Sklepy z meblami

07.09.06, 20:04
Jak w temacie.
Szukamy z mężem mebli do domu, biurka pod komputer i do pokoju dziecinnego.
Nowych ale niedrogich.
Nie muszą być na 'wieczność' :), w sumie fajnie byłoby za jakiś czas zmienić
na nowe, jak się znudzą :).
Za rozsądną cenę.
Jedziemy niedługo do większego miasta na zakupy, ale IKEA odpada, bo tam nie
ma, jest za daleko od nas.Argos też odpada, bo muszę je 'pomacać' :).
Znacie jakieś godne polecenia sklepy?

pozdróffka
    • netimka Re: Sklepy z meblami 07.09.06, 23:18
      popatzr w b&q maja tam teraz duza wyprzedaz mebli, wiec warto jak najszybciej
      sie wybrac

      tutaj sprawdz sobie najblizszy sklep
      www.diy.com/diy/jsp/index.jsp?PopUp=false&affid=60904
      a biurtko tanie to mysmy kupili w stamples
      www.staples.co.uk/ENG/Catalog/stap_home.asp?CT=1
      a tanie krzeselo do biurka w wilkinsone
      • dorotus76 Re: Sklepy z meblami 11.09.06, 21:43
        Dzieki, fajne linki podałaś :)
        Pierwsze zakupy poczynione, kupiliśmy meble dziecinne w MFI i drobne rzeczy w
        B&Q. Myślałam, że od razu zaczniemy składanie, a tu trzeba czekać aż 4 tyg na
        dostawę mebli, o zgrozo! W Polsce nigdy tak długo nie czekałam, najgorsze jest
        jednak żyć z dziećmi w takim "bałaganie", jak wszystko, ale to dosłownie w s z
        y s t k o wala się gdzie tylko może. Nie wiem czy przeżyję jeszcze 4 tygodnie :(
        • wolkam Re: Sklepy z meblami 11.09.06, 22:30
          Dorotus, pocieszę Cię. My na meble z Argosu czekaliśmy 2 miesiące!!! W
          międzyczasie zagubili nasz adres, potem pomylili adres i zawieźli do innego
          miasta. Składaliśmy kilka odwołań. Koszmar. No ale dotarły, a ciuchy
          trzymaliśmy w workach.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • dorotus76 Re: Sklepy z meblami 11.09.06, 22:51
            wolkam napisała:

            > Dorotus, pocieszę Cię. My na meble z Argosu czekaliśmy 2 miesiące!!! W
            > międzyczasie zagubili nasz adres, potem pomylili adres i zawieźli do innego
            > miasta. Składaliśmy kilka odwołań. Koszmar. No ale dotarły, a ciuchy
            > trzymaliśmy w workach.


            A my trzymamy w kartonach :), do których Pola co rusz sie dobiera.

            pozdróffka
Pełna wersja