Dodaj do ulubionych

Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom??

19.02.07, 16:39
mam pytanie czy podajecie witamine D3 swoim maluszkom?? ja pyalam GP i nie
chciala przepisac. z tego co wiem w polsce dzieci dostaja ja profilaktycznie.
powiem ze troche sie martwie. moja mala m skonczone 8 mcy i takowej nie
przyjmowala.
Obserwuj wątek
    • lisy77 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 19.02.07, 17:40
      hej ja podaje ale nie Vigantol tylko Devicap zawiera troche mniej jednostek
      D3.W Polsce zaleca sie podawanie ok.2 kropelek od 3 tyg. zycia nawet do 3
      roku.Uwazam ze to bardzo madre.Ale chyba zmniejsze do 1 kropelki dzinnie kiedy
      juz bedzie lato i full sloneczko.
    • sennen22 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 19.02.07, 17:50
      Nie daje...slyszalam ze w PL podają, tez pytalam GP, tutaj nie ma takiej
      profilaktyki, wiec nie daje. Nie robie nic na wlasną rekę.Przeciez w UK dzieci
      nie dostaja wit D3 i tez jest dobrze....
    • betunia80 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 19.02.07, 19:03
      ja podaje ale mam z Polski, bylysmy z Julka do 8 miecha w Polsce i tam
      podawali wiec poki mam to podaje, ale po roczku jak mi sie skoncza to juz nie
      bede
    • basiak6 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 19.02.07, 20:17
      Nie podawalam (ale zawsze duzo bywalismy na dworze), moj synek ma 4 lata i ma
      sie dobrze:)
      • syla03 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 19.02.07, 21:41
        Ja podaję.Byłam w Pl u pediatry który przepisał nam 2 krople vigantolu.Tutaj
        robią wielkie oczy jak słyszą o D3 ale ja wole podawać.
      • joan2705 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 23:02
        Nie podawalam i nie podaje (syn ma prawie 8 miesiecy), choc kiedys health
        visitor sugerowala mi to. Synek ma sie dobrze i zdrowo wyglada i bez tego.
    • myszka785 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 16:57
      nie podawałam Amelci i nie podaję Damiankowi! narazie mają się dobrze i mam
      nadzieję, że tak pozostanie... :)
      słyszałam, że przedawkowanie jest gorsze niż niedobór...
    • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 17:41
      Nie podawalam zadnemu z dzieci i wszystkie maja sie dobrze. ;)
      Spedzaja sporo czasu na powietrzu (od poczatku), jedza zdrowo.
      Nie widze powodu. Zwlaszcza, ze, jak widac, brak sztucznej witaminy im nie
      zaszkodzil.
    • gypsi Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 21:29
      Swego czasu pracowalam jeszcze w Polsce jako konsultant firmy, ktora wlasnie
      wprowadzala na rynek produkty dla dzieci wzbogacone wapniem i vit. D3. Pisalam i
      opracowywalam im materialy dla lekarzy, mialam wyklady dla repow, raz musialam
      nawet zastapic prelegentke na spotkaniu dla lekarzy i opowiedziec o tych produktach.

      Mialam dostep do wynikow badan, nie byly to badania zlecone przez te firme, ale
      "normalne" medyczne, obejmujace wiekszosc krajow Europy, takze Polske. Nie
      pamietam dokladnie roku - 2002-3-4? Jakos tak. Oraz do wynikow badan
      prowadzonych przez instytut Zywnosci i Zywienia w Warszawie, w podobnym okresie.
      Badano spozycie wapnia i vit. D3 oraz ich poziomy w organizmie, w polskich takze
      gestosc kosci (densytometria)w podziale na grupy wiekowe, plec, miejsce
      zamieszkania (wies, miasto)

      Wnioski byly takie:

      1. poziomy tych substancji byly nieprawidlowo niskie, niedobory wystepowaly
      niezaleznie od szerokosci geograficznej, nawet w krajach o wysokim
      naslonecznieniu jak Hiszpania czy Grecja
      2. spozycie bylo zbyt niskie, nawet w grupie dzieci 0-2 lat, ktorej w niektorych
      krajach zaleca sie regularne podawanie D3

      Mozliwe przyczyny?

      1. Tzw. lifestyle czyli mala aktywnosc fizyczna, zwlaszcza na swiezym powietrzu
      (bo vit. D jest produkowana w skorze pod wplywem promieni UV czyli slonca, a jej
      odpowiednia ilosc warunkuje wchlanianie wapnia i budowe kosci o odp. wytrzymalosci)
      2. Powszechne stosowanie filtrow UV (ktorego nie mozna nie zalecac ze wzgledu na
      zapobieganie nowotworom skory)
      3. zla dieta - zbyt mala ilosc produktow mlecznych i jajek

      Najwieksze niebezpieczenstwo - rozwoj krzywicy u dzieci i osteoporozy w wieku
      podeszlym.

      Wiedza ta nie byla powszechna wsrod lekarzy, nawet pediatrow (wowczas, nie wiem
      jak jest teraz). Firmie oczywiscie te wyniki "podeszly" we wlasciwym momencie,
      ale - podkreslam raz jeszcze - nie ona byla zleceniodawca badan, wykorzystala je
      tylko w swojej kampanii promocyjnej. W UK w podobnym celu zaczeto kiedys
      wzbogacac make i byl to nawet program czesciowo finansowany przez wladze - zeby
      zapobiec niedoborom wsrod ludnosci hindusko-azjatyckiej, bo nabialu to oni
      raczej nie jedza. Powszechnie i od lat wzbogaca sie margaryny, mleka w proszku
      (rowniez te dla niemowlat).

      Zalecenia Polskiego Krajowego Konsultanta ds Pediatrii i jego wielkiej Rady
      (wiec w Polsce w zasadzie jedyny obowiazujacy standard) po zapoznaniu sie z tymi
      wynikami brzmialy:

      "Kazde dziecko do ukonczenia 18 roku zycia powinno CODZIENNIE I NIEZALEZNIE OD
      PORY ROKU byc suplementowane wapniem i vit. D3 w odpowiednich dawkach. Jesli
      podaz w diecie nie zapewnia tej dawki, nalezy dodatkowo podawac odpowiednie
      preparaty, aby osiagnac zalecana dawke dzienna".

      Tyle konsultant. Znam polskich pediatrow, ktorzy zalecaja (i dawno juz zalecali)
      to samo.

      Co robie sama? Dawalam D3 do ukonczenia 2 r.z. codziennie, jak pediatra
      przykazal. Od tamtej pory, co zbieglo sie z wyrosnieciem z egzemy, pilnuje, zeby
      jadly przetwory mleczne przynajmniej 2x dziennie i jajka. Nie podaje D3, ale
      jesienia-zima-wczesna wiosna daje seriami (jak przypomne sobie, zeby kupic)
      preparaty wielowitaminowe. Gonie na dwor, latem kaze sie jak najwiecej rozbierac
      na sloncu (oczywiscie jest krem z filtrami i nie w godzinach 11-15).

      Problem z osteoporoza polega na tym, ze mase kostna buduje sie do ok. 20, a
      wysyca (wzmacnia) do max 30 r.z. Potem, zeby nie wiem co, juz tylko sie ja
      traci. Z drugiej strony czynnikow ryzyka jest tyle jeszcze innych - palenie,
      mala aktywnosc fizyczna, niska masa ciala (nie odchudzajcie sie dziewczyny zbyt
      intensywnie!) - ze mozna sie skupic bardziej na unikaniu tych innych i
      zapewnieniu dziecku wlasciwej diety. W koncu nie da sie zrobic idealnie wszystkiego.

      Przepraszam, ze dlugie, ale chcialam wyczerpujaco;) jesli jakies jeszcze
      pytania, to odpowiem. Niestety nie pamietam zalecanych dziennych dawek dla
      wszystkich grup wiekowych (najwyzsze dla nastolatkow i kobiet w ciazy i
      karmiacych), ale jak kogos szczegolnie interesuja, to moge poszukac.
      Pozdrawiam:)
      • basiak6 Vit D a karnacja 21.02.07, 19:29
        Jesli chodzi Hindusow, problem nie jest w tym ze jedza za malo nabialu czy ze
        mniej bywaja na dworze, tyle ze im ciemniejsza karnacja tym gorzej organizm
        wchlania wit D, im jasniejsza tym lepiej. Bierze sie to z tego ze ludzie o
        ciemniejszej skorze pochodza z krajow o wiekszym naslonecznieniu wiec i potrzeba
        magazynowania mniejsza, ci o jasnej bardzo karnacji (np Szwedzi) maja odwrotnie.
    • paola1981 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 22:32
      Podawalam do 1,5 roku potem bylo lato (spedzane na swiezym powietrzu :)
      natomiast w okresie jesienno-zimowym podaje preparaty wielowitaminowe vibovit
      ktory takowa vit D3 posiada:)Pozdrawiam serdecznie kochana cmok
      • jofin Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 22:56
        Gypsi, bardzo ciekawe jest to co napisalas. Choc moje dzieci juz troche
        wyrosly, to i tak dziekuje za te wypowiedz. Rzeczywiscie, tu w Uk nie ma
        ogolnego zalecenia podawania witaminy D3, ale tez i szczepienia nie sa
        obowiazkowe, co bardzo mnie dziwi.
        Z drugiej strony, gdy tak codziennie wyczekuje na swoje dzieci po szkole i mam
        okazje poobserwowania sobie innych dzieci, to szalenie mmnnie zastanawia,
        dlaczego az tyle dzieci tutaj z krzywymi nogami, z nieprawidlowa postawa. I
        nikt niestety w szkole na to szczegolnej uwagi nie zwraca.
        • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 20.02.07, 23:01
          ale tez i szczepienia nie sa
          > obowiazkowe, co bardzo mnie dziwi.

          Dlaczego Cie to dziwi?
          Takie rzeczy jak szczepienia to ingerencja w cudze cialo.
          Dla mnie dziwne a nawet chore jest narzucanie komus takiego obowiazku jak to ma
          miejsce w niektorych krajach. Szczesliwie nie w tym ;-P
          • mlodziutka_zonka Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 13:57
            nikt ci nie kaze szczepic tylko twoje dziecko na tym ucierpi ze ma taka matke
            • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 18:45
              mlodziutka_zonka napisała:

              > nikt ci nie kaze szczepic tylko twoje dziecko na tym ucierpi ze ma taka matke

              Buahahahaha ;o)
              • mlodziutka_zonka Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 22.02.07, 11:18
                taka z ciebie mama5plus jak ze mnie ....hehehe.w Polsce wszystkie te
                szczepionki sa platne a w Anglii niedo ze za darmoche to jeszcze wybrzydzaja i
                potem choruja takie dzieci na sepse i inne tego typu swinstwa..
                • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 22.02.07, 15:08
                  w Polsce wszystkie te
                  > szczepionki sa platne a w Anglii niedo ze za darmoche to jeszcze wybrzydzaja
                  i
                  > potem choruja takie dzieci na sepse i inne tego typu swinstwa.

                  Mlodziutka_zonko :-P, ja juz odrobilam prace domowa, zarowno na temat
                  szczepien jak i sepsy rowniez.
                  Jesli i Ty to zrobisz,
                  to moze bedziemy mialy podloze do dyskusji.
                  Moze, acz niekoniecznie bedzie mi sie chcialo.
                  Kiedys rowniez bylam mlodziutka_zonka i wierzylam, ze to co na tacy podane i w
                  dodatku za friko to musi byc super i nic tylko calowac nozki z wdziecznosci. ;)
                  Poki co, jak dla mnie, EOT
                • myszka785 młodziutka_zonka! 23.02.07, 00:25
                  oglądałaś Shreka?
                  "(...) krowy doić!"
            • pyza_uk Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 22.02.07, 14:00
              jaka matke??? mama5plus ma na wyposazeniu 6 dzieci, ktore, z tego co pisze,
              maja sie dobrze; a ty chyba nie tylko mlodziutka mezatka jestes, ale w ogole
              mlodziutka osoba :0)
    • eutyfrona Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 13:48
      Ja w poniedziałek pytałam moją pielęgniarkę środowiskową o wit. D3 i powiedziałą, że jak najbardziej się zaleca i można w aptece kupić bez recepty.
      • jofin Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 14:38
        Jezeli sie zaleca, to dlaczego musialas zapytac?

        Co do szczepien, to jest tak samo, ile razy pytam mojego GP, o to jakie
        szczepienia i kiedy moje najmlodsze dziecko powinno miec, to 1. sami nie
        potrafia mi dac takiej odpowiedzi, 2. pokazuja /nie daja, a pokazuja ?!/ mi
        broszurke z kalendarzem szczepien i ja mam sama wybierac i decydowac?!

        Ostatnio gdzies czytalam o tym, ze istnieje wsrod muzlumanow jakis ich mul,
        ktory zaleca wrecz nieszczepienie dzieci?! Rozumiem mamo5plus, ze ty sie pod to
        nauczanie podpisujesz.
        Ale coz zyjemy w wolnym kraju. W szkole moich dzieci, srodowisko jest
        wymieszane, wiec pozostaje mi sie tylko modlic, aby zadne choroby ich nie
        dotknely.

        A tak na marginesie, to zastanawiam sie, czy fakt, ze szczepienia nie sa
        obowiazkowe, czy to jest wyraz tak ogromnego uszanowania mojej wolnosci, czy po
        prostu najzwyklejsa oszczednosc pieniedzy dla NHS. W koncu wczoraj cos mowili o
        ogromnym zadluzeniu tej instyttucji.


        • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 18:58
          > Ostatnio gdzies czytalam o tym, ze istnieje wsrod muzlumanow jakis ich mul,
          > ktory zaleca wrecz nieszczepienie dzieci?! Rozumiem mamo5plus, ze ty sie pod
          to


          A co ma piernik do wiatraka? Coz to za pokretna argumentacja?
          Jesli nie szczepie to wiem jasno dlaczego i na co i bynajmniej nie dlatego, ze
          mi tak ktos nakazal.
          Bez uogolnien takich plizzz bo zaczne miec watpliwosci co do zdolnosci
          logicznego myslenia niektorych dyskutantow ;)
          Szczerze mowiac nie wiem, smiac sie czy plakac nad takim rozumowaniem. ;)

          Mieszkajac w kraju w ktorym jedynym ew. wykretem od szczepien sa przekonania
          religijne, mialabym pewnie `uroczy` wybor miedzy klamstwem a szczepieniem z
          przymusu (albo innymi przykrymi konsekwencjami) wiec, poki co, milo, ze moge
          dokonywac swiadomego i normalnego wyboru.

          Co do oszczednosci i braku przymusu.... wniosek grubymi nicmi szyty. A nie
          przyszlo Ci do glowy zwyczajnie poszanowanie ludzkich wyborow?

          W kwestii finansowej, jest (mysle, ze nadal) w interesie GP by pacjentow do
          szczepien naklaniac- zwlaszcza do tych, ktore wliczane sa do dorocznej(?) ich
          premii bo rezultat w postaci okreslonego procenta zaszczepionych pacjentow jest
          odpowiednio wynagradzany. ;-P
          Moja byla lekarka nawet jednak nie probowala tego robic.
          Od strony formalnej, owszem, upewnila sie, ze wiem co robie ;), od prywatnej
          stwierdzila, ze bylaby hipokrytka wyluszczajac mi zalety skoro sama swoich
          dzieci nie szczepila. ;-P
        • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 19:20
          Co do szczepien, to jest tak samo, ile razy pytam mojego GP, o to jakie
          szczepienia i kiedy moje najmlodsze dziecko powinno miec, to 1. sami nie
          potrafia mi dac takiej odpowiedzi, 2. pokazuja /nie daja, a pokazuja ?!/ mi
          broszurke z kalendarzem szczepien i ja mam sama wybierac i decydowac?!

          Jofin, ale co masz wybierac?
          W moim doswiadczeniu (od drugiej strony jakby), przysylali mi zaproszenia na
          szczepienie z wyznaczona data, a, gdy chcialam by przestali, bo musialam ciagle
          dzwonic o odwolywac wizyte, kazano mi list jakis pisac do wyzszej instancji `bo
          oni maja to wszystko w komputerze i zaproszenia automatycznie ida` )
          W koncu chyba sobie odhaczyli i poskutkowalo, ale normalnie to od nich
          wychodzila inicjatywa i pilnowali tego kalendarza.
          Choc mozliwe, ze od przychodni zalezy, ale to tez masz w czerwonej ksiazeczce
          kalendarz szczepien rozpisany, albo w sieci a i w przychodni mojej wszedzie sa
          do wziecia ulotki o szczepieniach. Wystarczy tego pilnowac i szczepic dziecko w
          okreslonym wieku ( w mojej przychodni szczepienia sa chyba teraz raz w tygodni
          wiec wystarczy przyjsc w danym dni nawet bez zapowiedzi i bez zaproszenia
          (jeszcze kiedy dzieci szczepilam bynajmniej tak bylo) )
          Wchodzilo sie, zostawialo ksiazeczke w rejestracji i czekalo na swoja kolej.
          Czy to do wazenia, czy do szczepienia czy na pogaduchy z HV

          Skomplikowane to nie bylo.
        • eutyfrona Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 19:48
          Nie musiałam. Zapytałam, bo wcześniej przeczytałam ten wątek i myślałam, że tu nie podaje się z zasady wit.D3. Pielęgniarka powiedziała, że sama by mnie poinformowała, gdybym wcześniej nie zapytała.
          • violus73 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 20:13
            jesli chodzi o szczepienia to pierwszy raz sie spotykam z tym ze przychodnia nie
            pilnuje tutaj szczepien? Bylam zapisana w 3 roznych przychodniach, dwie byly w
            Szkocji, trzecia teraz na pd Anglii, i w kazdej z nich zawsze dostawalam
            zaproszenia na szczepienia dla moich dzieci. Ja moje dzieci szczepie, bo to moj
            wybor, ale szanuje to za kazdy moze sam o tym zdecydowac w tym kraju, a nie jest
            to przymus odgorny.
            A wit d3 zadnemu z dzieci nie podawalam, dwojka urodzila sie zima, ale my to
            duzo na spacery chodzimy, (ku horrowi babc w Polsce, przezywajacych to ze z
            4-dniowym maluchem na spacer i na zakupy sie wybieramy), wiec mysle ze sloneczka
            dostatecznie duzo mialy.
            • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 20:31
              violus73 napisała:

              > jesli chodzi o szczepienia to pierwszy raz sie spotykam z tym ze przychodnia
              ni
              > e
              > pilnuje tutaj szczepien? Bylam zapisana w 3 roznych przychodniach, dwie byly w
              > Szkocji, trzecia teraz na pd Anglii, i w kazdej z nich zawsze dostawalam
              > zaproszenia na szczepienia dla moich dzieci.

              No czyli jednak nie jestem ewenementem w tym wzgledzie.:)
              Podobnie bylo w moich 5 roznych przychodniach (dwie w Walii i trzy w Anglii
              (pdn.-wschodniej jesli to ma znaczenie))
              • myszka785 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 21.02.07, 21:08
                my też dostajemy zaproszenia na szczepienia - Irlandia Północna :)
              • paola1981 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 23.02.07, 13:34
                mamo5plus nie szczepilas swoich 6 dzieci?wogole zadnej szczepionki nie dostalo
                zadne Twoje dziecko?Napisz czysa zdrowe jakie przechodzily choroby-jelsi wogole
                przechodzily-i czemu jesli mozna wiedziec nie szczepisz?
                • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 24.02.07, 11:54
                  Paola,
                  szczepilam pierwsza trojke w zasadzie od deski do deski (oprocz boosterow w
                  pozniejszych latach)
                  Czwarte dziecko dostalo tylko DTP z dodatkami czyli szczepionki w pierwszym
                  roku zycia.
                  Dwaj najmlodsi zadnych.
                  Przestalam szczepic z wielu powodow. Za duzo by pisac ale w bardzo
                  telegraficznym skrocie choc watpie czy bedzie czytelne...
                  Drobiazgi:
                  Moja najstarsza corka do pierwszego szczepienia nie miala problemow z
                  brzuszkiem a pozniej owszem. Zaczela chorowac(nie straszliwie duzo, ale zaraz
                  po zaczela ) i kazde najmniejsze przeziebienie u niej laczylo sie z wymiotami.
                  Oczywiscie mogl to byc zbieg okolicznosci wiec z pewnoscia nie traktowalabym
                  tego jako przyczyny dla ktorej w pozniejszym czasie w ogole zrezygnowalam.
                  Szczerze mowiac nawet mi wtedy nie dalo do myslenia.
                  Mlodsze dzieci tez mialy jakies incydenty ( zla reakcja, pogorszenie wygladu
                  skory, zwykle po szczepieniu jakies chorobsko sie przyplatalo itd)
                  Jednak to sa drobiazgi (przynajmniej dla mnie wtedy byly), takie male minusy,
                  nic nie znaczace jesli plusy bylyby duze.
                  Tak naprawde na calkowita rezygnacje zlozylo sie wiele roznych czynnikow, z
                  ktorych powyzsze byly jedynie kropla przelewajaca czare ;) )
                  Glownie to, ze, po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw ( troche historii
                  epidemiologii, (bez)sensownosc szczepien na poszczegolne choroby, czytania o
                  nich, realne zagrozenie jesli chodzi o zlapanie choroby czy ryzyko komplikacji
                  w powiazaniu z *nasza osobista sytuacja* (zdrowe, urodzone w terminie dzieci,
                  karmienie piersia, zdrowa dieta, dzieci nie przebywaly w zlobku, Home Ed,
                  kontakt z innymi dziecmi ale nie na drastyczna skale), uzaleznienie od
                  szczepien czy mozliwosc nabycia odpornosci na cale zycie przy niektorych
                  chorobach, sens szczepienia na niektore choroby w okreslonym wieku (np chlopca
                  czy rocznej dziewczynki przeciwko rozyczce, ktora tak naprawde bedzie
                  zagrozeniem dopiero gdy ta dziewczynka zajdzie w ciaze), ew.skutki uboczne
                  szczepien (nie tylko te bezposrednie ale i dlugotrwale czy pozniejsze) itd itd.
                  Mysle, ze np przeciwko rozyczce moje corki zaszczepia sie w odpowiednim czasie
                  jesli jej wczesniej nie przejda i jesli oczywiscie beda chcialy.
                  Podobnie synowie przeciwko swince.
                  A czy choruja? Odpukac, nie moge narzekac.
                  Przeszli ospe wietrzna (oprocz najmlodszego).
                  Dawno temu, 2-3 rotawirysy-zwykle rodzinnie chorowalismy)
                  Przeziebienie ok 2-3 razy do roku i tez nie wszyscy sie zalapuja wtedy.
                  Najmlodszy rozprawia sie z przeziebieniem w 1-2 dni wiec nie sprawdza sie u
                  niego teoria, ze katar trwa tydzien albo 7 dni ;)
                  1 podobno zap. ucha - przeszlo w 2 dni bez antybiotyku
                  1 angina - tez bez antybiotyku.
                  1 zap. ukl moczowego-leczone antybiotykiem.
                  I chyba tyle do podzialu miedzy szescioro przez prawie 10 lat:).
                  W sumie na szostke 2 antybiotyki przyjeli, w tym jeden uzasadniony, drugi nie i
                  po paru dniach podawania, wstrzymany przez innego lekarza.
                  Prawda ze starszaki chorowaly statystycznie wiecej)(i `ciezej`) niz mlodsi.
                  Mialy tez wrazliwsza skore(nie drastycznie, ale troche jednak)
                  Nie wykluczam, ze to z innych przyczyn oczywiscie.
                  W sumie jednak wielkich roznic nie widze, choc, powtarzam, nie o nie chodzilo
                  tak naprawde w tej decyzji.
                  W innych okolicznosciach niz nasze pewnie podjelabym decyzje o szczepieniu.
                  Tez moze nie na wszystko i tez zalezy od sytuacji i rozpatrzenia wszystkich za
                  i przeciw.




    • judyta76 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 24.02.07, 23:05
      mama5plus a nie pomyslalas o chorobach takich jak polio czy blonica ( w krtani
      rosna blonki i dziecko zaczyna sie dusisc, blone trezba przebijac hirurgiczne
      uf az szkoda myslec)czy jakakolwiek inna, na ktora szczepimy swoje dzieci jest
      smiertelna. I Twoje pociechy nie zapadly na nie tylko dlatego, ze wiekszosc
      dzieci jest wlasnie szczepiona na nie. Gdyby wszyscy mysleli w podobny sposob
      powrocily by one do porzadku dziennego. przy czym nie mowie tu o swince, ospie,
      rozycce czy odrze( choc powilklania moga byc rowniez niebezpieczne)bo jak bylam
      dzieckiem przechodzilam je i zyje. mowimy o chorobach smiertelnych i
      niebezpiecznych
      • mama5plus Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 25.02.07, 17:11
        Pomyslalam. :) I wglebilam sie we wszystkie szczegoly.
        Rowniez te jak i kiedy w/w choroby przestaly byc zagrozeniem ;)
        Smiertelne i niebezpieczne na dobra sprawe moze byc
        i zwykle przeziebienie.
        Jak mowilam, prace domowa odrobilam wiec
        za kampanie uswiadamiajaca podziekuje jednak ;-)
        • judyta76 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 25.02.07, 21:32
          spoko mamo 5 plus. pozdrawiam :)
    • poleczka2 Re: Vit D3 - czy podajecie swoim maluchom?? 25.02.07, 22:14
      Nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka