27.07.08, 18:46
Tak sobie siedzę i zastanawiam się co jedzą inni np na śniadania i kolacje czy to są kanapki czy musli z mlekiem czy może jeszcze coś innego.Jak znajdziecie czas to napiszcie co jecie chętnie wypróbuję coś nowego ale i zdrowego ja lubię witabixy z jabłkiem i jogurtem naturalnym lub z truskawkami czasem jajeczniczka ale to już mniej zdrowe a czasem jakaś szybka kanapka a wy?????
Obserwuj wątek
    • monika_i Re: co jecie? 27.07.08, 23:58
      platki na mleku, jogurt z musli, banana, kanapki, twarozek bardzo
      lubie, czasami robie omlety lub nalesniki odgrzewam z poprzedniego
      dnia, na kolacje jem gorace danie, bo razem jemy. no i jeszcze
      chleb smazony w jajku, kopytka, kluski z serem, jajka na miekko,
      kielbase na goraco, moglabym wymieniac przez tydzien. ale ja lubie
      jesc.
      • wiewiora2305 Re: co jecie? 28.07.08, 09:35
        Ja też uwielbiam jeść i bardzo lubię eksperymentować z jedzeniem ale niestety muszę uważać co wkładam do ust bo mam tendencje do tycia a i trochę nadwagi mi po ciąży zostało dlatego staram się jeść raczej małokaloryczne rzeczy.Ale uwielbiam kiełbaski kopytka naleśniki itp jednak już nie pamiętam kiedy odtatnio miałam przyjemność z tymi smakołykami:)Czekam na dalsze propozycje:)Pozdrawiam:)
        • carmelaxxx Re: co jecie? 28.07.08, 09:55
          uh to ja nie doradze za bardomimo ze lasuch jestem to zazwyczaj dietetycznie nie
          udajemi sie zjesc. Ale w taka ciepla pogode to czesto kroje warzywka jakies
          surowe i kawalki zjadam ot tak po prostu bez przypraw :)albo na parze ugotuje .
    • mama5plus Re: co jecie? 28.07.08, 21:46
      Ja na diecie Montiego wiec jesli pieczywo to pelnoziarnisty chleb z
      maszyny, do tego oliwa, gruboziarnista sol, pomidor, salata prosto z
      ogrodka - pyszne!!!
      Albo z ryba czy quarkiem. Owoc przed sniadaniem jakis.
      Czasem z domowym dzemem albo maslem orzechowym (tez domowym akurat
      ale to znowu ze wzgledu na sklad sklepowego i niezgodnosc z dieta).
      Na to np pokrojone morele suszone-bardzo fajne IMHO

      Jesli jajka czy mieso ( cos z grilla np) to z warzywami swiezymi i
      bez pieczywa wtedy. Jesli platki owsiane to dorzucam suszone morele
      albo swieze truskawki i z mlekiem chudym czy jogurtem. Czasem placko-
      nalesniki ale tez w/g Montiego.
      • w_iika Re: co jecie? 28.07.08, 22:02
        Sniadanie: bagietka (jesli jest) albo chleb z dzemem i kawa. Obiado-kolacja -
        duzo warzyw i miesko, polska kuchnia rzadko sie pojawia na stole. Duzo slodyczy
        - na przekaske w ciagu dni, ale musze zaczac uwazac, bo chyba zaczelam tyc...:(
      • wiewiora2305 Re: co jecie? 29.07.08, 10:11
        Długo już jesteś na diecie Montiego?Na czym ona polega i jakie są efekty?A jaki to chleb z maszyny i gdzie go kupujesz.
        • mama5plus Re: co jecie? 29.07.08, 16:03
          Jestem od ponad roku juz chyba (choc wteczniej z przerwami na ciaze
          probowalam), z tym ze poczatkowo tak eksperymentalnie kiedy sie
          wdrazalam. Nadwyzka pociazowa nie spadala ale i nie szla w gore.
          Teraz sukcesywnie idzie w dol. Powoli bo musze tez uwazac na moj
          worek kamieni :-/ zeby sie nie uaktywnil przy za szybkim spadku i
          konsultuje sie z dietetykiem w tej sprawie ale w dol zdecydowanie.
          Jeszcze troche i bedzie dobrze :) Moj maz tez sie przylaczyl choc on
          bynajmniej nie ze wzgledu na korekte wagi a na podjadanie z ktorym
          mial problem i ochote na niektore rzeczy powodujace pozniej
          swedzonke u niego :). I tez, o dziwo, zgubil jakies kilogramy, lekko
          zarysowujacy sie jakby `miesien piwny` :).
          No i pozbyl sie tez zlych nawykow.

          Jesli chodzi o zasady to najlepiej chyba sie z nimi obeznasz na
          tym forum np:
          montignac.com.pl/CMS/
          choc mi najlepiej z ksiazka pracowac i opracowanymi metoda prob i
          bledow przepisami i zestawami.
          Ogolnie dieta polega na nielaczeniu niektorych tluszczow z
          niektorymi weglowodanami (tymi o wyzszym GI czyli to co sie dla
          diabetykow liczy i ma znaczenie w gospodarce insulinowej) Unikaniu
          weglowodanow o najwyzszym GI czyli bialego pieczywa (bialej maki
          ogolnie), skrobii ziemniaczanej i kukurydzianej, cukru oprocz
          fruktozy i xylitolu, miodu, niektorych owocow i warzyw tez (np.
          dyni, arbuza, winogron, awokado, ziemniakow, gotowanej marchewki,
          bobu)
          Mozna jesc makarony z maki durum (te bez jajek) gotowane al dente i
          w odpowiedniej kombinacji czyli np z grzybami, bolonese itp

          Ale to w pierwszej fazie. Druga faza (po osiegnieciu idealnej wagi-
          wtedy gdy przestanie ona spadac) ma pare odstepstw (np weglowodany
          o srednim GI) i ma za zadanie utrwalic efekty pierwszej, calkiem
          wyregulowac prace trzustki. W trzeciej mozna jesc wszystko ale
          trzustka bedzie na tyle wyregulowana ze organizm sam powie stop gdy
          czegos za duzo bedzie czyli ten kawalek pizzy od czasu do czasu
          owszem ale wiecej niz kawalek nie wcisniesz.
          Jeszcze pare zasad korygujacych typu jakie owoce z posilkiem a jakie
          przed i dlaczego nie po, dlaczego lepiej pic po posilku niz przed
          samym czy w trakcie itd. Ksiazka naprawde wydaje mi sie byc glownym
          zrodlem informacji choc niektorzy bazuja tylko na forum i przepisach
          tam zawartych i tez z dobrym skutkiem.

          Dla mnie piekno tej metody polega na tym ze czlowiek zwyczajnie nie
          ma ochoty na rozne badziewie (ktore wrecz odrzuca). Ja tez np
          automatycznie wyczuwam cukier, nawet jesli wydaje sie byc oczywistym
          ze go tam nie ma (np kiedys w zakupionych w porcie krewetkach -
          okazalo sie ze byly gotowane w wodzie z dodatkiem cukru wlasnie.
          Wada (ale i zaleta jednoczesnie) moze taka ze w przeciwienstwie do
          roznych niskokalorycznych diet, nie mozna czynic odstepstw a w
          sklepach, zwlaszcza na wyjezdzie naprawde nie ma za wiele takich
          produktow ktore na wynos mozna zakupic i by jednoczesnie sie w te
          diete wpasowaly. No ale nie jest zle. Zawsze sa owoce, warzywa,
          czasem nawet pieczywo odpowiednie, sery, ryby, jogurt naturalny,
          zdaza sie i jakas lepsza wedlina nawet... dla chcacego...

          No i trzeba sie wzdrozyc najpierw i raczej samemu gotowac (co i tak
          robie), ale jestem w tej chwili na etapie gdy chetnie bym pozostala
          w tej pierwszej fazie bo nic mi naprawde nie brakuje z tych pokarmow
          ktorych unikam. No moze awokado troche.
          Mozna nawet ciasta albo lody sobie pierwszofazowo wyczarowac i w
          biodra nie pojda a wrecz przeciwnie na dodatek:)
          No i samopoczucie bo nie jestem np wyczerpana i oklapnieta po
          posilku, nie mam kamienia w zoladku, a i te w woreczku ucichly choc
          w diecie mam tluszcze (acz glownie te dobre), od czasu do czasu i
          gorzka czekolade dla zelaza ;-P. steka wolowego czy inne miesiwo i
          nie musze skrupulatnie liczyc kalorii i jadam do woli a miedzy
          posilkami nie czuje sie zla i glodna.
          Na nic mnie nie nachodzi (no chyba ze wysilek wiekszy albo przy
          poprzednim posilku nie dojem czy przerwa za dluga- ale wtedy na owoc
          sie rzucam i sprawa zalatwiona)

          A chleb z maszyny to taki z maszyny do pieczenia do ktorej wrzucam
          kaje z pelnego pzremialu i reszte skladnikow ( zaleznie od fantazji,
          jakies ziarna, suszone owoce moga byc(jeno nie rodzynki:) ), albo
          pomidory (tez suszone), ziola, czosnek, cebule i na rano jest
          gotowy :) Polecam z czystym sumieniem :)
          Z rybka albo quarkiem, dzemem truskawkowym doslodzonym fruktoza czy
          oliwa i pomidorem czyli j.w.....mmmm, pychota!
          Nawet z chudym indykiem moze byc (bo to o tluszcz chodzi- by nie
          mieszac- nie o mieso)
          A jesli bez chleba, to i chudy bekon z grilla z dodatkami jak
          najbardziej przejdzie. I sniadanie musi byc porzadne bo metabolizm
          rozkreca.
          • mama5plus Re: co jecie? 29.07.08, 16:11
            acha, ja uwazajac by nie gubic wagi za szybko, wyrabiam tak ok 0.5
            kg na tydzien. Teraz tempo spadlo bo przy ostatnich nadwyzkach
            wolniej z zasady idzie ale poczatkowo bylo wiecej. Nawet pon.
            kg/tydz. wiec tak w miare solidnie i zdrowo.
            Teraz bez specjalnych cwiczen( czyli w zasadzie normalna aktywnosc,
            czasem dluzszy spacer, ogrodek czy rower) nadal spada sobie.
          • wiewiora2305 Re: co jecie? 29.07.08, 16:39
            Kurcze ale siE tego napisałaś!!! Dzięki za informacje:)Już kiedyś pytałam o diete Montiego ale nikt mi nie odpisał,jeszcze nie czytałam forum ale z tego co napisałaś to dieta jest podobna do SB na której byłam jakiś czas.Udało mi się zrzucić 8 kg i waga stanęła(dieta też ma 3 fazy ale do 3 nigdy nie doszłam zawsze wracałam do pierwszej i od nowa dlatego się troszkę zraziłam do dietowania).Mam jeszcze pociążowe kilogramy do zrzucenia i jakoś mi ta waga ciągle w miejscu stoi.Zaczęłam ćwiczyć A6W i zobaczymy czy wytrwam no i czy jakiś rezultat będzie.Narazie lecę gotować obiadek dla mężusia a jak znajdę chwilkę to muszę koniecznie zajżeć na forum o diecie Montiego.Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wyczerpującą odpowiedz.Życzę powodzenia w dalszej utracie kilogramów:)Pozdrawiam:)•✿»((¯♥¯))«✿•
            • mama5plus Re: co jecie? 29.07.08, 23:44
              No rozpisalam sie, az sie sama zdziwilam po wyslaniu jaki tasiemiec
              mi wyszedl :) Sorry :->
              kurcze, nie umiem krotko i zwiezle. Ciagle cwicze ale skroty
              myslowe marnie mi wychodza ;)
              • wiewiora2305 Re: co jecie? 30.07.08, 09:42
                Co jak co ale przepraszać nie musisz :) Ja naprwdę jestem wdzięczna za każde, zwłaszcza obszerne i konkretne odpowiedzi, wiadomości itp.
                Podziwiam że ktoś znajduje chęci na pisanie dla obcych dla siebie ludzi,bo naprawdę nie każdego stać na choćby króciutką odpowiedź.Dlatego jeszcze raz bardzo dziękuję:)
                Co do forum i diety,wygląda to ciekawie.To forum to fajna sprawa,choś nie miałam czasu żeby wszystko przejżeć i przeczytać,narazie tak na wyrywki;)Chciałabym spróbować z tą dietą ale zanim zacznę to chciałbym się zapoznać ze wszystkimi szczegolami,albo po prostu zakupić książkę. Narazie nie wiem od czego zacząć a chciałabym dietować tańszym kosztem bo jednak dla męża muszę gotować coś innego, bo niestety on narazie nie musi chudnąć a i za wiele czasu na gotowanie nie mam przy 10 miesięcznej córci.Tak więc tańsza i szybsza wersja mnie interesuje,a jak mnie najdzie ochota to i czas od czsu do czasu się znajdzie hihihi:)Ale tak jak piszę wpierw muszę się zapoznać ze szczegółami. Podobnie miałam z SB najpierw długo "studiowałam" informacje z forum zaczęłam stosować dietę a dopiero później kupiłam książkę i szczerze mówiąc powinnam zacząć od książki,tam jednak są informacje które tłumaczą co i jak dlaczego tak a nie inaczej,a na forum ,jak na forum multum informacji i przepisów no i pytań a każdy pisze coś innego , no i nie wszystkie informacje są sprawdzone przez specjalistów.Z resztą jak ostatnio zaglądałam na forum o SB to mało kto się tam udziela;/
                No kochana mamo5plus kawał dobrej roboty zrobiłaś,pomogłaś zagubionej wieiórce2305 hihihi:)
                Tak już sobie myślałam nadzałozeniem osobnego forum na temat diet i odchudzania żeby już na tym nie śmiecić bo chyba mam jakąś obsesję na punkcie odchudzania,ale mam jeszcze sporą nadwagę i nic nie poradzę, że źle się czuję we własnej skórze.Pytałam już moją GP czy może mi jakoś pomóc bo waga już nie idzie w dół pomimo diety(długa historia)ale lekarka powiedział że muszę jeść zdrowo i więcej się ruszać,więc dalej jestem w punkcie wyjścia,dlatego ciągle pytam a to o ćwiczenia a to o diety a to z kolei nie wszystkim może się podobać bo forum nie dotyczy odchudzania.
                Ja chyba też się rozpisałam bo jak już coś chcę napisać to też mi wychodzą kolosy:)
                Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie.Miłego dnia:)
                • kingaolsz Re: co jecie? 30.07.08, 10:02
                  Wiewiora, jesli interesuje Ci dobre forum o odchudzaniu to zajrzyj na
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45519
                  musisz wyslac zgloszenie i pare dni poczekac.
                  Tam sa dziewczyny, ktore sporo pogubily i nikt nie uznaje szybkich diet, SB i
                  Monti sa tam popularne - moze ktos Ci cos jeszcze doradzi.
                  • kingaolsz Re: co jecie? 30.07.08, 13:08
                    Wiewiora, napisz prosze drugie zgloszenie do Ziutkowa - takie bardziej
                    rozbudowane i z wieksza iloscia informacji o sobie i walce z waga, bo to ktore
                    przyszlo prawie nic dziewczynom nie mowi :)
                    • wiewiora2305 Re: co jecie? 30.07.08, 13:17
                      OKI NIE MA SPRAWY;)DZIĘKI ZA INFORMACJĘ;)
                    • wiewiora2305 Re: co jecie? 30.07.08, 13:26
                      Wysłałam nowe zgłoszenie ale nie wiem czy dojdzie bo widniała informacja że wysłałam już zgłoszenie na to forum.Jakby coś to daj proszę znać:)
                      • kingaolsz Re: co jecie? 31.07.08, 10:43
                        Podeslij mi prosze na konto gazetowe to drugie zgloszenie , bo wydaje mi sie, ze
                        moglo nie dojsc - wtedy przekaze :)
                        • wiewiora2305 Re: co jecie? 31.07.08, 13:19
                          Wysłałam mam nadzieję że tym razem dotrze do celu to moje nieszczęsne zgłoszenie:)
                    • gobisha Re: co jecie? 30.07.08, 15:14
                      Weetabix zawiera cukier, wiec odpada.
                      No i wlasnie trzeba sie strasznie pilnowac, kazde odstepstwo
                      powoduje, przynajmniej u mnie, wzrost wagi. Po lekturze gazetowego
                      forum MM wnioskuje, ze tak jest w wiekszosci przypadkow. Ja mam
                      niestety z tym wlasnie ogromny problem – od poniedzialku do piatku
                      idzie mi swietnie zazwyczaj, a w weekendy ostatnio (od ponad
                      miesiaca) wysyp imprez typu urodziny, wieczory panienskie, wesela i
                      oczywiscie tu kawalek torciku, tam kanapki lub kilka drinkow i po
                      weekendzie odzyskuje cala wage stracona od pon do pt :o( Kilka lat
                      temu liczylam kalorie i nie mialam takiego problemu, ale teraz juz
                      lata nie te, nie mam ochoty i za bardzo mozliwosci, zeby sie glodzic
                      i musze bardziej zadbac o zdrowie. I przede wszystkim cwiczyc silna
                      wole.
                      • mama5plus Re: co jecie? 31.07.08, 10:55
                        No i wlasnie trzeba sie strasznie pilnowac, kazde odstepstwo
                        > powoduje, przynajmniej u mnie, wzrost wagi. Po lekturze gazetowego
                        > forum MM wnioskuje, ze tak jest w wiekszosci przypadkow.

                        Tak, trzeba pilnowac, zwlaszcza na poczatku bo wtedy najlatwiej
                        odzyskac stracone kilogramy ;) Jednak z czasem, zwlaszcza gdy
                        odrzuci sie rozne gotowce i ma sie orientacje co z czym a co sie
                        zupelnie nie nadaje to juz sila rozpedu.

                        My przezylismy wiele imprez rodzinnych, obiadow niedzielnych ale po
                        prostu zasada jest taka ze je sie to co zgodne z Montim i w moim
                        doswiadczeniu zawsze mozna cos wybrac dla siebie i z glodu sie nie
                        umrze (albo zjesc pzred impreza a na niej juz tylko uszczknac troche
                        tego i owego :)
                        a takie rzeczy jak tort czy kanapki nie tylko nie kusza ale wrecz
                        odrzucaja po paru juz tygodniach bez nich. Alkoholowi nie jestesmy
                        wiec to tym bardziej nie kusi.
                        A glodzenie sie to rzeczywiscie nie dla mnie (ani dla nikogo na
                        dobra sprawe)
                        • gobisha Mamo5plus 31.07.08, 12:19
                          ja jestem na MM 3,5 miesiaca i wciaz slinie sie na widok i zapach:
                          - tortow
                          - niedozwolonych salatek - uwielbiam kukurydze
                          - kanapek
                          - butternut squash'a
                          - arbuza
                          - czekolad z zawartoscia kakao ponizej 70%

                          zazwyczaj zakazany owoc jednak ardziej smakuje, a niedozwolone sa
                          wlasnie moje ulubione potrawy/warzywa.
                          Pokochalam jednak (i moja corcia rowniez) muffinki kakaowe zgodne z
                          MM.
                • mama5plus Re: co jecie? 30.07.08, 11:36
                  Wiewioro :)
                  Mam takie same spostzrezenia jesli chodzi o ksiazka-kontra forum.
                  Tzn forum na pewno pomaga, chocby w kwestii pzrepisow, pomyslow ale
                  w ksiazce warto miec solidne oparcie (fajna jest tez ksiazka z
                  przepisami Montiego choc troche...no troche takie ekskluzywne sa
                  niektore te przepisu ale wiele tez dobrych i prostych)
                  Nie znam za bardzo forum zuzla. Wiele osob chwalilo i dziewczyny je
                  prowadzace sa ponoc ekspertkami w temacie, ale na gazetowym forum
                  Montiego widzialam pare takich roznych kruczkow wlasnie gdzie ktos
                  rzucal przepis i byly tam zupelnie bledne kompozycje.
                  Czas niestety niezbedny, Nie tyle moze jesli chodzi o gotowanie, co
                  o zapoznanie sie z zasadami bo pozniej to juz sila rozpedu a i
                  organizm wyczuwa bo sie odpowiednio reguluje.
                  Ja tak naprawde dopiero majac juz 2latka w domu zyskalam wiecej
                  tego czasu, ale pewnie tez z jednym dzieciatkiem jest go wiecej
                  nieco.
                  Ja tez bywa ze gotuje podwojnie bo jak moncik, dzieciom czasem
                  ziemniaki czy pierogi np, jakies muffiny ale wiesz co?
                  Zwykle i tak zagladaja nam do talerzy i chca to co my. :)
                  Syndrom zakazanego owocu?? ;) Ale naprawde polubily takie jedzenie.
                  Maz zreszta tez tak sie wdrozyl i, poza roznica w dodatkach typu
                  puree z butternut squash np czy zurku dla nich albo ziemniakow
                  sporadycznie, to zwykle na tym samym sie konczy. To jest raczej styl
                  zycia niz dieta wiec ciesze sie ze rodzina sie z wlasnej woli
                  `nawrocila` ;) bo im to tylko na zdrowie wyjdzie i nie beda mieli w
                  przyszlosci problemow ze zmiana nienajlepszych nawykow.

                  Ja ogolnie nienawidze diet, nigdy sie nie odchudzalam, wszelkie
                  1000 kalorii dzialaja na mnie jak przyslowiowa plachta na byka, a ta
                  metoda przyjela sie. Moze i dlatego ze to nie tymczasowka a styl
                  zycia wlasnie a przy braku ochoty na to czego warto unikac nie
                  odbiera sie tego jako wyrzeczenia.

                  Ta dieta wymaga konsekwencji ( a ktora nie wymaga na swoj
                  sposob? :) )
                  Podobnie jak SB (tak,s a podobienstwa, tworcy sie podobno
                  konsultowali :) ), najpierw pierwsza faza, pozniej utrwalajaca
                  (powinna trwac mniej wiecej tak dlugo jak pierwsza) i dopiero po tym
                  mozna ew u cioci na imieninach przyjac kawalek tortu :)
                  Niestety bez drugiej fazy badz dopelnionej pierwszej nawet, efekt
                  jojo jak w banku. Znam osoby ktore zgubily pare kg na pierwszej
                  fazie, albo nawet caly nadmiar, zadowolily sie tym albo i nie ale
                  pozniej byl urlop, lato, jakies piwko, jakas kielbaska gdzie pol na
                  pol miesa, coraz wieksza ochota na badziewie, kilogramy wracaly,
                  przez zime sie uzbieralo, na wiosne znowu pierwsza faza i tak w kolo
                  Macieju. I tu nie jest to ani utrwalone ani tym bardziej nie jest to
                  styl zycia, ani nie ma co liczyc ze przy zjedzeniu badziewia raz na
                  jakis czas organizm sam przystopuje czy nie odlozy tego jako
                  tluszczyku bo insulina szaleje i takie sa efekty.

                  Ja przy `normalnym` odzywianiu mialam jeszcze ten problem ze po
                  pewnym czasie od posilku zaczynala mi sie trzesawka i scinalo mnie z
                  nog. Nie wnikalam dokladnie co to, ale, o ile dobrze mi sie o uszy
                  obilo to cos z cukrem we krwi zwiazane.
                  W kazdym razie po miesiacu-2 Montiego przeszlo i poki co nie wraca.
                  Chocby dlatego warto, jesli juz nawet nie dla tych paru rozmiarow w
                  dol ;-P

                  Jesli chodzi o koszty to tez nie wiem... jak juz kiedys pisalam,
                  nam przejscie na zdrowsza diete czyli oparta o zasady Montiego
                  wlasnie zaowocowalo niespodziewana oszczednoscia co najmniej 1/3
                  (jesli nie wiecej)kosztow zywieniowym. Wbrew pozorom to co niezdrowe
                  kosztuje jednak sporo, bo ziarnko do ziarnka, plus ciagle sie jest
                  glodnym wiec automatycznie jesz wiecej. Wiecej niz potrzeba.
                  Odczuwanie glodu i sytosci calkiem sie rozregulowuje.
                  A np posilek bogaty w bialko szybko i skutecznie zaspokaja glod.

                  JUz nie mowie nawet o tym ze rozne okazje typu buy one get 1 free
                  obejmuja glownie badziewie i prowadza albo do jedzenia za duzo albo
                  do marnowania jedzenia wiec tez wyrzucone pieniadze.

                  Z praktycznych podpowiedzi pozwalajacych w razie czego szybko cos
                  przygotowac to, jesli moge..:

                  1. dobrze miec w domu zapas neutralnych pokarmow ktore mozna zwykle
                  dodac i do miesa i do weglowodanow, bialek.
                  Ryby czy owoce morza, grzyby, duzo warzyw.

                  2. teraz jest sezon wiec jesli masz okazje i mozliwosc, zrob pare
                  przetworow z dodatkiem fruktozu. Goraco polecam. Swietne sa
                  truskawki, maliny np ale i inne owoce. I wbrew temu co nam wmawiano,
                  trzymaja sie z powodzeniem przez cala zime. Tylko miej na uwadze ze
                  niedietujacy maz (czy maloletnie dziecko :) ) moze Ci zaczac wyjadac
                  wiec warto zrobic z gorka :)i bedziesz miala z glowy niektore
                  sniadania i dylemat co zdrowego, pysznego i odpowiedniego do chleba
                  czy nalesnikow np.
                  Zamrozone zmiksowane albo w calosci tez poza sezonem beda
                  zbawieniem :)

                  3. jesli chodzi o obiady, kolacje to uniwersalne beda rowniez
                  wszelkie przetwory typu leczo. Z cukinii, kabaczka, pomidorow-
                  odrobina soli, ew ziola i pozniej to otwierasz i pasuje Ci i do ryby
                  pieczonej w folii (pyszne jesli nalozysz na porcje przed
                  pieczeniem), i jako dodatek do ryzu np, i do makaronow wloskich
                  nawet, i do miesiwa rowniez.
                  Tyle narazie mi sie nasuwa.
                • mama5plus Re: co jecie? 30.07.08, 11:48
                  O ranym znowu walnelam referat :->

                  Ale jeszcze o tym chcialam

                  Pytałam już moją GP czy może mi jakoś pomóc bo waga już nie idzie w
                  dół po
                  > mimo diety(długa historia)ale lekarka powiedział że muszę jeść
                  zdrowo i więcej
                  > się ruszać,więc dalej jestem w punkcie wyjścia,dlatego ciągle
                  pytam a to o ćwic
                  > zenia a to o diety a to z kolei nie wszystkim może się podobać bo
                  forum nie dot
                  > yczy odchudzania.

                  A moze sprobuj jeszcze raz porozmawiac z GP? Omawialas z nia swoja
                  diete?
                  Pytam bo ja mialam taka sytuacje tzn waga w pewnym momencie stanela
                  w miejscu. Poszlam bo niepokoily mnie hormony (moja siostra ma z tym
                  problem).
                  GP wlasnie jako pierwsza opcje zaproponowala badanie krwi pod tym
                  katem. Tzn po tym jak powiedzialam jak sie odzywiam i jaka
                  aktywnosc uprawiam. :)
                  Badania wyszly dobrze, w sumie to byl chyba jakis chwilowy zastoj,
                  nie wiem czy nie zwiazany z odstawieniem juniora od piersi i zw z
                  tym przemeblowaniem.

                  Do dietetyka skierowal mnie na moja prosbe konsultant od woreczka
                  akurat w przychodni szpitalnej ale z dietetykiem zadnych zmian w
                  sumie nie wprowadzilysmy, poza tym ze namawiala mnie do dorzucenia
                  chleba albo ziemniakow do miesa zeby tam porzadne wegle byly ;) i
                  zalecila odstawienie od piersi `bo dziecko starsze niz 6 mies to juz
                  tylko mi szkodzi a samo nie korzysta ;-)
                  I pare uwag pod katem zbyt szybkiej utraty wagi ktorych akurat sie
                  trzymam (choc z regularnoscia posilkow to jeszcze mam problem)
                  Ale moze i skierowanie do dietetyka tez byloby w Twoim przypadku
                  dobrym rozwiazaniem(choc dietetyk do Montiego moze miec zastrzezenia
                  z uwagi na to nielaczenie wlasnie i ich zdaniem zbyt mala ilosc
                  wegli w posilkach tluszczowych. Tu oczywiscie moje doswiadczenie
                  jest wrecz przeciwne bo ja, wbrew rokowaniom dietetycznym, nie
                  narzekam na brak energii po posilku. To wlasnie po takim z pyrami
                  czy spagetti z miesem nie moglam sie podniesc i za chwile czulam
                  glod :)


          • gobisha Mamo5plus 29.07.08, 17:04
            oliwa to tluszcz a chleb to wegle i laczyc ich nie mozna, wiec
            dlaczego jeszcz chleb z oliwa (i w dodatku chudniesz)?
            • gypsi Re: Mamo5plus 29.07.08, 17:14
              Hmm.. stoi jak wol:

              "Ogolnie dieta polega na nielaczeniu niektorych tluszczow z
              niektorymi weglowodanami (tymi o wyzszym GI czyli to co sie dla
              diabetykow liczy i ma znaczenie w gospodarce insulinowej)"
            • mama5plus Re: Mamo5plus 29.07.08, 23:42
              do wegli mozna dodawac troche ( z naciskiem na troche) tzw. dobrego
              tluszczu. Tak wiec np robiac spagetti, do sosu mozna na oliwie np
              zrumienic skladniki do sosu czy robiac chleb tez sie dodaje odrobine
              oliwy (albo innego dobrego tluszczu). Nie laczy sie z tluszczami
              zwierzecymi np. Odpada tez olej palmowy np.
              • moncik32 Re: Mamo5plus 30.07.08, 09:55
                wiewiora to ja bylam w podobnej sytuacji .Adas mial rok ,maz odchudzac to nie ma
                sie z czego a ja wieloryb.i zaczelam z dietowac z Montim. efekty od sycznie
                spaodlo mi 10kg ,czuje sie swietnie mama wiecej energii,cera mi sie poprawila.
                a gotowac oddzielnie nie musisz.
                sniadanie to jem co mama5plus wymienila, lubie jeszcze paste z czerwonej
                fasolki do chlebka(tez pieke sama)
                obiad robie tluszczowy i sama jem z fura warzyw a chlopakom do tego gotuje
                ziemniaki,ryz czy kasze.
                ja lubie Montiego ,bo jem zdrowo i glodna nie chodze. a chudne choc coraz wolniej.
                powodzenia w dietowaniu .pozdrawiam
                • wiewiora2305 Re: Mamo5plus 30.07.08, 10:42
                  Dzięki za słowa otuchy i Tobie też życzę wytrwałości i dalszej utraty wagi;)
                • mama5plus Re: Mamo5plus 30.07.08, 11:50
                  ja lubie Montiego ,bo jem zdrowo i glodna nie chodze. a chudne choc
                  coraz woln
                  > iej.

                  To znak ze juz niewiele Ci zostalo do utraty. Zgadza sie? :)
                  • moncik32 Re: Mamo5plus 30.07.08, 12:00
                    zgadza sie Mamo5plus,choc do figury modelki to mi daleko ale na tym mi akurat
                    niezalezy. juz sie dobrze czuje z obecna waga,ale jak spadnie mi jeszcze 3 kg to
                    jak dla mnie bedzie idealnie.
                    • mama5plus Re: Mamo5plus 30.07.08, 12:18
                      To u mnie podobnie. Rozmiar 12 juz mnie zadowala, choc kiedys sie w
                      10ke wciskalam ;)ale ja do grubokoscistych naleze i wtedy ta 10ka
                      to bylo stresowo - studenckie wycienczenie ;-P
                      W ciazy organizm sobie odbil z tej przyczyny.

                      A maslo robie tak ze kupuje orzechy te w czerwonej/rozowej skorce
                      (na stoisku azjatyckim, w takich chyba kilogramowych paczkach).
                      Najpierw je mocze troche w slonej wodzie. Pozniej do piekarnika na
                      ok 1001-50st, tak by wyschly i sie zrumienily. Skorka pozniej ladnie
                      schodzi. I miksuje w malakserze z nozem. Mozna dodac troche oleju
                      zgodnego z Montim ale to niekoniecznie. Mozna tez dodac fruktozy ale
                      tez niekoniecznie.
                      Moi mieszaja sobie np z kakao i twierdza ze jest pyszne ;-)

                      Tez jako orzeszki do jedzenia `na czysto` sie nadaja, zwlaszcza ze
                      mniej slone niz gotowce i nie maja tego oleju niewiadomo jakiego na
                      sobie. Za zdrowie. :)
                      • mama5plus Re: Mamo5plus 30.07.08, 12:19
                        usp, mialo byc 100-150st :)
                        • wiewiora2305 Re: Mamo5plus 30.07.08, 14:00
                          Mam pytanko odnośnie śniadania na MM czy witabixy organic z jogurtem odtłuszczonym można czy nie bo jakoś ostatnio na tych witabixach bazuję.A tak przy okazji co lepsze np.mleko bez tłuszczu czy bez cukru.Pytam bo lubię mleko sojowe i ostatnio miałam jedno które zawierało tluszcz ale nie miało cukru a później kupiłam z cukrem ale odtłuszczone i nie wiem które lepsze;/
                          • mama5plus Re: Mamo5plus 30.07.08, 14:47
                            weetabix ma niestety wysoki indeks glikemiczny.
                            montignac.name/index_glikemiczny.htm
                            i nie wiem czy nie ma tak przypadkiem dodanego cukru.

                            Z platkow tak naprawde tylko owsiane zostaja. Te w najprstszej
                            postaci. No i takie mieszanki zytnich, pszennych, owisanych i
                            nasion. Reszta poddana roznym procesom przy obrobce ma w efekcie
                            wysoki GI i sprzyja zaburzeniom poziomu cukru w organizmie.
                            Otreby mozna ale same to tak niespecjalnie. Ja lubie wlasnie
                            mieszanki platkow owsianych czy zytnich (bo nie sa takie kleiste i
                            rozciapane po dodaniu mleka) z nasionami, owocami suszonymi ( w
                            tesco sa takie pyszne morele niepotraktowane siarka wiec ciemne i
                            slodkie a nie pomaranczowe kwasne) albo swiezymi w sezonie (mozna np
                            truskawki maliny jesc z posilkiem) i do tego mleko skimmed tutejsze
                            i juz jest sniadanie pierwsza klasa :)
                            • wiewiora2305 Re: Mamo5plus 30.07.08, 15:02
                              Ślicznie dziękuję za odpowiedź:)Kurcze chciałabym posiadać taką wiedzę i władać nią jak mieczem hihihi:)Buziaki:)
                  • moncik32 maslo orzechowe 30.07.08, 12:01
                    a moge prosic o przepis na maslo orzechowe zgodne z Montim. bo lubie i nawet
                    teraz grzesze takim sklepowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka