Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kaski w Austrii

    IP: 213.155.167.* 23.02.05, 12:23
    Wczoraj w TVN Meteo podali, ze od przyszlego sezonu narciarskiego Austria
    wprowadza obowiazek noszenia kasku przez wszystkich, nie tylko przez dzieci
    jak bylo do tej pory.
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: kaski w Austrii 23.02.05, 12:58
        Komuna w Austri?
        Precz z komuna!!!!!!!!!!!!!
        Za rok beda usztywniacze kregoslupa, ochraniacze na kolana i lokcie. A firmy
        beda zacierac rece.
        Mam nadzieje, ze to bujda.
        • Gość: afilipinka Re: kaski w Austrii IP: 213.155.167.* 23.02.05, 13:07
          W jakim sensie bujda? Napisalam o czym poinformowano wczoraj w telewizji.
          Mysle, ze po prostu w Austrii jest silne lobby producentow kaskow. Zastanawia
          mnie tylko jak beda egzekwowac ten obowiazek - mandaty wymysla? Czy zakaz
          wstepu na wyciag bez kasku? ;)
          • staruch5 Re: kaski w Austrii 23.02.05, 13:12
            nawiasem mowiac: wiedzialem, ze byl taki obowiazek dla dzieci (pon.12) we
            Wloszech. O Austrii nie wiedzialem.
            Niczego Tobie nie zarzucam. Mam nadzieje, ze jakis dziennikarzyna zle cos
            przetlumaczyl.
            • skyddad Re: kaski w Austrii 23.02.05, 13:40
              To swietnie.Jaki komfort w kasku,wygoda,cieplo no i bezpiecznie.To nie bedzie
              wymogl austryjacki lecz unijny.
              Kask ma wiele ukrytych zalet.Jedna z nich jest mozliwosc zamontowania radia
              RPM.Sluchawka na jedno ucho mikrofon albo larynglofon tuz kolo krtani i
              przelacznie glosowe bez obslugoiwE.cO ZA WYGODA W GRUPIE NA POZRUZUMIEWANIER
              SIE.No i glowki sa chronione.Leczenie zlamanej nogi np.1000dolcow a glowki
              szumiacej lub skaczacej to 500.000dolcow jest nic.Sprawa sie rozbija jak zwykle
              o koszty no i napedzi kase producentom.Zreszta juz sa setki typow
              chelmow,drogiuch markowych do tanich rownie dobrze spelniajacyh swoje normy.
              Wiem ze nostaligia za otwartym lbem i warczacym wiatremw wlosach pozniej troche
              kaszlu i kataru ale najwazniejsza jest zdrowa glowa.
              pzdr.Skyddad
              P.S Gatki typu ja nie potrzebuje to glupota.Malo widziales glow motocyklistow
              rozwalonych o drzewa.ja mialem przyjem,nosc ogladac przynajmniej 50 wypoadkow z
              czasow geof'izyki jak jezdzilem po ktraju.To wies jezdzila na gazie na
              motocykjlach to zawsze w sobotemusiala jedna osoba z wioski wyloadowacx na
              drzewie.Pozniej jak kaski wporowadzoinio to bylo juz lepiej.Narciaz tez ma
              drzewa i tez jezdzi na malym gazie.
              • Gość: kubagr Re: kaski w Austrii IP: *.CHP.EDU 23.02.05, 13:51
                szkoda tylko ze trzeba az nakazu zeby uzywano kaski: to jest troche jak z
                pasami bezp w samochodach: zmniejszaja urazy glowy: moim zdaniem powinno sie to
                pozostawic do indywidualnej decyzji: ja osobiscie uzywam kask od chyba 13 lat:
                jest to moj 3-ci: wszyscy w mojej rodzinie uzywaja kaski: nie "maja"
                a "uzywaja" czyli faktycznie nie ma zjazdu bez kasku.
                z drugiej styrtony czlowiek powinien miec mozliwosc decydowania jka
                umrzec.......chociaz w niewielkim zakresie
              • staruch5 Re: kaski w Austrii 23.02.05, 13:53
                oj, Skayddad, mysalem, ze Ty emigrant z czasow komuny tego nie napiszesz.
                Nie chodzi o przydatnosc kasku, ale o NAKAZ.
                problemem jest argument o kosztach leczenia itp. To jest zawsze argument przy
                nakazie uzywania pasow bezpeiczenstwa w samochodzie. to juz jakos przebolalem,
                bo dotyczy duzej populacji i moze byc prawdziwy. Ale kaski na nartach, jako
                obowiazek. To bzdura.
                ja nie uwazam, ze mi kask niepotrzebny. Wlasnie chodze po sklepach, bo
                dojrzalem do zakupu. moj syn jezdzi w kasku.
                Ale precz z komuna!
                Pzdr.
                • Gość: Skyddad Re: kaski w Austrii IP: *.fornfyndet.se 23.02.05, 16:16
                  Oj Staruch,
                  musze Ciebie wyslac na odwiedziny na neurochirurgie i popatrz sobie na urazy
                  glowy ludzi jezdzacych na rowerach bez kasku,narciarzy,motocyklistow,to po
                  powrocie zaloze sie ze bedziesz mial trzy kaski.Jeden na codzien jeden na
                  sobote i jeden na niedziele.W Szwecji nie bylo przymusu do chelmu
                  rowerowego,jak szpital lundzki wydal dziesiaty milion na 10-tego pacjeta to
                  wprowadzono nakazem:teraz wszyscy jezdza i niema glupich urazopw glow.
                  To samo tutaj dalej by nier jezdzono poniewaz jesatem swiety i mi sie nic nie
                  stanie a zrestza moj dziadek nie mail ojciecx nie mial i nie jezdzil to
                  dlaczego ja mam byc glupi i jezdzic.?
                  Tak rozumuje 99%spoleczenstwa i sa w bledzie.
                  Pamietasz Staruch to byl rok bodajze 1962 jak wprowadzono nakaz uzywania kaskow
                  do motocykli.Pamietam jeszcze przed wydanym nakazem matka blagala abym kupil
                  sobie chelm.Byly takie straszne garki wzorowane na
                  francuskich.,Brzydkie.Rodzina sie zlozyla i pamietam kupilem w PKO za
                  dolce.Piekny typ lotniczy.Staruch jak dziewczyny braly na ten chelm,kazda
                  chciala sie przejechac.Pozniej mialem dwa.Tak samo bedzie z kaskami
                  narciarskimi.To zadna komuna,ze nakaz a jak nikt nie slucha to co maja zrobic
                  postawic "konstabla" na stoku i zdzierac mandaty to juz jest glupota.Tak
                  napewno postanowily by wladze post PRL-owskie,jeszcze stojkowy mialby dwa
                  bloczki oficvjalny a drugi do podzialu z naczalstwem to jest prawdziwa komuna.
                  Staruch ,kup markowy odloz grosza ale one sa wygodne wrecz luksusowe.
                  Testowalem duzo innych kaskow w tym roku,jednak moj salomon byl najlepszy.
                  Pzdr.'Skyddad.
                  • Gość: ślizg a pod kaskiem czapka? IP: *.icpnet.pl 23.02.05, 22:02
                    Pytanie praktyczne, trochę obok tematu. Nikt z moich znajomych w kasku nie
                    pomyka, ale ja postanowiłem od przyszłego roku się zaopatrzyć po nabawieniu się
                    w tym sezonie uroczej szramy;) A poza tym na wyciągu czy w kolejce zawsze
                    szpan;))) Czy doświadczeni użytkownicy kasków zakładają pod nie czapki? Czy
                    kupować kask na samą głowę, czy z ochraniaczem (nie myślę tu o standardowej
                    zapince) na brodę?
                    • Gość: afilipinka Re: a pod kaskiem czapka? IP: 213.155.167.* 24.02.05, 11:27
                      Na pewno nie wolno zakladac grubej czapki pod kask, bo wtedy nie bedzie Ci
                      chronil glowy nie przylegajac odpowiednio. Moj syn jezdzi w cieniutkiej
                      czapeczce typu "mycka" firmy Mareto specjalnej pod kask; ma jeszcze druga, tez
                      cieniutka (elastyczny jedwab)typu kominiarka (my na to mowimy "namordnik")-
                      ogrzewa mu tyl glowy, bo kask nie dochodzi przeciez nisko do szyji i w razie
                      silnego wiatru moze podciagnac sobie przod kominiarki na nos i policzki.
                  • staruch5 Re: kaski w Austrii 24.02.05, 09:53
                    nie czuje sie przekonany. Nie porownujmy potrzeby posiadania kasku przy jezdzie
                    na motocyklu i na nartach. Nie moge uwierzyc, ze problem jest tak powszechny,
                    ze trzeba az tworzyc nakaz jazdy w kasku. to naprawde smierdzace. nie
                    podejrzewam Austriakow o lapowkarstwo, ale baaaardzo sie temu dziwie.
                    No to jade w tym roku na Tuxa, bo to pewno ostatni raz do Austrii...
                    No ale choroba moze byc zarazliwa i inni pojda za wspanialym przykladem.
      • Gość: beabike Re: kaski w Austrii IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.05, 17:25
        To prawda z tym obowiazkiem jazdy w kasku w Austrii od przyszlego sezonu. W
        niemieckiej telewizji tez to podali; w tym roku kaski sa zalecane ,a od
        przyszlego roku bedzie obowiazek i to dla wszystkich-dorosli tez.A co do
        egzekwowania-nie wpuszcza na wyciag i na trase i po sprawie. Ja jestem
        za ,zwlasza ze z racji zawodu juz sie dosyc naogladalam "jajecznicy z mozgow"
        takich kamikadze ktorzy jezdzili bez kaskow bo mysleli( o ile to mozna nazwac
        mysleniem),ze ich nie dotyczy. Pozdrawiam.
      • Gość: afilipinka Re: kaski w Austrii IP: 213.155.167.* 23.02.05, 19:00
        Biorac sobie do serca obowiazek kupna kasku przegladalam w necie oferty roznych
        firm i "wbiwszy" w google haslo kaski narciarskie znalazlam taki ciekawy
        artykul - "Dwa oblicza kaskow"; troche mi to przypomina jak Korwin Mikke
        walczyl z zapinaniem pasow w samochodach, ale jak zawsze sa dwie strony medalu
        a tu ten artykul:
        www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_7898.shtml
        • rav_rav Re: kaski w Austrii 24.02.05, 11:08
          Owszem, kaski zmniejszaja prawdopodobienstwo urazu glowy, ale jednoczesnie
          (zwlaszcza w przypadku dzieci) zwiekszaja prawdopodobienstwo urazu karku.

          www.skipressworld.com/eu/en/daily_news/2005/02/ski_helmets_to_increase_nech_injury.html?cat=Gear

          A tak na marginesie: nigdzie w Internecie nie moge znalezc informacji na temat
          planu wprowadzenia obowiazku noszenia kasku w Austrii. A jak nie zobacze na
          wlasne oczy, to nie uwierze :-) Czy moze ktos dysponuje jakims linkiem?
          • Gość: afilipinka Re: kaski w Austrii IP: 213.155.167.* 24.02.05, 11:29
            informacja o tym obowiazku pojawia sie w telewizji na TVNMeteo na dole ekranu
            przesuwaja sie rozne info i tam wlasnie to wyczytalam.
            • staruch5 Re: kaski w Austrii 24.02.05, 11:56
              OK, ale my szukamy zrodla austriackiego. Moze ktos cos zle zrozumial,
              przetlumaczyl.
            • rav_rav Re: kaski w Austrii 24.02.05, 12:05
              Tak, to wiem. Szukam potwierdzenia w jakichs innych (internetowych) zrodlach,
              bo nie moge w to uwierzyc :-)

              Osobiscie jezdze na snowboardzie. Bez kasku. Co nie znaczy, ze jestem
              przeciwnikiem kaskow. Wrecz przeciwnie.

              Podobnie jak jestem zwolennikiem ochraniaczy na nadgarstki, ktore jak pokazuja
              liczne, prowadzone przez lekarzy badania na duzych grupach snowaboardzistów
              zmniejszaja ryzyko kontuzji.

              Nie znaczy to jednak, ze uwazam, iz sluszne jest wprowadzanie obowiazku ich
              noszenia.
              • staruch5 Re: kaski w Austrii 24.02.05, 12:14
                dokladnie o to chodzi.
                Niestety w poteznym rynku samochodowym mozna zrozumiec argumentacje, ze koszty
                leczenia wypadkow z powodu nieuzywania pasow bezpieczenstwa tak przewyzszaja
                skladke zdrowotna, ze trzeba bylo wprowadzic taki nakaz. podobnie kaski dla
                motocyklistow.
                Absolutnie sie z tym nie zgadzam w przypadku nart. to jest "rynek" znacznie
                mniejszy. Jezeli to jest duzy problem, to nalezy zmienic stawki ubezpeiczeniowe
                z kaskiem/bez kasku. Tak jest np. w rzeczonejAustrii z ubezpeiczeniem
                AutoCasco w zimie i brakiem opon zimowych.
                No to nastepni beda np. windsurferzy - obowiazek posiadania GPSu, bo koszty
                akcji ratunkowej sa za wysokie. itd.

                Nawiasem mowiac jestem za odplatnoscia i/lub dobrowolnym ubezpieczeniem akcji
                ratunkowych GOPRu. Ale zdaje sie, ze sam GOPR woli dotacje i stad taka
                obstrukcja.
      • Gość: charlie Re: kaski w Austrii IP: 213.17.170.* 24.02.05, 13:19
        Niedawno byłem w Kaprun i polecam kupno kasków na miejscu. Dlaczego ?? Otóż
        ceny sa może niewiele niższe niż w naszych sklepach , ale za to wybór
        nieporównanie większy, zwłaszcza w przedziale do około 400 zł przeliczając na
        złotówki !!
        • atka5 Re: kaski w Austrii 25.02.05, 08:33
          Co to znaczy obowiązek? Ja bym chciała sama decydować o swoim bezpieczeństwie,
          tak jak decyduję ustawiając sobie wiązania. Z tymi kaskami to trochę tak, jak
          przed iluśtam laty było z butami narciarskimi. Kiedyś buty ledwo zakrywały
          kostki i było mnóstwo urazów w stawie skokowym. Wysokie buty miały temu
          zapobiec i zapobiegły, ale za to wzrosły złamania kości powyżej buta i urazy
          kolan. Można mieć kask i doznać urazu kręgosłupa. Może lepiej by było, gdyby
          wyekspediować snowboardzistów na osobne, specjalne dla nich trasy. Nie to,
          żebym miała coś przeciwko nim, bo podoba mi się ten sport, ale byłoby im
          wygodniej, a nam bezpieczniej.
          Staruch - nie przejmujmy się na zapas. Za tydzień jadę do Austrii i obiecuję,
          że zrobię wywiad.
          • rav_rav Re: kaski w Austrii 28.02.05, 12:23
            Czy naprawde uwazasz, ze narciarze byliby bezpieczniejsi na stokach, gdyby nie
            bylo na nich ludzi jezdzacych na deskach snowboardowych?

            Tutaj serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,50351,2502644.html wyraznie
            napisano, ze choc kolizje czesto powoduja snowboardzisci, to liczba wypadkow
            wzrosla drastycznie (nawet kilkunastokrotnie) po upowszechnieniu nart
            carvingowych. Moze dla osob jezdzacych na nartach carvingowych tez
            zaproponujesz oddzielne trasy?

            Co ciekawe osoba, z ktora przeprowadzony byl wywiad (do ktorego link powyzej)
            zaproponowala podobne rozwiazanie. Chociaz racja jego zastosowania mialoby
            byc "ograniczone pole widzenia" snowboardzistow.

            Propozycje nalezy chyba rozumiec: stworzmy osobne trasy dla snowboardzistow,
            niech sie pozabijaja. Co nas to obchodzi? My narciarze, bedziemy bezpieczni. Bo
            przeciez stworzenie osobnych tras nie powiekszy pola widzenia deskarzy i nadal
            beda niebezpieczni. Tylko, ze juz wylacznie dla siebie.

            IMHO racjonalny wniosek plynacy ze stwierdzenia o ograniczonym polu widzenia,
            to raczej albo calkowity zakaz jazdy na snowboardach, albo wyposazenie deskarzy
            np. w lusterka, ktore powieksza ich pole widzenia.

            Chyba najlepsze jest to, ze w wywiadzie przemilczano zakaz uzywania nart
            carvingowych. A to chyba oczywisty wniosek. Przeciez wtedy liczba wypadkow
            zmalalaby nawet o DRASTYCZNIE! W samym Tyrolu dochodzi rocznie do 9 tys
            wypadkow rocznie. Ile istnien udaloby sie ocalic? Ile cierpienia udaloby sie
            wyleiminowac?

            Dochodzimy do granic absurdu...
      • Gość: Mr. NoHelmet A dlaczego TYLKO kaski? IP: 193.111.166.* 25.02.05, 09:38
        Idźmy dalej. Proponuję ochraniacze twarzy (na wzór bramkarzy hokejowych),
        ochraniacze pleców (na wzór "żółwi" motocyklowych) oraz oczywiście nakolanniki
        i nałokietniki. I na wszelki wypadek plecak ze spadochronem awaryjnym,
        wystrzeliwanym automatycznie po przekroczeniu przez narciarza niebezpiecznej
        prędkości (równocześnie z zapalającym się światłem STOP na kasku). Do kasków
        proponuję dołączyć GPS oraz migające światło barwy żółtej, a do plecaka na
        wszelki wypadek dwie czerwone flary ratunkowe. Dla jeżdżących wiosną (np. po
        15.03) obowiązkowa byłaby pływacka kamizelka ratunkowa lub ponton - do wyboru.
        Do jazdy na mrozie (poniżej -15) obowiązkowy będzie akumulator (min 6 Ah) i
        przewody rozprowadzjące ciepło po kombinezonie (na wzór ogrzewania
        podłogowego). Do jazdy powyżej 2500m obowiązkowa instalacja tlenowa na wzór
        pilotów myśliwców.
        Dopiero powyższy zestaw zapobiegnie wypadkum związanym z urazami twarzy,
        kończyn, kręgosłupa, utonięciem, zamarznięciem i zasłabnięciem narciarza.
        Dopiero wtedy narciarstwo stanie się sportem BEZPIECZNYM. Pozdrawiam.
        • staruch5 Re: A dlaczego TYLKO kaski? 25.02.05, 09:55
          juz to gdzies pisalem, wiec sie powtorze:
          zapomniales o gasnicy i trojkacie ostrzegawczym

          Cytat z listy na onecie:
          ""Tirol Werbung Information i do Tiroler Skilehrerverband nic na ten temat
          nie wiedzą (sprawdzone e-mailem)- czyli póki co kaczka dziennikarska
          bo to kompletny skandal.""
          • atka5 Re: A dlaczego TYLKO kaski? 25.02.05, 11:32
            Są też takie specjalne ochraniacze na kręgosłup: plastikowa decha, którą się
            zakłada na plecy i spina paskami. Coś pięknego! Proponuję jako komplet do
            kasku :)
            • Gość: kubagr do wszystkich o kaskach IP: *.155.81.8.Dial1.Baltimore1.Level3.net 26.02.05, 02:35
              prosze !!!!!!!!! opamietajmy sie!!!!!!!!!!!
              to ze kaski chronia moze nie w 100% ale zmniejszaja ryzyko powaznego uszkodzenia
              glowy to fakt
              odrzucmy fanaberie i urazona dume z powodu austriackiego nakazu i przekonajmy
              sie do kaskow!!!!!!!!
              moze forma austriacka nie jest najlepsza ale chociaz zadziala i zmniejszy liczbe
              zdekapitowanych istot.
              pomyslcie o sobie i innych: moj pierwszy kask nie wytrzymal zderzenia z
              drzewem..... i blogoslawilem chwile w ktorym go kupilem.
              To czy kask zwieksza ryzyko urazu kregosluupa szyjnego???? bzdura: NIEUMIEJETNE
              zdejmowanie kasku z delikwentowej glowy zwieksza ryzyko urazu tego odc kreg a
              nie sam fakt posiadania go.
              pod kask nie zaklada sie niczego: jest cieply i oddycha;lny chyba ze cos z
              polypropylenu na twarz i szyje albo balaclava: to taka kominiarka
              pisalem juz o doborze kasku:
              powtorze tutaj, sorry za powtorki:
              1/ atest jest absolutnie potrzebny
              2/ kask nie moze sie przesuwac na glowie: przy przesuwaniu powinna sie marszczyc
              skora na czole a rown nie powinie uciskac: z dobrym kaskiem jest zawsze zestaw
              samoprzylepnych kawalkow gabki zeby dopasowanie bylo mozliwie najlepsze
              3/ przymierz kask razem z goglami: wazne ! jezlei nie pasuje to zmien albo kask
              albo gogle: gogle nie moga uciskac na nos: czasami konieczna jest tylko zmiana
              klamry laczacej gogle z opaska a nie calych gogli
              4/ widziec i slyszec: wybiierz model ktory najniej ogranicza widzenie i sluch
              5/ 2 zas typy: gleboki z plastikiem zachodzacym na uszy i plytki z dopinana
              zwykle na velcro, czescia miekka zakrywajaca uszy: wiosna mozna to odpiac i uszy
              sa wolne i nieuciskane przez nic
              6/ uzywaj: przyzwyczajenie do kasku wymaga troche czasu: wiosna szczegolnie
              mozna zdjac kask na wyciagu ale przed jazda w dol : na glowe i zapnij klamre!!!!
              wysokich lotow i glebokich sniegow
      • Gość: Czesław Re: kaski w Austrii IP: *.isp.tvkg.net 26.02.05, 11:25
        Cokolwiek by nie powiedzieć, dla mnie rekreacyjna jazda na nartach w jakimś tam
        kasku, szczególnie na wiosnę traci urok.
        • atka5 Re: kaski w Austrii 26.02.05, 12:42
          Kubagr - jeśli to ciągle Ty, (bo nie jesteś zalogowany) to Twoja jazda na
          nartach, zmierzająca w stronę narciarstwa ekstremalnego różni się zdecydowanie
          od mojej. Ja raczej trzymam się tras, a jeśli czasem zbaczam z trasy to dobrze
          wiem, gdzie jadę. Nie uprawiam slalomów między drzewami, ani skoków ze skał.
          Moje narciarstwo jest naprawdę rekreacyjne. Ja to wszystko wiem, że kask
          chroni, zmniejsza ryzyko, itp. Ale przy takiej jeździe, czy ja koniecznie muszę
          go zakładać?
          • Gość: kubagr Re: kaski w Austrii IP: *.155.81.214.Dial1.Baltimore1.Level3.net 26.02.05, 16:48
            nie zaloguje sie bo to zabiera dodatkowe sekundy,sorr. ale podpisuje sie zawsze
            tak sammo i stale ten sam
            oczywiscie wybor nalezy do ciebie: nie wiem czy pamietasz bony solo i
            kennedy'ego:zabili sie na prostych trasach wskutek urazu glowy, obydwaj
            doskonali narciarze, widzialem ich na filmach rodzinnych jka jezdza na nartach i
            wiedzieli co robia: wyglupiali sie troche na niebieskich trasach i obydwaj
            wyladowali plackiem na twardym obiekcie: jeden zmarl zaraz drugi po kilku
            godzinach. od tego czasu zaczal sie prawdziwy boom kaskowy w usa i nast w europie.
            oczywiscie prawdopodobienstwo wypadku jest male. w moim przypadku doswiadczylem
            kilku sytaucji kiedy kask byl potrzebny. ale zastanow sie nad jednym: w europie
            trasy sa bardzpo przeludnione, nawet w alpach. co sie stanie jezeli ktos szybko
            jadacy, nie panujacy nad nartami wpadnie na ciebie i ma kask? i walnie cie
            kaskiem w twoja glowe?
            szanse male ? zerowe? nie wiem ocen sama.
            co do poprz wypowiedzi:
            wiosna zgadzam sie nie jest najlepsza dla kasku ale wtedy zdejmujesz go, ja
            osobiscie prypinam do plecaka i zakladam tylko na zjazd. poza tym mozesz wybrac
            kask ten z grupy "plytkiej" gdzie czesc zakrywajaca uszy jest odpinana
            ("odrzepiana????" - hm podoba mi sie to slowo ). no i pw kazdyy dobry kask ma
            regulowany nawiew i wentylacje.
            jeszcze raz: jestem przeciwko glupim zakazom i nakazom, ale za uzywaniem kaskow
            atka! pozdr
            ps
            jak twoje kolano?
          • Gość: kubagr Re: kaski w Austrii IP: *.155.81.214.Dial1.Baltimore1.Level3.net 26.02.05, 16:52
            sie rozpisalem:
            dwie rzeczy:
            1/czemu dzieci ktore z reguly sa MNIEJ narazone na grozne wypadki maja nosic
            kaski a dorosli nie? przeciez energia zderzenia 2 doroslych przy mniejszej
            elastycznosci jest zdecydowanie wieksza niz dzieci
            2/ kaski sa "cool" i "sexy" : dobrze dobrany kolorystycznie i dopasowany jest
            swietnym uzupelnineniem wygladu
            oczywiscie poza facetami z brzuchami zakladajacymi takie "czapki" na kask np z
            glowa zajaca lub rogami losia: to zdecydowanie nie pasuje
            • Gość: ater Re: kaski w Austrii IP: 80.72.37.* 26.02.05, 19:42
              rozsadek podpowiada ze powinno sie uzywac kaskow podczas jazdy na nartach.
              jestem za.
            • Gość: ian Re: kaski w Austrii IP: *.net81-66-145.noos.fr 28.02.05, 13:55
              ze wielkimi oporami ale powoli sprawa kaskow zaczyna mnie przekonywac,
              jak do tej pory w miejscach gdzie zazwyczaj smigam, w kasku jezdzily tylko
              dzieci i... amerykanie (na ktorych zawsze tu patrza jak na dziwakow);
              Normalnie moj syn uzywa kasku od malego, ale ja jakos nigdy nie moglem sie
              przemoc, uwazalem to za straszny "obciach". Jednakze technologia idzie do przodu
              i taki cevlarowy beret jest calkiem komfortowy, pozostaja tylko problemy
              kulturowe i stare przyzwyczajenia.
              I tu pomyslalem, ze najlepszymi sprzymiezencami tej "mody" mogliby sie okazac
              sami instruktorzy, gdyby zaczeli jezdzic w kaskach, jestem pewien, ze
              nastapilby efekt domina i zaraz pojawiliby sie nasladowcy (nie ukrywam, ze sam
              zawsze oserwowalem wlasnie instruktorow, w co to sa ubrani i na czym jezdza by
              nastepnie dokonac jakiegos zakupu).
              Slowem, pilka jest teraz po stronie producentow, ktorzy powinni przekonac
              zrzeszenia instruktorow narciarskich, a nastepnie wyekwipowac za darmo,
              i tak im sie taka promocja oplaci.
              pozdr.
      • grubz916 Re: kaski w Austrii 28.02.05, 15:03
        Jestem PRZECIW!!

        Ja jezdze motocyklem juz 19 lat, a na nartach 24. Zawsze nosilem i nosze dalej
        kask na motor, a na narty to od ostatniu dwoch lat nosze, zwlaszcza jak mam
        zamiar agresywnie jezdzic. Zostawiam go w domu w takie dni gdzie tylko z zona
        jezdze bo wiem ze bedzie spokojniej. Polecam noszenie kasku bo jest
        bezpieczniej, ale mam duzy klopot z nakazem. Argument moj jest taki: Rzad
        zaoszczedzi X pieniedzy przez zmniejszona ilosc urazen. Tak to jest fakt, ale
        przeciez wiecej mozna zaosczedzic przez zlikwidowanie sportu nart calkowicie.
        Nie smiejcie sie, sa ludzie tacy co tak mysla, zwlaszcza w stanach, gdzie ja
        mieszkam. Wiem ze przesadzam, ale co bedzie nastepne, prawojazdy na narty?
        Regularne egzaminy umiejetnosci narciarza? No i mozna zapomniec o zjazdach "off
        piste". A koszty wznoszone przez nieukaskowanych narciarzy i snowboarddzistow
        sa o wiele, wiele mniejsze niz te przez pijakow i palaczow papierosow lezacych
        w szpitalu. Albo tych co leza w domu na rzadowej pensji bo im sie niechce
        pracowac. Albo tych co maja dzieci na ktorych im nie stac, itd, itd....

        Przysiegam ze jak rzad poprawi te wymieniony problemy, i te miliony innych co
        nam zaoszczedza 1000 razy wiecej niz narciarz w przymusowym kasku, to bede
        nosil kask 24/7. Nawet w lozku i w kapieli (bo wiez, latwo jest poslizgnac sie
        po prysznicem i rabnac glowe o sciane)

        Pozdrawiam wszystkich ktorym istnieje tylko jedna prawdziwa pora roku :))). U
        mnie ma dzis wieczorem stopa sniegu spasc :)))))))

        Tomek
      • Gość: afilipinka odpowiedz z Austrii IP: 213.155.167.* 28.02.05, 16:48
        ZadaBam pytanie o kaski naszemu konsulowi w Austrii i oto odpowiedz :
        "Wydzial konsularny Ambasady RP w Wiedniu uprzejmie informuje, ze w Austrii
        nie ma obowiazku uzywania kaskow w trakcie jazdy na nartach. W zwiazku z
        licznymi wypadkami, w wyniku których nastepowaly urazy glowy, rozpoczeto
        publiczna debate nt. wprowadzenia obowiazku jazdy w kaskach ochronnych jednak
        dotad nie podjeto w tej sprawie decyzji.
        Z powazaniem
        Kosnul W. Ogórek"
        • staruch5 Re: odpowiedz z Austrii 28.02.05, 16:55
          mam nadzieje, ze to na powaznie. Nie jest to "Ogorek na niedziele..." :-))
          • Gość: afilipinka Re: odpowiedz z Austrii IP: 213.155.167.* 28.02.05, 17:06
            Nie nabijaj sie z czyjegos nazwiska. Tak sie podpisal w liscie. Nie
            umiem "wklejac" poczty, wiec przepisalam Wam mail, ktory dostalam z konsulatu;
            musisz mi uwierzyc na slowo...;)
            • Gość: odp dla grubz Re: odpowiedz z Austrii IP: *.CHP.EDU 28.02.05, 20:01
              jezeli jezdzisz w stanach to powinienes zauwazyc ze zwieksza sie ilosc
              doroslych jezdzacych w kaskach.
              co do bezdomnych i innych palaczy?
              ja nie pale i jezdze w kasku: co zrobia inni mnie nie obchodzi dlatego jestem
              przeciw nakazom, ale za nakazem ktory jest sensowny bo spoleczenstwo nie
              dojrzalo.
              wiem ze w europie jazda w kasku to obciach........... nie w stanach. dlatego w
              stanach nie ma obowiazku, a prawdopodobnnie w krajach europejskich , nie tylko
              w austrii, beda takie nakazy.
              wspokniales o motocyklach: mnie np bardzo zbulwersowala sprawa kaskow: jak
              wiesz jest to regulowane oddzielnie w kazdym stanie i przed rokiem pennsylvania
              wlasnie zniosla obowiazek: uwazasz ze to jest madre?? bo ja nie
              ja zartuje ze to bylo przeforsowane przez transplant surgeons, zeby mieli
              wiecej organow do transplantacji. ale wiekszoc przytlaczajaca i tak uzywa
              kaskow.
              • grubz916 Re: odpowiedz z Austrii 01.03.05, 14:06
                > ja nie pale i jezdze w kasku: co zrobia inni mnie nie obchodzi dlatego jestem
                > przeciw nakazom, ale za nakazem ktory jest sensowny bo spoleczenstwo nie
                > dojrzalo.
                Zasada jest taka ze co dla jednego jest sensowne to nie zawsze dla kogos
                innego. Niektorym sprawia przyjemnosc jezdzic bez kasku na nartach, albo na
                motorze. Ty moze myslisz ze to niemadre, ale pamietaj ze sa inni ktorzy mysla
                ze sport narciarski albo motocylki to czyste samobujstwo.

                > co do bezdomnych i innych palaczy?
                Mi chodzilo ze motocyklisci i narciarzy bez kaskow nie sa takim narodowym
                obciarzeniem finansowym w porownaniu do palaczy i pijakow. I dlatego ludzie
                powinni sie przestac czepiac.

                > wspokniales o motocyklach: mnie np bardzo zbulwersowala sprawa kaskow: jak
                > wiesz jest to regulowane oddzielnie w kazdym stanie i przed rokiem
                pennsylvania
                >
                > wlasnie zniosla obowiazek: uwazasz ze to jest madre?? bo ja nie
                > ja zartuje ze to bylo przeforsowane przez transplant surgeons, zeby mieli
                > wiecej organow do transplantacji. ale wiekszoc przytlaczajaca i tak uzywa
                > kaskow.
                Mieszkam w New Jersey, stan obok Pennsylwanii; nie bylo to przeforsowane przez
                doktorow. Motocyklisci w tym stanie poprostu sie zebrali i zbunowali az prawo
                zostalo zmienione. Tak jak mowilem w poprzednim postcie, polecam uzywanie
                kasku, ale nie znosze nakazy, niezalezne czy sa sensowne czy nie. I grupa
                lobbingowa do ktorej ja naleze (AMA - Amerian Motorcycleist Assoc.) takie samo
                zdanie ma. Nikt nikomu nie kaze bez kasku jezdzic, i nikowu innemu narciarz
                albo motocyklista bezkaskowany grozi zdrowiem, to poco regulowac ludzi
                podchodzenie do tych spraw. Zeby odpowiedzic Twoje pytanie konkretnie, tak
                mysle ze to bylo madre. Rzad ma wazniejsze sprawy do zalatwiania niz sie
                czepiac i wpie..c tam gdzie niema prawa.

                PZDR - Tomek
                • Gość: Colagen Re: odpowiedz z Austrii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:07
                  Z kaskami to jak z prezerwatywa - reszte sobie dopowiedzcie sami pozdrowko
                  • Gość: Szybki Re: odpowiedz z Austrii IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 02.03.05, 05:47
                    Ja jezdze na nartach ponad 40 lat i w ostatnich pieciu latach tez w kasku. W
                    mojej opini jest to bezpieczenstwo jak rowniez bardzo cieplutko w glowe.
                    Pozd. z Kalifornii.
                    • Gość: Chojrak Re: odpowiedz z Austrii IP: *.aster.pl 02.03.05, 14:03
                      Prawda jest taka, że każdy dobry szanujący sie narciarz nie pokaże się na stoku
                      bez kasku:) Nakazy oczywiscie są bzdurne i wydaje mi sie, że ich nigdy nie
                      będzie. To jest niemożliwe. Teraz w Alpach w kaskach jeździ na oko 7-10%, a za
                      rok jakim cudem miałoby być 100%. W Austri narciarstwo przynosi im takie zyski,
                      że nawet gdyby wypadków było 2 razy więcej nie powinno to być dla państwa
                      problemem. Inną sprawa to producenci kasków. Może stać się tak samo jak u nas z
                      kasami fiskalnymi dla taksówkarzy...
                      • Gość: ian Re: odpowiedz z Austrii IP: *.net81-66-145.noos.fr 02.03.05, 14:37
                        dlaczego instruktorzy narciarstwa nie jezdza w kaskach ?
                        • Gość: Chojrak Re: odpowiedz z Austrii IP: *.aster.pl 02.03.05, 14:41
                          W większości jeżdżą, a Ci co nie jeżdżą może uważają, że jadąc tyłem ucząć 4-
                          letnie dziecko nic im sie nie może stać.
                          • rav_rav Re: odpowiedz z Austrii 02.03.05, 17:37
                            A mi sie wydaje, ze jest wrecz przeciwnie. Wiekszosc instruktorow nie jezdzi w
                            kaskach. Oczywiscie, to zadna oficjalna statystyka, a jedynie moje odczucia...
                            podobnie jak Twoje :-)
                            • Gość: kubagr Re: odpowiedz z Austrii IP: *.155.129.174.Dial1.Baltimore1.Level3.net 12.03.05, 17:34
                              niestety to prawda: daje sie zaobserwowac odwrot od kasku: i znowu jazda w
                              czapce jest szpanem
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka