Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie o kondycję Dolomitów...

    IP: *.um.krakow.pl 18.02.08, 12:07
    do znawców/miłośników/synoptykow regionu, których na tym forum nie
    brakuje. Jedziemy 1-8 marca do Kronplatz/Cortina/Alta Pusteria.
    Na tą chwilę wszystko jest pięknie ładnie, ale prognozowana pogoda
    na co najmniej tydzień dla Dolomitów brzmi: wiosna. Potem jeszcze 1
    tydzień nie wiadomo jakiej aury (ale pewnie zima nie zaatakuje w tym
    okresie). Wiem bo byłem 2-krotnie, że Włosi robią co mogą nawet przy
    śladowym mrozie w nocy żeby perfetto przygotować trasy, ale czy dwa
    tygodnie włoskiej wiosny nie oznaczają, że w dolinach będą kwiatki,
    a trasy będą smugami mokrego śniegu wśród błota i tajającej Matki-
    ziemi. Proszęd o komentarz i słowa otuchy
    z narciarskim pozdrowieniem
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 18.02.08, 12:14
        pogoda terazniejsza nie odbiega od normy wieloletniej. Ostatni
        tydzien lutego zapowiada sie dosc cieplo, ale nie warto sie tym
        przejmowac.
        watpie, zeby - mimo wiosny - byl jakis powazny problem w Dolomiatch
        na poczatku marca. koniec marca, to jest pewien problem.
        Przy takim dobrym zapasie sniegu i w miare normalnej obecnie
        pogodzie - nie przejmuj sie.Pzdr.
      • ewangelizator_carvingu Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 18.02.08, 12:29
        nie martw sie, na pewno bedzie super, dlaczego? bo ja wtedy nie
        mogłem pojechac ;))
        na Kroplatzu 2 boskie czarne na pewno beda w dobrym stanie, mi to by
        wystarczyło ;)
      • Gość: Karolski Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 22:10
        Od co najmniej 10 lat jeżdżę w Dolomity na przełomie lutego i marca, ze
        wskazaniem na pierwszy tydzień marca, i zawsze było super. O tym, że jest to
        dobra pora świadczą wysokie ceny hoteli i skipasów, bo jest to naprawdę wysoki
        sezon - dużo śniegu z całej zimy, długi dzień, błękitne niebo, zwykle
        bezchmurne i często plusowe temperatury dają poczucie prawdziwego raju dla
        narciarzy. W regionie Kronplatz/Cortina/Alta Pusteria byłem dwa lata (dwie zimy
        temu), mieszkałem w Dobiaco (bardzo niewielkiej ale urokliwej miejscowości).
        Przejechałem czarne na Kronplatzu, o których wspomina ewangelizator niżej - 2 x
        po ok. 4-5 km bez tłumów, niemal w samotności, co daje wspaniałe uczucie więzi z
        przyrodą i szacunku dla jej niespodzianek - zatrzymanie przed uskokiem,
        wyrównanie oddechu i naprzód. Ej fajnie było. Ale w tym samym terminie mam
        nadzieję, że będzie także fajnie w Val Gardenie, gdzie spodziewam się przejechać
        wiele tras, z których będę podziwiał dolomitowe góry i doliny. Bądź dobrej
        myśli, będzie dobrze - pozdrawiam Karol.
        PS - Ort, podpowiedz co powinienem przejechać w Val Gardenie, by móc tu
        rozmawiać z bywalcami - Karol.
        • staruch5 Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 18.02.08, 22:17
          Na sugestie Karolskiego, zanim odpowie ortodox, wetne sie i powiem:
          obowiazkowo Saslong i Ciampinoi, warto Danterceppies, Mont de Seura
          i Secede.
          Milej jazdy.
        • ortodox Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 19.02.08, 01:32
          Cóż mogę dorzucić jeszcze do starucha? Z czarnych i trudniejszych
          czerwonych już więcej nic nie zostało w Val Gardenie. Poza tym, że
          Ci trochę, ale szczerze zazdroszczę ... napiszę, że podobały mi się
          trasy na Alpe di Susi. Może nie jakieś trudne, choć jest tam jedna
          krótka ścianka, ale mało zatłoczone. Ma to swoje znaczenie zwłaszcza
          w wysokim sezonie, gdy na wymienionych przez starucha trasach,
          będzie tłoczno. Tam na Alpe di Susi zaznasz przyjemności niemal
          samotnego szusowania. Trasy są w świetnym stanie niemal do końca
          dnia, wyciągi takie jak lubię (szybkie i wygodne kanapy) i warto
          moim zdaniem to docenić. Życzę przyjemności.
          pozdro.
          • Gość: Karolski Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 18:35
            Dziękuję Kolegom za wskazania interesujących tras w VG i ciepłe słowa. Oglądam
            serwis pogodowy na Dolomitisuperski, patrzę oczyma kamerek na portalu
            ValGardena.it i wydaje mi się, że w "raju nad Wisłą" jesteśmy troszkę gorzej
            traktowani przez Wielkiego Kreatora. Ale z drugiej strony, gdyby było inaczej
            czyli odwrotnie - tu śnieg i słońce a tam pochmurny i szary dzień, to po co
            mielibyśmy tam jeździć?
            Nad jeziorkiem koło Dobbiaco nie udało mi się być z powodu wielu innych atrakcji
            po nartach. A z mapki wynika, że to ok. 1-1.5 km. i spacer wieczorem, po
            nartach, kiedy jest już szaro i nie można nacieszyć oczu widokami nie był
            pożądany. Aż dwukrotnie byłem za to po zjazdach w sąsiedniej miejscowości San
            Candido - urocze miasteczko, zadbane, z wodnymi atrakcjami i jedną z
            najstarszych wytwórni kapeluszy P. Zachera. Nabyłem tam fantastyczny, oryginalny
            kapelusz tyrolski z "kutaskiem" z frędzlami i piórkami. Re-we-la-cja!!! W
            wytwórni są także kapelusze dla Pań, więc jeśli jesteśmy z Panią podatną na
            uroki pięknych nakryć głowy, to ta wizyta może być kosztowna. Pobyt zamierzam
            ograniczyć wyłącznie do rejonu doliny VG i mam nadzieję, że przez 6 dni będę
            miał co robić. Po opisie Ortodoxa wiele spodziewam się na Alpe di Siusi a zapach
            kawy, czekolady i parę jeszcze innych rzeczy, które można mieć w każdym
            ristorante na nasłonecznionym tarasie już mnie prześladuje. Pozdrawiam
            wszystkich o orientacji ski - Karol.
            • ortodox Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 22.02.08, 20:01
              Jeśli rzeczywiście zainteresowałem Cię tym raczej pogardzanym (na
              szczęście) przez większość Val Gardenowiczów regionem, to dam Ci
              trochę wskazówek n/t. Nie wiem co prawda gdzie będziesz mieszkał
              (w jakiej miejscowości), ale moim zdaniem prawdopodobnie
              najkorzystniej będzie się tam dostać płatnym dodatkowo (niestety)
              skibusem Mt. Pana – Saltria. Bus ten chodzi przeciętnie co ok. 20
              min i jeździ dość regularnie. Warto być chwilę wcześniej, bo można
              wtedy usiąść co nie jest bez znaczenia zważywszy buty itp.
              Narty, niestety wożone są w tylnym bagażniku zewnętrznym, co
              niestety w czasie dość krętej drogi może je
              trochę porysować. Uczulam na to, bo niektórzy byli tym nieco
              zdegustowani. Mnie najbardziej podobały się trasy schodzące do
              Saltrii i pobliskie dlatego uważam, że warto zacząć od tej strony.
              Od strony Ortisei (Mt. Piz) można wjechać gondolką, ale wyciągi są
              nieco starsze i wolniejsze. Mt. Piz jest oczywiście połączony z
              Saltrią, ale to dość daleka droga i czasem trzeba odepchnąć się
              kijkami.
              pozdro.
      • Gość: tyler-durden Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.um.krakow.pl 19.02.08, 07:33
        dzięki dla wszystkich, od razu mi lepiej!
        do Karolskiego; najlepsze trasy do ostrej jazdy w okolicy Val
        Gardeny są chyba w Arabbie (Porta Vescovo "Brama Biskupa" tamże to
        naprawdę ścianki gdzie iskry lecą spod krawędzi). Żeby się tam
        dostać z Gardeny trzeba tylko pokonać połowę Sella Rondy w dowolnym
        kierunku...a naprawdę warto. Dodatkowo stoki w Arabbie są
        ganeralnie "w cieniu" (północ) więc "betonik" trzyma dłużej...
      • Gość: tyer-durden Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.um.krakow.pl 19.02.08, 07:37
        jeszcze jedno pytanie do Karolskiego (też będziemy mieszkać w
        Dobbiaco...), wiesz moze czy z tej mieścinki można dojść spacerem na
        nogach do Lago di Tobbiaco (takie niedalekie jeziorko)?
        • mihumor Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 19.02.08, 13:17
          W drugiej połowie stycznia byłem na Kronplatzu i w Gardenie, śniegu
          było dużo i o warunki śniegowe można być spokojnym. Przez dzień
          temperatura była cały czas na plusie, czasem dużym oraz słońce i
          było ok. Jedyny minus był taki, że trasy szybko zaczynały być bardzo
          mocno "wyeksplatowane", problem ten w dużo większym stopniu dotyczył
          Val Gardena, zwłaszacza wszystkich najlepszych tras ( w temacie już
          wymienione były wyżej) więc jeśli ma być ciepło to polecam jazdę
          rano bo po 12 to już to były kartofliska. Te dwie czarne do Brunico
          polecam szczególnie, zwłaszcza 1 - Sylwester. No i one są przez cały
          dzień w cieniu.
      • Gość: tyler-durden Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.um.krakow.pl 19.02.08, 15:01
        moje wątpliwości biorą się stąd że np. w Cortinie ostatni opad
        sniegu był 04.02 i cały czas trwa plaża np,. w chwili gdy piszę te
        słowa oficjalna strona podaje pełne słońce (potwierdzają to web-cam)
        i temperatury góry-doliny 3 do 10 C! jak długo tak można?
        • staruch5 Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 19.02.08, 16:14
          to jeszcze nic, wyglada na to, ze w dolinie na weekend moze byc
          nawet +15C - i jak to nazwac? Izoterma 0C wyjdzie istotnie ponad
          3000 m npm.
          • Gość: tyler-durden Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.fema.krakow.pl 19.02.08, 19:29
            to EXTRA.niniejszym wpadam w histerię...
            • ortodox Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... 19.02.08, 19:48
              Prawdę mówiąc ja się wcale nie dziwię.
              Skoro nawet w styczniu bywały spore plusy ... to na koniec lutego, a
              już tym bardziej w marcu nie może byc chyba lepiej ;)
              pozdro.
              • Gość: Gwyn Re: Pytanie o kondycję Dolomitów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 20:09
                ja bym powiedzial tak:
                aktualna prognoza dla Cortiny mowi tak..
                weekend najblizszy bardzo ciepły... w niedziele izoterma 0 na około 3300mnpm..
                daje to popołudniu około 10C..

                od około poniedziałku 25-02 zacznie sie chmurzyć.. spadać cisnienie i
                temperatura (bardzo powoli)... no i bedzie padać...
                od około 01-03 bedzie to snieg na pewno...
                wczesniej - deszcz lub deszcz ze śniegiem..

                na razie tak to wygląda do środy 05-03...

                pozdr
                Gwyn
                • Gość: conti3 Wróciliśmy wczoraj. Do czwartku był narciarski RAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 10:17
                  Cały tydzień przepiękna pogoda, nosy spalone. Stoki jak stół. Mimo
                  włoskich ferii na wyciągach prawie na bieżąco, oprócz kilku.
                  W piątek na Val Gardenie w dolince u stóp Sassalonga przy starym
                  orczyku w kierunku Col Rodella było na słońcu ponad 20oC i kto
                  chciał chodził w koszulkach z krótkim rękawem. Jak z Val Gardeny
                  pojechaliśmy na Belvedere to trzeba było uważać żeby nie zabić się w
                  mokrym śniegu, bo przy dużej prędkości wpadało się w błoto. Po
                  południu o godzinie 16 zjazd z Belvedere po błocie. Z Canazei
                  wyjechaliśmy w sobotę o 5 rano i na Passo Sella było +5oC.
                  To już raczej koniec.
                  • ortodox Re: Wróciliśmy wczoraj. Do czwartku był narciarsk 24.02.08, 11:07
                    ehhh...w ciągu jednej doby z narciarskiego raju zrobiło się piekło?
                    Mam wrażenie, że zbyt małe wymagania stawiasz narciarskim rajom ;)
                    pozdro.
                  • Gość: krystian Re: Wróciliśmy wczoraj. Do czwartku był narciarsk IP: *.dzi.vectranet.pl 24.02.08, 16:10
                    Koniec czego?
      • hankam Kronplatz 24.02.08, 14:23
        Dzisiaj w nocy wróciłam z Kronplatz.
        Początek zeszłego tygodnia był świetny, w nocy w dolinie -12 stopni,
        śnieg szybki, trasy w świetnym stanie. W czwartek było już cieplej,
        a przedwczoraj zupełnie odwilżowo. Wiele tras to tylko biały pasek
        wśród traw, zielone dochodzi do samej bandy.
        Ale Włosi są mistrzami świata w utrzymaniu śniegu, dosypują do niego
        jakiejś chemii, więc pewnie jeszcze się to wszystko jakiś czas
        utrzyma.
        Czego Ci serdecznie życzę, bo wyszalałam się przez ten tydzień
        niemożebnie i jestem dziko szczęśliwa.
        • Gość: tyler-durden Re: Kronplatz IP: *.fema.krakow.pl 24.02.08, 20:56
          dzięki b. za relacje (nawet dla człowieka, który cały czas jeździł w
          mega warunkach, a jak tylko jego samochód przekroczył przełęcz
          wszystko się zmieniło i otrąbił KONIEC SEZONU w Dolomitach, dobre
          dobre stary:))) i szczególne podziękowania dla hankam za opis i
          życzenia wszystkiego dobrego również na "mój" termin.
          Wasze posty potwierdzają moje obawy wyrażone przeze mnie w poście
          otwierającym temat jakiś czas temu: nie bałem się i nie specjalnie
          się boję o to, ze będzie śnieg na trasach ale o: jakość tych tras,
          to żeby ten snieg nie bych breją uniemozliwiającą zgrabne szusowanie
          i co również bardzo ważne o tzw. wrażenia estetyczne (Dolomity-jako
          najpiekniejsza sceneria górska do uprawiania narciarstwa na świecie
          sporo tracą, kiedy poza trasami jest brązowo-zielono, breja i
          błoto). To był/jest głowny powód moich obaw (że śnieg będzie na
          trasach to raczej spox-póki co działa 1200/1200 km, a Włosi mają
          terminy do 07/14.04 i MUSZĄ zapewnić warunki na lwiej części tras do
          tej daty, bo w przeciwnym roku nich do nich nie przyjedzie po
          01.03.).Póki co - pieprzone ocieplenie klimatu - wiosna jest w
          Europie o okolo 2/3 tyg. do przodu w stosunku do kalendarza i nasz
          termin to jak gdyby 3/4 tydzień marca roku "zwyczajnego". Są też
          jednak przesłanki wskazujące na to że nie będzie tak źle: do naszego
          wyjazdu pozostało juz tylko 5 dni (za 6 dni - jak Bóg da -
          rozpoczynamy jazdę na stokach) a nadchodzący tydzień ma być w
          Dolomitach znacznie chłodniejszy od 2 poprzedich: temperatura ma
          codzieniennie być - nieco - niższa od dnia poprzedniego, a
          optymistyczne prognozy przewidują od około środy opad śniegu! jeśli
          by tak się stało, dostalibysmy prezent od niebios i oprócz śniegu na
          trasach i wysoko w górach równiez zimowa scenerię!
          Jedno jest pewne: w kolejnych sezonach jadąc w najbardziej wysunięty
          na południe przyczółek Alp - jakim są Dolomity - będę planował
          wyjazd w zależności od warunków (tak, aby mieć zapewnione, to co w
          tych górach najpiekniejsze czyli mix śniegi i słońca) a nie tak jak
          to bylo tym razem 100 lat naprzód...
          Póki co zrobimy wszystko, żeby się tym wyjazdem max. ucieszyć - śni
          mi się on po nocach od początku "zimy" i łatwko się nie poddamy -
          polożymy nacisk na Cortinę (Ra Valles na Tofanie - około 2500m.,
          północno-zachodnia ekspozycja stoków, otoczonych wyskimi blokami
          skalnymi sprawia że dobre warunki sa tu zwykle bardzo ale to bardzo
          długo, Cristallo - Forcella Staunies do 2900), a w ostateczności
          wstajemy wcześnie rano i można dotrzeć na Marmoladę (przy okazji
          odwiedzimy naszą znajomą - rodowitą Cortiniankę Lindę, która
          prowadzi bar i hotelik nad barem "Bar Cervo D'oro" "Pod złotym
          jeleniem" w Rocca Pietore tuż pod Malga Ciapella) i też będzie
          super...
          Pozdrowienia i najlepsze życzenia fantastycznych nart dla wszystkich
          tych dla których wyjazdy jeszcze przed nimi i tak jak ja
          zastanawiają się jak to będzie
          z narciarskim pozdrowieniem
          t-d.
          • Gość: conti3 Życzę powodzenia IP: 217.153.180.* 25.02.08, 14:59
            Naprawdę, życzę wszystkim takich warunków śniegowych jakie były do
            ostatniego czawartku a nawet piątku, ale nawet Włosi nie są
            cudotwórcami. Śmigajcie sobie zadowoleni i pełni energii, to Wasz
            odpoczynek. Powiem tylko, ze ostatnia okazja do dobrego naśnieżania
            była w niedzielę 17 lutego, potem w nocy bywało na minusie, ale w
            dzień słońce świeciło niemiłosiernie i codziennie trasy były coraz
            gorzej przygotowywane (najlepiej Val Gardena i Belvedere). My
            mieliśmy do czwartku jeszcze lekko zmrożony po nocy śnieg i jeździło
            się bardzo fajnie, choć na niektórych trasach na Belvedere na środku
            stoków już pojawiała się trawa. Na koniec dnia w czwartek na
            Belvedere było już w cieniu +6C i w nocy żadnego mrozu. W piątek
            naprawdę jeździło się trudno po błocie śniegowym, a przejazd z
            Rodelli na Belvedere to zapadanie się w ciężkim śniegu. W wielu
            miejscach przeciery i brudny śnieg zmieszany z ziemią. Strumień w
            Canazei i Campitello to już była prwdziwa górska rzeka z rwącym
            prądem. Pojedziesz, zobaczysz, może nie będziesz musiał jeździć
            po "jęzorkach" pomiędzy trawą, ale powiem że ja sam byłem zdziwiony
            szybkością ubywania śniegu.
            • staruch5 Re: Życzę powodzenia 25.02.08, 15:14
              Uff, najgorsze minelo. Skonczyl sie upal.
              ten tydzien jest chlodniejszy i stosusnkowo malo sloneczny.
              Niestety, nie ma opadow, ze sniezeniem nisko tez raczej bedzie
              trudno.
              Z mojego doswiadzcenia - najmniej klamia na www.valgardena.it
              ubylo im 25cm do 30 cm sniegu oprzez ostatni tydzien. Ponoc jest do
              25cm na dole tras i do 90 cm na gorze. Oczywiscie sa to wartosci
              srednie, ale to jeszcze nie 10cm...
              Moim zdaniem w tym tygodniu prawie nie powinno ubyc.
            • ortodox Życzę ... nieco precyzji 25.02.08, 19:21
              Gość portalu: conti3 napisał(a):
              > ... Powiem tylko, ze ostatnia okazja do dobrego naśnieżania
              > była w niedzielę 17 lutego, potem w nocy bywało na minusie, ale w
              > dzień słońce świeciło niemiłosiernie i codziennie trasy były coraz
              > gorzej przygotowywane (najlepiej Val Gardena i Belvedere). My
              > mieliśmy do czwartku jeszcze lekko zmrożony po nocy śnieg i
              > jeździło się bardzo fajnie, choć na niektórych trasach na
              > Belvedere na środku stoków już pojawiała się trawa. Na koniec
              > dnia w czwartek na Belvedere było już w cieniu +6C i w nocy
              > żadnego mrozu. W piątek naprawdę jeździło się trudno po błocie
              > śniegowym, a przejazd z Rodelli na Belvedere to zapadanie się w
              > ciężkim śniegu. W wielu miejscach przeciery i brudny śnieg
              > zmieszany z ziemią...
              --------------------------
              Będę się czepiał swoim zwyczajem, ale wcześniej napisałeś, że "do
              czwartku był narciarski raj" ... a ja na to, że chyba trochę
              przesadzasz z tym rajem i to jak widać z późniejszych Twoich
              wypowiedzi jednak się potwierdza.
              Nie bardzo wyobrażam sobie "narciarski raj" z trawą na środku stoku
              i codziennie gorzej przygotowanymi trasami. Mamy jak widać tendencję
              do idealizowania, odnosząc się do jakiejś innej, znacznie gorszej
              sytuacji wcześniejszej lub późniejszej.
              Nie czepiam się bez powodu, bo dość istotne są informacje właśnie o
              warunkach na stoku w tak kiepskim sezonie jaki mamy w tym roku.
              Są one o tyle istotne, o ile są prawdziwe i rzetelne, a z tym jak
              widać, nie tylko w tym wątku są problemy. Marzy mi się
              jakaś "digitalizacja" warunków narciarskich w opisach. Coś co
              pozwoli wtajemniczonym i umiejącym czytać wyciąganie właściwych
              wniosków. Coś co pozwoli te warunki porównać i w sposób obiektywny
              przekazać, bo nie ma to jak opinie z pierwszej ręki, ale rzetelne i
              czytelne. Określenie typu "narciarski raj" jak się okazuje znaczy
              niewiele i na dodatek dla każdego może oznaczać coś innego.
              pozdrawiam.
              p.s.
              Mój post nie jest skierowany przeciwko autorowi, ani przeciw nikomu
              innemu. Jest tylko nieśmiałą próbą zwrócenia uwagi na to, jak
              nieprecyzyjne i nadużywane potrafią być słowne oceny warunków
              narciarskich.
              • Gość: al9 właśnie wróciłem z Cavalese IP: *.teleton.pl 26.02.08, 18:04
                warunki są świetne, śniegu dużo, mimo wysokich temperatur...
                najgorzej w Cermis i Lusi, najlepiej w Latemar...

                Spałbym spokojnie...
                pozdr
                al
                • ortodox Re: właśnie wróciłem z Cavalese 26.02.08, 18:37
                  ??? Możesz napisać coś konkretniej?
                  Jaki był śnieg, temperatura ...itp?
                  ... bo dla mnie świetne warunki chyba znaczą coś innego ;)
                  pozdro.
                  • Gość: krystian Re: właśnie wróciłem z Cavalese IP: *.dzi.vectranet.pl 26.02.08, 18:40
                    Świetnych warunkow w tym sezonie poza lodowcami juz prawdopodobnie
                    nie bedzie.Chyba ,że z rana do poludnia.
                    Sam jestem ciekawy jak bedzie od nastepnej soboty , kiedy pojade do
                    Livigno.
                    • Gość: Gwyn Re: właśnie wróciłem z Cavalese IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 21:23
                      na tą chwile to z poczatkiem marca bedzie zima..:))
                      ale to sie za szybko zmienia... wiec jutro moze byc co innego..

                      pozdr
                      Gwyn
                      • Gość: krystian Re: właśnie wróciłem z Cavalese IP: *.dzi.vectranet.pl 26.02.08, 21:39
                        Sam początek moze tak ,ale juz drugi tydzien to wysokie
                        temperatury , nawet w nocy powyzej zera.
                        W pierwszym tygodniu marca nawet cos sniegiem popada.
                        Zobaczymy.
                  • Gość: al9 konkretniej IP: *.teleton.pl 27.02.08, 11:01
                    i w Obereggen i w Pameago na dole śniegu w ogóle nie było
                    Nartostrady schodzące do parkingów mocno naśnieżone i po południu
                    zbrylone
                    Ale im wyżej tym lepiej
                    Nawet do 16 nartostrady gładkie i bez zwałów snieżnych
                    Temperatura ok 4-8 stopni
                    Niebo bez chmury, pełne słońce
                    W Latemar sa trasy o róznych ekspozycjach, ale głownie południowe
                    Sam jeżdzę średnio, byłem w dużej grupie, warunkami śnieżnymi
                    większość pozytywnie zaskoczona...
                    Pozdr
                    al
                    • ortodox Re: konkretniej 27.02.08, 16:21
                      Gość portalu: al9 napisał(a):

                      > byłem w dużej grupie, warunkami śnieżnymi większość pozytywnie
                      > zaskoczona...
                      --------------
                      Mam nieodparte wrażenie, że to zaskoczenie wynikało raczej z
                      wcześniejszego pesymistycznego nastawienia (a jednak da się jeździć)
                      Może nawet można by powiedzieć, że warunki są niezłe jak na aktualna
                      pogodę. Jednak chyba sporo brakuje do ideału, tak sądzę.
                      pozdro.
                      • Gość: tyler-durden Re: konkretniej IP: *.um.krakow.pl 10.03.08, 15:38
                        wróciliśmy wczoraj z Dobbiaco po tygodniowym wyjeździe w północne
                        Dolomity. Wyjazd bardzo udany. Napiszę kilka słów o warunkach
                        pogodowo/narciarskich, bo to one (z racji totalnie bezśnieżnego
                        lutego i wyjątkowo wysokich temperatur w tym miesiącu panujących;
                        ostatni opad 04.02) spędzały mi sen z powiek przed wyjazdem, co
                        przełożyło się nawet na założenie przez moją osobę tego wątku.
                        W sobotę 01.03. wczesnych przepołudniem tuż po przekroczeniu granicy
                        słowacko-austriackiej i jeździe na Wiener-Neustadt tak aby ominąć
                        Wiedeń w pewnym momencie chmury się rozeszły, zaświeciło słońce a
                        autko poinformowało nas że na zewnątrz jest +15. Pola są już tam
                        mocno zazielenione, a po tych ni to uprawach ni to nieużytkach
                        kicały zające oraz pasły się stada saren. Włączając w to jeszcze
                        dodatkowo rozmaite ptactwo tam obecne można sie było poczuć jak na
                        jakimś środkowoeuropejskim i nieco postindustrialnym safari. Później
                        robiło się coraz mroczniej, buro i ponuro, a tak jakoś na wysokosci
                        Grazu dopadła nas Emma (choć z relacji tych, którzy doświadczyli
                        centrum tego potwora śmiem stwierdzić, że była to jakaś łagodniejsza
                        jej "odnoga"). Nie zmienia to faktu, że wiało bardzo mocno, do tego
                        padał deszcz (waląc takim przedzinym, zgodnym z kierunkiem wiatru
                        strumieniem prosto w przednią szybę samochodu - jak w jakiejś myjni)
                        i momentami mozna było poczuć jak kierowca traci pełną kontrolę nad
                        samochodem i w swe panowanie bierze nas żywioł. Temperatura wachała
                        się w okolicach 5-8 stopni. Póżniej (Spittal? Lienz?) wiatr i deszcz
                        znacząco osłabły. Jak dojeżdżaliśmy do Dobbiaco (ponad 1200m.n.p.m.)
                        to padał już tylko taki kapuśniak i było już praktycznie
                        bezwietrznie. W miasteczku śnieg leżał już tylko w brudnych łachach
                        i aura była mocno przygnębiająca. Wieczorem poszlismy na spacer
                        do "centrum" i temperatura była już na takim poziomie (1-3 stopni),
                        że deszcz zaczął przechodzić w deszcz ze śniegiem. Stało się jasne
                        że w górach pada śnieg. Rano dnia nastepnego ciągle było jeszcze
                        ponuro, ale z upływem dnia coraz mniej ponuro i w okolicach 10 już
                        prawie bezchmurnie. Padający dzień wcześniej śnieg ostał sie tylko w
                        górach, ale ubrał szczyty w bijącą świeżością biel i to było fajne.
                        Pojechaliśmy na Kronplatz i tam okazało się, że nie ma żadnego
                        zagrozenia co do ilości śniegu na trasach. Było go ciągle bardzo
                        sporo i jedynie nad samym Olang (wolę włoską nazwę Valdaora, ale i o
                        samym Kronplatzu nie piszę po włosku więc niech i Olang zostanie)
                        trasy schodziły do miejscowości jako "białe wstążki". Na górnej
                        stacji pierwszej gondoli (Lorenzi) śnieg leżał już wszędzie. Co do
                        krajobrazu - bezśnieżne była tylko dolina wzdłuż południowej grani
                        Alp, zaś szczyty Alp, doliny Dolomitów i same Dolomity byly białe, a
                        dodatkowo pięknie przyozdobione świeżym cukrem-pudrem z dnia
                        poprzedniego. Także sceneria bez zarzutu - i w tym momencie kamor nr
                        1 spadł z mojego serca. Z upływem dnia słońce dawała sie coraz
                        mocniej we znaki, a trasy zaczynały mięknąć w szybkim tempie.
                        Pierwszy dzień wykorzystalismy na zaznajamianie się z górą, zdjęcia
                        relax itd. ale też można było pojeździc na naprawdę przyzwoitym
                        śniegu na czarnych, północnych trasach nad Brunico (trzymają do
                        naprawde późna są szybkie i długaśne, przez co trzeba włożyć
                        naprawdę dużo wyisłku w ich pokonanie i na jak na 1-y dzień jazdy to
                        potrafią wytknąć braki kondycyjne narciarza). 2 dzień - równiez
                        Kronplatz- pogoda w zasadzie identyczna - chyba nawet trochę więcej
                        słońca, przyjechalismy wczesniej, dłużej mieliśmy dobre warunki
                        śniegowe, a ja osobiście wraz z bratem męczyliśmy bez opamiętania
                        fantastyczną Hermeg (pozdro dla kolegi który na początku watku
                        pocieszał mnie czarnymi nad Brunico - miałeś chłopie całkowitą
                        rację). Wtrorek - TOTALNA zmiana pogody. Temp. spada w okolicę zera
                        w Dobbiaco i cały dzień utrzymuje się w tych okolicach. Rano leży
                        już w mieście okolo 15 cm nowego śniegu, a wciągu dnia ciągle
                        przybywa. Rozgoraczkowany wyjazdem do Alty Pusterii urwałem uchwyt
                        od bagazanika do nart. Ekipa wykorzystuje to (+ padający snieg) jako
                        pretekst do zrobienia sobie dnia off. Ja chcąc to odreagować udaje
                        się w Dobbiaco na miejscowe wyciągi (niebieska krzesełko+czerwona
                        talerzyk) i tam praktycznie bez przerwy i opamiętqania tłukę tę
                        czerowną. Zjeżdzam raz świeżo wyratrakowanym środkiem, raz po
                        świeżym puchu po bokach i tak 25 razy. Zabawę mam fantastyczną, a
                        sceneria PIęKNA ZIMOWA tylko dodaje mi skrzydeł i budzi we mnie coś
                        na krztałt narciarskiego zewu krwi. Środa - najlepszy dzień wyjazdu.
                        Jedziemy do Alta Pusterii. Temp. trochę poniżej zera (na szczycie
                        mroźneij i trochę wiatru). Praktycznie pełne słońce, trasy po
                        świeżym opadzie przygotowane kapitalnie , sceneria 100% Dlomity,
                        sun and snow (choć sam ośrodemk leży na terenie Alp Karnijskich).
                        Czwartek-Cortina; Cristallo/Faloria. Warunki śniegowe - perfekt.
                        Pogoda; od rana do południa sukcesywanie robi się coraz bardziej
                        pochmurno (rano było piękne słońce) a na górze b. mocno wieje. Temp.
                        na górze znacznie poniżej zera. Najlepszy fun mieliśmy po południu
                        kiedy chmury znowu były w mocnej defensywie, ucichl wiatr a ludzie
                        już praktycznie nie wrócili na stok. 16.30 - przed zamknięciem
                        wyciągów na Falorii piękne słońce i puste trasy. Piatek -
                        nostalgiczna jazda na Alta Pusterii. Surper warunki, choć pochmurno,
                        słońca jak na lekarstwo i sporo ludzi. Temp. tuż powyżej zera.
                        Jeździłem mega zachłannie, było super, ale wciąż nie ugasiłem mojego
                        pożądania na narty w tym sezonie. Kocham ten sport. Uff z grubsza
                        tyle. P.S. W weekend znowu padało, dzisiej znowu opad. Jak minie niż
                        genueński i wróci słońce to 2-3 turnusy bedą mieć Dolomity w
                        najlepszym wydaniu, czego wszystkim wyjezdźającym w te
                        najpiękniejsze góry świata życzę. z narciarskim pozdrowieniem.tyler-
                        durden
                        • hankam Re: konkretniej 10.03.08, 17:26
                          Fajnie. Aż zazdroszczę.
                          Wiesz, że możesz wstukać numer karnetu na stronie Kronplatz i
                          zobaczyć całą statystykę - ile km, jakimi wyciągami itd? Może
                          wszyscy juz ten patent znają, tylko dla mnie była to nowosc, ale na
                          wszelki wypadek dzielę się informacją.
                          • staruch5 Re: konkretniej 10.03.08, 18:28
                            bardzo sie dobrze czytalo Twoja relacje. Zazdrosc!!
                          • staruch5 Re: konkretniej 10.03.08, 18:28
                            bardzo sie dobrze czytalo Twoja relacje. Zazdrosc!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka