IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 17:48
Moja matematyczka po egzaminie skserowała moją pracę, wzięła do domu i
sprawdział. dzisiaj w szkole (zaznaczam,że mnie nie było - dowiedziałam się od
koleżanki) ogłosiła w całej szkole, że jest załamana moją pracą, bo napisałam
tylkio na 41 pkt. Czy w ogóle miała do tegio prawo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sabrina ?????? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 17.05.02, 17:55
      Dziewczyno, albo wymyślasz, albo nie wiem.... Jeśli tak było naprawdę, to ja na
      Twoim miejscu od razu bym leciała do dyrektorki. Nauczycielka nie miałą
      najmniejszego prawa kserować Twojego testu, a tym bardziej go sprawdzać, nie
      mówiąc już o przynoszeniu do szkoły i informowaniu wsystkich o Twoim wyniku!
      A poza tym, to jakim cudem ona wzięła w ręce Twój test? Coś kręcisz, bo
      przecież wiadomo, ze w dniu testu z mat-przyr, nauczyciele ścisłych przedmiotów
      nie mieli prawa wejść na salę, w której odbywał się egzamin. W niektórych
      szkołach nie mogli nawet wejść do budynku, za wyjątkiem dyrektorów.
      • gosiak? Re: ?????? 17.05.02, 19:32
        Sabrino,może baba wzięła ten test od jakiejś n-lki przedmiotu
        humanistycznego?Ale po co to zrobiła,to nie wiem.A swoją drogą 41 pkt. (na 50?)
        to świetny wynik!:))
        pozdr.
        Gosia
    • zbyszek.pendel Re: pani.... 18.05.02, 11:44
      Oczywiscie nie miała prawa! Poza tym to bardzo nie fair (nie pisze ostrzej, bo nie slyszalas tego osobiscie, ale
      od kolezanki). No i jeszcze jedno - "Pani" chyba nie ma pojecia o egzaminach zewnetrznych, stopniu trudnosci
      tego ostatniego. 41 pkt na 50? Gratuluje!!!
      Kujon

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka