Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowację?

    IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.11.09, 23:22
    jakie macie doświadczenie?którą trasę polecacie?
    Obserwuj wątek
      • maremarmar Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 17.11.09, 23:27
        Ja polecam przez Czechy i Znojmo :-)
        Zresztą to zależy z którego miejsca w Polsce startujesz.
        • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 17.11.09, 23:55
          Chyba z W-wy ... ale nie bardzo wiadomo dokąd jedzie ;)
          Ja zawsze jeździłem akurat przez Słowację, ale tam teraz euro i drogo więc może
          lepiej przez Czechy. Przez Niemcy to chyba średni pomysł, ale w końcu też można
          i niektórzy uwielbiają niemieckie autostrady.
          pozdro.
          • Gość: s. Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.11.09, 00:15
            no właśnie te niemieckie autostrady tak kuszą:) tylko trzeba jeszcze się do nich
            dostać:(
            dziękuję za opinie, trasę przez Znojmo kilka lat temu pokonywaliśmy...czekam też
            na opinie tych, którzy mieli okazję przejechać jedną i drugą trasę.

            ps.
            czy to dokąd we Włoszech ma znaczenie przy wyborze trasy?
            • Gość: outlanderek Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: *.chello.pl 18.11.09, 00:39
              Przerabiałem wszystkie warianty tj. przez Niemcy, Słowacje i przez Czechy. Jeśli jedziecie do Tyrolu Pd. to najlepszy i najwygodniejszy wariant to Cieszyn, Brno, Znojmo, Stockerau, Insbruck i Brenner. Jechalem w marcu też wariantem na Graz, Klagenfurt do Plan de Corones, ale wygodniej i szybciej jest definitywnie udezyc na WestAutobahn.

              Pozdr.

              /D
              • rpodolak Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 18.11.09, 07:53
                duzo zależy skąd startujesz - ja z racji zamieszkania 20 km od
                wjazdu na niemiecki autobahn w Goerlitz - jade trasą - Dersden,
                Chemnitz, Hof, Regensburg, Monachium, Kufstein i jestem w Tyrolu
                (zwykle ok. 6-7 godz. ale dużo zależy od ewentualnych korków w
                Monachium, bo w sobotę w sezonie zdarzyło mi się jechać 3 godz.
                przez Monachium)ewentualny dojazd do Włoch do Tyrolu Pd. to
                dodatkowo jakieś 2 godz(np do Bolzano). Z tego powodu popieram
                niemieckie autostrady ;-)
                • Gość: outlanderek Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: *.chello.pl 18.11.09, 10:10
                  rpodolak>>>>> Jak to zależy skąd wyruszasz????? W tytule jest podane
                  miejsce startu i tylko to tu omawiamy:-)

                  /D
                  • rpodolak Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 18.11.09, 10:42
                    z ciekawości wrzuciłem w mapy.google trasę Warszawa - Bolzano i jako
                    najszybsza wyszła trasa przez Poznań i Niemcy(jest tylko o 100 km
                    dłuższa niż przez Słowację)pzdr
            • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 18.11.09, 09:25
              Gość portalu: s. napisał(a):
              > czy to dokąd we Włoszech ma znaczenie przy wyborze trasy?
              ----------------------------------
              Zdecydowanie tak! Jak można mieć tu watpliwości?
              Jeśli jedziesz do Udine, to inaczej może wyglądać optymalna trasa niż wtedy, gdy jedziesz do Trento.
              pozdro.
              • Gość: Rekin Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: *.ing.nl 18.11.09, 12:29
                Z Warszawy bardzo dobrze jedzie się przez Niemcy. Ale tu też są
                wiele wariantów.
                I Warszawa Rawa Brzeziny Stryków Świecko Berlin Innsbruck
                II Warszawa Łowicz Stryków Świecko Berlin Innsbruck
                III Warszawa Piotrków Wrocław Zgorzelec Drezno Monachium Innsbruck
                (najkrótsza przez Niemcy)
                IV Warszawa Częstochowa Opole Wrocław Zgorzelec Drezno Monachium
                Innsbruck
                Najmniej trasą bez dwóch pasów ruch jedzie się w wariancie III, ale
                uwaga na Wrocław (są okresy w ciągu dnia kiedy jedzie się kiepsko).


                • Gość: sharlotka Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: *.chello.pl 18.11.09, 19:24
                  witam
                  my polecamy trase przez Niemcy/ zgadzam sie kolegą powyżej i polecamy trasę
                  III/, jechaliśmy z Warszawy do Predazzo.
                  1600 km w 12 godz nie było źle, najgorzej jechało sie przez Polskę
                  Skąd taka decyzja, ze Słowacy są mega uczelni na Polaków i kryją sie za krzakami
                  i trzeba jechać przepisowo chyba ze sie ma pieniążki na mandaty to samo sie
                  tyczy Czech. Przekopaliśmy troche informacji na formach stad ta wiedza i decyzja
                  o jeździe przez Niemcy i rzeczywiście trzeba unikać Monachium w piątki i
                  niedziele mimo 6 pasów mozna sobie nieźle postać w korkach.
                  pozdrwiam i zycze udanego wyjazdu
                  • Gość: Compan Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: *.limes.com.pl 18.11.09, 19:48
                    Przez Słowację zgoda, są upierdliwi ale przez Czechy ?, skąd te wieści, wyssane
                    z palca czy zasłyszane od znajomych ?. Jeździłem wiele razy przez Czechy, bodaj
                    z 30 razy. Może i miałem szczęście ale ani razu żadnej kontroli.
                    • skyddad Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 18.11.09, 20:53
                      Bardzo dobra i stosunkowo szybka trasa;
                      W-wa - Strykow -Granica-Obwodnica Berlina-na Monachium przez Hof i Norymbergie
                      Monachium -Kufstein-Insbruck-Brennerpass tutaj wystepuje w soboty problem
                      najwiekszy po poludniu gdyz zjezdza sie na aútostradzie do wjazdu na Kufstein
                      Europa Wchodnia i Zachodnia,Wschodnia to Polska,Czechy,Slowacja,Wegry sladowo
                      kraje Baltyckie oraza dosc duzo Rosjan a
                      Zachodniej,Holendrzy,Dunczycy,Norwegowie,Szwedzi,Finowie troche Anglikow i dosc
                      duzo Niemcow. Zatrzymania (stau) bywaja do 70km. Zanim te waskie gardlozostanie
                      przepchane potrafi uplynac 4 do 5 godzin pomiedzy 17 a 19 godzine w soboty.
                      Natomiast jak tam sie przyjedzie przed godzina 6 AM to bez problemu sie
                      przejezdza.Trzeba pamietac ze autobahn jest zapchany dosc dobrze i srednia
                      predkosc jazdy jest tylko 100 do 110km/h. Bywa ze tak sie jedzie na trzy pasy
                      zapchane.Waskie gardlo kolo Monachium zostalo zlikwidowane poprzez piaty
                      pas.Taki scenariusz bywapodczas wakacji zimowych.
                      Osobiscie ostanie lata ujezdzam resorty w zachodnich polnocnych Wloszech.Jedzie
                      sie przez CH spokojnie bez nerwow i do CH rowniez.
                      Pzdr.Sky.
                  • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 18.11.09, 21:37
                    Gość portalu: sharlotka napisał(a):

                    > Skąd taka decyzja, ze Słowacy są mega uczelni na Polaków i kryją
                    > sie za krzakam i i trzeba jechać przepisowo chyba ze sie ma
                    > pieniążki na mandaty to samo sie tyczy Czech.
                    ----------------------------------------------
                    Kompletna bzdura!!!
                    Dotąd ( kilkanaście razy), jeździłem prawie zawsze przez Słowację i nie widziałem żadnego uczulenia na Polaków. Wiem to z własnego doświadczenia, a nie z plotek powtarzanych przez normalnych inaczej.
                    Ostatni raz jechałem we wrześniu i gdyby nie to, że za hotel trzeba tam wydać teraz 50euro (2 osoby), a paliwo jest droższe niż w Austrii, polecałbym właśnie tą trasę.
                    pozdro.
                    p.s.
                    Uważasz,że jadąc przez Austrię, Niemcy i Włochy ... możesz bezkarnie łamać przepisy?
                    • ewangelizator_carvingu Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 21.11.09, 21:46
                      ale faktem jest ze słowacka policja jest bardzo aktywna, gdy
                      ostatnio jechałem widziałem w kilku miejscach ekipie z laserowym
                      kontrolerem predkosci / stoja w miesjcach gdzie kończy sie
                      autostrada/ oprócz tego mnóstwo suszarek i rozstawionych patroli
                      także trzba bardzo uważać
      • ewangelizator_carvingu Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 18.11.09, 21:25
        ja jeżdzę z Warszawy przez Cieszyn, Znojmo, most w Krems a potem A1
        na zachód, nastepnie to juz zalezy od lokalizacji, do Włoch
        preferuje przez Brenner, raz jechałem przez Klagenfurt trasa
        malownicza ale dłuższa

        w tym roku myslę by przetestowac wariant niemiecki
        • Gość: s. Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.11.09, 21:30
          • Gość: volta2 Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: 213.172.87.* 19.11.09, 09:02
            my z warszawy w zeszłym roku startowaliśmy na kronplatz właśnie, i
            tak wieczorem w przeddzień wyjazdu podjęliśmy ostateczną decyzję, że
            ruszamy na berlin(z włączeniem "autostrady" wawa-poznań).
            choć kilometraż w/g automapy nie wypadał zbyt korzystnie, to jednak
            czasowo wariant ten był godny rozważenia i żeśmy się na niego
            zdecydowali.
            nocleg był gdzieś blisko wjazdu na autostradę, już po południowej
            stronie miasta, by rano tylko wyjechać i już pędzić w wiadomym
            kierunku.

            jechaliśmy z noclegiem, bo mamy małe dzieci i baliśmy się o ich
            wytrzymałość, dodatkowo mąż nie chciał prowadzić nocą po całym dniu
            pracy.(na dalekich trasach zwykle tak robimy, a tym razem nie
            chciał, i koniec)

            nocleg w berlinie - tani i dobry, bo to poza sezonem

            z berlina na przełecz brenner, przez monachium.

            o ile jazda była, szczególnie już w niemczech bardzo komfortowa, to
            jednak strasznie to daleko, wracaliśmy przez austrię i słowację/albo
            czechy, albo i to i to, już dokładnie nie pamiętam:)
            jakoś ta trasa taka znajoma się wydawała, mimo iż też zaliczaliśy
            nocleg po drodze.

            zgorzelca nie polecam, jechałam tamtędy jakieś 8 lat temu i tak
            dobrze to pamiętam, że dopóki autrostrady do granicy nie będzie to
            tamtędy nie pojadę!(ale też robiliśmy tę trasę z noclegiem pod
            zgorzelcem, tak by rano w sobotę wjechać do niemiec)

            a czy planujecie nocleg po trasie?
            • rpodolak Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) 19.11.09, 09:14
              zgorzelca nie polecam, jechałam tamtędy jakieś 8 lat temu i tak
              > dobrze to pamiętam, że dopóki autrostrady do granicy nie będzie to
              > tamtędy nie pojadę!(

              Tak się składa, że od sierpnia br jest już autostrada do samej
              granicy :-) ...nareszcie - chociaż jak dla mnie to oznacza lepszy
              dojazd do Wrocławia a nie do Niemiec bo do nich i tak mam blisko.
              • volta2 Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) 19.11.09, 10:00
                skoro tak, to może bym rozważała tę trasę, choć mam do niej uraz:)

                od lutego nie mieszkam w kraju, więc ta info o autostradzie mogła mi
                umnkąć:)a możesz napisać, na jakich odcinkach jest ta autostrada,
                rozumiem że od zgorzelca do wrocławia czy dalej w stronę stolicy?
                • Gość: outlanderek Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: *.chello.pl 19.11.09, 10:20
                  autostrada lecisz do Katowic, potem katowicką do samej
                  Warszawy.Czyli cała droga w PL to dwupasmówka.

                  /D
                  • ortodox Niemieckie autostrady ... 19.11.09, 10:34
                    ... są dla mnie koszmarem.
                    Proste, gładkie, w większości prowadzone przez równinne tereny.
                    Nie ma nic nudniejszego w Europie dla kierowcy, jak niemieckie autostrady. Cały
                    czas muszę walczyć ze sobą, by nie usnąć.
                    Bardzo nie lubię jeździć z tego powodu niemieckimi autostradami.
                    Ktoś też tak ma?
                    pozdro.
                    • belika Re: Niemieckie autostrady ... 19.11.09, 12:59
                      My mamy wręcz odwrotnie, głód pojeżdżenia po takich drogach jest
                      silniejszy od zmęczenia i nudy....a poza tym, my się nie nudzimy w
                      samochodzie :)
                      • ortodox Re: Niemieckie autostrady ... 19.11.09, 13:26
                        Poza autostrada, też nie nudzę się za kierownicą. Lubię jeździć.
                        Jednak przejazd przez Niemcy, to dla mnie zawsze najgorszy kawałek drogi. Ciekaw jestem co robicie, żeby nie zasną? Śpiewacie, gracie w karty, gry video, czy liczycie mijane auta ;)?
                        pozdro.
                        • belika Re: Niemieckie autostrady ... 19.11.09, 13:52
                          Rozmawiamy, muzyka, radio - jest nas troje i wreszcie możemy nagadać
                          sie woli, bo całe codzienne życie to bieganina :)
                        • ewangelizator_carvingu Re: Niemieckie autostrady ... 21.11.09, 21:50
                          jak jedziemy ekipa np w 2 samochody świetnym rozwiazaniem jest CB,
                          zawsze mozna zrobic radiowy konkursik, poopowiadac dowcipy, bardzo
                          to urozmaica drogę
                    • Gość: Maciej Re: Niemieckie autostrady ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:29
                      > ... są dla mnie koszmarem.
                      > Proste, gładkie, w większości prowadzone przez równinne tereny.
                      > Nie ma nic nudniejszego w Europie dla kierowcy, jak niemieckie autostrady. Cały
                      > czas muszę walczyć ze sobą, by nie usnąć.

                      Popieram w 100 % - trasa szybka ale niesamowicie nudna. Jechałem w ubiegłym roku
                      w lecie, w tym roku w zimie chyba też muszę (do Szwajcarii). Do Włoch zawsze
                      wybierałem trasę przez Słowację (ale z Krakowa), przeznaję, raz płaciłem mandat,
                      ale przyznaję się, przekroczyłem o 12 km/h - nie nazwałbym tego złośliwością.
                      Radar przed miejscowością - policja łapie w centrum, normalna sprawa.
            • Gość: s. Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: 85.222.87.* 19.11.09, 10:27
              podróż oczywiście z noclegiem:) jest to zbyt długa droga i trzeba dać odpocząć
              kręgosłupowi:) szczególnie,że nie jedziemy leżeć pod parasolem tylko intensywnie
              jeździć.
              • Gość: outlanderek Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: *.chello.pl 19.11.09, 10:36
                Nie warto ryzykowac i pedalowac samemu na 1 raz. 3 tyg. temu
                wrocilem z lodowca Stubai i chcialem dojechac na raz do samej
                Warszawy.Prawie sie udalo, ale tylko prawie..... W okolicach
                Tomaszowa maz.byłem juz tak zmeczony ze oczy same mi sie zamknely,
                szoooook. Nie warto ryzykowac!!!!!

                Pozdr.

                /D
                • Gość: volta2 Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: 213.172.87.* 19.11.09, 12:53
                  do austrii zwykle jeździmy na raz - nawet z dziećmi, tylko robimy
                  częściej postoje,
                  dzieciaki część trasy - wykonanej tej nad ranem, np. od 3 do 8
                  przesypiają, potem śniadanko i jakoś nam się udaje, jeszcze przy
                  okazji ja prowadzę godzinkę/dwie a mąż kima.

                  do włoch jakoś w ten sposób nie próbowaliśmy, ale myślę, że to tylko
                  kwestia czasu aż dzieci podrosną - a może do tego czasu sensowniej
                  będzie cenowo latać i się transferować niż gnać na oślep?
                  • Gość: outlanderek Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: *.chello.pl 19.11.09, 13:00
                    Żeby była jasność w materii, to mój poprzedni post nawiązywał do
                    jazdy nonstop przez 1 kierowcę bez zmiennika. Przy 2 kierowcach jest
                    to coś zupełnie innego.

                    /D
                    • Gość: s. Re: żeby uściślić Warszawa-Kronplatz:) IP: 85.222.87.* 19.11.09, 13:39
                      nie lubię jeździć w nocy:( w nocy wolę spać, rano śniadanie i dalej w drogę:)
      • Gość: marajka pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:15

        uważam, że lepiej jechać z noclegiem
        gdzie więc nocować na trasie warszawa-włochy, aby:
        było w miarę niedrogo,
        spędzić miły wieczór (jakieś ładne, zabytkowe miasteczko ew. inna
        atrakcja)
        pozdrawiam
        • ortodox Re: pytanie 19.11.09, 13:36
          Nocleg w drodze na narty ... jak najbardziej. Zawsze tak jadę, ale z tymi atrakcjami i zabytkami to chyba przesada :) Skąd brać na to czas? Wjeżdżam zawsze w piątek rano (ok. 10), by być o widoku we Włoszech w Sobotę jeszcze o widoku. Nie zawsze mi to się udaje. Jak chcesz korzystać jeszcze z atrakcji?
          Przeważnie nocowałem w Bratysławie. To jest jakieś 750km od mojego miasta. ostatnie 100km to już męczarnia. Pomimo, że to autostrada, a może właśnie dlatego ;) Jesteśmy tam gdzieś oko 19-20 i na nic już nie mam ochoty poza kolacja, piwem, i wygodnym łóżkiem.
          pozdro.
          • Gość: marajka Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:53
            Wiem, że mam do tej kwestii niestandardowe podejście, ale zawsze
            jadąc na narty przeznaczamy trochę więcej czasu na dojazd i powrót,
            aby po drodze zobaczyć jakieś ciekawe miejsca. Tak zwiedziłam dość
            dokładne miasteczka w dolinie Wachau.
            Co do zmęczenia - jadę głównie ja, ale czasem zmienia mnie chłopak,
            więc nie jesteśmy bardzo zmeczeni.
            • volta2 Re: pytanie 19.11.09, 19:01
              ja też bym tak chciała - i dwa razy próbowaliśmy tak zrobić, czyli
              uprzyjemnić sobie podróż - ale ze względu na dzieci się to nie
              udaje, priorytet to szybki dojazd.

              rok temu spaliśmy w berlinie, bo jeszcze nas tam nie było - ale
              wycieczka po 10 godzinach jazdy była już tylko objazdowa,
              widzieliśmy jakieś ciekawostki, najważniejsze punkty berlina - no i
              nocowaliśmy w fajnym miejscu z uroczym parkiem za oknem - co
              zobaczyliśmy po przebudzeniu. ale to było na tyle.

              powtót był przez wiedeń - tam staramy się zawsze zatrzymać na kawę:)

              dobre jest też spanie w bratysławie i nam się jeszcze praga marzy,
              ale to może za rok, bo była lekko nie po drodze.

              no i rok temu mieliśmy zahaczyć o zupę rybną w budapeszcie(jesteśmy
              fanami węgier), ale za późno nam to wpadło do głowy i przejechaliśmy
              zjazd:)
              no i salzburg - tu też miałabym ochotę wypić kawę, ale albo dopiero
              co wyjeżdżamy z nart i jest za szybko, albo już, już niedaleko do
              celu i nie da rady się zatrzymać:) ale może jak będziemy jechać na
              narty do szwajcarii, to ten salzburg będzie w sam raz?
              • skyddad Re: pytanie 19.11.09, 20:37
                Wszyscy sa juz dorosli i posiadaja prawa jazdy. Wyjazd i zmiana za kierownica na
                poczatku po 250km a pozniej juz na terenie krainy autobahn co 300km.Wyglada to
                tak jedza w czasie jazdy spia i nagle postoj.Kto do WC jak potrzeba leca a
                pozniej swieza sila za kierownica i jazda albo zatrzymanie i szybki bieg wokol
                auta i zmiana. Efekt 1800km w 17h.Auto staje tylko na tankowanie i WC.Okazuje
                sie ze nikt nie jest przemeczony.Samemu juz bym sie nigdy nie wypuscil na taka
                trase a jezeli to na dwa razy z pelnym noclegiem. Starosc nie radosc.
                Pzdr.Sky.
                P.S Zauwazylem ze tak samo jezdzi mlodziez dunska ,szwedzka jezeli jada sami bez
                rodzicow.
                • skyddad Re: pytanie 19.11.09, 20:43
                  Ortodox, najlepszym lekartswem na sen sa krotkie odcinki za kierownica
                  a pozniej spanie na siedzeniu. Dobrym lekrtswem jest zjedzenie na godzine przed
                  wyjazdem duzego krwistego beefa.Daje niesamowita energie.W Skandynawi tak sie
                  zywia Tirowcy a belgowie do tego beefa wypijaja butelka wina stolowego i jazda.
                  Co kraj to obyczaj.
                  Najlepsze lekartswo jechac w droge wyspany nie po pracy.
                  Pzdr.Sky.
                • ortodox Jjazda bez noclegu ... 19.11.09, 20:47
                  ... wiem, że tak wielu jeździ. Za młodych lat też zdarzały mi się nocki za kierownicą. Teraz jednak już mi się nie chce. Nie ma powodu, by aż tak się spieszyć. Ale jak kto chce, niech marnuje swoje zdrowie.
                  Spanie w aucie, to koszmar ... i co można na tym oszczędzić?
                  pozdro.
              • Gość: marajka Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 09:49
                Dzięki za odpowiedzi - myślę właśnie o Berlinie i Salzburgu
                (jeszcze w nim nie byłam z tych samych powodów, co Ty - "za blisko"
                celu), może jeszcze Monachium i okolice :)


                > ja też bym tak chciała - i dwa razy próbowaliśmy tak zrobić, czyli
                > uprzyjemnić sobie podróż - ale ze względu na dzieci się to nie
                > udaje, priorytet to szybki dojazd.

                Fakt - z mniejszymi (<10 lat) dziećmi zwiedzanie, zwłaszcza po
                długiej podróży, jest raczej niemożliwe :)

                Pozdrawiam
                • yahoo10 droga przez Austrie 20.11.09, 20:28
                  a nikt z Was nie wspomniale innej drogi z Wwy - przez Mikulow/Pojsdorf (Bron
                  boze przez Znojmo) z noclegiem pod samym Wiedniem zawsze w piatek wieczor
                  (Mistelbach czy inne), a potem w sobote rano przez Wieden i za Wiedniem w prawo
                  na Bruck an der Mur itd. Tak sie dojezdza do Schladming, Mayerhofen, Obertauern
                  albo do Lienz i potem Plan de Corones, Arrabba, Alta Badia itd. Super komfortowa
                  droga, spokojna, urozmaicona i po poludniu w sobote 15-16 jest sie na miejscu...

                  pozdr.
                  • ortodox Re: droga przez Austrie 20.11.09, 21:14
                    Tego wariantu nie próbowałem, choć kilka razy miałem ochotę tak pojechać. Za to często jadę wariantem przez Graz, Klagenfurt, Villach, Spital ... Lienz, Dobbiaco ... Cortina i dalej.
                    Może w tym roku wypróbuje ten wariant, ale raczej przez Słowację i Bratysławę.
                    pozdro.
                    • yahoo10 Re: droga przez Austrie 21.11.09, 09:23
                      Niestety, droga przez Wieden-Graz-Klagenfurt itd. jest baaardzo dluga! a tak
                      przez Bruck scina sie doslownie Austrie przez pol (tak jezdza Austryjacy z
                      Wiednia i oni mi o tej drodze powiedzieli) i jest na prawde fajne z tym, ze w
                      pewnym momencie (blizej Mautendorf/Obertauern) konczy sie autostrada, potem jest
                      zwykla krajowa i sie jedzie spokojnie ale nie ma korkow jak przez Brenner-Salzubrg!
                      • ortodox Re: droga przez Austrie 21.11.09, 10:33
                        Z pewnością jest to spory skrót. To,że nie jest to autostrada, nie przeszkadza
                        mi zupełnie. Sprawdzę tę trasę już w tym sezonie.
                        pozdro
                  • Gość: Chojrak Re: droga przez Austrie IP: *.aster.pl 02.12.09, 14:29
                    Również się zdziwiłem, że nikt o tej trasie nie wspomniał. Jeżdze
                    nią prawie zawsze od 15 lat(raz Słowacja, pare razy przez Znojmo).
                    Bardzo przyjemna trasa. Drogi u Pepików co roku lepsze, nigdy nie
                    wyłapałem mandatu. Nocleg w malowniczym granicznym Mikulowie,
                    niedaleko zamku albo za granicą. Trasą jezdzi dużo Polaków z nartami
                    na dachu, a u forumowiczów jednak mało popularna droga:)
                    PZDR.
      • Gość: Kasia Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: 178.73.49.* 23.11.10, 09:08
        wyciągam watek z ubiegłego roku, ale może ktoś przetestował jakąś trasę, którą do tej pory nie jechał i może ją polecić:), albo odradzić:(
        • ewangelizator_carvingu Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 23.11.10, 10:13
          IMO dopóki nie bedzie pełnego połaczenia autostrada Warszawa - Niemcy, lepsza opcja jest jechac przez Czechy

          jednak pewnie sa tacy którzy uderzeja na Stryków

          kwestia indywidualnych preferencji
          • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 23.11.10, 11:19
            ewangelizator_carvingu napisała:

            > IMO dopóki nie bedzie pełnego połaczenia autostrada Warszawa - Niemcy, lepsza o
            > pcja jest jechac przez Czechy
            ----------------------
            To zależy nie tylko od preferencji, ale gdzie i która drogą zamierzasz dalej jechać, oraz skąd wyruszasz. Ja najbardziej lubię przez SK. Ostatnio ( w ubiegłym sezonie ) przetestowałem drogę zaproponowaną przez yachoo10 ( oczywiście w wariancie Słowackim, przez Eisenstadt i Winer Neustadt ): forum.gazeta.pl/forum/w,380,103136313,103281799,droga_przez_Austrie.html
            Bardzo podobała się mi ta droga. Ciekawe i urozmaicona, ale nie dla każdego musi być najlepsza. Uważam jednak, że jest ciekawsza od drogi przez Graz, którą często jeździłem wczesniej.
            pozdro.
            • ba_rt Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 23.11.10, 12:43
              @ ortodox
              A gdzie przekraczasz granice PL/SK? Chyżne/Zwardoń?
              • Gość: trialjumper Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: 193.201.167.* 23.11.10, 14:01
                Zwardoń odradzam - jeszcze w zeszłym roku dojazd był tam tragiczny - osobiście jeżdżę przez Cieszyn i od razu za granica w lewo na Jablunkov i Ćadca i dalej Żilina
                • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 23.11.10, 16:00
                  Sam Zwardoń jest już teraz ok. ale przejazd przez rozkopana BB i dalej droga na Żywiec to porażka. Jeździłem tam wielokrotnie i kiedyś było całkiem nieźle i jak skończą remont w BB i poprawią drogę do Żywca, to pewnie znów będę jeździł ta drogą. Obecnie jeżdżę przez Cieszyn i dalej jak pisze trialjumper.
                  pozdro.
                  • Gość: trialjumper Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac IP: 178.73.49.* 23.11.10, 21:25
                    Aaaa i jeszcze dodam że trzeba strasznie uważać po wjeździe z Czech do Słowacji na policję - u mnie za przekroczenie o 12km/h zapłąciłem 100 Euro !!! Dla ciekawości: strzelili mi fotke z 400 metrów i na nic zdały sie tłumaczenie że właśnie zwalniełem - było właściwie 3 fotki - 100 m przed ograniczeniem miełem 78 km/h - na ograniczeniu 62 km/h - a 50 metrów dalej już 51 km/h. Gość twardo powiedział że chce 100 E i koniec. Wkurzył się dopiero kiedy wyjąłem kase i powiedziałem że chcę pokwitowanie :)
                    • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 23.11.10, 21:51
                      Pewnie masz na myśli Słowaków?
                      No nie wiem jak wy jeździcie? Przejeżdżałem przez Słowację już ze 30 ( jeśli nie więcej) razy ... w różnych miejscach i tylko raz miałem kontrolę policji. Pytali o apteczkę, ale ich zbyłem torbą z lekarstwami :) Na radar nigdy nie natknąłem się, a idealnym kierowca nie jestem, wiec miedzy bajki wkładam mit o słowackich policjantach łasych na Polską krew.
                      pozdro.
                    • ewangelizator_carvingu Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 23.11.10, 23:36
                      trzeba było dokładnie czytać forum ;)

                      pisalismy tu juz wielokrotnie że przy końcówkach autostrady jest oblawa drogowki z laserem,
                      • ortodox Re: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 24.11.10, 07:57
                        ewangelizator_carvingu napisała:
                        > pisalismy tu juz wielokrotnie że przy końcówkach autostrady jest oblawa drogowk
                        > i z laserem,
                        -----------------------------------
                        Tylko, że tam nie ma autostrady ( jak na razie ) ;)
                        pozdro.
                        • skyddad Rhe: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy Słowac 24.11.10, 20:30
                          Ponoc kolo 15 grudnia ma byc otwarte polaczenie prosto z Ursynowa (W-wa) juz do Berlina.
                          Wiadomosc uslyszana osobiscie z bardzo dobrego zrodla.
                          Pzdr.Sky.
                          • skyddad Re: Rhe: trasa Warszawa-Włochy przez Niemcy czy S 24.11.10, 20:33
                            Przed godzina 6 rano niema sie czego obawiac na ciasnych gardlach w Niemczech (Munchen)
                            Austria (Kufstein, Brenerpass).
                            Pzdr.Sky.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka