Dodaj do ulubionych

słoiczki dla dzieci

11.07.09, 15:46
Jakie słoiczki dajecie dzieciom? Mój 10 miesięczny syn nie może się
za bardzo na nic skusić, ewentualnie coś z polskiego sklepu...
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 17:03
      A nie probowalas mu sama gotowac? Samemu wiecej roznorodnosci mozna dziecku
      wprowadzic.
      Osobiscie nie przepadam za sloiczkami, jedynie stosowalam na dluzszych
      wycieczkach poza domem itp. Najczesciej kupowalam Hipp.
    • carmelaxxx Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 17:27
      ja w polsce kupowalam Hipp , bo maja smak jak najbardziej zblizony do normalnego
      jedzenia.
      • kawoszek Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 18:38
        Moj maly lubil cow&gate maja duze kawalki warzywek.
    • drosophila.melanogaster Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 19:17
      Moj tez jeszcze ma opory(7,5mca)wiec poki co kupuje Hipp(ale tylko owoce)i nie bardzo oplaca mi sie gotowac.Czasem tez zje rosolek domowej roboty:)
      • kingaolsz Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 20:09
        drosophila.melanogaster napisała:

        nie
        > bardzo oplaca mi sie gotowac.

        a co dokladnie sie nie oplaca? wrzucenie paru warzyw, ew. kawalka miesa, czy nie
        oplaca Ci sie inwestowac w budowanie silniejszego i zdrowszego organizmu dziecka?
        • mamakostka Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 22:00
          i po co te docinki?
          przeczytaj uwaznie kolezanko pierwsze pytanie a dowiesz sie, ze pyta
          sie tutaj Jakie sloiczki sie daje a nie CZY powinno sie je dawac.
        • drosophila.melanogaster Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 23:09
          a co dokladnie sie nie oplaca? wrzucenie paru warzyw, ew. kawalka miesa, czy ni
          > e
          > oplaca Ci sie inwestowac w budowanie silniejszego i zdrowszego organizmu dzieck
          > a?

          Trzeba bylo najpierw uwazniej przeczytac co napisalam.
          Nie oplaca mi sie gotowac poniewaz moj syn nie lubi niczego poza mlekiem i owocami.Probowalam podawac warzywa,mieso itd ale nie chce jesc.Czasem tylko zjada zupe.Czyli wedlug ciebie mimo wszystko powinnam gotowac i co dalej?Moze na sile mu wciskac?Albo systematycznie zamrazac bo moze za kilka miesiecy w koncu to zje?
          I temu wlasnie sluza sloiczki.Kupuje np kurczaka z warzywami,kosztuje to kilkadziesiat pensow i juz po pierwszej lyzeczce wiem,czy mojemu dziecku to smakuje czy nie.Jesli smakuje to wiem,ze moge zaczac gotowac i podawac mu wiecej.
          Rozumiem,ze ty jestes matka roku a ja swiadomie truje swoje dziecko:/
    • mamakostka Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 22:02
      Hipp, ale po 10 miesiacu Hinz Globtrotter
    • basiak36 Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 22:12
      Sporadycznie dawalam jedzonka Plum albo Ella's Kitchen, np przy wyjazdach itp
      ale przede wszystkim jedzenie domowe, mala sama jadla od poczatku jedzonka w
      kawalkach, nie papki.

      ------------------------------------------
      "Adults always have their way, and children always get the
      blame" C.Gonzales
    • agg3 Re: słoiczki dla dzieci 11.07.09, 23:13
      moja Mala jadla wszystkie, odpowiednio do grupy wiekowej.
      mi tez nie "oplacalo" sie gotowac. gdybym miala co drugi dzien do
      miasta jezdzic na rynek po warzywka i miesko, to by mnie to niestety
      drozej wyszlo. pozatym samotnie wychowujac corke wolalam poswiecic
      Jej wiecej czasu, a nie gotowaniu. no i miala urozmaicenie, bo
      codziennie cos innego jadla. sloiczki sa po to, zeby je dzieci
      jadly. jedne mamy gotuja regularnie, inne nie. i nie ma sie o co
      klocic. tyle bzdur juz slyszalam, zele takiej, ze nie inwestuje w
      rozwoj Corki, bo Jej nie gotuje, to nowosc :D
      teraz oczywicie Corka je juz wszystko inne razem ze mna.

      mam nadzieje, ze Jej garb nie wyrosnie, bo na Niej "oszczedzalam"
      hahah :D
      • m0nalisa Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 00:05
        ja tez kupowalam sloiczki odpowiednie do wieku, najczesciej hipp.
        Moj dwulatek mimo ze je wszystko juz teraz nadal uwielbia serie globtroter
        junior (indie, meksyk). Mlodszy roczniak wcina jeszcze czasem choc juz mniej bo
        gotuje juz raczej dla wszystkich, a kiedy mam typowo niedzieciecy obiad - ostra
        kuchnia np. to gotuje maluchom zypy.
        • edytataraszkiewicz Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 10:23
          Na szczescie teraz jest tak,ze mozna wziac sloiczek na spacer i
          podac dziecku kiedy chce.a nie stac przy garach!
          A to inwestowanie w rozwoj tez mnie rozsmieszylo:-D

          Moj naly nie przepadal za sloiczkami a ja glupia stalam przy garach
          i sie meczylam nad urozmaicaniem jedzenia.
          Teraz juz wiem ,ze moje dziecko je malo ,wiec moze mu smakowalo,ale
          wszystkiego nigdy nie zjadl.
          Najczesciej kupowalam hipp...A deserek mango+banan lubi do dzis:-)
    • kingaolsz Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 11:50
      Do tych rozsmieszonych.

      Dziecko w pierwszych latach bardzo intensywnie sie rozwija i potrzebuje do tego
      dobrego "paliwa". Jedzenie jakie im dajemy ma bardzo duzy wplyw na dzieci ( jak
      i na doroslych tez). Zywienie ma tez ogromny wplyw na zdrowie ( zdziwione ?).
      Dla mnie to bylo na tyle wazne, zeby sie "poswiecic" i kupic po jednym
      organicznym warzywie i spedzic raptem 30 minut, zeby to ugotowac. Nie wszystko
      jedli od razu, czasem trzeba bylo probic pare podejsc - nie widzialam w tym
      problemu. Gadanie o robicie czy oplacalnosci jest nieco dziwne. Z reszta tak
      jak juz ktos pisal, robi sie jedna porcje, reszte mozna zamrozic w malutkich
      porcyjkach i ma sie z glowy dana potrawe.

      Napisalam rowniez, ze na wycieczkach dawalam Hippa, bo uwazalam to za
      praktyczniejsze, ale tez bezpieczniejsze ( bo sie nie zepsuje).

      Ja wiem, ze Tteraz modne jest bycie wyzwolona i "wyrodna" matka, ktora liczy na
      wlasna wygode, ale musimy sobie zdawac sprawe, ze co w dzieci wlozymy (
      doslownie i w przenosni) to "wyjmiemy" pozniej.
      • karolkowa1 Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 13:44
        Przesadzilas kingaolsz :)
        Warzywa z ktorych Ty gotowalas swoim dzieciom pewnie byly tak
        samo "organiczne" jak te sloiczki.
        Moja corka jadla Hipp innych nie chciala,jeszcze z Bootsa jej
        kupowalam nie pamietam nazwy ale byly organic.
        • edytataraszkiewicz Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 16:20
          A sloiczkach to co jest? Cos innego?

          Kinga wole byc taka wyrodna,nowoczesna mamuska niz sfrustrowana:-D
          • d.hassenpflug Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 17:18
            Nie no, w sloiczkach to cala tablica Mendelejewa przeciez.
            ;)
            • kingaolsz Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 17:26
              Sfrustrowana? Nic wiecej nie masz sensownego do powiedzenia?

              A jakies konkretne argumenty poza oburzeniem?

              Macie pewnosc co jest ladowane do tych sloiczkow? Nie macie.
              A to, ze jak cos pojdzie zle to i szklo sie w takich zdarzalo to juz inna historia.
              • drosophila.melanogaster Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 17:38
                kingaolsz napisała:
                Macie pewnosc co jest ladowane do tych sloiczkow? Nie macie.

                A ty masz pewnosc co jest w tym warzywku czy miesku organic,ktore gotowalas 30min?Watpie czy cos lepszego niz w gotowym sloiczku.Nie popadajmy w paranoje.Ja wole ten czas spedzic na zabawie z synem niz gotowac pol godziny posilek,z ktorego zostana zjedzone raptem 2 kesy.Skoro matka,ktora podajaca gotowe jedzenie jest wedlug ciebie wyrodna i nie dba o dziecko,to jak nazwiesz taka,ktora daje swojej 3letniej corce 1,5l coli dziennie do wypicia(znam taka niestety:( )
                • kawoszek Re: kingaolsz 12.07.09, 18:33
                  Dziewczyno kochana a co Ty takiego "zdrowego" kupilas w sklepie? Myslisz ze jak
                  te marchewki byly uprawiane, ze skad to miesko trafilo na polke???? Moze z
                  Irlandii...... To co trafia do loiczkow jest przynajmniej kontrolowane.
                  podpisuje sie pod tym ze lepsza "wyrodna" matka niz sfrustrowana.
                  Wiekszosc z nas wlasnie z tej wyrodnosci ma zdrowe i usmiechniete dzieci.
                  I jeszcze cos, po raz kolejny zapytam czemu na tym forum jest tyle zgryzliwosci?
                  Ludzie pytaja o rade , a dostaja krytyke i przytyki i to dosyc malo uzasadnione.
                  Eh juz wiem czemu tu tak dlugo nie zagladalam.......
                • kingaolsz Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 19:01
                  Zauwaz, ze wczesniej pisalam, ze tez uzywalam okazjonalnie sloiczki. Nie neguje
                  ich zupelnie, ale chodzi mi o uzywanie ich na codzien bo sie nie chce komus
                  gotowac. Zwlaszcza kiedy dziecko ma 7 miesiecy i to sa jego pierwsze spotkania z
                  jedzeniem - wtedy wyjatkowo wazne jest aby to bylo dobre jedzenie. I wiedzac, ze
                  taki maluch niewiele je, przygotowywalam porcje na jedna, dwie lyzeczki wlasnie.

                  Pol godzinne gotowanie nie oznacza, ze stoi sie nad garnkiem i nic wiecej nie
                  robi. Mozna wstawic warzywka wieczorem, kiedy oglada sie serial badz wiadomosci,
                  czy prasuje. To nie jest fizyka jadrowa.

                  Jesli ktos nie potrafi sie zorganizowac, zeby poswiecic nawet te pol godziny
                  zeby zadbac o diete dziecka to moze moglby usunac ze swojego planu nia jakies
                  zbedne zajecia ( TV, forum, itp.).

                  Nie rozpisywalabym sie w tym watku, gdyby nie te stwierdzenia, ze sie nie
                  oplaca, czy nie ma sie czasu. Takie gadanie to wymowki, zamiast napisania "nie
                  chce mi sie zadbac o diete mojego dziecka, wole isc na latwizne".

                  Co do 3-latki pojonej cola - ja bym pewnie pogadala z matka, a noz daloby sie
                  jej cos uzmyslowic.
                  • edytataraszkiewicz Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 19:36
                    Jedno niewinne pytanie a zawsze znajdzie sie jakas pani
                    czepialska,ktora dobre porady babuni przekaze,jako przymus.
                  • drosophila.melanogaster Kingo 12.07.09, 20:23
                    My sie chyba nie rozumiemy...Nie bede sie wypowiadac w imieniu reszty mam ale u mnie sytuacja wyglada tak,ze niezalenie od tego czy sama cos ugotuje czy daje sloiczek,syn nie chce tego zjesc.Byc moze jest to dla niego za wczesnie na wprowadzanie stalego jedzenia,dlatego nie zmuszam go i wprowadzam nowe potrawy powoli.Probuje urozmaicac i podawac mu ciagle cos innego,zeby poznal nowe smaki i oswoil sie z nimi.Dotychczas przekonal sie tylko do rosolu,ktory oczywiscie sama mu gotuje i mam pelno porcji w zamrazalce:)Niewtpliwie jest mi wygodniej kupic kilka roznych sloiczkow zeby zobaczyc co polubi,co w tym zlego?I nie jest to spowodowane moim brakiem organizacji bo jestem bardzo zorganizowana osoba i nie mam problemu zeby poswiecic czas na ugotowanie czegos dla wlasnego dziecka.Jesli tylko dowiem sie jakie potrawy mu smakuja bede to dla niego gotowac.I nie uwazam zebym robila mu krzywde dajac 2-3 w tyg kilka lyzeczek ze sloiczka.Mysle,ze przesadzasz w tej kwestii.
                    Co do znajomej od coli-to beznadziejny przypadek niestety i jak juz napisalam jest to tylko znajoma,nie znam jej dobrze,malo rozmawiamy wiec nie zamierzam sie mieszac.
                  • d.hassenpflug Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 20:25
                    Nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze dawanie posilkow sloiczkowych jest
                    zaniedbaniem diety dziecka. To takie typowo polskie, jestem besserwisserka. I
                    udowodnie ze najlepsza matka to taka co kupuje organic i gotuje. Ponowie pytanie
                    - masz pewnosc ze to organic nie bylo niczym sypane i ze mieso za zycia nie
                    jechalo na hormonach ? No chyba ze oprocz stania przy garach masz jeszcze czas
                    na wlasny eko ogrod plus hodowle zwierzat to wowczas czapki z glow.
                    • erga4 Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 20:53
                      Mój synek od początku pluł słoiczkami. Jedynie musy owocowe
                      tolerował. Zaczęłam mu sama gotować gdy miał 7 miesięcy i tylko moje
                      jedzenie zjada :) Po prostu niektórym dzieciom takie jedzenie nie
                      smakuje i nie ma co go zmuszać :)
                      Każde dziecko jest inne i ma inne smaki.
                      • m0nalisa kingaolsz 12.07.09, 21:58
                        kingaolsz chyba sie zagalopowalas troche.
                        Nie zawsze jest jedna prawda i jedynie sluszna czyli twoja. Rozumiem twoje racje
                        ale tez wez pod uwage ze nie kazdy jest toba.
                        Bez wzgledu na to co kieruje matkami do podawania sloiczkow nie powinnas
                        oceniac w ten sposob-jestem dosyc zorganizowana a sloiczki dawalam. Wciaz
                        mlodszemu czasem daje.
                        Chcesz te sloiczkowe zawstydzic? ze ty sie poswiecasz a my nie?
                        Bo nie rozumiem czemu taka reakcja.
                        Chcesz to sobie gotuj, twoje prawo czas i checi i fantastycznie ja tez czasem
                        gotowalam- choc zadko, ale nie mow mi ze przez to jestes lepsza matka bo mi slabo.
                        Wiecej dystansu prosze :)
                        • szczur.w.sosie Re: ani słoiczki ani osobne gotowanie 12.07.09, 23:04
                          Je to, co wszyscy. Owszem są rzeczy, które nie wędrują na jego talerz ale
                          większość jest OK. Gotujemy bez soli. Np. ryż, mięso, ziemniaki, itp. Kładę
                          przed nim, tak w całości a nie popaprane i je:)
                          • basiak36 Re: ani słoiczki ani osobne gotowanie 13.07.09, 06:50
                            szczur.w.sosie napisała:

                            > Je to, co wszyscy. Owszem są rzeczy, które nie wędrują na jego talerz ale
                            > większość jest OK. Gotujemy bez soli. Np. ryż, mięso, ziemniaki, itp. Kładę
                            > przed nim, tak w całości a nie popaprane i je:)

                            Doklanie tak samo:) Pare razy tylko ugotowalam cos osobno i zamrozilam na zapas.
                            A na co dzien od poczatku mala jadla to co my, dostawala rozne kawalki warzyw,
                            miesa itp. Na poczatku tylko niektore, z czasem wszystko to co my jemy. Tez
                            gotuje bez soli (tzn ja soli nie moge dodawac do swojego jedzenia, wiec maz
                            swoje jedzenie soli osobno, dzieci jedza bez soli:))
    • eutyfrona Re: słoiczki dla dzieci 12.07.09, 23:28
      Moje maluchy jedzą praktycznie wszystko, co im dam, słoiczkowe, czy domowe. Ja ze słoiczków najbardziej lubię "Cow&Gate", bo mają nakrętki w różnych kolorach i łatwo mi się planuje różnorodne obiadki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka