19.01.14, 12:51
Nie mam pojecia jak sobie poradzic z problemem. U lekarza bylam juz kilka razy z tym, dowiedzialam sie ze mam brac paracetamol i ibuprofen az przejdzie. No i faktycznie przechodzi po jakims tygodniu, az do nastepnego razu. Jestem przeziebiona, najgorszy katar juz za mna, czuje sie coraz lepiej, nos przypchany lekko juz tylko i od wczoraj bol glowy, przod tylko, uczucie nacisku na czolo i oczy, przy pochyleniu masakra i do tego czuje kazdorazowo jak nabieram powietrze. Mam dosc, ciezko mi funkcjonowac. Takie akcje sa mniej wiecej co miesiac - poltora. Czy w tym kraju nie leczy sie zatok wogole? Nie robi sie rtg? Mam dobra lekarke, jestem z niej ogolnie zadowolona, ale jesli chodzi o zatoki to jak sciana, tego sie nie leczy, samo przejdzie... Poradzcie cos prosze
Obserwuj wątek
    • ampiltuda Re: Zatoki 19.01.14, 13:45
      Leczy się, leczy, tylko to ciężka sprawa. Ja mam problem już prawie dwa lata i jeden z lekarzy prawie mnie wykończył. I nie był to lekarz angielski…
      Samo RTG to za mało, mi w Polsce laryngolog powiedziała, że mam zrobić tomografię zatok.
      Trzeba by zrobić też antybiogram w czasie choroby. Bakterie które atakują zęby i zatoki są wyjątkowo wredne, bo to beztlenowce.
      Ja jeszcze nie zrobiłam tomografii, bo całe trzy tygodnie, które teraz byłam w Polsce przeleżałam zdechła na kanapie, dzieć zresztą też. A chciałam zrobić w Polsce, bo jest zdecydowanie taniej.
      Mi doraźnie na odetkanie nosa lekarz zalecił sudafed, tylko, że ja po nim "schodzę"…:( Serce tłucze ja oszalałe, kręci mi się w głowie i czuję się jak wypluta przez niedźwiedzia. Bierze się go nie dłużej niż 4/5 dni.
      Ten sam lekarz niestety odmówił leczenia antybiotykiem, bo to nieetyczne, podawanie ant, bez wymazu, chciałam zrobić, ale powiedział, że na wynik tu się czeka miesiąc. Ponieważ byłam wykończona chorobą i półprzytomna, nie upierałam się, chociaż zdziwił mnie tak długi termin. Miałam zamiar zrobić w Polsce, bo za dwa dni wyjeżdżaliśmy...
      Następnego dnia jednak, było już tak źle, że zaatakowało mi ząb w trakcie leczenia kanałowego, poszłam do dentystki i dostałam końską dawkę antybiotyku.
      Więc jeżeli czujesz tak silny ból a do tego gorączkujesz, to raczej uparłabym się na antybiotyk.
      Najlepiej z wymazem, ale najpierw pobrać materiał potem od razu antybiotyk i czekać na antybiogram. Jeżeli bakterie będą wrażliwe na leczenie, to antybiotyk wziąć do końca, jeżeli oporne, to trzeba inny. Ja teraz miałam na 21 dni… a chorowałam przez konowała prawie dwa miesiące.
    • yumemi Re: Zatoki 19.01.14, 14:52
      Rtg nic nie da tylko potwierdza to co masz.
      Jak czesto robisz inhalacje i czego uzywasz? Inhalacje regularnie 2-3 razy dziennie to podstawa. Mojego meza w Polsce wiele lat temu antybiotykami leczyli a tutaj dostal zalecenie inhalacji i fakt ze dluzej trwalo ale za kazdym razem byl chory krocej, teraz juz nie choruje.
      Aha, jesli uzywasz 'psikaczy' do nosa to niestety na dluzsza mete pogarszaja objawy.
    • sfornarina Re: Zatoki 19.01.14, 15:25
      > Nie robi sie rtg?

      Zdaje się, że już od pewnego czasu nie wykonuje się rtg głowy bo niestety udowodniono, że zwiększają ryzyko wystąpienia guzów mózgu. Mnie konowały w Polsce swego czasu ponaświetlały:(
      Zresztą po co prześwietlenie, skoro i tak wiadomo, że to zatoki?

      Inhalacje i jeszcze raz inhalacje: garnek na gaz, w garnku woda z łyżeczką Tiger Balm, ręcznik na głowę i codziennie wdychaj do oporu. Plus czapka na głowę w każdy wietrzny dzień.
      Zatoki powinny przejść same, leki typu sudafed są niezłe i pozwalają w nocy oddychać - byle nie stosować ich za często. Przez kilka dni (nocy) możesz wspomóc się też kropelkami do nosa.

      Współczuję Ci, bo miałam paskudne zapalenia zatok swego czasu, okropność. Najważniejsza jest profilaktyka, czyli śpij w chłodnym pomieszczeniu, zawsze noś czapkę i szalik, zdrowo się odżywiaj, dużo śpij. Jeśli uda Ci się przetrwać kilka miesięcy bez nawrotu, to będziesz na dobrej drodze do pozbycia się problemów z zatokami na dłuższy czas.

      Niestety zatoki mają to do siebie, że lubią nawracać i nawet jeśli dostaniesz antybiotyk, nie ma żadnej gwarancji że za 2-3 tygodnie znowu nie zachorujesz. Stąd niechęć lekarzy do przepisywania antybiotyków - w większości przypadków zatoki przechodzą same, a antybiotyk tylko niepotrzebnie Cię osłabi.

      Dużo zdrowia!
      • robak.rawback Re: Zatoki 19.01.14, 16:40
        jak kiedys chcialam zrobic przeswietlenie zatok to lekarka zlecila albo ct scan albo mri - a nie rtg
        • sfornarina Re: Zatoki 19.01.14, 17:06
          > lekarka zlecila albo ct scan
          > albo mri - a nie rtg

          Dokładnie takie są obecne zalecenia - absolutnie unikać rtg głowy.
    • bisiek10 Re: Zatoki 19.01.14, 20:04
      A probowalas plukania zatok? Sa specjalne saszetki z proszkiem do robienia roztworu do plukania i sa tez cale zestawy razem z osprzetem ze tak powiem ;)
    • porzeczka666 Re: Zatoki 20.01.14, 02:36
      No dobra,ale dla kogo te inhalacje 2-3 razy dziennie? to luksus dla niepracujacych i nie muszacych wychodzic z domu,bo po inhalacji trzeba trzymac cieplo, wiec praktycznie normalny czlowiek moze sobie raz na dzien zafundowac. Ja- zatokowiec- polecam: jak juz jest tragicznie- czyli zapchany nos i zolty katar to Cedax-antybiotyk- zadzwonic do laryngologa w PL(prywatny gabinet) i poprosic o recepte,niech ktos z rodziny sie przespaceruje. Jak lekarz moze to niech da jeszcze Aerius- ladnie obkurcza i odtyka nos plus Avamys- choc kilk adni zajmie zeby zadzialal- uwagana pudellku jst ze made in Wielka Brytania- wiec jak masz dobra lekarke to ja pomecz o ten Avamys.
      Druga rzecz- oklady z rozgrzanej na patelni soli- sol do skarpety i na czolo i policzki- ogrzewa,wysusza, dobrze sie po tym spi-ale tez nie mozna po tym na zimno wychodzic. Trzecia- dieta- zero cukru, ograniczyc produkty na drozdzach i pszenice,wlaczyc jaglanke do diety,ryby. Czwarte- swiecowanie uszu- na amazonie swiece od Seruman- po 2 swiecach do kazdego ucha- reguluje cisnienie w glowie. No i plukanie nosa woda z roztworem sody i soli-choc mnie akurat w tym roku nie pomoglo. Rowniez jedzenie duzej ilosci wit C(1000mg) przez dlugi czas, wdychanie tee tree oil, kadzidelka paczuli tez mi pomagaly-przed snem. Jedzenie czosnku,cebuli- to doraznie odtyka nos, a profilaktycznie na stale sinulan albo sinupret- niby tez pomaga,ale dopiero po 2 mies. jest poprawa i nie wiadomo tak naprawde co pomoglo. W kazdym razie po takim traktowaniu sie nie tylko zatroki maja sie lepiej,ale ogolnie organizm odtruty sie czuje
      • lianis Re: Zatoki 20.01.14, 11:01
        A porzeczko mozesz mi cos o swiecach powiedziec? Nigdy nie stosowalam, wydawalo mi sie ze to tylko dla osob ktore maja nadmiar woskowiny. Zaciekawilas mnie. Jak to sie robi? Samemu? U lekarza? Boli? Ja nigdy zadnych problemow z uszami nie mialam, nigdy zadnego bolu, zapalenia, nic. No chyba ze czasowy niedosluch jak maz za duza narzeka...
      • karolajna83g Re: Zatoki 20.01.14, 13:40
        Jakies 3 lata temu bralam jakis lek typu Beechams wlasnie na zatoki- ale teraz juz chyba go nie ma. To byl chyba Beechams sinus.....moze wiecie, jaki?
        Bardzo pomogl mi, aczkolwiek nie mam az takich problemow, jak Lianis.
      • yumemi Re: Zatoki 20.01.14, 14:53
        Owszem da sie pracować i robic inhalacje 2-3 razy dziennie:-) Można na przykład wcześniej wstać. Można po powrocie z pracy zrobić np o 18 i pózniej o 21. Da sie :-)

        Antybiotyk- to jak dla mnie ostateczność, szanse na to ze problem znow wroci.

        Na fluticasone (Avamys) tez bym uważała bo jak sie zacznie używać, ciezko sie bez tego obyć. Jesli jest zle to wiadomo ale jesli problem z zatokami wraca to znak ze leczenie warto zmienić.
    • lianis Re: Zatoki 20.01.14, 10:58
      Dziekuje za wszelkie sugestie
      Inhalacje robie ale nieregularnie, sprobuje czesciej, ale tylko w weekendy bede miala mozliwosci wiecej jak 2 razy dziennie, ale jakos poprawy po nich nie czuje moze przez brak regularnosci
      Czapki nie nosze :( z blachego powodu, potem wygladam jak idz stad i to szybko, chyba musze sie przestac przejmowac fryzura.
      Plucze nos sinusrinsem, niestety tez jakos bez fajerwerkow.
      Spimy w dosc chlodnym domu, mamy 18 st C w nocy
      Diete mam dosc prawidlowa, zero cukru i bialej maki, miesa nie jadam, wiec ryby tez odpadaja, mysle ze spokojnie 60% mojej diety to warzywa.
      Sprobuje wprowadzic sugestie w zycie i zobaczymy.
      • sfornarina Re: Zatoki 20.01.14, 11:54
        > Czapki nie nosze :( z blachego powodu, potem wygladam jak idz stad i to szybko,
        > chyba musze sie przestac przejmowac fryzura.

        Z tego samego powodu przez wiele lat chorowalam na zatoki, az wpedzilam sie w przewlekle zapalenie zatok - i niestety wtedy skonczylam na konskiej dawce antybiotyku. Doprowadzilam sie do takiego stanu ze przez ponad 6 miesiecy w ogole nie oddychalam przez nos:(

        W koncu sprawilam sobie czape w ktorej wygladam w miare przyzwoicie i nosze ja nawet wiosna/jesienia jak mocno wieje. Zatok - odpukac - nie mialam od trzech lat!
        • tisz Re: Zatoki 20.01.14, 12:11
          Płukanie zatok przynosowych metodą Proetza

          www.abc-med.info/plukanie_zatok.htm
          Moze komuś taka metoda pomorze. Czytałam, że jest skuteczna.
          • ampiltuda Re: Zatoki 20.01.14, 12:51
            Przejrzałam sobie stronkę i tak szczerze, to nie budzi zaufania. Nie chcę być czepialska, ale strona zrobiona marnie, a pobieranie "opłaty manipulacyjnej" za płatność kartą, przy takim cenniku, to już zdzierstwo :/
            To tak na pierwszy rzut oka, być może jednak lekarz zna się na rzeczy :))
            • ampiltuda Re: Zatoki 20.01.14, 12:54
              A i jeszcze jedna dziwna opłata:
              Wydanie zaświadczenia dla lekarza ogólnego oraz innych opinii i zaświadczeń 50 PLN
              • tisz Re: Zatoki 20.01.14, 17:47
                Nie chodziło mi o tę klinikę tylko o tę metodę.
    • liley11 Re: Zatoki 20.01.14, 18:48
      Leczy sie np operacyjnie, jak juz stan jest tak ciezki a zoladek struty paracetamolem...-/

      Polecam Gelomytrol z niemieckiej apteki online. Wpisz w google. Kapsulki z naturalnych olejkow eterycznych m in myrty ktory slynie z wlasciwosci bakteriobojczych i dezynfekujacych. To stala pozycja w mojej apteczce naturalnej. Radze brac na czczo przed spaniem - ok 3-4 nad ranem poczujesz zapach olejkow od srodka! I odetkany nos! Druga biore rano przed sniadaniem. Przerwij kuracje, hak juz bedziesz ok.
      Balsam kapucynski na przeziebienie i mega dawki wit C
      • liley11 Re: Zatoki 20.01.14, 18:56
        Aha, masowania dosyc mocne kciukiem w te i z powrotem tylu glowy- tych wzniesien po obu stronach "trzonu"(?) daje ulge w bolu.
        Goraca kapiel w soli. Natarcie stop jakims mazidlem rozgrzewajacym i na to welniane skarpety i do wyra!

        No i CZAPKA !;)
        • mamurzyca Re: Zatoki 20.01.14, 22:28
          Czapka zdecydowanie, a jak juz bardzo długo jest problem z zatokami to być moze trzeba ściągnąć tą flegmę/rope z zatok zabiegowo...
    • jaka.pl Re: Zatoki 29.01.14, 23:14
      Rowniez mam ten problem i z tego co wyczytuje na forach uk to niestety malo ktory gp ma ochote sie tym zająć i chocby wyslac na badania. Moja mama polecila mi oklady z soli. 3 lyzki soli na patelnię, potem na scierke, zawijamy i moczymy w goracej wodzie. Przykladamy do czola i policzkow. Na mnie dziala od razu. Wieczorem oklad rano wydzielina schodzi. Bol glowy niestety zostaje ale na to jest paracetamol :) Slyszalam tez o okladach z lisci kapusty ale nie wiem bo nie próbowałam. Poza tym duzk czosnku i imbiru w diecie. Zdrowka na dluzej życzę
    • bisiek10 Re: Na zapalenie zatok-Bioparox 09.02.14, 16:27
      Kiepsciuchna reklama.Lek w Pl wycofany jesli sie nie myle to z Czech ciagniesz??? I zadna rewelacja.Leczylam sie tym smierdziuchem i mnie jakos nie zachwycil.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka