lolyta
10.08.07, 21:38
jakby mi dosc bylo malo problemow tych co sie zaczely od 3 na 63 (nie
rozwiazane i nei wiadomo czy i kiedy i jak sie rozwiaza), to jeszcze kot -
wloczega, znaczy sie - nasz, ale nas zdradza, przychodzi jak jest glodny a
poza tym to zazwyczaj jest to kot "zewnetrzny", zas poszedl w szkode. Wrocl po
paru dniach, glodny i z zamglonym, zakrwawionym (od srodka) okiem. Ze wzgledu
na 3 na 63 nei mam centa przy duszy na weterynarza.
Wyrzucilam se heksagram - 3 na 8 (ten 3 to sie jakos odczepic ode mnie nie
moze!) mowiacy o poczatkowych, nieprzezwyciezalnych przeszkodach.
Jako ze 8 mowi o powrotnym losowaniu, wylosowalam i wyszko 56 na 32.
linie w 56 (2 i 6) opisuja dokladnie tego drania - on sie do nas przybakal sam
z siebie dostal wikt, opierunek, dach nad glowa i drapanie za uchem, ale
beztrosko zlekcewazyl to co mial, poszedl w szkode i oberwal.
Gorzej, ze nie bardzo wiem, co mam ze stworem zrobic - akurat w tym tygodniu
nie mam kasy na weta i nei mam skad wziac, a nie chce ryzykowac ze on dostanei
jakiejs infekcji i oslepnie albo i co gorzej :(
jakos mam za duzo spraw na glowie do ktorych rozwiazania jestem sama i tak se
patrze w te linie i dalej jestem glupia.
A kot to mnei normalnie telepatycznie z lozna wyciagnal w srodku nocy i kazal
sie wpuscic po tym kilkudniowym gigancie (bylam w zupelnie innym pokoju i
spalam jak zabita)