Dodaj do ulubionych

Archie update :-)

02.06.20, 19:30
Jest oficialnie owca kanapowa ­čśç
Obserwuj w─ůtek
      • glasscraft Re: Archie update :-) 03.06.20, 15:36
        Troche jeszcze tak, ale soay sa mniejsze niz regularne biale owce. I szybsze :-D
        Sasiadka probowala zlapac inne jagnieta tez takie jak Archie (ktore maja nieprzyjemnosc :-) bycia "pci menskiej" zeby im to i owo podwiazac) i za nic sie nie dalo, a one niewiele mlodsze od mojej zarazy :-)
          • glasscraft Re: Archie update :-) 03.06.20, 18:36
            Nie strasz mnie! :-)
            W piatek ma caly dzien padac, wiec stuknieta mamusia juz sie zastanawia jakby tu panienke od wody uchronic :-D

            Z wiesci normalnych: panna A zaprzyjaznia sie z kuzynami (urodzonymi kilka dni po niej) lata miedzy owcami i konmi. Kocha butle, ale zaczyna probowac zjadac trawe, wiec mam nadzieje, ze wkrotce butla bedzie dodatkiem. Za to panie kury jej zdecydowanie nie lubia, ganiaja ja jak tylko sie kolo nich pojawi. I najbardziej pani kura, ktora jest na dole porzadku dziubaniowego. Cyrk na kopytkach i kurzych lapkach. Koty maja wywalone za to, lazi to lazi, jedzenia nie kradnie wiec niech jej bedzie.
    • lucasa Re: Archie update :-) 04.06.20, 09:30
      OMG
      Jakos wiedzialam, ze karmisz butelka ale nie wiedzialam ze ona sobie hasa po pokoju i sofach jak regularne zwierze domowe...

      Wlasnie dzisiaj rsno moja pieciolatka zaczela wymieniac jakie bedzie miec zwierzeta w domu jak dorosnie.... na liscie byly 2 owieczki ­čśÇ . Zaraz jej Twoje zdjecia pokaze...
      • glasscraft Re: Archie update :-) 04.06.20, 20:57
        W ciagu dnia to tam, gdzie sobie trawke szczypie (aka na razie probuje, jeszcze kilka tygodni zanim zacznie jesc trawe/siano podobno), czyli w ogrodzie, albo na polu jak sobie tam lata. W nocy - w jej "sypialni" - na podlodze kafle. Raczej do pokoju z kosztownym dywanem bym nie polecala :-) chociaz jak juz dotykamy smierdzacego tematu, to jej siuski nie smierdza wcale (a jestem w temacie kocich siuskow w ramach protestu po przeprowadzce pare lat temu - rany boskie i siwe wlosy) ale sa i uciec sie od tego nie da.

        Pierwsze kilka nocy, jak z nia bylam w zapasowej sypialni, to mielismy na calej podlodze tarpolin. Bylo latwiej dla mnie, bo nie plakala caly czas no i karmic ja trzeba bylo co pare godzin (wiec zamias wstawac ciagle mialam butle i spiace jagnie). Teraz nie tak czesto, plus sie przyzwyczaila, ze jest sama a butla sie pojawia, jak trzeba.
    • glasscraft Re: Archie update :-) 15.06.20, 19:05
      Pannica wczoraj zaliczyla miesiac zycia na tym lez padole. Rosnie jak ten smok z zielonych albo niebieskich jajek (nawiazanie do sasiedniego watku - nie dlatego, ze mi palma odbija) i poniewaz trawe (oraz moje roze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) wsuwa, to zostaje pozostawiona na polu. Tzn "tatus" ja zabiera na spacer na pole, po czym - poniewaz tatus nie ma zadnej ale to zadnej wartosci (butli nie przyniesie, wiec po grzyba sie przejmowac) Archie leci w ulubione miejsce i zostaje tam nie zwracajac zadnej uwagi na tatusia, ktory truchtem odbiega (bo ona musi sie do pola i "kuzynow" przyzwyczaic). Czasami zostaje tam az butla (aka mamusia), sie pojawi (i wtedy idzie za mna do domu) albo wraca wczesniej i wrzeszczy, ze ja na polu zostawilismy. Nastepne bedzie piercing, tatoos, boyfriends i "I want a car"!!!!

      Illegal - mam nadzieje, ze smoki sa latwiejsze w obsludze - inaczej nie biere! :-P

      A swoja droga, nie moge uwierzyc, ze to juz miesiac, urosla bardzo i mam nadzieje, ze bedzie rosla duza i zdrowa i hasala po polu przez dlugie lata. Uratowalismy kociaka kilkutygodniowego kilka lat temu (ktory z malej kuleczki urosl na malego slonia), ale nigdy nie mialam pod opieka zwierzaka, ktory pare godzin wczesniej sie urodzil i trzeba mu bylo dac "wikt i opierunek" i patrzec kazdego dnia, jak rosl i sie rozwijal.
      • derka1 Re: Archie update :-) 16.06.20, 12:47
        glasscraft napisała:

        > Pannica wczoraj zaliczyla miesiac zycia na tym lez padole. Rosnie jak ten smok
        > z zielonych albo niebieskich jajek (nawiazanie do sasiedniego watku - nie dlate
        > go, ze mi palma odbija) i poniewaz trawe (oraz moje roze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > ) wsuwa, to zostaje pozostawiona na polu. Tzn "tatus" ja zabiera na spacer na p
        > ole, po czym - poniewaz tatus nie ma zadnej ale to zadnej wartosci (butli nie p
        > rzyniesie, wiec po grzyba sie przejmowac) Archie leci w ulubione miejsce i zost
        > aje tam nie zwracajac zadnej uwagi na tatusia, ktory truchtem odbiega (bo ona m
        > usi sie do pola i "kuzynow" przyzwyczaic). Czasami zostaje tam az butla (aka ma
        > musia), sie pojawi (i wtedy idzie za mna do domu) albo wraca wczesniej i wrzesz
        > czy, ze ja na polu zostawilismy. Nastepne bedzie piercing, tatoos, boyfriends i
        > "I want a car"!!!!


        Fajna historia. Dawno temu, w dziecinstwie, czytalam ksiazke o tym, jak dziewczynka opiekowala sie kotkiem, ktory okazal sie zaginiona z cyrku pantera. Nie podejrzewam, zeby Archie byla kims innym niz jest, ale na podstawie swoich doswiadczen moglabys tez napisac ksiazke dla dzieci. O kurach w niej wspomnij, o kocie... Dawaj! - bedziemy Cie dopingowac :-)

Popularne w─ůtki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj si─Ö

Nakarm Pajacyka