bergruft
22.03.06, 12:13
Jedziemy tam wypakowani konserwami,puszkami z piwem wybierając zawsze jak
najtańsze opcje. Jezu jaki plus jak jest coś darmo na miejscu np. drugie
śniadanie na stok po które głównie tylko my schodzimy.
Wracamy do polski i opowiadamy,że w tym roku było nas stać na
austrię.Haha.Mamy nowe określenie wsród austriaków,domyślcie się jakie.
Poczekajcie z wyjazdami tam jak naprawdę będzie was stać,niech jeżdżą tylko
ci,których na to stać. Nie będzie tłoku i obciachu.