Dodaj do ulubionych

Ortodąta w Londynie - dla dziecka

03.09.11, 21:43
Witajcie
Syn lat 8 ma dużą wadę zgryzu, potrzebny jest aparat, leczenie... (wiem po konsultacji z ortodątą w Polsce)
Tylko jeśli się zdecyduję założyć go w Polsce to będę zmuszona latać co miesiąc na wizyty kontrolne, nie kalkuluje się to finansowo... wcale...
Czy któraś z Was miała styczność z ortodątą w Londynie, czy się sprawdził i jak to z kosztami nad Tamizą jest???

Bedę ogromnie wdzięczna za podpowiedzi
pozdr
Meli
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 03.09.11, 22:10
      to chyba jakas strasznie waska specjalizacja
      • murasaki33 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 03.09.11, 22:18
        yyyyyyy bardzo wonska:)))
        • dorcian Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 03.09.11, 22:21
          Panie nieomylne? Coz, pogratulowac idealom.
          Tutaj aparat zaklada zwykly dentysta.
        • fifka01 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 03.09.11, 22:21
          ojtam ojtam :)

          a na powaznie - nie wiem jak w londynie, ale w Devon, dzieci mają leczenie ortodontyczne darmowe, jeśli dentysta uzna, że leczenie jest konieczne, i najpierw idzie się do dentysty i on albo skieruje, albo nie. jak skieruje, leczenie za farmo, jak nie skieruje, trzeba prywatnie. więc bym zaczeła od wizyty u waszego dentysty i tam, jeśli skierują, zapytałabym kogo polecają.
          • melimej Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 06.09.11, 13:53
            hymmm...
            Więc trzeba będzie ,,iść,, krok po kroku.
            A może ktoś się spotkał dobrym polskim ortodątą na wyspach?
            Generalnie to górna szczęka jest wysunięta o jakieś 8 mm do przodu i podniebienie górne bardzo wąskie. efekt nie zdjegnozowanego ogromnego przerostu 3 migdała. (oddychanie buzią) Jesteśmy już rok po zabiegu, może oddychać nosem, jednak zniekształca się buzia przez zły nawyk, zatoki szwankują...
            Jeśli mimo wszystko dentysta pierwszego kontaktu nie będzie widział podstaw, będę szukać prywatnie....
            Dziękuję i pozdrawiam
            meli
            • krasztan Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 06.09.11, 18:32
              Dziewczyno, nie załamuj nas. Już wszystkie panie Ci podpowiadają, że pisze się ORTODONTA.....
              Trudno skumać?
              • melimej Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 06.09.11, 18:58
                Jak widać trudno, nie skumałam....
                • erga4 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 06.09.11, 20:37
                  podobnie jak dentysta a nie dętysta ;)

                  Ale wracając do tematu to alo tak jak dziewczyny piszą, albo w google wpisz "ortodonta londyn" i wyświetli ci się przynajmniej jedna klinika z polskii ortodontami ;)

                  Ja swoje zęby prostowałam w Polsce przez x lat zanim zdecydowałam się na stały aparat i taki też radzę wam - nawet nie wiem czy są teraz jeszcze te ściągane (typu poteza) ale najskuteczniejsze są te stałe. nimi cuda można zdziałac.
                  • melimej dziękuję:-) 06.09.11, 21:34
                    • south_sea Re: dziękuję:-) 07.09.11, 14:06
                      8-latkowi raczej nie założą stałego aparatu, dopiero jak ma wszystkie stałe zęby. Moja 10-latka ma aparat ruchomy na górną i dolną szczękę (ma jeszcze kilka mleczaków). Na wizyty latamy do Polski średnio co 3-4 miesiace. Aparat podkręcam sama, co tydzień. Raz w roku mamy wizytę u angielskiego ortodonty i na razie nie możemy zacząc leczenia stałym aparatem, właśnie ze wzgledu na mleczaki. Podejrzewam, że zanim zakwalifikujemy sie na stały aparat, córka bedzie miala wadę zgryzu na tyle "wyprostowaną", że nie będziemy się już kwalifikować na darmowe leczenie.:DD
                      • melimej Re: dziękuję:-) 07.09.11, 17:15
                        Widzisz, napisałaś mi właśnie to co chciałam wiedzieć, serdecznie dziękuję.
                        Syn ma mieć aparat ,,podniebienny,, aby rozszerzyć podniebienie, które jest bardzo zawężone przez co są problemy z zatokami. Na dół ma mieć aparat wyjmowany aby wprowadzić zęby w łuk (w tej chwili to raczej tak po liniach prostych idzie) Na razie nawet w Polsce nie proponują aparatu stałego.
                        W Polsce znam specjalistów z polecenia i w takie ręce wolałabym oddać leczenie dziecka, problemem jest wizyta kontrolna co miesiąc ze względu na wysoki koszt podróży.
                        Trudno będzie podjąć decyzję.
                        Pozdr
                        Meli
                        • erga4 Re: dziękuję:-) 07.09.11, 23:56
                          a ja napisałam jak to wygląda z punktu widzenia dziecka.
                          te aparaty wyciągane są (były dla mnie) koszmarem. niby powinnam była spac w nim i nosic przez kilka godzin w ciagu dnia. jednak po jakimś czasie w nocy ściągałam to "cholerstwo" przez sen - nawet o tym nie pamiętałam. i ten ból po wyciągnięciu..
                          a stały aparat dużo lepiej mi się sprawdził bo ból był zwykle do 3 dni po wizycie i zmianach (łuku, sprężyn czy innych naciągów)
                          ale fakt - wtedy miałam 14 lat więc zęby stałe.
                          • melimej Re: dziękuję:-) 08.09.11, 09:02
                            Fakt, osobiście aparatu nie nosiłam... więc Twoje uwagi są cenne.
                            Nas obliguje do rozpoczęcia leczenia problem z oddechem oraz zatokami, nie tyle co sama wada zgryzu...
                            Sama nie wiem, wkrótce się przeprowadzamy, dość duża odległość, kompletna zmiana środowiska, samo w sobie to już stres a do tego ten aparat....
                            Mam mętlik w głowie, niestety.
                            • south_sea Re: dziękuję:-) 08.09.11, 10:38
                              Ja uważam, że warto zacząć leczenie ruchomym aparatem, mimo niedogodności i dyskomfortu. Córka nosi aparat dopiero ponad pół roku i już widzę efekty leczenia. Ma bardzo wąskie szczęki i zęby wychodziły strasznie krzywo, na dole to nawet w dwóch rzędach, jak u rekina ;).Na gorze, dwojki były każde w inną stronę. Koszmarnie to wygladało. Po pół roku gołym okiem widać jak wada się cofa. Na dole ma zęby już w jednym łuku. Gdybym czekała, aż nas zakwalifikują do leczenia na NHS, to do tego czasu dziewczyna mialaby takie kompleksy, ze szkoda gadać.:( Dodatkowo mycie takich krzywych zębów jest trudniejsze a i zęby są bardziej narażone na próchnicę. Melimej, może poszukaj ortodonty w Polsce, który nie będzie wymagał comiesiecznych wizyt. Co 3 miesiace, mozna już wyskrobać jakaś kasiore na bilety.:)
                              • melimej Re: dziękuję:-) 08.09.11, 11:43
                                staram się, dzwoniłam do recepcji i za namową Pani napisałam do kliniki, któą znam z takim właśnie zapytaniem i czekam na odpowiedź.
                                Zobaczymy, dzięki za pomoc w podejmowaniu decyzji.
                                pozdr
                                meli
                          • gypsi punkt widzenia dziecka 12.09.11, 21:45
                            tez moze byc rozny.
                            Moje 16-letnie dziecko nosi staly aparat od prawie roku, a wczesniej nosila ponad rok 2-czesciowy ruchomy, bo innej mozliwosci nie bylo, trzeba bylo zuchwe do przodu wyciagnac.
                            Nie narzekala, przyzwyczaila sie szybko, wyjmowala tylko do jedzenia i mycia zebow, spala w nim. Sama pilnowala przekrecania srubek, teraz sama pilnuje zakladania gumek. Dzis bylysmy, jeszcze troche ponad 4 miesiace i zdejmujemy:)
                            Najwyrazniej tolerancja aparatu jest mocno indywidualna sprawa.
              • golfstrom Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 08.09.11, 13:44
                Mnie nie zalamala. Moze mow za siebie.
    • mama-123 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 08.09.11, 12:12
      przeczytalam caly watek. Jesli macie sie przeprowadzac, to moze warto poczekac na to i wtedy zapisac sie do dentysty, ktory moze skieruje syna do ortodonty. W UK na mleczaki aparatow sie raczej nie zaklada w NHS-sie, choc raz spotkalam sie z takim przypadkiem. Dzieciom rosna stale zeby w roznym wieku. Moja corka ma 13 lat i wlasnie wylecial jej ostatni mleczak, ale u wiekszosci dzieci to nastepuje troche szybciej.
      Z dentystami czy ortodontami w Polsc e uwazalabym. Czasem mozna zaplacic za usluge, ktora robiona jest w niewlasciwy sposob, bo klient jest ograniczony czasowo. Ja tak wlasnie mialam podczas wakacji w Polsce wiele lat temu i juz nigdy bym na to sie nie zdecydowala. Zaplacilam o wiele mniej niz bym zaplacila w Anglii, ale to, co mi zrobiono to byla zwykla tandeta.
      sprobowalabym zatem i tak pojsc do tutejszego dentysty po przeprowadzce i zobaczyc co ten powie.
      • south_sea Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 08.09.11, 13:33
        Mama_123, a dlaczego trzeba uważać z ortodontami w Polsce? Ja zapisalam córkę do ortodonty z polecenia. Jest to kobitka, do której rodzice walą drzwiami i oknami, przyjmuje na Kase Chorych i prywatnie. Ja za dwa aparaty ruchome zapłaciłam w sumie 900zł, wizyty kontrolne to 40zł. Widzialam jakie są ceny u polskiego ortodonty w Londynie a jeszcze kontrolne wizyty, doojazd do Londynu,masakra.:( To już lepiej połączyć przyjemne z pożytecznym i lecieć do Polski. Nasz ortodonta w UK zasugerował, że z leczeniem to mozemy poczekać nawet do 14rż, własnie ze wzgledu na te mleczaki.:(
        • mama-123 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 09.09.11, 00:35
          Pisalam o tym, ze trzeba miec mozliwosc pojechania do Polski wtedy, kiedy wymaga tego leczenie, a nie wtedy kiedy pasuje. Dentysta czy ortodonta z checia zrobi usluge, za ktora klient zaplaci, ale czasem okazuje sie, ze potrzebne bylo wiecej czasu. CHodzi o swobode czasowa Nie krytykuje polskich dentystow czy ortodontow jako takich, ale fakt, ze klientowi mozna wykonac usluge, jesli on chce zaplacic, nawet jesli nie jest to zrobione tak, jak trzeba albo wtedy kiedy trzeba.
          • robak.rawback Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 21:23
            nie wiem jakiego aparatu wymaga i jakiego sprzetu na zeby ale z tym jezdzeniem co miesiac to tez zaleznie od aparatu - dowiedz sie, bo sa stale aparaty ktore nie wymagaja jezdzenia co miesiac tylko co 2-3. samoligaturujace - wyglada jak zwykly metalowy zmniejszymi zamkami. ale tak jak mowie nie wiem co potrzeba na zeby dziecka wiec nie wiem czy akurat taki bylby odpowiedni.
            • gypsi Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 21:48
              My chodzimy co 8-12 tygodni na kontrole.
              Teoretycznie mozna by w Polsce zrobic, ale dodajac koszt aparatow stalych + wszystkie kontrole + bilety na samolot wyszloby pewnie podobnie. A zmarnowany na dojazdy na lotniska i loty czas?
              Dlatego robimy tutaj, koszt rozlozony na 2.5 roku przestaje byc dramatyczny.
              • ta_ruda Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 21:56
                a czy moglabym zapytac jaki jest koszt aparatow i wizyt kontrolnych w wypadku Twojej corki? bo ja sie 'przymierzam' do zalozenia aparatu (na gore i dol), mialam juz konsultacje w Polsce u mojej przyjaciolki ktora jest ortonodnta ze zrobieniem przeswietlenia itd, mam do wyrwania 2 zeby, i chcialabym zeby ona zrobila mi to w Polsce u niej w gabinecie - i zalozyla aparat tez.

                a potem leczenie w UK - czy ktos z was tak juz moze zrobil?

                liczac koszty leczenia w Polsce wychodzi w sumie dosc duzo, a teraz sprawdzam ceny tutaj na miejscu, i jak na razie w sumie wychodzi mi podobnie.



                gypsi napisała:

                > My chodzimy co 8-12 tygodni na kontrole.
                > Teoretycznie mozna by w Polsce zrobic, ale dodajac koszt aparatow stalych + wsz
                > ystkie kontrole + bilety na samolot wyszloby pewnie podobnie. A zmarnowany na d
                > ojazdy na lotniska i loty czas?
                > Dlatego robimy tutaj, koszt rozlozony na 2.5 roku przestaje byc dramatyczny.
                • robak.rawback Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 23:07
                  jak ci zaklada kolezanka aparat to ona musi prowadzic leczenie - przeciez o to w tym chodzi - kazdy ma swoja koncepcje ustawienia zebow i wyrwania roznej ilosci.

                  jak chcesz do nowego lekarza to podejrzewam ze niechetnie bedziekontunuowal prace na czyims aparacie. przeciez musi miec tez swoje odlewy zebow wyjsciowe??
                  ??
                • gypsi Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 23:33
                  95 za I wizyte i 2850 za cale leczenie (aparat ruchomy 2-czesciowy i staly) bez wzgledu na liczbe wizyt, urgensy, naprawy, itd.
                  Placimy 150 przy kazdej wizycie, przy zdjeciu aparatu za 4 miesiace zostanie 250-400 do doplacenia (w zaleznosci czy beda 3 czy 4 wizyty jeszcze).
                  • robak.rawback Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 23:53
                    gypsy a dobrego masz ortodonte? jak go wybralyscie?
                    • robak.rawback Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 12.09.11, 23:54
                      uee ale sie walnelam - 'i' nie 'y'

                      robak.rawback napisała:

                      > gypsy a dobrego masz ortodonte? jak go wybralyscie?
                      • gypsi Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 00:31
                        Dentysta nas skierowal, sprawdzilam ich sobie. Na I-szej wizycie wszedzie byl remont, ale widac bylo sens i doskonala organizacje.
                        W zeszlym roku dostali nagrode dla najlepszej praktyki dentystycznej na pln-zach Anglii, a tego sie tutaj nie da "zalatwic", trzeba trzymac standard:
                        www.hmorthoc.co.uk/
                        Zapomnialam - w cenie leczenia jako bonus jest korzystanie z prywatnej poczekalni, oddzielonej od ogolnej i zamknietej, z telewizorem i kosmicznym ekspresem do napojow.
                        Za kazdym razem dziwnie sie czuje, jak recepcjonistka po odhaczeniu na liscie mowi: "Please, have some rest in the private lounge".
                        Czlowiekowi wychowanemu w komunie jakos trudniej sie takie klimaty akceptuje chyba.
                        • ta_ruda Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 09:14
                          dzieki za podanie kosztow leczenia, w sumie wychodzi tyle samo, bo dojazdy do Polski, dojazdy do lotniska, , czas itd itp - no i w czasie roznych 'wypadkow' to zawsze latwiej tutaj. chyba sie przekonalam;-)
                        • ta_ruda do Gypsi 22.09.11, 18:43
                          Gypsi, a mozesz mi powiedziec jakie twoja corka miala braces? - czy takie zwykle, czy damon-y?
                          ja dzis bylam na kosnultacji u ortodonty i za Damony-y powiedziala mi £3700 za caly koszt leczenia. mialam nadzieje ze cena bylaby troche nizsza ;-)

                          gypsi napisała:

                          > Dentysta nas skierowal, sprawdzilam ich sobie. Na I-szej wizycie wszedzie byl r
                          > emont, ale widac bylo sens i doskonala organizacje.
                          > W zeszlym roku dostali nagrode dla najlepszej praktyki dentystycznej na pln-zac
                          > h Anglii, a tego sie tutaj nie da "zalatwic", trzeba trzymac standard:
                          > www.hmorthoc.co.uk/
                          > Zapomnialam - w cenie leczenia jako bonus jest korzystanie z prywatnej poczekal
                          > ni, oddzielonej od ogolnej i zamknietej, z telewizorem i kosmicznym ekspresem d
                          > o napojow.
                          > Za kazdym razem dziwnie sie czuje, jak recepcjonistka po odhaczeniu na liscie m
                          > owi: "Please, have some rest in the private lounge".
                          > Czlowiekowi wychowanemu w komunie jakos trudniej sie takie klimaty akceptuje ch
                          > yba.
                • erga4 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 16:34
                  DOdam jeszcze że w przypadku stałych aparatów czasem coś się odklei (chociaż teraz może mają lepsze kleje i sposoby) a wtedy trzeba też zgłosic się do ortodonty - co byłoby małym problemem w przypadku leczenia w PL.

                  Ale tak jak pisałam ja sój aparat miałam załadany prawie 20 lat temu więc pewnie teraz są inne kleje, zamki, łuki itp. samo to że teraz czas zakładania jest dużo krótszy - ja pamiętam że spędziłam w fotelu na dzień dobry 5 godzin...
    • jaleo Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 13:24
      Ja Ci bede mogla wkrotce napisac, jak to sie odbylo w przypadku mojej corki, bo wlasnie dostalismy zaproszenie na spotkanie z konsultantem ortodonota :-)

      Po pierwsze, to osmiolatkowi raczej nic nie zaloza na zeby, bo to jest za wczesnie.
      Moja corka miala juz w tym wieku "overcrowding" na gornej i dolnej szczece, ale dentysta, do ktorego normalnie chodzimy na kontrole, powiedzial, ze bedzie trzeba poczekac, az skonczy 9 i pol roku, bo dopiero wtedy sie rozwaza aparat. No i tak jak powiedzial, wlasnie corka skonczyla 9 i pol, i przyszlo wezwanie do ortodonty.

      Z tego, co sie orientuje, i co mowil dentysta, aparat jest bezplatny dla dzieci, i najprawdopodobniej zaloza jej staly aparat.

      Po pierwszej wizycie napisze wiecej ;-)
      • mama-123 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 13:34
        Wprawdzie dziecko dziecku nie rowne, ale my tez chodzimy od 10-tego roku zycia do ortodonty, ale corka ma juz 13 lat i nadal zadnego aparatu. Czekali az mleczaki wyleca. W czwartek ponowna wizyta. Tym razem przynajmniej mleczakow niet, wiec moze cos zaczna robic.
        • jaleo Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 13:46
          No wlasnie my tez sie przygotowujemy na to, ze na razie nic nie zrobia, bo jeszcze ma kilka mleczakow. Ale dobrze, ze przynajmniej jest odzew i bedzie miala te kontrolne wizyty.

          A tak btw, starszy syn ssal kciuk do 5-go roku zycia i ma zeby rowniotkie jak z Hollywood, a corka ani kciuka, ani smoczka, i ma krzywe ;-)
          • mama-123 Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 13:48
            haha, to sie usmialam, zeby jak z Hollowood
          • gypsi Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 14:05
            Blame her Dad ;)
            • jaleo Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 13.09.11, 14:44
              gypsi napisała:

              > Blame her Dad ;)

              haha chyba raczej siebie, bo maz ma proste zeby, a ja mialam tez krzywe jedynki i dwojki(chociaz nie tak bardzo, jak u corki) - w koncu "wyprostowane" licowkami.
              • erga4 Re: z punktu widzenia dziecka 13.09.11, 16:22
                Gypsi - masz rację - ale jak piszesz Twoja córka ma 16 lat więc wie po co to robi i pilnuje tego. Ja miałam ten ruchomy aparat gdy miałam 9 czy 10 lat i argument że będę miała proste zęby nie był dla mnie przekonujący.. bo mi te krzywe wcale nie przeszkadzały a ból i owszem. Dopiero gdy małam lat 14 sama chciałam już prostowac i tym razem musiałam ja przekonywac rodziców że ten aparat jest mi potrzebny bo oni po poprzednich 2 próbach nieco się zrazili (alo po prostu chcieli bym była pewna)
                • erga4 Re: z punktu widzenia dziecka 13.09.11, 16:28
                  aha - a w wizyty w Polsce to bym się nie bawiła bo najprawdopodobniej okazałoby się to droższe niż wizyty tutaj. bo w razie jakiejkolwiek awarii trzeba jechac bo każdy dzień nienoszenia aparatu to cofanie się. Zęby momentalnie wracają do poprzedniego stanu, bo to że zęby się przesuwają to jedno ale korzenie potrzebują 2 razy więcej czasu na "dołączenie" - stąd aparaty retencyjne.
    • e-agnieszka30p Re: Ortodąta w Londynie - dla dziecka 19.09.11, 11:09
      Moja corka ma 6 lat. Jej wada zgryzu jest powazna- ma dolna szczeke szersza niz gorna i na dodatek przesunieta w bok. W Polsce ortodonta powiedzial ze aparat jest potrzebny juz. Troche mnie to zdziwilo bo dziecko ma same mleczaki..... Tutaj nie byla u dentysty ale chcemy pojsc i zobaczyc czy nas skieruje czy kaze czekac.W Polsce bylysmy u ortodonty i ten chcial wziac wycisk na zrobienie aparatu-takiego ruchomego. Moje biedne dziecko omalo sie nie udusilo i teraz na widok bialego fartucha dostaje drgawek :( Czy w Anglii jest jakis inny sposob robienia tzw. wycisku???? Moje dziecko ma problem z oddychaniem nosem. Martwie sie ze jak juz dojdzie co do czego to bedzie miala ogromny uraz do tego..... No nic-zobaczymy jak to bedzie. Puki co szukamy dobrego dentysty. Mozecie kogos polecic w Londynie? A moze w jego zachodniej czesci????? (bo tu mieszkamy:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka