sm00k
06.12.18, 18:51
Słuchajcie, mam pytanie. Mianowicie moje dziecko urodziło się ze sporym niedotlenieniem i wieloma problemami. Fizycznie wszystko było ok, ale w pewnym momencie zauważyliśmy że nie rozwija się prawidłowo. No. Nie mówi. Ma trzy i pół roku. HV ciągle powtarzała, że ma czas. W końcu przestała do nas przychodzić. Wszyscy dookoła nas do niej odsyłają, a ona albo nie odbierała albo jej nie było. W kwietniu mówiła że jak nie będzie postępu to w listopadzie przyjdzie i wyśle nas do pediatry. Nie przyszła. W kwietniu też zrobiła test rozwoju dziecka, nie poinformowała nas o wynikach. Zrobiłam go teraz sama (znalazlam na stronie nhs) i okazuje się że zdobył 150 na 300 punktów. Skoro ja to wiem, ona też to wie i to od kilku miesięcy. Mimo to dzwonimy do niej, a ona mówi że nie ma czasu i że dopiero w styczniu, choć mówiła, że przyjdzie w listopadzie. Prosimy o skierowanie, to mówi że nie może bez panelu o EHA a na panel ciągle czeka (od października). Okazało się, że zabrakło jakichś dokumentów i dlatego się to wydluza, ale nikt nam o tym nie powiedział. Nie chce Was pytać o to, co zrobić, tylko czy można uznać, że to zaniedbanie? Dziecko miało kreował w mózgu przy niedotlenieniu, nie biło mu serce, był w specjalistycznym szpitalu ochladzany przez kilka pierwszych dni życia - a ona w kwietniu stwierdziła, że on ma jeszcze czas by mówić (ma mnóstwo innych problemów) i że mamy się nie martwić, bo każdy z nas jest autystyczny. Czy w takim wypadku można pozwać te całą organizację od health visitor o zaniedbanie??