Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Taliowanie nart a technika jazdy

    06.01.08, 01:03
    Przymierzam się do kupna nowych nart. Stare, które mam to jeszcze
    narty proste, nie taliowane. Jestem dobrym narciarzem. Preferuję
    technikę jazdy klasyczną z nogami bliziutko siebie(moim zdanie
    efektowne i eleganckie). Oglądając nowe narty zauważyłem, że w
    prawie wszystkich jest bardzo duże taliowanie tzn. różnica między
    szerokością narty w środku i na początku/końcu jast bardzo duża. Jak
    tutaj teraz jeździć w.w. techniką? Czyżbym musiał się przeuczyć na
    jeżdżenie z lekko rozstawionymi nogami?
    Ktoś miał już taki problem?
    Pozdrawiam
    Marcin
      • ortodox Re: Taliowanie nart a technika jazdy 06.01.08, 11:51
        Jeśli rzeczywiście potrafisz jeździć na nartach prostych, to nie
        będziesz miał większych problemów z przesiadka na taliowane. Nie
        masz z resztą wyboru, bo innych już dawno się nie produkuje.
        Technikę pewnie będziesz musiał trochę zmienić, bo nowe narty dadzą
        Ci o wiele więcej możliwości, niż stare "sztachety". Warto jednak w
        pełni odkryć zalety carvingu, zaakceptować to co "nowe" i trochę
        się pouczyć. Rozstaw nart, to tylko szczegół, którym nie warto się
        przejmować, a to co efektowne i eleganckie także jest kwestią czasu.
        pozdrawiam
      • Gość: Jozzo Re: Taliowanie nart a technika jazdy IP: *.dsl.bell.ca 06.01.08, 18:52
        Poczytaj w ABC bylo durzo i rzesicie na ten temat.
        Oglnie nie ma nart nietaljowanych a co do twpojej techniki to cross
        ale jaki to w ABC Forum
        Jak masz jakise dodatkowe pytanie to rzuc nim po przejzeniu ABC Forum
        Jozzo
      • Gość: Jozzo Re: na marginesie dnia IP: *.dsl.bell.ca 07.01.08, 05:38
        To co piszesz to interesujace, wyglda na to ze wypuszczaasz ludzi
        i to dokladnie bo po pierwsze nart prostych niema i nie bylo.
        co do jazdy przesadnie waskiej to nie ma ona nic wspolnego z dobra i
        bezpieczna jazda. Nie jest to ani efektowne anie efektywne anie tym bardziej
        eleganckie. Czyzbys jezdzil stara ausryjacka czworka zwana
        czasmi krzeslem - to o ile mnie pamiec nie myli lata 60-te

        Tak czy inaczej poczytaj ABC Forum. I jesli juzz to polecam cos z crossu np
        atomic sx11 czy cos w tym rodzaju da sie na tym zyc i pojezdzic tez sie da niezle.
        • francuz2 Re: na marginesie dnia 07.01.08, 09:51
          Miałem na myśli tzw. "sztachety", czyli narty nie taliowane. Co jest
          eleganckie, co nie to kwestia gustu... Chyba kupię narty crossowe.
          Pozdrawiam i dzieki za pomoc
          Marcin
          • ortodox Re: na marginesie dnia 07.01.08, 12:08
            francuz2 napisał:

            > Miałem na myśli tzw. "sztachety", czyli narty nie taliowane.
            ------------------------
            Joozo jednak twierdzi, że takich nie ma i nie było. Jeśli masz
            suwmiarkę, to proszę zmierz szerokość swoich sztachet: w czubach, na
            końcach i w środku ... i podziel się wynikami.
            pozdro.
            • Gość: Jozzo Re: na marginesie dnia IP: *.dsl.bell.ca 07.01.08, 14:29
              sztachet juz dawno nie mam a co do pomiarow to sluze jak najbardiej
              wrost 181
              biust [znaczy sie gora w tzw dziobie 108
              talia 68
              biodra no wpowidzmy pietka 92
              R=21

              Narta doskonala na kazda okazje, szybka b.szybka,
              b.bezpieczna idaca po wszystkim co napotka bezproblemowo
              na imie jej Rossi 9x oversize.
              Zdzieram 3 pare tego bo mi przypadlo do gustu i moich preferencji.
              niestety nie ma tego juz w sklepach i czas zastanowic sie co nastepne
              moze wchodzic w rachube nie mniej da sie na tym jechac wszystko wlacznie z
              pelnym carvingiem oczywiscie jak jest miejsce na stoku i ma sie deczko odwagi bo
              niesie
              doskonale.

              Zdrowka
              • ortodox Re: na marginesie dnia 07.01.08, 14:55
                Chodziło mi jednak o sztachety ... francuz2 ma je chyba jeszcze.
                pozdro.
                • Gość: Jozzo Re: na marginesie dnia IP: *.dsl.bell.ca 07.01.08, 15:51
                  Nie watpie ze ma jak zreszta sporo ludzi na stokach
                  ktorzy ujzezdajac takowe maj nie mniej funu niz ci na
                  topowych wspolczesnychnartach.

                  Nie pamietam juz sztachet Ja nawet ne pamietoam co to bylo
                  tzn P30 a mzoe p40 G jako ze na poziomi chyba p20 przeszedlem
                  z Slaomowych na gigantowe - starzytna historia.
                  Ostatnio zrbilismy koejna czystke z nartami oddalem nawet moje
                  slalomki head world cup slalom 160cm i tak staly niezatrudnione
                  dwa sezony. Troche luzniej sie zrobilo a i kotso tam pewnie
                  sobie pjezdzi i bedzie mil fun.
                  • ortodox Re: na marginesie dnia 07.01.08, 16:10
                    Ty już ich nawet nie pamiętasz, ale wiesz, że były taliowane ;)?
                    A ja jestem ciekaw, jak bardzo?
                    Nie zaciemnij więc sprawy, poczekajmy na wyniki pomiarów.
                    pozdrawiam ;)
            • Gość: o_andrzej Re: na marginesie dnia IP: *.cyf-kr.edu.pl 07.01.08, 15:30
              Dzis zejde do piwnicy i pomierze moje (a wlasciwie syna, ale ja rowniez z nich
              korzystalem), slynne slalomki Voelkla P30. Na pewno sa troche taliowane. O ile
              tyl nie jest wiele szerszy niz miejsce pod butem, to dziub jest wyraznie.
              Pomierze i napisze.
              • Gość: o_andrzej Re: na marginesie dnia IP: *.ghnet.pl 07.01.08, 22:58
                A wiec taliowanie:

                1. Klasyczne slalomki Volkl P30 SL, 2 m: 88-62-78
                2. Gigantko-allroundy (juz karwingi) Elan Integra 10, 182 cm: 103-65-90 (promien
                skretu 21 m)
                3. Slalomki Fischer Race SC, 165 cm: 116-65-98 (promien skretu 12 m)

                Zwroccie uwage, ze klasyczne slalomki byly niemalo taliowane i byly bardzo,
                bardziej niz wspolczesne, wciete w talii. Ktos kiedys obliczal promien skretu
                klasycznych slalomek. Wychodzilo cos pod 50 m.
          • Gość: Jozzo Re: na marginesie dnia IP: *.dsl.bell.ca 07.01.08, 14:43
            Taak wiem ze sztachety - tak sobie napisalem z przymrozeniem oka.
            Mysle ze cross, allterrain itp a OK moze rzuc okiem na head XRC 1200 czy 1400
            [tzn zminili na nazwe nie mniej ta sama tzn top w XRC] cos co nie jest za
            krotkie i nie zabadzo wyprofilowane cos do wszechstronnej jazdy i mysle ze
            bedziesz OK

            Jezdzi sie znacznie lepiej napewno szybciej i wygodniej, nie przejmuj sienowymi
            techikami duzo w tym propagandy poprostu jazda na krawedzi torch zmieniono
            nomenklature. Innymi slowy lepiej latwoej jedzie sie skret ciety wokol ktorego
            zrobiono duzo szumu i teraz kazdy kto stanie na narty moze to pojechac - ale czy
            na tym konczy sie narciarstwo ?

            Co do waskiej jazdy [tzn takiej ze wyglada to jakby komus obie nogi zwiazali
            drutem kolczastym ] hmmm moze to i ladne ale malo efektywne
            A tak to mi nie przeszkadza.

            Jozzo
      • Gość: o_andrzej Re: Taliowanie nart a technika jazdy IP: *.cyf-kr.edu.pl 07.01.08, 09:55
        > Ktoś miał już taki problem?

        Prawie wszyscy dobrze jezdzacy klasycznie mieli ten problem. Ja kilka lat temu
        przechodzilem z "prostych", 2 m, na mocno taliowane (mocno, bo stare tez byly
        troche). Poczatkowo byly to narty o srednim taliowaniu, choc i tak mocnym w
        stosunku do klasyki: 21 m promien skretu. Okazalo sie, ze to nie to i
        ostatecznie przeszedlem na stosunkowo krotka slalomke o promieniu skretu 13 m.

        Technike zmienisz i to nie dlatego, ze nie da sie jechac tak, jak dotychczas. Na
        wiekszosci "nowych" nart sie da, ale po co. Juz po kilku zjazdach zauwazysz, ze
        jazda na nowej narcie jest latwiejsza i ze ona wlasciwie... sama skreca. Trzeba
        jej tylko na to pozwolic i nie przeszkadzac. Ale najlepiej, po kupnie nowych
        nart, zainwestowac w kilka lekcji u instruktora. On szybko wstawi Cie na nowe
        tory... carvingowe.

        Trudno jest radzic jaki typ narty powinienes wybrac. Mnie wybor zajal 2 lata :)
        Najbezpieczniej bedzie kupic narte typu cross lub tzw. top allround (sport
        allround). Mnostwo tego, np. Atomic SX lub cos z serii CMX Blizzarda (w
        zaleznosci od umiejetnosci i wagi, nizszy lub wyzszy model). Po roku, gdy juz
        opanujesz nowa jazde zobaczysz, czy to je ono.

        A klasyczna technike z waskim prowadzeniem nart zostawisz sobie na muldy. Tam
        wciaz sie jezdzi po staremu. W ogole stara technika sie przydaje w wielu
        sytuacjach, a w niektorych jest wrecz niezbedna. Bo karwing, czyli w miare
        czysta jazda na krawdzi bez zeslizgu, to tylko, i az, kolejna, wazna pozycja w
        reperturze umiejetnosci dobrego, wszechstronnego narciarza. :)
        • Gość: Jozzo Re: Taliowanie nart a technika jazdy IP: *.dsl.bell.ca 07.01.08, 15:06
          Andrzje jak zwykle perfekcyjnie wywazony post,
          Taak to prawda wybor wspolczesnej narty nie przychodzi latwo
          Chociaz teraz jak opadla juz caly szum z jedyna najsluszniejsza
          najnowoczesniejsz technika carvingu. Jak carving uplasowal sie na
          bardzo silnym ale wlasiciwym miejscu w calej gami roznorodnych
          technik jazdy na nartach wybor wydaje sie latwiejszy.
          W sumie na prawie kazdej narcie da sie jechac wiekszosc rzeczy problem jest w
          tym co i jak sie jezdzi czego sie oczekuje. Podobnie jak z autem sa rozne do
          roznych celow
          mozna jezdzic SUV po miescie dom-parac-dom mozne tez jezdzci sportowym
          kabrioletem po terenie - pytanie po co?
          Ja do normalnej jazdy jestem zwolennikiem nart typu cross w rozumieniu
          pochodzenie nazwy cross od dyscypliny sportowej co od zkrosowania mozliwosci
          nart ich wszechstronnosci]
          czy tez nar allterrain jako nar wszechstronnych ot takie cis jak stare pozadne
          audi turbo-quatro, ktore nie tak dawno uzjezdzalem
          prze ladnych lat.
      • ewangelizator_carvingu Re: Taliowanie nart a technika jazdy 07.01.08, 10:29
        jestem przeciwnikiem kupowania nart na podstawie tylko opinii
        znajomych i forumowiczów, na solidne narty trzeba wydac przynajmniej
        1000 zł i lepiej nie kupować kota w worku, a szczególnie w Twoim
        przypadku gdy wczesniej nie miałes do czynienia z nartami taliowanymi
        wypożyczaj, testuj i szukaj co Ci najbardziej podpasuje, być może
        odkryjesz nowe możliwowsci i fascynacje ;)) instruktor tez bedzie
        pomocny, opanowanie nowych technik gdy masz solidne klasyczne
        podstawy powinno byc proste
        • Gość: Jozzo Re: Taliowanie nart a technika jazdy IP: *.dsl.bell.ca 07.01.08, 14:35
          Masz duzo racji ale przed przystapieniem do testowania warto
          uaktualnic sowjw wiedze na temat teogo co jest na rynku narciarskim i jak
          rozumiec oferte producento. jest w tym duzo zamieszania i nie ma jednolitosci
          czy tez spojnosci w podziale nart.
          W ABC forum sa posty w ktorych probowano podejsc do tego tematu
          i usystemtayzowac jakos to co dociera do nas w chaotycnych ofertach producentow.
          Mimo ze posty sa z minonych lat to warto poswiecic na nie troche czasu. Pozowli
          to na bardziej swiadomy wybor nar do testowania i efektywniejsza decyzja zakupu.

          Jozzo
      • francuz2 Re: Taliowanie nart a technika jazdy 14.01.08, 03:35
        Dzięki wszystkim za dobre rady. Zmierzyłem taliowanie swoich
        sztachet (Atomic X-cup) - 82x65x72. No fakt nie są to dechy o równej
        szerokości na całej długości narty. Chcę sobie sprawić Atomiki SX11.
        Liczę, że to będzie to...
        Marcin
        • Gość: Jozzo Re: Taliowanie nart a technika jazdy IP: *.dsl.bell.ca 14.01.08, 06:14
          Moim zdaniem dobry wybor zostaje zdefiniowac dlugosc
          Napewno jedzi sie szerzej ale bez przesady no i
          wiecej na krawedzi bo narta sama jedzie.
          Ale jak mowisz jestes dobrym narciarzem wiec przejscie
          bedzie latwe, nie mniej na poczatku trzeba troche uwazac.
          Ludzie mowia ze pare dnie zajmuje zeby zaczac wyciskac z
          narty to co ona moze.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja