Dodaj do ulubionych

jestem zmeczona

18.09.06, 20:00
Wczoraj wieczorem powiedzialam do M,ze chcialabym miec taki temperament,jak 2
lata temu.Mam niby ochote na sex,ale "nie chce mi sie".Nie mam sily.Mam
okresy,gdy wszystko jest,jak dawniej,ale wiekszosc dni
jest "cieniutka".Mysle,ze przyczyna moga byc pigulki antykoncepcyjne.Chce
zmienic na inny srodek anty.,ale dopiero po konsultacji z ginem.
Obserwuj wątek
    • koniczynka777 Re: jestem zmeczona 20.09.06, 12:49
      Moze to jakieś wahania hormonalne,a może zwykle zmeczenie zyciem?Mzoe zafunduj
      sobie jakis wyjazdowy odpoczynek?
    • molly101 Re: jestem zmeczona 20.09.06, 15:01
      No tak, zwyczajny syndrom mężatej kobiety na pigułkach wink
      Po pierwsze troszkę się w małżeństwie rozleniwiamy i nie jest już tak jak za
      narzeczeństwa. Po drugie pigułki tak mają. Obniżają znacząco libido. Ich
      działanie polega na zatrzymaniu naszego cyklu menstruacyjnego na etapie tuż
      przed menstruacją. Nasz organizm jest w stanie ciągego napięcia
      przedmenstruacyjnego. To wyjaśnia dlaczego po pigułkach czujemy się źle. Tycie,
      zbieranie wody w organizmie, ból w podbrzuszu, napięcie, brak ochoty na sex,
      drażliwość... To standardowe objawy zespołu napięcia przedmenstruacyjnego oraz
      standardowe skutki uboczne pigułek. Gdyby faceci wiedzieli, że po pigułkach
      robimy się wściekłe jak przed okresem, dla swojego świętego spokoju zabroniliby
      nam to łykać smile
      Spróbuj zmienić preparat antykoncepcyjny a jeśli to możliwe zrezygnuj z
      antykoncepcji hormonalnej. Jeśli twój gin zlekceważy twoje problemy, zmień też
      jego wink
      • gacusia1 Re: jestem zmeczona 20.09.06, 15:03
        Pigulki biore od nastolatki z przerwa na dzieci i nigdy tak nie mialam.Mysle,ze
        moze byc to ZMECZENIE ZYCIEM podsypane pigulkami .-(((
        • molly101 Re: jestem zmeczona 20.09.06, 15:09
          To nie jest regułą. Preparat preparatowi nierówny. Bierzesz to samo?
          • molly101 Re: jestem zmeczona 20.09.06, 15:18
            No i ty też bardzo się zmieniaś. Twój organizm i gospodarka hormonalna.
    • efffe Re: jestem zmeczona 20.09.06, 18:03
      Hmmmmm jeśli chodzi o standardowe objawy związane z braniem pigułek to w sumie
      jest OK, nie przytyłam, z reguły nie mam jakiś tam specyficznych bólów, fakt
      jestem drażliwa ale na to narzekałam i przed pigułkami więc wszystko w normie wink
      Co do libido.. sądzę że zmniejszyło się ale raczej dlatego że mam teraz dużo
      więcej bardziej „poważnych spraw i pracy na głowie” więc czasami mi się bardziej
      lub mniej chce „chcieć”
      Nawet jeśli przyczyną są pigułki to i tak wolę zostać przy tych które mam
      (microgynon 21) niż eksperymentować by całkiem sobie organizm rozregulować
      (jeśli się mylę proszę o poprawienie).
      No i zawsze można nad sobą popracować, jak nie da rady z wypoczynkiem łapię się
      za coś co mi sprawia przyjemność - ulubiona piosenka/piosenki, coś słodkiego,
      dobry drink, aromatyczna kąpiel przy świecach (obowiązkowo z dobrym
      drinkiem/winem) czy chociażby bluzka w której czuję się wyjątkowo dobrze (tak
      mniam smile.
      Jak tak podsumuję te w/w działania to wychodzi mi że chyba uprawiam
      prywatną/osobistą grę wstępną, ale co mi tam, ważne skutki i chęć „chcenia”

      smile
      • gacusia1 Re: jestem zmeczona 20.09.06, 20:24
        Bralam juz tyyyyllleeee rodzajow pigulek,ze szok!Dostaje zwykle w polowie cyklu
        okres.W Polsce bralam Mikrogynon i Regulon.To byly jedyne,ktore moglam
        przyjmowac bez problemow.W Kanadzie nie ma tych pigulek,wiec biore Marwelon.Jak
        bylam mloda ,-))),to bralam Diane.Przytylam,bo wpieprzam slodycze,jak glupia i
        nie moge sie powstrzymac.
        • efffe Re: jestem zmeczona 20.09.06, 22:11
          no to poooodziwiam wytrwałość!
          ja na swoim koncie mam tylko microgynon 21 oraz logest i jak pisałam nie
          odczuwam jeszcze jakiś porażających skutków ubocznych smile
          słodycze, ah te słodycze....
          niestety jestem na etapie że nawet jeśli czuję że jestem najedzona, "pełna" bo
          dopiero co po śniadaniu czy obiadku to i tak "szukam" jeszcze coś słodkiego..
          (mam charakter chomika i szafkę zawsze zaopatrzoną w "jakieś słodkie zapasy")
          myślałam że moje nawyki (uzależnienie) pokonam gdy założę aparat ortodontyczny,
          ale niestety nie - co chwile na przemian wcinam słodkie i dreptam myć metalową
          szczękę... muszę w końcu popracować nad silną wolą! (szkoda tylko że tak łatwo
          mi się to pisze a tak trudno się do tego zabrać)

          smile
          • lady-r Re: jestem zmeczona 30.09.06, 23:55
            Cześć dziewczyny zajrzałam tu po raz pierwszy ,poczytałam wasze wypowiedzi i
            coś dorzucę na temat tego zmęczenia i apetytu na słodycze bo to się wiąże ze
            sobą.Jedną z przyczyn może być cukrzyca ale tu dochodzą inne objawy,może być
            depresja lub jej lżejsza wersja czyli SAD(sezonowy brak światła).Właśnie skraca
            się dzień i mamy niedobory naświetlenia,za małą produkcję serotoniny(czekolada-
            magnez w niej zawarty podnosi jej produkcję)dlatego częściej sięgamy po
            słodycze.Dużo ludzi na świecie cierpi na SAD np w Finlandii gdzie występuje noc
            polarna i jest mało światła.Jak sobie z tym radzić?Napiszę jak ktoś będzie
            zainteresowany.Osłabienie libido też jest spowodowane smutkiem jesiennym i
            nastawieniem organizmu na produkcję melatoniny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka