Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Via Lattea 11.01.-20.01.2013

    21.01.13, 12:18
    Witam!
    W tym roku przy okazji planowania urlopu narciarskiego, postanowiliśmy być bardziej oryginalni i wybrać region mniej znany ale jednocześnie dający możliwości do swobodnego pokonywania dużych odległości bez odpinania nart. Wybór padł na Vialattea a konkretnie miejscowość Sestriere. I to był strzał w 10, napewno pogodowo, gdy w oddalonych o 200-300 km w linii prostej na wschód Dolomitach, pogoda była delikatnie rzecz ujmując nieszczególna, tam przez tydzień nartowania było raptem parę godzin zachmurzenia ale bez opadu, a tak to słońce i błękitne niebo, przy dość silnych mrozach dochodzących do -15 st w dzień. Także pogoda prawie idealna, prawie bo zdarzał się silniejszy wiatr co potęgowało znaczne odczucie zimna, ale i na to znajdą się sposoby :)
    Pod względem stricte narciarskim to prawdziwa ekstraklasa. Mnogość bardzo dobrych i długich tras, ciekawie poprowadzonych w zróżnicowanym terenie, sprawia że można je pokonywać w różnych konfiguracjach całymi dniami. Z tych ciekawszych to na wyróżnienie zasługują trasy olimpijskie w Sestriere z Monte Motta do Borgaty (olimpijski Kandahar nasri, trasy nr 8,9 i 10), w Sansicario rewelacyjna trasa olimpijska i Rio Nero, w Sauze doulx trasy nr 11 i 12 poprowadzone w głownej mierze w lesie. I wiele, wiele innych.
    Najsłabszym rejonem moim zdaniem jest Cesena i Claviere, ale za to nadrabiają to widokami.
    Karnet 6-dniowy Vialattea (cena po zniżce 173 euro!) pozwala również spędzic 1 dzień we francuskim Montegenevre. Podróż w jedną stronę zajmuje ok 2 godzin (oczywiście na nartach), trasy tam również trzymają odpowiedni poziom i nudzić się tam jest niesposób, a i infrastruktura nowoczesniejsza.
    Jeżeli chodzi o ogólne przygotowanie tras to bez zarzutu, śnieg bardzo szybki, zmrożony, niestety nie wszędzie jest sztuczne naśnieżanie, co szczególnie na niżej położonych i południowych stokach powoduje że wychodzą gdzieniegdzie kamienie i trawa.
    Jednak największą zaletą tego regionu są kompletne pustki (może prócz weekendu). Jeszcze nigdy wczesniej nie zdarzyło mi się jeździć na tak pustych trasach i co za tym idzie tak przygotowanych, bez żadnych muld aż do końca dnia.
    Z minusów to prócz wcześniej wspomnianego braku sztuczego nasnieżania (ponoć 35% tras go posiada) to należy wymienić infrastrukturę wyciągową, która w głownej mierze jest stara i wolna, czasami waląca niemiłosiernie po łydkach (może prócz Sestriere i Sansicario gdzie na potrzeby olimpiady dokonano częściowej wymiany).Trochę to przypomina mi sytuację z wyciągami w Cortinie, z tą różnicą że w całej Vialattea nie spotkałem żadnego krzesła z osłonkami, co jest chyba ewenementem w ośrodku o takiej skali i wielkości (400 km tras). Także w tej dziedzinie należałoby wiele poprawić żeby dojść chociaż do średniego alpejskiego poziomu.
    Reasumując ośrodek ten bardzo polecam i osobiście uważam za doskonałą alternatywę i odskocznię dla Dolomitów. Z zastrzeżeniem, że jest on przeznaczony dla raczej średnio i zaawansowanych narciarzy.
    pozdro
      • zolviu Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 21.01.13, 12:45
        mam podobne zdanie o osrodkach po drugiej stronie granicy (Fr) tez juz mogliby zainwestowac w wymiane starych krzesel bez oslon. a powiedz mi, byles autem? jesli tak to ktoredy jechales i jak duzo kosztowaly Cie wloskie autostrady? ja jezdzilem tylko montgenevre/claviere ale byla to wycieczka z francuskiej strony i to autokarowa. mam chec sie tam wybrac na wloska strone ale troche daleko i drogo - duzo jazdy po wloszech.
        • gacek1964 Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 21.01.13, 12:58
          Witaj!
          Podobnie jak Ty jechałem autokarem, więc co do kosztów autostrad to nie pomogę. Nasza podróż z Katowic trwała ok 18 godzin więc jeszcze akceptowalnie :). Jechaliśmy na Brno, Mikulov, Wiedeń, Klagenfurt, Villach, Udine, Werona, Mediolan, Turyn a potem 100 km i już w Sestriere. Droga dobra, tylko ostatnie kilkadziesiąt km nie po autostradach, większe serpentyny zaczynają się od Ceseny, ale to już od sestriere raptem ok 10 km
      • jabolkn Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 21.01.13, 14:45
        gacek1964 napisał:

        > całej Vialattea nie spotkałem żadnego krzesła z osłonkami, co jest chyba ewenem
        > entem w ośrodku o takiej skali i wielkości (400 km tras). Także w tej dziedzin
        > ie należałoby wiele poprawić żeby dojść chociaż do średniego alpejskiego poziom

        poziom to tam jest dobry tylko nie nalezy jechac na tani wyjazd poza sezonem
        w sezonie zazwyczaj swieci tam slonce i jakiekolwiek oslony nie sa nikomu potrzebne
        • Gość: Kasia Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 IP: 195.164.0.* 21.01.13, 15:02
          "> poziom to tam jest dobry tylko nie nalezy jechac na tani wyjazd poza sezonem

          co jest złego w tanich wyjazdach przed sezonem? poziom wyciągów jest ten sam za małe i za większe pieniądze.

          > w sezonie zazwyczaj swieci tam slonce i jakiekolwiek oslony nie sa nikomu potrz
          > ebne"

          ja byłam w sezonie i uwierz mi, że osłony by się bardzo przydały, niektóre wyciągi jadą bardzo długo i potrafi na nich nieźle wiać, szczególnie pod koniec dnia odczuwa się zimno:(
        • zolviu Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 21.01.13, 15:21
          jabolkn napisał:
          > poziom to tam jest dobry tylko nie nalezy jechac na tani wyjazd poza sezonem
          > w sezonie zazwyczaj swieci tam slonce i jakiekolwiek oslony nie sa nikomu potrz
          > ebne

          janusz, czy Twoj kolor włosów to BLOND? :p dawno sie tak nie usmialem :) :) :)

          jak tam, makaron juz spakowany? ;)
        • gacek1964 Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 21.01.13, 17:55
          ta.. a wolne wyciągi stają się szybszymi i wygodniejszymi, przecież więcej płacę :))
          • gacek1964 Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 21.01.13, 19:50
            dla zaostrzenia apetytów przesyłam porcje fotek

            fotoforum.gazeta.pl/a/70021.html
            • Gość: Kasia Re: Via Lattea 11.01.-20.01.2013 IP: 195.164.0.* 22.01.13, 08:17
              super zdjęcia:) ładną mieliście pogodę,
              ja byłam tam dwa lata temu i zaskoczyły mnie te puste trasy, na początku się zastanawiałam, czy nie pomyliliśmy trasy, bo było dla mnie nieprawdopodobne, żeby nikogo przed i nikogo za nami nie było:)

              ps.
              siniaki po jednym z krzeseł leczyłam bardzo długo:(, ale i tak uważam, że warto tam pojechać.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja