taka_ja25
13.11.12, 10:55
jestesmy tu juz ładnych pare lat. Póki bylismy sami, a potem syn był mały, było nawet ok. Praca jest, chocby za minimalna krajową, ale jest i da się życ.
Teraz syn poszedł do szkoły, dziecko lgnie do innych dzieci, a ja widze tylko wszedzie nienawistne spojrzenia innych matek, nie czuje, żebysmy byli tutaj akceptowani. Mialam pare nieprzyjemnych sytuacji, byle pretekst wystarczy. Dodam, ze syn chodzi do szkoly na wiosce, gdzie w tej szkole są dosłownie sami Anglicy, tylko mój syn jest Polakiem.
Nie lubie mówic po angielsku, tyle co muszę, chcialabym czytac dziecku tylko polskie książki, nie chce mi sie tych co ze szkoły przynosi, bo i po co ? tylko mu namieszam z moim akcentem i nieprawidłowym wymawianiem słów.
do Polski nie ma gdzie wracac, nie mam tam rodziny. no i jakie ja mam szanse na prace po szkole średniej ?