poleczka2
28.05.08, 23:14
Dzisiaj mam strasznego doła bo mama zadzwoniła z wiadomością, że
moja 90 letnia babcia przewróciła się drugi raz w domu, doznała
wylewu i jest w szpitalu. Nikogo nie rozpoznaje, nie wstanie już z
łóżka wg lekarza, potrzebuje 24h opieki. Moja mama będzie jej
opiekunką czego bardzo się boi. Jutro babcia zostaje wypisana i ma
zostać przywieziona do rodziców do domu. Babcia ma swoje mieszkanie
ale już tam chyba nie wróci. Mam doła bo martwię się babcią i tym,
że moja mama jest aktywną osobą, taka non stop opieka wykończy ją
fizycznie i psychicznie. I wyrzucam sobie, że tak daleko mieszkam,
że mama całkiem sama z tym problemem bo tata ciężko pracuje (a moja
druga babcia też ostatnio po dwóch atakach serca). No i na dodatek
myślę też (nie po raz pierwszy) o tym co ja jedynaczka zrobię jak
moi rodzice będą w podeszłym wieku, kto się nimi zajmie. Będę
musiała wrócić do Polski. Sto tysięcy różnych myśli mi krąży po
głowie. Wiem, że wiele z was ma rodzeństwo ale jak jedynacy mają
zamiar rozwiązać problem opieki nad starszymi rodzicami, napiszcie
bo smutno mi wyjątkowo. Pozdrawiam.