Dodaj do ulubionych

czy wystarczy kasy??

13.07.11, 11:42
Przeprowadzam się z mężem i dwójką malych dzieci do Anglii nasz dochód bedzie oscylowal w granicy 1800 Ł m-cznie mieszkanie bez opłat kosztuje ok 550Ł... Nie pytam czy bedzie mnie stać na nowy samochód i owoce morza codziennie tylko czy wysatrczy na życie na normalnym poziomie tzn żeby nie liczyć kasy co chwilę i zastanawiać się czy dam radę do końca m-ca.
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 12:03
      Na pewno pojawia sie glosy, ze sie komus w glowie przewraca, i ze mozna zyc za polowe tego, ale wedlug mnie na 4 osobowa rodzine - w Londynie - bo nie wiem gdzie dokladnie jedziesz, to jak sie ma jakies £3000+ na reke na miesiac to mozna w miare spokojnie zyc, jak sie ma mniej to zawsze bedzie to walka o przetrwanie do pierwszego, wieczne oszczedzanie, odmawianie sobie raz tego, raz innego, a najczesciej wszystkiego.
      • m0nalisa Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 12:44
        hmm.. no nie wiem..
        my mieszkamy poza londynem dochody mamy sporo mniejsze mamy 2 dzieci i zyjemy normalnie, wprawdzie nie mamy oszczednosci ale niedawno wrocilam do pracy wiec zaczniemy je z czasem miec. Zalezy od tego co kto chce. Nam bez szalenstw starcza.
      • alamala4 Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 12:54
        A ja mysle ze £1800 bez problemu wystarczy na normalne zycie, a do tego po kilku miesiacach jakies dodatki tez dostaniecie.
        Pewnie ile osob na forum to tyle opinii bedzie, bo mamy rozny standard zycia i rozne przyzwyczajenia, no i zalezy tez od wieku dzieci. Dla starszych dochodza markowe ubrania, oplaty za komorki, gry, laptopy...itd.
        Dla jednych norma jest obiad w restauracji,weekend w pubie, zakupy w Debenhams i Clarks a inni wstepuja tam tylko okazjonalnie i tez sa szczesliwi. Mysle ze jesli masz na mysli 'normalne zycie' mozesz spac spokojnie bo glodowac nie bedziecie a i na jakies przyjemnosci tez wystarczy.
        • yadrall Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 13:25
          My za mieszkanie placimy obecnie 510f/miesiac i mamy jedno male dziecko (19 miesiecy). I na oszczedne,ale spokojne zycie wystarcza nam jakies 1500f/miesiac. Nie jest to stale zaciskanie pasa,ale i nie kupuje tylko jedzenia organic czy nawet drozszych supermarketow (tylu Waitrose czy M&S),a ciuchy sa tez z nizszej polki,ale zyjemy spokojnie. Mysle,ze majac o 300f wiecej starczy spokojnie na 2 dzieci :)

          Ps. zakaldajac,ze ten 1800 macie na zycie,a nie wydacie np. 200f/miesiac na dojazdy meza do pracy!
          • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 16:06
            dziękuję wam za odpowiedzi:) przeprowadzamy sie do Birmingham. Dzieci mamy w wieku 2 lata a drugie 5 m-cy. Zgadza się wszystko zalezy jak kto chce żyć ale mi wystarczy ubieranie siebie i rodziny w primarku, kupowanie jedzenia w tesco a nie M&S. Nie musimy chodzić do restauracji ale czasem kupić rybę z frytkami albo chińczyka na wynos.... i nie zastanawiać się czy mogę sobie pozwolić na kupienie butelki wina w sklepie by z mężem móc sobie wypić wieczorem...
            Pewnie w miarę czasu bedę chciała żyć lepiej tak chyba ma każdy... Pozdrawiam
    • dru.ga Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 16:20
      ola2204 napisała:

      > Przeprowadzam się z mężem i dwójką malych dzieci do Anglii nasz dochód bedzie o
      > scylowal w granicy 1800 Ł m-cznie mieszkanie bez opłat kosztuje ok 550Ł... Nie
      > pytam czy bedzie mnie stać na nowy samochód i owoce morza codziennie tylko czy
      > wysatrczy na życie na normalnym poziomie tzn żeby nie liczyć kasy co chwilę i z
      > astanawiać się czy dam radę do końca m-ca.

      Wszystko zalezy od stylu zycia. Porownywalam kiedys z kolezanka bo mialysmy podobne budzety, oni para bezdzietna i zawsze ''skint'', my para z 2 dzieci i raczej nam na wszystko starcza / rozrywki typu kino, basen, dziecko konie, moje hobby - craft a wiec niezliczone ilosci wstazek, materialow, kordonkow, farbek etc:-))). Roznice wyszly w tym ze:
      - oni zawsze lunch ''na miescie'' ja w domu, maz woli domowe kanapki i tylko sporadycznie jada kupione rzeczy
      -w zimie grzali do temperatur tropikalnych my z tych zimnolubnych
      -duza roznica w spozyciu alkoholu
      -oni do jedzenia kupowali zazwyczaj gotowe rzeczy ktore wystarczy odgrzac ja gotuje z surowych i przez lata nauczylam sie jak to robic ''gospodarnie'' - czyli np. kupuje calego kurczaka - czesc pieke i z tego robie danie, czesc wygotowuje i z tego robie np. zupe krem
      -oni ze znajomymi czesciej spotykali sie w pubach, restauracjach, my raczej spotykamy sie w domach / glownie ze wzgledu na dzieci/
      - duza roznica w sumach wydawanych na ubrania - ona raczej designerskie ja raczej Gap:-))
      -czesto wyjezdzali ''za miasto'' my rzadziej i raczej bez noclegu
      troche jeszcze tego bylo ale juz nie pamietam. Takze suma sumarum - sama musisz sobie odpowiedzic na pytanie czy ta kwota Wam wystarczy. Poszukaj byly tu juz posty na temat ile wynosza rachunki , jedzenie i benzyna miesiecznie.
      • marenika Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 17:00
        witam!my mieszkamy niedaleko Birmingham. Nasz budżet tez wynosi około 1800 funtów. Starcza nam na spokojne życie, wynajmujemy flata--oszczędzamy na tym jakieś 150 funtów w porównaniu do naszych znajomych z domami. Mamy tez dwójkę dzieci-3lata i 1 rok...Stać nas na utrzymanie samochodu, na fish&chips raz na jakiś czas, winko lub piwko w weekend ze znajomymi. Poniewaz oszczędzamy na mieszkaniu to możemy tez coś odłożyć. W grudniu na świat przyjdzie nasze trzecie dziecko. Pieniądze z child benefitu spokojnie starczaja na pieluchy, mleko i ubranka więc pod tym wzgledem jest łatwiej. Pewnie, że nie stac nas na firmowe ciuchy i jedzenie w restauracjach ale za to mamy spokojna głowę i rachunki zawsze zapłacone na czas...Pozdrawiam i życzę szczęścia w nowej ojczyźnie:))
        • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 17:57
          dzięki:) super że mozna na was liczyć pozdrawiam
    • plain-vanilla Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 18:47
      Zrób sobie symulację wydatków, żeby uniknąć rozczarowania. Wtedy będziesz wiedziała, ile będziesz miesięcznie wydawać na stałe opłaty, mieszkanie, council tax, tv licence (co 3 mies. 35f), tax road (1 albo 2 razy w roku), ubezp. samochodu, tel z internetem, gaz i prąd, koszt paliwa do samochodu (jeśli mąż będzie dojeżdżał do pracy - to wcale nie tak mało miesięcznie). Czy mieszkanie będzie w pełni umeblowane? Czy samochód zakupicie na miejscu? Ja np. płaciłam 77f mies. ubezpieczenia za samochód, do tego co pół roku 120f za tax road i jakieś 90f co rok za MOT. Samochód 14 letni sprzedałam, bo przewidywałam, że nie przejdzie MOT-u w lipcu. Opłata za naprawę i wymianę części plus dwa razy koszt MOT-u to już byłoby kilkaset funtów.
      Do tego opcjonalnie ubezpieczenie mieszkania i ubezpieczenie na życie, jeśli będziecie chcieli.
      Niech się wypowiedzą dziewczyny, które dojeżdżają samochodem do pracy - ile kosztuje miesięcznie napełnienie baku. Mąż szczęśliwie ma służbowego vana, więc nas ten wydatek omija.
      Za telefon i internet płacę 25f miesięcznie (w tym nielimitowane połączenia do Polski i innych krajów). Za gaz i prąd za 2 mies. zapłaciłam 170f (płyta elektryczna i piekarnik na prąd).
      Na CB można czekać i pół roku i dłużej, więc na to nie ma co się tak nastawiać. Na CTC bym nie liczyła, bo przy takich dochodach może być bardzo niski albo wcale żaden.
      • jaleo Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 19:13
        U nas za benzyne i diesel wychodzi w sumie cos kolo £250 miesiecznie, a oboje z mezem dojezdzamy mniej niz 20 mil dziennie! Do tego, jak dziewczyny pisaly, dochodzi car tax, ubezpieczenie, przeglady itp. Fakt, ze to sa dwa samochody, ale nawet jesli tylko jedno z Was bedzie pracowalo, to chyba drugie nie bedzie siedzialo uwiazane w domu bez mozliwosci ruszenia sie gdziekolwiek? No, chyba ze bedziecie mieszkali w samym Birmingham, to wtedy mozna sie zdac na transport miejski, ale to tez sa koszty.

        Generalnie transport publiczny w UK poza wiekszymi miastami jest kiepski, ja np mieszkajac na terenie rolniczo-wioskowym jestem calkowicie zdana na wlasny samochod.

        £1,800 miesiecznie na reke to nie jest duzo na 4-osobowa rodzine. Pewnie sie przezyc da, ale jak sobie zsumujesz wszystkie wydatki, to zobaczysz, ze wcale nie tak duzo zostaje. U nas jest ponad 2 razy wiecej dochodu, a i tak powiedzialabym, ze zyjemy dosc skromnie (i to placac tylko niecale £500 mortgage). Np ja w tej chwili chce sobie kupic nowy rower i przyznam, ze sie musze troche nagimnastykowac, zeby te siedemset funtow ot tak wytrzasnac. I wcale nie prowadzimy rozrzutnego trybu zycia, nie palimy, pijemy nie wiecej niz jedna butelke wina na tydzien, i do restauracji chadzamy moze raz w miesiacu gora, nie mamy SKY, ani jakis drogich hobby. Oprocz normalnych rachunkow, spora czesc dochodu zjadaja wydatki na utrzymanie domu (co chwile cos tam trzeba dokupic/naprawic/ulepszyc w domu czy w ogrodzie), prywatny fundusz emerytalny (nie wiem, czy sobie zdajesz sprawe, ale tu emerytura panstwowa jest bardzo kiepska), wakacje (a tez nie jezdzimy na zadne Karaiby, tylko Europa lub na miejscu w UK). Jedzenie i benzyna bardzo podrozaly przez ostatnie kilka lat.
        • espionka Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 21:58
          ja chciałam napomknąć, że dzieci rosną a wraz z nimi wydatki :)) (wiem, przedszkole też kosztuje).Jeśli zależy Ci na dobrej edukacji warto zapewnić dziecku dodatkowe lekcje po szkole (chyba, że masz bardzo zdolne dziecko, które plasuje się na najwyższych poziomach to państwowa podstawówka może wystarczy).
          Kursy, korepetycje, przygotowanie do egzaminów, pomoce szkolne, słowniki, podręczniki to też nie są małe koszta. Oczywiście jeśli masz czas i możliwości możesz sama douczać dziecko, drukować materiały z internetu itp.
          Half term- jeśli zależy ci aby dziecko spędzało bardziej efektywnie czas podczas halftermu (a jest tu ich nie mało) to znowu trzeba opłacić jakieś zajęcia dodatkowe.
          I podczas roku szkolnego co ciekawsze zajęcia sportowe np. jakieś judo czy cuś po szkole, muzyczne, plastyczne są płatne.
          A na wakacje nastolatek pewnie chciałby pojechać na jakiś obóz zamiast na wczasy z rodzicami :)
    • zurekgirl Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 22:13
      Od strony mieszkania: jak piszesz 550 rent+100 council tax+20 internet z telefonem+100 gaz prad i inne pierdoly +okolo 10 TV license i sie lacznie uzbieralo 780.

      Dodaj do tego dojazdy do pracy.

      Dodaj jeszcze jedzenie (skromnie licze 300 w marketach i pewnie kolejne 100 te fish&chips czy butelka wody z corner shopu kupione i zapomniane) czyli 400.

      Ubrania mozna kupowac w Primarku albo charity, dodajmy wiec 50 miesiecznie.

      Ubezpieczenia na zycie, mieszkanie, samochod. Ja mam jakies ubezpieczenie zalatwione przez pracodawce i to jest tylko 10 funtow, ale jest. Nie mam samochodu, o mieszkanie nie dbam ;)

      Pieluchy plus chusteczki to okolo 40 na miesiac.

      Drobiazgi typu wstepy na jakies playgrupy czy basen okolo 30 mies (basen policzony raz/mies).

      Wyszlo mi 1310, ale brakuje kosztu dojazdow do pracy i ewentualnie kosztow samochodu czy ubezpieczen. Do tego jesli chcecie jezdzic na wakacje czy w odwiedziny do Pl, to moim zdaniem pieniedzy starczy wam tak akurat, na zycie bez szalenstw czy oszczedzania. Pamietajac o tym, ze zdarzaja sie nieprzewidziane wydatki typu dziecko zapragnie hulajnoge, popsuje sie wozek i trzeba nowy na gwalt, chocby z ebaya kupic, zepsuje sie czajnik/stlucze szyba/wypadna 3 dni nieplatnej choroby, to zaryzykowalabym stwierdzenie, ze raczej bedziecie musieli glowkowac, zeby za duzo nie wydac tu i tam.

      Z pewnoscia dacie rade z tym budzetem jednak. Ja dawalam, dopoki nie wrocilam do pracy. Co prawda mam jedno dziecko, ale za sam rent place 1000 :(
    • basiak36 Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 22:15
      Zalezy co i jak sie chce i jakie ma sie oczekiwania. Nam by na pewno nie starczylo, tzn wystarczyloby na kredyt za dom, rachunki gaz, woda i prad i jedzenie, i polowe oplaty za council tax, na styk. Odpadlyby zajecia dzieci pozalekcyjne, utrzymanie dwoch aut, dodatkowe ubezpieczenia, moje i meza hobby, i cala reszta.
    • marninor Re: czy wystarczy kasy?? 13.07.11, 23:29
      dziecko 2 lata , drugie 5 mies a nie które o korepetycjach i zajęciach dodatkowych po lekacjach piszą? hm... z doświadczenia wiem ze zajęcia dodatkowe dla 2 latka to strata kasy bo więcej pożytku jest z czasu poświęconemu dziecku i to daje lepsze efekty.
      1800 na początek Wam wystarczyć powinno, zwracaj uwagę na promocje (1 buy 1 get itp), zanim zorientujesz się co ile kosztuje bądź raczej ostrożna z wydawaniemczytaj paragony, ale głodni nie będziecie napewno... notuj na początku ile na co wydałaś itd,lepiej się będziesz wtedy orientowała ile na co wydajesz i co ile kosztuje. ubrania kupuj na wyprzedażach i bez brawury - przeżyjecie- napewno lepiej niż mając 1800zł i opłat na ok 700zł... wiadomo że jednemu starczy drugiemu nie ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma... a za takie pieniądze przeżyć się da
      • basiak36 Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 09:20
        marninor napisała:

        > dziecko 2 lata , drugie 5 mies a nie które o korepetycjach i zajęciach dodatkow
        > ych po lekacjach piszą? hm... z doświadczenia wiem ze zajęcia dodatkowe dla 2 l
        > atka to strata kasy bo więcej pożytku jest z czasu poświęconemu dziecku i to da
        > je lepsze efekty.
        > 1800 na z wydawaniem
        > czytaj

        A z jakiego doświadczenia, tak z ciekawości pytam :-)
        Owszem, 2 latki swetnie sie znajdują na rożnych dodatkowych zajęciach typu pływanie, zabawy w grupie z muzyka etc. Mam dwoje dzieci, 8.5 i 3.5 lat i od małego chodziłam z nimi na rożne zajęcia:-) kontakt z innymi dziećmi, poznawanie czegoś nowego etc. 2-3 latek nie musi mieć już tylko indywidualnej uwagi mamy non stop.

        Co do tego czy da sie przeżyć za 1800, no da sie. Tylko jeśli sie wyjeżdża z Polski a nie Bangladeszu to jaki ma sens emigracja, ze wszystkimi emigracyjnymi trudnościami, tylko po to żeby przeżyć i nie głosować? I nic z tego za 20 lat nie mieć, poza cienka państwowa emerytura? Chyba wolałabym wtedy w ojczyźnie żyć aby przeżyć :-)


        ).
        • marninor z jakiego doświadczenia? swojego... 14.07.11, 10:40
          jako matka jedynaka byłam nie co opetana chodziliśmy na zajęcia na basenie dla niemowląt (od 3 mies), angielski metoda helen doron (od 1 rż), funny judo od (3rż), angielski w british council w wawie (od 5rż), plastyka (od 5 rż).
          - na basenie cała organizacja tej wyprawy była wyzwaniem , ale wg mnie wówczas"czego się nie robi dla dobra dziecka", więcej zachodu niż zajęć , dziecko mało świadome całej tej aury, zabawa w wannie z zabawkami i mama była większą frajdą, a pływać nauczył sie na obozie sportowym kilka lat później i nie sądze żeby to doświadczenie w tym pomogło ;) młodszemu darowałam... wówczas(8 lat temu karnet na 10 zajęć kosztował ok 500zł)
          -ang metodą helen doron- zajęcia z udziałek rodziców , pół godz 2 razy w tyg... zabawa przez naukę ;) tzn ja do dziś pamiętam piosenki typu "1,2,3 who do I see? I see Franio 1,2,3" koszt mies wówczas ok 270zł absolutnie nie zbędny razem z ang w british council za 2 tyś ponad sem... bo w realich ang na codzień okazało sie że dziecko poza "what is your name" "my name is..." nie wiele umie...

          -funny judo z 3 latkiem -zajęcia z rodzicami biegającymi po sali, nie wiele z judo wspólnego, 30zł za zajęcia... judo od 6 lat jako trening sportowy jak najbardziej tak! ale funny-nie!!!

          -plastyka 30zł za zajęcia ale dziecko utalentowane wiec pielęgnować trzeba , tylko dla 5 latka to było babranie się , jako 7 latek bardziej świadomie podchodził do zajęć, poznawał techniki i był z tego porzytek ale nie dla 5latka

          -aha i jeszcze były "warsztaty twórczego myślenia" w szkole, dzieci robiły prace na jakis temat dowolnymi technikami, wg mojego syna nuuddda, wolał w domu rysować węglem, suchymi pastelami... koszt ok 20zł za zajęcia 45min

          tak więc w podumowaniu , nie które zajęcia można sobie odpuścić spokojnie bez uszczerbku dla rozwoju dziecka, na niektóre zajęcia lepiej poczekać aż dziecko będzie z nich w stanie więcej skorzystać. zamiast "inwestować " bez sensu lepiej kupić farbki i namalować plakat w kuchni wspólnie lub iść na rower czy pograć w piłkę! zrozumiałam to ... trochę za późno ;) ale młodszy ma więcej zabawy za mniej kasy
    • black_currant Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 12:15
      No i jest jeszcze kwestia tego, kto bedzie sie opiekowal dziecmi? Planujecie pracowac oboje, czy jedno z Was bedzie w domu? Bo koszta opieki nad dziecmi sa wysokie i przy obojgu pracujacych rodzicach 1800 funtow moze starczyc na czynsz i opieke nad dziecmi.
    • jaleo Re: do sylaluk1 14.07.11, 12:31
      Sorki, mialo byc ponizej 120, bo tylko takie auta sie kwalifikuja na £30 rocznie... Nie wiedzialam, ze sa diesle 1.6 z tak niska emisja.
    • moniczkaka Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 15:37
      no £300 miesiecznie na jedzenie na 4 osobowa rodzine to przegiecie, chyba ze nie liczysz pieluch, srodkow czystosci...
      My, 4 osoby to 700-800 na miesiac, jedzenie kupujmy w tesco, asda. Dla dzieci mieso organiczne,ale tak to sie nie rzucamy. Sporo owocow, warzyw, ryby,ale nie ze z gornej polki, poluje na prmocje proszkowe, plynw do prania. no ale w £400 to przenigdy by nie dalo sie zmiescic.

      £1800 to raczej malo. tzn nie liczcie ze cos odlozycie. Bedziecie sie pilnowac z wydatkami, a jak trafi sie cos wiekszego to niestety w ogole bedziecie musili przycisnac pasa.

      Wg mnie 2,5K na miesiac na 4 os rodzine to minimum.
      • ciocia_ala Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 15:50
        Ja w kwestii jedzenia, £300 na 4 osoby to jest dla mnie nieprawdopodobne. Ja place okolo £500 na 3 osoby. Po dluzszym zastanowiemiu (zapomnialam o wizytachw "polskim sklepie") zmnienam na £600.

        Zazdrosze oplat 30 funtow za road tax, czas najwyzszy pozbyc sie kolumbryny :) I takie tanie ubezpieczenie... Gdybym miala dojezdzac autobusem do pracy (mam taka mozliwosc, autobusy kursuja czesto), to nie wyszloby mnie taniej niz auto.

        A co do zajec dla dzieci, biblioteki maja szeroki program, jak komus nie starcza kasy na Tumble Tots. Ja place tylko za balet i uwazam, ze jest to wspaniala sprawa dla dziecka. A basen mnie ostatnio rujnuje... 9.60 plus 2 funty za parking. A wszysko dlatego, ze dzieciak skonczyl 3 latka.

        1800 jak dla mnie jest do przezycia, ale nie mialabym grosza oszczednosci, tylko ja z tych mniej gospodarnych.
        • zurekgirl Re: czy wystarczy kasy?? 15.07.11, 21:49
          W tym momencie dla trzyosobowej rodziny (z tym, ze ja na diecie) wydaje w marketach 300 i poza marketami okolo 100, sporo z tego to zywnosc ekologiczna. Mysle, ze gdybym dolozyla pieciomiesieczniaka do skladu rodziny, moje wydatki znacznie by nie wzrosly. Jem produkty proste, ale dobrej jakosci, wiekszosc gotuje od podstaw, korzystam z promocji i okazji (mam blisko wszelkie duze sieci). Gdybym musiala oszczedzac, z pewnoscia dalabym rade zamknac calosc wyzywienia w 300 na miesiac.
          • turmalinka Re: czy wystarczy kasy?? 16.07.11, 15:32
            z pewnoscia dalabym rade zamknac calosc wyzywienia w 300
            > na miesiac.

            naucz mnie :)

            • murasaki33 Re: czy wystarczy kasy?? 16.07.11, 23:22
              £300 na wyzywienie w ciagu miesiaca - nie umiem tego sobie wyobrazic...chyba zaczne z ciekawosci sumowac rachunki spozywcze - kupujac tylko jedzenie, inne rzeczy na osobnym rachunku, ciekawe co mi wyjdzie.
    • marieclaire12 Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 19:58
      1800 to malutko na 4 osoby.... dacie rade, ale tak na styk, ze na wyjazd do Polski czy normalny urlop bedziecie musieli oszczedzac chyba rok:/
      • kasiaka77 Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 20:15
        Jak juz wspomnialy dziewczyny wyzej - czy wystarczy kasy - pojecie wzgledne. Ja mieszkam w Londynie i tyle co piszesz schodzi nam prawie na miesieczne rachunki+podstawowe wydatki(kredyt, telefony, internet, samochody, dojazd do pracy, lunche) . Nie licze dodatkowych zakupow, przyjemnosci, wyjazdow... Sama po tych wypowiedziach jestes wstanie wywnioskowac czy i jakie zycie chcesz tu prowadzic.
      • izabelski Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 20:16
        wg mnie duza roznica jest jesli ktos np pali papierosy lub ma bardzo sprecyzowany gust co do ubran i gadzetow

        na pewnych rzeczach nie da sie zaoszczedzic, inne mozna kupic taniej

        musisz przez kilka miesiecy prowadzic szczegolowka siegowosc wydatkow, bo roznice w cenach sa nawet w tej samej sieci supermarketow w zaleznosci, gdzie jest (mniejsze w centrach miast sa sporo drozsze, wlaczywszy Boots)
        • murasaki33 Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 20:23

          <<(mniejsze w centrach miast sa sporo drozsze, wlaczywszy Boots)>>

          nigdy tego nie zauwazylam, naprawde?
          • kingaolsz Re: czy wystarczy kasy?? 14.07.11, 21:28
            jest, w Tesco czy Sainsbury's na przyklad cena w "local" czy "express" potrafi byc o 20-30p wyzsza niz w duzym oddziale ( typu extra)
    • kasiaka77 Re: tax auta 14.07.11, 20:47
      Wlasnie sprawdzilam na tej stronie, ze moje auto jest na liscie a place i tak 70. Nie do konca chyba tak wiec jest jak to tam wyglada. Biorac rowniez po uwage fakt, ze jest tam duzo aut hybrydowych wartych ponad 20K. :)
    • a.rokosz Re: do sylaluk1 15.07.11, 23:19
      a mniejsze auto miec, my np mamy tylko 1 auto yaris i duzo sie oszczedza na nim i my we czworke sie spoko miescimy plus hulajnogi i zakupy
    • liley11 Re: czy wystarczy kasy?? 16.07.11, 14:16
      A te 1800 to gross czy nett?
      Nawet, jesli nett to bedziecie musieli planowac wydatki i tego planu sie trzymac. O szastaniu kasa nie mozna tu mowic. Ale pewnie po roku dostaniecie child tax credit, jesli nie zniosa tego. Child benefit tez okolo 130 na dwojke. Przezyc sie da, skoro za wynejem tak malo, ale kokosy to nie sa.
      • marenika Re: czy wystarczy kasy?? 16.07.11, 15:50
        ale dlaczego dopiero po roku CTC????my dostalismy po 3 miesiącach od złożenia wniosku a wniosek składalismy po 2 miesiącach pracy męża gdy przyleciałam z córką do UK...child benefit dostalismy po 2,5 miesiącach...tak więc nie rozumiem...tyle tylko, ze przy takich dochodach to CTC jest mały...a Child benefit dla dwójki to 134 funty--na pieluchy, mleko i słoiczki starczy... Wszystko zależy od stylu życia do jakiego się przywykło. Dla jednych 1800 wystarczy na normalne zycie-i to lepsze niż w PL--a dla innych nawet 3000-4000 funtów to zycie na granicy ubóstwa...Na początek 1800 starczy a przecież póżniej może sie wiele zmienić-lepsza praca itp. Powodzenia
        • marninor Re: czy wystarczy kasy?? 16.07.11, 17:05
          ja na child benefit czekam już ponad 7 mies....
    • mamaaik Re: czy wystarczy kasy?? 16.07.11, 16:47
      Moim zdaniem 1800 f na początek w UK to naprawdę dobrze. Piszę tylko z mojego punktu widzenia.
      My na początku 6 lat temu mieliśmy 800f na 2+1, mieszkaliśmy na tzw.kupie przez rok. W tym czasie nasze dochody wzrastały, najpierw do 1000f, po zmianie pracy do 1200, później ja znalazłam pracę part-time, a syn poszedł do prywatnego przedszkola, które okazało się być w jakiś cudowny sposób bezpłatne (3godzx3dni), pracowaliśmy na zmiany i udało się przeprowadzić. Wynajmowaliśmy dom w dobrej dzielnicy przez 4 lata. Po drodze urodził się nam drugi syn, a od 3 miesięcy mieszkamy w końcu w swoim domu i właśnie mąż maluje ściany na wymarzony kremowy kolor.
      Nasza droga była długa i wyboista, ale opłacało się. Dla nas przyjazd na Wyspy jest ogromną przygodą a życie pełne wyzwań. Chociaż nie mamy kokosów, a dochody niewiele wyższe od Waszych jesteśmy szczęśliwi.
      • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 19:21
        dzieki to pocieszające, wiadomo że bedziemy dążyli do tego żeby zarabiać więcej... a suma podana jest netto...
        • chuti Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 20:28
          tez chetnie poznam przepis jak zamknac sie w £300 za jedzenie, ja na 2 osoby nigdy sie nie mieszcze w takiej kwocie.
          • kobylczusia Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 20:47
            My przez prawie rok żyliśmy bez benefitów za 1000 f. miesięcznie (mamy 2 małych dzieci), z tego 500 na mieszkanie. bylo troche ciezko, system od wyplaty do wyplaty (tym bardziej ze w londynie jest drozej) ale sie dalo. teraz na szczescie dostalismy dodatki wiec super, ale wy spokojnie dacie rade.
          • basiak36 Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 21:14
            chuti napisała:

            > tez chetnie poznam przepis jak zamknac sie w £300 za jedzenie, ja na 2 oso
            > by nigdy sie nie mieszcze w takiej kwocie.

            Tez chetnie poznam:) Wlasnie zrobilam zakupy tygodniowe, 150 funtow. I jeszcze pewnie raz wyskocze do sklepu po swieze produkty. I bez zadnych mies i wina i srodkow czystosci w tym tygodniu, a warzywa i owoce zwykle, nie organic. Zakupy tez zwykle, chleb, maslo, troche warzyw i owocow, jogurty na kilka dni, troche zwyklej szynki. Tyle ze sporo warzyw i owocow, bo dzieci jedza sporo tego:) Rodzina 4 osoby plus kot.
            • zurekgirl Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 22:41
              Dziewczyny, blagam....
              Jesli mam do rozdysponowania 300 miesiecznie na jedzenie, to po prostu planuje posilki tak, zeby zamknac sie w 10 funtach dziennie.

              Sniadania to zazwyczaj micha owsianki, kosztuje grosze. Albo jajko na miekko z tostem i pomidorem.
              Obiad: filet z kuraka z grilla plus salata z oliwa albo ziemniaczki, jeszcze mniej a swietnie smakuja makarony z roznymi sosami albo zupy (te typu krem z grzankami sa super).
              Kolacja: jogurt z owocami albo budyn albo nalesniki albo tost.

              Ja przekasek nie jem, te dla dziecka kosztuja mnie niewiele. Robie jej kanapki z maslem orzechowym albo daje banany czy jablka. Paczka wafli ryzowych starcza jej na miesiac.

              U mnie jedzenie sie nie marnuje. Mam mala lodowke, zakupy robie co 3 dni. Teraz wydaje na jedzenie wiecej, bo pozeram niesamowite ilosci czeresni, ale jak sie sezon skonczy i przestana mnie kusic, to wydatki spadna.

              Moim zdaniem planujac posilki i nie wydajac na zbedne soczki, oliweczki w zalewach przeroznych czy slodycze i alkohol, da sie bez glodowania wyzywyc trzyosobowa rodzine za 300. Odkad zaczelam sie odchudzac patrze dokladniej na to co jemy, patrze tez na rozmiar porcji (moje do tej pory byly ogromne, a wyczytalam, ze porcja powinna miec wielkosc dwoch zlozonych piesci). Wczesniej codziennie jedlismy miecho. Ostatnio do lask wrocil zestaw kalafior-ziemniak-jajko sadzone. Jesli na sniadanie jest losos na toscie, to obiad moze byc warzywny. Glodna ani niedozywiona nie chodze. Dlatego smiem twierdzic, ze da sie za 300 i juz. Mozna wydac i 800, ale z ograniczonym budzetem badz z glowa mozna obciac z tego 500. Nie mowie, ze szastacie pieniedzmi, ale jak sie tak bardzo chcecie sie nauczyc zyc za 300, to jak juz wroce z wakacji moge sie podjac spisywania moich codziennych zakupow i posilkow, zeby was zanudzic na smierc i udowodnic sprawe ;)
              • aniaheasley Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 22:53
                zurek, ale to co piszesz, to nie jest jedzenie, to jest glodowka-tortura jakas.
                budyn na kolacje? kalafior, ziemniaki i jajko sadzone jako danie glowne? A jak sie ktos nie odchudza, i chce sie odzywiac normalnie? Wtedy na miesiac sie wydaje 600+
                • ta_ruda Re: czy wystarczy kasy?? 17.07.11, 23:04
                  serio Ania, codziennie jesz mieso na kolacje?


                  aniaheasley napisała:
                  kalafior, ziemniaki i jajko sadzone jako danie glowne? A jak
                  > sie ktos nie odchudza, i chce sie odzywiac normalnie? Wtedy na miesiac sie wyda
                  > je 600+
                • turmalinka Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 07:44
                  aniaheasley napisała:

                  > zurek, ale to co piszesz, to nie jest jedzenie, to jest glodowka-tortura jakas.
                  >

                  zalezy co kto lubi, dla mnie glodowkowo wcale to nie brzmi

                  > budyn na kolacje? kalafior, ziemniaki i jajko sadzone jako danie glowne?

                  A co w tym zlego? U mnie rzadko jest obiad zlozony z dwoch dan, glownie z powodu braku czasu na ugotowanie takiego, a jak gotuje zupe to zawsze wiecej, zeby byla na dwa dni, wtedy jestem w niebowzieta bo nie musze po powrocie z pracy stac przy garach.

                  A jak
                  > sie ktos nie odchudza, i chce sie odzywiac normalnie? Wtedy na miesiac sie wyda
                  > je 600+

                  a co wg ciebie znaczy normalnie?

                  • aniaheasley Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 08:35
                    Moze ja tu czegos nie rozumiem, ale wedlug mnie ten jadlospis zurek to wlasnie bardzo glodowo wyglada, i w sensie odzywczym tez malo atrakcyjny.
                    Budyn to u nas w domu mozna zjesc jak ktos lubi na deser w niedziele.

                    Niekoniecznie mieso codziennie, ale jezeli juz ma to byc kolacja na zimno, a nie obiad angielski czyli glowny posilek dnia, to jakas salatka z tunczyka czy lososia z roznosciami, warzywami, oliwkami wlasnie, kaparami, itp, albo wybor roznego rodzaju chleba z roznymi rodzajami serow, past do smarowania, humus, kawalki papryki, pomidor, ogorki.
                    Czy salatka awokado, mozarella, pomidor, plus jakies sardynki czy inna mala rybka.
                    • basiak36 Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 10:05
                      aniaheasley napisała:

                      > Moze ja tu czegos nie rozumiem, ale wedlug mnie ten jadlospis zurek to wlasnie
                      > bardzo glodowo wyglada, i w sensie odzywczym tez malo atrakcyjny.
                      > Budyn to u nas w domu mozna zjesc jak ktos lubi na deser
                      > .
                      >.
                      Mam takie samo zdanie. No i mam dwójkę dzieci które musza sie zdrowo odżywiać, jeść owoce, warzywa, ryby etc. Budyn to nie kolacja tylko deser?
                      Pewnie można i za 200 funtów sie wyżywic , ale jeśli mowa o zbalansowanej diecie przy 2 dzieci i 2 dorosłych to 300 nie ma szans żeby wystarczyło.
                      Przykładowo, za tygodniowe zakupy jabłek płace 15 funtów, truskawki 5, winogrona 6, banany 5. Warzywa, sałata, pomidory etc razem ok 15-20. Głupi losos raz na tydzień ok 10 funtów.
                      Tyle ze dzieci jedzą warzywa i owoce codziennie. Ja z mężem tez.
                    • espionka Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 10:06
                      My jesteśmy z tych za chudych a jemy bardzo dużo :), u mnie nikt się budyniem albo tostem nie na je :DD - więc pewnie to zależy w dużej mierze od tego jakie się ma potrzeby :)
                      Jeśli się żyje bardziej gospodarnie = więcej pracy w kuchni (przeróbki na krokieciki, zupy krem, twarogi z warzywami, pasty)- ja niestety nie mam na to czasu i za bardzo chęci :( ale przyznaję, że to ma sens "więcej gotujesz niż kupujesz". Na szczęście gotuję zdrowe dania organic ale z tych szybkich.
                      • jaleo Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 10:47
                        Ja tylko chcialam dodac, troche off topic, ze truskawki, salate, pomidory, ogorki, fasole, buraki, cebule i wiele innych warzyw mozna bardzo latwo wyhodowac samemu.

                        My mamy w ogrodzie bardzo mala grzadke (taka mniej wiecej 2.5 x 1.5 metra), do tego maly zagonik truskawek, i sama sie czasem dziwie, jak duzo mozna na czyms takim wyhodowac. Warzywa trzeba siac co pare tygodni, zeby miec cale lato. Pomidory i ogorki hodujemy w conservatory, bo mamy ogrod na polnoc, a one lubia cieplo. Co prawda cale lato conservatory wyglada jak scena z "The Day of the Triffids", co tam :-)
                        • espionka Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 11:12
                          własny ogródeczek :) jak ktoś ma zacięcie ogrodnicze - zazdroszczę :)
                          Ja mięso kupuję u farmera, owoce i warzywa w Lidlu są duuużo tańsze, do tego jakaś karta gift Asda do ładowania i zakupy 5 % tańsze w markecie.
                        • basiak36 Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 11:36

                          Owszem mam ogrodeczek a w nim truskawki, porze źli i agrest, starczyło na tydzień :-)
                          Musiałabym mieć spore ilości grzadek i w niewielu wolnych chwilach po
                          pracy w ogródku siedzieć:-)
                          Ale jak ktoś ma czas i spore poletko to fajnie :-))
      • qvintesencja Kiedys a teraz 17.07.11, 23:15
        mamaaik napisała:

        > My na początku 6 lat temu mieliśmy 800f na 2+1, mieszkaliśmy na tzw.kupie przez
        > rok. W tym czasie nasze dochody wzrastały, najpierw do 1000f, po zmianie pracy
        > do 1200, później ja znalazłam pracę part-time, a syn poszedł do prywatnego prz
        > edszkola, które okazało się być w jakiś cudowny sposób bezpłatne (3godzx3dni),

        Niestety przyklady sukcesu tych co przyjechali x lat temu zupelnie nie przystaja do obecnej rzeczywistosci. To byly czasy wzrostu nakrecanego banka kredytowa a teraz sa czasy wygrzebywania sie z rumowiska po niej. Na przyklad dla obecnie przybywajacych uzyskanie pozyczki na zakup nieruchomosci w jakims rozsadnym czasie wyglada mizernie.
        • a.rokosz chciec to moc 17.07.11, 23:35
          My mieszkamy w malej wiosce na poludniu Walii, wlasciwie to teraz juz w malym miasteczku kolo Swansea, maz zarabia 1100 na miesiac plus mamy CTC i Child benefit. Ja studiuje dziennie , 1 dziecko jest w tym czasie w zlobku , ma 2 lata, drugie w szkole ma 7 lat, wiec placimy za school club. W ciagu pieciu lat oszczedzilam na depozyt na dom, ktory w tym roku kupilismy, nie odmawialismy sobie nigdy jedzenia, ale poza tym zyjemy skromnie, posilki doowe, rzadko Dominos pizza, kupowalismy tylko niezbedne rzeczy plus maz kupuje duzo ksiazek. Mielismy tez rozne straty finansowe, spowodowane kompletnym zepsuciem sie dwoch kolejnych aut, ale to juz pech, na czym stracilismy pare tysiecy plus ja wydalam duzo na nauke jazdy. Wakacje w Polsce, raz pobyt w Zakopanem. Teraz cieszymy sie niezaleznoscia od beznadziejnej landlady ktora nie chciala placic za naprawy w domu ktory od niej wynajmowalismy,wiec uwazam ze warto bylo zaoszczedzic troszke zeby miec wlasny kat. Teraz z kolej bedziemy oszczedzac na narsz drugie marzenie- ale o tym sza...

          Wiec uwazam ze wszystko mozna, tylko z glowa

          Zycze powodzenia
          • qvintesencja Re: chciec to moc 18.07.11, 10:17
            a.rokosz napisała:

            > My mieszkamy w malej wiosce na poludniu Walii, wlasciwie to teraz juz w malym m
            > iasteczku kolo Swansea, maz zarabia 1100 na miesiac plus mamy CTC i Child benef
            > it. Ja studiuje dziennie , 1 dziecko jest w tym czasie w zlobku , ma 2 lata, dr
            > ugie w szkole ma 7 lat, wiec placimy za school club. W ciagu pieciu lat oszczed
            > zilam na depozyt na dom,

            Na wsi to chyba bardzo malo placiliscie za wynajem, a ceny nieruchomosci sa chyba tym rejonie bardzo niskie? Zeby porownac czasy obecne z tymi sprzed pieciu lat to wystarczy sie zastanowic jak sie zmienila oferta miejsc pracy. Drugi przyklad to studia dzienne. Oplaty podskocza tak ze ci co mieliby takie plany moga o nich zapomniec.
          • steph13 Re: chciec to moc 18.07.11, 14:29
            a.rokosz napisała:

            > My mieszkamy w malej wiosce na poludniu Walii, wlasciwie to teraz juz w malym m
            > iasteczku kolo Swansea, maz zarabia 1100 na miesiac plus mamy CTC i Child benef
            > it.
            Nikt mnie nie przekona, ze przy takich dochodach na 4 osoby mozna zyc normalnie, ie mieszkac pod dachem, odzywiac sie normalnie, ubierac sie poza car boot sales, utrzymac samochod, kupowac duzo ksiazek, jezdzic do Polski i jeszcze ... 'zaoszczedzic' na wlasny kat. No chyba, ze siedzicie przy swiecy, gotujecie na ognisku i rozmnazacie bochenki i ryby na wzor biblijny.
            • agazat Car boot sales 19.07.11, 07:09
              Nikt mnie nie przekona, ze przy takich dochodach na 4 osoby mozna zyc normalni
              > e, ie mieszkac pod dachem, odzywiac sie normalnie, ubierac sie poza car boot s
              > ales, utrzymac samochod, kupowac duzo ksiazek,

              PROTESTUJE w kwestii car boot sales (takze w nawiazaniu do innego watku, ktory pojawil sie tu niedawno). I nie rozumiem, dlaczego kupowanie ubran z drugiej reki jest uwazane za cos poza norma, co robia tylko ci, ktorzy maja maly dochod i nie stac ich na kupowanie nowej odziezy w sklepie, nawet na wyprzedazach. Spojrzalam na swoja szafe, zdecydowana wiekszosc ubran z Ebay, charity shops i car boot sale wlasnie. Bardzo rzadko kupuje nowe prosto ze sklepu, i nie dlatego, ze mnie nie stac, ale nie widze sensu przeplacac. Nie chodze ubrana jak dziad lub prehistoryczny relikt, a to ze mam top sprzed kilku sezonow nie stanowi dla mnie zyciowego problemu. Ani dla moich dzieci - jeszcze na szczescie.

              Ksiazki z wyzej wymienionych miejsc tez sa duzo tansze, jesli komus zalezy na nowszych tytulach, proponuje biblioteke - korzystanie z niej to zaden powod do wstydu.

              Utrzymanie samochodu - trzeba go dostosowac nie tylko do potrzeb, ale i mozliwosci finansowych, a nie wlasnego widzimisie. Pierwsze 4 lata jezdzilam 1-litrowym citroenem - na podroz do Polski sie nie nadawal (i tak nie jezdzimy tam samochodem), ale na dojazdy do pracy (10mil), sklepow, wypad do lasu z rodzina jak najbardziej. I nie sadze, aby posiadanie mojego gokarta nie bylo "normalnie" - czy do tego kwalifikowalby mnie 4X4 czy jakis inny pojemny mercedes przynajmniej?
              • aniaheasley Re: Car boot sales 19.07.11, 09:11
                Car boot sales maja swoje miejsce w zyciu tzw. community, i sa urocza brytyjska instytucja tak jak quiz w kazdy wtorek w lokalnym pubie, last night of the proms, czy letnie garden party u krolowej.
                Fajnie jest cos na nich upolowac, np gramofon z traba sprzed stu lat, albo wozek dla dzieci z tej samej epoki, jakas figurke porcelanowa, sekretarzyk prababci, itp, itd.

                Ale traktowanie ich jako alternatywe dla tygodniowych czy miesiecznych zakupow dla rodziny to 'lekka' przesada.
                Uzywane ciuchy, no coz, rzecz gustu. Ja nie gustuje.
                • jaleo Re: Car boot sales 19.07.11, 09:26
                  Czy ja wiem, czy rzecz gustu, bardziej chyba nastawienia psychicznego - ja np. nie moglabym zalozyc uzywanych ubran, no po prostu nie moge. Jakas blokada psychiczna. No chyba, ze po kims z rodziny, wtedy wiem, po kim sa ;-)

                  Kupuje ubrania - moim zdaniem - dosc rozsadnie, sporo rzeczy z tzw sredniej i troche z wyzszej polki, ale jak juz cos drogiego kupie, to w zamierzeniu ma mi to starczyc na lata i przeliczam wtedy w glowie na "cost per wear".
                  • agazat Re: Car boot sales 19.07.11, 14:16
                    Jaleo, rozumiem, sama wychodze natomiast z zalozenia, ze uzywana odziez moge najpierw uprac, zanim zaloze. No i zwracam uwage na stan wyjsciowy. Tez traktuje ubrania jako swojego rodzaju inwestycje - dobre jakosciowo, z dobrych tkanin, na lata. Uwielbiam spodnice z Monsoon na przyklad, ale nie stac mnie na nowe. Chodze wiec w prawie nowych za £7-10 z Ebay (ubran kupuje tam sporo, dla siebie i dzieci, jeszcze sie nie przejechalam na ich stanie czy jakosci).

                    Z ciekawosci - podaj mi prosze przyklady sredniej i troche wyzszej polki.

                    Ania - masz racje, trudno zaplanowac kupienie czegos na karbuclu (wyrazenie mojej mamy) czy w charity shops, trzeba czesto chodzic i na cos atrakcyjnego po prostu trafic. Chyba ze ma sie male dzieci, wtedy mozna skompletowac im garderobe i zabawki kupujac na zas.

                    Dla mnie minusem kupowania rzeczy uzywanych jest to, ze mozna nabyc ciuchy, ktorych nie kupiloby sie w regularnych cenach w sklepie, tym samym kupujac ich wiecej i wydajac (byc moze) wiecej - tu juz konieczna jest samokontrola.
                    • jaleo Re: Car boot sales 19.07.11, 19:51
                      agazat napisała:

                      >
                      >
                      > Z ciekawosci - podaj mi prosze przyklady sredniej i troche wyzszej polki.

                      "Srednia polka" to tak umownie nazywam marki typu All Saints, LK Bennett, Reiss, Toast. "Wyzsza polka" to np Vivienne Westwood, Paul&Joe, Mulberry
                      • agazat Re: Car boot sales 19.07.11, 23:11
                        Dzieki Jaleo :)
                        O wyzszej polce moge na razie pomarzyc, siegam chyba ciut ponizej sredniej - ostatnie odkrycie to Kew.
                        Z moich perelek - piekny top letni MaxMara za £3, dzersejowa sukienka do pracy Hobbs za bodajze £7.
                        • asica74 Re: Car boot sales 20.07.11, 09:45
                          arrrr! KEW! uprzedzam, jakosc jest bardzo marna:(
                • steph13 Re: Car boot sales 19.07.11, 19:42
                  aniaheasley napisała:

                  > Car boot sales maja swoje miejsce w zyciu tzw. community, i sa urocza brytyjska
                  > instytucja tak jak quiz w kazdy wtorek w lokalnym pubie, last night of the pro
                  > ms, czy letnie garden party u krolowej.
                  > Fajnie jest cos na nich upolowac, np gramofon z traba sprzed stu lat, albo woze
                  > k dla dzieci z tej samej epoki, jakas figurke porcelanowa, sekretarzyk prababci
                  > , itp, itd.
                  >
                  > Ale traktowanie ich jako alternatywe dla tygodniowych czy miesiecznych zakupow
                  > dla rodziny to 'lekka' przesada.
                  Aniu, wspaniale to ujelas! Car boot sales to zywy folklor ale nie miejsce gdzie chcialabym zaopatrywac siebie i rodzinne w cokolwiek. I o ile wierze, ze sa ludzie, ktorzy na danym etapie w zyciu moga nie miec wyboru, to jednak nie moge uwierzyc, ze moze byc to czyjs dobrowolny wybor czy obrany styl zycia. Moze blednie myslalam, ze masa polskich emigrantow przybyla tu w celu poprawienia sobie warunkow egzystencji?????
                  • agazat Re: Car boot sales 19.07.11, 23:07
                    Steph, car boot sales & co. moga byc dobrowolnym wyborem czy obranym stylem zycia nie tylko masy zarobkowych emigrantow pracujacych za najnizsza krajowa lub na czarno, tudziez tubylcow z nizszych warstw klasowych zyjacych na zasilkach. Kwestia swiatopogladu.
    • regzaa Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 11:29
      no sorry, ale dla mnie budyn na kolacje to jakas pomylka. jesli 4 osoby zdrowo sie maja odzywiac za £300 miesiecznie, to uwierz mi, wiele Wam do zbalansowanej diety brakuje. U nas srednio £700/£800 na samo jedzenie idzie na miesiac, a jak dojda srodki czystosci itp to oczywiscie, ze wiecej.
      • espionka Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 13:26
        > wiele Wam do zbalansowanej diety brakuje

        tutaj byłabym ostrożna w ocenianiu diety tej rodziny na podstawie krótkiego jadłospisu- za mało informacji.
        Kasza Quinoa jest bardzo wartościowa a nie należy do drogich produktów, niekoniecznie kupując drogie rzeczy zapewnimy sobie odpowiednio zbilansowaną dietę (na budyń też tu nie ma miejsca :))
        • moniczkaka Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 13:42
          sama kasza czlowiek nie zyje :D
          wg mnie mniej niz £500 na miesiac na 4 osoby to cieniutko.
          • espionka "Feed your family for 50 pound" - Sainsbury 18.07.11, 15:01
            W gazetce Sainsbury'ego przy współpracy British Nutrition Foundation planują jadłospis na cały tydzień dla 4 - osobowej rodziny "Feed your family for 50 pound".
            Dla mojej rodziny proponowane porcje byłyby za małe ale może dla innej wystarczające.
            • jacinda Re: "Feed your family for 50 pound" - Sainsbury 18.07.11, 18:18
              A £50 a week budget equates to £1.79 per person, per day. This amount is less than is allocated to guests of Her Majesty's Prisons

              www.guardian.co.uk/money/2011/apr/30/family-four-fed-50-week
      • zurekgirl Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 22:58
        Uczepilyscie sie tego budyniu. Zapewniam, ze dieta za 300 funtow nie musi byc zle zbilansowana. Wiem, ze mozna jesc piec razy tyle dziennie. Salatke grecka tez sie da wcisnac w 10 funtow dziennie. Rybe na obiad tez. Wybor warzyw i owocow tez, humus do warzyw jak najbardziej. Serow nie lubie, wiec praktyki nie mam, mozliwe ze sa wyjatkowo drogie.
        • marninor Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 23:10
          carbonare na obiad dla 4 osób można zrobić za 3,55 f! więc plan zurek ma sens! prawda jest taka że jak się ma pieniądze to się kupuje co chce a jak się ich nie ma to kupuje się to co potrzebne i zwraca większą uwagę na ceny, różnice...i wcale nie trzeba byc głodnym i nie dożywionym... to się dyskusja rozwinęła ;)
          makaron 1kg-1f
          boczek 500g gotowany w tesco- 0,75p (polski 4f)
          serec mascarpone 1,30
          natka pietruszki 0,50p
          • yadrall Re: czy wystarczy kasy?? 18.07.11, 23:55
            Tak z ciekawosci policzylam ile kosztowalo mnie dzisiejsze jedzenie:
            sniadanie: 2.40f
            -chleb-pol bochenka 50p
            -ser-Gouda z lidla-pol paczki 1f
            -wedlina dla mnie-50p
            -parowki dla dziecka (wiem,wiem,ale on za cholere nie zje nic innego na sniadanie...) 40p
            obiad: 3.50f
            -piersi z kurczaka 2f
            -ziemniaki 50p
            -kalafior 1f
            kolacja: 1.5f
            -pieczywo-50p
            -ser (maz nie jada wedlin) 70p
            -ogorek kiszony 30p

            Do tego zjedlismy tez: 4.6f
            -czeresnie-1.0f
            -groszek zielony 2f
            -jogutrt (maz plus maly)-40p
            -sok dla malego-40p
            -mleko w proszku-90p
            -mleko-70p

            To tyle. Ciekawe ile mi wyszlo-zaraz podlicze :)
            Jak sie nie pomylilam to wyszlo 12f/dzien na 2 osoby dorosle plus 19 miesieczne dziecko. Pominelam dodatki typu maslo/margaryna do smarowania, olej do smazenia itp.
            • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 11:53
              kwestia wyżywienia rodziny budzi najwięcej konterowersji bo można jeść za 300f (jak widać) a można też za 1000f.
              zarabiając 1800f netto przy wydatkach na mieszkanie 500-550f plus opłaty ok 150. zostaje mi jeszcze 1100f - narazie nie liczę wydatków na auto (zobaczę czy będzie mnie na nie stać) po waszych wpisach wychodzi na to że da się przeżyć. Jeszcze dojdzie do tego CB na dwójkę dzieci.
              • yadrall Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 13:48
                Oplaty to bedzie wiecej niz 150f/miesiac! Samego council taxu bedziesz placic jakies 100f/miesiac,a na ogrzewanie, wode i gotowanie wyjdzie kolejne 200 miesiecznie. Do tego oplaty TV licence, czy oplata za internet czy abonament za TV (cos innego niz TV licence).
                Ja ostatnio policzylam,ze na oplaty (mamy auto,ale tax to 190f/rok,a ubezpieczenie 400f/rok,paliwo jakies 20f/tydzien) idzie nam jakies 900f/miesiecznie,w tym mortgage 505f).
                • robak.rawback Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 14:43
                  przeczytalam tylko pare postow wiec nie wiem jak sie rozwinela rozmowa - w/g mnie moze i mozna 4 osobowa rodzina przezyc za 1800 ale ja osobiscie bym tak nie chciala chyba ze zupelne przejsciowo.

                  jak dla mnie to 1800 na reke a nie brutto to jest ok dla jednej osoby w londynie ktora nie dzieli mieszkania z nikim. to wtedy 1100 na ladna kawalerke i reszta do przehulania np z tfl i niedobrym jedzeniem z marks and spencer
    • a.rokosz rozne style zycia 19.07.11, 14:48
      nawiazujac do mojego poprzedniego posta i odpowedzi na to ze korzystamy z Car boot sales i mieszkamy w szalasie... Otoz wlasnie nie. Przez 5 lat placilismy 450 m-c za wynajem, przy czym ja zaczelam studia w 2008 i dostawalam maintenance loan i grant,(nigdy zadnych hous. benefitow)ktory poczatkowo szedl na oplate zlobka ale potem mala poszla do szkoly i moglam zaczac oszczedzac na dom. Zyjemy oszczednie patrzymy na ceny, nie kupujemy ciuchow w drogich sklepach,tylko na internetowych przecenach i doslownie niezbedniki. Moze mielismy szczescie wynajmowac dom we wspanialej okolicy wybudowany w 1995, suchy teraz kupilismy tez nowy dom w malym miesteczku w systemie 70/30 z pomoca housing association, musielismy wplacic tylko 5 % depozytu wiec calosc sie zamknela w 8 tys. najsmieszniejsze ze ja nie lubie zakupow jakichkolwiek,moze dlatego mam co odkladac, a ciuchy kupuje w miare potrzeby i nigdy nie bylam na car boot sale, po prostu nie mialam potrzeby. Duzo pomaga tu Argos, gdzie mozna kupic np sprzet AGD i splacic w ciagu 12 miesiecy bez procentow. Wydajemy natomiast na rzeczy typu- sprzet muzyczny, bo maz jest zapalonym muzykiem i uczy dzieci grac na instrumentach, a ksiazki wlasnie sporo na amazonie mozna kupic nowe w cenach uzywanych.Takze mozna i wcale nie trzeba sie przerazac ze jedni maja ponad 2 tys i na wszystko ich stac, pewnie wtedy mozna wydawac lekka reka ale co z tego ze ma sie szafy pelne modnych ciuchow i je kapary? Kazdeg uszczesliwia co innego. Mnie na przyklad to ze mimo ze mamy malo to potrafimy zrobic z tego duzo. Tu na forum sa przeciez rozni ludzie ,nie tylko dobrze ustawieni i kazdy ma prawo sie wypowiedziec, no nie?
      • espionka Re: rozne style zycia 19.07.11, 15:17
        > nowy dom w malym miesteczku w systemie 70/30 z pomoca housing association

        a to jakiś rządowy program dla first buyer ?
        tak poza tematem pytam bo też jestem na etapie szukania domu
        • szprotka6 Re: espionka 19.07.11, 16:36
          Bylo o tym w tym watku m in.
          forum.gazeta.pl/forum/w,37418,123633054,,pomoc_rzadu_dla_first_time_buyers_czy_warto_.html?v=2
          • espionka Re: espionka 19.07.11, 19:37
            jeśli chodzi o program FirstBuy, od września będą dostępne domy z tego schematu dopiero
    • kasiaka77 Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 15:11
      Zgadzam sie z poprzednimi opiniami, ze kazdy zyje jak chce i jedni beda oszczedzac i przetrwaja za £1000 a inni za 2000, 3000. Ale czy o to chodzi w zyciu zeby zyc ma styk ?
      Moja rada to nie zapomnij o wydatkach tzn" w naglych przypadkach", co jesli zapomnisz travelki i bedziesz musiala kupic nowy bilet, albo nagle zachorujesz i bedziesz musiala zaplacic za leki, albo dentyste, a jesli Twoje dziecko pojdzie na urodziny i bedziesz musiala kupic drobny upominek? Przeciez nie mozna wyliczyc, ze £1800 wystarczy CI na miesiac i jeszcze zostanie £10. Czesto sie zdarza, ze te nasze wyliczenia to przede wszystkim podstawowe wydatki, drugie tyle to te nadprogramowe.
    • marieclaire12 Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 18:53
      moim zdaniem nie starczy.
    • golfstrom Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 21:13
      Moje spojrzenie jest takie:

      - na poczatek Wam starczy - jak sie ma okreslony budzet, to sie nie je kaparow i nie gardzi car bootami. Jak czlowiek musi przezyc za 1800, to tak zarzadza pieniedzmi, zeby przezyc i na czarna godzine cokolwiek miec.

      - przyjezdzajcie tu z planem - jesli jedyna droga jaka obierzecie do poprawy bytu, to zasilki, to bedziecie rzezbic przez cale zycie. Nie wiem, jaka prace dostal Twoj maz, nie wiem, jaka jest Wasza znajomosc angielskiego. Ale przyjezdzajcie z zalozeniem, ze za rok Wasza znajomosc angielskiego bedzie o np. 2 poziomy wyzsza, niz obecnie. Planujcie, jak bedziecie sie rozwijac zawodowo. To ze opieka nad dziecmi kosztuje, to nie jest najwieksza przeszkoda w powrocie do pracy.

      Podsumowujac: £1800 na poczatek jest ok, na kolejne 10 lat stanowczo nie.
      • cherrie Re: czy wystarczy kasy?? 19.07.11, 22:27
        My (2+1 (16m-cy)+ duzy pies) zyjemy za 1400f/m-c od prawie roku tzn. od kiedy przestalam pracowac po urodzeniu dziecka. Czyli mozna.
        Dom kosztuje nas 500f + oplaty (nie ma c.taxu u nas), mamy samochod -11 letniego VW, ktorym maz dojezdza do pracy 5mil.
        Jezdzimy 1- 2 razy w roku do PL razem, plus raz ja sama z dzieckiem. Nie oszczedzamy,
        bo i nie ma z czego. Nigdy jednak przy najwiekszych oszczednosciach nie udalo mi sie wydac na zakupy (art.dzieciece bez mleka, chemia, zywnosc) mniej niz 120/tydz.
      • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 20.07.11, 09:37
        napewno nie chcemy zyć na zasiłkach. Chcemy się rozwijać zawodowo. Zaczynamy od pracy w fabryce (trzeba sie gdzieś zachaczyć) potem chciałbym znaleźć coś w swoim zawodzie (w Polsce od kilku lat siedzę w bankowości). Mój angielski nie jest perfekcyjny ale bez porozumiewam się bez problemu. Byłam kilka lat temu w anglii pracowałam jako barmanka, ale wiadomo sytuacja się od tego czasu zmieniła zarówno w UK jak i moja (mam dwójkę dzieci).Byłam wcześniej w Kent a teraz wybieram się do Birmingham.
        Narazie opieką nad dziećmi się nie martwię bo mąż bedzie pracować na nocki a ja w ciągu dnia. Wiem że nie bedzie to super sytuacja ale będziemy mieć dla siebie weekendy...
        Zastanawia mnie tylko ile wynoszą mniej więcej opłaty za dom przy cenie wynajmu 550f (wiem że c.tax może wynosić od 90 do 120 f) niektórzy mi piszą że zmieszczę się w kwocie 750 a niektórzy że 1000f... rozbieżnośc jest spora...
        • murasaki33 Re: czy wystarczy kasy?? 20.07.11, 11:30
          Wszystko zalezy - czy ogrzewanie na gaz czy na prad, jesli na prad to czy masz nocna tansza taryfe przykladowo, jakie sa okna i drzwi, czy parter czy pietro. Jak duza chata to wiadomo, wiecej do ogrzania w zimie. Czy gotowanie na pradzie czy na gazie. My placimy £74 za gaz i prad miesiecznie a w zimie bylo doplaty ok 300. Ale ostatnio podniesli ceny za grzanie, nasz dostawca jeszcze nie, ale wnet to zapewne zrobi:( Wczesniej mielismy umowa z zamrozona cena za prad-wszystko mielismy na prad i przez dwa lata wyszlismy na tym dobrze, bo ceny szly w gore a nasza stala w miejscu. Za wode placimy wiecej niz w Londynie, teraz ok £140 za pol roku. Za scieki chyba 100 na rok, przykladowo w Londynie nie bylo oplaty za scieki.
          • yadrall Re: czy wystarczy kasy?? 20.07.11, 13:52
            Dokladnie! Zalezy jakie mieszkanie wynajmiecie-ktore pietro? suche czy wilgotne? jakie okna? a do tego ile gotujecie/pierzecie/kapiecie sie.
            Ja za wode+scieki place oplate ryczaltowa-230f/6 miesiecy,a prad/gaz w zimie wiecej,a w lecie mniej. Jak bylismy sami (bez dziecka) i pracowalismy w tych samoch godzinach to piec wylaczalismy jak bylismy w pracy,ale teraz tak sie nie da. Do tego przy dziecku jest wiecej prania,a co za tym idzie suszenia. Przy pogodzie w UK marnie wyglada suszenie w ogrodzie (nawet jak sie ten ogrod ma),a w domu czesto jest taka wilgotnosc,ze trzeba albo grzac,albo stosowac ustrojstwo do wyciaganai wilgoci-inczej pranie schnie 3 dni,a na scianach rosnie grzyb... Mozna miec tez suszarke bebnowa,ale to znowu kosztuje :)
            No i kwestja rodzaju urzadzen jakie sa w domu-inne zuzycie gazu bedzie mial piecyk z przed roku,a inne taki sprzed 10 lat.
          • illegal.alien Re: czy wystarczy kasy?? 23.07.11, 14:28
            Strasznie duzo placicie - my za wode placimy 35 rocznie (albo jakas rownie smieszna kwote, na pewno ponizej 10 funtow miesiecznie), za prad i gaz za ostatnie pol roku wyszlo niecale 300. Za scieki nie placimy, council tax placimy 123 funty miesiecznie.
            • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 23.07.11, 22:10
              dzięki za konkretną odpowiedź. Właśnie o takie inf mi chodzi bo wiem że kazdy żyje inaczej ale jak inaczej zorientować się w kosztach.
              Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za pomoc
            • a74-7 Re: czy wystarczy kasy?? 23.07.11, 22:19
              ilegal.alien ty w bloku mieszkasz , ze tak malo placisz ?
              Czy dzielisz house z innymi ?
              Kazdy dom ma wodny licznik i placi sie duzo wiecej za wode niz napisalas , dlatego pytam .
              • illegal.alien Re: czy wystarczy kasy?? 23.07.11, 23:31
                Nie mamy licznika, placimy stala oplate za pol roku z gory (albo z dolu - nie pamietam ;)).
                Mieszkamy w bloku (ale niewielkim - w sumie jest tu 6 mieszkan).
                Az wyciagnelam ostatni rachunek - za rok placimy mniej niz 35 funtow.
                • ciocia_ala Re: czy wystarczy kasy?? 24.07.11, 12:08
                  O rany! Ja tez place bez licznika, ale moj roczny rachunek to 260 funtow za wode. Za prad place okolo 100 funtow za miesiac (w lecie mniej w zimie wiecej).
                  • illegal.alien Re: czy wystarczy kasy?? 24.07.11, 12:12
                    Mysmy za pol roku za gaz i prad razem zaplacili 280 funtow, a specjalnie nie oszczedzamy energii :)
                  • a.rokosz Re: czy wystarczy kasy na rachunki za wode 24.07.11, 21:47
                    wlasnie z ta woda to ja juz nic nie rozumiem, mieszkamy w Walii i oszczedzamy wode jak mozemy- ogrodek wylacznie woda z water butt, dzieci nie kapiemy codziennie, sami bierzemy krotkie prysznicy , kibelki maja oszczednosciowe spluczkia i tak rachunek za wode jest 45 f. miesiecznie(od zawsze mielismy licznik)przy czym u nas za scieki placi sie tyle samo co za wode. Moze ktos ma podobnie(czego nie zycze)?
                    • marninor Re: czy wystarczy kasy na rachunki za wode 24.07.11, 22:10
                      w NI płacę 8f tyg za wywóz smieci, wodę,-nie zależnie od zużycia, ścieki i wszystkie itp. wszystko co zawarte w nazie rates... z tego wszystkiego co czytam to najtańszym regionem w uk do życia jest NI...
                    • jofaso Re: czy wystarczy kasy na rachunki za wode 24.07.11, 22:45
                      Ja mam podobne oplaty za wode i zazdroszcze wszystkim, ktorzy placa mniej :)
                      • jaleo Re: czy wystarczy kasy na rachunki za wode 25.07.11, 08:55
                        My placimy £43.99 miesiecznie za wode+scieki - mamy licznik, ale oplata jest stala przez rok, a potem w nastepnym roku wyrownuja.
                        Rodzina 4-osobowa.

                        Illegal, a Ty caly rok juz tam mieszkalas? Jesli nie, to nie chce Cie straszyc, ale moze przyjsc wyrownanie pod koniec roku. Jakos rzeczywiscie bardzo malo placicie.
                        • illegal.alien Re: czy wystarczy kasy na rachunki za wode 25.07.11, 11:14
                          Nie, na razie jakies 9 miesiecy - no to moze przyjdzie wyrownanie i bede odwolywac ;)
    • a74-7 Re: czy wystarczy kasy?? 20.07.11, 14:30
      Niektorzy takich rad udzielaja :-))
      www.youtube.com/watch?v=Sg6ZAiLwqWo&NR=1
      przyznam ze nie dosluchalam do konca :-D
      • ola2204 Re: czy wystarczy kasy?? 23.07.11, 13:18
        całkiem sensownie... tylko, że wszystko o Londynie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka