21.03.05, 23:21
Taka drobna ciekawostka przyrodnicza: Na rozkładzie jazdy PKS w Cieszynie
komunikacji międzynarodowej nazwy miast w Czechach, na Słowacji i w Niemczech
sa podane w językach tych krajów, natomiast we Włoszech po polsku. Czyżby
nazwa Monachium lub np. Norymberga już nie była używana w języku polskim?
Obserwuj wątek
    • alex.stela Re: autobusy 22.03.05, 08:58
      Też mnie to zastanawiało, ale doszedłem do wniosku, że to łatwiejsze dla podróżnych, którzy tymi autobusami jeżdżą, a najczęściej są innej narodowości (głównie Czesi). Jednak pisanie "Jablunkov" zamiast "Jabłonków" to już gruba przesada. Tak się jednak przyjęło, że w rozkładach podaje się nazwy w języku kraju, w którym leży dana miejscowość. Dlatego pociągi jeżdżą do "Praha Hlavni", a nie do Pragi :-)

      Mnie to się też nie podoba, ale co zrobić?
      • albrecht1 Re: autobusy 22.03.05, 21:07
        > Mnie to się też nie podoba, ale co zrobić?
        Przeforsować dyrektywę nakazująca uzywanie polskich nazw, w końcu turyści z
        naszego kraju są obecni niemal na całym kontynencie :-)
        • alex.stela Re: autobusy 23.03.05, 09:39
          Ustawa o języku polskim już obowiązuje. Jak widać żadne dyrektywy i ustawy mają się nijak do rzeczywistości, bo każdy i tak robi to, na co ma ochotę.

          Najlepszym wyjściem jest podawanie nazw w dwóch językach - wtedy wszystko byłoby w porządku!
          • stoik1 Re: autobusy 23.03.05, 11:20
            im głupsze tym bardziej się mają
          • albrecht1 Re: autobusy 23.03.05, 19:51
            Alexie ja żartowałem. Przeciez kazde miasto nazywa się inaczej w każdym z
            języków Unii. Gdyby stosować używanie wszystkich urzędowych języków, to tablica
            z nazwą miejsca docelowego byłaby tak duża, że kierowca nie widziałby drogi ;-).
            A z tym Jablunkovem pewnie jest tak, że główna klientelą tej linii są Czesi. A
            klient nasz per pan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka