Dodaj do ulubionych

ciaza w uk

09.05.06, 13:19
Witam! Wlasnie dowiedzialam sie,ze jestemw ciazy.JEstem bardzo szczesliwa a
jednoczescie pelna obaw. Co teraz? Gdzie znalezc lekarza?szpital? jakie
badania?kiedy? Czy wszystkim zajmuje sie GP?prosze napiszcie co i jak!
dziekuje.
Obserwuj wątek
    • wolkam Re: ciaza w uk 09.05.06, 14:08
      GRATULACJE!!! NIestety nie mogę Ci pomóc, bo rodziłam w Polsce ale zaraz pewnie
      odezwą się inne mamusie i pomogą. Trzymaj się.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • peggy24 Re: ciaza w uk 09.05.06, 14:53
      witam,
      umow sie na wizyte w GP ja bylam na pierwszej jakies 5 tyg temu bo tez
      dowiedzialam sie ze jestem w ciazy.Przepisal mi kwas foliowy,zmierzyl
      cisnienie ,zwarzyl,potwierdzil ciaz i kazal czekac na list ze szpitala.Umnie to
      juz koncowka 3 miesiaca ale listu jeszcze nie dostalam,jak do konca tyg nie
      dostane dzwonie tam bo ile mozna czekac i nic nie wiedziec zadnych badan
      niczego.
      Pozdrawiam i serdecznie gratuluje-)
      • korka771 Re: ciaza w uk 09.05.06, 15:53
        Ja jestem w 5-6 tygodniu ciąży.
        W piątek bylismy z mężem w naszym GP, ale tam pani nam tylko pogratulowała i
        zapisała na wizytę do midwife, która w najbliższym czasie ma do mnie zadzwonic
        i umówic się. Ale jakoś tak bardzo nie lubie angielskiego słowa "soon". Zatem
        czekam.
        Kupiłam sobie kwas foliowy, staram sie nie przemęczać i wysypiać (pracuję na
        nocki).
        Czytam różne watki na forach mam z UK, i na poważnie zastanawiam sie nad
        wyjazdem do POlski do mojego lekarza, ale jeśli mam zamiar urodzić tutaj to
        może lepiej przyjąć angielski sposób działania w tym temacie.
        Tylko myślę że my Polki jesteśmy przyzwyczajone jakoś tak kulturowo chyba do
        tego że jak już znajdziemy swojego lekarza gin, do którego mamy pełne zufanie,
        to on nas prowadzi prze te całe 9 miesięcy, a jak jeszcze to lekarz którego
        odwiedzamy prywatnie. wtedy czujemy sie bezpiecznie i pewnie, wszystko jest
        jasne, możemy pytać o co chcemy i poznamy odpowiedź. A tutaj musimy zdać się na
        siebie, bo wszystko tutaj nazywają fizjologią, i niestety lekarza gin w czasie
        całej ciąży możemy na oczy nie ujrzeć.
        Pozdrawiam
        • kasiaka77 Re: ciaza w uk 09.05.06, 16:20
          no wlasnie...dzis tez juz przejzalam chyba wszystkie informacje na ten temat w
          sieci i az glowa mnie rozbolala. Mialam nadzieje,ze tutaj opiekuja sie
          oczekujacymi na dzidzie jeszcze bardziej niz w PL a tu okazuje sie ze prowadzi
          wszystko GP. Moj GP to stary hindus,ktory nie wydaje mi sie,ze zna sie na
          sprawach cizy.Nie wiem co robic,bo jeszcze mam problem z prolaktyna
          (mialam).Biore Bromergon caly czas i wiem,ze takie jak ja w polsce prowadza
          ginekolodzy-endokrynolodzy. A tutaj...Nie wiec co o tym myslec...
          • noemii0211 Re: ciaza w uk 21.09.06, 14:17
            Witam, ja też przed ciązą miałam problemy z prolaktyną( dwóch lekarzy
            poinformowalo mnie ze będę miala ogromne problemy z zajsciem w ciazę- o ile w
            ogole jest to możliwe) bralam bromergon. Przyjechalam z ukochanym do Londynu w
            24 marca- z zamiarem pozostania tu co najmniej 2 lata...i po dwóch tygodniach
            okazalo sie ze jestem w ciązy(obecnie zaczynam 32 tydzień:)...wszystko jest
            super...z tym ze sluzba zdrowia mnie nie zachwyca...bylam 3 razy w Polsce u
            ginekologa...bo tutaj moim GP jest hindus w średnim wieku ;), który czasem jak
            mu przypomnę to zmierzy mi cisnienie...
            A dlaczego bierzesz caly czas bromergon?ja odstawilam natychmiast po tym jak
            sie dowiedzialam ze jestem w ciazy!!!
            w którym jestes miesiacu?
            czy są jakies przyszle mamuśki z dzielnicy Islington?
          • julia.8 Re: ciaza w uk 29.02.08, 00:54
            Hej Ja tez jestem w ciazy mieszkam w Hull.
            W piotek ide do lekarza. Bardzo sie boje bo
            pierwsze dziecko rodzilam przez cesarke
            bo mialam waska miednice i mojemu dziecku zanikalo tetno.
            Pozdrawiam Jestem w 5 tygodniu ciazy
            • alusia76_12 Re: ciaza w uk 29.02.08, 12:29
              Witaj Julia. Ja juz na koncowce. Koncze 37 tydz. Dzis zaciskam
              nogi.Nie chcialabym aby dzidzia urodzila sie w ten dzien.
              Tez sie boje ale tylko dlatego bo nie weim co mnie czeka......
              Porod sn
              Pozdrawiam Serdecznie
            • emi-98 Re: ciaza w uk 05.03.08, 00:59
              czesc:)ja tez jestem w ciazy i dzis bylam u lekarza.Oczywiscie nic
              konkretnego mi nie powiedzial.Przepisal kwas foliowy i kazal czekac
              az dostane wezwanie na wizyte.Tu jest jakos wszystko
              dziwne:/pozdrawiam
              • alusia76_12 Re: ciaza w uk 05.03.08, 11:58
                Musisz sie nastawic ze ciazy tutaj nie traktuja jak choroby. U mnie
                wszystko ok. Ale wiem ze jak cos jest nie tak to biora sie za to.
                Nie nastawiaj sie za bardzo na milusinskie rozmowy i takie tam. Jak
                chcesz cos wiedziec pytaj bo niektore wykonuja tylko swoja prace,
                ale jesli zadasz pytania odpowiedza Ci.
                Zycze powodzenia...i oczywiscie gratuluje
                • ann2 Re: ciaza w uk 06.03.08, 12:59
                  Ja jestem w 8tc. bylam u lekarza i oczywiscie nie dowiedzialam sie
                  nic wiecej poza tym co juz wiedzialam. Za tydzien mam pierwsza
                  wizyte z polozna, a nie moge sie doczekac usg!!
                  pozdrawiam!
          • dzieciakcouk Re: ciaza w uk 26.05.08, 00:02
            Nie martw sie, nie zawsze ciaze prowadzi GP, czesciej robia to wyspecjalizowane
            w tym wzgledzie polozne. A jesli z ciaza sa problemy wtedy ginekolog poloznik.

            Na stronie NHS znajdziesz wiecej informacji na temat prowadzenia ciazy, mozesz
            tez zeerknac na www.dzieciak.co.uk gdzie prowadzenie ciazy opisane jest
            dokladnie krok po kroku :)
        • tize Re: ciaza w uk 22.05.08, 13:25
          powiem ci tyle, w Anglii nie bedziesz widziala lekarza przez cale 9
          miesiecy gdy ciaza przebiega prawidlowo. Ja niestety widze go co dwa
          tygodnie wykryto na Usg ze dzidziusia glowka jest nie co wieksza od
          normy czyli zagrozenie DS (down's syndrom) na badaniach krwi wyszlo
          mi ze nie ma zagrozenia. Wiec nie martw sie jesli nie widzisz
          lekarza tylko sie ciesz. Pozdrawiam ciebie i maluszka.
          • ann2 Re: ciaza w uk 22.05.08, 17:45
            Kilka tygodni temu mialam w koncu wyczekany skan. Jak na razie
            wszystko ok, a usg robil lekarz.
            Wyniki jak na razie tez wszystkie mam dobre, oby tak dalej.
            Dostalam juz zaproszenie na kolejne usg do szpitala, nie moge sie
            doczekac!
            A w ktorym jestes tygodniu, na kiedy masz termin??
            Na pewno Twoj dzidzius jest zdrowy!
            Pozdrawiam Was goraco!
          • monia-7 Re: ciaza w uk 22.05.08, 21:26
            Witam. Mam pytanie i proszę o pomoc. Wyjeżdżam za miesiąc do męża na wakacje a jestem w ciąży (19 tydzień) mam ubezpieczenie angielskie. Podczas pobytu w Londynie chciałabym mieć opiekę medyczna, ale tak naprawdę nie wiem od czego zacząć, gdzie najpierw sie udać, jakie są potrzebne dokumenty? Ile czeka się na wizyt w gp? Proszę o pomoc.
        • dzieciakcouk Re: ciaza w uk 25.05.08, 23:59
          Ja dwukrotnie rodzilam w UK, jedna ciaze mialam problemowa, z druga bylo ok -
          przez obie ciaze czulam ze jestem pod dobra opieka, zawsze lekarze wysluchali i
          pokierowali gdzie trzeba. ANPewno przyszle mamy sa przerazone tutejszym
          systemem, ale wierzcie mi ze napewno jest wiecej plusow niz minusow :))

          Wiecej o ciazy w uk mozecie poczyac na www.dzieciak.co.uk - nowym portalu dla
          rodzicow w uk :)
      • tize Re: ciaza w uk 22.05.08, 13:15
        czesc juz dawno powinnas byla dostac list ze szpitala. GP powinno
        cie wyslac na badanie krwi,usg,i jesli chcesz na badanie krwi
        dziecka czy nie ma chorob typu Down itp. ja juz to wszystko
        przeszlam i polecam badania na choroby dzidziusia. Pozdrawiam
    • myszka785 Re: ciaza w uk 09.05.06, 17:18
      jestem w Irlandii Północnej - administracyjnie UK...
      urodziłam tu już jedno dziecko w grudniu 2004, a teraz w sierpniu będę rodzić
      drugie :)
      moja pierwsza ciąża do połowy (23tc) była prowadzona w Polsce, potem
      przyjechałam tu, bardziej podoba mi się tutejsze podejście do sprawy i to, że
      ciążę prowadzi położna...
      w Polsce lekarz ciągle mnie czymś straszył i byłam przewrażliwiona, jak
      przyjechałam tutaj okazało się, że lepiej wyluzować i od razu lepiej się
      poczułam...
      jeżeli chodzi o poród to miałam trochę problem z rozwarciem, ale w Polsce
      miałabym to samo (bo u nas to rodzinne) poza tym opieka w szpitalu super,
      warunki super - w Polsce miałabym takie w prywatnej klinice i musiałabym za to
      słono płacić!!!
      może miałam tylko takie szczęście i za drugim razem będę psioczyć?... ale nie
      wydaje mi się!
      jeżeli chodzi o pierwszą wizytę w szpitalu na usg i jakieś badania to wiem, że
      dziewczyny, które są w Anglii piszą o tym że pierwsza wizyta musi być około
      13tc...
      w Irlandii Północnej i ja i moja kumpela (która ma termin miesiąc po mnie)
      pierwszą wizytę miałyśmy dopiero w 18tc - wcześniej tylko GP lub położna!!!
      ale w 23tc miałam "big scan" - super dokładne usg i jestem bardzo zadowolona -
      w Polsce mi przy ostatniej ciąży nikt takiego nie zrobił, no może gdybym poszła
      prywatnie i zapłaciła?....
      trzeba trochę poczekać i wyluzować!
      a jak ewidentnie Wam tutejsza służba zdrowia się nie podoba to do Polski - ale
      ja bym takiej decyzji nie podjęła...
      z tym, że każdy ma prawo do swojego zdania i do własnych decyzji!!! i ja to
      szanuję...
      chcę tylko żebyście wiedziały, że jest sporo dziewczyn, które są bardzo
      zadowolone ze sposobu prowadzenia ciąży w UK!!!!!!!!!!!!!!!!
      pozdr!
      bogusia
      p.s. jak któraś chce to mogę parę fotek ze szpitala wyszukać i wysłać na
      gazetowy??? na potwierdzenie, że nie opowiadam bajek o warunkach jakie miałam w
      szpitalu!!! choć zdjęcie i tak nie oddaje tego jak naprawdę było i jaka była
      atmosfera!!!
      • hodos Re: ciaza w uk 10.05.06, 18:03
        wiesz, chyba wiem o czym piszesz, bo ja własnie czegos podobnego doświadczyłam.
        jestem dopiero w 20tc ale będąc w anglii moja ciąża była traktowana jakoś
        normalniej niż tutaj. dziś właśnie będąc chwilke w PL postanowiłam podskoczyc
        do gina, żeby zobaczyć czy wszystko jest w porządku i ona rzeczywiście była
        lekko zbulwersowana traktowniem ciężarnych w anglii, twierdziła, że Polska
        dostosowana jest do światowych wymogów, dlatego tyle wizyt i badań kontrolnych..
        ja osobiscie chciałabym sobie po prostu byc w ciąży i się nie martwić z byle
        powodu. a teraz czekają mnie badania i jestem podenerwowana i właściwie to chce
        mi się płakać.. bo w końcu chyba większość z nas poczułaby gdyby było coś
        naprawdę nie tak..
        za parę dni wracam do UK i wtedy mam moje tamtejsze badania i usg, nie wiem
        jeszcze jak wygląda mój szpital ale niedługo sie dowiem..

        pozdrawiam i zyczę dobrych dla was wyborów
        • paola_k2 Re: ciaza w uk 12.05.06, 20:25
          To teraz ja napiszę parę słów. Termin mam na 30 maja więc już mi dużo nie
          zostało do końca :) Cała moja ciąża była prowadzona w Anglii. Jak się
          zorientowałam, że będzie dzidziuś to poszłam do przychodni do mojego GP. On dał
          skontaktował mnie z położna, która się mną opiekuje. Na pierwszą wizytę
          przyszła do mnie do domu. Zrobiła cały długi wywiad medyczny, posłuchała
          serduszka itd. Od tamtej pory widywałam się z nią najpierw co miesiąc, teraz co
          2 tygodnie. Pierwsze USG było ok. 12 tygodnia. Niestety nie pamiętam dokładnie,
          a nie mam pod ręką mojej karty ciąży. Pobrali mi krew, zważyli, ciśnienie itd.
          Drugie USG było w 20 tygodniu. Trwało ok. pół godziny, dokładne z mierzeniem
          itp.Położna oprowadziła mnie po oddziale, pokazała sale. W dwóch są wanny, w
          których można rodzić. To tyle jeśli chodzi o wizyty w szpitalu.Moja położna
          zajmowała się mną bardzo troskliwie. Kiedy w 32 tygodniu dostałam skurczy nie
          zbagatelizowała tego. Gdyby mi nie przeszły byłabym już dawno w szpitalu. Byłam
          także w szkole rodzenia, gdzie było świetnie. Ale ja ogólnie dobrze znosiłam
          ciążę. Pracowałam do końca 8 miesiąca.
          Moja refleksja jest taka, że w Polsce większość ciąż z założenia jest
          zagrożonych. Po co pracować, jeśli można iść na zwolnienie... A ginekolog
          pewnie czuje się zobowiązany wystawić zwolnienie, jeśli za każdą wizytę bierze
          pieniądze.
          Ja o siebie dbałam, ale nie chuchałam i dmuchałam. Dzięki pracy cały czas
          jestem w dobrej formie. Po porodzie będę mogła powiedzieć jak było, jaka była
          opieka w szpitalu itd. Ale jak na razie jestem zadowolona.
          • myszka785 Re: ciaza w uk 15.05.06, 16:04
            czekamy na relacje!
            życzymy łagodnego porodu, zdrowej dzidzi i szybkiego powrotu do sił :)))
          • kasiaka77 Re: ciaza w uk 15.05.06, 18:09
            Dzieki za odpowiedz! Wszystkiego dobrego! Trzymam kciuki! Odezwij sie juz po ;)
            • kasiaka77 do korka771 15.05.06, 18:15
              hej! I jak? Pojawila sie juz polozna u Ciebie? Jak to wygladalo!Koniecznie
              wszystkim sie podziel ;) Pozdrawiam
              • korka771 Re: do korka771 19.05.06, 07:44
                zadzwonila w tym tygodniu, ma byc w poniedzialek, poinformowala mnie gdzie bede
                miec robione usg i w jakim szpitalu bede rodzic.
                w poniedzialek zdam relacje, ale jestem jakos dobrej mysli, bo nic mi nie jest
                tzn. wszystkie ksiazkowe objawy, i brzuszek rosnie powolutku. zobaczymy jak
                bedzie.
                Pozdrawiam :)
                • kasiaka77 Re: do korka771 19.05.06, 10:37
                  W poniedzialek ja mam wizyte u GP.Teraz juz u mnie poczatek 6 tyg. i jesli
                  chodzi o objawy to tylko bol piersi i czasem brzuszka mi dolega.Nic poza tym.
                  A jak u Ciebie? To Twoja pierwsza ciaza? Ja za dwa tygodnie wybieram sie do
                  Polski i pojde tam tez do ginekologa.Tam w 6 tyg. juz robia usg dopochwowe,bede
                  spokojniesza,bo jestem bardzo niecierpliwa a tu robia dopiero ok 12tc.Nie
                  wytrzymam tyle ;)
                  Pozdrawiam :)
                  • korka771 Re: do korka771 20.05.06, 09:48
                    witam
                    ja na poniedzialek szykuje sie z zestawem pytan do midwife, bo musze wiedziec
                    wszystko albo upewnic sie w tym czego nie jestem pewna.Polecialabym teraz do
                    Polski, moja gin to naprwde fajna lekarka i w sumie szkoda ze ona nie
                    poprowadzi mojej ciazy, ale niestety urlop mam dopiero w polowie sierpnia, i
                    nie mam mozliwosci zmiany tej daty, wiec zdaje sie na tutejsza sluzbe zdrowia.
                    To moj pierwsza dzidzia, bardzo na nia czekalismy. Na razie dzidzia jest
                    grzeczna, bo mam prawie wszystkie ksiazkowe dolegliwosci na tym etapie.
                    Odrzucilo mnie zupelnie od tego co jadlam wczesniej, teraz jestem miesozerna,
                    nawet angielski kielbaski mi smakuja, tunczyk to podstawa mojego zywienia teraz
                    i sok pomaranczowy, aha peperoni.Nie wiem dlaczego , moze uzupelniamy braki.
                    Ciagle jest mi niedobrze, mdli mnie a zestaw ratunkowy to wlasnie tunczyk:)
                    Jestem zmeczona, taka flegmatyczna i jakby wolniejsza.no moge rozplakac sie w
                    kazdych okolicznosciach. Teraz najbardziej to doskwiera mi samotno, moj maz
                    pracuje w roznych porach, ja na nocki, czasem widzimy sie tylko dwie godziny,
                    tesknie za rodzina.
                    Czuje ze moje zycie sie zmienia, a dzisiaj chyba kupie te malenkie buciczki dla
                    noworodkow, i czapeczke, bialutkie takie bo jeszce nie wiemy czy to Ola czy
                    Kacperek.
                    Pozdrawiam
                    Ps. jak chcesz czasem pogadac to pisz na maila podam ci moje gg
                    • kasiaka77 Re: do korka771 20.05.06, 13:02
                      masz wiadomosc :)
                    • myszka785 tuńczyk! 20.05.06, 13:49
                      z tuńczykiem radzę ostrożnie!
                      tutaj zaleca się tą rybkę góra dwa razy w tygodniu dla ciężarnej...
                      zapytaj o to położną!
                    • bardzosamotna26 Re: do korka771 16.09.07, 03:09
                      ja mam podobne objwy ale niestety mnie odrzucilo wolgole od jedzenia
                      i niestety bede samotna matka bo ojciec dziecka go nie chce i tez
                      czuje sie bardzo samotna Choc niepowinnismy bo gdzies na stronce
                      przeczytalam ze to jedyne 9 mcy gdzie kobieta nie jest sama bo ma
                      przy sobie to malenstwo
                      • anka-1119 Re: do korka771 14.11.07, 15:02
                        Czesc jestem polozna, mieszka w UK konsultuje tez kobiety ciezarne
                        pomagam w szpitalu, tlumacze itd. Jesli moge jakos pomoc pisz.Nie
                        jestem czesto na forum, ale pojawiam sie i odpisze. Badz dzielna ja
                        tez jestem mama na wyspach.
                        • xeniap Re: do korka771 28.11.07, 21:36
                          heja mam do ciebie pare pytan
                        • xeniap Re: do korka771 06.12.07, 17:33
                          CZesc.Jestem juz mama 2,5 letniej oliwki noi wlasnie teraz
                          postaralismy sie o rodzenstwo dla niej.cala ciaze i porod mialam z
                          oli w polsce wiec tu jak poszlam poinformowac w przychodni ze jestem
                          w ciazy troszke sie zdziwilam majac porownanie z polska.Ale chodzi
                          mi o to ze jestem wlasnie w 7 tygodniu jak na moje obliczenia,bylam
                          juz dwa razy w przychodni ale oni tam mowia mi ze dopiero ktos w 12
                          tygodniu ciazy sie zemna skontaktuje.Jest to dla mnie dosc
                          dziwne ,noi ogolnie wolalabym zeby to szybciej sie dzialo bylabym
                          pewniejsza ze wszystko przebiega prawidlowo.Co mam zrobic zeby
                          przyspieszyc jakies badania tutaj noi zainteresowanie sie mna i moja
                          ciaza.Dodam jeszcze ze nie umiem angielskiego tym bardziej ze nie
                          pracuje i opiekuje sie oli caly czas.pozdrawiam i prosze o porade.
                          • sylwia_r7 Re: do korka771 08.12.07, 16:47
                            hej!o nic sie nie boj od 12 tyg zaczna ci robic
                            wszystkie badania znaczy sie w gp badanie moczu i
                            wywiad a pozniej w szpitalu z pielegniarka nastepny i
                            pobieranie krwi bo wizyte z lekarzem bedziesz miec
                            dopiero ok miesiac przed porodem jak oczywiscie bedzie
                            wszystko ok a pozniej do samego porodu bedzie sie
                            opiekowac toba i dzdziusiem polozna pozniej to zn po
                            wizycie u lekarza pozdrowienia!
                            • xeniap Re: do korka771 11.12.07, 12:54
                              oki dzieki ale dlaczego jak bylam w przychodni juz wtedy nie zrobili
                              mi jakiegos badania na potwierdzenie ciazy i np.nie przepisali jakis
                              witamin czy nie zrobili wywiadu.Dosc kiepsko sie teraz czuje w tej
                              drogiej ciazy a oni dopiero sie za miesiaz zemna skontaktuja,jest to
                              dla mnie dosc dziwne,wolalabym byc juz po jakiejs wizycie i wiedziec
                              czy jest wszystko wporzadku bo mam male obawy.pozdrawiam.
                  • bardzosamotna26 Re: do korka771 16.09.07, 03:06
                    ja tez jestem teraz w 8 tyodniu i bola mnie piersi i czasami brzuch
                    oraz przez caly czas mam nudnosci Tez mam umowiona wizyte u poloznej
                    za niecale dwa tygodnie i boje sie ze sie nie gadam bo moj angielski
                    jest dosc slaby, Tez sie zastanawiam czy nie pojechac niedlugo do
                    polski aby ginekolog zbadal mnie bo wole miec pewnosc ze wszystko ok
                    • xeniap Re: do korka771 11.12.07, 13:59
                      no ja teraz tez mam juz 8 tydzien i tez wszystkie dolegliwosci,wiec
                      ciepsko sie czuje.i do tego jeszcze dopiero za jakis miesiac
                      skontakyuja sie zamna z osrodka wiec jestem wkorzona,a do polski
                      dopiero pod koniec stycznia jade wiec teraz pozostaje mi ta
                      niepewnosc.pozdro.
          • paulina861 Re: ciaza w uk 06.06.06, 12:22
            Czesc Mam male pytanko co do rodzenia i ogolnie traktowania ciazy w UK:)Ja
            jeszcze tam nie jestem ale J i moj narzeczony zamierzamy tam pojechac i osiedlic
            sie tam na pare lat:)Zamierzamy tam starac sie o dzidziusia:)Chcialam was
            zapytac czy polozne ktore zajmuja sie Kobietami w ciazy to Polki czy angielki?Ja
            osobiscie nie wladam doskonalym jezykiem angielskim i chcialam sie zapytac czy
            bede miala z tym trudnosci podczas ciazy;)Moj narzeczony doskonale sobei z
            jezykiem radzi ale coz nie zawsze bedzie mogl byc przy mnie!:( Chcialam sie tez
            zapytac co to jest to GP i na czym on polega!:)Bardzo dziekuje za wszystkie
            pomocne mi odpowiedzi z waszej strony:)Dozobaczenia na forum:)
            • mama5plus Re: ciaza w uk 06.06.06, 12:33
              Chcialam was
              > zapytac czy polozne ktore zajmuja sie Kobietami w ciazy to Polki czy angielki?

              Hehe, trudno zeby polskie polozne specjalnie mieli na skladzie i przydzielali
              polskim ciezarowkom ;0)
              Ja na polska jeszcze nie trafilam choc niezawodnie jekies tam pracuja pewnie.
              Natomiast mozesz poprosic o tlumaczenie jesli nie znasz jezyka. Plus w
              miedzyczasie na pewno nie zaszkodzi podszkolenie go przed i po przyjezdzie.
              GP to lekarz rodzinny. Polega na polu chwaly ;)
              Sorry, glupoty mnie sie od rana trzymaja ;)
              • paulina861 Re: ciaza w uk 06.06.06, 12:47
                Hehe;D no tak.ale pytam bo jestem starsznie ciekawa i bardzo zainteresowana tymi
                sprawami:)Jezyk na tyle znam zeby sie porozumiec w prostych sprawach:)A co do
                rozmow z polozna w jezyku angielskim to mam wlasnie lekkie obawy czy zrozumiem
                co ona do mnie belkocze;D Moj znajomy wyjechal do UK i mowil ze tych angolow nie
                da sie czasem zrozumiec;D hehe;D a za te glupoty to nie ma sprawy;D a co mialas
                na mysli mowiac
                > GP to lekarz rodzinny. Polega na polu chwaly ;)
                pozdrawiam:*
                • paulina861 Re: ciaza w uk 06.06.06, 12:54
                  A mam jeszcze pytanko!!!Wiele kobiet na forum pisze ze potrzebuja podpasek po
                  porodzie!Zastanawia mnie po co?Domyslam sie ze to chodzi o popuszczanie
                  moczu?czy tak?Jezeli chodzi o rodzenie w UK to jakie sa tam arunki?Chodzi mi o
                  szpitale jak sa traktowane na ogol pacjentki ciezarne,czy wizyty u ginekologa
                  sie zdazaja?;)I jak to jest po porodzie?:)Slyszalam ze polozne sie opiekuja
                  mlodymi mamami i ich bobasami przez pewien czas =]

                  Pozdrawiam :*
                  • annamaria0 Re: ciaza w uk 06.06.06, 12:58
                    Paulino, podpaski poporodowe sluza do wchlaniania krwi - przez ok.6 tyg. (bywa
                    krocej)po porodzie sie krwawi. W moim przypadku trafilam nawet do szpitala 2
                    tygodnie po porodzie, bo krwawilam ponad norme, ale zapewniam Cie, ze to
                    wyjatek, dla znakomitej wiekszosci kobiet jest to prostu jak przedluzajacy sie
                    okres.
          • bardzosamotna26 Re: ciaza w uk 16.09.07, 03:02
            czy w zwiazku z tym ze tak dlugo pracowalas otrzymalas jakis dodatek?
            zasilek?
        • hodos Urodziłam w PL 28.10.06, 20:10
          No i w końcu po wszystkich angielskich perypetiach urodziłam jednak w PL.. nie
          ma to jak u siebie:)
          • hdavies Re: Urodziłam w PL 11.12.07, 07:31
            Przepraszam za moją Polsczyznę ale jestem dziennikarką angielką
            pracuyjąc tu w Polsce. Szukam Polek ktore wróciły z UK żeby urodzić
            w Polsce, czy podczas wciąży latały regularnie do ginekologa w
            Polsce. Albo ktore mają taki zamiar.
            Chodzi o artykuł pokazując ze polki w UK nie wszystkie 'obciążają'
            Brytyjski system zdrowia, taki jak ostatnio się mowi w prasie w
            Anglii. A wręcz przeciwnie, nie ktorze wolą urodzić w Polsce...
            ginekolodzy we Warszawie mowią że jest mnóstwo takich kobiet.
            a teraz szukam bohaterek do artykułu. Proszę się zgłosić!
            Hodos, rozumiem że jesteś jedna z tych Polek. Czy sa mozliwości
            zebym mogła z tobą porozmawiać telefonicznie?
    • mamurzyca Re: ciaza w uk 15.06.06, 15:32
      hej! jestem w koncowce ciazy, cala prowadzona w szkocji, comiesieczne wizyty u
      poloznej, tylko jedno usg na poczatku- po 3 miesiacu. osobiscie nie mialam
      zadnych problemow, jedyne co to nudnosci na poczatku , zadnych komplikacji. dwa
      badania krwi w ciagu calej ciazy. teraz w koncowce chodze co tydzien, zreszta
      mozna chodzic tak czesto jak sie chce. z tego co wiem w moim szpitalu jest
      swietna opieka, prywatna sala, porod rodzinny, oczywiscie bezplatnie (w co moja
      mama nie chce wierzyc :) ) porod ma byc wygodny dla ciebie nie poloznej/lekarza
      wiec i wanna i pozycje wertykalne i wszelakie jakie tylko beda dla ciebie
      wygodne. szkola rodzenia zapewniona(ja nie poszlam bo nie bylo niestety czasu)
      ale dostajesz zwolnienie z pracy na czas zajec. daja wszelakie ulotki
      informacyjne o ciazy i grupach z dziecmi, ksiazke: ready steady baby.
      (GP- general practicioner, lekarz rodzinny)
      sama polecam do poczytania: "what to expect when you're expecting", taka biblia
      ciazowa jak dla mnie, ostatnio nawet w supermarkecie widzialam w dziale
      ksiazkowym. pozdrawiam i powodzenia!!! bedzie dobrze :)))
      • myszka785 mamurzyca! 15.06.06, 18:14
        w któym jesteś tygodniu ciąży! ja w 33! urodziłam tu już jedno dziecko
        (Irlandia Północna) i jestem bardzo zadowolona z tutejszej opieki! :)
    • eutyfrona Re: ciaza w uk 16.06.06, 07:33
      Ja jestem w 10 tygodniu. w tym tygodniu miałam wizytę u położnej (wywiad medyczny, badanie krwi, moczu, ciśnienia, mierzenie, ważenie, opukanie brzuszka...), w przyszłym tygodniu pierwsze USG. Pierwsze moje dziecko urodziło się w Polsce, będzie co porównywać...
      Pierwsze wrażenia: to, że ciąży nie prowadzi lekarz, tylko położna, może być czasami kłopotliwe, bo jeżeli będą potrzebne jakies leki, to i tak trzeba będzie iść do lekarza, bo położna nie może wypisać recepty :(.
      Jestem pod wrażeniem, jak wygląda karta ciąży, tzn. w Polsce to była karta, tu jest książka :)
      • gobisha Re: ciaza w uk 16.06.06, 15:44
        ja dzis zaczelam 40tc. To moja pierwsza, wiec osobiscie nie mam porownania. Generalnie jestem zadowolona, ale mialam troche problemow. Zasadniczo, tak jak wszedzie na swiecie i w kazdej sprawie,wiele zalezy od tego na jaka osobe sie trafi, czy to bedzie polozna czy lekarz, zawsze moze byc albo opryskliwa, albo nieodpowiedzialna etc. Niestety tylko takie niemal spotkalam w szpitalu, ktory poczatkowo wybralam, ale na szczescie udalo mi sie przeniesc do innego.
        Usg mialam robione 5 razy, wiec jak widac w razie potrzeby nie ma problemu. Krwi utoczono mi na przerozne badania cale morze. Jak tylko skoczylo mi cisnienie, wyladowalam w szpitalu na obserwacji. Podstawowe i jedyne, ktore mi w tej chwili przychodzi do glowy zaniedbanie, to to, ze nie zrobiono mi proby cukrowej. Nie robia tego(!!!!) w Northwick Park Hospital, a jak sie przenioslam do Chelsea & Westminster to ciaza byla juz za bardzo zaawansowana jak na ten test...
        • myszka785 położne - wampiry 16.06.06, 16:17
          mi pobierali krew tylko dwa razy, ale za to za pierwszym razem 6 za drugim 4
          probówki...
          te położne to wampiry! :)
          • gobisha Re: położne - wampiry 16.06.06, 16:35
            ja mam ostatnio pobierane 2 buteleczki przy kazdej wizycie, czyli minimum raz w tyg, ale to glownie dlatego, ze mam troszke bialka w moczu, za to zadnych innych objawow zatrucia ciazowego.
        • mama5plus Re: ciaza w uk 16.06.06, 17:37
          >Podstawowe i jedyne, ktore mi w tej chwili przychodzi do
          >glowy zaniedbanie, to to, ze nie zrobiono mi proby cukrowej.

          Nie sadze by to bylo zaniedbanie.
          Podczas kazdego badania moczu, ktore robia przy wizytach podstawowych jest tez
          szybki test na cukier. Jesli tam go nie bedzie(cukru) plus nie ma dodatkowych
          powodow by podejrzewac cukrzyce to nie ma tez powodow by robic probe cukrowa.
          Jednak robia przy najmniejszych ( w moim doswiadczeniu) poszlakach co mnie
          akurat wcale nie cieszylo ;)
          • gobisha Re: ciaza w uk 16.06.06, 17:59
            w CH&W proba cukrowa to standard, podobnie wlasnie jak w Polsce i robi sie ja w 26tc. Mi zaczela raptem blyskawicznie rosnac macica po 32tc (8cm w 3 tygodnie...) i pierwsze co poloznym i lekarzom przyszlo do glowy to cukrzyca ciazowa. Nie mogli uwierzyc, ze nie zrobiono mi testu w NPH, a po 26tc nie jest on juz tak wiarygodny (opinia kilku lekarzy).
            • mama5plus Re: ciaza w uk 16.06.06, 18:25
              > a po 26tc nie jest on juz tak
              > wiarygodny

              Wiem, ze nie jest wiarygodny (dokladnie zaleca sie miedzy 24 a 28tc), ale mi
              chodzi o zwykle badanie moczu `na papierek` przy ktorym sie i cukier sprawdza.

              Choc oczywiscie cukier w moczu nie jest rownoznaczny z cukrzyca.

              W jednym szpitalu proba cukrowa jest rutyna, w innym nie jest.
              Wczytywalam sie w temat nie dalej jak rok temu z pobudek osobistych i mi wyszlo
              (na podstawie opinii madrzejszych ode mnie ;) ), ze rutynowy test to jednak
              przesada. Na szczescie w zadnych z moich szpitali nie byl rutynowy.
              Akurat musialam go zrobic w 2 ciazach, ale, na tyle na ile mi wiadomo, to tez
              byla przesada ;) I niepotrzebny stres dla mnie.
        • peggy24 Re: ciaza w uk 04.08.06, 12:36
          ..dziwne bo ja bede miala robiony cukier za 2 tyg w Northwick Park Hospital!!
          • gobisha Re: ciaza w uk 04.08.06, 14:33
            no a ja nie mialam robionego i nikt o tym slowem nie wspomnial a jak juz gdzies na pewno pisalam - lekarka na wizycie w 20tc z kazdym pytaniem odsylala mnie do GP, nie odpowiedziala ani na jedno i wciaz pytala w ktorym tc jestem?
            Jestem baaaardzo zadowolona,ze zmienilam szpital.
      • paulixs1 Re: ciaza w uk 12.02.07, 01:05
        Jak sa potrzebne leki np.witaminy to polozna wystawia recepte, czy moze zglasza
        do GP a potem u pani z recepcji ja odbierasz.
    • eutyfrona Re: ciaza w uk 04.08.06, 11:06
      A do mnie ostatnio dotarło, że chociaż mi już litry krwi zabrali, to chyba mi nie zrobili zwykłej morfologii... Czy Wy miałyście zrobioną morfologię krwi?
      • kasiaka77 Re: ciaza w uk 07.08.06, 10:50
        Hej!Mi na pierwszej wizycie midwife tez pobrala mnostwo krwi i mowila,ze zrobi
        podstawowe, hiv, grupe krwi i jeszcze jakies...ale tutaj tak jest,ze nie mamy
        wgladu w wyniki,wiec dokladnie nie wiem co robila a czego nie.Jutro mam
        nastepne spotkanie,wiec wypytam.
        • eve1008 Re: ciaza w uk 03.09.06, 19:56
          czesc dziewczyny :) tez jestem jedna z tych najszczesliwszych kobietek na
          swiecie ktorej udalo sie zajsc w ciaze.. Generalnie wszedzie ta ciaza inaczej
          wyglada - w Polsce poza stresem i tysiacami badan nie ma nic innego natomiast w
          Londynie przynajmniej moge cieszyc sie tym ze jestem w ciazy, nie stresuja mnie
          zadne umowione spotkania z gp czy midwife, wszystko to odbywa sie coprawda
          jakby w jakims zwolnionym tempie i czasem dlugo sie na to czeka ale w tym
          czasie przynajmniej mozna sie po prostu cieszyc ciaza.. - jestem w 17 tc, na
          szczescie ominely mnie te wszystkie "morning sickness" z czego bardzo sie
          ciesze i w ogole jakos przezywam ta ciaze bezstresowo i z wielkim
          niedoczekaniem glaszcze powoli rosnacy brzuszek i juz nie moge doczekac sie
          kiedy poczuje jakiekolwiek ruchy tego mojego malego misia.. pani na "scanie" w
          szpitalu powiedziala ze w pierwszej ciazy to tak miedzy 20-22 tygodniem wiec
          czekam.. :) no nic dziewczyny, pozdrawiam goraco z polnocnego Londynu, 3majcie
          sie cieplutko i powodzonka !!!
    • eve1008 Re: ciaza w uk 03.09.06, 20:12
      czesc dziewczyny :) tak sie zastanawiam czy ktoras z Was ma ten sam szpital co
      ja - North Middlesex Hospital - jesli tak to bardzo sie uciesze na jakakolwiek
      odpowiedz, bo jak dotad to kazda z moich znajomych w ciazy tu w Londynie ma
      inne..
      • noemii0211 Re: ciaza w uk 21.09.06, 14:24
        witam przyszle mamuśki :)
        zaczynam 32 tydzień!od miesiaca nie pracuję- i troche brakuje mi kontaktów
        towarzyskich...bo ile czasu mozna spędzac w necie;)- czy jest ktos z dzielnicy
        Islington??
        • kamillac Re: ciaza w uk 21.09.06, 16:22
          Witam Noemi. mieszkamy na jednej dzielnicy - ja rowniez mieszkam na Islington
          (od niedawna:) obecnie jestem w 35 tygodniu ciazy i nie pracuje juz od 3
          miesiecy.mi tez brakuje zwyklych rozmow.jak chcesz to odezwij sie do mnie na
          maila gazetowego lub GG 7516925. Pozdrawiam wszystkie przyszle mamuski i
          brzuszki - Kamilla
          • noemii0211 Re: ciaza w uk 22.09.06, 16:50
            jak by co to mam na imie Kinga a mój nr gg to 4038592 :)
    • vercueil Re: ciaza w uk 22.09.06, 23:40
      Witam,
      jestem w 22 tygodniu i mam opieke poloznych z St.Georges Hospital. Chcialabym
      jednak rodzic w Polsce i mam nadzieje, ze moje maluszki nie beda chcialy urodzic
      sie za wczesnie i pojade do kraju na porod.
      Mam juz coreczke, ktora ma 19 miesiecy, a teraz trafily sie nam blizniaki!
      Coreczke tez rodzilam w Polsce i bylam bardzo zadowolona z opieki, dlatego teraz
      rowniez sie na to chcemy zdecydowac.
      Pozdrawiam
      • ginger_bee Re: ciaza w uk 23.09.06, 15:38
        Witam cieplo...
        Postanowilam podzielic sie moimi doswiadczeniami odnosnie ciazy w UK. Obecnie
        koncze 33 tydzien i powoli zblizam sie do 'wielkiego dnia'. Przyznam szczerze,
        ze jak dowiedzialam sie, ze oto zostaniemy wraz z mezem rodzicami slyszec nie
        chcialam o porodzie w Angli. Nasluchalam sie od znajomych jak to zle traktowane
        sa kobiety w londynskich szpitalach i jak straszny poziom reprezentuje tutejsza
        sluzba zdrowia. Coz, panike podsycaly szalejace w tym czasie hormony, ale na
        szczescie maz potrafil zapanowac nad nimi;) Udalismy sie zatem do przychodni,
        tam poinformowano nas, ze odezwa sie do nas ze szpitala, aby umowic sie z
        midwife. Dodam, ze szpital wybiera sie samemu i wszystkie badania odbywaja sie
        wlasnie tam, my nasz szpital wybralismy po rekomendacji znajomych, ktorzy
        wlasnie tam rodzili. Po niedlugim czasie skontaktowano sie z nami i mielismy
        pierwsze spotkanie z midwife w szpitalu, ktora przeprowadzila wywiad medyczno-
        srodowiskowy i zalozyla mi ksiazke ciazy, mialam wowczas rowniez pierwsze
        badania, oraz umowiono nas na usg. Po tygodniu dostalam tez list ze szpitala,
        ze mam zarezerwowane lozko. Dopiero potem spotkalam sie z moja midwife w
        przychodni, ktora prowadzi moja ciaze do dzis dnia. Nie mam zastrzezen, choc
        czasem wydaje mi sie, ze jesli zadaje za duzo pytan, badz mam jakis problem
        moja midwife zaczyna sie gubic. Tak jakby byla przyzwyczajona, ze wszystko jest
        ok, a kazde odejscie od normy rodzi zagubienie. Jesli jednak cos budzi jej
        niepokoj, momentalnie jest reakcja, nie bagatelizuje go. Kiedy miala
        watpliwosci co do wielkosci dziecka zadzwonila od razu do szpitala i umowila
        mnie na wizyte z lekarzem. Po konsultacji lekarz stwierdzil, ze wszystko jest w
        porzadku, ale dla naszego spokoju umowili nas na ponadplanowe usg, aby byc
        pewnym, ze wszystko jest ok. Szkola rodzenia, do ktorej chodzimy podzielona
        jest na dwie czesci... na razie jestem zadowolona. W kazda niedziele odbywa sie
        tez zwiedzanie szpitala, zeby zobaczyc jak wyglada porodowka.
        Fakt, ze w UK ginekologa w trakcie calej ciazy mozna w ogole nie zobaczyc,
        jesli nie wymaga tego sytuacja. Zawsze znajda sie jakies plusy i minusy,
        gdziekolwiek mialybysmy rodzic.
        Kilka dni temu wrocilam z Polski, tym razem nasluchalam sie jak to wyglada w
        polskich szpitalach, raz chwytalam sie za glowe, raz zastanawialam a moze?
        Prawda jest taka, ze tyle ile kobiet tyle doswiadczen... wazne, zeby brac
        wpadajace do nas informacje przez palce i umiec je filtrowac. Dzielenie sie
        spostrzezeniami jest bardzo wazne i daje poczucie, ze nie jestem w tym sama, a
        to juz bardzo duzo.
        Pozdrawiam.
      • vega76 Re: ciaza w uk 25.09.06, 13:43
        Witam,
        > jestem w 22 tygodniu i mam opieke poloznych z St.Georges Hospital.

        to takze moj-jak oceniasz ten szpital, (tooting prawda???)
        pozdrawiam
        • vercueil Re: ciaza w uk 12.10.06, 17:30
          Vega, mamy podobne terminy i jak na razie jestem w tym samym szpitalu co Ty.
    • agaciha Re: ciaza w uk 09.10.06, 15:37
      Czesc :)
      Ja 2 dni temu tez sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy :)
      Mieszkam w Londynie na Hounslow i niestety nie moge Ci pomoc bo sama nie bylam
      jeszcze u GP. U mnie to czwarty tydzien.
      Moze sie powspieramy??
      • gosiak_m Re: ciaza w uk 10.01.07, 15:07
        Hej ''agaciha'', wlasnie przegladam rozne stronki i fora nt ciazy itp i
        trafilam na Twoja wypowiedz (niestety z pazdziernika zeszlego roku). Pisze, bo
        rowniez mieszkam na hounslow i razem z mezem planujemu dzidziusia i pomyslalam,
        ze pewnie jestes juz bardzo zorientowana w sprawach wyboru GP itp i moze
        moglabys mi poradzic gdzie (jak juz wreszcie uda mi sie zajsc w ciaze)
        najlepiej sie udac, do jakiego lekarza, ktorego szpitala itp. Bylabym
        niezmiernie wdzieczna za jakiekolwiek info. Pozdrawiam serdecznie i zycze
        wszystkiego naj dla Ciebie i Twojego maluszka w brzuszku.
    • kasiaka77 Re: ciaza w uk 09.10.06, 16:21
      Hej!
      Zalozylam ten watek jakis czas temu.bylam baaardzo przerazona glownie tym,ze nie
      wiedzialam co i jak, gdzie pojsc,jakie badania zrobic.
      Dzis wybila mi studniowka! Od jutra juz tylko 99 dni do porodu!
      2/3 mam juz za soba,wiec jakbyscie mialy jakies pytania - chetnie odpowiem! ;)
      • agaciha Re: ciaza w uk 09.10.06, 16:34
        Ups nie popatrzylam na date.
        Ech mam wiele pytan...Moze moglybysmy porozmawiac na gg??
        Co Ty na to??
        • kasiaka77 Re: ciaza w uk 10.10.06, 11:42
          Hej!
          Jasne!
          moj numer 5369248, daj znac!
          Pozdrawiam!
      • ciezarna19 Re: ciaza w uk 21.10.06, 21:28
        HEJKA
        Oczywiscie gratuluje.Ja jestem w 18 tygodniu ciazy, oczywiscie tez jestem szczesliwa- bo jak tu i nie byc, cos malego w Tobie rosnie.Nie moge doczekac kiedy bende czuc kopniecia dziecka.
        Od momentu zajscia w ciaze, mialam wizyte u GP, odwiedziny poloznej i niedawno pierwszy skan i pobranie krwi.
        Mam pytanie -co jeszcze mnie czeka.Napewno musze przejs testy na ktore sie zgodzilam.
        Szczeze powiem, ze jestem pelna obaw jak moje dziecko sie rozwija i czy jest zdrowe.A jak wogule z : Immport Suport i tymi innymi dodatkami?
        Czy moge cos dostac jesli nie pracowalam 12 miesiecy?
        Jezeli bedzies wiedziala odpowiedzi na te pytania z gory dziekuje.
        Agnieszka
        • myszka785 hejka! 28.10.06, 16:24
          około 20 tc powinnaś mieć "big scan" - bardzo szczegółowe usg... ja miałam
          akurat w 23tc... poza tym jeśli wszystko wygląda, że jest ok to nie spodziewaj
          się za bardzo szczegółowych badań... jedynie co jakiś czas krótki scan,
          spotkania z położną, kontrole ciśnienia, próbki moczu i krwi i to raczej
          wszystko...
          jeżeli chodzi o zasiłki to napewno dostaniesz Child Benefit (jeśli to pierwsze
          dziecko to 17funtów/tyg, jeśli kolejne 11funtów/tyg)... reszta zasiłków zależy
          od tego jaki masz przychód (Ty i Twój partner)...
          wrzuć sobie w wyszukiwarkę "zasiłki w UK" napewno coś znajdziesz bo temat był
          wielokrotnie poruszany...
          p.s. i zdarzyła Ci się chyba literówka? chodzi Ci z pewnością o Income Support
          a nie Immport... hehehehe :)
          pozdro! :)
          • vercueil Re: hejka! 30.11.06, 01:58
            Hej dziewczynki,
            a gdzie Wy sie wszystkie podziewacie? Jak Wasze maluchy? Ja zdecydowalam sie jednak rodzic w PL i w
            sobote lecimy. Dzisiaj 32tyg+1 dzien i na usg wyszlo, ze malutka na 1788gr and braciszek 1809gr, wiec
            ladnie rosna. Oby nie bylo duzych turbulencji w samolocie! Dajcie znac co u Was!
            • vercueil Ktos tu jeszcze jest? 17.01.07, 22:11
              Dajcie znac, co u Was. Autorka watku wlasnie urodzila - gratulacjie i tutaj do Kasiaka77
              :-)
              Dubeltowa Mama juz on 13 dni!
    • karolina265 poród 03.02.07, 15:03
      Witam.Chciałabym sie dowiedzieć czy któraś z WAS rodziła w szpitalu New Cross
      Hospital w Wolverhampton.Niedługo mnie to również czeka a niestety nic mi nie
      wiadomo na temat tego szpitala i opieki w nim
      Pozdrawiam Karolina
      • yadrall Re: a ja mam dosc 06.02.07, 19:36
        Mi angielska sluzba zdrowia juz serdecznie obrzydzila ciaze. Rozumiem
        bezstresowe podejscie,ale chyba powinny byc jakies granice...
        Pierwsza ciaza-obumarcie 8tc jeszcze w PL (zabieg)
        Druga ciaza-juz w UK,ale przezornie polecialam do Pl i co sie okazalo? CIaza
        obumarla w 8tc (tu czekalabym na USG do 12tc)
        Trzecia ciaza-krwawienia w 5tc, USG z uwidocznoinym pecherzykiem ciazy-
        odeslanie do domu (bez jakichkolwiek zalecen odnosnie trybu zycia czy pracy o
        lekach czy zwolnieniu nie wspomne). Nastepnego dnia krwawienie sie
        powieksza,wiec trafiam ponowine do szpitala-robia dwa badania BHCG,wynik
        rosnie,wiec zlecaja USG za kolejne dwa tygodnie. I tak sobie chodze po swiecie
        ostatni tydzien raz krwawiac mniej raz bardziej...Dzis w pracy tak sie ze mnie
        lalo,ze co godzine latalam do WC zmienaic podpaski,a i tak zalewalo... I mam
        dosc ciazy i posiadania dzieci-zostalam sama sobie,bez zadnej pomocy czy
        wsparcia ze strony tutejszej sluzby zdrowia.
        PS. pierwszy tydzien posiedzialam na zwolnieniu co to sie samemu je
        wypisuje,ale teraz juz musze chodzic do pracy-oczywiscie wszyscy wiedza,ze
        pracuje fizycznie (nie mam nawet mozilwosci usiasc,a i z wyjsciem do WC jest
        duzy klopot,bo ktos musi mnie zastapic).
        Dobrze,ze za dwa tygonie bede w PL to sobie zrobie morfologie (ciekawe czy juz
        sie dorobilam anemi przez to ciagle krwawienie).
        Dziekuje za taka "bez stresowa" ciaze-zdecydowanie wole polski system
        • gosica37 jak sie czujesz? 12.02.07, 18:14
          Yadrall, jak Twoje sampoczucie?...Czy zglosilas sie do Early pregnancy Unit
          jaki maja np. w Homerton Hospital? Rozniez troche plamie i jutro sie tam
          wybieram,ale jestem w 5tc wiec nie wiem czy to nie za wczesnie na usg...
          • yadrall Re: jak sie czujesz? 16.02.07, 18:49
            Polecialam do Pl-nie bylo juz czego ratowac... Masywne odklejenie
            kosmowki-zarodek nie mial szans na rozwoj... Moze gdybym lezala od poczatku
            plamienia bylaby szansa,ale skoro musialam chodzic do pracy... Juz jestem po
            zabiegu-czuje sie dobrze,ale zadnej wiecej ciazy w UK!!! Jak sie kiedykolwiek
            zdecyduje sprobowac ponownie to w chwili zobaczenia dwoch kresek kupuje bilet na
            samlot i lece do Pl-tu lekarze choc sprobuja mi pomoc,a nie tylko beda czekali...
            Ps. na Early pregnancy unit bylam kilkakrotnie-zawsze to samo-czekac, oni nic
            nie moga pomoc...
            • gosica37 Re: jak sie czujesz? 16.02.07, 21:12
              Przyrko mi...ja tez nie utrzymalam ciazy,ale na EPAU zrobili mi USG i w sumie
              jestem zadowolona z ich "pomocy"(chodzi bardziej o sprawdzenie raczej) Jestem
              raczej zdania,ze natura sama wiedziala co robi. Wierze,ze uda nam sie za drugim
              razem!:) Powodzenia i goraco cie sciskam i trzymam kciuki!:):)
              • liley11 Re: jak sie czujesz? 17.02.07, 00:27
                Gosia, trzymam kciuki:) Ja juz nie moge sie doczekac, kiedy my zaczniemy:)
                Wlasciwie troche juz zaczelismy, ale jeszcze z "pewna doza niesmialosci", bo
                troche stresow sie szykuje w nastepnych dwoch miesiacach. Eh, zycie nie je
                latwe, trza sie cieszyc z tego co sie ma:) Ostatnio niesamowite rzeczy
                przeczytalam na stronie www.homeopatia.pl w dziale "leczenie dzieci", o tym jak
                nastroj ciezarnej kobiety wplywa na rozwoj dziecka. Dobre mam te przeczucia,
                zeby przeczekac okres stresow....
                • gosica37 Re: jak sie czujesz? 17.02.07, 11:37
                  liley11, dziekuje:)
                  Czy mozesz dokladnie podac mi namiary na ten artykul bo cos nie moge go znalezc :/
                  Dokladnie tak,stres na pewno nam nie sprzyja, tym bardziej w ciazy. Nie chce
                  prorokowac ale to moje poronienie moglo byc spowodowane przyspieszeniem zycia w
                  ostatnim msc,kiedy zaczelam nowa prace itp. Odczekam 2 cykle i probujemy od nowa...
                  Mam gleboka wiare,ze musi sie udac:D
                  Tobie Ewciu zycze tego samego:D
                  • liley11 Re: jak sie czujesz? 17.02.07, 16:42
                    tutaj:

                    www.homeoterapia.pl/
                    sorki pomylilam troche stronki.

                    gadam przez tel z mama, wiec napisze poiniej. Sciskam mocno!

                    gosica37 napisała:

                    > liley11, dziekuje:)
                    > Czy mozesz dokladnie podac mi namiary na ten artykul bo cos nie moge go
                    znalezc
                    > :/
                    > Dokladnie tak,stres na pewno nam nie sprzyja, tym bardziej w ciazy. Nie chce
                    > prorokowac ale to moje poronienie moglo byc spowodowane przyspieszeniem zycia
                    w
                    > ostatnim msc,kiedy zaczelam nowa prace itp. Odczekam 2 cykle i probujemy od
                    now
                    > a...
                    > Mam gleboka wiare,ze musi sie udac:D
                    > Tobie Ewciu zycze tego samego:D
                  • liley11 Re: jak sie czujesz? 18.02.07, 17:59
                    Gosia, masz e-maila na gazetowym:)




                    > liley11, dziekuje:)
                    > Czy mozesz dokladnie podac mi namiary na ten artykul bo cos nie moge go
                    znalezc
                    > :/
                    > Dokladnie tak,stres na pewno nam nie sprzyja, tym bardziej w ciazy. Nie chce
                    > prorokowac ale to moje poronienie moglo byc spowodowane przyspieszeniem zycia
                    w
                    > ostatnim msc,kiedy zaczelam nowa prace itp. Odczekam 2 cykle i probujemy od
                    now
                    > a...
                    > Mam gleboka wiare,ze musi sie udac:D
                    > Tobie Ewciu zycze tego samego:D
                    • liley11 Gosica, masz e-maila na gazetowym:) 19.02.07, 16:54
            • basiak6 Re: jak sie czujesz? 18.02.07, 11:49
              Yadrall, bardzo mi przykro:(
              Ale niestety w pierwszych tygodniach i tak nie da sie wiele zrobic, skad wiesz
              ze lezenie cos by pomoglo, skoro tak naprawde nie ma na to zadnych dowodow?
              Ja jestem w 7 tygodniu ciazy, pierwsze dziecko urodzone w UK, i wiem ze w Polsce
              bym nie chciala byc leczona, za duzo ingerencji medycznej tam gdzie nie ma
              zadnych dowodow ze pomgaga:(
              • jaleo Re: jak sie czujesz? 18.02.07, 13:33
                basiak6 napisała:

                > Ja jestem w 7 tygodniu ciazy, pierwsze dziecko urodzone w UK, i wiem ze w
                Polsc
                > e
                > bym nie chciala byc leczona, za duzo ingerencji medycznej tam gdzie nie ma
                > zadnych dowodow ze pomgaga:(

                WOW, Basia, gratulacje!!!
                • basiak6 Re: jak sie czujesz? 18.02.07, 19:01
                  Dziekuje!!!:)
    • sennen22 Re: ciaza w uk 17.02.07, 20:02
      Ja jestem b zadowolona z prowadzenia ciązy w UK, porodu(moglabym tutaj rodzic
      drugi raz), opieki nad dzieckiem i mną,(moj maly ma 5 tyg) chetnie odpowiem na
      pytania, pozdrawiam
      moje GG 1348501 lub mail gazetowy :)
      • kasius68 Re: ciaza w uk 23.03.07, 18:10
        jestes chyba w mniejszosci.moja siostra w uk stracila 3 ciaze i wszyscy mowili
        jej,ze to fizjologia.przyjechala do kraju i tu prowadzona przez wspanialego
        fachowca,urodzila synka.dzis oczekuje drugiego dziecka bedac w uk i konsultujac
        sie z naszym doktorem.trzymam za nia kciuki i wiem ,ze tym razem tez sie
        uda.bez wsparcia polskiego lekarza nie byloby to mozliwe.kasia.
        • megan2bp Re: ciaza w uk 06.04.07, 08:38
          Czesc.
          Wczoraj mialam pierwszy skan, jestem w 14 tg.W szpitalu powiedzieli, ze dzidzius jest duzy jak na ten tydz, ale to chyba nie jest powod do zmartwien :-)
          Mam pytanie, jak odczytywac inf na zdjeciu? W ksiazce wpisane jest;HC=90mm, a na zdjeciu 11,5mm ?
          • madziorek23 Re: ciaza w uk 11.05.07, 17:46
            hello dziewczyny!!!tez jetsem w ciązy i wczoraj byłam na 1 usg. niebardzo znam
            jezyk ale zaniepokoiło mnie położenie łożyska pisze tak:planceta anterior.
            Jezeli ktoś wie co to oznacza to niech pisze bo ja tu sie zamartwiam
            • gypsi Re: ciaza w uk 11.05.07, 17:57
              Znaczy polozone na przedniej scianie macicy. I tyle.

              "Whether your placenta is in an anterior or posterior position does not make any
              difference to your pregnancy - although sometimes when the placenta is on the
              anterior wall of the uterus (the front wall), it can muffle the sound of your
              baby's heartbeat when the midwife listens to it through an ear trumpet, also
              called a Pinard's stethoscope, or a Sonicaid.

              Placental position during labour may become an issue, but only if the placenta
              is also lying low in the uterus, and covers all or part of your cervix. This is
              known as placenta praevia. Otherwise, placental position makes no difference to
              the birth of your baby."
              • madziorek23 Re: ciaza w uk 11.05.07, 18:05

                • gypsi Re: ciaza w uk 11.05.07, 18:14
                  Dobrze polozone:)
                  • madziorek23 Re: ciaza w uk 11.05.07, 18:19

                    • gypsi Re: ciaza w uk 11.05.07, 18:35
                      Powolywac? E no, nie przesadzaj, ja nie zaden autorytet, ale jak cos wiem, to
                      chyba moge podpowiedziec, zwlaszcza jesli to uspokaja. Trzymaj sie:)
                      • szymama Re: ciaza w uk 11.05.07, 19:06
                        na poczatku ciazy lozysko jest zawsze na przedniej stronie jamy macicy.
                        Przesuwa sie i od ok polowy ciazy powinno sie znalezc na tylnej scianie. Jestem
                        polozna, mam doswiadczenie w pracy w szpitalu. Do tego jestem...ciezarowka :)
            • monikaj Re: ciaza w uk 11.05.07, 21:13
              Ja tez mam lozysko anterior czyli na przedniej scianie macicy a jestem juz w 29
              tyg ciazy. Do polowy ciazy moze sie ono przemiescic na tylna (najczesciej
              spotykane polozenie lozyska), potem raczej nie. Nie ma to wiekszego znaczenia
              poza tym ze ruchy dziecka mozesz zaczac odczuwac pozniej. Wynika to z faktu ze
              ruchy odczuwa sie wlasnie glownie z przodu (tyl i boki nie sa tak unerwione) a
              lozysko na przedniej stronie dziala jak poduszka. Ja zaczelam odczuwac ruchy
              dopiero w 21 tygodniu. Nie masz sie czym martwic :)
              • migotka_bober Re: ciaza w uk 11.05.07, 21:59
                anterior znaczy na przedniej scianie macicy,tak jak dziewczyny pisaly, ja mam
                posterior czyli na tylnej,,,od samego poczatku ciazy(juz kosmowka sie tam
                uformowala)nie wiem czemu tam,moze szymama mi wytlumaczy:0 bo mam jakies
                sklonnosci do tej tylnej sciany(2 lata tr,u bylam w ciazy i tez tam
                bylo,niestety ciaze stracilam...)

                oba polozenia sa spoko ale problem jest wtedy gdy lozysko jest za blisko ujscia
                lub zakrywa je

                ja jesli czegos nie wiem to szukam w slowniku:) tez wygrzebalam w slowniku ze
                posterior to tylnia sciana i sie uspokoilam:))

                pozdrawiam cieplutko
                • karambatka Re: ciaza w uk 15.03.09, 22:29
                  up
    • kasiaka77 Zalozylam ten watek... 11.05.07, 19:17
      ...prawie rok temu :) Nic nie wiedzialam,co i jak,gdzie pojsc i co zalatwic.
      Juz po wszystkim. Moja malutka przyszla na swiat 16 stycznia i od tego dnia
      slonce swieci dla nas jasniej niz zazwyczaj.
      Tym wszystkim,ktore jestescie w ciazy w uk zycze wszystkiego dobrego,szybkiego
      porodu (moj taki byl) i dla pocieszenia dodam,ze jakbym jeszcze raz miala
      rodzic to tez tutaj - w uk,bo ciaze wspominam przede wszystkim bezstresowo!
      Trzymajcie sie cieplo!
      Kasia mama
      • kasiaka77 Re: Zalozylam ten watek... 11.05.07, 19:19
        ...ponad rok temu - wlasnie spojrzalam na date : 09.05.2006.
        Jak ten czas leci :)
        • liley11 Chwalipieta! 12.05.07, 10:46
          Gdy 17 lutego pisalam ten post, nie wiedzialam ze jestemw ciazy. Teraz juz
          pelna geba moge sie pochwalic. Jestem w 15 tygodniu ciazy:) Dowiedzialam sie 23
          lutego.



          Re: jak sie czujesz?
          liley11 17.02.07, 00:27 + odpowiedz


          Gosia, trzymam kciuki:) Ja juz nie moge sie doczekac, kiedy my zaczniemy:)
          Wlasciwie troche juz zaczelismy, ale jeszcze z "pewna doza niesmialosci", bo
          troche stresow sie szykuje w nastepnych dwoch miesiacach. Eh, zycie nie je
          latwe, trza sie cieszyc z tego co sie ma:) Ostatnio niesamowite rzeczy
          przeczytalam na stronie www.homeopatia.pl w dziale "leczenie dzieci", o tym jak
          nastroj ciezarnej kobiety wplywa na rozwoj dziecka. Dobre mam te przeczucia,
          zeby przeczekac okres stresow....
          • kasiaka77 Re: Chwalipieta! 12.05.07, 13:06
            Gratulacje! Ja wlasnie tez pisalam o tym stresie, to wazne,zeby w czasie ciazy
            miec dobry nastroj! Ja taki mialam a moja dzidzia taka wesola i usmiechnieta
            hehehe :)
    • maja3333 Re: ciaza w uk 29.06.07, 22:31
      Czesc! zastanawiam sie czy ktoras z Was nie pracowala bedac w ciazy w uk? I czy
      wystarczylo Wam na utrzymanie z pensji partnera? ja bede musiala powaznie
      rozwazyc moja prace gdy juz zajde w ciaze (praca fizyczna, do tego w szkodliwym
      srodowisku ) marne szanse na przeniesienie na inne stanowisko. Prosze pocieszcie
      mnie, bo wydaje mi sie czasem ze moja sytuacja jest najbardziej beznadziejna.
      Zarobki partnera to ok. 700 na miesiac. podstawowe oplaty wynosza ok. 500
      miesiecznie(mieszkanie+c.tax+oplaty). Nie licze juz jedzenia i innych rzeczy..
      • migotka_bober Re: ciaza w uk 29.06.07, 22:46
        ja przestalam pracowac w 7tc,nic mi nie przyszlugiwalo-zaden zasilek itp, maz
        zarabia ok 1500 F i na normalne zycie bez wyrzeczen starcza, ale wynajmujemy
        tylko jeden pokoj,za nim sie dziodzior urodzi chcemy wynajac dom -mysle ze z
        rodzicami bo wtedy koszty sie podziela
        pozdrawiam
      • karolkowa1 Re: ciaza w uk 29.06.07, 22:48
        ja nie pracowalam bedac w ciazy ale moj maz zarabial wiecej niz 700 funtow
        miesiecznie.Moze postarajcie sie o working tax credit.Pracodawca musi Ci
        zapewnic bezpieczne stanowisko pracy(ma taki obowiazek).Jak sie dzidzia urodzi
        dosaniecie CHB i bedziecie mogli starac sie o child tax credit.Twoj partner
        moze znalezc dodatkowa prace zeby utrzymac rodzine.Mozliwosci jest duzo,takze
        twoja sytuacja nie jest najgorsza,na pewno dacie rade.
        Pozdrawiam.
        Aga
    • setldn Re: ciaza w uk 20.08.07, 11:06
      Witam.
      Tysiace mysli w glowie. Dwa tygodnie temu zrobilam test (a nawet 2),
      pozytywny.
      Wiele kobiet na moim miejscu byloby szczesliwych, ja jakos nie moge.
      Mam troje dzieci (12,11 i 5 lat), wszystko niby jest w porzadku. Moj
      partner jest wspanialym czlowiekiem, z mezem od 2 lat w trakcie
      rozwodu. I nagle teraz wpadka, pomimo zabezpiecznia. Nie moge nic
      sobie poukladac, zaczelam studia w systemie part time, dzieci juz
      odchowane a tu taka zmiana i brak racjonalnego myslenia. Gdy serce
      mowi tak a rozum nie, moze to lenistwo i niechec do zmian. Strach
      przed porodem, niepewnosc i wiele wiecej.....Byla w GP, mam isc
      jeszcze raz w tym tygodniu i powiedziec jaka decyzje
      podjelam.....Nie podjelam do teraz....
      • kasiaka77 Re: ciaza w uk 23.08.07, 15:29
        Wiem,ze to brzmi srednio,ale...
        cokolwiek by sie nie stalo bedzie dobrze.
        Trzymaj sie! Pozdrawiam!
      • black-cod Re: ciaza w uk 22.09.07, 19:45
        mam nadzieje ze nie pisze za pozno,setldn napisalas ze musisz podjac
        decyzje,mam nadzieje ze podjelas sluszna bo w innym razie nie
        zapomnisz sobie tego do konca zycia. Wiem o czym pisalas ja rowniez
        jestem w ciazy(drugie dziecko,musialam zrezygnowac z pracy, zaczelam
        kurs part time i jeszcze wiele innych zajec ale nie poddalam sie,nie
        rzucilam tego wszystkiego, staram sie przec do przodu i rownoczesnie
        cieszyc sie z ciazy.Mialam tylre innych planow ale okazalo sie ze
        beda one musialy poczekac(ha ha).Oprocz tego moja ciaza nie
        przebiega tak jak kazda mamusia by sobie tego zyczyla,mialam powazna
        operacje pare lat temu i dlatego te komplikacje, non-stop sie
        przeziebiam nawet teraz gdy to pisze jestem chora, boje sie o moje
        malenstwo,bo slyszalam ze to bardzo niebezpieczne w czasie
        ciazy.Musze dodac ze temperatura mi skoczyla do 37 stopni.Gdyby
        ktoras z was mogla mi cos poradzic, nie wiem czy z przeziebieniem
        leciec do GP.Prosze o porade, moze ktos byl w podobnej
        sytuacji.Dziekuje
        • karolina_zet przeziebienie w ciazy 24.09.07, 16:29
          Hej, nie wiem czy Ci pomoge ale napisze co mnie spotkalo. W
          pierwszych dniach ciazy zlapalam ogromne przeziebienie. Lezalam jak
          scieta przez cztwery dni z goraczka non stop ponad 39 st. Prawde
          mowiac nie pamietalam kiedy wczesniej bylam tak chora. Wiedzialam ze
          moge byc w ciazy (test jeszcze nic nie pokazywal) wiec nie bralam
          zadnych lekow. Jak tylko stanelalm ciut na nogi poszlam tu do
          lekarza, ktory polecil mi paracetamol:). Bedac pozniej u ginekologa
          w Pl powiedzialam mu u tym przeziebieniu - podrapal sie po glowie
          ale powiedzial ze nic nie biorac zrobilam najlepiej jak bylo mozna.
          Mala urodzila sie zdrowa:)
          Trzymaj sie
          • black-cod Re: przeziebienie w ciazy 24.09.07, 19:19
            dzieki za odpowiedz,ja na szczescie az taka chora nie jestem ale tez
            nic nie biore tylko zajadam sie czosnkiem i cebula,gzies
            przeczytalam ze to jest jakis sposob a do tego nie szkodzi
            dzidziusiowi.Pozdrawiam goraco
    • free-danusia26 Re: ciaza w uk 24.09.07, 16:04
      hej
      czy ktoras z was rodzila w HINCHINGBROOKE HOSPITAL, Huntingdon cambridgshire. Moze cie mi powiedzie wszystko o tym szpitalu. czy opieka jest dobra?, gdzie mam sie kierowac jak sie juz zacznie.? itp ogolnie wasze wrazenia z pobytu tam


      dzieki
      • black-cod Re: ciaza w uk 24.09.07, 19:30
        siedze sobie i tak czytam wszystko i kiedy przeczytalam pytanka free-
        danusia26 to stwirdzam ze ja tez chetnie bym sie dowiedziala od was
        cos na temat mojego szpitala Whittington Hospital(Archway),jezeli
        ktoras z was wie jakie tam panuja zasady,czy jest ok, jak z opieka i
        czy mozna tam rodzic razem z mezem to bardzo prosze was podzielcie
        sie tymi informacjami.Dziekuje i pozdrawiam
      • agatka Re: ciaza w uk 02.11.07, 11:06
        Witam,

        ja koncowke ciazy bylam pod opieka poloznej z tego szpitala bardzo fajna,
        rzeczowa, wszystko tlumaczyla czy byla potrzeba czy nie:)
        Rodzilam natomiast w Adenbrook w Cambridge i jestem bardzo zadowoona. Duzo
        lepiej niz w Posce, mimo ze w Polsce rodzilam w prywatnej klinice.
        Jesli chodzi o prowadzenie ciazy to wcale nie wyglada gorzej niz w Polsce, mnie
        zrobii nawet dodatkowe badania jak powiedzialam ze przyjmuje leki na stale, o
        czym w Polse nie pomysleli. To samo z opieka po porodzie, jak synek mial
        problemy bo byl senny i nie chcial jesc, to od razu sie nami zajeli, przeniesli
        nas na specjalny oddzial i wypuscili ze szpitala jak juz bylo wszystko w
        porzadku. Nigdy nie zamienilabym tutejszej opieki na nasza Polska (nawet prywatna).

        Jesli masz jakies pytania to zapraszam to chetnie odpowiem na e-mail.

        Pozdrawiam,
        Agata
      • emicyb Re: ciaza w uk - nigdy wiecej 20.11.07, 20:15
        Dziewczyny!Tak sie narzeka na porody w Polsce ale wierzcie mi,
        lekarze wiedza co robia jezeli chodzi o naciecie krocza.Tu mi nie
        nacieli i skutek byl taki - pekniecie III stopnia wraz ze zwieraczem
        odbytu.Moja niunia byla mala ale co z tego jezeli polozna po
        urodzeniu glowki po prostu wyrwala ja ze mnie.Nie mialam zadnych
        czynnikow ryzyka, wszystko przebiegalo idealnie.Dodam ze potem
        wszystkie polozne probowaly ukryc to, co sie stalo przede mna.Po
        zeszyciu mnie na sali operacyjnej wiecej nie widzialam lekarza!
    • anna_aw szyjka macicy 01.11.07, 22:41

      cze dziewczyny ,przytrafilo mi sie cos dziwnego 2 tyg temu bylam w
      Polsce tam zrobili mi usg dopochwowe szyjki macicy i stwierdzili
      rozwarcie wewnetrzne 7 mm dl szyjki 32 mm zalecono mi leki i
      lezenie oraz kontrole w anglii za 2 tyg.otoz we wtorek bylam na usg
      w anglii i tu stwierdzili ze nie ma rozwarcia szyjka jest zamknieta
      i mierzy 2,8 mm?!We wtorek lece do polski na konsultacje z innym
      lekarzem?Tak mysle moze oni tu patrzyli na ujscie zewnetrzne szyjki?
      Jestem zszokowana nie wiem co mam myslec o tym wszystkim.....czy
      ktos tak mial????????
      • staserka Re: szyjka macicy 02.11.07, 15:08
        pewnie wiekszosc forumowych angielek mnie zaraz zlinczuje ale gdybym bylana
        Twoim miejscu sugerowalabym sie opinia polskich lekarzy.
        W moim przypadku ci angielscy w zyciu nie postawili prawidlowej diagnozy.
        Wszystko zalezy do kogo masz wieksze zaufanie.
        Ja lecze swoje dziecko w Polsce.Tylko i wylacznie
      • gypsi Re: szyjka macicy 14.11.07, 15:15
        Miedzy 28 a 32 mm jest tylko 4 mm roznicy, a USG jest badaniem bardzo
        subiektywnym i zalezy gdzie badajacy postawi znaczniki, zeby mierzyc odleglosci.
        Na Twoim miejscu zdecydowalabym sie na jeden kraj i jednego lekarza, a nie
        latanie w ciazy, wg polskich lekarzy zagrozonej, skoro dali leki i kazali lezec.
        • ulae Moze ktoras z was rodzila w King's College Hospita 18.11.07, 20:39
          pytam,bo tam mam byc prowadzona. I jeszcze jedno moze ktos zna
          dobrego polskiego ginekologa w Londynie?!!!
        • ilona8105 sorki nie moge sie odnalezc na tym forum 19.11.07, 16:37
        • ilona8105 sorki nie mog sie odnalezc na tym forum 19.11.07, 16:42
          Czesc Wszystkim.
          Przepraszam przez pomylke odpowiedzialam na stary post.
          Zaczne od poczatku. Mieszkam w Manchesterze i niedawno dowiedzialam sie jestem
          w upragnionej ciazy.
          Mam pytanie do dziewczyn z manchesteru i okolic moze znacie polskiego
          ginekologa w naszej okolicy.
          jesli tak prosba o namiary chcialabym rowniez sie dowiedziec gdzie bedziecie
          rodzily lub gdzie rodzilyscie.
          pozdrawiam
    • ilona8105 Re: ciaza w uk 19.11.07, 16:30
      Czesc kasiaka77
      jestem ilona8105
      Dopiero sie zarejestrowalam na forum witam wszystkie dziewczyny.
      Pierwsze co powinnas zrobic to pojsc na wizyte do twojego GP.
      Zrobi ci test i da numer tel do szpitala gdzie bedziesz musiala zadzwonic i oni
      umowia cie na pierwsze spotkanie z polozna (midwife).
      I juz do konca ciazy bedziesz sie spotykala z polozna i ona bedzie zlecala i
      robila badania jak np, pobieranie krwi mocz.
      W szpitalu zrobia ci usg ale date wyznaczy polozna po pierwszym spotkaniu i tez
      da ci tel i bedziesz musiala sie umowic na scan telefonicznie.
      Jak umowisz sie tel na pierwsze spotkanie z polozna przysla ci karte ciazy
      ktora pomoze wypelnic polozna na pierwszym spotkaniu.
      to tyle tak mysle
      • kawoszek Re: szyjka macicy 19.11.07, 17:52
        A czy tutaj jest wogole mozliwosc zbadania szyjki? Nie chcialabym zeby mnie cos
        zaskoczylo , czesto zosteja sama w domu na caly tydz, bez auta i jakiejkolwiek
        pomocy, taka prace ma M.Natomiast jak spytalam polozna to mi powiedziala ze
        syzjki sie nie bada tutaj w angli, to nie jest wazne.Nie wiem, wydawalo mi sie
        ze jest. Czy tez prawdopodobienstwo naglego rozwarcia jest male i w razie
        jakichkolwiek dolegliwosci wystarczy sie udac do szpitala i tam juz sie zajma
        jak trzeba.I z tego powodu nie ma co na zapas badac? Czy tez moze sie nagle
        rozwarcie zrobic i w ciagu paru godzin dojdzie do nieszczescia? i to przy
        niewielkich objawach ktore mozna przegapic? W taki wlasnie sposob poronila moja
        ciotka w Polsce, ale to bylo pare lat temu, byc moze teraz sa lepsze mozliwosci,
        a moze po prostu bylo juz za puzno.
    • daisy1973 Re: ciaza w uk 19.11.07, 21:13
      Witam wszystkich!
      Ja tez jestem w ciazy w 30 tyg. Pierwsze dziecko tez urodzilam w UK
      i musze przyznac ze jestem b zadowolona. Chcialabym aby i teraz
      wszystko potoczylo sie podobnie.
      Anna przykro mi ale nie wypowiem sie w sparawie Twojego problemu bo
      nie wiem nic na ten temat. Moze jakas inna dziewczyna albo polozna
      Ci cos doradzi.
      • velvet35 nasze nowe forum 03.12.07, 11:21
        Wszystkie dziewczyny w ciazy i z dzieciaczkami zapraszam na nasze
        nowe forum. Adres:
        www.polkadot.pl/pl/forum/nasze_sprawy/w_uk_z_dzieciaczkiem
    • megi52_dwa Re: ciaza w uk 22.11.07, 21:55
      hej gratulacje ja tez jestem w ciazy obecnie w 15 tyg tez troche
      mnie przeraza tu opieka choc moje kolezanki bardzo sobie chwala choc
      szczerze mowiac jest tu inna opieka niz w polsce miejmy nadzieje ze
      wszystko bedzie ok pozdrawiam pa:)))))))))
      • liley11 SUPER OPIEKA W SZPITALU 24.11.07, 16:19
        Pisze krotko i na temat, bo brzdac na rekach. Jestem zachwycona
        opieka w szpitalu = 5-cio * hotel!!! mysle, ze to czy ktos jest
        zadowolony czy bie zalezy tez od szpitala - jak w PL ipoza tym od
        znajomosci jwezyka. Spotkalam tylko dwie osoby, ktore nie byly
        zadowolone z tego szpitala, na kilkadziesiat zachwyconych i byly to
        Polki, ktore ni w zab po ang.
    • dzieciakcouk Re: ciaza w uk 09.07.08, 16:29
      Na stronie- dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=2#CIAZA%20W%20UK,
      znajdziesz przebieg ciazy w UK, tydzien po tygodniu :)
      • mrs.t Re: ciaza w uk 13.01.09, 12:53
        > Na stronie- dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=2#CIAZA%20W%20UK,
        > znajdziesz przebieg ciazy w UK, tydzien po tygodniu :)

        dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=19
        inna sprawa ze te same teksty sa kopiowane i powielane, na wielu
        stronach..zwlaszcza dot polskich realiow!
        i nie zawsze na brytyjskie realia sie przekladaja!

        "najpóźniej do 10. tygodnia ciąży zaplanuj wizytę u lekarza
        ginekologa-położnika "
        zwlaszcza, ze ginekologa mozna tu nie doswiadczyc przez 9m-cy.


        Moze ktos ma dobrego, jednego linka do krotkiego tekstu o badaniach
        (ale jak to jest w UK) tak jak tu?
        www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=257&Itemid=3569

        znalzlam cos takiego poki co
        www.babycentre.co.uk/pregnancy/antenatalhealth/testsandcare/privatetestsexpert/
    • madalalenka Re: ciaza w uk 24.11.08, 20:48
      Ja jestem w 14 tygodniu.Tez bylam przerazona calym tym systemem, ktory mamy
      tutaj w UK.Gdy poszlam do przychodni, pani bez wiekszych emocji powiedziala ze z
      GB widziec sie nie musze,wystarczy jak umowie sie na wizyte z midwife.Wiec
      podala mi pierwszy termin jaki byl mozliwy na istopada(bylam tam na poczatku
      wrzesnia).Dopiero po tym jak porozmawialam z moim lekarzem zaczelam myslec
      u=innymi kategoriami, ze to jednak normalne.Tutaj ciaza zaczyna byc brana
      powaznie po uplywie 3 miesiaca, wtedy ryzyko poronienia znacznie maleje, a dla
      nich tutaj poronienie to raczej sprawa natury.....

      Na dzien dzisiejszy jestem po pierwszym USG jutro mam wizyte(zaznaczam ze
      dopiero pierwsza) z maja midwife.
      Na szczcie wcale nie odczuwam w jakis nieprzyjemny sposob, ze jestem w stanie
      blogoslawionym, no moze oprocz tego ze juz nie ledwo mieszcze sie w swoje
      ciuszki sprzed ciazy:(:(

      Pozdrawiam wszystkie mamy :)
      • dzieciakcouk Re: ciaza w uk 18.01.09, 17:45
        Schemat prowadzenia ciąży w UK
        dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=19#link3
        Schemat badan przeprowadzanych w UK
        dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=19#link4
        Pozdrawiam,
        • tuti Re: ciaza w uk 19.01.09, 13:15
          dzieciakcouk napisała:

          > Schemat prowadzenia ciąży w UK
          > dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=19#link3
          > Schemat badan przeprowadzanych w UK
          > dzieciak.co.uk/index.php?kat_id=19#link4

          tylko nie to,
          kolejne,
          nie 'obsterician' - 'obstetrician '
        • ann_a30 Re: ciaza w uk 19.01.09, 13:58
          Dodam od siebie:
          Niestety lekarza (a raczej lekarzy) widywałam zbyt często... Ciąża z problemami,
          mnóstwo badań, leżenia w szpitalu itp. Tak więc jak coś się dzieje to są i
          lekarze i leki i szpital. A jak wszystko w porządku (tak jak u mnie do 14 tyg)
          to można sobie z położną planować poród domowy było. Po USG już rozmowy były inne...
          Mimo bardzo dramatycznej sytuacji, poród "po ludzku", doskonałe warunki,
          wykwalifikowane położne. Jak ktoś ma wyłącznie położną przy porodzie, to jest to
          osoba naprawdę wiedząca co robi. ja niestety miałam pełny pokój ludzi... W
          szpitalu było wszystko co potrzebne, i dla dziecka rzeczy i dla mnie, bo ja nic
          nie miałam.No i czyściutko, schludnie.
          • kamila070707 Re: ciaza w uk 21.01.09, 22:13
            hej!tydzien temu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy w 5 tyg.Chcialabym wiedziec
            wiecej jak jest tu w Anglii z praca w ciazy? I czy mozna isc na zwolnienie i
            kiedy, i jak placa??
            Poprostu jakie sa tu nasze prawa-kobiet w ciazy!!
            Prosze o pomoc!!
            • sisia22 Re: ciaza w uk 03.02.09, 00:05
              hej jezeli pracujesz to staraj sie utzrmac swoja prace sa dwa
              rodzaje macierzynskiego:
              - statuatory maternity pay ( musisz dla jednego pracodawcy
              przepracowac conajmniej 26 tygodni i pracowac do 15 tygodnia przed
              wyznaczona data porodu. Kwota SMP to przez pierwsze 6 tygodni
              bedziesz dostawala 90% swoich tygodniowych zarobkow a przez 33
              tygodnie stala sume 117.18 na tydzien w sumie 39 tygodni musisz
              dostarczyc do pracodawcy po 26 tygodniu ciazy maternity certyficat
              ktory da ci twoja polozna i on zajmie sie juz wszystkim)
              - maternity allowance ( o ten zasilek mozesz sie starac jezeli nie
              masz przepracowanych pelnych 26 tygodni u tego samego pracodawcy ale
              w ciazgu 66 tygodni liczac od daty porodu wstecz masz przepracowane
              26 tygodni. O MA starasz sie w job center prosisz o forme MAT B1
              ktora musisz wypelnic i dolaczyc rowniez maternity certyfikat oraz
              13 peyslipow nie musza byc po kolei i wysylasz na adres ktory
              otzrymasz w job center o MA mozesz starac sie po 27 tygodniu ciazy
              aha i najwazniejsze kwota MA to 117,8 na tydzien przez 39 tygodni:))
              to tyle odnosnie macierzynskiego jak bedziesz miec jakies pytania to
              pisz w miare mozliwosci odpowiem :) noi gratuluje bobaska:)
              • rudaaa84 Re: ciaza w uk 11.02.09, 11:04
                cześć mam pytanko...mam już jedną córeczkę , następne maleństwo
                niestety poroniłam, minęło od tego czasu półtora roku, w
                międzyczasie zamieszkaliśmy w UK i chciałabym zapytać czy kobiety po
                poronieniu mają jakąś lepszą opiekę ze wzgl na zagrożenie ponownym
                poroniem czy nie? Była któraś może w podobnej sytuacji? Pozdrawiam!
                • pyza_uk Re: ciaza w uk 11.02.09, 11:31
                  Hej - jesli to bylo wczesne poronienie tzn. w czasie pierwszych 12 tyg to
                  kolejna ciaze beda traktowac 'normalnie', wg. tutejszych standardow. Jesli
                  poronienie nastapilo pozniej, to prawdopodobnie masz jakas dokumentacje ze
                  szpitala? Przy kolejnej ciazy bedziesz musiala wszystko opowiedziec poloznej,
                  przekazac dokumentacje i niewykluczone, ze zostaniesz skierowana do specjalisty
                  na konsultacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka