzi jakimi sie otaczam, bo o tym nic nie pisalam

            zanim wyjechas do PL powszechnie glosilas swoja niechec do UK i zachwyt PL, nie wiem jaka jest Twoja sytuacja, moze trafilas wyjatkowo, ale jak to mozesz przeczytac w innych watkach, nie tylko ja mialam nieprzyjemne doswiadczenia w PL,
            Wiele osob, nie mialo nieprzyjemnych doswiadczen w UK, czy to podwaza wiarygodnosc, tych ktorzy je mieli?

            A tak na marginesie, powodzenia z panstwowa polska sluzba zdrowia (no chyba, ze stac Cie na prywatna, wtedy rzeczywiscie mozesz pisac, ze nie mialas problemow ze sluzba zdrowia w PL).

            • 18_lipcowa1 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 16:30
              > po pierwze nie mieszkasz, tylko mieszkalas;
              > w normalnym malym miasteczku na zachodzie kraju

              No to może od wielkości miasta zalezy mentalnosc ludzi?

              > po drugie nigdzie nie napisalam, ze to byly jedyne reakcje a tylko, ze bylo ich
              > duzo, zdecydowanie wiecej i bardziej skrajne niz nieprzychylne reakcje w UK, w
              > iec prosze nie dopowiadaj sobie niczego na temat ludzi jakimi sie otaczam, bo o
              > tym nic nie pisalam

              No ja sobie nic nie dopowiadam, ja odpowiadam na to co czytam.
              Przedstawiłaś w swoim poscie jakiś horror po prostu.

              >
              > zanim wyjechas do PL powszechnie glosilas swoja niechec do UK i zachwyt PL, nie
              > wiem jaka jest Twoja sytuacja, moze trafilas wyjatkowo,


              Nigdy nie głosiłam niechęci do UK pod kątem zaszczucia. Ja po prostu teskniłam za bliskimi, natomiast zycia w UK bardzo lubiłam.
              Nie trafilam WYJATKOWO, trafiłam normalnie.

              ale jak to mozesz prze
              > czytac w innych watkach, nie tylko ja mialam nieprzyjemne doswiadczenia w PL,
              > Wiele osob, nie mialo nieprzyjemnych doswiadczen w UK, czy to podwaza wiarygodn
              > osc, tych ktorzy je mieli?

              Nie wiem, ale sądzę że wiele tych złych doswiadczen wynika z postawy ludzi zle potraktowanych.
              Takie odnosze wrazenie.
              >
              > A tak na marginesie, powodzenia z panstwowa polska sluzba zdrowia (no chyba, ze
              > stac Cie na prywatna, wtedy rzeczywiscie mozesz pisac, ze nie mialas problemow
              > ze sluzba zdrowia w PL).


              Stac mnie na prywatną, niemniej juz mialam spotkania z ginekologiem, dermatologiem, pediatrami, rehabilitantami, neurologiami, pielegniarkami, paniami z rejestracji -PANSTWOWO. Nigdy nie mialam problemów, zawsze chec pomocy, miła obsługa.

              Naprawde jak czytam takie osoby jak Ty to juz nie mam wrazenia- ja juz po prostu wiem, że takim osobom zawsze źle i one sobie same wywołują takie problemy, swoją postawą, miną, podejsciem do zycia.
              • almamag Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 16:44
                Naprawde jak czytam takie osoby jak Ty to juz nie mam wrazenia- ja juz po prostu wiem, że takim osobom zawsze źle i one sobie same wywołują takie problemy, swoją postawą, miną, podejsciem do zycia.


                lipcowa powinnam sie tego spodziewac, nie o dyskusje Ci chodzi, tylko o personalne wycieczki, widze, ze dzisiaj trafilo na mnie. 10% przeczytalas 90% dodalas, wyolbrzymilas i ulozyclas pod swoja z gory zalozona teze. Poprawilas sobie sampoczucie? Nie odpowiadaj, bo dyskusje na twoim poziomie mnie nie interesuja.
                Wlasnie takich osob jak Ty w Pl bylo jak dla mnie za duzo.
                • 18_lipcowa1 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 17:10
                  > lipcowa powinnam sie tego spodziewac, nie o dyskusje Ci chodzi, tylko o persona
                  > lne wycieczki, widze, ze dzisiaj trafilo na mnie. 10% przeczytalas 90% dodalas,
                  > wyolbrzymilas i ulozyclas pod swoja z gory zalozona teze. Poprawilas sobie sam
                  > poczucie? Nie odpowiadaj, bo dyskusje na twoim poziomie mnie nie interesuja.
                  > Wlasnie takich osob jak Ty w Pl bylo jak dla mnie za duzo.


                  i znowu potwierdziła moja teoria
                  • kingaolsz Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:19
                    Lipcowa, daruj sobie juz.

                    Zawsze wszczynasz dyskusje, ze tylko Twoje jest w 100% prawdziwe i wlasciwe i meczysz tym ludzi.

                    Moze umowmy sie, ze wszyscy wiemy, ze masz najwpanialsze zycie na swiecie i monopol na wszystko i daj juz spokoj.
                    • 18_lipcowa1 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:25
                      ja juz sobie darowałam
                      niemniej śmieszą mnie emigrantki polskie zaszczute jak przyjezdzaja do PL
                      bidulki
                      • kingaolsz Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:46
                        Ciebie smieszy ktos, kogos smieszysz Ty. Proste.
                      • ta_ruda Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:52
                        nie odpowiadam w szczegolnosci na Two post, tylko tak ogolnie w temacie.

                        Nie mieszkam w Polsce od 7 lat. Mieszkalam dlugo w Londynie, teraz w malej wiosce poza Londynem. W Polsce pochodze z malej wioski.

                        Na podstawie moich doswiadczen z Polski i UK, uwazam ze mniej niemilych doswiadczen mialam zdecydowanie w UK. Tutaj prawo szanuje sie bardziej niz w Polsce, urzednicy traktowali mnie z szacunkiem i profesonalizmem w UK, natomiast w Polsce panie w urzedach rozbrajaly mnie swoimi humorami i 'powaga' (wszystko zawsze w miare grzecznie ale wydawalo mi sie w wiekszosci ze ci ludzie cierpia na zatwardzenie i jakos tak im 'niewygodnie' na tych pozycjach).
                        W walce a duzym przedsiebirca ktory lamal prawo nagminnie, nie mialam szans bo jestem mloda, nie ubieram sie w garnitur jak ide do urzedu i nie mam znajmosci.

                        Jesli chodzi o komentarze rodziny czy znajomych nt mojego wyjazdu czy tez zycia, to sie nie spotkalam z zadnymi negatywnymi, raczej neutralnie, ale moze poniewaz ja nie zwracam na to uwagi.

                        Ogolnie uwazam ze ludzie, kultura i atmosfera sa bardziej pozytywne w UK niz w Polsce.


                        18_lipcowa1 napisała:

                        > ja juz sobie darowałam
                        > niemniej śmieszą mnie emigrantki polskie zaszczute jak przyjezdzaja do PL
                        > bidulki
        • havana28 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 17:20
          Zaszczute w Polsce mowicie? No, no

          Ja mam nawet taka "zaszczuta" we wlasnej rodzinie (szczesliwie dalszej). Juz po paru miesiacach w UK "zapomnialo" rzeczone dziewcze polskiego wiec w rozmowach w Polsce z Polakami musialo sie posilkowac jezykiem angielskim...przynajmniej w okresie kiedy ktos jeszcze chcial z nia rozmawiac bo ile mozna sluchac jaki to mega syf jest w tej Polsce a w UK to sam cud miod i orzeszki... ludzie jej szybko pokazali ze ma wracac skad przyjechala i nie ma co im sie dziwic... Biedna zaszczuta w Polsce...
          • almamag Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 18:05
            havana idac ta logika (i logika lipcowej) mozna by wnioskowac, ze to nie problem dziewczyny ale kompleksow innych ludzi, ze wlasnie tak ja odbierali

            takie ustawianie sprawy do niczego nie prowadzi, no moze co najwyzej moze byc dziwnym sposobem poprawiania sobie samopoczucia (innego powodu nie potrafe na ta chwile znalezc), w motywacje nie wnikam

            a interpretacja zarowno Twoja, jak i lipcowej jest zwyczajnie obrazliwa, bo nie mowi o faktach (inne dziewczyny opisywaly fakty i swoje konkretne doswiaczenia), tylko sprowadza sie do paskudnej, uogolniajacej i manipulujacej faktami oceny obcych w sumie osob na podstawie bardzo fragmentarycznych informacji

            • czarny_uk_anka Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 18:21
              Popieram almamag :) Lipcowa, skoro tak Ci dobrze w Polsce, to fajnie, ale inni moga miec inne zdanie w tym temacie.Sluzba zdrowia to porazka, urzednicy to porazka-nie sa pomocni tylko patrza z pogarda i wyzszoscia,ceny sa takie jak w UK, wszedzie nietolerancja.Oczywiscie,moja droga, od mentalnosci ludzi zalezy to, jak sie zachowuja do emigracji powracajacej-a mentalnosc jest rozna w malych miasteczkach, w jakim Ty mieszkasz i inni ludzie mieszkaja w duzych miastach.Wiecej tolerancji, jak widac jest w tych duzych.
              To jest MOJ obraz Polski, Twoj moze byc inny, ale prosze nie uogolniaj, ze wokol mas samych zyczliwych ludzi, zwlaszcza z Twoim charakterem to chyba ciezkie..
              • almamag Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 18:43
                taka mala dygresja odnosnie oceniania emogracji

                w miasteczku, z ktorego pochodze jest jedna przychodnia z 3 dyzurujacymi na zmiane pediatrami, wyboru wielkiego nie ma w sytuacji naglej choroby dziecka idzie si do tego, ktory akurat jest

                pewno dnia musialam pojsc z dzeckiem, pani doktor bardzo niemila, dziecka nawet nie zbadala, cos burknela pod nosem, doslownie rzucila recepta i zanim dziecko ubrane bylo, juz krzyczala "nastepny",
                kiedy o tym opowiedzialam przy rodzinie, uslyszalam od szwagra, ze w glowie mi sie poprzewracalo od mieszkania w UK i pewnie zlotych klamek w przychodni i specjalnego traktowania potrzebuje (wszystko to oczywiscie wedlug szwagra jest wynik mieszkania w UK)
                on twierdzil, ze przy kazdej wizycie Pani doktor jest mila dla niego, fachowa itd.

                kilka miesiecy pozniej na spotkaniu z kolezankami (mamy dzieci w tym samym wieku) zeszlo na lokalnych pediatrow i w rozmowie okazalo sie, ze pani doktor ma wyjatkowa slabosc o ojcow przychodzacych z dziecmi do przychodni a matki zawsze traktuje bardzo niegrzcznie

                czyli to skad przyjechalam nie mialo nic wspolnego z moim odbiorem pani doktor,
                ale zamiast otwartej dyskusji moj szwagier zasosowal prosty stereotyp, ze skoro ktos mieszka poza PL to mu sie na pewno ma wygorowane oczekiwania i jego poglady i odczucia nic wspolnego z rzeczywistoscia nie maja




                • ta_ruda Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:59
                  ciekawe rozumowanie szwagra

                  ja ccos takiego uslyszalam od policjanta na posterunku ktory spisywal moje doswiadczenie. Przyszli na nasza dzialke panowie i wycieli na kilak drzew (bez pytania, bez pozwolenie, bez powiadomienia) bo dzrzewa byly pod prywatna linia energetyczna biznesu i musieli wejsc i wyciac te drzewa bo bylo zagrozenie. Oczywiscie prawnie procedura jest inna, powinni oni uzyskac pozwolenie, papier z gminy itd itp,

                  kiedy skladalam oswidczenie (ktorego policjant nie chcial przyjac bo uwazal ze ci panowie mieli prawo wejsc na moja posesje i drzewa wyciac tak jak chcieli, i ze to JA powinnam byc ukarana bo powinnam te drzewa sama wycianac i upewnic sie ze czyjas prywatna linia jest na moj koszt konserwowana hahahahaha) to powiedzial mi ze mi sie w glowie poprzewracalao na temat wlasnosci prywatnej bo bylam za duzo na zachodzie i tak sie 'rozpuscilam' (jakze wogole moge sie domagac poszanowania mojej wlasnosci??).

                  teraz sie z tego smieje, bo facet to byl stary grzyb ktory siedzial w kieszeni biznesmena i musial go bronic, i zrobi z siebie idiote ktory podstawowych zasad prawnych nie zna.

                  almamag napisała:

                  > taka mala dygresja odnosnie oceniania emogracji
                  >
                  > w miasteczku, z ktorego pochodze jest jedna przychodnia z 3 dyzurujacymi na zmi
                  > ane pediatrami, wyboru wielkiego nie ma w sytuacji naglej choroby dziecka idzie
                  > si do tego, ktory akurat jest
                  >
                  > pewno dnia musialam pojsc z dzeckiem, pani doktor bardzo niemila, dziecka nawet
                  > nie zbadala, cos burknela pod nosem, doslownie rzucila recepta i zanim dziecko
                  > ubrane bylo, juz krzyczala "nastepny",
                  > kiedy o tym opowiedzialam przy rodzinie, uslyszalam od szwagra, ze w glowie mi
                  > sie poprzewracalo od mieszkania w UK i pewnie zlotych klamek w przychodni i spe
                  > cjalnego traktowania potrzebuje (wszystko to oczywiscie wedlug szwagra jest wyn
                  > ik mieszkania w UK)
                  > on twierdzil, ze przy kazdej wizycie Pani doktor jest mila dla niego, fachowa i
                  > td.
                  >
                  > kilka miesiecy pozniej na spotkaniu z kolezankami (mamy dzieci w tym samym wiek
                  > u) zeszlo na lokalnych pediatrow i w rozmowie okazalo sie, ze pani doktor ma wy
                  > jatkowa slabosc o ojcow przychodzacych z dziecmi do przychodni a matki zawsze t
                  > raktuje bardzo niegrzcznie
                  >
                  > czyli to skad przyjechalam nie mialo nic wspolnego z moim odbiorem pani doktor,
                  >
                  > ale zamiast otwartej dyskusji moj szwagier zasosowal prosty stereotyp, ze skoro
                  > ktos mieszka poza PL to mu sie na pewno ma wygorowane oczekiwania i jego pogla
                  > dy i odczucia nic wspolnego z rzeczywistoscia nie maja
                  >
                  >
                  >
                  >
                • m0nalisa Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 12.04.11, 22:15
                  taaaa
                  byli u nas znajomi na wakacje, w sumie bylo fajnie choc to juz nie przyjazn bo kontakt slaby juz ale po powrocie zachwyceni, ze im sie podobalo ale kolezanka nie omieszkala wtracic
                  "moj T... stwierdzil ze jestes bardziej angielska niz krolowa"
                  nawet nie chcialo mi sie komentowac bo szkoda nerwow , tlumaczyc ze tu jest inne tempo zycia, trzeba sie przestawic nieco, ja zwolnilam tempo bardzo poza tym podobaja mi sie moje okilice...
                  bo po co, ona opinie po 2 tygodniach ma
                  tak ludzie mysla
                  • jaleo Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 12.04.11, 22:23
                    m0nalisa napisała:

                    >> "moj T... stwierdzil ze jestes bardziej angielska niz krolowa"

                    To akurat nie trudne, bo ona nie ma nawet cwiartki angielskiej krwi :-D
    • yuka12 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 10.04.11, 23:18
      Zaszczuta- nie, niemile widziana- czasem tak. Mieszkam w Walii. W mojej obecnej miescinie grupa mlodych tubylek notorycznie mnie nie zauwaza, powoli za to zaprzyjazniam sie z kilkoma kobietami, ktore, jak ja, sa raczej ludnoscia naplywowa (czytaj Angielki). Anglicy tutaj sa czesto podobnie traktowani jak inne obce nacje czyli z dystansem. Poza wyjatkami nie spotykam sie jednak z wyrazna niechecia. W mojej poprzedniej miejscowosci wiele razy zdarzylo sie, ze po ujawnieniu mojej narodowosci usmiech znikal z twarzy rozmowcy i jakos szybko sie ze mna zegnano. Zreszta w jednej z wczesniejszych szkol corki (szkola walijska rowniez w owej miescinie) bylam powietrzem dla wiekszosci tubylczych rodzicow, nie odpowiadano na skinienie glowa czy proby rozmowy. Podobnie traktowano mojego meza.
    • cybermha Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 00:43
      Tez mieszkam w Walii, ja jestem odludek ale moj facet sie latwo integruje z lokalnymi i czesto mu przyznaja, ze Polakow nie lubia , bo prace zabieraja itp, ja sie jednak zgodze z wypowiedziami, ze w Polsce to sie dopiero zaszczutym mozna poczuc, dlatego kiedy tam jade staram sie nie zdradzac tym co nie wiedza gdzie mieszkam.
      • carmita80 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:09
        Zaszczuta sie nie czuje ani troche. Nigdy nie spotkala mnie zadna niemila sytuacja z powodu polskosci. Ludzi spotykam roznycxh, jedni mili i madrzy inni obojetni nie wyrozniajacy sie a inni gburowaci i beznyslni ale to tak ogolnie i mowie o ludziach roznej narodowasci, ktorych tu spotykam w tym Anglikow a takze rodakow.
      • padynt Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 19:14
        A to może ja wrócę do pytania głównego, które brzmi: czy czujecie się czasem zaszczute mieszkajac tu w Anglii ?
        Nie nie czuje się. Może czasami dziwnie ale na pewno nie zaszczuta.
        Ludzie są po prostu rożni i z mojego doświadczenia wynika , że "obcy" nigdzie nie są postrzegani jako dobro tego świata. Nawet uchodźcy polityczni, jeśli stanowią jakąś zdecydowanie ogromną liczbę (chociażby teraz Włosi odprawiający Tunezyjczyków z kwitkiem )
        Raz już kiedyś pisałam , że zwróciłam uwagę mamie dzieci rozrzucających ubrania z wieszaków , która na to odpowiedziała, że -ONA jest u siebie , sugerując , że ja nie jestem ale nie postrzegam tego jako zaszczucie. Może to rodzaj obrony?

        • panixx Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 11.04.11, 23:49
          Nie. Czuje sie tutaj jak obywatel swiata, czuje, ze tu moje miejsce w obecnym czasie.
          Gdybym czula sie 'zaszczuta' to chyba do innego kraju bym sie przenosila? Rozumiem to jako ciagly stan, ktory nizbyt by sprzyjal mojej psychice i dobremu samopoczuciu.
        • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 12.04.11, 20:08
          nie,nie czuję się tu źle,wręcz przeciwnie.Mieszkam w Walii,córka chodzi do b dobrej szkoły do której nie chodzili jeszcze polacy,ogólie mieszkam w małej wiosce i znamy się z wszystkimi.czuję się jak w domu.
          • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 17:00
            nie,nie czuję się tu źle,wręcz przeciwnie.Mieszkam w Walii,córka chodzi do b do
            > brej szkoły do której nie chodzili jeszcze polacy,ogólie mieszkam w małej wiosc
            > e i znamy się z wszystkimi.czuję się jak w domu.

            Polacy nie polacy, czy szkola dlatego dobra, bo nie chodza do niej Polacy?
            • aniaheasley Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 18:26
              A czy dziwiloby Cie zdanie, jezeli ktos by napisal ze w Polsce, w miasteczku X dzieci chodza do dobrej szkoly, i ta szkola jest dobra miedzy innymi dlatego, ze w przeciwienstwie do innych okolicznych szkol nie ma w tej szkole ani jednego emigranta z Kazachstanu?
              • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 19:30
                tak,to jest istotne,bo jeśli kilkoro dzieci w klasie nie zna wogóle języka to trzeba je najpierw nauczyć języka a potem coś z nimi robić,a to niestety czesto obniza poziom...
                • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 14.04.11, 10:23
                  Acha, rozumiem, czyli jak Twoje dzieci, jak to nazwalas, zanizaly poziom szkoly to bylo OK? ale nie byloby OK gdyby nagle zaczely uczesczac tam dzieci innych nacji, nie mowiace (narazie!) po angielsku?
                  • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 14.04.11, 15:02

                    Acha, rozumiem, czyli jak Twoje dzieci, jak to nazwalas, zanizaly poziom szkoly to bylo OK? ale nie byloby OK gdyby nagle zaczely uczesczac tam dzieci innych nacji, nie mowiace (narazie!) po angielsku?
                    oczywiscie że było by ok,ale 5 cioro dzieci z tego samego kraju (w tej samej klasie)bez znajomosci języka to już dla mnie nie ok
                    • illegal.alien Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 16.04.11, 01:22
                      A Twoje dziecko mowilo plynnie po angielsku jak poszlo do szkoly?
                      Jezeli tak, to czemu zakladasz, ze inne polskie dzieci nie mowilby po angielsku plynnie?
                      Jezeli nie, to czemu mialabys cos przeciwko, zeby poszly do tej samej szkoly co Twoje dzieci? Przeciez te dzieci bylyby dokladnie w tej samej sytuacji co Twoje.
                      • krecik Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 16.04.11, 10:24
                        > A Twoje dziecko mowilo plynnie po angielsku jak poszlo do szkoly?
                        > Jezeli tak, to czemu zakladasz, ze inne polskie dzieci nie mowilby po angielsku
                        > plynnie?

                        To ja odpowiem, zamiast.
                        Owszem, moje mowilo. Zadbalam o to.
                        Ale wiem, ze stosunkowo duzy procent Polakow tu przyjezdzajacych, przyjezdza (lub moze przyjezdzalo te pare lat temu) na hurra i w ten sam sposob posylalo dzieci do szkoly. Albo na zywca prosto z Polski, albo na troszke mniejszego zywca po paru latach trzymania dziecka w domu, bo im plakalo, gdy poszlo pierwszy raz do przedszkola.

                        > Jezeli nie, to czemu mialabys cos przeciwko, zeby poszly do tej samej szkoly co
                        > Twoje dzieci? Przeciez te dzieci bylyby dokladnie w tej samej sytuacji co Twoj
                        > e.

                        Mnie osobiscie inne dzieci nie interesuja. Ani ich sytuacja. Interesuje mnie moje wlasne dziecko i stworzenie dla niego jak najbardziej korzystnych warunkow rozwoju i integracji z tutejszym spoleczenstwem.
                        Specjalnie wybieralam szkole, ktorej opinia OFSTEDu w zawoalowany sposob mowila, ze stosunkowo malo imigrantow. Bo imigranci to nie tylko Polacy. To wiele narodowosci. To obciazenie dla szkoly, dla indywidualnych nauczycieli, ktorzy musza sprostac wymaganiom programowym. A zbyt duze obciazenie bardzo ladnie przeklada sie wlasnie na obnizanie poziomu nauczania.

                        ag
                        • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 16.04.11, 11:26
                          dokładnie jak pisała poprzedniczka.
                          tak moja cóka mówiła po angielsku.
                          szczerze mówiąc mało ważne jest dla mnie czy chodzą dzieci innych narodowosci czy nie,ja się cieszę ze moje dziecko ma dobre warunki rozwoju.byłam pytać w innych szkołach,oglądałam itd.Panie przy mnie rozdzielały dziewczynki bo mówiły do siebie po polsku i mówiły że jest to problem kiedy kilkoro dzieci tej samej narodowosci jest w tej samej klasie,nauka języka idzie wolniej itd.
                          fakt faktem że w szkole niema innych dzieci z pl mi osobiscie nie przeszkadza.
                          I stwierdzam fakt-w szkole niema dzieci innych narodowosci.
                          są za to o innym kolorze skóry-najlepsza kolezanka córki także,i są fantastycznymi ludzmi(to tak apropos rasizmu...)
                          • illegal.alien Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 17.04.11, 11:18
                            No to nie rozumiem, czemu w pierwszym poscie napisalas, ze chodzi o Polakow.
                            No i najpierw piszesz, ze nie chcesz dzieci innych narodowosci (a konkretniej mowiacych w innych jezykach), a teraz jest ok?
                            Niewazne - widocznie trzeba bylo precyzyjniej napisac, bo wywolalas burze w szklance wody.

                            Moje dziecko jak pojdzie do szkoly, to pewnie nikt sie nie zorientuje, ze jest polskie :P dobrze, ze sie bedzie maskowac, problemu nie bedzie :P
                            • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 17.04.11, 12:29
                              illegal.alien napisała:

                              > No to nie rozumiem, czemu w pierwszym poscie napisalas, ze chodzi o Polakow.

                              no ja stwierdzam fakt-Polaków w tej szkole niema,oprócz mojej córki

                              > No i najpierw piszesz, ze nie chcesz dzieci innych narodowosci (a konkretniej m
                              > owiacych w innych jezykach), a teraz jest ok?

                              mnie chodzi o język i wystarczy że moja córka nie miała z kim porozmawiać po polsku,teraz to już mało ważne bo jej ang.jest bez zarzutu
                              >
                              > Moje dziecko jak pojdzie do szkoly, to pewnie nikt sie nie zorientuje, ze jest
                              > polskie :P dobrze, ze sie bedzie maskowac, problemu nie bedzie :P

                              u nas czasem ludzie niewiedzą że jesteśmy z pl,bo mała ma akcent tutejszy i na zewnatrz mówi przeważnie po ang
                              • illegal.alien Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 17.04.11, 14:02
                                Moja ma duze szanse miec tutejszy akcent, bo pojdzie do zlobka od pierwszego roku zycia, ale rowniez nie-polskie ma imie i nazwisko :) moze jej sie ten 'kamuflaz' czasem przydac ;)
              • ta_ruda Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 19:33
                ja mam nadzieje ze przedmowczyni miala na mysli ze do tej szkoly nie chodzli jeszcze Polacy wiec nikt jeszcze doswiadczen z Polakami nie mial tam, nie znali ich;

                mam nadzieje ze nie miala na mysli ze Polacy tam nie chodza wiec to jest dobra szkola bo Polacy zanizaja poziom i sa wogole do niczego.

                swoja droga, jakby zabrzmialao cos takiego: to jest dobra szkola bo nie chodza tam/nie chodzily zadne kobiety. Jedna z najlepszych szkol w UK ma samych Hindusow. Wiec zamiast narodowosci czy rasy lepiej by bylo mowic o poziomie wyksztalcenia i edukacji tych uczeszczajacych dzieci,

                aniaheasley napisała:

                > A czy dziwiloby Cie zdanie, jezeli ktos by napisal ze w Polsce, w miasteczku X
                > dzieci chodza do dobrej szkoly, i ta szkola jest dobra miedzy innymi dlatego, z
                > e w przeciwienstwie do innych okolicznych szkol nie ma w tej szkole ani jednego
                > emigranta z Kazachstanu?
                • aniaheasley Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 19:49
                  Chyba nie jest tajemnica, ze duza ilosc Polakow/Rumunow/Bulgarow/Litwinow w szkole powoduje, ze ludnosc tubylcza zrobi wszystko, zeby poslac dzieci do innej szkoly.

                  Smutne to ale prawdziwe. Polskie dzieci bardzo czesto przychodzac do szkoly nie znaja jezyka w ogole, nic poza hello my name is Zosia, i nie ucza sie go wcale tak szybko jak to Polacy twierdza, konieczne okazuje sie zatrudnianie dwujezycznych teaching assistants, lub staranie sie o jakies bezplatne lekcje angielskiego, zostawanie z dziecmi po lekcjach, prowadzenie ich trybem indywidualnym przez dlugie miesiace, koszmar dla szkoly. Jeszcze w duzych miastach pol biedy, stosunkowo latwo zorganizowac taka pomoc, gorzej w malych miasteczkach.

                  Miedzy soba mowia polskie dzieci na boisku po polsku, powodujac potencjalnie nieprzyjemne podzialy wsrod dzieci, co czesto wymaga interwencji nauczycieli, wzywania do szkoly rodzicow, co z kolei odwodzi personel szkolny od glownego zadania szkoly: nauczania.
                  • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 13.04.11, 22:07
                    dokładnie o to mi chodziło...:)
                    • ta_ruda Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 14.04.11, 11:05
                      to co mówisz oznacza że Polskie dzieci (czyi Twoje dziecko też) bardzo obniżają poziom. i trzeba się od takich `zaniżających elementów` trzymać z daleka. jednym słowem `srasz` w swoje własne gniazdo.

                      o ile zgadzam się z tym że jeśli w klasie jest duża liczba dzieci które nie są w stanie zrozumieć lekcji to poziom może się obniżyć,
                      Ale nie widze tego jako problem szkoły tylko rodziców którzy nie przygotowali dziecka odpowiednio, nie widze tego również jako problem narodowośći (Polacy, Rumuni itd itp). a to że w klasie są sami tubylcy nie oznacza że poziom jest automatycznie wyższy.

                      benignusia napisała:

                      > dokładnie o to mi chodziło...:)
                      • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 14.04.11, 14:58
                        a umiesz czytać??

                        o ile zgadzam się z tym że jeśli w klasie jest duża liczba dzieci które nie są w stanie zrozumieć lekcji to poziom może się obniżyć,

                        no przecież o TO mi chodziło.
                        więc czemu się czepiasz??

                        bardzo mi to odpowiada że do szkoły mojej córki nie chodzą polacy,bo w szkole dziecko powinno mówić po angielsku-boli Cię to??
                        • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 10:18
                          bardzo mi to odpowiada że do szkoły mojej córki nie chodzą polacy,bo w szkole d
                          > ziecko powinno mówić po angielsku-boli Cię to??
                          • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 10:34
                            W szkole dzieci mowia po angielsku
                            -nie w tych w których ja byłam oglądać i była grupka dzieci np.polskich i pakistańskich.mówiły między sobą NIE po angielsku.

                            masz widze problemy z czytaniem ze zrozumieniem a straszną chęć czepialstwa:)
                            pozdrawiam i nie odpisuje na durne zaczepki zakompleksionych koleżanek :)
                            • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 11:03
                              Nie mam problemu z czytaniem i nie mam kompleksow, a przez nazywanie mnie durna, wystawiasz swiadectwo sama sobie, nadal uwazam, ze nieposylanie dzieci do danej szkoly, tylko dlatego, ze sa tam polskie i pakistanskie dzieci, swiadczy zle o Tobie, o Twoich kompleksach i rasizmie.
                            • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 11:08

                              > pozdrawiam i nie odpisuje na durne zaczepki zakompleksionych koleżanek :)

                              właśnie widze jak potrafisz czytać:) Twoje zaczepki są durne.
                              • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 11:57
                                Najlatwiej jak sie nie nic do poweidzenia, nawymyslac komus od durych....
                                Nie jestem twoja kolezanka i najwidoczniej nie rozumiesz moich LOGICZNYCH wywodow, skoro nazywasz je durnymi, sama napisalas, ze twoje dzieci, (4) maja prawo prawo wyboru najlepszej szkoly, czyli takiej, gdzie nie bedzie Polakow! samo to stwierdzenie jest dla mnie roszczeniowe i rasistowskie, nie rozumiem, na jakiej podstawie opierasz swoje przekonanie, ze twoje dzieci maja prawo pierszenstwa w tej kwestii a inne nie! I po raz trzeci: nie mam zadnych kompleksow! czytac, pisac i mowic potrafie biegle w 4 jezykach, nawet mi placa za to!
                                • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 15:41
                                  napisałam ze twoje sprzeczki są DURNE,a to róznica.


                                  ale 5 cioro dzieci z tego samego kraju (w tej samej klasie)bez znajomosci języka to już dla mnie nie ok

                                  nieumiesz tego zrozumieć??szkoda


                                  > Nie jestem twoja kolezanka
                                  uffff całe szczęscie


                                  - samo to
                                  > stwierdzenie jest dla mnie roszczeniowe i rasistowskie
                                  a wiesz co mnie interesuje jakie to stwierdzenie jest dla Ciebie-wszechwiedzącej??

                                  I po raz trzeci: nie mam zadnych kompleksow! czytac,
                                  > pisac i mowic potrafie biegle w 4 jezykach, nawet mi placa za to!
                                  hmmm widze ze jednak masz kompleksy :D
                                  napisz co jeszcze potrafisz :D

                                  sama napisalas, ze twoje dzieci, (4)
                                  przeszkadza Ci to??
                                  widze ze jednak czytać nie umiesz,pisałam o córce,mam jedno dziecko w szkole

                                  niemam zamiaru pisać z Tobą,szkoda mojego czasu,jak widać lubisz się czepiać i odbiegać od tematu.
                                  żegnam

                                  -
                                  • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 16:27
                                    nieumiesz tego zrozumieć??szkoda

                                    Napisz to po polsku, nie moge tego zrozumiec, skoro ci nie odpowiada liczba dzieci nieangielskich w szkolach UK to nic nie szkodzi na przeszkodzie, zeby corke zapisac do prywatnej szkoly...Oczywiscie, ze cie nie interesuje zdanie kogos kto tu mieszka znacznie dluzej niz ty i pracowal w paru instytucjach panstwowych, na to jestes za glupio uparta i zlosliwa, przestan pieprzyc z tymi kompleksami, nie znasz mnie i nie poznasz, zreszta i tak bys nie uwierzyla gdybym napisala co potrafie...

                                    sama napisalas, ze twoje dzieci, (4)
                                    > przeszkadza Ci to??
                                    G..no mnie naprawde obchodzi czy masz jedno dziecko czy szescioro

                                    niemam zamiaru pisać z Tobą

                                    Hehehe, to nie odpisuj, "nie mam"pisze sie oddzielnie.
                                    • benignusia Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 15.04.11, 21:24
                                      ilonka45 napisała:

                                      >
                                      > Napisz to po polsku, nie moge tego zrozumiec, skoro ci nie odpowiada liczba dzi
                                      > eci nieangielskich w szkolach UK to nic nie szkodzi na przeszkodzie, zeby corke
                                      > zapisac do prywatnej szkoly...Oczywiscie, ze cie nie interesuje zdanie kogos k
                                      > to tu mieszka znacznie dluzej niz ty i pracowal w paru instytucjach panstwowych

                                      no dawaj dalej,co jeszcze potrafisz??co jeszcze robiłaś??
                                      odbieganie od tematu to Twoja specjalność :)

                                      > , na to jestes za glupio uparta i zlosliwa, przestan pieprzyc z tymi kompleksam
                                      > i

                                      tak,to świadczy o Tobie....o kulturze osobistej tymbardziej
                                      >
                                      >
                                      najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem-a nie dopowiadać to czego nie napisano,a potem bierz się za dyskusje -KOLEŻANKO!! :D
                                      ps.do szkoły córki angielskie dzieci raczej nie chodzą,jeśli tak to są w mniejszosci :D
                    • ta_ruda Cameron says that immigrants should learn English 14.04.11, 11:47

                      www.guardian.co.uk/politics/2011/apr/14/david-cameron-immigrants-learn-english
                      oczywiscie pomysl popieram, pomoze to rozwiazac wiele problemow, miedzy innymi szkolnych;-)

                      no i pomoze budowac bardziej spojne spoleczenstwo ktore jest bardziej 'brytyjskie'
                      gdzie wszyscy maja jakis 'common ground' a jadnoczesnie zachowuja swoja kulture.


                      benignusia napisała:

                      > dokładnie o to mi chodziło...:)
                  • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 14.04.11, 10:54
                    Chyba nie jest tajemnica, ze duza ilosc Polakow/Rumunow/Bulgarow/Litwinow w szk
                    > ole powoduje, ze ludnosc tubylcza zrobi wszystko, zeby poslac dzieci do innej s
                    > zkoly.

                    Ten "problem" istnial od zawsze, tylko zamiast ww byly to dzieci Hindusow, Afrykanczykow z kolonii innych niz bylych angielskich, ale pewnie nie na taka skale jak po 2005....
              • ilonka45 Re: Czy czujecie sie czasem troche zaszczute, tu 14.04.11, 10:12
                Nie zdziwilo by mnie, bo duzo Polakow to rasisci i snoby niestety...
    • moniczkaka Lipcowa.. 13.04.11, 09:40
      no wiesz Lipcowa, to TY wyjechalas z UK, zawsze podkreslalas ze zle sie tu czulas, ze nie moglas sie zzyc z Anglikami, ze to nie Twoje miejsce...
      czyli chyba jednym slowem czulas sie zaszczuta. Wiec nie gadaj glupot, bo chyba malo widzialas skoro tak groryfikujesz Polske.
      Jasne, to zawsze bedzie nasza ojczyzna, ale nie idealny kraj.
      Lepiej sobie siedz w Pl i dziwie sie, ze tak sie aktywnie produjujesz na naszym forum....
      widac, ze sama nie wiesz czego chcesz...
      • moniczkaka Re: Lipcowa.. 13.04.11, 09:41
        mialo byc gloryfikujesz.
      • czarny_uk_anka Re: Lipcowa.. 13.04.11, 20:58
        oh Monika..wiemy same :) Lipcowa to ten typ co sledzi watek, ale sama nie napisze bo juz po niej ludzie "jada".Na tym forum nikt chyba jej nie lubi ale panna uparcie twierdzi ze woli Polske a wraca na forum emigracyjne, i to chyba nie z powodu ze tyle ma tu przyjaciolek...Naturalnie Lipcowa czula sie zaszczuta w Anglii, ale tego nie przyzna tak samo jak tego, ze w Polsce zyje jej sie ponizej poziomu brytyjskiego.Za dwa tygodnie, moze miesiac znowu przeczytamy czy w Uk sa body w promocji w Primark..he he :)
        • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 13.04.11, 23:16

          > oh Monika..wiemy same :) Lipcowa to ten typ co sledzi watek, ale sama nie napis
          > ze bo juz po niej ludzie "jada".

          Och tak ty wiesz najlepiej...


          Na tym forum nikt chyba jej nie lubi ale panna
          > uparcie twierdzi ze woli Polske a wraca na forum emigracyjne, i to chyba nie z
          > powodu ze tyle ma tu przyjaciolek...

          No widzisz nie zgadłaś. Wracam bo lubię, z sentymentu po prostu.Niekoniecznie muszę tęsknic za UK albo nie miec czy miec przyjaciolki by tu wracac.
          Na bezdzietnych tez bywam chociaz mam dziecko...


          Naturalnie Lipcowa czula sie zaszczuta w An
          > glii, ale tego nie przyzna tak samo jak tego, ze w Polsce zyje jej sie ponizej
          > poziomu brytyjskiego.


          Naturalnie ty wiesz lepiej.Oczywiscie ze w UK zaszczuta sie nie czulam, mialam dobra prace, znajomych roznych narodowosi a wrocilam bo tesknilam za rodzina po prostu.
          Nie mam sie rowniez do czego przyznawac lub nie w kwestii poziomu zycia bo widzisz moja droga tak sie zlozylo ze udało nam sie jak jasna cholera. Oboje pracujemy, mam dobre prace i duzo mozliwosci. Jestemy wsrod bliskich i bardzo cieszymy sie z powrotu. Poziom zycia ten sam jak najbardziej- o ile nie lepszy. No ale ja wiem ze to ciezko przełknąć na forum emigracyjny, bo jak to tak?


          Za dwa tygodnie, moze miesiac znowu przeczytamy czy w Uk s
          > a body w promocji w Primark..he he :)

          A co to ma do rzeczy?
          • ta_ruda Re: Lipcowa.. 13.04.11, 23:51
            no bo jak ci sie wiedzie tak dobrze, i masz taki dobry standard zycia, to sie pytasz o body z Primarku i to jeszcze w promocji:-)


            18_lipcowa1 napisała:
            > Za dwa tygodnie, moze miesiac znowu przeczytamy czy w Uk s
            > > a body w promocji w Primark..he he :)
            >
            > A co to ma do rzeczy?
            • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 14.04.11, 11:09
              ta_ruda napisała:

              > no bo jak ci sie wiedzie tak dobrze, i masz taki dobry standard zycia, to sie p
              > ytasz o body z Primarku i to jeszcze w promocji:-)



              bo nie ma ich w pl a je uwielbiam
              załosne jestescie
              • ta_ruda Re: Lipcowa.. 14.04.11, 11:12
                oj Lipcowa zartowałam;-)
                ta promocja mnie tak rozbawila;-)

                18_lipcowa1 napisała:

                > ta_ruda napisała:
                >
                > > no bo jak ci sie wiedzie tak dobrze, i masz taki dobry standard zycia, to
                > sie p
                > > ytasz o body z Primarku i to jeszcze w promocji:-)
                >
                >
                >
                > bo nie ma ich w pl a je uwielbiam
                > załosne jestescie
                • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 14.04.11, 11:48
                  ta_ruda napisała:

                  > oj Lipcowa zartowałam;-)
                  > ta promocja mnie tak rozbawila;-)


                  mnie tez
                  bo nigdy o promocji w primarku nie pisalam
                  • czarny_uk_anka Re: Lipcowa.. 16.04.11, 11:43
                    forum.gazeta.pl/forum/w,37418,122676910,122676910,Czy_ciezko_znalezc_te_body_w_Primark_.html alez Lipcowa wcale o bodach z Primark nie piszesz :) Jak nie pamietsz co, moze nie pisz wogole....
                    • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 16.04.11, 13:28
                      no dobra
                      to teraz pytanie za 100 pkt

                      gdzie ja pisalam o body z primark na wyprzedazy?
                      dlaczego kupowanie body z primark tak cie smieszy?
                      • asica74 Re: Lipcowa.. 16.04.11, 16:12
                        dawaj 100 puntkow;)
                        forum.gazeta.pl/forum/w,37418,110591943,110591943.html?v=2&f=37418&w=110591943&a=110591943&wv.x=0
                        • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 16.04.11, 16:28
                          jezu.........
                          • glasscraft Re: Lipcowa.. 16.04.11, 16:53
                            Moze i jezu, ale sama napisalas :-)
                            • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 17.04.11, 20:50
                              glasscraft napisała:

                              > Moze i jezu, ale sama napisalas :-)


                              ale co?
                              • glasscraft Re: Lipcowa.. 17.04.11, 21:09
                                Ale "primark" i ale "przeceny", to co kwestionowalas... no wiesz - to co w linku, ktory skomentowalas per jezu, bylo....
        • kiotano_woman Re: Lipcowa.. 14.04.11, 09:50
          Do moniczkaa i czarny_uk_anka:

          Dziwię się, że komentujecie w ten sposób temat zaszczuwania lub nie, w tym czy innym kraju.
          Nie przyszło Wam do głowy, że same robicie to samo?
          Niezależnie od tego, że nie utożsamiam się z niektórymi poglądami lipcowej, nigdy nie pozwoliłabym sobie na komentarz w takim stylu.
          • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 14.04.11, 11:10
            kiotano_woman napisała:

            > Do moniczkaa i czarny_uk_anka:
            >
            > Dziwię się, że komentujecie w ten sposób temat zaszczuwania lub nie, w tym czy
            > innym kraju.
            > Nie przyszło Wam do głowy, że same robicie to samo?
            > Niezależnie od tego, że nie utożsamiam się z niektórymi poglądami lipcowej, nig
            > dy nie pozwoliłabym sobie na komentarz w takim stylu.






            no coz
            wyszło ''polactwo'' na emigracji
            • jaleo Re: Lipcowa.. 14.04.11, 12:20
              A ja lubie Lipcowa, tzn jako "byt wirtualny", bo osobiscie nie znam.
              Z czyimis pogladami mozna sie zgadzac albo nie, ale co to ma do lubienia?
              Ja np bardzo lubie czytac posty wielu osob, ktore maja diametralnie inne poglady i podejscie do zycia, ode mnie, ale pisza ciekawie i inteligentnie.
              • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 14.04.11, 13:37
                jaleo napisała:

                > A ja lubie Lipcowa, tzn jako "byt wirtualny", bo osobiscie nie znam.


                Osobiście jestem przemilą i czarującą osoba ;-) i tez na pewno bys mnie polubila ;-)
              • czarny_uk_anka Re: Lipcowa.. 15.04.11, 09:25
                Jaleo, ja tez lubie czytac inteligentne wypowiedzi ludzi o innym zdaniu niz moje,o ile sa kulturalne,i nie obrazaja nikogo.Natomiast w wiekszosci postow Lipcowej, niestety, tego brak.Nawet tu widac...jestesmy zalosne, bo mamy inne zdanie niz ona.
                • blacktea Re: Lipcowa.. 15.04.11, 10:16
                  Haha, ale w waszej opinii z kolei lipcowa jest żałosna bo ma inną opinie niż wy...

                  Przygadał kocioł...
                • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 15.04.11, 11:45
                  czarny_uk_anka napisała:

                  > Jaleo, ja tez lubie czytac inteligentne wypowiedzi ludzi o innym zdaniu niz moj
                  > e,o ile sa kulturalne,i nie obrazaja nikogo.Natomiast w wiekszosci postow Lipco
                  > wej, niestety, tego brak.Nawet tu widac...jestesmy zalosne, bo mamy inne zdanie
                  > niz ona.




                  ty za to jestes mega kulturalna?
                  • steph13 Re: Lipcowa.. 15.04.11, 11:58
                    hm, ktokolwiek czytal posty lipcowej dobrze wie, ze jest to osoba prymitywna i takie rowniez sa jej poglady oraz sposob ich przekazywania. Zaatakowana, broni sie w sposob ..... no wlasnie, prymitywny. Nic zaskakujacego.
                    • blacktea Re: Lipcowa.. 15.04.11, 12:08
                      Lipcowa prymitywna????

                      No wybaczcie panstwo, w mojej opinii lipcowa to jedna z niewielu osob na tym forum, ktorej posty warto przeczytac. Ale rozumiem tez, że bedac osobą troche kontrowersyjna malo przystaje do cukierkowo-landrynkowej mentalnosci brytyjskiej.
                      • czarny_uk_anka Re: Lipcowa.. 15.04.11, 17:54
                        Moze zmienmy tytul watku proponuje Co sadzimy na temat wypowiedzi Lipcowej? :)
                        Dziewczyny,to nie ma sensu.Lipcowa ma swoich zwolennikow, jak i przeciwnikow.Ja jestem w drugiej grupie.No i tez uwazam ze jej wypowiedzi sa prymitywne i odbiegaja od ogolno przyjetych norm :)
                        • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 15.04.11, 19:59
                          No i tez uwazam ze jej wypowiedzi sa prymitywne i odbi
                          > egaja od ogolno przyjetych norm :)




                          ale twoje są ok ?
                          • czarny_uk_anka Re: Lipcowa.. 16.04.11, 11:43
                            forum.gazeta.pl/forum/w,37418,122676910,122676910,Czy_ciezko_znalezc_te_body_w_Primark_.html alez Lipcowa wcale o bodach z Primark nie piszesz :) Jak nie pamietsz co, moze nie pisz wogole....
          • moniczkaka Re: Lipcowa.. 14.04.11, 15:00
            moze po prostu nie masz odwagi.
            • magdal-ena78 Re: Lipcowa.. 14.04.11, 22:03
              Haha Lipcowa co w Tobie takiego jest, ze wzbudzasz takie emocje?? Moze powinna sie zajac polityka :)
            • carmelaxxx Re: Lipcowa.. 16.04.11, 13:05
              taki fajny watek byl a zszedl na kiepskie tory....
              • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa.. 16.04.11, 13:30
                carmelaxxx napisała:

                > taki fajny watek byl a zszedl na kiepskie tory....



                podziekuj kolezankom z forum ktore piejąc na chamstwem i prymitywizmem lipcowej zapominają o tym co same piszą
                • almamag Re: Lipcowa.. 16.04.11, 14:36
                  jedno jest pewne, tupetu ci nie brakuje
                  • carmelaxxx Re: Lipcowa.. 16.04.11, 16:07
                    czasem tupet jest mylony z wyrazaniem kontrowersyjnych opinii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka