Dodaj do ulubionych

Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.12, 18:47
Dziecko w klasie III na tydzień przed egzaminem. Nauczyciele w większości nie robią ogólnych powtórek, otwartych, w formie powtórzenia ogólnego, tylko robią oceniane sprawdziany z I czy II klasy. Uczniu przygotuj się sam, weź korki powtórkowe, my sprawdzimy co zrobiłeś sam przez te 3 lata i jak dobrze wypadniesz na egzaminie wystawimy pierś po order, bo to nasza zasługa. Sprawdziany oceniane na bieżąco, będą oczywiście wpływały na ocenę z danego przedmiotu liczoną do punktacji do liceum, a te oceny mogą (ale jak ktoś jest "obryty" nie muszą) wpływać zaniżajaco na ocenę z przedmiotu. Jednym słowem paranoja, nauczyciele nie wkładają nic w wyniki ucznia a mogą jeszcze znacząco zaniżyć ocene z przedmiotu. Przecież to chyba dosyć 3 lata gnębienia, może troche oddechu przed samym egzaminem. Czy tak postępują w innych gimnazjach ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.12, 10:50
      Moje dziecko też chodziło do tego gimnazjum i moje odczucia są dokładnie takie same jak pisczyka.
      Uczniu przygotuj się sam, weź korki powtó
      > rkowe, my sprawdzimy co zrobiłeś sam przez te 3 lata i jak dobrze wypadniesz na
      > egzaminie wystawimy pierś po order, bo to nasza zasługa.
      to gimnazjum to tak jak piszesz: 3 lata gnębienia

      Życzę dobrego wyboru liceum.
      • jatyonona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 13.06.12, 20:48
        Witam.
        Niestety muszę się zgodzić. Jestem w trzeciej klasie - za dwa tygodnie kończę tę szkołę i jestem z tego bardzo zadowolony. Naprawdę nie był to okres mojego życia który będę miło wspominał. Szkoła nie jest przyjazna dla ucznia, liczą się tylko oceny. Nauczyciele cisną niemiłosiernie, sprawdziany w każdy dzień tygodnia, a jak się powie nauczycielowi że mogą być tylko 3 w tygodniu to nauczyciel zrobi "większą kartkówkę". Tym sposobem w tygodniu robi się taki natłok testów do których uczeń czasami po prostu nie jest w stanie się nauczyć. Jednak najbardziej nie podoba mi się stosunek niektórych nauczycieli do ucznia. Patrzą oni "z góry" często nie zważając na to co myśli uczeń. Ogólnie w szkole jest zasada że nauczyciel jest istotą nieomylną i ma zawsze rację, a uczeń ma niewiele do powiedzenia...
        Przed egzaminem gimnazjalnym sprawa rzeczywiście nie była ciekawa. Każdy musiał nauczyć się sam, a nauczyciel tylko zrobi sprawdzian 4 dni przed egzaminem aby sprawdzić naszą wiedzę. Niestety z niektórych przedmiotów nie mieliśmy nawet okazji zobaczyć tych sprawdzianów przed egzaminami...
        Oczywiście szkoła ma też pozytywne strony. Ludzie mogą trafić się naprawdę fajni, tylko co z tego?! Kiedy lekcje kończą się o 16:25 a następnego dnia masz 3 sprawdziany to i tak nie masz czasu się z nimi spotkać!!!

        Pozdrawiam
        Uczeń Twardej
        • Gość: uczennica twadej Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 18:24
          Ja również byłam uczennicą Twardej i nie wspominam tego okresu za dobrze. Zgadzam się z Tobą w 100% i nie polecam tej szkoły. Odniosłam wrażenie, że nauczyciele pracują tam z przymusu, a nie z własnej woli robiąc "łachę" uczniowi poświęcając mu chwilę uwagi. Swoje niepowodzenia w życiu prywatnym przenoszą do szkoły (wyżywają się na uczniach). Nauczyciele - tak jak napisał kolega wcześniej- uważają się za nieomylnych, nie maja szacunku nawet dla rodziców ucznia upierając się przy swoim. Organy odpowiadające za reprezentowanie szkoły również nie przyjmują skargi na swoich podwładnych. Rodzice maja związane ręce nie mogąc poradzić na to co się dzieje w szkole. Każdy uczeń odpowiada za swoje wyniki w nauce, nauczyciele w ogóle nie pomogli w przygotowaniu do egzaminu gimnazjalnego .

          Jeżeli lubisz wyścig szczurów to Twarda jest szkołą właśnie dla Ciebie.
        • Gość: Szóstakl Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.13, 15:19
          Bardzo dziękuję za Twoją opinię, ponieważ zamierzałem tam się wybierać.
          • Gość: kubix Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.108.152.81.wlantech.pl 09.04.14, 21:26
            Bez przesady.
            Ja się cieszę z tego, że poszedłem na Twardą.
            Trafiają się co prawda gorsi nauczyciele, ale są też bardzo fajni.
            Myślę, że lepiej wybrać nie mogłem. Naprawdę mogę polecić tę szkołę :)
        • Gość: Jj Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 213.236.29.* 14.07.15, 19:49
          Witaj,
          Czy mogłabym Cię pogpytać o nayczycueli na nailu prywatnym??
          Dziękuje bardzo.
          J_hulewicz@onet.eu
          Jh
      • Gość: Gość1111 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.16, 21:11
        Jetem uczennicą Gimnazjum na Twardej i uważam, że robienie powtórek przed egzaminem jest bardzo wskazane i dobre, ale tylko jeśli przerobiło się materiał. Jest to ogólnie szkoła bardzo dobra. Daje ona egzamin DSD z niemieckiego dla klas niemieckich. (Certyfikat znajomości języka niemieckiego na poziomie A2 lub B1). Jest organizowana także wymiana z szkołą w Niemczech lub Belgi. Bardzo polecam tę szkoły i proszę byście nie kierowali się tym co złego ludzie piszą na to gimnazjum. Często nawet nic o nim nie wiedząc.
    • Gość: nick Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.204.85.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.01.13, 21:12
      Ta szkoła to rzeczywiście jest paranoja.Nauczyciele wystawiają oceny niedostateczne tylko dlatego,że ktoś był chory,i to dość poważnie!Między innymi "wyróżnia się" w tym gronie pani od fizyki,której danych personifikacyjnych nie mogę tutaj umieścić.Bodajże miałem w czwartek pisać sprawdzian,jednakże z powodu ostrego przeziębienia nie stawiłem się,a następnego dnia wpis w dzienniku elektroniczny:WPE niezaliczone -ocena ndst.Naprawdę nie polecam tej szkoły gdyż to jest masakra.Mówię to świadomie jako uczeń tej szkoły.
      • Gość: learning-to-fly Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.uni.lodz.pl 12.01.13, 01:47
        Co to są "dane personifikacyjne"?
        btw. >Bodajże miałem w czwartek pisać sprawdzian,jednakże z powodu ostreg
        > o przeziębienia nie stawiłem się, - stylistyczny koszmarek
        • Gość: genua Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 12:08
          Począwszy od roku szk. 2012/2013 Twarda nie jest gimnazjum rejonowym. Przyjmowane są dzieci z całej Warszawy i okolic. Kryteria przyjęcia są na stronie szkoły. Polecam też spotkanie dla kandydatów. Ogólnie rzecz ujmując, dla wszystkich rodziców, którzy boją się, czy dziecko dostanie się do wymarzonego gimnazjum, jest jedyny 100% sposób. Dziecko musi być laureatem przedmiotowego konkursu kuratoryjnego. Tak samo przy dostaniu się do liceum. Radzę wszystkim rodzicom zainteresować się tym zawczasu.
          pozdr
          • Gość: episteme Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 29.03.13, 12:12
            A jeśli dziecko uczy się dla samej wiedzy, a nie lubi ścigać się w konkursach? Poza tym ilu laureatów może być w jednej klasie? Czy zadaniem szkolnictwa jest wspieranie ciekawości poznawczej uczniów czy przygotowanie do korporacyjnego wyścigu szczurów?
            • Gość: Anna1970 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.v48.interkam.pl 09.04.13, 21:28
              Ja słyszałam różne opinie. Z jednej strony szkoła na wysokim poziomie nauki, wielu laureatów...brzmi super! Z drugiej strony presja, wyścig między uczniami i gonitwa z realizacją już nie samej podstawy, a wiadomości rozszerzonych. Chcesz coś osiągnąć to pracuj 24/24h.
              Ludzie, przecież to tylko dzieci!
              • Gość: filolog Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 11.04.13, 11:09
                Magister filologii hiszpańskiej UW przygotuje do testu predyspozycji językowych! Posiadam doświadczenie w przygotowywaniu do testów predyspozycji do klas dwujęzycznych. Jest to już ostatni moment, żeby zacząć się przygotowywać do takiego testu. Pomogę w nabraniu biegłości językowej w rozwiązywaniu zadań w j. polskim i nauczę jak rozwiązywać zadania w językach fikcyjnych. Bezstresowo i skutecznie! Zapraszam! nauka2013@o2.pl
          • Gość: Uczennica Twardej Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.rtr.bait.pl 03.05.13, 21:58
            Nie zgadzam się z Panem. Uczniów jest niewiele z tytułem laureata w bieżącym roku 2012/2013. Kilku w klasie mat-ang ( do której najtrudniej się dostać) i dwóch w niem-mat ( druga klasa do której najtrudniej się dostać). Uczniowie mają na teście szóstoklasisty od ok.32 pkt. Jednak najważniejszy jest test z predyspozycji językowych, na którym wielu uczniów odpada. Ważna jest również średnia. Dużo jest tu dzieci ze szkół prywatnych i społecznych gdzie pod koniec roku oceny są podwyższane.
            • Gość: czerwonysztandar Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.14, 11:46
              We wskazanym przez Ciebie roku Twarda miała 90 (DZIEWIĘĆDZIESIĘCIU) Laureatów i Laureatek (liczą się tylko konkursy co najmniej stopnia wojewódzkiego). Łatwo to sprawdzić na stronie szkoły. Dlaczego "uczennica" Twardej nie ma o tym pojęcia i wypisuje brednie?
              Wstyd
          • anetasiwek9 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.06.13, 14:13
            Z moim synem mieliśmy straszne problemy przy wyborze szkoły - albo poziom był bardzo marny albo z kolei szkoła na lepszym poziomie była jednym wielkim spędem młodzieży, gdzie nikt nie ył w stanie ukierunkować nas co do przyszłego kształcenia, nikt nawet nie kojarzył mojego syna... Od roku Sebastian chodzi na Powązkowską , gimnazjum nr 7 na Bemowie , bardzo się podniósł, w końcu zainteresował go jakiś przedmiot - w tym wypadku j.polski, bdb poziom , w szkole nie ma żadnych narkotyków, kadra zna swoich uczniów, motywuje ich, w klasie jest 13 dzieci także to też dobrze robi. .

            www.dobraszkola.org
            • Gość: GG Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 12:15
              Zaczyna sie autoreklama prywatnych szkółek - sam miód, może jeszcze o wysokości czesnego i osiaganych wynikach kilka słów ? Bo wtedy to już tak rózowo nie wyglada, prawda ?
          • Gość: sasanak Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.14, 23:19
            Nikt nie musi być laureatem, żeby się na Twardą dostać :) jestem teraz uczennicą tej szkoły, dokładnie klasy, do której jest najwięcej chętnych i może 3-4 osoby przyszły tu z tytułem laureata. Ogólnie - polecam, choć opinie o tej szkole są w większości negatywne. Według mnie wynika to z trafienia do klasy, która nie potrafi sie że sobą dogadać (ja trafiłam na świetną ^_^)
      • Gość: Jolh Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 213.236.29.* 13.07.15, 12:39
        Witam, oj nie wiem czy dobrze ale dostalysmy się do klasy humanistycznej na Twardą. Czy moglabym podpytac o nauczycieli. Moze jakos przetrwamy.....
    • Gość: Mama 5 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.13, 20:17
      Mam pytanie odnośnie języków w gimnazjum na Twardej, czy w klasie dwujęzycznej z angielskim poziom języka jest rzeczywiście wysoki i jak realizowana jest dwujęzyczność w praktyce (czy jakieś przedmioty są realizowane po angielsku w II i III klasie), oraz jeśli chodzi o drugi język (np. francuski) ile jest godzin w tygodniu? Nie mogę znaleźć takiej informacji na stronie gimnazjum.
      • Gość: Uczennica Twardej Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.rtr.bait.pl 03.05.13, 21:52
        Nie polecam klasy dwujęzycznej z angielskim. Jest niezwykle słaby poziom oraz nauczycielki. Jedyna klasa warta uwagi to na Twardej to klasa z językiem niemieckim ( 5 lekcji w tyg z nauczycielem polskim i 2 z native speakerem). Naprawdę wysoki poziom i świetni nauczyciele.
        Drugi język można sobie wybrać z: niem, ang, fran i hisz. Są dwie lekcje tyg. Nauczycieli niestety nie starają się na tych lekcjach i mało przerabia się materiału. Angielski to katastrofa. Tak samo niestety z fran ( w jednej grupie uczniowie zaawansowani i początkujący).

        Szkołę odradzam. Coraz słabszy poziom. Brak jakiekolwiek zainteresowania uczniami. Nauczyciele niezadowoleni i niemili. Okazują brak zainteresowania i lekceważenie. Nie wykazują chęci współpracy. Nie chcą tłumaczyć podstawowych rzeczy i lecą dalej z materiałem, nie przejmując się, że klasa nie rozumie.
        • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 17.05.13, 03:55
          > Jedyna klasa warta uwagi to na Twardej to klasa z językiem niemiec
          > kim ( 5 lekcji w tyg z nauczycielem polskim i 2 z native speakerem).

          A moja córka, która się uczy na Twardej, mówi coś zupełnie innego ;-)

          Zależy czego oczekujesz po szkole. Jeśli perfekt języka, to pewnie tak. Są też jednak inne bardzo dobre klasy na Twardej.

        • Gość: asder Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.13, 17:36
          Ciekawa opinia ... i zresztą sprzeczna kompletnie ze wszystkimi pozostałymi (?) Chcesz wykosić konkurencję do angielskiego Matexu ? Nieładnie ...
          • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 08.06.13, 06:18
            Wydaje mi się, że przedmówczyni ma na myśli klasę C - dwujęzyczną polsko-angielską, a nie matex. Ona tak wcale od czapy nie pisze...
            • Gość: absolwentka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.13, 00:25
              Skończyłam Twardą stosunkowo niedawno i wspominam tę szkołę bardzo miło. Momentami było ciężko, zwłaszcza gdy kończył się semestr ale nie przesadzałabym ze stwierdzeniem, że trzeba było zakuwać dzień i noc. Byłam w klasie humanistycznej. Lekcje języka polskiego były genialne. Dodatkowe warsztaty z literatury, teatru i historii sztuki bardzo mi się podobały i co więcej bardzo przydały mi się w liceum. Nauczyciele byli bardzo wyrozumiali, zawsze mogłam pójść do nich z problemem i nigdy nie zostałam odesłana z niczym. Przede wszystkim ta szkoła przygotowała mnie do liceum. Podczas, gdy inni uczniowie mojej klasy dostawali dwójki, ja dostawałam czwórki. Nie żałuję mojej decyzji jeśli chodzi o wybranie Twardej. I polecam tę szkołę innym.

              Co do języków to szkoła jest dwujęzyczna i faktycznie język niemiecki jest na bardzo wysokim poziomie. Angielski w klasie humanistycznej miałam na poziomie B1 a w klasie angielskiej na B2. Ale fakt faktem, że w tej szkole największy nacisk kładziony jest na niemiecki. Niemalże wszyscy uczniowie tej klasy zostali laureatami olimpiady, co było równoznaczne z dodatkowymi punktami do liceum.
              • Gość: zm Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.07.13, 12:38
                Lepszej klasy matematycznej niż matex w gimnazjach warszawskich nie ma. Mój syn ukończył tę szkołę i dostał się do matexu w Staszicu. Bez problemu rozwiązał 5 zadań w konkursie rekrutacyjnym do Staszica. Ale trzeba być uczniem zdolnym i zdycyplinowanym by mieć radość z chodzenia do tej szkoły. Ilość różnego rodzaju laureatów konkursów przedmiotowych jest imponująca. Twarda potrafi przyciągnąć zdolnych uczniów i jest trochę nauczycieli, którzy potrafią z nimi pracować. Przeważnie szkoła równa do średniej. Nie tak jest na Twardej. Wystarczy popatrzeć na średnie wyniki egzaminów gimnazajlnych szkoła wybija się bardzo ponad przeciętną warszawską.
                • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 10.08.13, 16:04
                  > Lepszej klasy matematycznej niż matex w gimnazjach warszawskich nie ma.

                  Mogę śmiało potwierdzić. A dzieje się tak, ponieważ uczy tam najlepszy nauczyciel matematyki, jakiego dane mi było w życiu oglądać. Do tej pory nie mogę wyjść ze zdziwienia :-)
                  • Gość: Mex Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.13, 17:13
                    A zdradzisz nam o którego nauczyciela w tej wypowiedzi chodzi ?
                    • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 13.08.13, 14:29
                      O nauczyciela, który do tej pory uczył matexy, a teraz uczy np. angielski matex. Zainteresowani mogą się dowiedzieć w szkole.
                      • Gość: Mex Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.13, 15:35
                        MM ?
                        • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 14.08.13, 13:42
                          Tak :-)

                          I nie posłałam tam w tym roku z różnych względów syna. I nie wiem, czy nie będę sobie pluć w brodę za jakiś czas :/
                          • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.13, 15:27
                            A możesz zdradzić, jakie były powody wyboru innej szkoły dla syna ?
                            Słyszałem o szkole na Twardej różne opinie, a szukam miejsca dla swojego syna , obecnie szóstoklasisty, ze sporym zamiłowaniem do matematyki ;-) Matex wydawał mi sie najlepszym miejscem ...
                            • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.08.13, 18:02
                              Powiedzmy, że innymi przedmiotami już tak zachwycona nie jestem. Wg mnie - bardzo wysokie wymagania, a edukacyjna wartość dodana nieduża, bo dzieci są bardzo dobre i jak się od nich dużo wymaga, to się wynik wyciśnie zawsze.
                              • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.13, 22:12
                                W zasadzie mnie interesuje wysoki poziom matematyki, informatyki i języka angielskiego. Reszta przedmiotów - no cóż, musi w gimnazjum być ... Czy w takiej sytuacji wybór Twardej, to dobra decyzja, czy powinienem szukać dalej ?
                                • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 20.08.13, 07:31
                                  Dość mocne profilowanie dziecka na bardzo wczesnym etapie. No, ale nie znam dziecka :-)

                                  W każdym razie - matematyka, jak już napisałam, na najwyższym poziomie i tu po prostu widać pracę pedagoga. Naprawdę po tym przedmiocie zobaczyłam, ile może dać dziecku rewelacyjny nauczyciel. U mojej córki widać było SKOKOWĄ zmianę sposobu myślenia. Okupione było to na początku bardzo ciężką pracą (cała rodzina rozkminiająca zadania do późnych godzin nocnych :-)), ale dość szybko wyszła na prostą.

                                  Innymi przedmiotami, jak już wspomniałam, tak zachwycona nie jestem.

                                  Z informatyką jest ogólny problem w gimnazjach, ponieważ podstawa programowa jest jaka jest i dzieciaki uczą się obsługi komputera i podstawowych programów, a nie informatyki. Nauczyciele również nie mają podstaw merytorycznych do nauki programowania (najczęściej). Był ostatnio wątek o informatyce w warszawskich liceach. Jeżeli trudno wskazać liceum z dobrą informatyką, to możesz sobie wyobrazić, że z gimnazjami jest o wiele gorzej.

                                  Koledzy mojej córki do OIG przygotowywali się w praktyce sami, ale są to w dużej mierze dzieci, których nie trzeba do niczego popychać - mają takie parcie na wiedzę, że jeżeli są czymś zainteresowani, to się nauczą.

                                  O angielskim nie powiem - moje dziecko za mało się przykładało, żebym obiektywnie mogła ocenić. Nie chodziło też do klasy dwujęzycznej - wtedy matexy były klasami bez drugiego języka.

                                  Bo właśnie nie powiedziałam o najważniejszej przyczynie odrzucenia Twardej w tym roku - a mianowicie planie lekcji, z którego wynika, że dzieci kończą codziennie po ósmej godzinie lekcyjnej. Dla mnie to za dużo czasu spędzanego w szkole. Trzeba jeszcze pożyć, poruszać się, a do tych ośmiu godzin trzeba dodać coś jeszcze na naukę w domu.
                                  • mamacudaka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 20.08.13, 19:29
                                    Jeśli chodzi o matexy, to zwracam jedynie uwagę, że MM nie jest w stanie uczyć wszystkich matexów. Teraz na jednym poziomie są dwa: angielski i niemiecki.
                                    Co do angielskiego - potwierdzam, że matematyka i angielski na wysokim poziomie, a reszta to w sumie różnie.
                                    I zdecydowanie polecam Twardą dla dziecka, które generalnie jest obowiązkowe i lubi się uczyć. Inni będą się męczyć.
                                    Lekcji rzeczywiście mają dużo, długo siedzą w szkole i faktycznie syn bywa zmęczony - bo przecież jeszcze zajęcia pozaszkolne sobie wybrał prawie codziennie.
                                    Co do informatyki - dzieci starały się stworzyć kółko dla programujących w logo i w c++, ale po kilku spotkaniach się rozmyło. Natomiast każdy, kto chce biega na kółka do Staszica. Prowadzone z reguły przez absolwentów, mojemu pomogły bardzo. Przez kilka lat były też sobotnie kółka organizowane przez OEIiZK, w zeszłym roku płatne. Czy wystartują w tym roku, czas pokaże.
                                    • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 21.08.13, 13:30
                                      Tak, wydawało mi się, że napisałam to wyraźnie, ale dla jasności: MM uczy tylko angielski matex. Nie wiem, kto uczy klasy niemieckie, w związku z tym nie mogę ani polecić, ani odradzić.

                                      Kółko informatyczne było też na Twardej i działało cały rok. Kwestia, że przy tylu godzinach w szkole i zajęciach pozaszkolnych (u mojej córki np.: 2xtyg. sport + 2xtyg. język), dziecko często nie jest w stanie skorzystać z oferty kółek szkolnych.
                                      • brita11 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 21.08.13, 19:37
                                        A jakie zajęcia dodatkowe oferuje szkoła? I czy to prawda, że dzieci codziennie muszą nosić galowe stroje?
                                        • mamacudaka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 21.08.13, 20:42
                                          Zajęć dodatkowych jest mnóstwo: www.twardagim.edu.pl/index.php?idstr=13
                                          Od poniedziałku do czwartku obowiązują mundurki, tzn. biała koszula i krawat.
                                          • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 19:37
                                            Bardzo dziękuję Wam za te cenne informacje - ale, jeśli można, to pomęczę jeszcze troszkę :-)
                                            Strona naukowa jest już mniej więcej jasna - pozostają elementy, które, chyba zawsze, niepokoją rodziców : jak oceniacie "Twardą" od strony typowych zagrożeń gimnazjalnych, czyli bezpieczeństwo w szkole ( trawka, prochy ?), przemoc (tak fizyczna jak i psychiczna) No i wreszcie - proza życia- czyli stołówka ( 8-9 godzin zajęć wymaga chyba jakiegoś posiłku - da się tam coś zjeść ???)
                                            Pozdrawiam :-)
                                            • mamacudaka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 22.08.13, 20:34
                                              1. Stołówka jest. Mój syn już na początku pierwszej klasy odmówił kategorycznie jedzenia obiadów w szkole - w jego przypadku ( baaardzo wolnego jedzenia) rzeczywiście nie ma to wielkiego sensu z uwagi na pospiech, tłum w stołówce, stosunkowo krótkie przerwy obiadowe. Ale wiem, że prawie wszystkie dzieci z klasy jedzą obiady: z jakością jest różnie. Od zeszłego roku stołówkę prowadzi ajent. W pewnym momencie w trakcie roku szkolnego rodzice pisali protest/petycję dotyczącą jakości posiłków i podobno jest lepiej.
                                              2. Nie wiem nic o przemocy w szkole. Nigdy żaden problem nie wypłynął.
                                              3. O narkotykach też nic. Za to raz na wieczorze filmowym(chyba? albo jakieś dyskotece?) był jakiś alkohol - i od tego czasu dyrekcja zakazała tych wieczorków:) Długo się musieli naprosić, żeby można było znowu coś zorganizować. U syna w klasie największym wyczynem chuligańskim w ciągu całego roku, o którym była długo mowa na zebraniach i z dziećmi, był " domino day", kiedy to jeden z kolegów przypadkiem zresztą wywrócił szafki w szatni -jak domino :D
                                            • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 22.08.13, 20:53
                                              1. Stołówkę prowadzą te same panie, co w poprzednich latach, ale teraz są, jak pisze mamacudaka, ajentkami. W związku z tym, że miasto przestało finansować obiady, nagle pogorszyła się ich jakość (trzeba było ugotować za dużo mniej, a rodzice płacili więcej niż w poprzednich latach). Wtedy moje dziecko przestało jeść obiady. Do tej pory bardzo jej smakowały. Trzeba ew. zapisać dziecko, żeby sprawdziło.

                                              2. Moje dziecko nigdy nie spotkało się z przemocą w szkole. Nie wiem, czy to zasługa szkoły, czy to przypadek, ale tak jest. Szkoła podkreśla na spotkaniach, że jest dyscyplina. Nie ma np. wulgarnych strojów czy makijażu u dziewcząt. Podobnie jak sprawa z 'dominem' - u nas długo dyskutowanym problemem było przekręcanie w żartach plecaków na lewą stronę. W sumie takie trochę staroświeckie problemy z dyscypliną, jak o tym teraz myślę ;-)

                                              3. Używki - mam tchórzliwe dziecko, na razie nie próbuje. Pewnie jest tak, że jak ktoś chce znaleźć, to znajdzie. U mojego dziecka w klasie był jeden eksperymentator, palący i ogólnie szukający wrażeń, ale traktowany pod tym względem z dystansem przez innych (na pewno nie było tak, że dzieciaki były wpatrzone w niego jak w obrazek, raczej patrzyły ze zgrozą - z tego, co mi dziecko między wierszami mówiło, tak wnioskuję).
                                              Przypadek z alkoholem na nocy filmowej był - najlepsze, że mój mąż był tam jako opiekun i nic nie zauważył :/ Pies śledczy po prostu :-) I jak widać, szkoła nie zamiata pod dywan, tylko reaguje. Słyszałam też o przypadkach wzywania policji do szkoły w razie problemów (agresja zdaje się), ale to było strasznie mgliste - nie wiem, o co chodziło.
                                              • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 21:21
                                                Jesteście wspaniałe !
                                                Ponownie dziękuję za informacje - tym razem również za szybkość przekazu :-)
                                                Obraz szkoły w zasadzie jest dość przejrzysty i jedyną niewiadomą pozostaje problem lokalowy. Ale to, mam nadzieję, wyjaśni się w ciągu najbliższego roku.
                                                Pozdrawiam -
                                            • Gość: były Twardziel Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.13, 14:11
                                              Gimnazjum dla zdolnych. Inni/inne będą mieli mnóstwo powodów do narzekania. Że stroje galowe (chodzi o krawaty szkolne), że nie wałkują przed testem gimnazjalnym tego samego (jak w innych gimnazjach) i że ogólnie dramat. Ale jeśli jesteś zdolny, to dramatu nie ma, uczysz się i zdajesz do tego liceum do którego chcesz. Bez problemu, bo i co najmniej 30% uczniów to laureaci różnych konkursów. A stołówka - ok, nie ma problemu. Narkotyków i alkoholu nie ma, ale to może dlatego, że stołówka nie ma na to koncesji?
                                          • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 22.08.13, 22:59
                                            mamacudaka napisała:
                                            > Od poniedziałku do czwartku obowiązują mundurki, tzn. biała koszula i krawat.

                                            To trzeba będzie nakupić tych koszul, a dół? też musi być galowy, czy wystarczą jeansy?
                                            • mamacudaka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 23.08.13, 07:06
                                              Dżinsy wystarczają, o ile są granatowe lub czarne :)
              • Gość: Dana Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 15:39
                Mój syn skończył gimnazjum na Twardej lata świetlne temu. Dziś kończy studia, ale szkołę, a zwłaszcza ówczesnego dyrektora wspomina jak najlepiej. Twardą się lubi gdy jest się zdolnym, pracowitym i zdyscyplinowanym a do tego wie się czego się chce od życia. Dla takich uczniów to idealna szkoła, dla innych niekoniecznie.
                Podobnie jak z Raszyńską. Syn dostał się do tej szkoły....i zrezygnowalismy ( chyba, nie pamiętam, bo to było dekadę temu) tracąc wpisowe, bo Twarda była jednak bardziej z naszej bajki.
              • Gość: Jolh Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 213.236.29.* 13.07.15, 12:49
                Witaj, dostałam się do klasy humanistycznej na Rwardą. Jestem przerażona tym co niektórxy wypisują. Czy mogę podpytać cię o nauczycieli, dziekuje,
                Na kogo trzeba uważać itp.
    • Gość: mama I dzień szkoły IP: *.play-internet.pl 26.08.13, 21:34
      Czy na uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego w gimnazjum rodzice przychodzą razem z dziećmi, byłyście?
      • agata0 Re: I dzień szkoły 27.08.13, 09:37
        Byłam w pierwszej klasie na rozpoczęciu, a mąż - w trzeciej na zakończeniu. W międzyczasie dziecko zabraniało nam brać udział :-)
    • Gość: była uczennica Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.13, 23:18
      Właśnie skończyłam tą szkołę i powiem szczerze, że nie zdawałam sobie sprawy z tego jak w porównaniu z innymi szkołami jest źle. Ale zacznę od tych dobrych stron. Chodziłam do klasy niemieckiej i poziom naprawdę był wysoki, a nauczycielka po prostu świetna. 2 lekcje tygodniowo z Niemcem też bardzo dużo dały ( między innymi to że geografię i system polityczny Niemiec znam lepiej niż Polski). I plusy chyba na tym się kończą. Co do minusów to przede wszystkim ogromna ilość sprawdzianów, lub kartkówek i podejście dużej części nauczycieli do uczniów, a konkretnie to że nauczyciele nie rozumieli że nie do wszystkiego ma się talent i że nawet ciężka praca nie sprawi, że uda się zrozumieć np. fizykę. Jeśli chodzi o mundurki to nie dajcie sobie wmówić, że sprawiają iż nie widać czy ktoś jest biedny czy bogaty, bo to absolutna nieprawda. Jeśli ktoś ma koszulę z bazaru za 20 zł, a ktoś ma koszulę Gucci to naprawdę widać różnice. Szczerze powiedziawszy z tego względu czułam się na Twardej bardzo złe. Może część rodziców uzna to za mało ważne, ale dla osób w naszym wieku to naprawdę trudne czuć się gorszym przez ubranie. Czułam się tam ciągle oceniana pod kątem tego w co jestem ubrana, a już wybitnie źle gdy nauczycielka dyskutowała z koleżanką o drogich bransoletkach ( oczywiście ta dziewczyna dostała ocenę na koniec wyższą niż zasługiwała). Uważam że może kiedyś Twarda i czegoś uczyła ale teraz jej sukcesy opierają się po prostu na zdolnych dzieciach, które podobne wyniki osiągały by w innych "gorszych" szkołach. Dodam też, że na Twardej nie ma prawie żadnej innej możliwości zdobycia 6 na koniec niż zostanie laureatem, więc od razu można się pożegnać z średnią wyższą niż 5. Spora część nauczycieli nie jest wybitna (Pani od biologi nie dała sobie wytłumaczyć że kość klinowa nie leży tylko po lewej stronie czaszki), a niektórzy są tak okropnymi ludźmi, że nie chciałabym już nigdy w życiu ich spotkać. A co do alkoholu papierosów i narkotyków to jeśli ktoś mówi że tego nie ma to kłamie, bo u mnie w klasie palili e-papierosy na lekcji Kiedy tylko nauczyciel się odwrócił. Dopiero teraz w liceum widzę jak Twarda ( nie chciałam użyć tego słowa ale ciśnie się na klawiaturę) niszczy ludzi. Trzeba być naprawdę twardym żeby po skończeniu tej szkoły być w miarę normalnym.
      • Gość: uczennica Twardej Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.30.65.223.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.02.14, 10:13
        Jestem uczennicą gimnazjum na Twardej. I szczerze nie polecam tej szkoły nikomu.

        Nauczyciele są niemili i niegrzeczni w stosunku do ucznia. Szczególnie prym wjedzie pani od fizyki, która chętnie upokarza uczniów. Ocenę 3 z testu komentuje słowami "nie każdy ma zdolności intelektualne" albo po wyjściu ucznia z klasy, komentuje dopiero co oddaną kartkówkę "tępo". Nauczyciele widząc, że jedna osoba jest szczególnie odrzucana i wyśmiewana przez klasę, stwarzają jeszcze sytuacje do pośmiania się z takiego ucznia. Są małostkowi i niechętni uczniom. Od czasu odejścia dyrektora w szkole jest coraz gorzej. Dyrektorka się niczym nie przejmuje i w nic nie angażuje. Widzimy ją tylko na rozpoczęciu i zakończeniu roku.

        Mamy po 3-4 sprawdziany w każdym tygodniu. Plus 1-2 kartkówki każdego dnia oraz musimy się uczyć do odpowiedzi. Uczymy się na lekcjach. Nie wyrabiamy się. Duża część uczniów ściąga, a nauczyciele po porostu nie reagują widząc to.

        Czy w szkole są narkotyki? Owszem są, jeden chłopiec trzymał je w szkole i został przypadkiem przyłapany. Namawiał również kolegów i sprzedawał narkotyki w szkole. Jedyny sposób w jaki został ukarany to dwója z zachowania.
        Chłopcy palą przed szkoła oraz na lekcjach, gdy nauczyciel się odwróci elektryczne papierosy.
        • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 10.02.14, 19:00
          > Od czasu odejścia dyrektora w szkole jest coraz gorzej.

          Z ciekawości: a skąd masz taką wiedzę?
        • Gość: czerwonysztandar Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.14, 11:39
          Ciekawe dlaczego dziewczynko wypisujesz te wszystkie nieprawdziwe informacje na temat Twardej. A może nie jesteś uczennicą, tylko to może deweloper, któremu zależy na "wykurzeniu" szkoły ze swojego terenu usiłuje w ten sposób podkopać dobre imię szkoły.
          To najlepsze w Polsce gimnazjum "matematyczne" - o czym świadczy choćby to, że w tym roku ma 18 (najwięcej z wszystkich polskich gimnazjów) uczniów w finale ogólnopolskiej Olimpiady Matematycznej Gimnazjalistów. Problem papierosów lub narkotyków w tej szkole nie istnieje, a ubranie nie jest ważne - no może z tym wyjątkiem, że musi być schludne i konieczny jest krawat "twardziela'.
          Prawda jest natomiast taka, że szkoła z przyjemnością pracuje z uczniami zdolnymi i jest dla nich ostoją. Deweloperzy (lub sfrustrowani swoją niemocą uczniowie)nie powinni szkalować tej szkoły - bo to wstyd
        • Gość: mr.joda Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.14, 13:09
          Gość portalu: uczennica Twardej napisał(a):
          > oraz musimy się uczyć do odpowiedzi.

          Jestem urzeczony Twoją wypowiedzią. Rozumiem, że liczyłaś na lekcje tańca, zajęcia z makijażu oraz kurs depilacji. A tu takie zdziwienie: matematyka i fizyka. Na szczęście znajdziesz w Warszawie sporo szkół odpowiadających Ci poziomem i nauczycielek podzielających takie zainteresowania.
    • Gość: czerwonysztandar Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.14, 13:35
      Jeśli przyprowadziliście swoje dzieci na Twardą, po to żeby było tak jak w innych szkołach (tylko oczywiście lepiej) - to jest to Wasz błąd a nie wina Twardej. Jeśli chcecie żeby Wasze dzieci zakuwały do testów gimnazjalnych (jak w innych gimnazjach) a nie zależy Wam na tym, żeby Wasze dzieci uczyły się myśleć (a i Waszym dzieciom to nie odpowiada) - to Twarda NIE JEST SZKOŁĄ DLA WAS i WASZYCH DZIECI. Prawda jest brutalna i może przykra, ale taka już jest.
      I nie chodzi tu o żaden "wyścig szczurów" - bo tego argumentu akurat najczęściej używają Ci, którzy (których dzieci) sobie nie radzą - na Twardej stawia się na naukę i osiągnięcia!.
      • Gość: MJLesinska Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.mostostal.waw.pl 26.02.14, 14:33
        Witam serdecznie,
        chciałam na forum polecić szkoły, które prowadzę, tj. Prywatną Szkołę Podstawową im. Rodziny Moraczewskich w Sulejówku oraz Prywatne Gimnazjum im. Rodziny Moraczewskich w Sulejówku.
        Mottem szkół jest:
        Każde dziecko robi COŚ dobrze, w każdym dziecku jest COŚ wyjątkowego.
        Trzeba tylko to COŚ odkryć i rozwijać – Nauczyciel to poszukiwacz talentów.

        Korzyści dla dziecka uczącego się w naszych szkołach:
        • rozszerzony zakres zajęć dydaktycznych (m.in. z j. polskiego, języków obcych, matematyki, geografii, biologii, fizyki, chemii),
        • zajęcia z Native Speakerem (z Peru i Wlk. Brytanii),
        • ciekawe zajęcia pozalekcyjne,
        • rodzinna atmosfera,
        • wykwalifikowani, doświadczeni i zaangażowani nauczyciele,
        • małe klasy przez co zapewnione jest indywidualne podejście nauczycieli do ucznia,
        • bezpieczeństwo,
        • koła zainteresowań,
        • bogaty kalendarz imprez szkolnych integrujących uczniów i rodziców z nauczycielami,
        • stała współpraca nauczycieli z rodzicami oraz z Poradnią Pedagogiczno-Psychologiczną w Sulejówku.
        Polecam osobisty kontakt oraz odwiedzenie strony internetowej szkół:
        www.rodzinymoraczewskich.edu.pl

        Pozdrawiam,
        Małgorzata Jedlińska-Lesińska
        + 48 502.079.218
      • Gość: test predyspozycji Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 212.180.211.* 19.03.14, 14:53
        Kandydatów do klas dwujęzycznych obowiązuje test predyspozycji językowych. Uczniowie będą go pisać we wtorek 13 maja 2014 r. o godz. 8.00.
        Zapraszamy szóstoklasistów na kurs przed tym sprawdzianem. Zaczynamy 5 kwietnia. Zajęcia odbywają się w weekendy w Gimnazjum Dwujęzycznym nr 42 ul. Twarda 8/12.
        KONTAKT:
        www.facebook.com/testpredyspozycji.kurs
        tel. 602 812 499 oraz e-mail: testpredyspozycji@gmail.com
        CENA KURSU:
        399 zł
        Zapraszamy!
        • Gość: TestPredyspozycji intensywny kurs przed testem predyspozycji IP: 212.180.211.* 15.04.14, 09:26
          Zapraszamy na intensywny kurs przed testem predyspozycji. Zaczynamy 26.04.2014 r. Kolejne zajęcia 27.04 oraz 10 i 11.05.2014 w godzinach 11.00-14.00. W sumie 12 godzin pracy z zadaniami w rodzaju tych, jakie pojawiają się na sprawdzianie uzdolnień kierunkowych.
          Kurs odbywa się w SP nr 220 al. Jana Pawła II 26a.
          Koszt 299 zł.
          Szczegółowe informacje pod nr tel. 602 812 499 oraz testpredyspozycji@gmail.com
          www.facebook.com/TestPredyspozycji.Kurs
      • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.07.15, 13:32
        Moja córka właśnie skończyła Twardą. i co jak co, ale uczenia myślenia tam nie uczą. Gorąco nie polecam!
        • lea_223 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 07.07.15, 14:10
          trudnazona napisała:

          > Moja córka właśnie skończyła Twardą. i co jak co, ale uczenia myślenia tam nie
          > uczą. Gorąco nie polecam!

          Czy to znaczy, że się masz bezmyślną córkę???
          • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 07.07.15, 16:09
            Mam myślącącórkę, ale swój rozwój intelektualny zawdzięcza sobie, rodzinie, Uniwersytetowi na którego zajęcia uczęszczała będąc w szkole, Fundacji, a nie szkole. Poza tym ja staram się nie "jeździć" po innych uczniach. Pozdrawiam
    • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.szpitalmadalinskiego.pl 13.04.14, 23:55
      To w końcu jak jest- gnębienie,czy rozwój talentów bo już nie rozumiem.Chcę tam córkę wysłać nie ma samych 5/6 ,raczej 4/5 -6 tylko z informatyki ,w jej szkole raczej 6 się nie stawia,test napisała b dobrze,mam nadzieję że dobrze jej pójdzie test predyspozycji.Czy ma szanse?
      Słyszę o dzieciach które miały 5 i 6 w podstawówce,a na Twardej ledwo 3,czy te oceny w podstawówce nie są naciągane? Bo chyba dziecko które uczy się na 6 w podstawówce nie powinno mieć problemu z 4 czy 5 w gimnazjum.
      • Gość: basia Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.ip.netia.com.pl 14.04.14, 14:16
        czy ktoś był może na dniu otwartym na twardej w zeszłym tygodniu ?
        jakie wrażenia rodziców i dzieci ?
        mam trochę mieszane uczucia co do tej szkoły - obawiam się, ze tak cisną z nauką, że dziecko nie ma w ogóle czasu na nic innego - czy ktoś może tą opinię potwierdzić lub obalić ?
        jacy są nauczyciele - przyjaźni i życzliwi czy wymagający i mało dający od siebie ?
        będe wdzięczna za wszystkie opinie - nie wiem czy brać tą szkołe pod uwagę
        córka jest bdb uczennicą, ale nie wybitną
        • Gość: jacenty Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 212.180.211.* 14.04.14, 14:21
          nie cisna. ale presja na wyniki jest. bardziej interesuja ich oceny niz atmosfera w klasie.
          • Gość: gosc Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.centertel.pl 18.05.14, 11:25
            Proszę o informacje czy tak jest w każdej klasie profilowej ? Czy np w klasie z językiem hiszpańskim wiodącym rónież jest bardzo ciężko ? Proszę o opinię najlepiej ucznia tej szkoły. Mam ogromny dylemat czy ta szkoła jest dla mojej córki, bardzo zdolnej i mądrej ale to jednak jeszcze dziecko, które poza szkoła ma jeszcze inne pasje.
            • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 18.05.14, 13:47
              mam podobny dylemat, nie chciałabym aby córka znienawidziła szkołę, trochę za dużo tych negatywnych opinii .... nie wiem co robić
        • Gość: Jagoda Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.120.225.195.static.bait.pl 14.04.14, 23:55
          To zależy na jakich nauczycieli trafisz. Moja klasa trafiła na najgorszych z możliwych. Nie mamy czasu na nic. Nauka i nauka. Mamy codziennie po 2 odpowiedzi, kartkowce i test.
          I moze byłoby to jeszcze do wytrzymania gdybym nie miała wrazenia, ze każda ocena w tej szkole to kwestia bardziej szczęścia i przypadku nic pracy. U mnie w klasie nie ma wyścigu szczurów. Większość klasy ściąga na każdym przedmiocie. Niezależnie czy to dziewczyny czy chłopcy.
          w pierwszej klasie jest w miarę lekko, ale druga klasa to juz koszmar.
          • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.szpitalmadalinskiego.pl 15.04.14, 12:58
            To jakiś bezsens,po to dzieciaka tam wysyłać żeby ściągał?Ale jak są codziennie kartkówki to inaczej się nie da,sama bym tak robiła żeby przetrwać.W ten sposób chyba mobilizują do systematycznej w miarę nauki żeby na koniec mieć wynik.
            • Gość: rajmund Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 212.180.211.* 19.05.14, 07:55
              Moje dziecko jest w hiszpanskiej. Z jezykiem jest sporo roboty, bo maja 6 godzin tygodniowo. Z reszty za duzo sie nie uczy, a jest uczniem czworkowym. Mialam sporo obaw czy sobie poradzi po marnej edukacyjnie podstawowce. Duzo zalezy od tego do jakiej klasy trafi dziecko, ale tego nie wiemy. Strachy na bok. Szkola jak szkola. Nieco mniw rozczarowala. Wychowawczo maja swoje zasady i to jest godne pochwaly.
              • choinka-7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.05.14, 08:53
                Mam wrażenie, że negatywne opinie o szkole pochodzą od uczniów klas "rejonowych", którzy jak wiadomo rejonówkę traktują jak zło konieczne. A że tam poszli mimo wszystko i zetknęli się z ambitnymi i zdolnymi kolegami, narzekać będą. Co to znaczy, że w szkole cisną? Czy to, że nauczyciele przekazują na lekcjach swoją wiedzę a potem egzekwują jej opanowanie w formie kartkówek? I to ma być ten reżim i nieludzkie traktowanie uczniów? Na kartkówce ktoś ściąga? Przyzwolenia od nauczycieli niewątpliwie nie ma, ale uczeń szkodzi chyba tylko sam sobie. Przepisana ze ściągi wiedza - to "pustka " w głowie na egzaminie. "Wyścig szczurów"? Po pierwsze ohydnie brzmiące sformułowanie, po drugie - jeśli ktoś się ściga to tylko sam ze sobą, żeby lepiej opanować materiał, a po trzecie - tam się dzieciaki naprawdę lubią (nieobecnemu koledze podają lekcje przez telefon, FB, e-mailowo - z uwagi na to , że mieszkają w różnych dzielnicach), spotykają się po lekcjach. Nie róbmy z tej szkoły sali tortur. Uczyć się trzeba - stara prawda "bez pracy nie ma kołaczy"
                • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 09:09
                  tam nie ma klas rejonowych, tylko wyselekcjonowana, zdolna i dobrze ucząca się młodzież
                  nikt nie neguje nauki i egzekwowania wiedzy
                  ale jeżeli codziennie trzeba umieć wszystko ze wszystkiego i to dobrze, to chyba szkoła dla uczniów wybitnych, z ponadprzeciętną pamięcią, zwykli piątkowi nie tyle sobie nie poradzą, co mogą się po prostu męczyć
                  wg mnie szkoła naprawdę dla bardzo zdolnych i zdyscyplinowanych
                  • choinka-7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.05.14, 09:13
                    I owszem - ostatni rocznik, gdzie jest klasa rejonowa!
              • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 10:02
                a dlaczego szkoła "nieco rozczarowała" ?
                • Gość: romuald Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda IP: 212.180.211.* 19.05.14, 10:45
                  ano dlatego, ze nowoczesne metody dydaktyczne są niektórym nauczycielom obce. stawia sie na laureatow i finalistow, tych ciagnie sie najbardziej. dla reszty - przecietnosc...
                  • choinka-7 Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda 19.05.14, 11:46
                    A jakie mają być te nowe metody dydaktyczne? "Ciągnięcie" laureatów i finalistów polega na pracy z nimi na przedmiotowych kółkach zainteresowań. Ta "reszta" też może uczestniczyć w tych zajęciach, nikt im drzwi nie zamyka. Poza tym potknięcie na sprawdzianie (czyt. gorszy stopień wynikający z niezrozumienia tematu) można poprawiać i prosić o wyjaśnienie na konsultacjach.
                    • Gość: rajmund Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda IP: 212.180.211.* 19.05.14, 11:53
                      niektorzy nauczyciele zamiast z tablic mutimedialnych korzystaja z... pożółkłych notatek...i o odpytują uczniów slowo w slowo z dyktowanych notatek. zadna to tajemnica. kazdy wie o kogo chodzi i nikt nic z tym nie robi... nie ma sie co oburzac na prawde, ani tym bardziej zamiatac pod dywan. chcialoby sie, zeby dyrektorka byla menadzerka, ktora umie ten nabrzmialy od lat problem rozwiazac.
                      • Gość: agatka_s Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 12:03
                        Niczego nie rozwiąże (Dyrektorka) nawet jakby na rzęsach stanęła, bo jest karta nauczyciela. Konflikt miedzy młodymi, już XXI wiecznymi nauczycielami, a staroświeckimi (a czasem wręcz "przedpotopowymi") , którym brakuje kilku lat do emerytury jest w polskiej edukacji powszechny. Twarda nie jest jedyna, wszystkie szkoły z jakąś "tradycją" mają problemy z nauczycielami co w tych szkołach uczą po kilkadziesiąt lat, stosujac dokładnie te same metody które obowiązywały jak zaczynali, czasem nawet notatki są tak samo stare jak oni...Niestety karta nauczyciela chroni nieudaczników, którzy po prostu w ogóle czasem nauczac nie powinni. Bez wywalenia karty, nic się nie zmieni, bo między czasie urosło już nowe pokolenie nauczycieli którym przywileje karty się spodobały, choc się buntowali jeszcze jakiś czas temu teraz już im sie nie opłaca buntowac, bo już sami są uprzywilejowani.
                      • mamacudaka Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda 19.05.14, 20:50
                        Tak, metody pracy niektórych nauczycieli są zatrważające. Dyktowanie notatek - i już... Koniec procesu dydaktycznego...
                        A dyrekcja proszona o interwencję stwierdza: "ta pani po prostu ma taki system pracy".

                        A jeśli chodzi o tempo pracy i wymagania: faktem jest, że mój syn, teraz kończący trzecią klasę, już trochę ma dość. Zasuwali równo przez cały rok. Egzaminy już się skończyły. A w tygodniu 3 sprawdziany, jeszcze kartkówki, pytanie, wypracowania, przemówienie. Są już po prostu zmęczeni.
                        I trochę goryczy już się z tego powodu wylewa: gdy miał napisać przemówienie na koniec szkoły, to przywalił z grubej rury... O złośliwych nauczycielach, o braku życzliwości, o niechęci zrozumienia sytuacji ucznia.
                        W sumie mu się nie dziwię...
                        • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda ... - do rajmunda IP: *.ip.netia.com.pl 20.05.14, 13:00
                          czy ktoś może tą szkołę z czystym sumieniem polecić ?
                          jakieś pozytywne opinie ?
                          myślę o klasie angielsko-niemieckiej - humanistycznej lub ogólnej
                          które przedmioty stoją słabiej ? bo że matematyka i niemiecki to wiem ...
                          • choinka-7 Re: Gimnazjum Twarda 20.05.14, 13:40
                            Ja tę szkołę polecam (proszę przeczytać moje posty powyżej). Na stronie szkoły w zakładce dla rodziców, w programie nauczania klas I jest napisane ilu nauczycieli stosuje w nauczaniu programy autorskie. Czy to świadczy o mocnym czy słabym "staniu" przedmiotów? Na pewno jest ciekawiej: podstawa programowa + inicjatywa nauczycieli = interesujące lekcje. Do tego mnóstwo kółek zainteresowań... I tak ocenić szkołę subiektywnie można będąc jej uczniem.
                            • basia-bma Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 28.05.14, 10:30
                              czytałam Pani wypowiedzi o Twardej na kilku forach :)
                              córka na początku brała ją pod uwagę, ale teraz kategorycznie odrzuca - gł powód to 8-9 lekcji i siedzenie w szkole do 16.30, co mi również nie bardzo się podoba, bo do tego dochodzi min godzina na powrót do domu i ... nie ma już czasu na nic poza nauką, a tej na Twardej jest sporo
                              gdzieś przeczytałam, że nie wybrałaby Pani Twardej po raz drugi
                              zechciałaby Pani krótko napisać jej plusy i minusy - dlaczego warto ją wybrać, a dlaczego nie ?
                              może być na priva basia-bma@o2.pl
                              córka raczej do matexu nie chce, a to chyba do tej klasy głównie warto ?
                              nie wiem czy starać się ją przekonać, czy sobie odpuścić
                              obawiam się, że możemy stanąć przed wyborem twarda - żmichowska, bo do szkół pierwszego i drugiego wyboru może zabraknąć punktów

                              • Gość: marta Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.14, 13:05
                                Jeżeli dla córki Twarda jest szkołą trzeciego wyboru, to radzę pomyśleć o czwartym wyborze. Dostać się na Twardą jest tak samo trudno jak do Batorego czy Władysława.
                                • Gość: basia-bma Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.ip.netia.com.pl 28.05.14, 14:38
                                  wg mnie jednak trochę łatwiej, choćby dlatego, że jest 6 klas pierwszych, a nie 2 ....
                                  • Gość: marta Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.14, 16:11
                                    Ilość klas nie ma znaczenia. W tym roku na 168 miejsc test predyspozycji pisało ok.350 kandydatów.
                                    • Gość: basia Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.14, 18:14
                                      no właśnie, w Rejtanie pisało chyba nawet więcej na 40 miejsc (20 już obsadzonych przez laureatów)
                                      • Gość: linka Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.centertel.pl 28.05.14, 20:42
                                        Ponad 500 na Twardej w tym roku. W ubiegłym podobnie.
                                        • Gość: Artur Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.05.14, 23:13
                                          na listach wywieszonych w dniu testu predyspozycji było ok. 350 osób, więc te 500 to chyba przesada. czy ktoś wie jaka średnia w tym roku była z testu na twardej?
                                          • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 12:49
                                            W ubiegłym roku z całą pewnością było ponad 500 osób na listach. Trzeba również pamiętać, że o miejsce mogą się ubiegać uczniowe, którzy pisali ten test gdzieś indziej (w szkole pierwszego wyboru).
                                  • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 12:52
                                    Też mi się wydaje, że liczność klas nie ma znaczenia. Jakaś falowość jest. Po roczniku mojej córki był chyba trochę niż jeśli chodzi o poziom (nie potrafię powiedzieć, być może już ona była takim rocznikiem niżowym). Ale w zeszłym roku próg do matexu był w mojej opinii bardzo wysoki.
                                    • Gość: marta Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.14, 13:23
                                      W ubiegłym roku test pisało ponad 500 osób. Próg do matexu 144,3 punkty. Mniejsza ilość kandydatów w tym roku spowodowana jest, niestety, przenosinami szkoły.
                                      • Gość: marta Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.14, 13:28
                                        Trzeba zaznaczyć, że w ubiegłym roku punkty z testu były przeliczane wg wskaźnika 0,3 czyli maksimum z testu to 60 pkt.
                                      • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 13:50
                                        A nawet 144,2 :-) Ja go oceniam jako wysoki, ale może niesłusznie. Moje dziecko napisało nierewelacyjnie test (chyba ok. 120 punktów, był tak w 1/5 stawki wszystkich osób z tablicy) i był tuż ponad progiem - to mnie jednak zaskoczyło, że mało brakowało, a by się nie dostał.

                                        Próg do drugiego matexu (niemieckiego) był 120,8, a więc znacząco niższy.
                              • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 13:40
                                To trudno jest, bo ja w tej szkole zostawiłam serce i żołądek :-) Na pewno przez te trzy lata żyliśmy na podwyższonych obrotach - być może również przez to, że moje dziecko nr 1 jest inne niż dziecko nr 2 i po prostu inaczej zareagowało na gimnazjum.

                                Trudno mi też pisać o wadach Twardej, bo ja z tą szkołą czuję się związana.

                                Ale pokrótce:

                                Zalety:
                                * matematyka
                                Jak już pisałam, oceniam, że matematyka jest na Twardej na poziomie światowym :-) Może jestem niesprawiedliwa dla innych nauczycieli, ale nie widzę lepszego matematyka w Warszawie niż nauczycielka angielskiego matexu z Twardej. Być może również jest tak, że ona ma z kim pracować. Ale ona do możliwości, które dał jej los, dokłada się wielokrotnie.

                                Tak więc jeśli ktoś ma dziecko naprawdę uzdolnione matematycznie, powinien w mojej opinii rozważać Twardą bardzo bardzo poważnie.

                                * aspekt towarzysko-społeczny
                                Być może mieliśmy szczęście, ale córka w tej szkole spotkała ludzi, z którymi się polubiła od razu, z wieloma zaprzyjaźniła i te przyjaźnie nadal trwają. My również jako rodzice spotkaliśmy po prostu wielu fajnych, sympatycznych ludzi.

                                Poza tym dzieciaki są wysoko zmotywowane, pracowite, bardzo ciągną w górę. Wśród nich zdarzają się uczniowie nie tyle zdolni, co po prostu wybitni. A fajnie jest żyć z mądrymi ludźmi wokół :-)

                                * atmosfera rozwoju umysłowego
                                Z tym się wiąże atmosfera pracy w klasie. Jeżeli ktoś będzie chciał się rozwijać - w jakimkolwiek w sumie kierunku - to, nawet mimo przeciwności, będzie mógł to robić. Są koła, są konsultacje, są wreszcie koledzy, którzy bardzo mobilizują, mają również bardzo dużą wiedzę dziedzinową.

                                * dyscyplina

                                * bezpieczeństwo

                                * właśnie BRAK wyścigu szczurów
                                Ja nie zaobserwowałam między dziećmi jakieś osobistej, niezdrowej rywalizacji.

                                * obowiązkowy strój szkolny
                                Super sprawa. Jest tanie, estetyczne, uczy dzieci, że należy wyglądać stosownie do okazji, zwiększa związek ze szkołą.

                                Wady:
                                * dużo godzin lekcyjnych codziennie
                                W ostatniej klasie córka musiała zrezygnować z treningów, a rok przerwy sprawił, że już nie wróciła do sportu :/ Szkoda.

                                * rozczarowanie niektórymi przedmiotami
                                Wyżej już to pisałam i inni opisywali to trochę obszerniej. Rzeczywiście na Twardej cisną. Tylko fajnie, jak za naciskiem idzie jakaś praca dydaktyczna, a często jest tak, że bardzo trudno to dostrzec :/ Ktoś wyżej się oburza, że 'po prostu wymagają' i 'mają do tego prawo'. Niby tak jest, ale mnie jako rodzica rozczarowuje np. wymaganie od dziecka, żeby po przeczytaniu lektury pamiętało szczegóły typu 'kolor rękawiczek Izabeli Łęckiej' (to nie jest przykład z Twardej, to zdarzenie z życia licealnego mojej przyjaciółki, ale moim zdaniem dobrze obrazuje poziom szczegółowości). Te dzieci są w stanie to zapamiętać i napisać dobrze sprawdzian ze znajomości lektury, są w stanie nauczyć się notatek z przedmiotu słowo w słowo. Tylko w tym wszystkim jakoś zatraca się ducha nauki. Nauki o pięknie literatury, nauki o mechanizmach rządzących przyrodą.

                                Akurat sposób nauczania przedmiotów przyrodniczych w polskiej szkole woła o pomstę do nieba. Jak to jest, że tak ciekawych rzeczy uczy się w tak nudny sposób? A na dodatek przekazuje się wiedzę, która nie pozwala dzieciakom na ZROZUMIENIE świata.

                                Moim wielkim rozczarowaniem jest to, że Twarda w tej mierze po prostu nie jest wyjątkiem. Trochę wyjaśniła to wyżej moja imienniczka - takie są mechanizmy rządzące polską szkołą i już. Ale też do białej gorączki doprowadzają mnie teksty typu: 'jak narzekasz na Twardą, to znaczy, że twoje dziecko się tu nie nadaje'. No, przy takim podejściu to trudno coś poprawić. Najpierw trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jak już wspomniałam, kocham tę szkołę, czuję się z nią mocno związana i chciałabym, żeby stawała się coraz lepsza.

                                * ostre ocenianie
                                Moje ostatnie rozczarowanie. Nauczyciele, którzy mają naprawdę bardzo dobre dzieci, oceniają je w mojej opinii bardzo ostro. I to byłoby w porządku w pierwszych dwóch klasach. Natomiast w trzeciej jednak należałoby te oceny nieco urealnić i dostosować do rynku :-) Nie mówię absolutnie, że stawiać za nic piątki. Ale szóstka tylko za laureata konkursu kuratoryjnego, to zbyt wysokie, w mojej opinii, kryterium. Ja zgodziłam się na tę szkołę (byłam przeciwna), ponieważ przeczytałam wypowiedź jednego z uczniów, który twierdził, iż tak jest - że w trzeciej klasie uczniowie są oceniani łagodniej. Powiem tak: tak nie jest i może to bardzo mocno zaważyć na wyborze szkoły ponadgimnazjalnej u dzieci niebędących laureatami.

                                Podsumowując: tak więc trzeba ważyć wady i zalety. Ja ważyłam, przy drugim dziecku wybrałam inaczej. Do tej pory nie wiem, czy to był wybór słuszny. Z dużym sentymentem myślę o Twardej i biję się z myślami, że jednak może tam powinno chodzić. Tak więc nie ma mądrego na te sprawy :-)

                                Wszystkim życzę tylko tych dobrych wyborów!
                                • Gość: marta Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.14, 14:29
                                  Uczniowie późno kończą lekcje? To prawda, ale cztery przedmioty mają podzielone na grupy. Klasa zamiast 4 godz. jęz.angielskiego ma w planie 8 - gdzieś to trzeba zmieścić. W drugiej klasie dochodzi filozofia i przedmiot w jęz. obcym. I fantastyczne jest to, że nie biegają do szkoły z kredkami i farbami, bo tradycyjną plastykę zastępuje praca w programach graficznych.
                                  • Gość: basia Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.14, 15:06
                                    specjalnie dowiadywałam się u źródła ile jest godzin angielskiego na twardej - 5
                                    gdyby było 8, byłby to duży plus tej szkoły, ale nie ma aż tyle
                                    mimo wszystko 8-9 lekcji prawie codziennie uważam za przesadę, może byłoby to do przyjęcia gdyby szkoła była blisko, ale w naszym przypadku muszę doliczyć min godzinę na dojazd
                                    jeszcze pytanie ile się z lekcji wynosi, bo jakby nie najlepszy był nauczyciel, to jednak to co na lekcjach to zwykle za mało - uczyć się trzeba w domu
                                    • Gość: marta Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.14, 17:30
                                      Nie napisałam, że cała klasa ma 8 godz. angielskiego, jedynie, że 4 godz. pomnożone przez dwie grupy dają w planie lekcji 8 godz. A uściślając angielskiego są 4 godz. z nauczycielem polskim i 2 godz. z native speakerem.
                                  • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 16:17
                                    > Uczniowie późno kończą lekcje? To prawda, ale cztery przedmioty mają podzielone
                                    > na grupy. Klasa zamiast 4 godz. jęz.angielskiego ma w planie 8 - gdzieś to trz
                                    > eba zmieścić.

                                    Ależ ja wiem, że dzieci nie siedzą z założonymi rękami. Tylko ta wiedza, jakoś mi nie pomaga :-)

                                    Zwłaszcza, że oceniałam, że godzin jest bardzo dużo, jak jeszcze matexy nie były klasami dwujęzycznymi. Potem się stały, a więc doszły dodatkowe godziny języków. Przestraszyłam się tego przy drugim dziecku. To był najważniejszy argument przeciw.

                                    8 godzin to jest etat. Do tego dochodzi praca w domu. I okazuje się, że 13-latek zasuwa ciężej od rodziców.
                                • Gość: basia Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.14, 14:59
                                  bardzo dziękuję za tak obszerną wypowiedź :)
                                  a mogę zapytać do jakiego gim poszło dziecko nr 2 :) ?

                                  czyli słabiej na twardej stoi biologia i polski ?

                                  co do oceniania - myślę, ze w innych topowych szkołach jest podobnie ze stawianiem szóstek
                                  • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 16:10
                                    Ponieważ dziecko nr 2 jest jeszcze uczniem swojej szkoły, to wolałabym jednak tego nie ujawniać publicznie :-)

                                    > czyli słabiej na twardej stoi biologia i polski ?

                                    ABSOLUTNIE nie to chciałam powiedzieć, tzn. nie chciałam rzucać kijem np. w panią od polskiego. To były po prostu przykłady, generalnie dość typowe dla różnych osób.

                                    > co do oceniania - myślę, ze w innych topowych szkołach jest podobnie ze stawian
                                    > iem szóstek

                                    To również był po prostu przykład. Dla mnie trochę problemem jest ocenianie na tle bardzo dobrej klasy (ok. w klasach 1 i 2 - ja nie mam problemu z tym, że moje dziecko ma średnią poniżej 5), które przekłada się potem bezpośrednio na porównanie z uczniami z innych szkół (klasa 3 - tu zaczyna to być problem).

                                    A da się podejść do tego problemu inaczej - i byli tacy nauczyciele, którzy oceniali dzieci biorąc pod uwagę, co powinny umieć wg podstawy programowej, a co rzeczywiście umieją. I tak wystawiali oceny końcowe.
                                • Gość: learning-to-fly Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.14, 16:09
                                  Czy nauczycielka od rękawiczek miała też w zwyczaju pytać o perfumy Izabeli? Pytam, bo znam taką jedną ;)
                                  • agata0 Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 16:18
                                    :-) Nie wiem, ale ta z mojego przykładu uczyła wiele lat temu w Olsztynie.
                                    • learning-to-fly Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 29.05.14, 18:50
                                      A to nie, pani od perfum uczyła nie tak dawno i w warszawie.
                                      • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.14, 18:42
                                        czy ktoś się orientuje ile trzeba mieć pkt aby mieć szansę ?
                                      • Gość: ociec Re: Gimnazjum Twarda - DO AGATA0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.15, 15:25
                                        Szanowni Państwo minęło 2 lata jak moje dziecko dostało się do Gnata i radzi sobie świetnie, a Pani "learning.." na forach dalej bije pianę i wylewa pomyje na Twardą. Co za konsekwencja. Szanowni Rodzice generalnie posty tej Pani nic nie wnoszą do dyskusji i nie ma sensu ich czytać.
      • Gość: 99 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 195.242.138.* 15.12.14, 00:16
        Piszę to, będąc w połowie 3 klasy gimnazjum na Twardej i muszę przyznać, że ta szkoła ma tak samo mnóstwo plusów, jak i minusów. Super towarzystwo, każdy ma przyjaciół. 80% nauczycieli to ludzie z powołania, naprawdę świetni pedagodzy i ludzie, z którymi można normalnie pogadać. Reszta troche gorzej, ale wiadomo, tak jest w każdej szkole. :) Są organizowane wymiany z Niemcami czy Belgami, co jest naprawdę super. Co do minusow- jeżeli naprawdę staramy się o dobre oceny, szczególnie w klasie trzeciej, kiedy od nich właśnie zależy być może całe nasze życie( dobre liceum- dbre studia, słabe liceum- gorsze studia- gorsza praca itd.), jest naprawdę ciężko. Ale mimo to chyba poleciłabym Twardą. A, i wbrew pozorom, mundurki to naprawdę fajna opcja, nie mam problemu z ciuchami każdego dnia i nie wystepuje zjawisko 'jezu, patrz jak ona sie ubrała'. Pozdrawiam. :-))
        • Gość: zdruzgotany Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.14, 20:14
          Jestem na tym samym etapie Twardej i mam zupełnie inne zdanie. Plusem, jedynym niestety, są ludzie, myślę, że nie mogłem trafić lepiej.
          Minusów są natomiast setki, w tym wiele bardzo znacznych. Poczynając od nastawienia nauczycieli do uczniów, przez okropny i bezsensowny regulamin (5 nieusprawiedliwionych nieobecności = 2 z zachowania bez żadnych odwołań + nieobecność na środkowej lekcji bo nauczyciel nie usłyszał "jestem" jest praktycznie nie do usprawiedliwienia.), bardzo dużo lekcji dziennie, dwie bezsensownie długie przerwy obiadowe przedłużające dzień w szkole, nawał nauki w domu i brak czasu dla siebie, nudne lekcje prowadzone przez nauczycieli bez żadnego zaangażowania którego wymagało by się po tak "dobrej" szkole, naginanie regulaminu i praw ucznia przez nauczycieli, ogromną ilość możliwości zdobycia obniżających ocenę z zachowania "gap" i uwag, mundurki, nauczycieli drugich języków mających uczniów bardzo głęboko w poważaniu, nie umiejących nauczyć niczego 6 (SZEŚCIO) osobowej grupy, a kończąc na niedoinformowaniu sekretariatu na temat regulaminów i okropnym stanie i wyglądzie terenu szkolnego, nie mam w tej szkole nic do polecenia i mogę tylko przestrzec przed tym piekłem na ziemi.
          Wybranie tej szkoły było moim do tej pory największym błędem w życiu i codziennie tego błędu żałuję

          "80% nauczycieli to ludzie z powołania, naprawdę świetni pedagodzy i ludzie, z którymi można normalnie pogadać"
          Po ponownym przeczytaniu wypowiedzi koleżanki zauważyłem to zdanie, rozbawiłoby mnie ono do łez, gdyby nie było tak dalekie od prawdy.

          Wspomnę jeszcze o okropnie wysokich, nie mających nic do podstawy programowej wymaganiach.
          • zma_lecki Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 16.12.14, 22:24
            Było się przenieść do rejonu....
          • Gość: GG Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.15, 22:50
            "Zdruzgotany" - po prostu źle trafiłeś kolego ... Twarda to nie jest szkoła dla wszystkich, ostatnie zdanie Twojego postu :
            "Wspomnę jeszcze o okropnie wysokich, nie mających nic do podstawy programowej wymaganiach" najdobitniej pokazuje, że zrobiłeś błąd wybierając Twardą. Tutaj podstawa programowa stanowi minimum, za opanowanie którego otrzymuje się ocenę 'zadowalającą", czyli ... 2 . Ale raczej niewiele osób trafia na Twardą, by ograniczać się do podstawy programowej.
            Jest to szkoła dla najzdolniejszych, choć wcale nie dla tych, którzy siedzą nad książkami całymi dniami.
            Niepochlebne opinie pochodzą właśnie od tych rozczarowanych, dla których poprzeczka okazała się za wysoko ...
            • beab01 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 25.02.15, 22:37
              Wow... Ok. Rozumiem!
              • Gość: test predyspozycji Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.centertel.pl 09.03.15, 18:15
                Kurs dla szóstoklasistów chcących kontynuować naukę w gimnazjach dwujęzycznych. Przygotowujemy do testów predyspozycji językowych. Rekrutacja do edycji 2015 rozpoczęta. Terminy zajęć to każda soboty i niedziela: 11, 12, 18, 19, 25, 26 kwietnia i 09,10 maja 2015. Godziny zajęć do wyboru: 9.15-10.45; 11.00-12.30, 12.45-14.15; 14.30-16.00. Kurs odbywa się w Szkole Podstawowej nr 220 al. Jana Pawła II 26 a(wjazd na parking przy hotelu od strony ul. Grzybowskiej). Cena kursu to 499 zł. Zapisy e-mailowo: testpredyspozycji@gmail.com lub telefonicznie: 602 812 499. Zapraszamy na nasz profil: www.facebook.com/testpredyspozycji.kurs
    • bazylea1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 05.02.15, 10:17
      też mnie interesują aktualne opinie o Twardej... ile jest godzin lekcyjnych codziennie (w grę wchodzi klasa mat-ang), czy dziecko bardzo zdolne ale niezbyt chętne do zakuwania znajdzie tam swoje miejsce? czy w szkole panuje lans i szpan, czy młodzież uważa się za bardzo dorosłą? jak odnoszą się do dzieci nauczyciele - czy z szacunkiem czy lekceważąco? czy są wyjazdy integracyjne, zielone szkoły? jaki jest poziom nauczania angielskiego?
      do ostrego oceniania już jesteśmy przyzwyczajeni z podstawówki więc to akurat nie będzie zaskoczeniem...
      • Gość: tata Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 212.180.211.* 05.02.15, 10:40
        Klasa o ktorej Pani pisze, to klasa najwiekszej uwagi, z ciekawym zestawem nauczycieli, przynoszaca szkole najwiecej punktow w rankingach, bowiem ma mnostwo olimpijczykow. Reszta klas, szczegolnie jezykowa hisz, traktowane sa po macoszemu.
        Szpanu jest jak wszedzie, ale jednolity stroj szkolny od poniedzialku do czwartku lagodzi to zjawisko. W szkole malo sie dzieje, np. nie ma dni hiszpanskich, mimo, ze szkola ma takie klasy.
        Lekcji duzo, do tego stopnia, ze kolka odbywaja sie na 9 i 10 godzinie, a na konsultacje uczniowie przychodza na 7:05. Szkola ciasna, sklepik pelen smieci, na stolowke dzieci narzekaja, cuchnie PRLem. Ale za rok szkoła przenoszona jest do nowo adaptowanego budynku przy Zywnego, wiec jest szansa na lepsze warunki.
        Nauczyciele - jak wszedzie tacy z pasja i oddani, ale i tacy aby do emerytury.
        Moja zdolna, ale leniwa pociecha daje rade utrzymac srednia 4, przy minimalnym nakladzie pracy.
        Prosze jednak pamietac, wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma.
        • bazylea1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.02.15, 09:09
          dziękuję za odpowiedź. a ta przeprowadzka ma być już od najbliższego września czy następnego?
          • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.02.15, 09:41
            z informacji w necie wynika, że sytuacja z przeprowadzką jest niewesoła:
            miasto przeznaczyło na remont nowej placówki 8 mln a po szczegółowej analizie potrzeb ( np. dodatkowe docieplenie) okazało sie, że aby zaadaptować nową siedzibe potrzeba ...ok. 16 mln. Oczywiście potencjalni płatnicy - czyli gmina umywają ręce. Trwa przepychanka. Także wyłania sie nieciekawa perspektywa - szkoła MUSI opuusić dotychczasowy budynek w podanym terminie - czy li mniej więcej po 1 klasie dla obecnego, nowego rocznika - ale czy budynek nowy bedzie gotowy, lub w jakim stanie przygotowany - ??

            tak więc szykuje sie sporo zamieszania - rozważamy tę szkołę, ale odstrasza ta niepewna sytuacja. Po co dziecku taka niepewność w środku nauki
            W sekretariacie powiedziano, że RACZEJ wszyscy nauczyciele przeniosą sie do nowej placówki - ale co mieli mówic?

            Może ktoś ma świeższe informacje????
            • bazylea1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.02.15, 11:04
              faktycznie, nie wygląda to dobrze :(
              • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.unknown.vectranet.pl 14.02.15, 16:29
                Czy ktoś się orientuje jak wygląda poziom matematyki i angielskiego w klasie niemieckiej z rozszerzonym angielskim? Czy ta klasa na Twardej w ogóle ma sens? Młody człowiek rozważa, a ja nie znalazłam żadnych opinii, podpowiedzcie proszę
                • Gość: uczeń Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.15, 11:39
                  Jako obecna uczennica klasy 3 mogę powiedzieć, że nauki w szkole jest bardzo dużo, jednak daje ona efekty. Minusem jest zdecydowanie to, że przy takim natłoku pracy często uczniowie "wkuwają" na sprawdzian oby tylko dostać dobrą ocenę, po czym zapominają o wiadomościach z danego zakresu. Większość nauczycieli niestety nie interesuje się uczniami, kilku wręcz totalnie ich ignoruje, jednak są oczywiście też tacy, którzy na prawdę dobrze uczą oraz mają świetne podejście i kontakt z uczniami. Niestety szkoła średnio przygotowuje do egzaminów gimnazjalnych, niektóre przygotowania są na godzinie zerowej (07:15) jednak wszyscy zainteresowani nie mieszczą się w klasie co oznacza, że sami muszą powtórzyć materiał z 3 lat.. Na niektórych przedmiotach można się świetnie, przygotować i wszystko przerobić do egzaminu, zależy to tylko od nauczycieli, niestety ci z chęcią do przygotowywania uczniów to mniejszość, tak czy inaczej trzeba również wziąć pod uwagę fakt, że nie wbiją uczniom tej wiedzy do głowy za nich, jedynie mogą im to ułatwić. Co do klas, to niemieckie mają na prawdę wysoki poziom nauczania języka, po trzech latach można wyjść ze szkoły z umiejętnością płynnego posługiwania się nim. To samo klasa hiszpańska. Angielski w szkole jest na wysokim poziomie, jest wielu nauczycieli lepiej lub gorzej uczących mnie jednak uczą moim zdaniem dwie, najlepsze nauczycielki i uważam, że nie można uczyć tego języka lepiej niż one to robią. Gorzej w szkole jest z native speakerami, ci od angielskiego często się zmieniają, przez 3 lata miałam zajęcia już z 4 z czego zadowolona byłam z jednego. Matematyka jak najbardziej wysoki poziom oraz w przypadku klas matematycznych 6/ 7 godzin tygodniowo. Lekcje niestety trwają bardzo długo, często mam 9 lekcji, jednak spowodowane jest to dwujęzycznością gimnazjum, trzeba o tym pamiętać decydując się na tą szkolę. Pod względem towarzyskim szkoła jest cudowna, absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Twarda to wyścig szczurów, zastanawiam się kto wypisuje takie głupoty. Wręcz przeciwnie uczniowie nawzajem sobie pomagają, wspierają się. Jak wszędzie są osoby, którym nauka przychodzi łatwiej oraz tacy, którzy muszą się porządnie przyłożyć, ale osoby próbujące pokazać innym, że są najlepsze to na prawdę WYJĄTKI. Jak każdy trochę narzekam na tą szkołę, ale myślę, że każdy uczeń ma jakieś zastrzeżenia do własnej, Osobiście jestem z niej zadowolona, Twarda to taka "szkoła życia", na pewno dużo daje i jest wartościowa. Zapraszam oczywiście na dzień otwarty po więcej praktycznych informacji :)
                  • bazylea1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 17.02.15, 12:58
                    Uczennico, dziękuję za tę wypowiedź. mam pytanie, czy są na Twardej uczniowie którzy uczą się też w popołudniowej szkole muzycznej? zastanawiam się czy da się to pogodzić.
                  • Gość: gosc Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.15, 17:23
                    Potwierdzam wysoką skuteczność i naprawdę wysoki poziom nauki niemieckiego w klasach niemieckich. Jestem pod dużym wrażeniem obserwując pod tym względem moje dziecko, które rozpoczynało tu naukę niemieckiego od zera.
                    • basia-bma Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 20.02.15, 06:43
                      a z jakim poziomem niemieckiego uczniowie kończą naukę po 3 latach ?
                      ile jest godzin języka w tygodniu ?
                      • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.15, 18:34
                        Jest 7 godzin j.niemieckiego tygodniowo, w tym 2 z nauczycielem niemieckojęzycznym (od początku nauki). Od klasy drugiej wybrane przedmioty prowadzone są w dużej części po niemiecku. W klasie trzeciej zdają Deutsches Sprachdiplom (DSD), ale nie potrafię na chwilę obecną powiedzieć który poziom znajomości języka potwierdza.
                        • Gość: Ada Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 24.02.15, 09:51
                          Rozwazam rowniez dla swojego dziecka szkole na Twardej. Ze wzgledu na zainteresowania myslimy o klasie dwujezycznej z rozszerzona matematyka. Czy ktos wie Ile jest godzin tygodniowo z jezyka angielskiego w takiej klasie, ile z matematyki i ile z dodatkowego jezyka np hiszpanskiego
                          • jan.nowak.7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 24.02.15, 14:38
                            Klasa matematyczna ma 4 godziny "zwykłego" angielskiego plus 2 godziny z native speakerem polskim w podziale na grupy. W drugiej i trzeciej klasie dodatkowo elementy angielskiego na innych przedmiotach. Drugiego języka - a więc np. hiszpańskiego są dwie godziny. Matematyki jest 5 godzin w tygodniu, ale wielu uczniów korzysta też dodatkowo ze świetnych kółek matematycznych. Dla dziecka zainteresowanego matematyką lub szerzej przedmiotami ścisłymi jest to klasa godna polecenia.
                            • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.unknown.vectranet.pl 25.02.15, 11:29
                              Dziękuję za wszystkie informacje, mam jeszcze pytanie, jak wygląda nauka matematyki w klasach NIE matematycznych.
                              • jan.nowak.7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 25.02.15, 13:22
                                Moje dziecko jest w klasie matematycznej, ale z tego co wiem w innych klasach godzina mniej tego przedmiotu i z całą pewnością wolniej realizowany jest materiał. W klasie matematycznej idą bardzo szybko do przodu, ale z tego co widzę dzieci radzące sobie słabiej są otaczane specjalną opieką. W szkole bardzo dużo się dzieje - w propozycjach zajęć dodatkowych trzeba wybierać. Syn trafił na wielu bardzo zaangażowanych nauczycieli i pozytywnie go inspirujących kolegów. W stosunku do rejonowej szkoły podstawowej to zupełnie inna jakość.
                                • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.unknown.vectranet.pl 25.02.15, 13:54
                                  Dziękuję za informację, nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że klasy matematyczne na Twardej są inaczej, znacznie lepiej, traktowane niż te nie matematyczne. Zastanowiły mnie też dziwnie niskie progi w ub roku właśnie do klasy niemieckiej z rozszerzonym angielskim i w ogóle do klas nie matematycznych.
                                  Może ktoś ma dziecko w takiej nie matematycznej klasie i mógłby powiedzieć jak to wygląda od środka. Niemiecki już wiem, że super, brakuje mi informacji o matematyce.
                                  • Gość: Komentatorka01 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.15, 00:23
                                    Jestem uczennicą pierwszej klasy z angielskim na czele. Nie humanistyczna i nie matematyczna. Po prostu C. Mogę śmiało powiedzieć, że po zaledwie 7 miesiącach na Twardej mój angielski jest o niebo lepszy, niż pół roku temu. Nauczyciele uczą dobrze, wiadomo, jedni z większą pasją, inni z mniejszą.
                                    Przez pierwsze półtora tygodnia nie potrafiłam się odnaleźć w tej szkole. Pamiętam, że ciężko było mi podejść do innych, żeby lepiej się zapoznać, czułam się przytłoczona tym wszystkim, lecz nagle stało się coś, co zmieniło moje nastawienie. Nie wiem, co to było, ale cała wątpliwość i niepokój zniknęły i stwierdzam, że pasuję tu jak ulał.
                                    Wiadomo, szkoła dla osób ambitnych, po kilka sprawdzianów tygodniowo. Pamiętam jak na początku kwietnia wszyscy z mojej klasy zdziwili się, że w tym tygodniu nie mieliśmy żadnych testów. Oprócz tego zawsze trzeba być gotowym na odpowiedź ustną i ewentualne niezapowiedziane kartkówki, ale to jest nic, w porównaniu z ogromnymi partiami materiału pod koniec każdego działu.
                                    Co do matematyki; nie dogadywaliśmy się z nauczycielką, było ciężko, rodzice wymagali od niej, żeby robiła z nami trudniejszy materiał, zadawała więcej, żeby wszystko było na wyższym poziomie. Przyznaję, że nadal sobie z tym nie radzę. Chociaż polubiłam już panią, trzeba się bardzo starać, żeby mieć dobre wyniki z matematyki. Szczególnie, kiedy ktoś (jak ja) nie może liczyć na pomoc od rodziców w tej sprawie.
                                    Polecam Twardą każdemu i już teraz smutno mi się robi, gdy myślę, że zostały nam jeszcze tylko 2 lata i się rozstajemy.
                                    • Gość: Jolh Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 213.236.29.* 14.07.15, 15:18
                                      Witaj, czy mogę zapytać kto Cię uczy matematyki?
                                      Dziękuje
                                      J
                              • Gość: linka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.centertel.pl 25.02.15, 15:46
                                No średnio. Bez takiego rozmachu i polotu . Nauczyciel pracujący od zarania w tej szkole. Trochę wyzywa się na dzieciakach, wyzywa ich od bachorów. Choć ważenie robi sympatyczne.
                                • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.unknown.vectranet.pl 25.02.15, 16:59
                                  dziękuję
                              • Gość: olaola21 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.15, 11:29
                                Jestem uczennicą klasy angielsko- humanistycznej i jest bardzo zadowolona z twardej. Polski i angielski jest na naprawdę wysokim poziomie. Do tego towarzystwo jest genialne. Większość nauczycieli są mili, pomocni i w razie jakichkolwiek problemów służą pomocą. Uważam, że bardzo dobrze zrobiłam, że poszłam na twardą. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła pójść do innego gimnazjum.
                                • Gość: prawda Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.toya.net.pl 05.04.15, 12:00
                                  Twój polski nie jest najlepszą rekomendacją dla Twardej ;)
                                  • Gość: azi Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.15, 16:44
                                    Może nie krytykujmy języka, bo przez takie bezsensowne krytyki możemy stracić kilka innych ciekawych opinii.
                                • Gość: dowódnaisteniedrug Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.15, 23:21
                                  DO TYCH NORMALNYCH
                                  Witam,
                                  oczywiście, tak się nie zaczyna. Przedstawię się od razu, bo dla większości o dziwo jest to dość istotne przy szybkim zdyskryminowaniu mnie po tym fakcie ? klasa humanistyczna, klasa trzecia, niemiecka. Jednak jeśli wiem, że pogoni za każdą oceną, każdą setną nie pojmę, tak dyskryminacji, coraz bardziej popularnej, osób, którzy talentem do matematyki nie zadziwiają, też nie zrozumiem. Trzeba tu coś zrozumieć, po prostu, w samej tej wypowiedzi, bo do oceny mojej szkoły szykuję się od lat dwóch, bo po roku zaczeło być nie tak jak powinno. Jednak czekałam do samego końca, by powstrzymać swoje emocje i ograniczyć się tylko do ironii, i tak, lekkiej. Może także dlatego, by nie obrazić tej bandy desperatów.
                                  Przed zadaniem jakim jest ocena szkoły stanełam gdy przybiegali do mnie pokolejno rodzice kolejnych szóstoklasistów w pytaniach dość ? Nieogólnych i dość tępych, a przynajmniej sprowadzonych do bardzo prostego myślenia. Drodzy Panstwo, to nie tak. Czy w szkole są narkotyki, albo czy dzieciaki radzą sobie z wyścigiem szczurów, czy w byciu szczurem przeszkadza im przypadkiem zły diabełek z półlitrową butelką wódki i cienkim, a może czekoladowym papierosem ? to są pytania, które wykazują coś czego się boję. Lecz czy po tej szkole mogę się dalej bać głupoty ?
                                  Każda dobra szkoła rządzi się swoimi prawami. Chciałabym jednak zwrócić Państwa uwagę na fakt, iż wynik w rankingu, na podstawie wyników z testu gimnazjalnego nie ima się do ?dobrze tu uczą?, dobra szkoła, ma dobrych nauczycieli. Nie. Przed przyjściem tutaj zostaniesz poddany testom, lecz nie po to, by być jednym z nielicznych, tych dobrych, mądrych, inteligentnych, lecz staniesz się materiałem do budowy. Zwykłą cegłą, jeśli ci się uda może wyjątkową cegłą. Chcę przez to powiedzieć, że żeby kogoś móc do pracy napędzać obrażaniem lub takimi wymaganiami jak w tej szkole, to musi to być dobra cegła, dobry materiał. W tym momencie szkoła już ma jakiś swój wynik, lecz tutaj trzeba zobaczyć to, że tym wynikiem na tym etapie jesteś ty, jeszcze przed przemieleniem przez trzy lata pod okiem wybitnego zespołu nauczycieli.
                                  Pierwszy rok będzie spokojny. Zorientujesz się, że chyba nie jesteś taki wspaniały jeśli nie masz samych piątek, a hmm ? poszedłeś spać przed dobranocką ? Bo wyglądasz jakbyś poszedł po. Piątki będą u takich ludzi, którym jakoś się uda. Możesz być jednym z nich. Tacy, którym się tak udawało, tacy, których znam to ? tępi ludzie, jak cholera są tępi. Ale siedzą nad tym wszystkim godzinami pod okiem tych, którzy potem oskarżą wszystkich o wszelkie zło ? pod okiem swoich troszczących się rodziców. Tu bardzo szybko doszłam do wniosku, że szkoła jest wręcz przepołowiona ? na tych uczących się bardzo dużo i długo, i tych, którzy jakoś sobie poradzą w trudnych sytuacjach. Mówię o ludziach inteligentnych. Ci tutaj też się jakoś dostali. Pamiętajmy o nich, bo oni później trochę zaginą zgnębieni przez nauczycieli, którzy nie będą doceniać w nich tego dziwnego zjawiska okazywania życia lub co gorsze, faktu karygodnego, przęstępczego wręcz ? posiadania własnej osobowości. Ci ludzie nie dostaną piątki nie przez to, że coś ich myślenie przerośnie, bo tu nie trzeba myśleć. Jednak nie wiem jak to się stało, że nie wsadzili sobie tych 4898249562947 stron tępej pamięciówki do głowy ? Doprawdy.
                                  W drugim roku już nie będziesz tu nowym zagubionym dzieciem. Czas przejść do tematu nauczycieli, bo w końcu oni tworzą szkołę. A uczniowie ? No właśnie tak się składa, że mogą się ? Pocałować w nos. W sumie to stop. Nauczyciele też. Pani Dyrektor nie jest ani dla nauczycieli, ani dla uczniów. To jak może być dla szkoły ?
                                  Mogę przedstawić Państwu parę najlepszych nauczycieli jakich poznałam. Dam głowę sobie uciąć ( bo mózg to ja mam już wyżarty przez nauczycieli i roztwór etanolu), że są to nauczyciele jakich nigdy się nie zapomni. Najlepsi, lojalni, sprawiedliwi. Z ich lekcji nie uciekniesz, u nich na lekcji nie będziesz spał i się pośmiejesz. Będziesz rozmawiać z nimi nawet o torebce czy butach. Poznałam takich nauczycieli w tej szkole siedmiu. Dwójka mnie nie uczy. Jeśli chodzi o resztę to polecam jeszcze rozmowę z Panią Mają z drugiego piętra. To Pani woźna. Rozmowa z nią i samo przebywanie w czasie gdy brudną szmatą przeciera zlew w łazience, wydaje się o wiele sensowniejsze niż to co będziesz miał z innymi nauczycielami. Jest to banda zdesperowanych ludzi, którzy gotowi są nawet cię obrazić, byle by uratować swoje ego. Masz się uczyć, bo będziesz idiotą. Jeśli pod koniec drugiej klasy już przedawkujesz te ich wywody i stracisz na zdrowiu, to spokojnie, te dwulicowe stworzonka powiedzą Ci, że przecież nie ma się co stresować, to tylko szkoła, musisz odpocząć. Zdziwisz się za dwa tygodnie jak powiedzą, że nie pracujesz ? To Ci zdesperowani. Bo jeśli ja podobno nie pracuję, jeśli ja niszczę sobie życie swoim lenistwem, jeśli ja nie przeproszę na kolanach za niedotrzymany termin, to marnuję życie. A ty, drogi nauczycielu nielubiący swojej pracy, dlaczego jesteś tutaj, niszczysz mi życie i zarabiasz tą swoją nędzną pensję nauczyciela ? No tak, proszę mi mówić dalej, że nie wszyscy mają predyspozycje intelektualne.
                                  Było mi ciężko przez te trzy lata. Poznałam super ludzi, inteligentnych. Nawet wiedzą co dzieje się na świecie, wychodzą oczami poza podręcznik. Jednak mam charakter, osobowość i nie będę dobrym materiałem do manipulacji. A ubolewam nad nieswoją inteligencją, lecz tych desperatów, którzy nie zrozumieli, że wystarczyłoby tylko ? Zasłużyć na szacunek. Bo jeśli nauczyciel, który jest naprawdę dobry, robi swoje i szanuje mnie, to jednocześnie przykladowo nauczyciel, który wymaga bardzo, bardzo dużo, więcej niż oni wszyscy razem wzięci, a ja, u tego nauczyciela jestem na lekcjach i chociaż wiem, że nie dam rady zatrzymać głowy między drogą ona ? poduszka, a nazajutrz sprawdzian, to trzeba wiedzieć, że zrobię wszystko by jednak dobrze to napisać. A jak obudzę się rano i zrozumiem, że walkę z siłą ciążenia głowy przegrałam, to będę przeklinać głośno krzycząc. No tak, nasz wiek jest trudny. Kto wymyślił te gimnazja ?
                                  Nie widać mnie w tej szkole.
                                  Teraz chciałabym jeszcze raz powiedzieć coś, co można już wywnioskować. Dobra szkoła, to szkoła, która nie zapobiegnie, lecz ukryje wszystko co moralnie nieprawidłowe, co ?dobrej szkole? nie przystoi.
                                  Mam trening sześć razy w tygodniu. Kserówki oprócz podręczników siedem dni w tygodniu. Przykro, gdy wiem, że wszysy co trenowali w trzeciej klasie roztyli się od wpieprzanej czekolady, której nie spalają na treningach, gdyż nie wyrabiają z nimi i z nauką. Tutaj też musiałam zmartwić nauczycieli, gdyż dla mnie trening jest paliwem do nauki jak ta czekolada. Tylko że jem dłużej niż te parę minut ?
                                  A no i biedna Pani od biologii, nie mogła normalnie umówić się ze mną na pisanie sprawdzianu ? Gdy dostałam trzecią pałę za brak pojawiania się na zaliczeniu, po krótkiej rozmie ( a zapewniam, że trwała minutę) trzasnełam drzwiami Sali z brudnymi akwariami, krzycząc, że niestety ten lekarz to jednak ważne. Biedna baba nawet nie skomentowała mojego zachowania. Myślę, że to przez takie obudzone poczucie, że lekarz psychiatra co tydzień to u mnie jednak nie wymówka ? Pod dywan.
                                  Pod dywan ? chodzi o to od czego zaczełam. Na pytanie mamy przyszłej uczennicy ( dziewczyna zdecydowała się na wybór tej szkoły) o obecność narkotyków i alkoholu odpowiadam: oczywiście. Biedna kobieta wzieła to za żart, no ale już tłumaczę. Weźmy moje rejonowe gimnazjum, do którego honor nie pozwolił mi iść. Przyjeźdza tam czasami policja. Rejon. Strasznie mnie bolało to słowo. Po dwóch latach dowiedziałam się jaki tam ogromny spokój panuje, w porównianiu do tego bagna, w którym ja siedzę codziennie tę parę godzin za dużo. Renomowane bagno. Jeśli coś się w nim dzieje to dajemy to pod dywan. Nie wylecisz, bo zaczniesz gadać za co wyleciałeś. Nie dowie się za dużo osób, bo oni też mają języki. Pod dywan. Pod dywan. Pod dywan. Biedna spanikowana dyrektor Taka jak miotła ? Jednak istn
                                  • learning-to-fly Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 29.05.15, 19:16
                                    Przeczytałam pierwszy akapit - mało zrozumiałam. Nic to, myślę, może dalej będzie lepiej, może mózg włączy funkcję czytania ze zrozumieniem. Włączył, zawiesiła się po 3-cim zdaniu drugiego akapitu.
                                    Jeśli tak pisze osoba kończąca klasę humanistyczną jednego z najlepszych gimnazjów w Warszawie to cóż...
                                    • jan.nowak.7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 29.05.15, 19:27
                                      To nie są wpisy, które można traktować poważnie, ale wygłupy, którym autorzy celowo nadają taką a nie inną formę siląc się na nieporadność językową i błędy ortograficzne. Pytanie, czy są błaznującymi uczniami tej szkoły. Nie warto z nimi polemizować, bo tylko o to im chodzi..
                                      • Gość: ona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.15, 09:10
                                        Odbieram te wpisy jak celowe zniechecanie konkurencji w rekrutacji. Zwlaszcza termin ich pojawienia sie jest wymowny.
                                        • Gość: również 99 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 195.242.138.* 07.06.15, 22:52
                                          o nie, termin wskazuje na to, że miarka się przebrała :)
                                          I że 3 lata tam to zniszczone 3 lata. Ale proszę wysłać tam swoje dziecko, bo zakładam, że jest Pani kolejną nastawioną na sukces córki/ syna mamusią, leczącą swoje kompleksy :) POZDRAWIAM
                                          • Gość: yach Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.15, 20:52
                                            Szkola bardzo dobra, jako rodzic kazdemu polecam, nauczyciele kompetentni. Jezyk obcy mozna opanowac na przyzwoitym poziomie za darmo. Jedyny problem to zbyt ambitni niektorzy rodzice - domagajacy sie od nauczycieli zwiekszenia wymagan.
                                            • Gość: Bolko Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 148.81.195.* 25.06.15, 10:43
                                              A czym motywują tę chęć przykręcania śruby wymaganiowej?
                                              • Gość: yach Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.06.15, 17:54
                                                Mysle, ze przekonaniem o ponadprzecietnych zdolnosciach dzieci - co jest czesto prawdziwe oraz checia przygotowania dzieci do uczestnictwa w wyscigu szczurow.
                                    • Gość: również 99 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 195.242.138.* 30.05.15, 22:44
                                      a Orwella rozumiesz?
                                      też posługiwał się ironią :)
                                      • learning-to-fly Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 31.05.15, 02:19
                                        Nie bój się, Orwella rozumiem całkiem nieźle i szerzej niż Folwark zwierzęcy i rok 1984 :)
                              • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.07.15, 13:35
                                Bardzo słabo.
                  • Gość: również99 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.15, 23:51
                    UWAGA
                    • Gość: rówież 99 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.15, 00:00
                      *szóstoklasistom, słownik
                • Gość: nie nie nie nie Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 195.242.138.* 27.05.15, 01:32
                  Koleżanko wyżej- nie wiem, kim jesteś, ale jak się przyznasz masz u mnie tą pizzę, o której piszesz
                  ZGADZAM SIĘ W 120%, żadna szkoła nie jest warta tyle wyrzeczeń, a już na pewno nie Twarda.
    • Gość: alayssssa Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.15, 21:25
      Witam, jestem właśnie w 3 klasie i szukałam opinii o liceach. Postanowiłam sprawdzić przy okazji, co ludzie piszą o Twardej :) No i proszę, sporo tego ;) Jestem w klasie mat-ang i jestem bardzo zadowolona.
      Po trzech latach w tej szkole mogę spokojnie powiedzieć dla kogo ona jest. Na 100% nie można tu przychodzić licząc na to, że w 3. klasie znajdą się specjalne godziny na przygotowanie do egzaminu. Można go świetnie napisać, ale zaczynając naukę w pierwszej klasie i będąc dośc... systematycznym. Nauczyciele świetnie do nich przygotowują, ale najwięcej zależy od ucznia. Dalej, to na pewno szkoła dla ludzi, którzy chcą brać udział w konkursach. Jest mnóstwo kółek a nauczyciele bardzo się starają, by pomóc w przygotowaniach do kolejnych etapów. Jeśli chodzi o gnębiąco-nienawidzących świata i wszystkich ludzi dookoła to może znajdzie się taki jeden - dwóch. Ale tak jest wszędzie. Nawet jako uczennica zauważam zaangażowanie i poświęcenie reszty. Nie mogę narzekać :) Szczególnie widać ogromną pracę pani od matematyki z klas mat-ang, nauczycielki od chemii oraz nowej od biologii. Gdzie ktoś kupuje na bazarze serce świni, żeby pokazać je na lekcji?
      Mimo, że jeszcze stąd nie wyszłam, to już widzę jak ta szkoła mnie zmieniła, Może chodzi o ludzi, na jakich trafiłam? (wyścig szczurów? nieee) Pójdę dalej gdzie chcę i raczej będę to miejsce dobrze wspominać :)
      Pamiętam jak czytałam fora o gimnazjach 3 lata temu. Ludzie, lepiej pójść na dni otwarte i tam rozmawiać z uczniami, w realu. Tu trafi parę nieco przejaskrawionych opinii i wiele osób zniechęci... Polecam ludzi z Twardej na żywo (y)
      Żeby nie było, że to szkoła perfect :') Problem z WFami jest, 3 w tygodniu odbywają się na korytarzu, 1 na sali. Co dalej? Dyrekcja raczej nie pomaga samorządowi w organizacji różnych rzeczy jak dyskoteki itp. Trudno wywalczyć takie rzeczy. Noce filmowe zniknęły bezpowrotnie kilka lat temu, zostały wieczorki. I tak mi się przypomniało. Koszule ;) Ludzie na to narzekają, ale można się przyzwyczaić. Stajesz rano przed szafą i wiesz, co założyć. Dziewczyny, polecam :)
      • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.07.15, 13:48
        Nowa pani od biologii ok, ale jej starsza koleżanka... zupełnie nie umie uczyć dyktuje tylko do zeszytu. (A i znam wiele szkół, gdzie biolodzy przynoszą serce, lub inne części zwierząt, by je pokazać uczniom). Dla humanistów nie ma ciekawych propozycji zajęć. Nie było tez dobrze funkcjonującego koła przygotowującego do konkursu kuratoryjnego. Moja córka, żeby być laureatem musiała wszystko zrobić sama przy pomocy rodziny. Podobno matexy są niezłe, innych klas ZDECYDOWANIE nie polecam
    • Gość: ania Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 91.224.192.* 10.03.15, 10:07
      jeśli to pomoże to powstaje strona: gimnazjumok.pl na której są rozwiązania testów z matematyki z poprzednich lat...
    • Gość: jamtam Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.15, 17:12
      O której szkole piszesz? Brzmi znajomo...
    • Gość: również 99 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 195.242.138.* 26.05.15, 19:16
      Jestem z 3 klasy, a więc trochę tę szkołę już poznałam. I własnie z tego powodu jej nie polecam.
      Jasne, są fajni ludzie, z którymi można porozmawiać na każdy temat, bo są inteligentni i ogarniają, co się dzieje na swiecie itd. (w przeważającej większości, choc zdarzają sie też kujony uczące się na pamięć, by godzinę po sprawdzianie zapomnieć- ci inteligencją nie grzeszą). Jasne, zdarzają się nauczyciele z powołania, którzy nie dość, że poprowadzą fajną lekcję, zainteresują nas, nauczą, a na końcu zrobią sprawdzian, do którego na spokojnie można się przygotowac, w dogodnym dla nas terminie, to jeszcze porozmawiają o wszystkim, od rzeczy ważnych po totalne 'pierdoły'. Nie wszystkim się to podoba (szczególnie rodzicom), aczkolwiek moim zdaniem takie traktowanie nas- nie tylko jak gó...arzy, którzy mają się uczyć, ale też normalnych partnerów do rozmów, z którymi można pogadać choćby o ciuchach, muzyce czy czymkolwiek innym, daje nauczycielowi duży plus i zachęca do przedmiotu, którego uczy ( a jak napisałam wcześniej, uczy go dobrze i widać efekty). Jednak takich nauczycieli jest kilku. Reszta ma na celu udowodnienie nam, że ich przedmiot jest najważniejszy, że powinniśmy zachrzaniać do 3 w nocy i mieć średnią 5.0, co nie jest łatwe, bo wymagania, które nam stawiają, są ogromne. Oczywiście, liczyłam się z tym, że to szkoła wykracza poza podstawę programową, ale nie sądziłam, iż nauczyciele nie są w stanie zrozumieć, że a.) nie tylko jednego przedmiotu się uczymy b.) mamy inne zajęcia niż szkoła ( szkoła muzyczna, treningi i inne zajęcia to naprawdę było bardzo częste zjawisko w 1 i 2 klasie, jednak w 3 większość osób zrezygnowało) c.) mamy po 16 lat i chcemy korzystać z życia, spotykać się ze znajomymi, chodzić do kina, teatru, na koncerty, a po prostu brakuje nam na to czasu. Ponadto współpraca z dyrektorką, a raczej jej brak. Z cudem graniczy dogadanie się z szanowną panią dyrektor odnośnie nawet błahych spraw, nie wspominając o prośbach wycofania mundurków na upały( krótkie spodenki? Nie ma opcji) czy nawet zamówienia pizzy na wieczór filmowy( kiedyś były to noce, aczkolwiek przed 4 laty przyłapano ludzi z wódką, więc odpowiedzialność zbiorowa musi być!!! ) A, odnośnie alkoholu- chamskie chlanie wódy w szkolnej toalecie to norma, nie wspominając o paleniu ( nie tylko papierosów- zdarza się to, o dziwo, rzadziej ... ). Pijani/ zjarani/ naćpani ludzie to norma, ale nikt nic z tym nie robi, bo TWARDA STRACI RENOMĘ!! A do tego szanowna dyrekcja dopuścić nie może. Poza tym jest tu masa ludzi z depresją, nie wiem, czy to przypadek. Wszyscy odliczają dni do końca tego piekła, choć na pewno, mimo wszystko, wiele dobrych wspomnień też nam pozostanie. Ale powtórzę- jest to zasługa KILKU nauczycieli i znajomych, bo generalnie ta szkoła to baaardzo głębokie bagno, w którym zatapiamy się coraz głębiej. Pozdrawiam wszystkich kandydatów i rodziców:---))))) Macie jeszcze czas zmienić zdanie i uratować siebie/ swoje dzieci przed stanami depresyjnymi i zniszczonymi 3 latami.
      Odliczająca dni do konca roku,
      TRZECIOKLASISTKA
      • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 29.05.15, 11:38
        dzięki za tą spowiedź, wygląda na to , że wiesz co mówisz. Tego się obawiałam, zbierają informacje o tej szkole, również wrażenia po dniu otwartym. Tak więc twardej mówimy nie. Dzięki jeszcze raz
        • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 29.05.15, 13:39
          jeszcze jedno: jeśli choc 1/2 z opisanej atmosfery, sposobu zarządzania tą szkołą i traktowania dzieci jest prawdziwe, to wkrótce powinien się zainteresować ta placówką jeśli nie prokurator to na pewno urząd miasta
          ja rozumiem starania o renomę szkoły, ale gdzieś są granice

          to jest koszmar jak w opuszczonym domu dziecka:(((
          • Gość: Zuzrad Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.15, 23:36
            Witam. Jestem uczennicą pierwszego roku w gimnazjum przy ulicy Twardej. Po tym krótkim wstępie mogę przejść do prawdziwego powodu dla którego pierwszy dzień wakacji spędzam na pisaniu odpowiedzi dla tej, jak widać, niekończonej się dyskusji odbywającej się na forum. Otóż, jak zaznaczyłam jestem pierwszoklasistką (właściwie już drugo) więc nie mam pełnego wglądu na sytuację, jednak zdecydowałam się z Państwem podzielić moim zdaniem, jakkolwiek rozbieżne z większością by nie było.

            W zeszłym roku, wraz z moimi rodzicami zdecydowaliśmy, że, chcąc w pełni wykorzystać mój potencjał, pójdę do renomowanego, cenionego GnaT'a. Nie do matexu, nie do, tak zwanego w gwarze uczniowskiej, humana, tylko do klasy językowej, uściślając klasy "c". Oczywiście miałam obawy co do uczniów (miałam przeświadczenie, że będzie to banda kujonów z wygórowanymi ambicjami), nauczycieli (obawiałam się niezwykłych wymagań i bardzo przedmiotowego podejścia do ucznia) jak i do samego wymaganego w tej szkole poziomu. Jak się wkrótce okazało moje obawy były zupełnie niepotrzebne, a ja czytając podczas wakacji poprzedzających zaczęcie edukacji w tej szkole, to forum niepotrzebnie się zdołowałam i zniechęciłam do tej szkoły.

            Zacznijmy od ludzi. Tu chyba myliłam się najbardziej. W tej szkole poznałam niezwykłych ludzi, których z przyjemnością mogę określić mianem przyjaciół. Są inteligentni, nie muszą kuć nocami aby dostać z sprawdzianu 5. Można z nimi porozmawiać na wiele tematów. Są uprzejmi, zabawni (serio, "kujony" z Twardej to też ludzie!), ambitni. Są wartościowymi ludźmi i naprawdę towarzystwem na Twardej nie trzeba się przejmować. Nie zaobserwowałam też widocznego wyścigu szczurów, a przynajmniej ja w nim nie uczestniczyłam. Mimo to, jak już wcześniej zaznaczyłam, uczniowie z GnaT'a są ambitni, więc średnia wszystkich klas pierwszych w tym roku wynosiła 4.7, a klas trzecich (które starały się zdecydowanie bardziej, chcąc dostać się do wymarzonego liceum) 5.06! Powtarzam: średnia wszystkich klas! Oprócz tego czytając to forum widzę pełno wpisów o narkotykach, wódce i innych używkach. Cóż, może chodzi tu o to, że jestem pierwszakiem, może o to, że nie dostrzegam szczegółów. Nie mam pojęcia. Ale ja na Twardej używek nie widziałam. Nie odpowiadam i nie mam wglądu na to co uczniowie robią w domu, więc nie mogę niczego zapewnić, ale w samej szkole takie incydenty, jakie były wymieniane na górze, po prostu się nie zdarzają. Co do tego,że wszyscy Twardziele chodzą w depresyjnych nastojach, gotowi w każdej sekundzie targnąć się na swoje życie. Mogę Państwa zapewnić, że ja jako Twardziel jeszcze nie mam myśli samobójczych :') Oczywiście, są momenty kiedy masz już dość, bo zabrakło ci, dajmy to, punktu do 5 z testu z historii, do którego przygotowywałeś się 3 godziny w miniony weekend, ale to nie jest powód do załamania. Potrzeba dużo więcej by zdołować ucznia Twardej! A jeżeli coś takiego Cię smuci, ba, nawet coś gorszego np. 3 z kartkówki z matmy, to znaczy, że już teraz mogę Ci powiedzieć, że ta szkoła zdecydowanie NIE jest dla Ciebie. Bo na Twardej twardym trzeba być, nie mientkim (celowo). :) Tak więc towarzystwo w GnaT'cie jest świetne i z tym faktem nie należy dyskutować. Używek nie ma i z tym stwierdzeniem można się spierać, jednak ja nic podobnego nie zauważyłam. Depresyjnych nastrojów również nie ma, a jeśli są to skrzętnie skrywane.

            Teraz chciałabym powiedzieć kilka słów o nauczycielach. Ten temat jest bardzo sporny, bo, jak w każdej szkole, trafiają się perełki, czyli nauczyciele z pasją i niezwykłą chęcią do nauczania (Wskazuję tutaj nauczycielkę j. polskiego klasy "c" z r. 2014/15, kto wie może Pani to zobaczy. Jeśli tak, to pozdrawiam :'D), jak i nauczyciele, którzy nie dają tyle z siebie podczas lekcji, jednak ciągle trzymają poziom i na pewno są w stanie przygotować ucznia do, chociażby następnego sprawdzianu. Wracając do nauczycieli, naprawdę angażują się oni w życie szkoły i ucznia (nie tylko zadawaniem ton pracy domowej :'), taki suchy żarcik. Kontynuujmy.) 1 czerwca, zorganizowany został Dzień Sportu. Nauczyciele zaangażowali nas w różne akcje, takie jak Dzień Narodów (czy jakoś tak, ogólnie polegało to na tym,że każda klasa dostawała jakieś państwo i musieliśmy wspólnie klasą udekorować klasę, a także przynieść jedzenie na poczęstunek, oczywiście kojarzące się w wylosowanym krajem), zawody sportowe (a także mecz Nauczyciele vs. Uczniowie. Wygrali nauczyciele :'D) i "Mam Talent". Niektórzy nauczyciele (ponownie wskazuję tu Panią M., czyli wspomnianą już wyżej Panią od j. polskiego) organizują projekty (znany, wspominany w mediach projekt: "Przed oczyma duszy mojej, czyli... widzieć lepiej") i spotkania z znanymi, wartościowymi osobistościami (np. Janem Komasą). Na lekcjach nauczyciele przeważnie traktują Cię sprawiedliwie. Wkładają pasje, niektórzy więcej, inni mniej, byś naprawdę zrozumiał temat. Sprawdziany są tylko z przerobionego materiału i po gruntownym przejrzeniu podręcznika i notatek z zeszytu [co nie kiedy trochę (np.4 godz.) trwa, w końcu nie zawsze musi być z górki] na prawdę da się je napisać na dobrą ocenę, a następnie NIE zapomnieć całego materiału z sprawdzianu i rzeczywiście zapamiętać zagadnienie. Na górze dużo osób żali się,że nauczyciele nazwali go tępymi, idiotami i jeszcze kilkoma innymi ciekawymi epitetami. W mojej klasie nie zdarzył się taki wypadek. Jedyne co nauczyciele właściwie cały czas nam powtarzają to to,że jesteśmy strasznie rozgadani :P. No i właśnie tu jest duuuuży minus Twardej, bardzo restrykcyjne podejście do zachowania ucznia, 3 nieusprawiedliwione spóźnienia (tych międzylekcyjnych nie można usprawiedliwiać, a więc w przypadku przedłużenia się jedzenia obiadu, no...masz problem) oznacza zachowanie dobre, czyli brak paska. Również gapy, przyznawane za niekompletny strój, pięć takich w semestrze oznacza również zachowanie dobre. Wracając do tematu. Od tego, jacy trafią Ci się nauczyciele, zależy jak będziesz oceniać nauczycieli. Naszej klasie trafił się dość dobry zestaw i w większości (z drobnymi wyjątkami) jesteśmy na prawdę zadowoleni. Podsumowując, nauczyciele na Twardej są różni, ale jakkolwiek wiele pasji by nie wkładali w nauczanie, wszyscy trzymają pewny poziom i u każdego da się nauczyć przedmiotu. Wszystko zależy od ucznia.

            Poziom nauczania jest WYSOKI. Po prostu trzeba się chcieć uczyć. Jeśli ktoś przychodzi z podstawówki na Twardą z średnią na koniec 5.8 i przeświadczeniem,że jest geniuszem i podobnie jak w podstawówce nie będzie będzie musiał niczego robić, to szybko rozwieję jego nadzieję. Tak po prostu nie jest, w podstawówce nie musiałam robić absolutnie nic, a tutaj, na Twardej, już w wrześniu zdałam sobie sprawę,że bez powtarzania materiału w domu raczej się nie obejdzie. Dobre oceny na Twardej to wynik zarówno wrodzonych predyspozycji ucznia, ale również pracy w domu. Nauczycielki niektórych przedmiotów (tu podpowiem ewentualnym przyszłym Twardzielom, które) np. biologii, fizyki i historii mają w zwyczaju przepytywać uczniów. Wybierają 1-2 uczniów i pytają z ostatniej lekcji (jednak mają prawo do spytania z 3 ostatnich). Pracy domowej prawdę mówiąc nie ma dużo, niektóre z nauczycielek nawet takowej nie zdają, ale nie zmienia to faktu,że w domu trzeba się przygotować do ew. spytania albo/i kartkówek i sprawdzianów. Rzeczywiście czasami czujemy się przemęczeni i trochę zniechęceni (nie mogę przedstawić w końcu wszystkiego tak różowo), ale weekend to właśnie ten czas, w którym masz trochę więcej czasu i możesz odespać, nadrobić odcinki ulubionego serialu czy po prostu po-nic-nie-robić. Nie zmienia to faktu,że inteligentna osoba na Twardej sobie poradzi i będzie miała wolny czas (mówię z perspektywy pierwszoklasisty) tzw. "życie", jak mówią osoby w komentarzach na górze, które posądzają Twardzielów o brak takowego. Bliska odległość od Złotych Tarasów umożliwia na wyskoczenia po lekcjach z znajomymi np. do kina, a weekend na prawdę znajdzie się 3-4 godzinki na wypad na zakupy z przyjaciółką z podstawówki. Nie
            • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 27.06.15, 09:44
              droga Zuzanno, czy jak Ci na imię - słabo wypadła ta wypowiedź.
              Nazbyt szczegółowa na spontaniczną.
              Raczej wygląda na sterowane ratowanie wizerunku.
              Ale i tak dzięki.
              • Gość: A Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.15, 10:50
                Droga Agato, Ciebie przekonują jedynie negatywne opinie o Twardej, więc pisanie o pozytywach tej szkoły mija się z celem.
                pozdrawiam,
                A.
                • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 27.06.15, 12:29
                  Gość portalu: A napisał(a):

                  > Droga Agato, Ciebie przekonują jedynie negatywne opinie o Twardej, więc pisanie
                  > o pozytywach tej szkoły mija się z celem.
                  > pozdrawiam,
                  > A.

                  Zgadza się. Nic na to nie poradzę, że opinie negatywne wyrażone w tym wątku są bardziej przekonywujące od "pozytywnych".
              • Gość: Zuzrad Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.google.com 27.06.15, 13:05
                Droga Pani Agato!

                Jak widać ma Pani problem z dokładnie napisanymi, poprawnymi stylistycznie i ortograficznie recenzjami, więc pozostawiam Panią z przekonaniem, że ta szkoła jest straszna niczym opuszczony dom dziecka, czyli opinią, którą Pani nabyła z wypowiedzi "uczniów GnaT'a" piszących tak zawile i nieskładnie, że ledwo tak naprawdę da się to przeczytać.

                Życzę miłego weekendu :)
                • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 27.06.15, 17:25
                  Gość portalu: Zuzrad napisał(a):

                  > Droga Pani Agato!
                  >
                  > Jak widać ma Pani problem z dokładnie napisanymi, poprawnymi stylistycznie i or
                  > tograficznie recenzjami, więc pozostawiam Panią z przekonaniem, że ta szkoła je
                  > st straszna niczym opuszczony dom dziecka, czyli opinią, którą Pani nabyła z wy
                  > powiedzi "uczniów GnaT'a" piszących tak zawile i nieskładnie, że ledwo tak napr
                  > awdę da się to przeczytać.
                  >


                  o to to, właśnie ta poprawność nie trafia do mnie. Opinii negatywnych jest znacznie więcej niż te nieskładne.

                  > Życzę miłego weekendu :)

                  nawzajem
            • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.07.15, 13:58
              Tak pani Mędrzycka od polskiego to skarb, czego niestety nie można powiedzieć o innych nauczycielkach tego przedmiotu. Jeżeli lekcje kończą się o 15.30 lub 16.20 i trzeba przygotowywać się 3-4 godziny do klasówki, by wypaść dobrze. To widać ile czasu zostaje na własne zainteresowania... Moja córka chcąc nadal być harcerką, działać w fundacach społecznych i grać na instrumencie (nie w szkole muzycznej), oraz uprawiać 2 razy w tyg. sport, wybrała znacznie gorsza średnią niż średnia szkoły. Na koniec miała 4,55, ale część nauczycieli krzywo na nią patrzyła.
              Jeżeli chodzi o depresję i pomoc psychologiczną w szkole. To wspomnę tylko, że w czerwcu uczennica klasy dugiej popełniła samobójstwo.
              • Gość: !! Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 06.07.15, 14:23
                "uczennicą klasy drugiej" sobie gęby nie wycieraj
                a Medrzycka uczy matmy
                • Gość: hanna Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.static.ip.netia.com.pl 06.07.15, 14:59
                  Corka skonczyla w tym roku Twarda. Dostala sie do liceum Iszego wyboru. Wielki pozytyw tej szkoly to rewelacyjna klasa, do ktorej miala szczescie i niewatpliwa przyjemnosc uczeszczac. Drugi duzy pozytyw - to jezyki, nie omieszkam jednak dodac, ze wsparte korepetycjami - ale osiagnela bardzo dobry poziom - w tym jeden jezyk nauczany od podstaw w gimnazjum. Kilku nauczycieli inspirujacych i bardzo motywujacych - niestety w wiekszosci przypadkow byli to nauczyciele od "tych mniej liczacych sie przedmiotow" ( z calym szacunkiem oczywiscie). I to tyle, nic wiecej pozytywnego niestety nie napisze, a lista negatywow moglaby byc bardzo dluga, wiele z nich juz napisano - nie bede sie wiec powtarzac.
                  Jezeli macie dzieciaki odporne, umiace sie przebijac lokciami, walczace o srednia powyzej 5,0, gotowe do duzej nauki poza szkola , umiejace sie dostosowywac do regulaminow - to jest to szkola odpowiednia dla Was.
                  • profe_sor Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 08.08.15, 11:07
                    Ta szkoła to porażka. Nauczyciele (z drobnymi wyjątkami) to osoby "nie lubiące swojej pracy". pan "dobranoc" - mała litera na początku zdania jest celowa, a o kogo chodzi każdy wie - to klasyczny przykład. Zero pedagogicznego podejścia do ucznia, zero umiejętności przekazania informacji i wiedzy, 100% zadufania w sobie i co najważniejsze merytoryczny średniaczek o wybujałych i niespełnionych ambicjach. Gdzie indziej go po prostu nie chcieli. Chemiczka, która informuje uczniów, że po 20 latach długofalowych i rozległych poszukiwań znalazła tłumaczenie na angielski słowa tiocyjanian..... Hm. wybitnie! "Biolożka" - ręce opadają co do całokształtu. Ten piekny zapach papierosów. Wuefistka. Nie potrafi pokazać jak zrobić dwutakt na prawą nogę bo jest praworęczna. Serwuje raczej w siatkę lub w aut. Lub tam gdzie stoi odbierający - na środek. Ale uczniowie muszą serwować tam gdzie im każe. A jakże - przecież to łatwe.
                    To tylko wybrane przykłady. Rodzice kandydatów i kandydaci - lepszy dowolny rejon niż to.
                  • Gość: Tarka Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.11.15, 06:39
                    Jestem w 3 klasie tego gimnazjum. Ta szkoła to totalne dno. W podstawówce byłem pilnym i sumiennym uczniem, bo nauczyciele mieli realne wymagania. W każdym roku miałem świadectwo z wyróżnieniem, średnia zawsze powyżej 5,20. Teraz przestałem się totalnie uczyć, moja średnia wynosi dużo poniżej 4.00. Czasami miewam w tygodniu 4 sprawdziany i 3 kartkówki. 80% nauczycieli to sk---wiele, którym zależy tylko na wystawieniu jak najsłabszej oceny, niezależnie od wiedzy czy umiejętności. Drugie 20% to nauczyciele, którzy potrafią uczyć. Generalnie uważam, że ta szkoła jest najgorszym wyborem w moim krótkim życiu. W normalnym gimnazjum miałbym średnią na świadectwo z wyróżnieniem, a teraz na pewno nie dostane się do "wymarzonego" liceum. Dziękuję za spi---olenie mi życia
                    • agata.1309 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 25.11.15, 08:56
                      ja bym mimo wszystko rozważyła szybką zmianę gimnazjum, trzeba porozmawiać z dyrektorem innej szkoły. wiedzy ci wystarczy, a może polepszysz sobie świadectwo aby nie stracić szansy na lepsze liceum
                • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 07.07.15, 16:16
                  To prawda, pani Mędrzycka uczy matematyki, a wybitna polonistka to pani Mizeracka. Niestety żadna z tych osób nie uczyła mojego dziecka. Szkoda. Opinia uczniów innych klas i cih rodziców o tych nauczycielkach jest bardzo dobra.
                  • agata0 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 13.07.15, 22:28
                    W głowie mi się nie mieści, jak można na publicznym forum rzucać nazwiskami osób, które nie uczestniczą w dyskusji...
              • Gość: Tata Matexa Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.15, 22:44
                "Jeżeli chodzi o depresję i pomoc psychologiczną w szkole. To wspomnę tylko, że w czerwcu uczennica klasy dugiej popełniła samobójstwo"
                - to przykład wyjątkowego zbydlęcenia ! Jak można, nie znając całej sytuacji wypisać tak podłe zdanie ?? Ten przypadek nie miał nic wspólnego ze sprawami szkolnymi i przytaczanie go tutaj jest nikczemne.

                A co do samej "Twardej" - to świetna szkoła, do której trafia najzdolniejsza młodzież -
                Faktem jest, że ci, którzy dochodzą do sukcesów kując w podstawówce po nocach i wspomagając sie korkami - tutaj nie mają czego szukać. Program (niezaleznie od profilu) jest rozszerzony ze wszystkich przedmiotów i wymagania stawiane uczniom nijak się nie mają do podstawy programowej MEN-u, ale ci , którzy tu przychodzą są tego świadomi i właśnie dlatego wybierają tę szkołę.
                Twoja wiedza o "twardej" jest żałosna, nie znasz nawet nauczycieli wiodących przedmiotów. Jaki cel ma twoja pisanina ? Odreagowujesz własne porażki czy zniechęcasz konkurencję ?
                • lea_223 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 07.07.15, 14:23
                  Gość portalu: Tata Matexa napisał(a):

                  > "Jeżeli chodzi o depresję i pomoc psychologiczną w szkole. To wspomnę tylko, że
                  > w czerwcu uczennica klasy dugiej popełniła samobójstwo"
                  > - to przykład wyjątkowego zbydlęcenia ! Jak można, nie znając całej sytuacji wy
                  > pisać tak podłe zdanie ?? Ten przypadek nie miał nic wspólnego ze sprawami szko
                  > lnymi i przytaczanie go tutaj jest nikczemne.
                  >
                  > A co do samej "Twardej" - to świetna szkoła, do której trafia najzdolniejsza mł
                  > odzież -
                  > Faktem jest, że ci, którzy dochodzą do sukcesów kując w podstawówce po nocach i
                  > wspomagając sie korkami - tutaj nie mają czego szukać. Program (niezaleznie od
                  > profilu) jest rozszerzony ze wszystkich przedmiotów i wymagania stawiane uczni
                  > om nijak się nie mają do podstawy programowej MEN-u, ale ci , którzy tu przycho
                  > dzą są tego świadomi i właśnie dlatego wybierają tę szkołę.
                  > Twoja wiedza o "twardej" jest żałosna, nie znasz nawet nauczycieli wiodących pr
                  > zedmiotów. Jaki cel ma twoja pisanina ? Odreagowujesz własne porażki czy zniech
                  > ęcasz konkurencję ?

                  Mogę się tylko podpisać pod słowami taty Matexa. Wielką tragedia było samobójstwo uczennicy, bardzo to wszyscy przeżyli. Praprzyczyna jednak była w sytuacji pozaszkolnej.
                  Nie wiesz to nie pisz i nie wprowadzaj w błąd.
                  A co do samej nauki. Twarda jest szkołą specyficzną to prawda i sprawdzają się w niej uczniowie lubiący i UMIEJĄCY się uczyć. Problemem Twardej są nadambitni rodzice, którzy kierują tam swoje dzieci bo one takie genialne są. Część tak ale na pewno nie wszyscy.
                  • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 07.07.15, 16:03
                    Ja nie odreagowuję kompleksów. Moja progenitura była laureatkę konkursu kuratoryjnego, dostała się gdzie chciała, ale pomoc psychologiczna na Twardej naprawdę jest słaba.
                    • nowa030 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 08.07.15, 16:41
                      trudnazona=trudny człowiek. Jeśli Twoja progenitura nie chodzi na Twardą to skąd takie zdecydowane sądy? Pomoc psychologiczna jest słaba? Po tej tragedii, o której ktoś tak lakonicznie pisze, szkoła (p.Dyrektor) zaangażowała trzech psychologów i otoczyła opieką uczniów i rodziców, którzy tego potrzebowali. To prawda, trzeba być wyjątkowo niewrażliwym człowiekim, żeby taka tragedia stała się "monetą przetargową" w licytacji, która szkoła lepsza, tylko dlatego, że moje dziecko tam nie chodzi.
                  • Gość: !! Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 23.07.15, 11:52
                    A skad wy wiecie jaka byla przyczyna??? Dajcie sobie spokoj( i JEJ przede wszystkim) i tak jak napisalam wczesniej- nie wycierać sobie Nią gęby
                  • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.15, 13:16
                    Tato Matexa, nie wszystkie dzieci uczęszczają do klas ?B? mających starannie dobranych nauczycieli. Moje żałuje, że nie wybrało matematycznej ( próg punktowy nie stanowił problemu), choć matematyka jest piętą achillesową. Skład nauczycieli w jego klasie powoduje, iż dzieci toczą codzienną walkę, by udowadniać, że nie są idiotami, downami (sic!), są demotywowane, z podciętymi skrzydłami gubią pasje i zainteresowanie nauką.
                    Uczniowie nie są przygotowywani do konkursów, nauczyciele nie prowadza kół przedmiotowych. Są zdani wyłącznie na wsparcie rodziców. Nie piałbyś z zachwytu, gdyby Twoje dziecko edukował się w takiej atmosferze.
                    • jan.nowak.7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 20.12.15, 17:27
                      Czarny PR wymierzony w niektóre warszawskie szkoły zdaje się być celową akcją - pewnie najlepiej taką działalność pozostawić bez odpowiedzi. Ale zarzut dotyczący kółek przedmiotowych w gimnazjum na Twardej jest tak absurdalny, że jednak trudno się powstrzymać od komentarza. Bo problemem jest tam wybór kółka i upchnięcie go w planie, a nie brak takich propozycji. Wiele kółek ma postać długi zajęć - w przypadku biologii jest to wyjazd na popołudnie do zaprzyjaźnionego liceum. Są być może uczniowie, którzy z tych propozycji nie korzystają, ale na własne życzenie. Kółka są otwarte dla wszystkich, wręcz pojawiają się zainteresowani z innych szkół.
              • Gość: anisz Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 18.07.15, 15:26
                "żonglowanie" śmiercią dziecka dla uzasadniania swego zdania, to jest dno i pół metra mułu.
              • Gość: Sl Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.16, 01:40
                Jezeli nie ma Pani dokładnych informacji na temat "tego samobójstwa" to prosze sie lepiej nie wypowiadać, bo rozsiewa Pani niepotrzebne plotki. Zreszta nauka a to co sie wydarzyło nie było powiązane wiec następnym razem, prosze pomysleć co sie mówi.
                Uczennica Twardej
            • Gość: Jolh Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 213.236.29.* 13.07.15, 15:27
              Witam, chciałabym z Tobą nawiązac kontakt. Dostałam się na Twardą do klasy humanistycznej. Jest mi lżej po tym co napisałas.
              Chciałabymnpodpytać o nsuczycieli.
              Bardzo dziękuje
              😀
            • Gość: Jj Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: 213.236.29.* 15.07.15, 07:31
              Witaj,
              Bardzo mi zależy, żeby się z z Tobą skontaktować.
              Dziękuje
              J_hulewicz@onet.eu
          • Gość: Zuzrad Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.15, 23:44
            Nie zmieściłam się w jednym komentarzu, więc tu jest ciąg dalszy:

            Niektórzy moi znajomi znajdują czas na uczęszczanie do szkoły muzycznej i ciągle dają radę z lekcjami.

            Jak wiemy na Twardej obowiązkowy jest strój szkolny: biała koszula, czarne/granatowe pozostałe części stroju, krawat, identyfikator, dodatki (buty, torebki) w dowolnych kolorach. Mimo,że to może zniechęcać (bardziej kandydatów niż rodziców XD), to da się to wytrzymać. Trochę ujednolica to nasz wygląd, a myślę, że idea nie wprowadzania rywalizacji między odnośnie ubioru, jest dobra. Po za tym trzeba przypomnieć,że w piątek wszyscy mogą przychodzić ubrani jak chcą, niektórzy próbując odreagować tydzień koszul i krawatów przychodzą w piżamach :')

            Podsumowując, z perspektywy świeżo upieczonego drugoklasisty Twarda naprawdę nie jest taka twarda jaka się wydaje. Możesz tu spotkać naprawdę nieziemskich ludzi, którzy zaprzeczając komentarzom na górze nie są ćpunami, a jednocześnie uczyć się w renomowanej szkole, która mimo to,że jest bardzo mocno nastawiona na sukces, nie wywiera jakiejś ogromnej presji (a przynajmniej nie stan pod depresyjny jak mówiły osoby w postach powyżej), a nauczyciele w większości rzeczywiście chcą Cię czegoś nauczyć (niektórzy zostają w szkole do na prawdę późno, by móc poprowadzić konsultacje dla uczniów, którzy kończą lekcje np. na 8 godzinie lekcyjnej) . Tak więc: Twardą naprawdę gorąco polecam osobom inteligentnym, pracowitym i z mocnym charakterem, bo rzeczywiście czasami potrzeba postawić na swoim lub po prostu, brzydko mówiąc: spiąć dupę i wziąć się do roboty. Idąc na Twardą trzeba sobie zadać dwa pytania: "Czy jestem bystry?" i "Czy mi się tak naprawdę chce to robić?". Jeżeli na obydwa pytania odpowiedź brzmi tak, oznacza to,że w GnaT'cie na pewno sobie poradzicie :)
            • trudnazona Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.07.15, 14:14
              I jak pisałam wyżej, skoro masz lekcje do 16, to potem konsultacje mijają się z celem, bo po 8,9 lekcjach, bez odpoczynku nie przyswoisz sobie niczego nowego.To plan mojego dziecka w poniedziałek w tym roku historia, biologia, matematyka, angielski, chemia, wf na korytarzu, angielski, religia, geografia od 8.10 do 16.20, podobnież w czwartek. Jeżeli ktoś miałby 3-4 godziny przygotowywać się do lekcji i klasówek na następny dzień, a są dzieci, które chcą mieć średnią powyżej 5, bo taka jest presja, to gdzie czas na spacer, sport i rozwijanie kontaktów społecznych? Ta szkoła "nabiera" samych dobrych uczniów, bo ma egzaminy i konkurs świadectw, stąd dobre wyniki egzaminu, ale już Edukacyjna Wartość Dodana nie rewelacyjna...
              • Gość: Tata Matexa Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.15, 22:51
                Jeśli Twoje dziecko musi poświęcać 3-4 godziny na przygotowanie się do zajęć w dniu następnym, to znaczy, że źle wybrałaś szkołę. Zbyt ambitni rodzice w stosunku do możliwości dziecka to największy chyba problem na Twardej.
                • Gość: hanna Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.07.15, 23:06
                  Drogi Tato Matexa
                  Twoj komentarz jest ogolny czy skierowany do kogos personalnie?
                  • Gość: w_ski Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.15, 00:11
                    3-4 godziny nauki dziennie? Korepetycje, również z języków, które uczone są w wymiarze 6 godzin i 2/3 godziny tygodniowo??? To kiedy te korepetycje?
                    Ło matko... jeśli moje dziecko poświęci 1 godzinę dziennie na powtórki w drodze metrem w porywach do 2 przed większymi sprawdzianami czy wypracowaniami to będzie maksimum. I nie zmuszę, ma inne zainteresowania, pasje, kolegów i szkołę muzyczną. Prędzej zmieni szkołę. Nigdy nie było żadnych korepetycji ani wspomagających dodatkowych zajęć pozaszkolnych. Nawet przed egzaminami czy konkursami.
              • Gość: anisz Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.play-internet.pl 18.07.15, 16:05
                Edukacyjna Wartość Dodana, to może się dobrze sprawdza w przypadku seryjnej produkcji masowej, gdzie poszczególne gniazda taśmy produkcyjnej w takcie owej taśmy bezmyślnie powtarzają ustawienia.
                Ktoś tę metodę z przemysłu przetransponował na edukację i zgarnia kasę unijną.
                A dzień szkolny jest zawsze różny od tego poprzedniego.
                Dzieci dorastają, każdego dnia są inne, mądrzejsze o ten dzień poprzedni.
      • Gość: Matex Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.16, 21:29
        Przykry komentarz, pełen bzdurnych oskarżeń. Typowe dla frustratów, dosyć typowe dla polskiej mentalności. Wiem, bo miałem syna w tym gimnazjum, znałem jego kolegów i koleżanki - oraz ich rodziców. Szkoła znakomita - z ograniczeniami lokalowymi wynikającymi z historycznych zaszłości. Ale prawdą jest, że takiej szkoły nie doceni frustrat ani jego rodzic. Tutaj jest środowisko które ceni sobie wykształcenie i obcowanie z inteligentnymi ludżmi. Jeśli nie jesteście pewni czy Wasze dzieci są bardzo inteligentne ale za to jesteście pewni, że Wasze dzieci muszą mieć dobre stopnie (żeby się dostać do dobrego liceum itd) a także dużo wolnego czasu (na wszystko tylko nie naukę, której niezbyt lubią) - to po prostu odradźcie im to miejsce. Wówczas i Wy (rodzice) i Wasze dzieci będziecie się mieli lepiej, a tak durnych komentarzy na temat szkoły jak ten powyżej - ubędzie
    • dukky Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 13.08.15, 15:56
      Tak, gimnazjum jest okropne, najokropniesze na świecie, ale tylko wtedy gdy nie pójdzie się do dwa razy gorszego liceum. Wtedy te 3 lata gimnazjum wspomina się jak raj, a egzamin gimnazjalny jak licelną kartkóweczkę. Szczerze mówiąc, to że nauczyciele wymagają czegoś czego wcześniej nie nauczyli to nic nowego i dokładnie wszędzie tak to się odbywa. Najlepszy przykład? Matura z polskiego - 6 lat (łącznie z gimnazjum) zakuwa się epoki, ich charakterystykę, czas trwania, cytaty i wszystkie inne pierdoły, o które pytań na maturze nie ma. Nie powiedziałabym, że gimnazjum to 3 lata gnębienia. Dzieciaki w wieku 14-16 lat nie myślą o nauce i o sprawdzianach - na pewno to nie jest wtedy najważniejsze - więc to, że muszą przysiąść do książek i nie są traktowani jak w podstawówkach boli je tak, że jedyne co robią to narzekają rodzicom jak im ciężko i jaka ta pani wymagająca i zła. Najwięcej jest tych, który narzekają, bo najwięcej jest tych, którym się nie chce.
      • Gość: T.T. Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.15, 09:30
        Zastanawiałem się, czym szkoła różni się od rejonowych gimnazjów poza wymaganiem przestrzegania przez uczniów regulaminu, co akurat dzieciom wychodzi na plus. Na pewno dwujęzyczność, przy czym, jak daje się zauważyć, większą pasją wykazują się nauczyciele "drugich" języków. Język główny uczony po prostu w większym wymiarze godzin. Nic więcej.
        Nauczyciele - jak w każdej szkole - są lepsi i gorsi, dużo zależy, na których się trafi. Są tacy, również z wieloletnim doświadczeniem, którzy raczej nie lubią swojej pracy i nie powinni nauczać, inni są w stanie wzbudzić sympatię do przedmiotu i wytłumaczyć w przystępny sposób najbardziej opornemu. Rozwijanie pasji i zainteresowań - szczerze - wąska grupa pedagogów wykazuje rzeczywiste zainteresowanie dziećmi.
        Razi brak umiejętności posługiwaniem się językiem ojczystym przez niektórych z nich. Błędy językowe i stylistyczne niestosowne kolokwializmy w wypowiedziach i przysyłanej korespondencji irytują.
        Organizacja - wbrew pozorom panuje chaos i dezinformacja. Chaos wywołują sami nauczyciele, niewiele rzeczy jest jasnych i jednoznacznych.
        Niewątpliwym atutem są dzieci i rodzice - na prawdę fajna młodzież i zdystansowani rodzice, zakusy wyścigu szczurów szybko zostały porzucone, a energia skupiła się na forsowaniu dużej asertywności nauczycieli, w tym wyjątkowo opornej na jakiekolwiek pozaregulaminowe aktywności osoby wychowawcy oraz rozwijaniu zainteresowań dzieci i przygotowywanie do konkursów i egzaminów, bo w tym obszarze na nauczycieli gimnazjum 42 w części przypadków liczyć nie było można (tak, tak, jednokrotnie dzieci same przygotowują się do konkursów).
        Osobiście nie jestem pewien, czy ponownie pozwoliłbym na naukę dziecka w tej szkole. Myślę, że proces edukacji byłby łatwiejszy i przyjemniejszy w rejonowej placówce, w której nauczyciele, mniej twardogłowi i zadufani w sobie, sa bardziej otwarci na uczniów.
      • r.emik Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 12.01.16, 12:50
        Moje dziecko chodzi pierwszy rok do gimnazjum, które znajduje się w tym samym budynku co podstawówka. I w podstawówce i w gimnazjum mają naprawdę dużo nauki. Dla przykładu dwa tygodnie przed świętami były codziennie sprawdziany, kartkówki, dodatkowe prace, uzupełnianie ćwiczeń zaniedbywanych przez nauczycieli. Dziecko kładło się spać dzień w dzień ok. 1-2 w nocy (rozpoczynając naukę i odrabianie lekcji ok. 18-19stej). I z tego co rozmawiałem z innymi rodzicami, inne dzieci miały podobnie. Dzieciaki są oceniane tak - jak masz zadanie domowe to nic nie dostajesz, ewentualnie "+", jak nie masz to "1", nawet jeśli jest zadanych np. 20 zadań, a ty zrobisz 19. Skończyło się na tym, że się rozchorował, bo organizm był już zbyt przemęczony. Ostatniego dnia przed solidnym przeziębieniem mieli sprawdzian i nie był w stanie przypomnieć sobie ani jednego zadania ani powiedzieć ile napisał, bo "starałem się nie zasnąć na ławce". Zresztą w tym czasie rozchorowało się sporo osób, zdarzały się też zasłabnięcia w szkole. W szkole jest wielu nauczycieli, którzy uważają, że o poziomie nauczania świadczą niskie oceny. Dlatego co by dziecko nie zrobiło i tak dobrej oceny nie dostanie, chyba że z testów, bo tam nie ma możliwości stwierdzić "ale można było to napisać inaczej". Jest to doskonały sposób na zniechęcenie dzieci do przedmiotów, bo chyba tylko chory umysł może uznać, że kiepskie oceny są motywacją dla dzieci. Dlatego uważam, że ich narzekania nie są bezpodstawne. Dorosły człowiek pracuje 8 godzin. Oni siedzą w szkole po 6-9 godzin, a później nie mniej niż 4 w domu. Moim zdaniem to za dużo. Powinni mieć czas na odpoczynek i rozwijanie zainteresowań, a nie tylko ślęczenie nad zadaniami.
        Poza tym tak jak piszesz - zakuwanie mnóstwa nikomu nie potrzebnych pierdół, często z pominięciem podstaw.
        ---------
        nocleg w Zakopanem
        • lea_223 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 12.01.16, 15:29
          R.emik czy Ty na pewno wiesz do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko? Przy gimnazjum na Twardej nie ma żadnej podstawówki. PIS(zesz) NIEPRAWDĘ! I nie nadążasz za swoimi mentorami!. Dzisiaj gimnazja są cacy, to tydzień temu były be :) :).
          • r.emik Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 12.01.16, 16:17
            Sorry, nie doczytałem, że chodzi o konkretne gimnazjum na Twardej. Pisałem ogólnie co sądzę o gimnazjach. Moje dziecko chodzi do gimnazjum gminnego, daleko od Wawy :)
            Nie mam żadnych mentorów (i nie zmieniam zdania dla poparcia czy skrytykowania polityków). Uważam, że gimnazjum to zbędny wydatek, który w dodatku "rozwala" program liceum skracając go o rok i nie jest korzystny dla dzieciaków.
            Jeśli uważasz, że gimnazja są cacy, to mogę polecić Ci kilka na wycieczkę. W gimnazjum u dziecka jest dużo nauki, ale panuje porządek. Ale nie wszędzie tak jest. W zeszłym roku chłopak, który się przeniósł tam bodajże z Poznania zapytał nauczyciela gdzie jest palarnia i był zdziwiony, że nie ma, bo u nich była. Znam też takie gimnazjum, przy których dawne zawodówki się chowają, górują umalowane gimnazjalistki w mini i wrzeszczący młodziankowie bluzgający nawet przy nauczycielach, a to co mówi nauczyciel na lekcji być może jest słyszane przez uczniów siedzących w pierwszej ławce, ale nie dalej.
            Dlatego nie przekonasz mnie, że gimnazja są cacy. Uważam, że lepiej był program realizowany w dawnych podstawówkach i liceach, bo w zasadzie w obu tych szkołach przerabiało się to samo. Teraz przerabia się to samo trzykrotnie, ale mniej dokładnie. Stąd braki w wiedzy uczniów.
            • lea_223 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 13.01.16, 14:03
              A jak był schemat 8 + 4/5 to nie było braków w wykształceniu? Nie paliły wtedy dzieciaki w szkołach, już nawet w podstawówkach, nie było ordynarnych typów? Moim zdaniem spłycasz problem. Ja nie napisałam, że gimnazja są cacy. Ja uważam, że nie ma rozwiązania idealnego dla wszystkich; jedni są zdolni, ciekawi świata a innym nawet najlepsze rozwiązania organizacyjne nie pomogą, nie przyswoją wiedzy i tyle.
            • Gość: Tata Gimbusa Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.16, 20:31
              Wypowiedzi mają zero wspólnego z Gimnazjum na Twardej czyli zwykłe zaśmiecanie tematu i spam.
              Poza tym : kilka dni temu jechałem tramwajem, wsiadł pijaczyna, zapalił papierosa i narzygał na fotel . Czy z tego wypływa wniosek, że trzeba zlikwidować komunikację miejską ??? Patologia jest wszędzie, błędy w wychowaniu tez, tak po stronie szkoły jak i rodziny. I likwidacja gimnazjów niczego w tym zakresie nie zmieni.
              • r.emik Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 14.01.16, 15:30
                Proponuję zapoznać się z definicją "spamu" :)
    • Gość: Goga Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.16, 11:55
      Wczoraj, na zebraniu rodziców w szkole podstawowej, którą kończy w tym roku moja córka, dowiedziałem się, że na Twardej szykują sie większe zmiany niż zapowiadało się do tej pory.
      Syn skończył Gimnazjum na Twardej 2 lata temu, moja opinia o tej szkole była bardzo dobra - traktowaliśmy ją jako naturalny wybór dla młodszej córki. Tymczasem okazało się, że od września szykuje sie nie tylko zmiana siedziby na Mokotów (ulica Żywnego - obok Królikarni) ale także dość istotne zmiany w gronie nauczycieli.
      W szkole na Żywnego nie będzie już prowadzić zajęć wspaniała matematyczka, będąca największą chyba wartością gimnazjum na Twardej, nie przejdzie też do nowej szkoły świetna nauczycielka chemii.
      Czy w tej sytuacji warto jeszcze posyłać córkę do gimnazjum na Żywnego ? To już nie będzie to samo ...
      • Gość: olks Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.16, 00:46
        W ang tez zmiana. No zobaczymy. Inaczej nie znaczy gorzej
        • Gość: Gość Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.16, 08:53
          21.03- dzis dzień otwarty - ciekawe co powiedzą ... ?
          • mynekk Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 22.03.16, 00:10
            Czy ktoś może opowiedzieć jak wrażenia po spotkaniu w szkole dziś?
            • Gość: janusz2016 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.play-internet.pl 24.03.16, 16:08
              Było dużo zainteresowanych - nie wszyscy zmieścili się w sali gimnastycznej, a szkoła nie zadbała o to, aby transmitować spotkanie na sali na monitorze na parterze. Brakowało informacji drukowanych.
              Zmiana siedziby na Żywnego 25 do wyremontowanego budynku wydaje się być korzystna dla szkoły.
              Nic nie świadczy o tym, że to "koniec Twardej" z powodu, że dwie nauczycielki wybrały na miejsce swej pracy szkołę rejonową na Hożej (dawniejsze gimnazjum z ulicy Emilii Plater).
              Reszta nauczycieli przechodzi na Żywnego, więc poziom nauczania zostanie utrzymany. W lepszych warunkach lokalowych.
              Córce podobała się lekcja z sorobanem, prowadzona przez nową matematyczkę, która ma objąć klasę matematyczną.
              Ciekawa była wystawa na II piętrze selfie z babcią i dziadkiem w ramach projektu Pomost realizowanego pod kierownictwem polonistki.
              Z rozmów z uczniami i nauczycielami wyniosłam wrażenie, że choć jest to szkoła obciążająca dziecko dużą ilością lekcji i sprawdzianów, to tkwi w niej pasja dobrego nauczania i dobrych relacji pomiędzy dziećmi.



              • Gość: HN Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.16, 17:58
                Fajna reklama - tak sie składa, że "pasja dobrego nauczania" to własnie te dwie odchodzace nauczycielki. Nie przypadkiem wszyscy laureaci konkursów kuratoryjnych z matematyki i chemii to akurat ich uczniowie ...
                • Gość: janusz2016 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.play-internet.pl 25.03.16, 19:48
                  Szkoła to nie fabryka laureatów. Jest wiele zdolnych dzieci, którym potrzebna jest dobra edukacja, a nie laureacki wyścig szczurów nakręcany przez nauczycieli.
                  • Gość: Tata Matexa Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.16, 22:35
                    Szkół dla dzieci zdolnych jest wiele - Twarda kształciła najzdolniejszych. Jeśli piszesz o wyścigu szczurów, to znaczy, że o Twardej nie masz bladego pojęcia.
                    Ideą pierwszego Dyrektora i twórcy GnaT-a było zebranie w jednej szkole najzdolniejszej młodzieży i zapewnienie im najlepszych nauczycieli. W ścisłym centrum miasta powstała szkoła, która stopniowo odchodziła od rejonizacji wprowadzając najpierw klasy dwujęzyczne a potem przekształcając całość w szkołę dwujęzyczną. Przez kilkanaście lat istnienia szkoła stała się najlepszym lub jednym z najlepszych gimnazjów w stolicy, a jej perełką od lat jest Matex - klasa objęta dotąd specjalnym programem rekrutacji, do której trafiali przez ostatnie lata najlepsi i z której pochodzi 90% zwycięzców konkursów z zakresu wiedzy ścisłej. Nie przypadkiem na naukę tutaj decydują się dzieci z odległych dzielnic czy nawet podwarszawskich miejscowości, którym dojazd zajmuje ponad 2 godziny w ciągu dnia.
                    Sukces Twardej oparty jest na selekcji - ale właśnie to zebranie w jednym miejscu dzieciaków zdolnych i świetnych nauczycieli dało efekt. Tu nie ma żadnego wyścigu szczurów, bo oni nie muszą ze sobą konkurować. Wręcz przeciwnie - potrafią pracować w grupach, tworzą zgrane - bo wyrównane poziomem - zespoły.
                    Ta szkoła ma rozszerzony program praktycznie z wszystkich przedmiotów, wymagania stawiane uczniom znacznie przekraczają poziom tzw. podstawy programowej. Ale ci, którzy tu trafiają mają tego pełna świadomość, wiedzą, że stać ich na więcej niż przeciętna i realizują to. Udział w konkursach nie jest wynikiem parcia nauczycieli, dla dzieciaków to okazja do wykorzystanie swojej wiedzy i zdobycie miejsca w wybranym liceum.
                    Dlatego szkoda, że najlepsi nauczyciele odchodzą, bo dla Twardej odejście właśnie tych dwóch nauczycielek to ogromna strata - nie ma tam niestety nauczyciela matematyki, zdolnego utrzymać dotychczasowy, bardzo wysoki poziom...
                    A pozwalam sobie tych kilka zdań zamieścić jako ojciec absolwenta tej szkoły, który z podziwem przez ostatnie lata obserwował pracę GnaT-a
                    • Gość: janusz2016 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.play-internet.pl 26.03.16, 22:21
                      Czytając Tatę Matexa naszła mnie refleksja, kim to jest "najlepszy nauczyciel'? Producent laureatów, czy starający się jak najlepiej przygotować dzieci do następnego etapu edukacyjnego?
                      Ale, aby pozostać przy laureatach
                      www.twardagim.edu.pl/index.php?idstr=5
                      12 laureatów konkursów humanistycznych
                      14 laureatów konkursów "ścisłych".
                      Więc przy Twardej są inni "najlepsi" nauczyciele i tragicznie (po nas to już tylko potop) opisywana wyrwa w postaci odejścia dwóch pań nie "zawali" tej szkoły. Może będzie bardziej humanistyczna, a mniej matematyczna. Zresztą rzeczywistość nie znosi pustki i najczęściej ją zapełnia czymś lepszym.
                      • Gość: Tata Matexa Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.16, 17:39
                        Panie Januszu : nie było moją intencją zniechęcanie do wyboru Twardej, wręcz przeciwnie, uważam, że to wciąż jedno na najlepszych gimnazjów w Warszawie. Obawiam się tylko, że z odejściem wspomnianych nauczycielek straci swój matematyczny, wypracowany przez lata, charakter.
                        Co do tegorocznych laureatów: wszyscy (5) laureaci konkursu chemicznego, to uczniowie odchodzącej chemiczki, zaś z matematyki, na 16 osób, które zdobyły tytuł dający możliwość dowolnego wyboru liceum (czyli laureata konkursu kuratoryjnego lub laureata albo finalisty Olimpiady Matematycznej Gimnazjalistów) - 14 to uczniowie odchodzącej matematyczki, która właśnie w Matexie realizowała swój autorski program nauczania.
                        Myślę, ze Goga pisząc o "końcu gimnazjum na Twardej" miał na myśli matematyczny klimat tej szkoły a nie jej totalny upadek. Na pewno jest to gimnazjum z wysokim poziomem nauki języków obcych, na pewno mocną stroną jest jest język polski - szczególnie po pojawieniu się w ostatnim roku nowej, świetnej polonistki.
                        Przy okazji i mnie naszła pewna refleksja - skąd taka niechęć do laureatów ? Określanie nauczyciela, który potrafi zarazić pasją do nauczanego przedmiotu "producentem laureatów" brzmi lekko niepoważnie. Może właśnie uczniowie uzdolnieni matematycznie takiego nauczania potrzebują i ono pozwala im zdobywać wiedzę w daleko szerszym zakresie niż wymaga tego tzw. "podstawa programowa" ? Wszelkie konkursy i olimpiady to możliwość realnego sprawdzenia swojej wiedzy, możliwość uzyskania prawa do wyboru wymarzonego liceum, czyli właśnie kontynuacji nauki na kolejnym etapie.
                        Rozterki dotyczące wyboru gimnazjum dla syna mam już na szczęście za sobą, Twardej życzę sukcesów i utrzymania wysokiego poziomu - oby również z matematyki.
                        • rpd000 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 30.03.16, 20:27
                          Skręca mnie jak słyszę wyrażenie "wyścig szczurów". Nienawidzę tego sformułowania. Jest coś chorego i obraźliwego w używaniu go w stosunku do najlepszych szkół i najlepszych uczniów. Czy osoby, które to piszą miały bliski kontakt z takim szczurem? Życzę nauczycielom, aby zostawali "producentami laureatów", bo to moim zdaniem honorowy tytuł. Ciekawe, gdzie pójdą uczyć wspomniane wyżej nauczycielki?
                          • mynekk Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 31.03.16, 11:51
                            Twarda z racji nowej lokalizacji byłaby dla nas jednym z wyborów, zastanawiam się tylko czy warto. Cały czas jest tyle skrajnych opinii, że chyba zdamy się na intuicję :)
                            Dziękuję za wszystkie komentarze :) Te sprzed lat także ;)
                            • Gość: x Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.16, 12:18
                              Twarda pozostaje świetnym wyborem, natomiast jeśli dziecko jest uzdolnione matematycznie to obecnie lepszym wyborem wydaje się Staszic - dotychczasowa matematyczka z Twardej przechodzi do gimnazjum 43 (przy Liceum Hoffmanowej).
                              O ile to liceum to jedna z lepszych szkół w Wa-wie, to o przylegającym doń gimnazjum powiedzieć tego nie można ... Może za kilka lat, gdy pojawią się efekty i zacznie tutaj ściągać "matematyczna" młodzież ? Dziecko bardziej zdolne bedzie odbiegać od poziomu normalnej rejonowej klasy i nie wykorzysta swoich możliwości.
                              • jan.nowak.7 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 31.03.16, 14:38
                                A ja sądzę że na Hożej w gimnazjum 43 bardzo szybko powstanie nowy mateks. Zapewne już w tym roku trafią tam dzieci wielu dobrze zorientowanych rodziców. Słabe dzieci z rejonu klasę z autorskim programem matematyki i większą liczbą godzin będą raczej omijać.
                                • Gość: x Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.16, 20:43
                                  Dobrą szkołę tworzy się latami, Twardej zajęło to mało, bo raptem 15 lat ... Dobra szkoła w moim pojęciu to taka, która potrafi zgromadzić ludzi z pasją - tak nauczycieli jak uczniów. Bo szkołę tworzą uczniowie i nauczyciele - sam świetny pedagog z bałwana geniusza nie zrobi . A podstawą do tworzenia szkoły dla szczególnie zdolnych musi być rezygnacja z rejonizacji - bo inteligencja nie jest przypisana od rejonu ...
                                  Gimnazjum nr 43 to szkoła rejonowa w dosyć nieciekawej okolicy , obecnie plasuje się w drugiej setce gimnazjów warszawskich - ze średnią wyników znacznie poniżej średniej dla Warszawy. Naiwnością jest zakładanie, że ktoś pośle tam swoje uzdolnione matematycznie dziecko ...
                                  Smutne jest to, że potrafimy tworzyć szkoły integracyjne, szkoły sportowe czy artystyczne a nikt nie chce stworzyć szkoły dla dzieci szczególnie uzdolnionych.
                                  • jan.nowak.7 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 31.03.16, 21:20
                                    Zgadzam się co do konkluzji. Natomiast z wywodem już nie. Otóż prawdą jest, że Twarda ma świetny zespół nauczycieli i długo pracowała na swój sukces, ale budowała swoją pozycję z obciążeniem rejonem, o który pisze Pan z taka pogardą (ostatni uczniowie rejonowi opuścili szkołę 3 lata temu). I ten rejon nie różnił się od rejonu Hożej. Niestety, wyzbycie się rejonu sprawiło, że ta świetna szkoła w optyce urzędniczej stała się niepotrzebnym obciążeniem dla dzielnicy, zbędnym wydatkiem. Ten kij jak widać ma dwa końce.
                                    • Gość: x Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.16, 23:16
                                      O szkole rejonowej na Hożej nie piszę z pogardą. Stwierdzam po prostu fakty. Zgadzam się, że Twarda zaczynała w podobnej sytuacji i zakładam, że za kilkanaście lat Hoża również odniesie sukces. Zresztą obecne ruchy to chyba próba naprawy sytuacji z przed trzech lat, gdy, dość nieszczęśliwie, utworzono Zespół Szkół, łącząc jedno z najlepszych liceów - Hoffmanową z dosyć kiepskim rejonowym gimnazjum (poprzednio szkoły te sąsiadowały ze sobą na Emilii Plater) Tyle, że podniesienie poziomu - to robota na lata, oby pomysłodawcom starczyło energii...
                                      Najlepsze wyniki daje praca z dzieciakami na wyrównanym (najlepiej wysokim) poziomie - tego w rejonie nigdy się nie otrzyma, czyli Hożą czeka cierniowa droga poprzez tworzenie klas dwujęzycznych aż po całkowite wyłączenie z rejonu.
                                      Kłopoty Twardej spowodowane były roszczeniami w stosunku do terenu, na którym jest gimnazjum. Bez nich - istniałoby spokojnie dalej w tej samej lokalizacji. Brak "rejonowości" natomiast pozwolił urzędnikom pozbyć się gimnazjum z terenu Śródmieścia - to fakt.
                                      • Gość: . Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.16, 09:17
                                        Chodzę do Hoff i jesteśmy zupełnie odizolowani od patologicznego gimnazjum, żaden nauczyciel od nas tam nie uczy, nigdy nie byłam w ich budynku. Reasumując, radziłaby się poważnie zastanowić rodzicom zdolnych dzieci, czy chcą posłać swoje dziecko do bardzo słabej szkoły, tylko dla tego, że przez przypadek trafiła do jednego budynku z Hoff.
                                  • acek2004 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 17.06.16, 11:36
                                    szczególnie uzdolnionych czy szczególnie pracowitych?
                                • Gość: mariusz Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.play-internet.pl 02.04.16, 21:37
                                  Oby bardzo szybko powstał nowy mateks w gimnazjum przy Hożej.
                                  Ale ja swego dziecka tam nie poślę. Mieszkałem w tym "trójkącie bermudzkim", który jest rejonem Hożej i znam te przedwojenne kamienice i ich mieszkańców.
                                  Klasa matematyczna może i będzie wyselekcjonowana spośród dzieci nierejonowych, ale osadzona w tamtej społeczności.
                                  Może i obecnej dyrekcji zespołu szkół przyświeca myśl urwania się od rejonu i stworzenia gimnazjum nierejonowego, i zgarnięcia klientów Twardej, o czym świadczyć może podbieranie nauczycieli z Twardej.
                                  Jest w tym i racjonalność i nieczysta konkurencja.
                                  W której biorą udział nauczycielki Twardej.
      • Gość: uczennica Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.16, 03:02
        prawda jest taka, że era "dobrej szkoły na Twardej" już sie kończy, wraz z przenosinami. Jestem w drugiej klasie mat - ang i naprawde mam jej dosyć . Uczy mnie jedna z lepszych nauczycielek od matematyki ( dla wtajemniczonych MM), od chemii też jest świetna, może da się zaliczyć biologie (nasza nauczycielka przynosi nam serca, mózgi, itd.). Jednak wymienione na początku nauczycielki odchodzą i to już jest koniec. Zostają przeciętni nauczciele, i nie zgadzam sie z poprzednimi odpowiedziami, że przyszła nauczycielka jest dobra. Jest WREDNA. Nie ma dobrego podejścia do uczniów. Na ostatniej lekcji mieliśmy z nią zastępstwo i dała zadanie, które zainteresowało dwie osoby. Normalnie wszyscy rozwiazujemy to co jest na tablicy, bo po prostu jest fajnie. U "nowej" tego nie będzie. Nauczyciele są w porządku wobec nas, chociaż zawsze na fizyce jest to pojęcie "jesteście klasą matematyczną więc na pewno to rozumiecie", co zdecydowanie nie jest prawdą. Ta nauczycielka na jeden temat przeznacza jedną lekcje i idze dalej nie zważając na to czy ktoś cokolwiek zrozumiał( pomijam tu osoby przygotowyjące się do konkursów lub po prostu zdolne z tego przedmiotu). Poziom angielskiego nie powala, przerabianie podręcnzika i na tym się kończy, kiepscy nauczyciele.
        Nie radzę wierzyć we wszystko na Dniu Otwartym. Prawda jest taka, że przyszła do uczniów oprowadzających rodziców kandydatów z rozpiską co wolno, a czego nie wolno mówić.
        Kolejny punkt, wyścigu szczurów tu nie ma. Jak ktoś hcce sie uczyć to się uczy jak nie to nie. Raczej jest to subiektywana decyzja, nam samym zależy na ocenach.
        Oceny... ech. Przyszłam tu ze średnią 5.9 i naprawde jest ciężko. Trzeba sie uczyć po nocach, zwłaszcza gdy ma sie dodatkowe zajęcia (szkoła muzyczna w moim przypadku). nie raz w większości siedzimy po nocach bo np.: w trzy dni przed świętami mamy trzy sprawdziany + odpowiedzi + 2 kartkówki. Jeśli ja śpie 6 godzin to już jest coś... Jak wspomniano wcześniej, jak jest za dużo sprawdzianów w tygoniu to jest wpisywana większa kartkówka.
        Jeśli chodzi o uczniów. Jest bardzo fajnie - przynajmniej u mnie w klasie. Nie można pominąć jednak tego, że wielu ma problemy i nie dają rady, mają spotkania z psychologami (przykładowo problemy z depresją). Są elektryki to oczywiste, czasem coś mocniejszego...
        Na koniec wrócę do nauczycieli, najlepsza nauczycielka, zajmująca się niemal wszystkimi projektami, z tego co słyszałam też odchodzi.
        Odradzam szczerze, od serca, Twardą i w szczególności jeśli sie naprawde przeniesie. To będzie poziom rejonowego gimnazjum, widzą po progach punktowych,jakie trzeba mieć, żeby sie tu dostać. Twarda schodzi na psy i nie ma sie nad czym zastanawiać.
        • Gość: sceptyk Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.play-internet.pl 03.04.16, 13:40
          ciekawe, jak ci "przeciętni" (pomijając "wspaniałą" i "świetną" i tę co przynosi "serce i mózg") byli w stanie stworzyć topowe gimnazjum.
          Powinno być tylko przeciętnym.
          • rpd000 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 04.04.16, 11:01
            Z moich obserwacji wynika, że istnieje sprzężenie zwrotne między uczniami i nauczycielami. Nauczyciele lepiej uczą zdolniejszych uczniów (to łatwe), a zdolniejsi uczniowie przychodzą do szkoły mającej lepsze wyniki. Co decyduje o takim schemacie i co zapoczątkowuje taki cykl, byłoby nawet ciekawym tematem badań. Nauczenie w miarę zdolnego ucznia czegokolwiek nie stanowi generalnie problemu, bo programy nastawione są na przeciętnych. Po części wyznaję dość niepopularny pogląd, że nauczyciel nie musi być cudowny i charyzmatyczny. Wystarczy, żeby rzetelnie przekazywał i egzekwował wiedzę. Przy pewnym poziomie wiedzy osoby uzdolnione i tak się ujawnią, ale trzeba dać im szansę. Z tymi szczególnie uzdolnionymi trzeba dodatkowo pracować, a to już przyjemność. Nie jestem nauczycielką, mam dzieci w liceum i ostatniej klasie gimnazjum (nie na Twardej) i zawsze powtarzam, że nawet w najlepszej szkole nie wszystko będzie idealnie. Życzę Twardej, żeby jej renoma jednak nie ucierpiała na przeprowadzce.
        • baata41 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 09.04.16, 18:38
          prawda jest taka, że prowadzona jest bardzo zorganizowana akcja mająca na celu zdyskredytowanie Twardej z jednoczesnym "podkręcaniem" Hożej.
          Z Twardej odchodzi raptem dwóch nauczycieli i niewykluczone, że uczniom wyjdzie to na dobre.
          Wymienione powyżej dwie "najlepsze" nauczycielki, w mojej ocenie, są zdecydowanie przereklamowane, a ich zachowanie (a szczególnie jednej z nich) wobec szkoły z której odchodzą, jest co najmniej niestosowne (przy aktywnym udziale niektórych rodziców).
          To bardzo smutne i wręcz niesmaczne.
          • Gość: RUDOLFHESS Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.webenlet.hu 10.04.16, 01:00
            TAK NIE BYŁO PANI NIE PRZEŻYŁA KOMUNY
        • Gość: SZCZEPAN Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.webenlet.hu 10.04.16, 00:58
          TAKA PRAWDA!!! I JESZCZE TA OHYDNA OLA Z MATEXU KTÓRA NIEWIADOMOCO SPRZEDAJE!
          MOJE DZIECKO PRZYCHODZI ZE SZKOŁY ZAPŁAKANE MÓWI "OLA S(TU NAZWISKO) ZNOWU NAZWAŁA MNIE FILUTERNYM FAGASEM I UPOKORZYŁA MNIE PRZED CAŁĄ KLASĄ" TO JEST SKANDAL CO TAM SIE ODPRAWIA, NIE WIADOMO CO ONI TAM PALĄ, ELEKTRYK TEŻ JAKIŚ PODEJRZANY TYPEK -.- MÓWIĘ WAM MOJE DZIECKO CHOWA SIE W SZAFCE BO CI ZWYRODNIALCY BIJĄ GO BO MA DOBRE OCENY.... OSTATNIO KTOŚ NAKUPKAŁ MU DO PLECAKA... WSTYD
          • Gość: spie...naztwardej1 Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.01.17, 20:08
            człowieku dumny jesteś z siebie? zachowujesz sie jak pacan w internecie, pomyśl zanim coś napiszesz. pewnie sam jesteś jedną z tych twardych patologii. najpierw pomyśl zanim coś napiszesz.
        • cammam Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 14.06.16, 10:00
          Piszesz chyba o innej szkole....Mój młodszy syn jest w pierwszej klasie na Twardej i uwielbia tę szkołę...absolutnie nie zarywa nocy i ma czas na treningi w tygodniu i spotkania z przyjaciółmi. Starsze dziecko skończyło Batorego - nie ma porównania jesli chodzi o wymagania. Nauczyciele twierdzili, że maja do czynienia z geniuszami więc w gimnazjum wymagali na poziomie liceum...ale moje dziecko tę szkołę mimo wszystko uwielbiało;).
      • mamaszostoklasisty Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 11.04.16, 18:56
        Obie nauczycielki będą uczyły tą samą klasę w gimnazjum nr 43 przy Hożej. Wychowawcą tej klasy będzie matematyczka. ?
      • mamaszostoklasisty Re: Koniec Gimnazjum na Twardej ? 11.04.16, 19:02
        Obie będą uczyły tę samą klasę w gimnazjum nr 43 przy Hożej.
    • Gość: antyszczepanik Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.webenlet.hu 10.04.16, 00:52
      Twarda to jest szkoła PATOLOGICZNA!!!
      moje dziecko chodzi do klasy 2 i od pewnego czasu pali tytoń, a moe jeszcze coś jeszcze...
      przyszło do mnie i powiedziało "jan paweł drugi je... małe dzieci" skandal!!
      chamstwo chamstwo i jeszcze raz CHAMSTWO! do tego ola z klasy matex która przechodzi samą siebie!!
      DE GRE NGO LA DA
      Odradzam, nauczyciele to faszyści, uczniowie to blokersi i dresy, rozwija sie czarny handel nielegalnymi substancjami, a grzeczne dzieci są zmuszone chować się przed dręczycielami w szafkach!!!
      uczniowie mają ostatnio nową rozrywkę!!! pakują fekalia w kondomy i wkładają ją tym któzy mają średnią powyżej 5,00 w plecaki!!! poziom wszyskich przedmiotów jest żałosny, poza jednym-Plastyką
      jest to szkoła dla zwyrodnialców i dewiantów
      • Gość: Cytryna Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.16, 02:13
        Muszę sie nie zgodzić, aktualnie jestem w 3 klasie w tym gimnazjum, czyli kiedy Pani to napisała byłam w drugiej. Sytuacje o których Pani napisała sa mocno, wg mnie, przekoloryzowane. O tym, ze ludzie w tym wieku palą wiadomo nie od dziś (wiadomo chęć przypodobania sie innym). O nauczycielach tez bym nie stwierdziła ze sa faszystami. Wiadomo w każdej szkole sa lepsi i gorsi (np.pani od fizyki jest bardzo niemila, nie chce jej sie uczyć "przeciętnych" uczniów wiec jak ktoś podnosi rękę i jest zwyczajny to po prostu go ignoruje bo nie chce jej sie tłumaczyć. Często tez wyśmiewa uczniów ze nie rozumieją).Jest kilka "egzemplarzy" niezbyt przyjemnych jednak po pewnym czasie uczeń przestaje sie nimi przejmować i robi tyle ile daje rade.
        Co do blokersów i dresów... To Pani tak poważnie? Dresy? Na Twardej? Prosze mi wierzyć, ale na Twardej nie ma dresów. To, ze ktoś pije czy pali nie robi z niego dresa.
        Czarny handel? Nie wiem co tu dokładnie miała Pani na myśli ale nic takiego nie zauważam. Nie wiem, czy dlatego ze tego nie szukam czy tego po prostu nie ma. Jeśli chodzi o siedzenie w szafkach to nic takiego nie widziałam. W każdej szkole jest dyskryminacja jakaś wiadomo, nie pozbędziemy sie tego, ale jestem w 100% pewna ze na Twardej jej nie ma - przynajmniej nie takiej publicznej. A te grzeczne dzieci??? Na Twardej z pozoru wszyscy sa grzeczni. O tych kondomach to już wgl nie słyszałam, ale mam dziwne wrażenie ze pomyliła Pani szkoły. To co Pani przedstawia wyglada jak typowa rejonówka, a Twarda tak nie wyglada.
        Skoro poziom przedmiotów jest żałosny to gratuluje Pani dziecko jest geniuszem.
        A na przyszłość prosze nie wypisywać takich bzdur bo naprawdę to nie jest Twarda
        • Gość: gosc Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.146.65.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.09.16, 10:39
          Jak uczennica jakiegokolwiek gimnazjum o 2.13 w nocy wysyla posty na forum? Normalne nastolatki o rej godzinie śpią!
        • Gość: beace Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.16, 21:16
          W jednym nie zgadzam się z Tobą. Jestem typową humanistką, uwielbiam panią od fizyki, inni z mojej klasy też ją lubią. Potrafi być niemiła, jeśli ktoś ją wybitnie zirytuje, nie znosi chamstwa, ale nie zauważyłam, aby kogoś z mojej klasy poniżała, czy ignorowała.
          Natomiast również nie mam wśród nauczycieli faszystów, poziom nauczania - chyba niezły, w każdym razie bardzo wyrównany, przynajmniej w mojej klasie większość ma bardzo dobre wyniki i sporo innych zajęć. Dresów nie odnotowałam, prezerwatyw nie widziałam, narkotyków też. Z męskiej toalety czasem dochodzi zapach papierosów, myślę, że jeden czy dwóch pali albo stara się prowokować. Są różne grupki w klasach, w mojej też, na początku pierwszej hejtowały się, rywalizowały, kłóciły ze sobą, ale pod koniec już nie. Każdy jest inny, ma swoją "jazdą" i tak jest dobrze. Oczywiście, wszyscy jesteśmy grzeczni, ale żadne z nas nie jest święte. I chyba jesteśmy zgrani,co podobno nie jest częste w innych szkołach.
    • olgaa_94 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 14.06.16, 14:24
      Hej, mam mega prośbę. Czy w ramach wolnego czasu możecie wypełnić mi ankietę:
      www.survio.com/survey/d/W7C3W4O5U9T7J3C6D
      Potrzebuję ją do licencjatu. Będę meeega wdzięczna. Pozdrawiam
    • el_pato Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 17.08.16, 20:29
      Witam,
      Mam pytanie odnośnie wyboru szkoły dla dziecka. Córka dostała się do Reytana i na twardą. Proszę o pomoc :)
      • Gość: ale Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.centertel.pl 17.08.16, 20:39
        Reytan. Stanowczo najlepszy.
        • el_pato Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 17.08.16, 21:32
          Dziękuję za pomoc. A czy zna pan/pani tą szkołę tak lepiej czy czy moze coś pan/i o niej w skrócie opowiedzieć?
          • tagliatele Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 00:01
            Startowaliście do szkół, o których nic nie wiecie? Aż trudno w to uwierzyć. A dziecko gdzie chce iść? Przecież wiele zależy od tego, jakie dziecko ma zdolności - czy ścisłe czy humanistyczne, czy i w tym i w tym kierunku? Jakich języków chce się uczyć, czy w ogóle chce dużo się uczyć, itp. A jak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o Reytanie i Twardej przeszukaj to forum, ale oczywiście opinie są skrajne o obu i nie należy wierzyć we wszystkie opinie. Serio nic nie wiesz o tych szkołach? To czemu dziecko startowało do nich w rekrut. uzup.? Bo słyszałaś, że dobre? Szok :)
            • el_pato Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 08:38
              Córka chciała iść na twardą i do Reytana róznież chciała startować "na wszelki wypadek" W jednej i w drugiej szkole słyszeliśmy opinie od znajomych dziecka którzy tam chodzą. Są one różne, niektórym sie bardzo podoba, niektórzy odradzają. Chciałam dowiedzieć się rózwnież opinii innych ;)
              • Gość: ale Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.centertel.pl 18.08.16, 10:57
                Reytan to liga Batorego i Władka, Twarda ciut niżej ale wciąż super. Podobno Reytan oferuje dużo atrakcji pozalekcyjnych, integrujących klasę i pokazujących dzieciakom jak dużo ciekawych rzeczy dzieje się w Warszawie. Nie ma tego np wogóle w Batorym. Wiem to od dwóch par rodziców, których dzieci chodzą i do Batorego i do Reytana. Gdybym ja miała taki wybór, to stanowczo Reytan.
                • el_pato Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 11:32
                  Bardzo dziekuje :)
                  • jarkotowa1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 15:10
                    Wątek bardzo długi, snucie teorii o upadku gimnazjum po przenosinach do nowej lokalizacji.....kreowanie nowej przyszłości gimnazjum na Hożej.....i na gadaniu koniec.
                    A w tym roku na Żywnego pójdzie ostatni rocznik gimnazjalistów "obecnego kształtu". I nie sądzę, aby poziom szkoły znacznie się obniżył z racji wyprowadzki bo dalszego naboru do placówki już nie będzie.
                    Za rok obecni uczniowie klas 6 zostaną jeszcze na 2 lata w podstawówce. Miasto władowało wielką kasę na odnowienie placówki. Kto w takim razie przyjdzie do niej za rok? Jeżeli nikt to obecni 1 klasiści będą się uczyć w rewelacyjnych warunkach. Dla sześciu klas duży dwupiętrowy budynek.
                    • jarkotowa1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 15:12
                      ....dla sześciu klas w ostatnim roku nauczania - bo o tym nie wspomniałam.
                      • tagliatele Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 16:11
                        W samodzielnych gimnazjach będą się uczyć klasy V-VIII, jeśli d. gimnazjum połączy się z pobliską szkołą zgodnie z informacjami z ministerstwa, albo powstanie tam np. nowa podstawówka, więc budynek się nie zmarnuje.
                      • jan.nowak.7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 18.08.16, 16:12
                        Wątek długi i nie jedyny na tym forum już bez żadnego znaczenia na przyszłość... W przypadku tej szkoły i innych podobnie usytuowanych wizja jednak nie jest taka świetlana. Pytanie kto będzie te ostatnie 6 klas w ostatnim roku w samodzielnej szkole uczył. Obawiam się ze niedobitki dzisiejszej kadry plus panie które zawieszą na rok emeryturę żeby ratować sytuację.

                        A co do przestronnego budynku - z dużym prawdopodobieństwem za rok lub dwa ruszy w nim równolegle inna szkoła - klasy 4-8 z jakiejś pękającej w szwach nieodległej podstawówki, a może szkoła branżowa? I zamiast luksusu będzie mały horror.
                        • jarkotowa1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.08.16, 09:09
                          Czas pokaże. Już mnie chyba nic nie zdziwi. Potem będziemy obserwować bałagan w liceach. Bo nagle, u progu liceum znajdą się dzieci, które skończyły 6+3 oraz te, które uczyły się 8 lat (rocznik 2003 uczy się 6+3 a rocznik 2004-8). Będą dwie ścieżki licealne? Czy starsi będą "po staremu" uczyć się w liceum 3 letnim a młodsi "po nowemu" w liceum 4 letnim?
                          • jan.nowak.7 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.08.16, 09:45
                            Jeśli reformatorzy z Szucha nie oprzytomnieją w liceach za cztery lata będą dwa nabory na różnych zasadach, dwa równoległe ciągi 4-letni i 3-letni, oraz różne podstawy programowe dla różnych klas. Produktywności nauczycieli w tych warunkach, nauczycieli pracujących na dodatek na 1,5 etatu, tylko pozazdrościć. Wszyscy uczniowie którzy znajdą się w tym liceum-molochu będą mieli za sobą kulawą 3-letnią edukację: idący starym trybem z powodów wiadomych (rozpad gimnazjów skutkujący pikowaniem w dół poziomu nauczania), ich młodsi koledzy (dzisiejsi 5 i 4-klasiści) z powodu bałaganu który ogarnie i podstawówki, oraz dlatego że ich program nauczania w 7 i 8 klasie ma być protezą łączącą stare z nowym.
                            • jarkotowa1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 19.08.16, 10:30
                              Nóż się w kieszeni otwiera na takie "eksperymenty". Rozumiem wprowadzanie zmian np od 1 klasy podstawówki. Wtedy jest wiele lat na napisanie nowej podstawy programowej, wiele lat na zmiany. A tu proszę, zmiana od następnego roku szkolnego, program będzie napisany na kolanie.
                      • Gość: mama Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.centertel.pl 02.09.16, 14:43
                        ale to chyba nie budynek uczy tylko nauczyciele? a kadra oczywiście będzie podlegała redukcjom na bieżąco- w miarę potrzeb. i chyba nikt nie sądzi, że najlepsi nauczyciele, którzy bez trudu znajdą sobie miejsce w innej renomowanej szkole, będą z założonymi rękami czekać, aż ich zredukują...
            • Gość: swiderki Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.mokotowplaza.waw.pl 26.08.16, 12:11
              Serio to nie rozumiem tej wypowiedzi. Nie każdy jest chory na punkcie analizowania wszystkiego. Nie wszyscy mają na to czas. Gimnazjum i tak niczego nie determinuje, prędzej tak jest z LO. My zobaczyliśmy ranking, wybraliśmy gimnazja najbliżej nas i tyle. Nie mamy idiotycznego pędu na dogłębne analizy. Dziecko po SP nie jest ukształtowane i wybieranie gimnazjum pod kątem tego czy chce się uczyć i czego to wg. mnie bzdura. Jak ma niezłą średnią i dobry wynik po 6kl to idzie do nierejonowego, tam gdzie pozwalają mu na to wyniki + wybór na podstawie dogodności dojazdu + dobre opinie/ranking.
              • Gość: swiderki Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.mokotowplaza.waw.pl 26.08.16, 12:13
                w/w wypowiedż była do:
                "Startowaliście do szkół, o których nic nie wiecie? Aż trudno w to uwierzyć. A dziecko gdzie chce iść? Przecież wiele zależy od tego, jakie dziecko ma zdolności - czy ścisłe czy humanistyczne, czy i w tym i w tym kierunku? Jakich języków chce się uczyć, czy w ogóle chce dużo się uczyć, itp. A jak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o Reytanie i Twardej przeszukaj to forum, ale oczywiście opinie są skrajne o obu i nie należy wierzyć we wszystkie opinie. Serio nic nie wiesz o tych szkołach? To czemu dziecko startowało do nich w rekrut. uzup.? Bo słyszałaś, że dobre? Szok :)"
                • Gość: Aleksander Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.17, 00:22
                  Gimnazjum na twardej to patologia, żałosna szkoła, serdecznie polecam omijać ją szerokim łukiem!!!
                  • formelka1 Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność 06.01.17, 01:09
                    A z czego wynika tak mocna, krytyczna ocena?czego dotyczy owa patologia?
                    • Gość: Adam Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.17, 20:13
                      Uczniowie robia w toaletach obrzydliwe zeczy!!!
                      • Gość: gość Re: Gimnazjum Twarda paranoja czy normalność IP: *.pzu.pl 20.01.17, 15:15
                        a Trolle wypisują głupoty z błędami ort.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka