Dodaj do ulubionych

ranking LO wg wyników matury

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 11:59
Może ktoś mi pomoże -gdzie znajdę wyniki tegorocznych matur w warszawskich
LO.Chcę porównać czy wyniki uzyskane na maturach w renomowanych LO pokrywają
się z dotychczasowymi rankingami.
Może nauczyciele/uczniowie poszczególnych LO podzielą się swoją wiedzą na
temat wyników matur w ich szkołach/chodzi mi o podanie wyników w % z poziomu
podstawowego i rozszerzonego/.
Obserwuj wątek
    • gdabski Re: ranking LO wg wyników matury 05.07.05, 19:03
      Nie widziałem takich danych, natomiast ten post wywołuje pytanie czy teraz
      Perspektywy będą opierać swój ranking na wynikach matur?

      /Gdabski
      • cintus Re: ranking LO wg wyników matury 05.07.05, 20:04
        eee... nie sądzę, bo każdy uczeń zdaje inne języki, inne rozszerzenia, inne
        przedmioty itd. Nie ma co porównywać, chyba tylko pisemną z polskiego. :)
        • gdabski Re: ranking LO wg wyników matury 05.07.05, 22:24
          Zgodzę się, że dane takie powinni tak czy owak zamieścić, natomiast ciężko
          ustalić na tej podstawie formułę do wyliczenia rankingu.

          /Gdabski
          • Gość: anka Re: ranking LO wg wyników matury IP: *.chello.pl 06.07.05, 07:28
            Myślę , że jest trochę za wcześnie na takie podsumowanie. Napewno jest to
            opracowywane i pewnie niedługo się ukaże taki sondaż.
    • Gość: Krzysztof Mirowski LXVII LO Mokotowska - wyniki matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:31
      Podaję niżej wyniki matur pisemnych w LXVII LO (MOKOTOWSKA) - wszyscy zdali.
      Dla porównania podaję średnie wyniki z całego województwa mazowieckiego (ze
      strony OKE).
      W bieżącym roku liczba maturzystów w LXVII LO wynosi 58 osób.

      język polski
      poziom podstawowy (58 osób, w tym 1 olimpijczyk) 68,7% [Mazowsze 53,1%]
      poziom rozszerzony (25 osób, w tym 1 olimpijczyk) 64,6% [Mazowsze 43,2%]

      Język angielski
      poziom podstawowy (58 osób, w tym 3 olimpijczyków) 97,0% [Mazowsze 77,8%]
      poziom rozszerzony (57 osób, w tym 3 olimpijczyków) 89,9% [Mazowsze 66,8%]

      Język niemiecki
      poziom podstawowy (22 osoby) 95,5% [Mazowsze 73,4%]
      poziom rozszerzony (12 osób) 76,8% [Mazowsze 65,1%]

      Matematyka
      poziom podstawowy (27 osób, w tym 2 olimpijczyków) 90,1% [Mazowsze 55,1%]
      poziom rozszerzony (26 osób, w tym 2 olimpijczyków) 71,5% [Mazowsze 35,7%]

      Historia
      poziom podstawowy (41 osób, w tym 2 olimpijczyków) 81,6% [Mazowsze 57,1%]
      poziom rozszerzony (39 osób, w tym 2 olimpijczyków) 55,3% [Mazowsze 35,6%]

      Wiedza o społeczeństwie
      poziom podstawowy (19 osób, w tym 2 olimpijczyków) 80,2% [Mazowsze 56,4%]
      poziom rozszerzony (19 osób, w tym 2 olimpijczyków) 66,4% [Mazowsze 53,7%]

      Geografia
      poziom podstawowy (10 osób) 90,1% [Mazowsze 61,4%]
      poziom rozszerzony (10 osób) 76,0% [Mazowsze 53,5%]

      Pozostałe przedmioty są w LXVII LO realizowane wyłącznie na poziomie
      podstawowym, stąd liczba zdających była niewielka:

      Informatyka
      poziom rozszerzony (2 osoby, w tym 2 olimpijczyków) 100% [Mazowsze 29,9%]

      Chemia
      poziom podstawowy (2 osoby) 90,0% [Mazowsze 69,4%]
      poziom rozszerzony (2 osoby) 75,0% [Mazowsze 50,3%]

      Biologia
      poziom podstawowy (3 osoby) 88,7% [Mazowsze 65,4%]
      poziom rozszerzony (3 osoby) 71,3% [Mazowsze 49,8%]

      Fizyka
      poziom podstawowy (3 osoby) 72,7% [Mazowsze 61,0%]
      poziom rozszerzony (3 osoby) 43,3% [Mazowsze 53,5%]

      Język francuski (nie jest nauczany w LXVII LO)
      poziom podstawowy (1 osoba) 97,0% [Mazowsze 78,2%]
      poziom rozszerzony (1 osoba) 80,8% {Mazowsze 61,3%]


      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO Mokotowska
      • Gość: jarO Re: LXVII LO Mokotowska - wyniki matur IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 12:42
        co to za LO jak jest tylko 58 osób? wychodzi na to że, były tylko 2 klasy
        maturalne :)
        • Gość: Krzysztof Mirowski Re: LXVII LO Mokotowska - wyniki matur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:51
          LXVII LO powstało w 1991 r i mieści się przy ul. Mokotowskiej 16/20 w
          Śródmieściu Warszawy w jednym budynku z Wydziałem Pedagogicznym UW. Jest to
          bardzo mała szkoła, po trzy klasy na każdym poziomie, liczące po ok. 20 uczniów.
          W ostatnim rankingu liceów Warszawskich szkoła była sklasyfikowana na 3
          miejscu. W minionych latach dwa razy była na miejscu pierwszym (2000 i 2002).

          Pozdrawiam serdecznie
          Krzysztof Mirowski
          dyrektor LXVII LO Mokotowska
          www.mokotowska.edu.pl
          • Gość: adiunkt Re: LXVII LO Mokotowska - wyniki matur IP: *.chello.pl 09.07.05, 20:59
            Od kilku dobrych lat przyglądam się tej szkole. Czytam posty, zaglądam na
            strone internetową.
            Pan, Panie Dyrektorze, jest chyba jedynym dyrektorem liceum, który ukazuje w
            sposób nieoficjalny obraz kierowanej przez sibie placówki.
            "Mokotowska "ma wiele zalet - jest niewiekla ( choć w dużym budynku),
            kameralna, "trzyma" wysoki poziom, ukończenie jej daje gwarancję znajomości
            języków obcych. Ma jednak także mankamenty ( których zresztą Pan nie ukrywa).
            Po ukończeniu liceum absolwent ma niewieklą szansę, aby zdać na jakikolwiek
            kierunek przyrodniczy. Nie wiem czy szkoła dysponuje pracowniami - biologiczną
            czy chemiczną ( a Pan jest przecież doktorem chemii).
            Nie do końca przekonuje mnie argument, że nie każda szkoła musi przygotowywać
            do każdego rodzaju studiów. Absolwent gimnazjum może pod wpływem takich czy
            innych wydarzeń zmienić zdanie co do dalszej przyszlości, łatwiej przecież
            zmienić klasę w obrębie własnego liceum niż całą szkołę.
            Może warto by było zastanowić się nad mozliwością rozszerzenia zajęć o profilu
            przygotowującym do studiów przyrodniczych?
            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: Krzysztof Mirowski do adiunkta IP: *.net-serwis.pl 10.07.05, 10:12
              W istniejącej sytuacji nie da się wprowadzić na Mokotowskiej rozszerzeń z
              przedmiotów przyrodniczych. Wynika to z wielu przyczyn.
              1. Z formalnego punktu widzenia każdy uczeń powinien wybierać przedmioty
              rozszerzone na początku liceum, wybierając odpowiednią klasę. To co robimy na
              Mokotowskiej jest i tak bardziej elastyczne.
              2. W małej szkole (z małą liczba klas na każdym poziomie) liczba przedmiotów,
              które można rozszerzać jest ograniczona. Jest to związane także z minimalną
              liczebnością grup uczniowskich (np fakultatywnych).
              3. Szkołą jest odbierana wśród kandydatów w określony sposób: języki obce,
              historia, matematyka, wos, geografia, polski. Ta lista nie powstałą "odgórnie"
              (w moim gabinecie), ale jest efektem wieloletniej obserwacji mocnych stron
              szkoły i tego co w naszej szkole wybierali uczniowie.
              4. Problem zmain zainteresowań ucznia w trakcie jego nauki liceum wymaga
              głębszej refleksji. Moim zdanie jest bardzo trudne, lub zgoła praktycznie
              niemożliwe nauczenie się fizyki, chemii, czy biologii na aawansowanym
              (rozszerzonym) poziomie w ciągu roku czy dwóch, jeżeli poprzednio realizował
              się te przedmioty na poziomie podstawowym (minimalnym możliwym). A na takim
              poziomie są realizowane przedmioty przyrodnicze w LXV LO dla wszystkich uczniów
              w klasie I i II - jest to oczywiście działanie celowe, chodzi o to by uczniowie
              mieli więcej czasu na inne przedmioty.
              5. Wyposażenie naszej szkoły powstawało w latach dość trudnej sutuacji
              finansowej oświaty. Mimo stałego dofinansowania szkoły przez rodziców konieczne
              było nieustanne dokonywanie wyboru co kupić do szkoły. I zawsze wybieraliśmy to
              co służyło większej liczbie uczniów i umacnianiu naszych mocnych stron. Stąd
              wyposażenie w pomoce do nauki przedmiotów przyrodniczych jest bardzo skąpe.
              Wiem, że jest to wadą szkoły, ale nawet jako doktor chemii nie żałuję
              dotychczasowych decyzji i wyborów. Z kilku przedmiotów udało nam się osiągnąć
              renomę.

              Pozdrawiam serdecznie
              Krzysztof Mirowski
              dyrektor LXVII LO Mokotowska
              • Gość: adiunkt Re: do dyr.Krzysztofa Mirowskiego IP: *.chello.pl 10.07.05, 15:38
                Są to przekonywujące argumenty - lepiej , z sukcesem, przygotowywać uczniów do
                egzaminów na określony typ uczelni, niż rozpraszać się, zwłaszcza, gdy warunki
                na to nie pozwalają.
                Jednak uczniowie zmieniają zainteresowania, plany na przyszłość. Sama jestem
                tego przykładem - ukończyłam klasę humanistyczną ( minimalna ilość fizyki), a w
                IV klasie postanowiłam zdawać na kierunek przyrodniczy. W ciągu roku (sic)
                nadrobiłam fizykę i chemię ( biologii nie musiałam, bo zawsze się nia
                interesowałam i sporo czytałam), odpuściłam historię i zdałam na bardzo
                oblegany kierunek ( byłam w pierwszej 20).
                Oczywiście być może mój przypadek jest dość rzadki, ale też bywa i tak.
                Przesyłam ukłony.
                • Gość: Majka (z prow.) Re: do adiunkta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 17:21
                  I na pewno nie jesteś absolwentką 2,5 letniego liceum...
                  Teraz w ostatniej klasie (wrzesień-marzec) mało kto zdążyłby nadrobić do poziomu
                  rozszerzonego dwa przedmioty.
                  Dyrektor Mirowski prowadzi dobrą politykę: tylko określone od pierwszego dnia
                  preferencje pozwalają przygotowac ucznia do nowej matury.
                  Ten, kto zmienia zainteresowania, może jeszcze w drugiej klasie podjąć tę
                  decyzję, w III jest już za późno.
                  Szkoła jest w stanie rozszerzyć uczniowi 2 przedmioty, a większość chce zdawać
                  3, niektórzy 4 na poziomie rozszerzonym.
                  • Gość: adiunkt Re: do adiunkta IP: *.chello.pl 10.07.05, 22:15
                    Kończyłam 4letnie liceum ogólnokształcące. Pod koniec III klasy doszłam do
                    wniosku, że chcę być lekarzem - moja sytuacja była trudna: biologią się
                    interesowałam, ale nauczycielka, która uczyła w klasie humanistycznej nie
                    należała do najbardziej zainteresowanych swoja pracą, fizyk i chemiczka byli
                    zdania, że humanistom ich przedmioty nigdy nie będą potrzebne, więc lekcje
                    odbywały się na zasadzie wtłoczenia do głów minimum wiadomości. W czasie
                    wakacji wzięłam do ręki testy z egzaminów wtępnych i ........przysiadłam.
                    Zmieniłam klasę na matematyczno-fizyczną ( o zaległościach z matematyki nie
                    wspomnę, a byłam ostatnim rocznikiem, w którym nie było klas biologiczno-
                    chemicznych, tak kiedyś bywało).
                    Zabrałam się do roboty. Uczyłam się, biegałam na kursy organizowane przez TWP,
                    a następnie uczelnię, nadrabiałam zaległosci.
                    Na studia zdałam, można.
                    • Gość: Krzysztof Mirowski do adiunkta IP: *.net-serwis.pl 11.07.05, 06:30
                      Znam tego typu przypadki - są one raczej nieliczne, co nie oznacza, że
                      niemożliwe .....

                      Na podkreślenie w Pani wypowiedzi zasługują dwa fragmenty:
                      1. "Zmieniłam klasę na matematyczno-fizyczną "
                      2. "Zabrałam się do roboty. Uczyłam się, biegałam na kursy organizowane przez
                      TWP, a następnie uczelnię, nadrabiałam zaległosci."

                      Oba mówią o tym samym - znalezienie rozwiązania tej sytuacji należało do Pani a
                      nie do szkoły. Niestety obecnie taki pogląd bywa odosobniony - wielu uczniów i
                      ich rodziców ma postawy roszczeniowe.

                      Pozdrawiam serdecznie
                      Krzysztof Mirowski
                      dyrektor LXVII LO Mokotowska
                  • Gość: Barbara Re: do adiunkta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 22:32
                    Jestem absolwentką 67 LO z 1998r. Studia (magisterskie) na Wydziale Chemicznym
                    P.W. - ukończyłam w ciągu 4 lat. Obecnie kończę doktorat...
                    Koleżanki i koledzy z mojego rocznika skończyli studia techniczne (P.W.)lub
                    przyrodnicze (biologia U.W.) a nawet medycynę czy weterynarię.
                    Uważam, że szkoła pozwoliła dobrze przygotować się także do tych kierunków, a
                    przy okazji sprawiła, że świetnie opanowaliśmy znajomość j. obcych.
                    Pozdrawiam - przyszły doktor.
    • Gość: Majka Re: ranking LO wg wyników matury IP: *.chello.pl 10.07.05, 10:07
      W LO na Mokotowskiej nie ma profilów przyrodniczych i ścisłych(mat-fiz),
      ponieważ w szkole tej króluje metoda nauki poprzez prymitywne wkuwanie (mam tam
      kilku znajomych) i opiera się tylko na pracy własnej ucznia, a jeżeli ktoś nie
      poświęca na naukę całego swojego czasu (brak czasu na rozwijanie jakichkolwiek
      własnych zainteresowań nie mówiąc juz o rozrywce), to niestety musi korzystać z
      korepetytora i to nawet z kilku przedmiotów, bo w szkole może usłyszeć tylko
      znane powiedzenie "jak się nie podoba to papiery do odbioru w sekretariacie"
      Marketing Pana Mirowskiego jest świetny, ale trzeba porozmawiać z najpierw z
      uczniami tej szkoły, którzy w większości przypadków są bardzo rozczarowani tą
      szkołą.
      • Gość: Krzysztof Mirowski do Majki IP: *.net-serwis.pl 10.07.05, 10:26
        Bardzo współczuję zakuwającym uczniom.
        Według mnie zakuwanie to uczenie się na pamięć bez zrozumienia i bez
        satysfakcji, tylko do najbliższej klasówki (bez zapamiętywania na dłużej i
        budowania wiedzy).
        Z drugiej strony nie znam innej metody uczenia się słówek z języków obcych czy
        dat z historii niż "na pamięć".

        Żal mi uczniów, którzy czego innego się uczą, a czym innym interesują. Idealnym
        uczniem Mokotowskiej jast taki, który interesuje się rozszerzanymi przedmiotami
        (np. języki obce, historia, matematyka ...) i uczenie się tych przedmiotów oraz
        efekty tej nauki (certyfikaty językowe, olimpiady przedmiotowe, wyniki matury)
        są źródłem jego satysfakcji i radości.
        Wiem, że nie jest to popwszechny sposób patrzenia na naukę w liceum - ja nie
        propaguję go na skalę całej Polski, a jedynie ok. 60 uczniów z każdego rocznika.
        Jeden z uczniów naszej szkoły powiedział kiedyś przed kamerami telewizji, że
        nasza szkoła jest jak legia cudzoziemska: kto nie maszeruje ten ginie.
        Przyznaję, że bardzo podoba mi się to powiedzenie, szczególnie jeżeli pamiętać,
        że legia cudzoziemska jest formacją ochotniczą i uznać, że maszerowanie jest
        symbolem nieustannego rozwoju i ciężkiej pracy.

        Pozdrawiam serdecznie
        Krzysztof Mirowski
        dyrektor LXVII LO Mokotowska

        Ps. Dziękuję za docenienie moich talentów w zakresie marketingu.
        • Gość: Majka (z prowincji ad rem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 12:18
          Pytalismy w OKE Wrocław, czy będzie już nie ranking, ale choć zestawienie
          wyników poszczególnych szkół.
          Odpowiedź da się przełozyć na kolokwialne "niedoczekanie wasze..."
          :)))))))

          A szkoda, bo to daje bardzo dużo materiału do analiz.
          Szkoły nie chcą (w większości ) podawać swoich wyników. Niewielu dyrektorów
          zrobiło jak Krzysztof- otwarta publikacja.
          Z kilkunastu szkół, do których się zwrócilismy, przesyłając swoje wyniki,
          odpowiedziało sześć.
          • Gość: Krzysztof Mirowski do Majki (z Wałbrzycha) IP: *.net-serwis.pl 10.07.05, 20:11
            Wierzę, że dziennikarze - pod presją kolejnych roczników kandydatów i ich
            rodziców - zrobią zestawienie wyników matur. Jeżeli nie dostaną wyników z OKE
            to poproszą w szkołach - a jak szkoła odmówi to napiszą to wprost i opatrzą
            komentarzem :)

            Pozdrawiam serdecznie
            Krzysztof Mirowski
            dyrektor LXVII LO Mokotowska
            • persephone Re: do Majki (z Wałbrzycha) 11.07.05, 09:45
              Czy ranking wyników szkół pokaże cokolwiek mądrego? Jak porównać wyniki Liceum
              na Mokotowskiej gdzie w tym roku próg przyjęcia do I klasy to około 160
              punktów z wynikami szkoły, która przyjmuje kandydatów od 99? Kto zmierzy poziom
              ucznia na wejściu i porówna go z maturą? Kto obiektywnie umie
              zmierzyć "przyrost" wiedzy i umiejętności? U nas w szkole śmiejemy się
              czasem,że te najwspanialsze szkoły dostają takich uczniów, że w sumie
              nauczyciele do niczego nie są im potrzebni, nawet jakby pojawiali się raz na
              miesiąc i tak wszystko toczyłoby się do przodu. Uczeń, który ma same piątki i
              100/100 z egzaminu gimnazjalnego ma w rekrutacji zaledwie 156 punktów!!! Do
              najwspanialszych liceów warszawskich nie ma szans... Na Mokotowską nie byłby
              przyjęty. Życzę powodzenia w opatrywaniu komentarzem wyników matur w "słabych"
              szkołach.
              • Gość: Majka z W. Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:13
                Rzecz nie w liście szkół od najlepszych do najsłabszych, lecz w możliwości
                porównania szkół , które zaczynają od tego samego poziomu.
                Wówczas mozna zobaczyć, gdzie nie tylko zdolności ucznia, ale oferta szkoły i
                praca nauczycieli są ważne.
                Tylko o to chodzi.

                Jeśli masz 6 liceów o podobnym naborze (liczba punktów), mozna zobaczyć, które
                uzyskały lepszy wynik matury. Wtedy analiza metod pracy pozwoli poprawić wyniki
                pozostałych.

              • Gość: Krzysztof Mirowski do Persephone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:30
                Pierwsze wyjaśnienie: opisany kandydat z wynikiem 100/100 za egzamin i samymi
                piątkami zostałby przyjęty na Mokotowską, bo jego punktacja w rzeczywistości
                wynosi: 100 za egzamin + 56 za oceny + 4 za świadectwo z wyróżnieniem + 5 za
                średnią ocen = 165 PKT (próg w tym roku wyniósł 159,21 pkt).

                Od dawna postuluję opracowanie rankingu na podstawie "wartości dodanej":
                porównanie danych dotyczących matury i egzaminu gimnazjalnego. Ranking ten
                pokaże wiele szkół nieobecnych w czołówce dotychczasowych rankingów
                wykonujących olbrzymią pracę.

                Myślę, że dla potencjalnych kandydatów i ich rodziców wyniki matur mogą być
                cenną wskazówką pokazującą mocne strony poszczególnych szkół (która ze szkół o
                porównywalnych progach ma najlepsze wyniki matury z interesujacych przedmiotów).

                Pozdrawiam serdecznie
                Krzysztof Mirowski
                dyrektor LXVII LO Mokotowska
                • Gość: Belfer Dyr.Mirowski ma rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 14:19
                  Moim zdaniem wystarczy porównać pozycję (tzn.jej zmiany)na liście obrazującej
                  średnie wyniki egzaminu gimnazjalnego, z którymi uczniowie przyszli do liceum
                  opozycją na liście obrazującej wyniki matury, którą kończą liceum oraz wyniki
                  olimpiad(szkoła powinna pomóc dziecku znaleźć i rozwinąć swoje najmocniejsze
                  strony!).Jeśli szkoła awansuje na tej liscie to znaczy że pracuje ponad
                  przeciętną, zachowuje swoje miejsce - średnio(chyba, że jest to I miejsce!),
                  spada - pracuje poniżej przecietnej i trzeba ją uzdrowić.
                  Podobnie powinno się oceniać gimnazja(egzamin po klasie 6 i egzamin
                  gimnazjalny) i podstawówki(badanie dojrzałości szkolnej i egzamin po klasie 6).
                  Tylko w ten sposób ocena szkół i nauczycieli będzie zobiektywizowana, a nie
                  zależna od widzimisię bardzo kosztownej w utrzymaniu wielkiej gromady
                  urzędników!
                  • Gość: Karo Re: Dyr.Mirowski ma rację! IP: *.chello.pl 14.08.05, 14:00
                    W mojej szkole wszyscy zdali i to dobrze

                    Warszawa Liceum im. J.Słowackiego na ul. Wawelskiej 46
                • persephone Re: do Persephone 11.07.05, 15:13
                  Oczywiście ma Pan rację. Moja wersja liczenia punktów to wersja "skrócona"
                  niewiele różniąca się od rzeczywistości w przypadku ucznia słabego lub
                  średniego. A uczeń bardzo dobry dostaje podwójną premię. A wracając do
                  publikowania wyników, to rozumiem obawy dyrektorów - to co robi prasa wokół
                  matury jest niewybaczalne. Osoby piszące o szkołach i egzaminach bardzo często
                  nie mają podstawowej wiedzy o oświacie. O tym jak formułują wnioski nawet nie
                  wspomnę... Proszę przypomnieć sobie "wielką aferę" ze szkołą, w której nikt nie
                  zdał matury.
        • Gość: adiunkt Re: do Majki IP: *.chello.pl 10.07.05, 15:58
          Zakuwanie - czyli uczenie się na pamięć - jest niezbędnym elementem nauki. Na
          pierwszym roku studiów na uczyłam się NA PAMIĘĆ - czytaj zakułam- 7 opasłych
          tomów anatomii człowieka. I to nie do najbliższego kolokwium tylko co najmniej
          na kilka miesięcy ( do egzaminu), zaś ważniejsze dla mnie szczegóły ( czyli
          używane na co dzień) pamiętam już z górą 20 lat.
          Drugą ( i nie ostatnią) lekcję kucia miałam na IV roku studiów- wtedy musiałam
          nauczyć się - także na pamięć i to praktycznie na zawsze- całej farmakologii.
          Oczywiście nie pamiętam wszystkiego, ale w każdej chwili mogę tę wiedzę
          odświezyć.
          Musiałam także zakuć słówka z 3 znanych mi języków obcych oraz łaciny.Kucie
          było , jest i będzie - tak długo jak długo będzie konieczność uczenia się , jak
          długo będą i szkoły i uczelnie.
          Jestem zwolenniczką umiarkowanie twardej ręki, ale nie jestem przekonana, czy
          tekst 'jeśli się nie podoba to papiery są do odebrania w sekretariacie" jest
          najsłuszniejszy.
          Do liceum trafia młodzież 16-19 letnia, jeszcze nie ukształtowana, labilna
          emocjonalnie, rozbujała hormonalnie. Młodzież, która może przeżywać - zupełnie
          nieadekwatnie do sytuacji- różne zawirowania zyciowe.
          Czy szkola powinna uczyć bezwzględności, czy powina przypominać legię
          cudzoziemską? Tego już nie jestem pewna.
          Ze swej strony pozwole sobie przytoczyć wypowiedź pewnego dorosłego człowieka,
          który oświadczył, że doszedł do dość wysokiego stanowiska ( przedstawiciel na
          Polskę w dobrze prosperującej firmie farmaceutycznej) tylko dlatego, że prze do
          przodu jak burza i idzie po trupach niszcząc innych.
          Tylko czy o to chodzi? Wbrew pozorom obie te wypowiedzi ( ucznia i repa) mają
          wiele wspólnego. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: s Re: ranking LO wg wyników matury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 18:10
      Wyniki matur rzadko pokrywają się z rankingami układanymi np. na podstawie
      ilości olimpijczyków, te pierwsze są chyba wiarygodniejsze, chociaż trzeba się
      też zorientować, jakie są metody wychowawcze w danej szkole, bo zdarzają się
      placówki, które zamiast pomagać słabszym uczniom, pozbywają się ich, żeby nie
      psuć sobie rankingu =(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka