Dodaj do ulubionych

Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie

31.03.10, 03:34
Chcialabym dowiedziec sie czy nie ma problemu na ww. wyspach z taksowkami.
Jest to dla mnie wazne, gdyz bede na wyspach goscic podczas rejsu, a co za tym
idzie moj czas bedzie skurczony do okolo 8 godzin na jedna wyspe. Wybralam
sobie do zwiedzenia na Lanzarote park Timanfaya i chcialabym wiedziec czy bez
problemu dojade do niego taksowka lub autobusem z Arrecife? Natomiast na
Teneryfie park Teide i sytuacja analogiczna czyli czy z Santa Cruz dojade
taksowka do Teide? I jakie kwoty wchodzilyby w gre?
Czytalam gdzies,ze 1 km kosztuje mniej wiecej 0,40 euro?Czy faktycznie taki
jest taryfikator?Wydaje mi sie bardzo tani...?
Niestety fakultety ze statku sa kosmicznie drogie, 4 godzin po wyspie po
70-100 euro:(
Bede bardzo wdzieczna za wskazowki i informacje, wyplywam juz 5 kwietnia...:)
Obserwuj wątek
    • 77bah Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 31.03.10, 08:37
      Taxi na Lanzarote:

      www.lanzarotetaxi.com/en/tarifas_lanzarote_taxi.php

      Czyli wycieczka z Portu Marmoles do Parku Narod. Timanfaya: 110,- €.

      Pzdr

      bah77
    • lhasa Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 31.03.10, 12:15
      Dzieki bah za kolejna porade:)

      Hmm...czyli jednak drogo:( Zwlaszcza,ze to nie jedyne miejsce, do ktorego chcemy
      pojechac...
      Wyglada na to,ze korzystniej wykupic jednak wycieczke, chociaz planowalismy sami
      pochodzic. Niestety jednak budzet nie wytrzymuje tej swobody:)
      Jeszcze ostatnie pytanie:
      czy do tych parkow kursuje jakas komunikacja miejska? bo raz czytam,ze tak, za
      chwile ktos pisze,ze nie i jestem skolowana:(
      • 77bah Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 31.03.10, 13:58
        > Wyglada na to,ze korzystniej wykupic jednak wycieczke...

        Tak, ale chyba w przypadku, gdy chciałabyś podróżować taksówką sama.

        > czy do tych parkow kursuje jakas komunikacja miejska? bo raz
        czytam,ze tak, za chwile ktos pisze,ze nie i jestem skolowana:(

        Czyli trzeba albo komuś uwierzyć, albo sprawdzić w necie. ;)

        Już pisałem, że do Timanfaya nie ma liniowych autobusów.
        A pod Teide jedzie (rano) tylko 1 guagua TITSA linii #342 z Playa
        las Americas i 1 linii #348 z Pto. Cruz.

        Pzdr

        bah77
        • lhasa Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 01.04.10, 02:12
          Bedziemy we dwie, wiec taryfa i tak wychodzi niekorzystnie, po 50 na glowe, mimo
          wszystko to jest sporo za sam transfer:(

          A jesli chodzi o komunikacje to jestem zaskoczona, bo po calym wieczorze
          spedzonym na szukaniu info nt. bardzo rozczarowalam sie, wyglada na to,ze dosc
          trudno poruszac sie autobusami po wyspach(czeste spoznienia, malo linii, w
          niedziele czesto nic nie jezdzi-tego nie rozumiem...?).
          Oczywiscie z mojego punktu widzenia wszystko wyglada gorzej, bo mam malo czasu i
          nie moge pozwolic sobie na zadne spoznienia.
          Po prostu wyobrazalam sobie,ze znalezienie taniego transportu ze stolicy do
          jednych z najwiekszych atrakcji wysp to praktycznie formalnosc na wyspach tak
          zorientowanych na turystow.A przynajmniej na Lanzarote, ktore jest przeciez
          stosunkowo mala wyspa...

          No nic, nie ma sensu sie stresowac na zapas, zawsze pozostaja fakultety, mam
          nadzieje,ze uda nam sie zobaczyc oba parki:)
          • 77bah Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 01.04.10, 09:51
            > za sam transfer:(

            Jak pisałem - za wycieczkę, czyli oczywiście łącznie z czekaniem.

            > trudno poruszac sie autobusami po wyspach(czeste spoznienia, malo
            linii, w niedziele czesto nic nie jezdzi-tego nie rozumiem...?).

            Autobusy na Kanarach jeżdżą z myślą o miejscowych, bo i tak turyści
            z nich nie korzystają (99% z tych, którzy mają ochotę na zwiedzanie,
            to miłośnicy fakultetów lub wypożyczonych aut, a nie czytania
            rozkładów). Zazwyczaj byłem więc jedynym turystą w autobusie.
            Spóźnień nie zauważyłem, linii i kursów jest bardzo dużo w stosunku
            do potrzeb (miałem chyba zawsze miejsce siedzące, choć czasem jakaś
            miejscowa babcia zajęła mi miejsce "fotograficzne" w pierwszym
            rzędzie).
            Na Teneryfie jest nawet kilka linii turystycznych, ale oczywiście
            autobusy wyruszają centrów hotelowych.

            A na Lanzarote nie ma zbyt wielu turystów, bo jest limit na budowę
            miejsc hotelowych, gdyż inaczej najpiękniejsza wyspa kanaryjska
            zostałaby zadeptana.

            Pzdr

            bah77
    • jszafranski Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 01.04.10, 11:59
      moze wypozyczcie na ten dzien poprostu samochod ?
      Mysle ze w 50 euro wraz z benzyna . jakas Corsa by sie znalazla.
      A zarezerwowac mozna przez internet.
      • bah77 Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 01.04.10, 13:22
        Jasne, tylko przecież wcześniej Lhasa napisała:

        "Szczerze mowiac kiepsko bedzie z jazda samochodem-ja jestem raczej
        niedzielnym kierowca, wiec boje sie wsiasc za kolko w obcym kraju i
        dodatkowo w cudzym samochodzie, wiec auto odpada:("

        Dzięki temu, w PN Timanfaya będzie będzie mogła zamówić sobie
        wyśmienitą miejscową małmazję do mięska grillowanego na wulkanicznym
        ogniu. :-)

        bah77
        • lhasa Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 01.04.10, 23:32
          No niestety ja raczej do samochodu nie wsiade w obcym kraju:(Nadzieja jest w
          mojej siostrze, z tym,ze o ile pamietam, na Kanarach trzeba miec prawo jazdy
          jakis tam okres czasu, aby jezdzic, a moja siostra ma prawko od niedawna, ale
          jezdzi calkiem dobrze.

          Ostatecznie postawilysmy na fakultety ze statku, o ile sie nie zalapiemy(bo
          ilosc miejsc ograniczona:) to wtedy bedzimy myslec o wypozyczeniu auta.
          Rozumiem,ze takie wypozyczalnie wszedzie bez problemu znajde?

          A tak sobie pomyslalam,ze moze moglybysmy sie zalapac do jakiejs hotelowej
          wycieczki albo z jakiegos miejscowego biura?
          Takie cos funkcjonuje na Kanarach-szukalam i zadnych info nt. nie znalazlam.

          Poki co zamiast sie cieszyc z wakacji, stresuje sie,ze gdzies nie dojade, nie
          zdaze:( Mam nadzieje,ze to wszystko lęki nieuzasadnione i po powrocie napisze
          tu,ze bylo swietnie i wszedzie dojechalam:)
          • bah77 Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 02.04.10, 09:42
            > Poki co zamiast sie cieszyc z wakacji, stresuje sie...

            Skąd stres, przecież na wszystkie pytania dokładnie odpowiadałem???

            Polecam więc mało stresujący, bardzo tani (podmiejskim autobusem),
            dojazd ze stolicy Teneryfy na ładną (choć sztuczną) Plażę Teresitas:

            fotoforum.gazeta.pl/72,2,874,59854596,62257001.html

            Z samodzielnego dotarcia do Timanfaya nie potrafiłbym zrezygnować,
            tym bardziej wiedząc, że zapewne nie uda się dotrzeć na południe
            zielonej La Palmy, gdzie można sobie chodzić po krawędzi krateru
            niedawno czynnego wulkanu.
            Bo, tak jak już pisałem, stolica La Palmy jest wyjątkowo uroczym,
            zabytkowym miasteczkiem, gdzie można m.in. wypić szklankę pysznej
            barraquito...:

            fotoforum.gazeta.pl/72,2,874,59854596,71302733.html

            ...na urokliwej Placeta:

            www.placeta.com/webcam/placeta.jpg

            bah77
            • jszafranski Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 02.04.10, 21:26
              ehh przypomniales mi Las Teresitas :)))
              ehh i to plywanie w cieplym ocenie w lutym :)
              ehhh :)
              • lhasa Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie 02.04.10, 22:21
                Dziekuje wszystkim za rady i sugestie:)

                Niestety mam taka sklonnosc,ze martwie sie na zapas:(Boje sie,ze wyskoczy cos
                niespodziewanego i nic nie zwiedzimy. No, ale chcialysmy rejs to mamy, mam
                nadzieje,ze znow okaze sie,ze przesadzalam i bedzie swietnie:)

                Decyzja juz podjeta- wykupujemy fakultety do Timanfaya i Teide. Jesli okaze
                sie,ze nie bedzie miejsca, bo jak pisalam, sa one ograniczone, bedzimy
                wypozyczac auto albo jechac taksowka-nie wiem czy kiedys jeszcze odwiedze wyspy,
                bo uwielbiam zwiedzac nowe miejca, wiec nie mozemy odpuscic sobie dwoch ich
                najwiekszych atrakcji.

                Wyjezdzany juz jutro do Wloch, a w poniedzialek wyplywamy:)Postaram sie po
                powrocie cos skrobnac jak udal sie rejs, czy moje obawy zbyly uzasadnione lub
                nie:) i w ogole jak to wszystko zorganizowalysmy sobie.
                Raz jeszcze dziekuje i pozdrawiam swiatecznie!:)
                • Gość: RafalJ Re: Taksowki na Lanzarote i Teneryfie-pytanie IP: 92.23.12.* 05.04.10, 11:42
                  Hel jezeli umiesz angielski to polecan forum

                  www.tenerifeforum.com -> mozna sie tam dogadac z ludzmi zyjacymi tam
                  i co do ceny tez. Jest tez tam forum innych wysp kanaryjskich.
    • lhasa Wrocilam!:) 21.04.10, 00:14
      Niestety rejs minal jak jeden dzien i jestem z powrotem:) Jeszcze nie odnalazlam
      sie na powrot w rzeczywistosci....

      Jednym slowem: bylo rewelacyjnie!:)Naprawde na nic nie moge narzekac, statek
      rewelacja, wszystko bez zarzutu lacznie z przemila obsluga:)
      Jedynym minusem jest fakt,ze zgubilam albo ktos mi ukradl dwa srebrne
      pierscionki, ale juz sie z ich strata pogodzilam...

      Nie bede rozpisywac sie o samym rejsie i statku, bo to nie o nich przeciez
      watek, a od razu przejde do samych Wysp.
      Otoz zakochalam sie w obu!:) I chociaz nie do konca zobaczylysmy to co mialysmy
      w planach to i tak niepotrzebnie sie stresowalam przed wyplynieciem.

      Lanzarote- cos przepieknego, zachwycilam sie krajobrazem wyspy, same skaly,
      kratery, lawa- odlot:) Wykupilysmy fakultet po Timanfayi i byl on wart swej
      ceny- ponad 5 godzin jezdzenia po parku, czulam sie jak na innej planecie, w
      cenie mielismy przejazdzke wielbladami, skorzystalam, ale szkoda mi bylo tych
      zwierzat, nie sadzilam,ze sa az tak posluszne, bylismy oczywiscie w El Diablo,
      ogladalismy pokazy wybuchajacych gejzerow i natychmiastowe spalanie sie trawy itp.:)
      Skosztowalam kanaryjskich ziemniakow i osmiornicy:)Obowiazkowo pamiatki wykonane
      z lawy i skal:)Jechalismy niezlymi serpentynami, w niektorych momentach mialam
      ciarki:) Podobalo mi sie to,ze drogi na Lanzarote wtapiaja sie w krajobraz i w
      sumie w ogole ich nie widac:) Swietnie to wyglada:)
      Rano zwiedzilysmy z siostra Arrecife, urokliwe miasteczko i zamoczylysmy sie
      troche w oceanie, ale jeszcze byl zimny:)

      Co do Teneryfy to sprawy potoczyly sie calkiem inaczej niz planowalysmy:)
      Otoz spoznilymy sie na fakultety do Teide i Loro:( okazalo sie,ze chetnych byl
      wiecej niz miejsc...Zalamane stwierdzilsymy,ze nic na tej Teneryfie nie
      zwiedzimy:( Przestudiowalysmy jeszcze raz pozostale fakultety i zostal jeden:
      polnoc wyspy jeepami.
      Mnie sie srednio pomysl podobal, ale uznalam,ze lepsze to niz walesanie sie po
      St. Cruz caly dzien. Na szczescie wyprawa okazala sie boska, trafilsmy na
      rewelacyjnych, mlodych kanadyjczykow i te kilka godzin z nimi w jeepie uwazam,za
      jeden z lepszych momentow calej wyprawy:) Trasa przebiegala wokol La Laguny i
      Pico de Ingles(nie wiem czy dobrze napisalam), wzgorzami wyjetymi prosto z
      Jurassic Park!:) Niestety nie za wiele pamietam z tej wyprawy przez naszego
      kierowce, ktory okazal sie byc zabojczo przystojny i bardzo zainteresowany moja
      osoba, ale to juz opowiesc na osobny watek:)
      W kazdym razie aby zobaczyc cos wiecej na Teneryfie musze jeszcze raz tam
      pojechac:)))Mysle,ze nie ebdzie problemu, gorace zaproszenie otrzymalam:)
      Aha-zauwazylam boskie plaze, niestety nie mialysmy czasu aby poplazowac tak jak
      w Arrecife...Jedynym minusem byl fakt,ze jadac jeepem po Teneryfie otrzymalysmy
      wiadomosc o smierci naszego prezydenta i innych....:(

      Ten krotki pobyt na Wyspach wspominam wspaniale, szczerze mowiac dopiero
      nabralam ochoty na wiecej:)Na pewno wybiore sie tam ponownie:)

      Natomiast rozczarowalam sie troszke Madera, wiem,ze nie nalezy do Kanarow, ale
      byla na anszej trasie na nastepny dzien po Teneryfie, wiec wszystkie trzy wyspy
      wspominam lacznie:)
      Fakt, piekne rosliny, kwiaty, duzo zieleni, ale czegos mi brakowalo...nie wiem
      czego....I nie siedzialsymy w miejscu, pojechalysmy na Cabo Girao( piekne
      widoki), wyjechalysmy kolejka linowa na Monte, zjechalysmy koszami wiklinowymi w
      mega ulewie na dol:) Spacerowalysmy centrum Funchal, pilysmy loklane wino, ale
      jakos Madera mnie do konca nie przekonala, ale bardzo sie ciesze,ze ja
      zobaczylam...Moze po prostu nie widzialysmy reszty wyspy i dlatego takie sa
      nasze odczucia....Musze jednak przyznac, ze widok Madery w polowie zasnutej
      chmurami byl czyms niesamowitym:)

      Moja relacja jest chaotyczna, ale jeszcze myslami jestem na
      rejsie:)wybaczcie:)Chcialabym zamiescic pare zdjec, jednak nie wiem czy zrobic
      to tu, w watku, czy na glownej w watku "zdjecia" ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka