dag78
26.03.08, 11:03
juz nie moge od poczatku roku czepiaja sie nas wszystkie choroby
swiata..
Prawde mowiac myslalam ze to rozyczka, poszlam do GP on pobieznie
spojrzal i mowi na 99% rozyczka albo wysypka nie znanaego pochodzenia
W tym czasie byla u mnie szwagierka z malym i zlapal to cholerstwo
od mojej malej, dokladnie te same objawy na szczescie nastepnego
dnia jechali wracali do PL poszli do swojego pediatry i on
stwierdzil szkarlatyne
zawiadomili mnie natychmiast takie tez bylo zalecenie lekarza z Pl,
wiec ja za telefon i dzwonie do GP a on mi ze nigdy o takiej
chorobie nie slyszal...kuzynka ktora rowniez jest lekarzem- konczyla
studia tutaj tj UK takze nie slyszala o takiej chorobie wiadomosci
pobrala z internetu i kazala mi po prostu wydrukowac info i zaniesc
do GP!!
O zgrozo!!chcialoby sie zawolac BOZE widzisz i nie grzmisz!!
Czy to naprawde tak rzadka wrecz zamarla choroba? czy to normalne ze
pacjent sam diagnozuje chorobe, wyszukuje na internecie i zanosi
materialy do GP? wedlug mojej kuzynki to normalne...wobec tego po co
oni sa-tylko od wypisania recepty??
Zawiadamiac przedszkole...wczoraj im powiedzialam o rozyczce,
wyczytalam na stronach Pl ze potrzebna jest dezynfekcja.
Polski pediatra zawiadomil natychmiast sanepid i przedszkole jak to
jest tutaj?