Dodaj do ulubionych

zachowanie Polaków - wszystko mi opadło...

27.08.09, 23:29
Tamten wątek poszedł trochę w inną stronę, a tu chciałam Wam zacytować wiadomość z mojego regionalnego polskiego forum (pisownia oryginalna, żeby nie było na mnie :-) Tylko nazwę miasta wykreśliłam.

"Witam Troche czytałam o mieszkaniach z konsiulu Może ktoś wie jak się o nie starać Mam taką sytuację że mąż jest w [nazwa miasta] od tygodnia i niewiele pracuje Mamy troje dzieci dwoje w wieku szkolnym podstawowym i chcemy w połowie pażdziernika do niego dołczyć ale najgożej jest z domem bo dużo kosztuje Może jest jakaś możliwość załatwienia mieszkania z konsiulu albo tańszego Proszę o pomoc"

Wiem, nie powinnam, ale po prostu nie mogę się powstrzymać...
Obserwuj wątek
    • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 27.08.09, 23:44
      Nie wiem czy slyszalas o sprawie Kataryny, ktora to sprawa udowodnila, ze Gugiel
      nie zapewnia absolutnie zadnej anonimowosci :)))

      Moze odpisz Zani, ze konsiul moze jej wydac paszport, ale z mieszkaniem chyba
      nie pomoze ;)
      • azbestowestringi Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 27.08.09, 23:49
        :D konsiul :D :D :D
        piekne
        ja znam jeszcze KONCYL, moze tez odmiana regionalna ;)
        • mrlondoner Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 27.08.09, 23:50
          Tak, istnieje jeszcze KANCYL CZY JAK TO SIE MOWI.
    • iwozna Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 01:16
      A ja uważam, w przeciwieństwie, co do niektórych, że powinnaś się
      powstrzymać, ludzka bieda i nieudolność nie są tematem do śmiechu.
      To że tu mieszkacie, i że potrafiłyście ułożyć sobie jakoś życie, w
      większości tylko przez przypadek (nie obrażajcie się ale to prawda-
      pomijam tych którzy przyjechali tu z doskonałą znajomością języka i
      dobrym wykształceniem)wcale nie świadczy o tym że jesteście lepsze
      od tej kobiety.
      Ale zawsze lepiej śmiać się z kogoś innego niż z siebie, prawda?
      Znam bardzo dużo osób takich jak Wy, pracują na najniżej opłacanych
      stanowiskach ale duma ich rozpiera, bo mieszkają w Anglii, pobierają
      benefity ale w tajemnicy przed znajomymi bo to wstyd:)Chodza do
      polskich biur ksiegowych żeby rozliczyć się z podatku i płaca krocie
      za usługę bo nie mają pojęcia, że mogą zrobić to za darmo, mam
      wyliczać dalej jacy jesteśmy śmieszni, czy bardziej śmieszni niż ta
      kobieta?
      • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:32
        Nie wiem jak innych, ale mnie duzo bardziej smieszy fakt, ze 'identyfikacja' tej osoby byla mozliwa w ulamku sekundy.
        Smieszy mnie rowniez mowienie 'konsiul', podobnie jak smieszy mnie mowienie 'leptowina' na wieprzowine.

        Kompletnie nie smieszy mnie ludzka bieda, choc o nieudolnosci chyba tu nie ma mowy.

        Co mnie natomiast zupelnie nie smieszy, a wrecz doprowadza do lez, to przekonanie, ze emigracja to jeden wielki zmywak. Mam tylko nadzieje, ze siebie rowniez nie wylaczasz z kregu osob, ktore fuksem cokolwiek w zyciu osiagnely a z kraju wyjechaly bo byly nieudacznikami.

        Bo Ty rowniez jestes jedna z nas, nie wiem, czy to wazne. I rowniez osadzasz ludzi po pozorach oraz dokonujesz nieuprawnionych generalizacji, co tak zdajeesz sie pietnowac.
        • iwozna Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 22:10
          I tu się z Tobą nie zgodzę, wyraźnie napisałam "Chodza do
          polskich biur ksiegowych żeby rozliczyć się z podatku i płaca krocie
          za usługę bo nie mają pojęcia, że mogą zrobić to za darmo, mam
          wyliczać dalej jacy jesteśmy śmieszni, czy bardziej śmieszni niż ta
          kobieta?" JESTEŚMY - użyłam tego słowa bo miałam na myśli również
          siebie, zwłaszcza na początku mojego pobytu w Anglii.
          Dla Twojej wiadomości, tak, nie wyłączam się z tej grupy, bo polska
          emigracja na razie to głównie zmywak i fabryki, co nie znaczy że
          uważam to za nieudacznictwo, to są dwa odrębne pojęcia.
          Wiesz ilu ludzi z dobrym wykształceniem tak zaczynało? Czy może do
          Ciebie przyszła lista oferowanych stanowisk pracy w Anglii na maila?
          Bo jesli przyszła, to nie wierzę że jesteś tak ograniczona żeby
          śmieszył Cię fakt,że "'identyfikacja' tej osoby byla mozliwa w
          ulamku sekundy" Cieszy Cię fakt gnojenia ludzi byc może gorzej od
          Ciebie wykształconych? A może tylko takich co wydają Ci się gorsi od
          Ciebie? Ja nie pochwalam tej kobiety, byc może to cwaniara jakich
          można tu spotkac wiele ale daleka jestem od osądzania jej publicznie.
          Daleka jestem od osądzania kogokolwiek bo nigdy nie byłam w sytuacji
          osób zainteresowanych, Ciebie też nie osądzam tylko zadałam Ci
          pytania, Twoja sprawa jak sobie na nie odpowiesz.
          • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 01:06
            Tak juz mam, ze smiesza mnie absurdy. I kiedy widze np. w prasie wyrazenie "Przemyslaw W., syn bylego prezydenta" to mnie to smieszy. Byc moze zle to o mnie swiadczy, byc moze pokazuje, jaka jestem ograniczona, ale tak juz mam i nie bede przepraszac. Dodam tylko, ze trzeba bardzo zlej woli, zeby twierdzic, ze smieje sie w takiej sytuacji z Przemyslawa W.
            Ponadto smieszy mnie przekrecanie slow, czy to w cudzym, czy we wlasnym wykonaniu. Calkiem mozliwe, ze to prymitywne.

            Co do Twoich pytan, odpowiedz na nie brzmi "nie", ale jesli wolisz, abym Ci sluzyla jako poreczne uosobienie emigracyjnych wyksztalciuchow, to oczywiscie nie nie czuj sie zobligowana.

            Nadal nie wiem, kogo masz na mysli, kiedy piszesz "Znam bardzo duzo osob takich jak Wy", nie wiem rowniez, skad dokladna wiedza co do tego, co w zyciu my (?) osiagnelismy i w jaki sposob, ale piszesz z taka pewnoscia, ze sama sobie przestaje ufac. Ba, obawiam sie nawet, ze kiedy nastepnym razem sobie w domu kichne, to na forum powita mnie Twoje "na zdrowie".
            • annika13 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 10:48
              golfstrom napisała:

              >
              > Nadal nie wiem, kogo masz na mysli, kiedy piszesz "Znam bardzo
              duzo osob takich
              > jak Wy", nie wiem rowniez, skad dokladna wiedza co do tego, co w
              zyciu my (?)
              > osiagnelismy i w jaki sposob, ale piszesz z taka pewnoscia, ze
              sama sobie przes
              > taje ufac. Ba, obawiam sie nawet, ze kiedy nastepnym razem sobie w
              domu kichne,
              > to na forum powita mnie Twoje "na zdrowie".


              poprostu super...podoba mi sie...
    • fantastic.mama Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 02:09
      Czytałam wątek tej kobiety na regionalnym...i jestem zaskoczona
      widząc go tutaj zacytowanego przez kogoś innego...:-( Hmmmm...

      No cóż..kobieta potrzebuje porady. I nie mnie jest oceniać jej
      znajomość języka angielskiego w pisowni...

      galadriella napisała:
      > Wiem, nie powinnam, ale po prostu nie mogę się powstrzymać...>
      >

      A jednak powinnaś... :-( Ona prosi o poradę, a nie o cytowanie jej
      wątku na całkiem innym forum...wystawiając ją tym samym na dodatkowe
      pośmiewisko.



    • 18_lipcowa1 nie rozumiem krytyki 28.08.09, 09:03
      Nie rozumiem krytyki tego ze kolezanka sie z tego smieje.
      Jestem w UK prawie 4 lata, pracujemy oboje z mezem, nic nie bierzemy
      od panstwa, uczymy sie jezyka caly czas i staramy sie nikomu nie
      narzucac ze swoja polskoscia.
      Tacy ludzie przynosza wstyd takim jak ja. WSTYD. Tacy wlasnie polacy
      przynosza wstyd i robia nam bardzo brzydka opinie.
      Po prostu. Bo wyciagaja lapy po nieswoje, bo nie chca i nigdy nie
      beda sie uczyc, bo uwazaja ze im sie wszystko nalezy i na dodatek
      czesto jak widac sa niepismienni prawie.
      Jakim prawem ta pani chce cos dostac skoro nie przepracowala w UK
      ani dnia, jej maz pracuje czasem i na dodatek jest 3 dzieci?
      Dlaczego? To rowniez z naszych podatkow idzie na utrzymanie TYLU
      osob.
      Mieszkalam w miasteczku gdzie Polakow jest mnostwo i szczerze
      powiem, ze 80% z tego przynosi wstyd, jest mi glupio i czuje
      zazenowanie ich zachowaniem przed innnymi narodami.
      Bo sa glosni, chamscy, kradna, biora benefity, nie chce im sie
      pracowac,oszukuja, a jak przychodzi do rozmowy po angielsku to jak
      myszki pod miotla.


      Krytykowac nalezy wlasnie takie osoby a nie kogos kto wyciagnal
      jeden watek i wysmiewa.
      • fantastic.mama Re: nie rozumiem krytyki 28.08.09, 12:58
        18_lipcowa1 napisała:

        > Krytykowac nalezy wlasnie takie osoby a nie kogos kto wyciagnal
        > jeden watek i wysmiewa.

        To jest twoja opinia.
        Ja jednak jestem zdania, że takiego cytowania wcale nie powinna
        robić.
        Tu nie chodzi o to, czy tej kobiecie się to należy, ale o to, że
        została wystawiona na pośmiewisko, wbrew swojej woli...


        • 18_lipcowa1 Re: nie rozumiem krytyki 28.08.09, 21:33

          > Ja jednak jestem zdania, że takiego cytowania wcale nie powinna
          > robić.
          > Tu nie chodzi o to, czy tej kobiecie się to należy, ale o to, że
          > została wystawiona na pośmiewisko, wbrew swojej woli...
          >
          >


          jak sie pisze w necie
          trzeba byc swiadomym ze ktos to moze przeczytac, puscic dalej,
          obsmiac,
          • iwozna Re: nie rozumiem krytyki 28.08.09, 23:20
            "jak sie pisze w necie
            trzeba byc swiadomym ze ktos to moze przeczytac, puscic dalej,
            obsmiac,"
            Czy to znaczy,że trzeba każdą wolną chwilę spedzac na necie i
            spodziewac się Ciebie na moim watku?:) To oczywiście żart, ale nie
            każdy, mimo że żyjemy w takich czasach, obeznany jest z interentem.
            I to pewnie też wywoła usmiech na ustach co niektórych, ale to
            niestety prawda, niektórzy nie mają o tym pojęcia, ale można się z
            nich pośmiac...prawda?
            • fantastic.mama Re: nie rozumiem krytyki 29.08.09, 01:27
              18_lipcowa1 napisała:

              > jak sie pisze w necie
              > trzeba byc swiadomym ze ktos to moze przeczytac, puscic dalej,
              > obsmiac,>

              To nie zmienia faktu, że wątek tej kobiety nie był przeznaczony na
              to forum.
              Ona napewno nie pisała z myślą, aby to zostało rozprzestrzeniane
              jako "ciekawostka do zwiedzania".
    • cherrie Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 09:05
      Galadiella,
      Ty tez reprezentujesz typowe zachowanie Polakow ...
    • agg3 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 09:34
      tez wiem z jakiego to forum cytat i wcale sie nie dziwie autorce, ze
      sie jej cisnienie podnioslo.
      maz jest od tygodnia w uk i juz chca sie o mieszkanie starac. mialam
      jej odpisac na tamtyn forum, ale sie powstrzymalam.
      jesli sie jedzie do jakiegos kraju to trzeba cos o nim wiedziec. jak
      widac kobieta mysli jak wiekszosc polakow "jedziemy do uk, tam
      przynajmniej zasilki i mieszkania daja..."
      sad :(
      • brittany Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:15

        no to ja jeszcze dorzuce

        Polka ktora znam dostala mieszkanie z 'konsiulu' bo nie tylko juz
        jest w uk od kilku lat ale i w tym czasie dwoje dzieci jej sie do-
        rodzilo a maz pracuje caly czas przez agencje wiec dochody takie
        sobie a gniezdza sie w basemencie z ogrodem z 1 sypialnia .Dom w
        Polsce trzeba jakos utrzymac , raz na jakis czas pojechac bo tesknia
        itd.Mieszkanie do zamieszkania od zaraz.Niestety ze starymi sash
        oknami i drewnianymi trzeszczacymi podlogami poza tym na drugim
        pietrze przy ulicy.
        No musiala odmowic .

        jak to w Alternatywy 4 powiedziala pewna Pani - jak czlowiek cale
        zycie w miescie mieszkal ( na warszawskiej drewnianej Pradze ) to
        sie w zyciu do wsi ( ursynow ) nie przyzwyczai.

        ja takich ludzi podziwiam.oczywiscie.
        • brittany do Pati-5 28.08.09, 10:23

          mam takie pytanie - zasadnicze.

          prosze powiedz mi jakie mialabys odczucia gdyby mieszkanie od gminy
          w Twoim miescie po 3 latach czekania na zasilkach dostala rodzina
          (ktora sobie na lewo na bazarach dorabia lub sprzata po bogatych
          domach) zza wschodniej granicy Polski a nie Twoja rodzina,kolezanka
          samotna matka z dzieckiem, babcia , TY ?

          placenie podatkow od niskich zarobkow przez kilka lat automatycznie
          ma zagwarantowac prawa do wszystkiego ?
          nie krytykuj ludzi ktorzy zarabiaja 60 tys rocznie bo oni placa
          najwyzsze podatki i z nich wlasnie duza czesc socjalnych pieniedzy
          pochodzi.Takich Polakow w uk jest duzo tylko ich nie slychac bo
          pracuja i nie pytaja na forum gdzie isc po 2,50 zasilku na mleko dla
          matki w ciazy.
          Anglikom na zasilkach bardziej sie nalezy niz Polakom ? moze i
          tak ..ja tez wolalabym placic na ;;swojego'' bloba niz na obcego.
          • pati-5 Re: do brittany 28.08.09, 11:17
            Ja nie analizuje kto dostał mieszkanie sama czekam 2 lata a mam małe
            dziecko a dostała para ,która nie ma dzieci zarabiająca dobrze ale
            czekali 3 lata nie krytykuję tych ,którzy zarabiają dużo naprawde
            przez 3 czy 5 lat dużo podatków sie nie odprowadzi ,ot tak czysta
            ekonomia a pilnować trzeba swojego podwórka a wierz mi fraud szybko
            wychodzi np przez co co robia inni cierpi moja rodzina na
            rozpatrzenie taxów czekaliśmy 1,5 roku ale nie zamierzam psioczyć na
            innych niech maja a ku waszej zawisci niech kombinuja dalej bo
            widze ,że polska zawiśc wam wątroby zalewa apropos znalazłam na
            innym forum ,że takiej zawiści na forum matki polki nigdzie nie
            znajdziesz na innych forach polonijnych
            • brittany Re: do brittany 28.08.09, 11:31

              przepraszam bardzo - jaka zawisc ?
              ze komus jest lepiej niz mnie ,bo ja wlasnie ide do pracy
              zostawiajac moje dziecko pod czyjas opieka a moglabym wypelnic
              papiery posciemniac troche dostac te wszystkie benefity ktore mi
              sie 'naleza' i siedziec w domu ?
              Panstwo opiekuncze to panstwo ktorego polityka socjalna jest
              nastawiona na opieke nad obywatelami ktorzy w skutek roznych
              okolicznosci zyciowych nie moga zapewnic sobie standardu zycia.
              Natychmiast skorzystalabym z opieki socjalnej gdybym byla postawiona
              w sytuacji w ktorej sama nie dalabym rady zyc.
              Nastawianie sie od poczatku na pomoc panstwa czyli podatnikow tak
              naprawde jest zenujace.
              Szczegolnie gdy przyjezdza sie do CUDZEGO panstwa i zeruje na
              systemie .Opowiadanie ze - ja przeciez placilam podatki albo moj maz
              pracuje i placi podatki to nam sie nalezy.Owszem ,benefity zwiazane
              z praca czyli np Tax credit ale od razu mieszkania , doplaty do
              mieszkania itd ? dlaczego .w koncu to nie nasze panstwo .
              Mam nadzieje ze Polska wkrotce wprowadzi oplaty za studia w takiej
              samej wysokosci jak w Uk i wszyscynasikorzystajacy z latwego zycia
              pobratymcy nie beda mogi wylac dzieci na studia do Polski za darmo
              albo za niewielkie pieniadze tylko dlatego ze sa Polakami .

              w jakim swiecie wy zyjecie ludzie ? czekacie na
              benefity , czekacie na
              mieszkania , czekacie na spadki po babci , cos wam sie nalezy ,
              szkola nie zadzownila to nie wiedzialam ze juz koniec roku wiec
              trzeba bylo skladac papiery do innej szkoly , lekarz nie
              powiedzial ,nikt mnie nie poinformowal itd itd .
              pomozcie ludzie,panstwo i dziewczyny.

              ide do pracy i chyba jestem frajerem dla niektorych bo zamisat
              starac sie o mieszkanie zcouncilu zachcialo mi sie pracowac na swoje
              zycie.



            • golfstrom Re: do brittany 28.08.09, 12:22
              apropos znalazłam na
              > innym forum ,że takiej zawiści na forum matki polki nigdzie nie
              > znajdziesz na innych forach polonijnych

              Znaczy sie, ze nas na innych forach mozna obgadywac ale my tu juz do obgadywania
              prawa nie mamy?

              niech maja a ku waszej zawisci niech kombinuja dalej

              Czyli nie chodzi o to, zeby im bylo lepiej, tylko zeby 'nam' watroby zepsuc,
              tak? I gdyby na Matkach Polkach nikogo nie obchodzily przekrety benefitowe, to
              bylabys przeciwko kombinatorstwu?
              Masz, dzewczyno, zlote serce.

          • iwozna Re: do Pati-5 28.08.09, 23:33
            Ja Ci odpowiem, byłabym WŚCIEKŁA
          • iwozna Re: do Pati-5 28.08.09, 23:36
            Byłabym ściekła niesamowicie, ale nie na tych co dostali mieszkanie
            ale na prawo obowiązujące w moim pańtwie a to zasadnicza różnica.
            Jest jest Ci źle, postaraj się zmienic prawo, jeśli tego nie
            potrafisz stosuj się do prawa obowiązującego i tyle na ten temat.
      • galadriella Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 16:17
        Widzę, że niezłą burzę mi się udało wywołać...

        Podpinam się pod agg3, która swoim "sad" chyba najlepiej oddała moje intencje,
        ale odpowiadam wszystkim, zwłaszcza krytykującym.

        Po pierwsze i najważniejsze - mea culpa, to chyba przez ten uśmieszek wyszło, że
        się nabijam i wyśmiewam. Otóż nic podobnego nie miałam na myśli, uśmieszek
        wywołała pisownia "konsiulu" a nie sytuacja tej rodziny.

        No właśnie, sytuacja. Mąż jest w UK od tygodnia i pracuje "czasami", czyli np.
        od 2 lub 3 dni, żona z dziećmi jeszcze dwa miesiące będą w Polsce - ale
        powiedzcie ludzie jak tu się dostaje mieszkanie, bo przecież drogo.
        Wpisało mi się to w tematykę wątku, do którego nawiązałam tytułem.
        Ja się już nie oburzam, uodporniłam się - natomiast czasem mnie po prostu
        osłabia i to był właśnie taki przypadek.

        No i na koniec - nie pojmuję robienia mi zarzutu z zacytowania wiadomości
        ogólnodostępnej przecież w internecie. Miałabym sporo takich opowieści o
        ludziach spotkanych na żywo ale nigdy o nich nie mówię i nie piszę, bo
        obowiązuje mnie dyskrecja. Tutaj naprawdę zupełnie nie potrafię dojrzeć takiego
        zastrzeżenia.

        A już zupełnie nie rozumiem, po co Ci oburzeni załadowali wyszukiwarki, żeby
        znaleźć tę wiadomość i jej autorkę i do czego im posłużyło podawanie tu jej
        nicka i informacji z jakiego miasta było pierwotne forum... Musiałyście się
        pochwalić, ze umiecie skorzystać z googla?
        Dlatego nie podałam autorki i wykasowałam miasto, żeby zachować minimum
        przyzwoitości i żeby napiętnować sytuację a nie osobę. To dzięki Wam wątek
        zrobił się teraz teraz o konkretnej kobiecie z konkretnego miasta.
        • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 16:47
          > Widzę, że niezłą burzę mi się udało wywołać...

          A to nie o to chodzilo? Przeciez pisanie na forum o benefitach to tak jak
          pisanie o parowkach na ematce.

          Jako osoba, ktora odpalila wyszukiwarke odpowiadam: sposob, w jaki zdecydowalas
          sie zapewnic dyskrecje tej osobie, byl, delikatnie mowiac, bardzo nieskuteczny.
          I mnie ten sposob, przyznam, ubawil.
          Ciebie tamten watek oslabil, mnie Twoj post ubawil, obydwie o tym napisalysmy.
          Dlaczego to nagle ja okazuje sie winna?

          > To dzięki Wam wątek
          > zrobił się teraz teraz o konkretnej kobiecie z konkretnego miasta.

          To co prawda inny kaliber, ale po raz kolejny przypomina mi sie sprawa Kataryny,
          kiedy to Dziennik najpierw upieral sie, ze mial prawo ujawnic dane blogerki bo
          sa ogolnodostepne, a potem stwierdzil, ze to wcale nie ujawnil, tylko internauci
          i to do nich nalezy miec pretensje.

          Wychodzi na to, ze Ty sobie zakladasz zupelnie niewinny watek, a kolezanki
          przychodza i robia bydlo.
          • galadriella Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 22:43
            golfstrom napisała:
            > Wychodzi na to, ze Ty sobie zakladasz zupelnie niewinny watek, a kolezanki przychodza i robia bydlo.

            Zdziwisz się, tak było...
            Poza tym bydłem - nie mam zwyczaju tak nazywać ani ludzi ani ich zachowań.

            > > To dzięki Wam wątek zrobił się teraz teraz o konkretnej kobiecie z konkretnego miasta.
            >
            > To co prawda inny kaliber, ale po raz kolejny przypomina mi sie sprawa Kataryny


            Nie śledziłam dokładnie sprawy Kataryny, ale może rzeczywiście jest jakieś podobieństwo (zachowując skalę, oczywiście).
            Myślę, że ochrona danych w internecie nie polega na tym, żeby ich nie dało się wygooglać (bo podobno już wszystko można znaleźć) tylko na tym, żeby tego znalezionego (skoro już się musi, to podobno rodzaj natręctwa jest) nie rozpowszechniać.
            Tak podobno traktowała ją większość mediów - dla nich jej osoba dawno nie byłą tajemnicą ale nikt o tym nie pisał, żeby zachować jej życzenie pozostania anonimowym.
            No cóż, ale niektórzy muszą, inaczej się uduszą. I wyszukać i koniecznie się tym pochwalić.
            I doprawdy już nie wiem, czy to był Dziennik czy internauci.

            I wracając do naszej mikro skali - no przecież nie chodziło mi o to, żeby nie dało się tego cytatu odnaleźć - litości! zacytowałam żywcem! i podałam, że z polonijnego forum! Chodziło mi o to, żeby zachować minimum prywatności autorki i nie podawać jej danych. Powtórzę się - chciałam napiętnować zjawisko a nie osobę.
            Ale znów - niektórzy muszą, inaczej się uduszą.
            I jeszcze z jaką satysfakcją pouczają, że googla do tego użyli i że zajęło to milisekundy... No proszę Was...

            No i dlategóż po tym wszystkim pretensje do mnie o cytat wydają mi się jakoś niezabałdzo.

            Ale każdy ma oczywiście prawo do swojego zdania, na mój temat także.


            • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 01:16
              > Zdziwisz się, tak było...

              A w takim razie przepraszam. Wydawalo mi sie, ze jak ktos wkleja na MPwUK takie posty, to tylko przez powsciagliwosc nie daje tytulu "Tutaj zaczyna sie flame".

              > Chodziło mi o to, żeby zachować minimum prywatności autorki i n
              > ie podawać jej danych
              Przyznaje, ze popelnilam blad wymieniajac nicka tamtej kobiety.
              Z drugiej strony jest z tego taki pozytek, ze kiedy nastepnym razem bedziesz chciala zachowac minimum przyzwoitosci lub minimum cudzej prywatnosci, to albo znajdziesz sobie wiekszy listek figowy, albo zastanowisz sie, czy jakiekolwiek minimum zachowujesz.
              Bo wybacz, ale nie wyszlo Ci ani jedno, ani drugie.


              • galadriella Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 11:09
                Z opowieści babci Galadrielli:
                Daaaaawno, dawno temu, kiedy internet ciągnęło się modemem ściuboląc kosztowne
                impulsy telefoniczne - nie było w ogóle forów użytkowanych on-line. Rozmowy
                internautów odbywały się w tzw. usenecie, czyli na grupach dyskusyjnych,
                ściągało się to jak e-maile i czytało off-line.
                No i od początku istnienia polskiego usenetu stworzono też grupę
                pl.rec.humor.najlepsze, służącą do cytowania najzabawniejszych postów/ich
                fragmentów ku uciesze gawiedzi. Usenet dogorywa ale grupa jest ciągle czynna,
                mogłabym podać linka - tylko po co, googlowi specjaliści na pewno nie będą mieli
                problemów i to w milisekundach :-/
                Wracając do netykiety: cytowanie nie zawsze było w smak autorom, bo było
                bezlitosne - potknięcia, przejęzyczenia i gafy trafiały tam nawet chyba częściej
                niż zamierzone żarty. A cytowało się ze wszystkim - z jakiej grupy, kiedy i kto
                to napisał.
                Przyświecała temu myśl, że jak ktoś się produkuje w internecie to nie może
                oczekiwać zachowania prywatności w zakresie tego co zamieścił i dozwolone jest
                dowolne cytowanie WSZYSTKIEGO co zostało napisane. Także (czasem wyłącznie) po
                to, żeby to dobrotliwie lub nawet bezlitośnie obśmiać, ale najczęściej po to,
                żeby do tego jakoś nawiązać - baaaardzo często nie po myśli pierwotnego autora i
                najczęściej bez jego wiedzy - nikt nikogo nie zawiadamiał o chęci użycia jego
                słów gdzie indziej (z podaniem autora, nie jako plagiatu).

                I teraz - nic nie wiem o tym, żeby ta zasada się zmieniła w odniesieniu do
                dzisiejszych forów. Jeśli tak jest - chętnie sie dowiem. Swoją drogą istnieją
                fora zamknięte, nawet na gazecie - tak się chronią Ci, którzy nie chcą być
                cytowani. I myślę, że to zupełnie wystarczająca ochrona.

                > znajdziesz sobie wiekszy listek figowy, albo zastanowisz sie, czy jakiekolwiek
                minimum zachowujesz.

                A to mi przypomina oburzenie na stosowane w gazetach formy typu "Jarosław W, syn
                prezydenta" czy "jakiśtam H, syn kosmonauty". Że to straszne, bo przecież można
                się domyślić o kogo chodzi...
                No więc jeszcze raz - zachowanie prywatności (także zgodnie z polskim prawem) w
                mediach polega na tym, żeby danych wrażliwych nie podawać, a nie na tym, żeby
                nie dało się ich domyślić/znaleźć.
                Pozwolę sobie wobec tego pozostać przy swoim zdaniu.
                • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 13:19
                  Nie mam absolutnie zadnego doswiadczenia z usenetem a modem pamietam jak przez mgle, ale przychodzi mi do glowy taka ewentualnosc, ze minimum przyzwoitosci i minimum anonimowosci przed Googlem i po Googlu moze oznaczac cos zupelnie innego. Jesli dowiedzialas sie tego wlasnie teraz tanim, choc nie swoim kosztem, to lepiej pozno niz wcale.

                  No i skoro chodzi o bezlitosne obsmianie, ucieche gawiedzi itp to nadal nie rozumiem Twojego zdziwienia rozwojem dyskusji. Gawiedz ma to do siebie, ze tylko do pewnego stopnia mozna ja kontrolowac i zawsze sie znajdzie jakis wesolek (czasem wiecej niz jeden), ktory skieruje zabawe nie w tym kierunku, w ktorym chcial ja poprowadzic wodzirej. Poniewaz odwolujesz sie do jakiejs innej dyskusji, ktora tez "poszla w nieco innym kierunku", zalozylam, ze zdajesz sobie sprawe z takiej mozliwosci.

                  Co do biednego Jaroslawa Walesy, posla PE, oraz jego brata, Przemyslawa W., cierpiacego na pomrocznosc jasna, wypowiedzialam sie nieco wyzej. Tak, uwazam, ze to idiotyzm, ze podaje sie dane osoby w taki sposob, aby mozna ja bylo bez trudu zidentyfikowac. Jak widzisz, w pierwszym zdaniu tego akapitu stosuje sie do litery polskiego prawa, co nie zmienia faktu, ze ta litera jest absurdalna. W dodatku krzywdzaca, bo po pewnym czasie uciecha gawiedzi moze sie obrocic przeciw komus zupelnie niewinnemu (czyli w tym przypadku przeciw Jaroslawowi, no ale kto by sie wdawal w szczegoly).
                  Ale tak mi zakrecilas w glowie, ze juz nie wiem, czy dopisek "syn bylego prezydenta" kwalifikuje sie jako dane wrazliwe, czy nie.

                  • galadriella Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 14:15
                    > Tak, uwazam, ze to idiotyzm, ze podaje sie dane osoby w taki sposob, aby mozna ja bylo bez trudu zidentyfikowac.

                    Przypominam tylko, że to właśnie Ty ją (autorkę zacytowanego przeze mnie postu) publicznie zidentyfikowałaś.
                    Kali ukraść - dobrze, kalemu ukraść - straszne?
                    Właśnie tej podwójnej moralności głównie się czepiam.

                    A co do reszty - odpuszczam.
                    Nie wiem, skąd wysnuwasz wniosek, że byłam zdziwiona przebiegiem dyskusji - już w pierwszym mailu napisałam "wiem, że nie powinnam"...

                    Supozycji, że "lepiej późno, niż wcale" dowiedziałam się "tanim, choć nie swoim kosztem" tego co Ci właśnie przyszło do głowy, to już w ogóle nie wiem, jak skomentować...

                    A co do uciechy - rozbawiłam kilka osób. Żadna z nich nie śmiałą się z sytuacji tej rodziny, o ile dobrze kojarzę, tylko z tego nieszczęsnego "konsiulu" - czyli moje poczucie humoru nie jest tak całkiem wypaczone, skoro one tak jak ja uznały to za warte uśmiechu. Nie wyśmiania, bo akurat nikt tu tego nie zrobił.

                    Jeszcze więcej osób skomentowało piętnowaną przeze mnie sytuację, żadna chyba nie broniła beneficiarzy.

                    A co do pretensji pozostałych - już napisałam, że każdy może mieć swoje zdanie, także na mój temat.
                    Ja ze swej strony sygnuję protokół rozbieżności między nami i na tym kończę.
                    • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 14:43
                      > Przypominam tylko, że to właśnie Ty ją (autorkę zacytowanego przeze mnie postu)
                      > publicznie zidentyfikowałaś.

                      Tak, i przyznalam sie do bledu. Ktorego Ty u siebie nie dostrzegasz.

                      Wracajac do Kataryny - roznica miedzy Dziennikiem a innymi mediami byla taka, ze tylko Dziennik zdecydowal sie upublicznic takie dane Kataryny, dzieki ktorym jej pelna identyfikacja byla mozliwa dla osob kompletnie postronnych. Czy Dziennik celowo, czy przez pomylke zapomnial o istnieniu Googla, bylo dla samej sprawy Kataryny zupelnie bez znaczenia.

                      > Nie wiem, skąd wysnuwasz wniosek, że byłam zdziwiona przebiegiem dyskusji

                      Głownie stad: "Widzę, że niezłą burzę mi się udało wywołać...". Poniekad tez stad: "Zdziwisz się, tak było...".

                      Pisz sobie, o kim chcesz, wklejaj, ile chcesz, ale nie kryguj sie przy tym na jakies minimum, ktorego nie ma, a ktorego wlasnie sie czepiam.

                      Pozostaje z szacunkiem.
                      • galadriella Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 15:47
                        No dobrze, to jeszcze uściślę co takiego jest w tym protokole rozbieżności, bo
                        zdaję się to ciągle nie jest jasne.
                        Bo zakładam, że rozumiesz, że nie zawsze dyskusje prowadzą albo do całkowitej
                        zgody poglądów obu stron albo do karczemnej kłótni zakończonej wzajemnym
                        obrażaniem, tylko że istnieje coś pośrodku...

                        > Tak, i przyznalam sie do bledu. Ktorego Ty u siebie nie dostrzegasz.

                        To prawda, nie uważam za błąd cytowania czyjejś wypowiedzi internetowej. Mimo,
                        że bez trudu można wygooglać jej oryginał.

                        I teraz tak - Ty najpierw uważałaś, że spokojnie można podać publicznie dane
                        takiej osoby (skoro to zrobiłaś), potem uznałaś to za błąd i za to przeprosiłaś.
                        Ale jednocześnie wahadełko wychyliło się w drugą stronę i tym razem uznałaś za
                        błąd także pierwotne cytowanie, które według Ciebie w ogóle nie powinno mieć
                        miejsca, albo przynajmniej ja też powinnam je uznać za błąd (i jak rozumiem -
                        przeprosić).
                        Otóż nic z tego - w czasie tych Twoich ewolucji myślowych moje poglądy nie
                        zmieniły się ani na jotę. Ty je uważasz za idiotyzm, Twoje prawo. Ale to ciągle
                        mnie nie obliguje ani do ich zmiany, ani do powstrzymania się od ich głoszenia,
                        co wdzięcznie nazwałaś "krygowaniem się na jakieś minimum".

                        To było _moje_ minimum przyzwoitości (napiętnować sytuację, nie osobę) a tu
                        okazuje się, że Ty lepiej wiesz, że _mojego_ "jakiegoś minimum" nie ma... Otóż
                        nic z tego - ja nadal w analogicznej sytuacji zrobiłabym tak samo jak zrobiłam.

                        A jeszcze - z zacytowanych moich dwóch wypowiedzi (zwłaszcza drugiej) nadal mi w
                        żaden sposób nie wychodzi nic o moim zdziwieniu, ale to już szczegół. Kładę to
                        na karb nieprzystawalności formy pisanej do przekazywania emocji towarzyszących
                        wypowiedzi.

                        No i tym razem to już naprawdę by było na tyle.
                        Miło się z Tobą dyskutowało (po rezygnacji z bydła jako środka ekspresji...).

                        • golfstrom Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 17:09
                          > do karczemnej kłótni zakończonej wzajemnym
                          > obrażaniem

                          Uwazasz ze prowadze z Toba karczemna klotnie i ze Cie obrazam? Hm. Pozostaje mi
                          tylko zapytac, czy Ty pisalas z intencja obrazenia mnie. Owszem wytykam Ci cos,
                          co w moim przekonaniu jest bledem, ale to samo robisz Ty wobec mnie... Za blad
                          uwazam nie to, ze kogos zacytowalas, tylko ze wycielas nazwe miasta, tak, jakby
                          to robilo jakas roznice.

                          > I teraz tak - Ty najpierw uważałaś, że spokojnie można podać publicznie dane
                          > takiej osoby (skoro to zrobiłaś), potem uznałaś to za błąd i za to przeprosiłaś

                          Nie, od poczatku uwazalam to za blad. Zagalopowalam sie i za szybo nacisnelam
                          wyslij. Nie mam usprawiedliwienia.

                          > To było _moje_ minimum przyzwoitości

                          OK, Twoje prawo uwazac, ze istnieje jakas *praktyczna* roznica miedzy nazwaniem
                          kogos "Przemyslawem W., synem bylego prezydenta" a "Przemyslawem Walesa". Skoro
                          ta pierwsza wersja zapewnia Ci poczucie przyzwoitosci i jestes przekonana, ze
                          zapewania jakakolwiek anonimowosc, to naturalnie, masz do tego prawo i masz
                          prawo miec pretensje, ze ktos sie sprzeciwia, kiedy bronisz swojej twarzy.

                          Jeszcze na - tez mam nadzieje - koniec, wyraze swoje zdumienie, czemu Twoja
                          wstepna klauzula"Wiem, ze nie powinnam, ale nie moge sie powstrzymac" nie
                          znajduje zastosowania, kiedy zarzucasz mi, ze musze, inaczej sie udusze.

                          Co do bydla - wybacz nieformalny styl.
                          • galadriella Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 18:31
                            > > do karczemnej kłótni zakończonej wzajemnym
                            > > obrażaniem

                            > Uwazasz ze prowadze z Toba karczemna klotnie i ze Cie obrazam? Hm. > Pozostaje
                            mi tylko zapytac, czy Ty pisalas z intencja obrazenia mnie.

                            Robię właśnie to czego tak nie lubię u innych, czyli dalej gadam po ogłoszeniu
                            końca swojego udziału w wątku...
                            Ale tego nie mogłam zostawić.

                            Nienienie, to nie było o Tobie i o naszej dyskusji, to było wyliczenie
                            teoretycznych skrajnych możliwości zakończenia każdej wymiany zdań. I że poza
                            tymi skrajnościami jest całe pole innych pośrednich rozwiązań. Ufff, teraz chyba
                            jasne.
                            • libra72 do Gardiella czy jak tam? 29.08.09, 21:07
                              jestes beznadziejna ,jeszcze bedziesz wracac do pl w
                              majtkach....,takich polakow własnie potrzebuja w uk.pewnie jebałas
                              na zmywaku za funta a chcesz pouczac matke z 3 dzieci>>>>>>>>>>>>
    • pati-5 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:09
      Rozumiem Ze wszystkie panie tu piszące to zarabiaja powyżej 60
      tysięcy rocznie ,i podatlko odprowadziły więcej niż rodowici
      Anglicy .Rozumiem ,że sa polacy ,który naciągaja ale nie wszyscy
      robią to ja biorę z męzem child tax credit bo mi sie należy uczę
      sie angielskiego aha nie przepracowałam ani dnia w anglii bo nie
      chce iśc do fabryki a do aptekiuważam ,że słownictwo mam za
      ubogie ,żeby pracować w zawodzie 18 -lipcowa chyba najwiecej zieje
      jadem może by zrzekła sie obywatelstwa jak jej polacy przeszkadzaja
      tak bardzo bo mi nie przeszkadza jak polak nie umie angielskiego a
      ma mieszkanie socjalne a własciwie mały domek jak nie oszukał tylko
      cierpiwie czekał 3 lata na swoją kolej ,dodatkowo znam anglikow
      ktorzy kombinuja jak moga .Dziwne ,że skoro tak przebywacie w ich
      towarzystwie to nie wiecie ,że jak sie cos nalezy to biora.znam
      pania z councilu ktora bierze working tax .Ale rozumiem ,Ze wy
      kobietki zarabiacie więcej niż 60000 i tyyyyyyyyyyyle piodatku
      odprowadzacie ,że hej
      • pati-5 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:13
        I jeszcze jedno jak kolezanka pytała sie o mortage to wszystkie
        banki uznały child tax credit za dodatkowy dochód i podnosiło to ich
        wiarygodnośc wiec chyba nie jest taki zły ten child tax credit j
      • tuti Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:32

        > robią to ja biorę z męzem child tax credit bo mi sie należy uczę
        > sie angielskiego aha nie przepracowałam ani dnia w anglii bo nie
        > chce iśc do fabryki a do aptekiuważam ,że słownictwo mam za
        > ubogie ,żeby pracować w zawodzie 18 -lipcowa chyba najwiecej zieje
        > jadem

        'you're missing the point'
        wlasnie chodzi o to ze niewiele z nas zarabia 60000pa, ale o to
        PRACUJEMY i placimy podatki, i nie uwazamy ze jakas praca hanbi -
        czy to w fabryce czy gdzie indziej.

        a co do osob z mentalnscia beneficiarza - to typ miedzynarodowy,
        niestety, i nie ma znaczenia czy to polak czy anglik
        • brittany Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:39

          google rulez.

          ale to prawda w B-gham rzeczywiscie daja mieszkania .Matka mi
          mowila , bo jej siostrzenicy corki brat dostal.z konsiulu .i matka
          do mnie dzwoni i mowi .Pietrek dostal mieszkanie .zlozyl dokumenty
          zakwalifikowal sie i dostal .w Polsce dom maja ale po co maja
          mieszkac w Polsce pracowac jak tutaj biuro rachunkow za pare groszy
          im wypelni papiery ze sa biedni i dostana wszystkie mozliwe
          zasilki .no przepraszam nie wszytkie mozliwe tylko te ktore im sie
          naleza.2,50 na mleko nie bo Pietrek nie jest w ciazy.
          • jaleo Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:52
            Wyglada na to, ze ta rodzina rzeczywiscie cienko przedzie, i wcale
            sie nie dziwie, ze sie chca starac o mieszkanie socjalne. Ale z
            drugiej strony, mieszkania socjalne nie sa dla ludzi, ktorzy maja
            drugie mieszkanie (nawet jesli jest to w innym kraju unijnym)! Wiec
            jesli, jak ktos tu wyzej pisze, maja wlasnie mieszkanie w PL, to
            uczciwe to nie jest. Albo woz, albo przewoz.
            • brittany Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:57

              wyglada na to ze ta rodzina rzeczywiscie cienko przedzie ...
              no wyglada... ale dlaczego uk social ma im pomoc zyc ?
              jak bieda przyciska to wsiadamy w samolot i lecimy do uk bo tam
              zasilki?
              jak sie jest doroslym czlowiekiem to trzeba brac odpowiedzialnosc za
              swoje zycie .nie ma sie na szynke to trzeba jesc tani pasztet a nie
              latac po swiecie za pomoca.

              tak na marginesie ja zawsze bronie polskiej emigracji zarobkowej
              tlumaczac brytyjczykom ze 'nasi' przynajmniej nie siedza na
              benefitach w Polsce jak brytyjskie generacje beneficiarzy tylko
              biora szanse i jada szukac pracy.PRACY.

        • yadrall Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 10:51
          Mnie natomiast zastanawia skad w Polakach tyle wiary w UK...
          Sama w rodzinie mam kogos kto uwaza,ze w UK to pieniadze leza na
          ulicy i w zasadzie tylko je zbierac garsciami... I chyba caly czas
          sie nie moze nadziwic,ze u nas taka "bieda",choc tak naprawde to
          zyje nam sie calkiem ok,choc wydatki sa limitowane-co jest dla mnie
          zupelnie normalne,ze kupujemy co potrzeba,a nie wywalamy kasy na
          prawo i lewo. I jej zdziwienie,ze nie mamy zadnych zasilkow (ba,
          benefit to jedyne angielskie slowo w jej jezyku!)-jak to przeciez w
          UK wszyscy dostaja zasilki!!! Dla Polaskow mieszkajacych to jest tak
          samo oczywiste jak to,ze jutro bedzie swit... A skoro my nie
          dostajemy zasilow to jestesmy,albo jakies niezdary co se zalatwic
          nie umieja,albo mamy olbrzymi dochody,ale sie dobrze
          maskujemy,cobysmy sie ta masa kasy nie musieli dzielic z biedna
          rodzina co w PL zostala...
          • zurekgirl Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 11:38
            Dokladnie z takimi opiniami na swoj temat sie spotykam. Mam dziecko
            i nie zyje na benefitach? Glupiam? Wpisalam w deklaracje, ze
            mieszkam z partnerem? Po co? Przeciez nikt nie sprawdzi. A mi kurcze
            nie o to chodzi, czy sprawdzi, czy nie sprawdzi, tylko ze jesli daje
            rade sama sie uttzymac, to znaczy, ze benefitow NIE POTRZEBUJE. Za
            to jesli kiedys zdarzy sie tak, ze bede miala powazne problemy
            finansowe, to chcialabym moc liczyc na pomoc panstwa, a nie czekac
            10 lat na decyzje jakiekolwiek, bo banda ludzi bierze nieslusznie i
            musza sprawdzac moja historie i rodzine na 20 pokolen wstecz.
      • 18_lipcowa1 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 21:40
        pati-5,że słownictwo mam za
        > ubogie ,żeby pracować w zawodzie 18 -lipcowa chyba najwiecej
        zieje
        > jadem może by zrzekła sie obywatelstwa jak jej polacy
        przeszkadzaja
        > tak bardzo bo mi nie przeszkadza jak polak nie umie angielskiego



        Nie, nie przeszkadza mi. WSTYD mi za nich. To co innego.
        • iwozna Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 23:41
          A może należałoby się najpierw wstydzic za siebie a potem za
          innych... taka mała sugestia. Będziesz o wiele szczęśliwsza, bo nie
          watpię,że w sobie nie znajdziesz nic do wstydu.
          • 18_lipcowa1 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 09:33
            iwozna napisała:

            > A może należałoby się najpierw wstydzic za siebie a potem za
            > innych... taka mała sugestia. Będziesz o wiele szczęśliwsza, bo
            nie
            > watpię,że w sobie nie znajdziesz nic do wstydu.


            Czy w Polsce,czy w Anglii pracuje legalnie, place podatki, nie
            ciagne od panstwa, nie oszukuje.
            Jak potrzebuje mieszkania to biore kredyt a nie latam po konsiulach.
            Jak jade do obcego kraju to pracuje, ucze sie jezyka, ucze sie zyc w
            spoleczenstwie.
            Nie, nie mam sie czego wstydzic bo jestem porzadna obywatelka.
    • anajane Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 14:36
      Poberanie benefitow, ktore nam przysluguja (naleza sie nam) jest jak najbardziej
      ok dlatego tez pobieram CHb i CTC i sie tego nie wstydze bo niby6 czemu.swoja
      droga to nie sa kolosalne pieniadze.
      Co innego jednak jak laski podaja ze same wychowuja dzieci a chlopak od wielu
      lat ten sam- to juz zwyczajne oszustwo.
      Mnie z kolei wkurzaja ludzie za grubi do pracy, mlode angielki z kilkorgiem
      dzieci ktore w zyciu nie przepracowaly ani jednego dnia - to jest prawdziwe
      nierobstwo i wyludzanie.Dziwie sie ze rzad nic z tym nie robi bo wiecej kasy
      wypaca na benefity niz wplywa z pracujacyh podatkow.
      poza tym wiele razy robione juz badania - okazywalo sie ze nowi imigranci sa
      bardziej pracowici, wiecej wplacaja podatkow , rzadziej podieraja benefity i
      wcale czesto mieszkan nie dostaja.
      Pozatym przestancie psioczyc juz jakie to panstwo angielski jest poszkodowane:
      przyjezdzaja ludzie mlodzi wyuczeni, do ktorych nauki i opieki zdrowotnej nie
      dolozyli sie ani pensem a oni wykonujac prace za najnizsza stawke wplacaja
      pieniadze do budzetu.
    • agg3 Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 22:19
      a ja sie caly czas zastanawiam co kryje sie pod
      slowem "beneficiary" :-/ czy jak ktos pobiera jakis zasilek to juz
      za niego jest uwazany? wszyscy co mamy dzieci dostajemy CHB to
      jestesmy "beneficiarzami" (nawet nie wiem jak to sie odmienia) :P
      moja obecna sytuacja zmusza mnie, zeby teraz pobierac to do czego
      sie kwalifikuje. nie czuje sie z tym dobrze, bo zamiast tego
      wolalabym miec partnera i tworzyc normalna rodzine - jak kiedys. I
      wtedy oboje placilismy niemale podatki, a sami nie kwalifikowalismy
      sie na zadne zasilki no bo i po co nawet skoro pracowalismy tu od
      lat i dobrze nam sie wiodlo. Po paru latach sytuacja sie odwrocila.
      Ale czy powinnam czuc sie winna czy gorsza? Kurcze pracuje tyle ile
      moge i chce zapewnic mojej corce godne zycie.
      I nie czuje zawisci czy nienawisci do tych co nic nie robia
      i "ciagna" na benefitach. Zauwazyliscie jacy to so ludzie, na jakim
      poziomie Oni zyja i co soba reprezentuja? NIe chcialabym byc na ich
      miejscu za zadne pieniadze!!
      Ale nie nam oceniac i krytykowac. Ludzie sa rozni. Jednym
      wystarczy "aby, aby", drugim przecietnosc a jeszcze innym ciagle
      bedzie malo.
    • paulina822only Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 28.08.09, 22:57
      A ja popieram myslenie 18_lipcowej,mysle dokladnie tak samo.
      • szymama Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 00:35
        mi tez jest za takich ludzi wstyd. Wstyd. Sama znam paru polakow,
        ktorzy pracuja na czarno za dobre pieniadze, ale benefity ciagna bo
        na legalu nie maja nic. Zenada. ponizej jakiegokolwiek oziomu. Pani
        z konsiulu tez onizej krytyki. Trezba rekawy zakasac i
        zapierdzeielac az pot po tylkach bedzie sie lal. A jak po mkilku
        latach okaze wsie, ze nie dalo sie rady, ewentualnie poprosic o
        pomoc. Panstwo, cudze, nie nasze. Na poczatku mojej emigracji tez
        zarabialam grosze i angielski nie byl moja mocna strona. Teraz place
        wysokie podatki i w angielskim czuje sie zupelnie pewnie. Jak sie
        chce to sie da.
        • yoskaiga Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 12:54
          A mnie nie jest wstyd za" takich ludzi" jak to napisała szymama. Myślę ,ze to po
          prostu jest rodzaj niewiedzy i otumanienia "Nowym". Nie każdy ma wyższe
          wykształcenia, włada językiem angielskim i zna realia życia w obcym kraju. Wielu
          ludzi , którzy nie dają sobie zupełnie rady w naszym kraju-raju mlekiem i miodem
          płynącym znajdującym się nad Wisła, ulega ułudzie i mamieniu życia w Edenie.
          Pisałam tutaj już nie raz ,że ja osobiście nie znam nikogo kto kombinuje może
          pod szczęśliwą gwiazdą się urodziłam albo jest to sprawa małego kontaktu z
          Polakami w tym moim małym gminnym miasteczko. Wierzę jednak ,ze nie w tym rzecz.
          Ludzie często sa bezradni i szukają pomocy u innych ludzi i ja nie widzę w tym
          niczego złego.
          W zeszłym roku Polacy, którzy mieszkają w moim mieście, a których znam z
          niedzielnych mszy dostali dramatyczny telefon matki młodego chłopaka z Polski.
          Chłopak pojechał do pracy w Londynie zbajerowany i złowiony przez naszych
          rodaków. Zapewniali wyżywienie, spanie , prace no wszystko, cud, miód, malina.
          Dla tej rodziny mieszkającej w byłych pegeerach na Pomorzu to było zbawienie.
          Rodzinnie złożyli się na bilet i wyprawkę. Na miejscu okazało się ,ze praca jest
          ale taka tylko na parę dni na za mydlenie oczu. Natomiast jest i to duży kredyt
          do wzięcia w banku. Wszystko umówione i zaplanowane ,żadnych problemów . Chłopak
          na tyle był kumaty i miał ze sobą komórkę, zadzwonił do matki w Polsce ,a ta
          podniosła raban, żeby jak najszybciej zwiewał. Dała znać rodzinie, tej
          mieszkającej na naszej wsi i chłopaka w nocy, tak jak stał z ulicy w centrum
          Londynu zabrał ten Polak mieszkający tutaj. Wspólnie już ubraliśmy młodego od
          majtek po kurtkę, postawiliśmy go na nogi, psychicznie również, postaraliśmy się
          o prace dla niego, chociaz języka ni w ząb. Pracuje do nadal. Zaczął chodzić do
          szkoły, okrzepł, mieszka już osobno ,ściągnął brata, dzielnie sobie radzą
          pomagając matce i czworgu jeszcze rodzeństwa.
          Wierze w ludzi i wiem ,że czasami trzeba człowiekowi po prostu pomóc mimo ,ze
          mówi dźwi i dźinsy.
          Z innej beczki - mam nadzieję ,że tacy ludzi, chętni do pomocy znajdą się i w
          Polsce i wspomogą tę nieszczęsną Violettę Woźny mimo braku jej wykształcenia, bo
          jak czytałam te komentarze po sprawą jej osobiście dotyczącej to wosy stajo demba.
          • szczur.w.sosie Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 14:04
            Do rzeczy mówisz:)
    • brittany Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 21:11

      ty cwaniaro ,juz to widze jak bys odpusciła funta w takiej
      > sytuacji,polacy przynosza Ci wstyd,a ty przynosisz polsce bo skoro
      > wyjechałas to nalezysz do całej masy nieudacznikow co to musza
      > kłaniac sie angolom i udawac ze jest ok !

      klaniac sie angolom i udawac ze jest ok.
      ?!hmmm
      nastepny temat do zywej dyskusji .
      dlatego ( jak zwykle zreszta zlosliwie :-P tylko krotko skomentuje -
      Moja Droga , kazdy widzi swiat poprzez pryzmat wlasnych doswiadczen.
    • brittany Re: zachowanie Polaków - wszystko mi opadło... 29.08.09, 22:39

      Moja Droga,jak juz ktos tutaj slusznie juz zauwazyl - czasami ludzie
      nie maja wyboru ,np z bylych pgr-ow ,jada za funtem .I chwala im za
      to ze nie siedza na tylku i nie czekaja az dzieci dostana krzywicy
      z niedozywienia.
      Czasami ludzie jada za bezplatnym zyciem na koszt cudzego panstwa -i
      niestety tacy tez sa ale i tacy tez sa brytyjczycy ,portugalczycy
      czy litwini czy cyganie ..
      Czasami ludzie jada do pracy bo sa juz tak dobrze wyksztalceni lub
      wyspecjalizowani ze szukaja lepszych posad za granica...
      i tak mozna wyliczac w nieskonczonosc.
      jak widzisz nie da sie wszystkiego wrzucic do jednego garnka tak jak
      Ty bys chciala.
      a To ze tak generalizujesz pokazuje tylko ze albo jestes bardzo
      mloda albo bardzo malo hmmm jak to powiedziec zeby nie bylo ze
      uzywam slow lub jad mi leci - developed.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka