matt_banco Sylwester z Kate ... 01.01.13, 22:12 Telewizja sylwestrowa ... aaaa, szkoda gadac. Wykonalem wiec wlasna telewizje, czyli zastapilem uszkodzony odtwarzacz DVD napedem laptopa podpietego do telewizora i sciagnalem z polki miniserial "Mildred Pierce". Tak akurat troche ponad 5 godzin zanurzenia w czasach Wielkiego Kryzysu i aktorstwie Kate Winslet. Lubie Kate, liczylem tez na Evan Rachel Wood, ale przede wszystkim bylem ciekaw co zrobil Todd Haynes, ktorego "Daleko od nieba" wyjatkowo mi sie podobalo. I w zasadzie "Mildred" tez nie rozczarowala, szczegolnie wlasnie w takim "jednorazowym" wydaniu. Podobnie jak w "Daleko od nieba" wiecej dzieje sie "pod" niz "w trakcie", a niespieszne tempo sprzyja smakowaniu i refleksji na biezaco. A Kate ... a Kate gra pelnowymiarowo (wypelnia swoja postac calkowicie) i bardzo wciagajaco. Bardzo przyjemny Sylwester sobie zaserwowalem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Sylwester z Kate ... 02.01.13, 12:55 matt_banco napisał: Wykonalem wiec wlasna telewizje, > czyli zastapilem uszkodzony odtwarzacz DVD napedem laptopa podpietego do telewi > zora i sciagnalem z polki miniserial "Mildred Pierce". Trochę to skomplikowane. Ja bym po prostu oglądała na laptopie:) Ale serial "Mildred Pierce" jest na mojej liście pozycji do obejrzenia i zgadzam się, że z Kate można bardzo przyjemnie spędzić Sylwestra. Też bardzo lubię tą aktorkę i nawet w okresie około świątecznym skusiłam się na typową, klasyczną i nijaką komedię romantyczną tylko dlatego, bo grała tam Kate (sorry, tytułu nawet nie pamiętam). Ja w Sylwestra zaserwowałam sobie (po raz enty) Vinci'ego. Znam to na pamięć, ale urywki, w których Więckiewicz spotyka się z Dorocińskim są naprawdę rewelacyjne. I sytuacyjnie i aktorsko i w ogóle. I ten fryz Dorocińskiego...no nie mogę się powstrzymać, aby tego nie zobaczyć:) Potem wpadli znajomi, więc telewizja poszła w odstawkę, ale to na szczęście żadna strata, że powtórzę za Mattem: "Telewizja sylwestrowa ... aaaa, szkoda gadac.":) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Sylwester z Kate ... 02.01.13, 13:53 glafira napisał(a): > Ale serial "Mildred Pierce" jest na mojej liście pozycji do obejrzenia i zgadza > m się, że z Kate można bardzo przyjemnie spędzić Sylwestra. widziałam, bardzo polecam > Też bardzo lubię tą > aktorkę i nawet w okresie około świątecznym skusiłam się na typową, klasyczną > i nijaką komedię romantyczną tylko dlatego, bo grała tam Kate (sorry, tytułu na > wet nie pamiętam) pewnie myślisz o Holiday;)) bardzo zabawny filmik:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Sylwester z Kate ... na laptopie 02.01.13, 14:24 Nie, nie ... jakos nie moge ;-) Moze dlatego, ze wyswietlacz w laptopie mam taki sobie (oszukuje kolory az milo, a ich kalibracja juz mi sie znudzila), a w telewizorze zdecydowanie lepszy. Chociaz z drugiej strony skonfigurowanie takiego polaczenia i kalibracja za kazdym razem zajmuje mi 10 minut i nie wiem w sumie dlaczego (HDMI wciaz stanowi dla mnie pewna tajemnice, bez wzgledu na to czy jest to laptop, telewizor, odtwarzacz czy dekoder) ;-) Ja tak mam z "Pitbullem", nie ma znaczenia odcinek, nie ma nawet znaczenia to czy od poczatku ... jak skaczac po kanalach gdzie to znajde to zawsze doogladam do konca, chocby byla 3 w nocy. Nawet ostatnio "wpadlem" na odcinek z Magdalenka ... i znow nie moglem wyjsc z podziwu, ze to az takie wybuchowe. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Sylwester z Kate ... na laptopie 02.01.13, 15:07 A ja sie zmierzyłam po raz n-ty z Apollo 13. I nie moge wyjśc z podziwu, jak Amerykanie potrafią z czegoś takiego zrobic film, który za każdym razem mnie wciąga. Podobnie "Skazani na Shawshank", też za każdym razem rzucę okiem. Mnie własna tv nie wyszła w sylwestra z przyczyn humanitarnych ( ;)) ), ale sobie to wczoraj powetowałam oglądając fragmenty Listów do M., a dokładniej wątek Stuhra i sceny z Małaszyńskim. No i w tym kontekscie martwi mnie fatalna recenzja "Sepa", o której była mowa gdzies wyzej. Nie wiem teraz, iść-nie iśc, a tym bardziej nie wiem, zważywszy na fakt, ze TVN na pewno obstawi film megapromocją, która skutecznie zaciemni obraz rzeczywistej jakości czy bylejakosci (?) filmu. Jeszcze co do M.,kilka dni temu Matt zalinkował wywiad z PM, ale mnie ten wywiad nie powalił na kolana. To jest jakas powtórka z rozywki pt. jaki jestem skomplikowany i depresyjny. Albo mniej więcej w tym stylu; czytałam kilka dni temu i mało pamietam, poza refleksją, że nie rozumiem takiego podejscia do wywiadów u aktora, który deklaruje chęc pozostawienia swojej prywatnosci "do uzytku wewnetrznego". Chyba blizej mi do hurra-optymistycznego podejścia: jest OK, a ja jestem totalnie happy, niż że: juz ostrze brzytwę, którą podetnę sobie gardło. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Ech ta Julia ... 04.01.13, 00:54 No i znow ... widzialem w kinie, widzialem ze 3 razy w TV, mam na DVD i ... dzis znow grzecznie doogladalem do samiutenkiego konca ... oczywiscie "Erin Brockovich". I to mimo tego, ze chcialem ogladac "Kopie mistrza", ktorego to filmu nigdy nie ogladalem. I mimo tego ze Eda Harrisa bardzo lubie, ba ... uwazam za jeden z idealow meskosci ;-))) No tak, ale Julia ... to jednak Julia. I jeszcze ten Albert Finney. I to wszystko mimo tego, ze nie jest to film idealny, ale jego "ogladalnosc" jest porazajaca (przy czym ogladalnosc tu rozumiana jako przyjemnosc z ogladania) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Ech ta Julia ... 04.01.13, 09:37 Ja zasnęłam tak gdzieś w połowie filmu, w czasie reklam, ale to ze zmęczenia, nie z nudów:) A też oglądałam, chociaż widziałam kilka razy. Na dvd nie mam ( ale chyba w niedługim czasie zakupię, bo rzeczywiście warto). Tylko ja kosztem Anatomii prawdy, który to 1 odcinek serialu chciałam z ciekawości zobaczyć, niestety, Erin zwyciężyła:) Wracając jeszcze na moment do wywiadu z Małaszyńskim. Trochę depresyjna ta rozmowa, ale to nie bierze się z niczego. Po Magdzie M, czyli wielkim sukcesie, niestety Paweł nie miał już szczęścia do dobrych produkcji, ja bym nawet stwierdziła, że zaliczał same wpadki. Twarzą w twarz, Tajemnica Twierdzy szyfrów, CIACHO, Weekend, teraz Lekarze, Misja Afganistan no i Sęp, już krytykowany, chociaż jeszcze nie miał premiery. Nie bronię Go, tylko staram się zrozumieć, co mogło spowodować takie a nie inne podejście do zawodu aktora. To na pewno też sprawa wrażliwości. Zresztą nie wiem, ale z tej rozmowy aż bije żal do świata, a sprawa własnych wyborów zostaje odsunięta jakby na dalszy plan. A niestety, pewne rzeczy trzeba przyjąć po prostu, po męsku, na klatę i już:) I z zupełnie innej beczki... ja rozumiem, że reklamy, że zarobek, że nie da się inaczej, ale każde wejście na forum, na wątki, na własny wpis zaczynam od zamykania obrazków zasłaniających mi cały ekran monitora. I zastanawiam się, czy tylko ja tak mam? Bo nikt się nie skarży. No, denerwujące to jest, a anielska cierpliwość nie leży w mojej naturze:))) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Ech ta Julia ... 04.01.13, 09:44 Jeszcze PS do wywiadu: były Skrzydlate Świnie, dobre, ale to chyba taka kropla w morzu... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ech ta Julia ... 04.01.13, 10:06 No i Katyń. Tez kropla w morzu... Co do brania na klatę, tez tak uważam. Aktor, który mówi: dałem d.. wydaje mi sie o niebo uczciwszy nż taki, który mówi, ze żadnego wyboru nie żałuje. No ale jak nie żałuje roli w dennej produkcji, to znaczy, ze nie wyciąga wniosków na przyszłośc. I moze z tego wynika taka długa lista porażek, jak wymieniona przez Ciebie w przypadku Małaszynskiego. Wracajac do Julii, oczywiscie tez ogladałam, ale tylko do 24-ej. W koncu spać tez trzeba ;). A Holland mnie nie przekonała, Ed Harris o dziwo-też, więc po kilku minutowych podejsciach juz bez skrupułów odpuściłam sobie to dzieło. Odpowiedz Link Zgłoś
travelinka Re: Ech ta Julia ... 04.01.13, 12:05 I z zupełnie innej beczki... ja rozumiem, że reklamy, że zarobek, że nie da si > ę inaczej, ale każde wejście na forum, na wątki, na własny wpis zaczynam od zam > ykania obrazków zasłaniających mi cały ekran monitora. I zastanawiam się, czy t > ylko ja tak mam? Bo nikt się nie skarży. > No, denerwujące to jest, a anielska cierpliwość nie leży w mojej naturze:))) Wgraj sobie adblocka. Nie wyobrażam sobie korzystania z internetu bez tego programu. Dzięki niemu okienka nie wyskakują. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Ech ta Julia ... 04.01.13, 09:52 Ha! Też wybrałam "Erin", mimo że i "Kopia mistrza", i "Śmiertelna wyliczanka" kusiły ;) Lubię ten film i już. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Troche papierowych ... 06.01.13, 10:41 ... czyli kilka artykulow "filmowych" w pierwszym, tegorocznym numerze Polityki. Chyba najciekawszy to ten o Krzysztofie Krauze, gdzie nie tylko mozna poznac sposob dojscia do tego gdzie obecnie znajduje sie ten rezyser, ale tez wypowiedzi kolegow z branzy. W tym artykule pojawia sie tez Jowita Budnik, jedna z bohaterek drugiego tekstu pt "Szczesliwa siodemka", zestawienia siedmiu aktorow i aktorek, ktorych nowe filmy, spektakle lub seriale zapowiadaja sie co najmniej ciekawie. Dalej jest tez ciekawy tekst o perypetiach finansowych i scenariuszowych przy kreceniu "Walesy" i cos o aktorze/polityku czyli o powrocie Arnolda Schawarzennegera ze swiata polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Jeszcze o MD w Filmie 06.01.13, 13:15 A ja jeszcze wróce do MD w SJ, czyli do Filmu, Dorocinskiego i fimu o Strong Jacku. Matt napisał: "A zagra go p. Dorocinski ... HURA, ale to bedzie rok filmowy, ojojoj!" Otóz ja nie powiem: ojojoj. Obejrzałam uwaznie okładkę Filmu (jest tez gdzieś w necie) i przeczytałam słowa Raczka: "zobaczcie, jak bedzie wyglądał płk. Kuklinski w ujeciu grającego go MD. Zapamietajmy tę wypręzona sylwetke i mocne spojrzenie spod czapki z orzełkiem". Do kompletu wczoraj obejrzałam fragment dokumentalnego filmu o Kuklińskim. I moje wrażenie jest jedno: MD w tej roli wyglada na pomyłke obsadową. Ja wiem, MD aktor świetny, zagrac potrafi wszystko co chce, ale jego Kuklinski to nie będzie prawdziwy Kuklinski. Dla mnie to nie jest "mocne spojrzenie", to jest bowiem zwykłe spojrzene MD, pokazujące wrażliwego człowieka postawionego w niekomfortowej sytuacji, w której musi trwać pomimo wszelkich "przeciw". Jezeli miałabym wybrac aktora podobnego do pulkownika, to niechybnie byłby nim Władysław Kowalski. No ale to już nie ta pólka wiekowa... Płk Kuklinski z wczorajszego dokumentu to człowiek wewnętrznie skupiony na tym co robi, a robił to, co słuszne, choc sluszne nie oznaczało w jego sytuacji robienia tego, co mu nakazano. Dorocinski tak nie wygląda i obawiam się, ze to sie poczuje w jego roli. Moze się myle, moze Pasikowski wydobedzie z niego nieoczekiwane pokłady determinacji, ale mysle, ze wątpię... ;))) Pasikowski lubi obsadzac role po swojemu, czego dowodem inteligencki Stuhr w roli małorolnego chłopa. No cóż, kazdy ma takiego chłopa, na jakiego zasługuje..... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jeszcze o MD w Filmie 06.01.13, 15:05 No tak, ale większym problemem może być nie to, jak Dorociński wypadnie w roli 'legendy' polskiego szpiegostwa, ale to, jak sobie poradzi z szumem wokół filmu, bo nasi kochani rodacy już plują na kolejny, antypolski film... www.fakt.pl/Marcin-Dorocinski-jako-Ryszard-Kuklinski-w-Jack-Strong-Dorocinski-jak-Stuhr-Antypolski-,artykuly,194649,1.html ręce opadają...:) Ja zaliczyłam Gambit. No cóż...nie powiem, że to było wielkie rozczarowanie, ale chyba jednak nastawiłam się na coś innego i w kinie raczej nie pękałam ze śmiechu. Colin oczywiście stanął na wysokości zadania, Cameron Diaz w roli teksańskiej kowbojki też wypadła wcale nieźle, ale ogólnie film mnie nie zachwycił, taka sobie komedyjka, na którą obejrzenie po raz drugi nikt mnie nie namówi. Nasz polski Vinci (podobna tematyka) zdecydowanie lepszy. I nie piszę tego jako zdeklarowana patriotka, tylko jak fakt, po prostu:) Ale oczywiście nie zniechęcam, można obejrzeć, choćby po to, aby wyrobić sobie własne zdanie, bo byli tacy, którym film się podobał i na sali słychać było rechot, więc niektórych śmieszyły żarty, na które ja się krzywiłam. Są gusta i guściki... Ale z pewnością jest jeden, mały, ale znaczący plus z obejrzenia tego filmu. Ostatnio tak narzekamy na współczesne, polskie komedie, a okazuje się, że gastryczne dowcipy to nie tylko nasza domena. Na szczęście w Gambicie nie dominują, pojawiają się epizodycznie, więc można pominąć milczeniem. A, i nabrałam ochoty na zobaczenie oryginału z Shirley MacLaine i Michaelem Caine. Ponoć o niebo lepszy, ciekawa tylko jestem, czy gdzieś można to wypożyczyć. I mamy kolejny, serialowy ranking, ale z tym wyjątkowo 'prawie' się zgadzam:) rozrywka.dziennik.pl/seriale/galeria/415442,1,ranking-najgorszych-seriali-2012-roku-galeria-zdjec.html Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Jeszcze o MD w Filmie 06.01.13, 21:36 Oj, juz zapomnialem ze byly takie cuda jak ten serial z Bohosiewicz. "Reguły gry" nie były az takie zle (swoim sitcomowym gatunku), tylko obsadowo sie nie popisano (ale Jankowski byl fajny). A tak przy okazji w tym samym miejscu znalazlem: rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/415387,tworcy-prawa-agaty-rozbudowali-role-malgorzaty-kozuchowskiej.html "Bohaterka grana przez aktorkę spodobała się widzom tak bardzo, że scenarzyści postanowili rozbudować jej wątek." No jest przynajmniej jakis pozytek z tych widzow, byleby tylko nie zajechano tej postaci jak Beatki i Zabci, tez "spodobanych" sie widzom. Nie wiem czy to zasluga scenarzystow, ze postac pani prokurator sie tak dobrze obronila, ale chyba bardziej zasluga samej p. Kozuchowskiej. A co do MD, to mialem podobne wrazenia jak Faszyna patrzac na okladke FILMU. Ale akurat to, ze nie bylo tam takiego spojrzenia jak pisal Raczek to mi akurat nie przeszkadzalo. Skoro Pasikowski z Lindy zrobil to co zrobil, to i z MD mu sie raczej uda. Fizjonomia Kuklinskiego charakteru nabrala dopiero po 50, wczesniej byl dosc przecietny ;-) A tak juz zupelnie zabawowo ... jest film "Iceman" o ... Richardzie Kuklinskim. Ten jednak to platny zabojca. Glowna role zagral Michael Shannon, wlasciwie rowiesnik Marcina Dorocinskiego. Z Michaela niezly "twarzowiec" ... blog.newsok.com/bamsblog/2011/04/11/michael-shannon-to-play-general-zod-in-new-superman-reboot-man-of-steel/ i w sumie tez do "naszego" Kuklinskiego pasuje ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jeszcze o MD w Filmie 06.01.13, 23:01 matt_banco napisał: > A tak juz zupelnie zabawowo ... jest film "Iceman" o ... Richardzie Kuklinskim. > Ten jednak to platny zabojca. No tak, zbieżność nazwisk powalająca, ale ten amerykański Kukliński był przede wszystkim potwornym psychopatą. Był kiedyś na HBO cykl filmów dokumentalnych o nim, chyba 'Wyznania mordercy', zdecydowanie dla widzów o mocnych nerwach:) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Małaszyński u Pasikowskiego... 07.01.13, 09:50 Faszyna napisała: "Pasikowski lubi obsadzac role po swojemu, czego dowodem inteligencki Stuhr w roli małorolnego chłopa." Matt napisał: "Skoro Pasikowski z Lindy zrobil to co zrobil, to i z MD mu sie raczej uda." No to przed Pawłem duże wyzwanie:) 24legnica.pl/?p=8353 Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Małaszyński u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:17 Raczej przed panem Wladyslawem ... ;-) Ja wczoraj czekajac na "07 zglos sie" (dziwacznie smaczny odcinek, ten ze "zranionym" Borewiczem i Trojanowska jako jego byla zona) zerknalem sobie na kompletnie przeze mnie zapomniany film "Wielka wsypa", a tam ... Braciak, w roli kuriera. Malutki epizodzik, ale fajnie jest zerknac na takie rzeczy i zobaczyc, ze juz wtedy to byl TEN Braciak ... mlodziutki, ale juz z tymi swoimi wszystkimi cechami, ktore tak swietnie nadaly mu charakterystycznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna ... u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:30 Matt: "Skoro Pasikowski z Lindy zrobil to co zrobil, to i z MD mu sie raczej uda" Otóz niby co zrobił z Lindy? Nie do konca to wyczuwam... Dla mnie Linda to Bolko z "Magnata" (1086). Pózniejszy Maurer z Psów (1992) to tylko inna odmiana tej postaci. A Dorocinski to niezmiennie facet z rozterkami. No może nie w Rewersie, ale Rewers to jednak komedia... No ten przykład z Braciakiem. Własnie nawet młody JB to był TEN JB. Czy starszy MD moze juz nie być tym co zwykle MD? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: ... u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:44 > Otóz niby co zrobił z Lindy? Nie do konca to wyczuwam... Linda u Holland to inteligent z rozterkami. Linda u Pasikowskiego (i dzięki Pasikowskiemu) to symbol cynicznego twardziela. Dało się? Dało. Ten wizerunek kupiły masy. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: ... u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:50 "symbol cynicznego twardziela" Przepraszam, a Bolko u Bajona to nie był cyniczny twardziel? Dokładniej, z cynizmem rozwodnionym butelką szampana. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: ... u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:52 No moze i tak, moze faktycznie Pasikowski nadal jedynie ostatni szlif, temu co zaczelo dziac sie z Linda jeszcze w latach 80 (przypomnial mi sie "Zabij mnie glino"). Sek w tym, ze to chyba nie role z polowy i koncowki lat 80 zbudowaly "nowego" Linde (powiedzmy, ze stary Linda to ten z poczatku lat 80, zdecydowanie bardziej miekki). To u Pasikowskiego znalazl Linda nie tyle postac, co pewien wizerunek. MD jednak nie potrzebuje nowego wizerunku, bo wlasnie go zbudowal i zrobil to dosc elastycznie ("twardy" Linda wlasciwie zamazal tego "miekkiego"). Czy MD pasuje do Kuklinskiego ... no coz raczej tak, szczeoglnie ze zadbal o to, aby pomimo rozterek i wrazliwosci wciaz pozostac prawdziwym facetem (jak nie patrzec Kuklinski to tez postac rozdarta). Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Małaszyński u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:57 matt_banco napisał: > Raczej przed panem Wladyslawem ... ;-) Myślisz? Kwieciński dał radę, Dejczer też, to i Pasikowski sobie poradzi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Małaszyński u Pasikowskiego... 07.01.13, 11:32 Aktorem, ktoremu obecnie najbardziej potrzeba "nowego" wizerunku jest rzecz jasna Szyc ;-) I jako taki potrzebuje swojego "Pasikowskiego". Patrzac po komentarzach, nawet przy zwiastunie "Westerplatte" to ewidentnie mamy przyklad aktora, ktory popsul swoj wizerunek (nauka plynaca z kariery Pazury jak widac nie zostala do konca przyswojona ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Małaszyński u Pasikowskiego... 07.01.13, 10:41 Robi się coraz ciekawiej... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Zwiastun Westerplatte 07.01.13, 10:48 film.onet.pl/wideo/tajemnica-westerplatte-zwiastun,103969,w.html Nie wiem, jaki bedzie film, ale zwiastun bardzo mi sie spodobał. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Zwiastun Westerplatte 07.01.13, 11:11 Hmmmm ... zwiastun przyzwoity. Zebrowski troche za bardzo patetyczny (no ale on juz tak ma, ten sposob mowienia mu nie pomaga), ale reszta wyglada dynamicznie. Oczywiscie nie sztuka zrobic dynamiczne 2 minuty, ale niektorym nawet to nie wychodzi. Tu jest ok. Troche zabawne brzmi wyciagniecie muzyki Kaczmarka na pierwszy plan (bo Oskar) i zilustrowanie zwiastuna czyms tak malo "kaczmarkowatym", ale konwencjonalnie dopelniajacym dynamike obrazu. Troche szkoda, bo gdyby zamiast tej "action score" pojawil sie jakis intrygujacy motyw przewodni, to faktycznie bylaby pokusa sprawdzenia jak to w filmie "chodzi". Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Zwiastun Westerplatte 07.01.13, 12:11 A ja przyglądam się obsadzie... Wieczorkowski, Adamczyk, Englert, Grabowski, Wesołowski, jakby ich teleportowano z "Czasu honoru":) Z zupełnie innej beczki. Patryk V. się jednak nie poddaje www.culture.pl/kalendarz-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/L6vx/content/last-minute-patryka-vegi-na-ekranach-kin Czy to nie ta "Klątwa Faraona" tylko pod zmienionym tytułem?? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Zwiastun Westerplatte 07.01.13, 12:59 Vega walczy ... gatunkowo ;-) Nawet zakupilem jego "Hansa", ale wciaz nie moze trafic do odtwarzacza. Ta komedyjka to niespecjalnie mnie interesuje, chociaz chcialbym aby mu wyszla (ale plakat nie wyszedl). Bardziej interesujaco wyglada ten dokument o rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem. Ciekawe czy mozna to jeszcze gdzies zobaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Po latach ... Brzydula 08.01.13, 17:24 Tak sobie wczoraj obejrzalem dwa odcinki "Brzyduli", a dzisiaj patrze na nastepny i ... z tektury i sklejki zrobione, ale cudne. Maciek (Czczot) uciekajacy przed Ula, "zaciążona" Viola w kapuscie, boskie. Ile fajnych postaci tam wpakowano i fajnie to zagrano. Po 4 latach broni sie, choc sklejke i tekture widac jeszcze bardziej niz wtedy ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Brzydula i .. ulubiony prokurator wokalnie ;)) 08.01.13, 18:38 Nim o B, cos specjalnie dla Matta, miłosnika muzyki i Paradoksu. Polecam goraco: seks, dragi i R&R w wykonaniu rozneglizowanego prokuratora. :)))) www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,5,13087,1,1,Premiera-teledysku-Smarzowskiego.html A Brzydule tez sledze, tez mi sie podoba i dalej twierdze, że Kamińska wypadła w serialu o niebo lepiej niż wiele zawodowych aktorek w wielu serialach. To tak a propos utyskiwan, ze nie dała rady. Dała, a jakze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Brzydula i .. ulubiony prokurator wokalnie ;) 08.01.13, 18:58 O dziekuje ... obejrzalem. Ok, jak panom sprawia to przyjemnosc to niech graja, spiewaja i tancza ;-) R&R nigdy nie byl moja muzyka (nad czym czasami ubolewam, bo troche zazdroszcze rockendrolowcom tozsamosci), ale doceniam zapal. A pewnie, ze Kaminska dala rade. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Po latach ... Brzydula 09.01.13, 10:35 To jest nas trójka, bo ja też zerkam jak akurat jestem w domu i mam czas. I prawdę mówiąc, to ogląda mi się teraz dużo lepiej niż za pierwszym razem, może dlatego, że wcześniej miałam trochę inne nastawienie do serialu opartego na kolumbijskiej licencji... Wszyscy aktorzy dali radę, jest trochę humoru, trochę powagi, trochę wzruszeń, trochę tragikomedii, dużo przerysowań, trochę pomyłek, trochę ciepła rodzinnego, wszystkiego po trochę, ale ogólnie... 'jest cudnie', jak pisze Matt:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Recenzja Drogówki 09.01.13, 13:22 www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=933313&klik=czytajtakze No nic, tylko iśc do kina, jak juz bedzie na co. :) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Recenzja Drogówki 10.01.13, 09:51 A mnie do "Drogówki" jakoś nie ciągnie. Reżyser, obsada, recenzje - wszystko spoko, ale jakoś tak... Mam jeszcze czas do namysłu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
er.pa materiał o kręceniu Sępa 10.01.13, 09:04 Z powodu bezsenności obejrzałam wczoraj materiał o kręceniu Sępa - może go już widzieliście, nie sądzę, by był po raz pierwszy nadawany o atrakcyjnej porze jaką jest 0.20. Obejrzałam, i - nie wiem ... . Tzn. Cały materiał jest nakręcony tak, że nie mam pojęcia o czym jest en film. Poza tym, że są w nim super inteligentni policjanci i super inteligentni bandyci. Niby było sporo zdjęc, ale jakoś nic z nich dla mnie nie wynikało. Chyba nie kupuję postaci granej przez Małaszyńskiego. Sam aktor mówił, że ma nadzieję nas trochę rozśmieszyć. No to co było pokazane, to było raczej irytujące. Taki Maks, tylko bardziej, jak dla mnie. Natomiast jakoś nie dotarła do mnie wcześniej informacja, że muzykę napisali do filmu muzycy z Archive. Pan rezyser tłumaczył, że jak wymyslał sceny, to sobie puszczał ich muzykę, potem zaproponowali grupie takie zadanie, oni obejrzeli film, i przystali na to. To chyba nowość na polskim rynku filmowym. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: materiał o kręceniu Sępa 10.01.13, 09:20 Tez widzialem ten material, jakies 60%, ale za to do konca. No wiadomo ze to promo do kwadratu wiec ochow i achow bylo pod dostatkiem. Sek (Sep) w tym, ze to co widzialem jako ilustracje owych o(a)chów jakos nie do konca przekonywalo o zasadnosci ich wydawania ;-) Trudno tez chyba mowic o tym, ze ARCHIVE napisalo muzyke do filmu (skoro sami mowia, ze widzieli jedynie fragmenty), ot wykorzystano troche ich utworow. No ale tak naprawde nie ma co mowic o filmie na podstawie materialow reklamowych ;-) Ktos pojdzie do kina, ktos sie ustosunkuje i bedzie wiadomo czy hollywoodzkie aktorstwo (jak to okreslil Olbrychski) mialo miejsce, czy tylko komus sie zdawalo. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: materiał o kręceniu Sępa 10.01.13, 10:22 Juz sie jeden taki ustosunkował na stopklatce: www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=58475&sekcja=recenzje Czyli mniej więcej jest tak jak przypuszczałam: film dośc długo leżał w zamrazarce, więc chyba było cos na rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: materiał o kręceniu Sępa 11.01.13, 10:41 faszyna napisała: > Czyli mniej więcej jest tak jak przypuszczałam: film dośc długo leżał w zamraza > rce, więc chyba było cos na rzeczy... Chyba jest coś na rzeczy, bo telewizja tvn dwoi się i troi, aby postawić film w jak najlepszym świetle. We wczorajszym DDTVN Paweł Małaszyński i sam reżyser we własnej osobie starali się zareklamować Sępa jako bardzo dobry 'thriller' (z naciskiem na thriller, nie film sensacyjny,) z domieszką humoru, a dzisiaj Ania Przybylska w samych ochach i achach opowiadała o swoim udziale w filmie i o świetnym, rewelacyjnym wręcz scenariuszu i o nie mniej rewelacyjnej fabule... A recenzje są, jakie są... Ta, w porównaniu do innych, jest bardzo wyważona i spokojna:) film.dziennik.pl/recenzje/artykuly/416041,sep-recenzja.html Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: materiał o kręceniu Sępa 11.01.13, 11:03 Pewnie wstydu nie bedzie, po prostu z ochow i achow zniknie "ch" i zostanie oooooo .... ciekawe, aaaaa ... le to juz bylo ;-) Z tej przytoczonej przez Glafire recenzji podoba mi sie fragment: "Gliniarz, który nie jest zgorzkniałym alkoholikiem i rozwodnikiem, ale skupionym na policyjnej pracy astrofizykiem (i na dodatek właścicielem kota Teodora)? Tego jeszcze nad Wisłą nie było". No pytanie czy po mentalistach, magikach od jezyka ciala, matematykach, antropologach nasz astrofizyk to faktycznie cos potrzebnego ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Utonął w Vedze... 11.01.13, 11:34 A mnie z ostatnich wieści filmowo-biznesowych najbardziej smieszy ta, ze prezes GPW "utopił" sie w filmie Patryka Vegi. Co jak co, ale wizerunkowo lepiej byłoby, gdyby zatonął z powodu "Wałęsy". ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Utonął w Vedze... 11.01.13, 12:32 No Vega sam sie moze w tym utopic ... widzialem zwiastun ... dziecko w nim mocno irytujace, a reszta ... no tez nie zachwyca. A dodatkowy szum wokol filmu moze zadzialac roznie. Wciaz mam problem z panem Vega, a przypomina on (problem) o sobie z kazdym obejrzeniem Pitbulla i wciaz do mnie wraca. Jak ten facet tak poprowadzil ten serial, wycisnal to wszystko z aktorow, a potem zaczal robic takie dziwne rzeczy. Co prawda nie jest to jedyny rezyser, ktory swietnie zaczal, a potem dziwnie skonczyl, ale jego naprawde szkoda. Tak czytajac doniesienia o tym jego filmie dokumentalnym o rekonstrukcjach bitwy pod Grunwaldem przemknela mi mysl, ze moze Vega szykuje sie do zrobienia "Krzyzakow" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Utonął w Vedze... 11.01.13, 14:28 matt_banco napisał: "...ale jego naprawde szkoda." To bardzo szlachetne, ale obawiam się, że większość widzów myśli inaczej. Za dużo swego czasu padło obraźliwych słów ze strony reżysera pod adresem tych, którzy nie docenili tak sławetnej produkcji jak Ciacho. Zabrakło odrobiny pokory, deka samokrytycyzmu i minimum obiektywizmu:) Ale podobny problem też mam, bo Pitbulla i całą resztę dokonań fabularnych pana Vegi dzieli przepaść, zwłaszcza, że zwiastun tego najnowszego filmu zapowiada znowu byle jaką komedyjkę, a taki szum wokół niej chyba jednak może tylko zaszkodzić. A co nas jeszcze czeka w najbliższej przyszłości? Mały przegląd tego, co zamierzają twórcy według GW: wyborcza.pl/1,101707,13154307,Wysyp_filmow_o_naszej_przeszlosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Utonął w Vedze... 11.01.13, 14:51 No tak, p. Vega skromnoscia nigdy nie grzeszyl, no ale mial ucho i oko, a to deficytowe cechy w polskiej produkcji filmowej (wczoraj pierwszy raz obejrzalem znaczacy fragment "Zlota dezerterow" ... o matko, co ten Linda tam wyczynial i nie bylo to dobre, oj nie bylo). Zle sie zaczelo dziac u Vegi od tego nieszczesnego Jaguara ;-) (pozniej ponoc bylo jeszcze lepiej bo przesiadl sie do Astona Martina). Po prostu gosc uwierzyl w siebie i troche z ta wiara przeszarzowal. No ale ja nie wyznaje znanej zasady, ze "jestes tak dobry jak ostatnia rzecz zrobiona przez ciebie" i nawet gdyby zrobil jeszcze i 3 "Ciacha" to i tak za Pitbulla bede go cenil i ... oplakiwal ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: materiał o kręceniu Sępa 11.01.13, 23:52 Czy Tomasz Raczek już się wypowiadał na temat "Sępa"?;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Inna telewizja ... 12.01.13, 00:15 Tez z tych trzyliterkowych, stojaca za przytaczana niedawno "Mildred Pearce" , "Gra o tron" i tym co lubie najbardziej, czyli wyprodukowanymi przez nia filmami telewizyjnymi, w tym "Dowcip" czy "Normalny". A wczoraj zakupilem sobie nastepny wielce kuszacy pakiecik ich filmow telewizyjnych, czyli "W czasie burzy", "Jack jakiego nie znacie" i "Temple Grandin". Takie filmy ... a telewizyjne. To tak na wszelki wypadek jakby "nasze" telewizje nie do konca spisaly sie w nowym sezonie (co jak widac po "Szpiegach w Warszawie" jest dosc prawdopodobne) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Czatowa komedia ... 12.01.13, 22:07 Zupelnie niespodziewanie zawialo mnie dzisiaj do kina ... niestety nie mialem za bardzo wyboru, bajka musiala byc i padlo na "Cos tam o gladiatorach" (nie pamietam dokladnego tytulu ... a moze nie chce pamietac). Alez to bylo beznadziejne ... tak, ze az usnalem. Pierwszy raz usnalem w kinie ;-) Ale przy wyjsciu nadzialem sie na plakat "Podejrzanych zakochanych" ... gdzie przeczytalem "Czatowa komedia tworcow TO NIE TAK JAK MYSLISZ KOTKU". Daje do myslenia ... znaczy sie ilosc przechodzi w jakosc ... te cholerne "kotki" byly klasycznie kiepskie, ale byly i jest sie od czego odbic ;-))))) No nie wiem, moze sie myle i to bedzie dobra komedia, probowac niby kazdy moze. Ale upor nie moze byc jedyna zaleta. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Nowe seriale w TVN 14.01.13, 09:57 www.wirtualnemedia.pl/artykul/serial-szpital-od-lutego-codziennie-w-tvn# www.wirtualnemedia.pl/artykul/serial-kocham-enter-od-11-lutego-w-tvn Pozostawiam bez komentarza, zwłaszcza ten drugi:))) I z innej beczki: matt_banco napisał: Alez to bylo beznadziejn > e ... tak, ze az usnalem. Pierwszy raz usnalem w kinie ;-) a pani Agnieszce się podobało:) film.dziennik.pl/recenzje/artykuly/416050,prawie-jak-gladiator-3d-recenzja.html Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Nowe seriale w TVN 14.01.13, 10:42 Co do owego "Gladiatora" to bylem na nim z 9-letnim siostrzencem i ... krecil sie na fotelu jak sputnik wokol Ziemi, a to jedno z najspokojniejszych dzieci jakie znam. I mialem wrazenie, ze tylko przez wrodzona grzecznosc nie wybiegl z kina z krzykiem, ze rodzony wujek go torturuje. No ale to dziecko specyficzne. Nieopodal mala blondynka, w wieku pewnie 6-7 lat zwidziala zakamarki sali kinowej podspiewujac przy tym co jakis czas. Dziewczynka siedzaca bezposrednio obok mnie zasmiala sie w trakcie seansu 2 razy ... jej tato raz. A ja, jak juz pisalem przysnalem na jakies 10 minut. Wiec moze to faktycznie dobry film, tylko publicznosc nie taka ;-) A tak powaznie to po prostu nudne bylo. Glowny bohater bez charyzmy, czarny charakter bez ikry, do tego jakis paskudny krolik jak maskotka, banda zdegenerowanych bobasow jako oddzial gangsterski i dwie panie oraz milosc i zazdrosc. Sciezka rozwoju bohatera oklepana do bolu. Sama animacja lekko przerazajaca, szczegolnie konie w swej dziwacznej anatomii ;-)))) Postaci zrobione w jakis taki niepokojacy sposob, jak czesc kreskowek z kanalow dzieciecych. Nie wiem, taka estetyka jakos mnie boli, moze dzieci to lykaja, ale wolalbym aby te za ktore ja jestem odpowiedzialny nie mialem za wiele stycznosci z czyms takim. Byc moze faktycznie to film dla innego widza, moze nie dla 9-letniego chlopca, moze nie dla jego marudzacego wujka. Ale nie wiem dla kogo. No oczywiscie byla Cielecka, ale ... echhh, co ona miala tam zagrania?To nie Dory i Joanna Trzepiecinska z "Gdzie jest Nemo". PIXAR i DREAMWORKS naprawde moga spac spokojnie, bo nie tylko technicznie sa lepsi, ale i o opowiadaniu historii oraz tworzeniu swiatow wiedza zdecydowanie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Nowe seriale w TVN 14.01.13, 10:57 "A ja, jak juz pisalem przysnalem na jakies 10 minut. Wiec moze to faktycznie dobry film, tylko publicznosc nie taka ;-) " No pewnie, ze nie taka. ;)) Mnie sie zdarzyło usnąc raz, ale za to na "Młynie i krzyzu". Cały film walczyłam z sobą, ale co chwile budziłam sie z kolejnego ataku drzemki. Pora była nie nocna, a co mi było, nie wiem, bo przeciez nie mogę jak Matt powiedziec, ze film do kitu albo cos koło tego. Czyli to własnie ja jako widownia byłam do kitu. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Nowe seriale w TVN 14.01.13, 13:42 "krecil s > ie na fotelu jak sputnik wokol Ziemi," Podobnie miałam z moją 9-letnią bratanicą na "Madagaskarze 3". Nie dotrwała nawet do końca, a pierwszą część oglądała ze sto razy. Ja też pierwsze 10 minut oglądałam z przyjemnością, a potem spoglądałam tylko ciągle na zegarek, ile jeszcze mam tkwić na tym fotelu. Słaba ta trzecia część no i nie wiem, czy zwierzęta, które wolą zoo i cyrk od wolności to dobry morał na bajkę. W rolach głównych pojawiły się też nowe postacie, a dziecko chciało przede wszystkim pooglądać swoich ulubieńców. No, ponudziła się trochę, a w końcu padło sakramentalne: 'ciociu, możemy już pójść', chociaż do końca filmu zostało jeszcze jakieś pół godziny. Rzeczywiście, jakaś nie taka ta widownia:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Nowe seriale w TVN 14.01.13, 15:10 Bo "Madagaskar 3" to zly film .... co pokazuje, ze i fachowcom czasami nie wychodzi ;-)))) Bylem na nim w "wakacyjnym" Zakopanem, gdy pogoda dala w kosc i w polowie seansu zastanawialem sie czy aby ulewa nie jest lepsza opcja. I nawet bardzo "oldschoolowa" sala kinowa tego nie rekompensowala. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Czatowa komedia ... 14.01.13, 10:56 Widziałam zwiastun tych "Podejrzanych zakochanych" przed "Hobbitem" i już jego oglądanie mnie zmęczyło okrutnie. Nie zapowiada się... Odpowiedz Link Zgłoś
pati.1978 Re: "Serialowi" w kinie 14.01.13, 12:03 Byliście na Sępie? Film dość dobry. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco WySĘPić recenzje ... 14.01.13, 12:38 bym chcial od Ciebie, Pati. Bo "dość dobry" to troche enigmatyczna ocena, a my tu ludzie nawykli do czytania wiec jakis akapit, moze dwa, a nawet trzy naprawde krzywdy nam nie zrobi. Wiec skrobnij cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
pati.1978 Re: WySĘPić recenzje ... 14.01.13, 15:00 Szczerze mówiąc to napisałam ten post, żeby wywołać dyskusję ... No, ale cóż spróbuję.... Na film wybrałam się w dniu premiery kinowej. Przed seansem przeczytałam kilka różnych, zaprzeczających sobie opinii. Kierując się zasadą, że częściej sprawdzają się złe opinie, nie byłam zbyt pozytywnie nastawiona. Jednak muszę przyznać, że film mnie zaskoczył pozytywnie. Muzyka od początku stworzyła dobry klimat. Scenariusz był dopracowany, a film mimo 133 minut nie dłużył się. Zauważyłam też słabe strony filmu. O dziwo, aktorzy pierwszoplanowi Żebrowski i Olbrychski niezbyt mnie zachwycili( choć uwielbiam Kmicica). Jednak drugoplanowi zrobili z filmu całkiem porządne kino. Najbardziej przekonali mnie: A.Grabowski, P.Fronczewski, H.Talar oraz aktorzy grający przestępców. Pozytywnie odebrałam mocno przerysowaną, a jednocześnie zaskakująco wzruszającą postać Robaczewskiego, kreowaną przez Pawła Małaszyńskiego. Myślę, że przestaliśmy wierzyć reklamom filmów pokazywanym w TVN. Jednak prawdą jest, że nic w tym filmie nie jest oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: WySĘPić recenzje ... 14.01.13, 15:13 Bardzo dziekuje. No to mamy pierwszy glos i jak widac tragedii nie ma. Byc moze ta nachalna reklama bardziej temu szkodzi niz pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: WySĘPić recenzje ... 14.01.13, 15:58 To się zaczyna sprawdzać, bo parę takich opinii o Sępie typu: 'gdyby nie ta nachalna, rozbuchana promocja, której nie sposób zapomnieć podczas oglądania, to film byłby zupełnie niezły', wyczytałam w necie. Nie wierzymy już producentom i dystrybutorom, a zaczynamy doceniać filmy, które cichutko, bez zbytniej reklamy wchodzą do kin. Sprawdza się stare powiedzenie, że człowiek jest sam dla siebie największym wrogiem, a w tym wypadku idealnie pasuje do tych, którym za bardzo zależy na zdobyciu jak największej widowni... PS. Dopiero teraz zauważyłam, że niedługo ktoś napisze 1000 post... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Jazda po bandzie? 15.01.13, 12:31 www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=933508???? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Jazda po bandzie? 15.01.13, 15:53 ;-))))))) ... No co moge powiedziec, ogladalem trzy razy i za kazdym razem sie smialem glosno i radosnie. Nie wiem czy oni to faktycznie zamierzaja zrobic po niemiecku, ale w takiej wersji jest to zdecydowanie zabawne (chociaz momentami mam wrazenie, ze troche kwestie wypowiadane przez aktorow gubia rytm). Ostatnie rzeczy Machulskiego nie byly do konca udane, ta tez wyglada na ryzykowna. Ale ... no smaczki sa fajne, Nergal wyglada na zadowolonego (jedynie cos tam nie do konca gra w grze aktorow w watku wspolczesnym, jakis tak brak naturalnosci). No i fajny zwiastun, taka spojna minifabulka, bez montazowych szastow-prastow. Ale to bedzie aktorski rok ... piekne starcie Dorocinskiego z Wieckiewiczem. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna podobienstwo całkiem przypadkowe :) 16.01.13, 18:06 Czytam w zajawce o "Tajemnicy Werterplatte": "Producentem wykonawczym filmu został wówczas Jacek Samojłowicz. Wcześniej, w pierwszym etapie zdjęć, produkcję nadzorował Jacek Lipski." No czyz to nie zabawny zbieg nazwisk: duet całkiem jak z "Hotelu". :)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: podobienstwo całkiem przypadkowe :) 16.01.13, 20:11 Widze, ze umysl serialowca zostawiony na jalowym biegu generuje dziwne i zabawne skojarzenia. Ja sobie zrobilem wycieczke do Hiszpanii i obejrzelem "Cele 211", bardzo przyzwoity film "wiezienny". W zasadzie nic odkrywczego, ale ciekawie zestawiona akcja i wyjatkowo dobrze sie to ogladalo. Trudno o takim filmie mowic "zgrabny", moze lepiej "akuratny". Tak sie zastanawiam nad filmem "Sesje" (troche tez i dlatego, ze w koncu obejrzalem "Motyl i skafander"). Bardzo mi sie spodobala recenzcja tego filmu w "Filmie", Helen Hunt ma nominacje do Oskara (po 15 latach) no i to zdjecie: www.imdb.com/media/rm866889216/tt1866249 Dawno pana Williama nie widzialem, a lubie go na ekranie. Podobnie jak i innych charakterystycznych brzydali takich jak John C. Reilly (alez mi niedawno wielka przyjemnosc sprawilo obejrzenie "Chicago" ... ponownie po paru latach) czy Paul Giamatti. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: podobienstwo całkiem przypadkowe :) 16.01.13, 20:33 "umysl serialowca zostawiony na jalowym biegu generuje" Bo sie degeneruje. ;))) A ja, w ramach tejze degeneracji, wybiore sie na "Sepa". Musze cos sprawdzic w temacie tego czy owego aktora. Zobaczymy, jak mi wypadnie ten rekonesans. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Nieczyste zagrywki... 17.01.13, 09:44 W nawiązaniu do wcześniejszych komentarzy o reklamach i zwiastunach, coś o dystrybucji filmów zagranicznych: popmoderna.pl/polow-szczescia-w-reaktorze-strachu/ Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Nieczyste zagrywki... 17.01.13, 11:04 ;-) No w porzadku, ale dlaczego w tekscie m.in. o tlumaczeniach pojawia sie cos takiego "To, co wyprawiają na nich dystrybutorzy, przyprawia niekiedy o srogi facepalm". Az musialem sprawdzic co to takiego "facepalm" i czy mozna kogos o to przyprawic ;-) Nie wiem tez co zlego jest w "Najzabawniejszy filmy Seana Penna". Nie napisano przeciez ze to "Najlepsza komedia Seana Penna". Swoja droga musze ten film zobaczyc w koncu, bo na razie najzabawniejszym filmem tego aktora zostaje chyba "Slodki dran". A tak ogolnie, to film to towar, trzeba go sprzedac i majac do wyboru dokladne tlumaczenie "Gladiatori di Roma" i polskie "Prawie jak gladiator" zdecydowanie wybieram to drugie (choc jak juz pisalem film marny). Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Nieczyste zagrywki... 17.01.13, 14:21 A tak ogólnie, to sama nie wiem, czy cenić ich (tych dystrybutorów) za kreatywność i pomysłowość, czy złościć się, że jednak czasami nabieram się na te sztuczki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Nieczyste zagrywki... 17.01.13, 14:44 Mimo wszystko chyba jednak zloscic, chocby z tego powodu, ze nie ma jak sprobowac kupowanego towaru przed konsumpcja ani tym bardziej po konsumpcji zlozyc reklamacji co do jego slabej jakosci lub niezgodnosci z przekazem marketingowym. I tu jest jedna ciekawa kwestia. Co jakis czas pojawiaja sie glosy, ze jakis film wchodzi na polskie ekrany opozniony w stosunku do premier swiatowych. No i dobrze. Inni obejrza, ocenia i juz jest jakis filtr na marketingowe sztuczki. Z polska produkcja zwykle jest trudniej, no ale kto kaze isc w pierwszy weekend do kina. No ale w narodzie jest jakas potrzeba bycia pierwszym, skoro na "Sepa" poszlo ponoc ponad 100 tys. Poszli, sprawdzili i juz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Nieczyste zagrywki... 17.01.13, 15:27 matt_banco napisał: "no ale kto kaze isc w pierwszy weekend do > kina." Otóż to. Bardzo słuszna uwaga:) I taka dziwna tendencja ostatnimi czasy nastała. Film wchodzi do kin w piątek i musi koniecznie, ale to koniecznie, jak najwięcej zarobić w pierwszy weekend, bo inaczej klapa. A to wcale dobrze o producentach nie świadczy, bo jak to rozumieć? Chyba nie inaczej, jak tylko: "musimy zagonić jak najwięcej ludzi do kina zanim się okaże, że ta ilość widzów nie przekłada się na jakość filmu i zanim 'pierwsi' zdążą ostrzec 'drugich'":)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Serialowa Holland 17.01.13, 19:05 A tak w wolnej chwili zerknalem co tam sie dzieje u p. Agnieszki. A tam sie okazuje, ze p. Agnieszka zrobila mini-serial dla HBO (czyli samo dobre). Rzecz sie nazywa "Horici ker" i opowiada historie studenta Jana Palacha, ktory dokonal samospalenia bedacego wyrazem protestu przeciwko inwazji na Czechoslowacje. Pani Holland zmajstrowala tez kilka odcinkow "Dochodzenia" czyli amerykanskiej wersji "The Killing" i czegos co w ogole nie wiedzialem ze istnieje, czyli serialu "Treme" (amerykanski swiat seriali jest jednak trudny do ogarniecia ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Zmarnowana szansa ... 19.01.13, 22:03 Obejrzalem wlasnie "Ostatnią akcję" ... ja czasami nie mam sily do polskiego przemyslu filmowego. Czy nie mozna robic po prostu porzadnych filmow? To mogla byc fajna, lekka komedia, bedaca dodatkowo holdem zlozonym starej gwardii polskiego aktorstwa. Ale nie ... trzeba bylo zrobic jakiegos idiotycznego i nudnego gniota, z beznadziejna i dziurawa intryga i rownie paskudna realizacja. Slaby scenariusz przelozyl sie na slabe aktorstwo. Nie nalezalo nestorow wpuszczac w takie maliny, a oni sami byc moze juz byli w stanie sie przed tym uratowac. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Zmarnowana szansa ... 20.01.13, 09:27 oj to dobrze, że nie zasiadłam do tego filmu, choć się wahałam Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Zachmurzenie ... 20.01.13, 09:58 Uznalem, ze obejrze "Ostatnia akcje", ot tak z ciekawosci, czy sie da czy sie nie da zrobic "zwykla" komedie. No i wyszlo jak wyszlo ;-) Za to w koncu obejrzalem "W chmurach". Bardzo chcialem go zobaczyc, wlasciwie to juz na etapie bytnosci kinowej, pozniej jako DVD ... w koncu zobaczylem w TV. Czy warto bylo czekac? Zasadniczo tak. Lubie Clooneya, intryguje mnie Farmiga, bardzo mi sie podobal sposob realizacji, taki dopieszczony, szczegolnie sekwencje lotniskowe i hotelowe (calosc ladnie dopelniana muzyka Rolfe Kenta, pana od czolowki "Dextera"). A przy tym sporo biznesowych smaczkow. Troche mnie irytowal glowny bohater, ktorego "filozofia zycia" byla troche za plaska ;-) No i mam mieszane uczucia co do konca, z jednej strony zagrywka do bolu standardowa (ale byc moze tym bardziej mozliwa), z drugiej interesujaca puneta, choc moze troche zbyt ckliwa. A to co mi sie najbardziej podobalo to fajna relacja miedzy Clooneyem a Farmiga ... no i swietna scena, gdy ta dwojka rozmawia z nowa, mloda i ambitna o marzeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Zachmurzenie ... 20.01.13, 11:42 Też wczoraj zasiadłam do "W chmurach". Bardzo udana rzecz, przyjemnie niehollywoodzka, jak na Hollywood ;) Gdybyż jeszcze nie grała tam Anna Kendrick, która mnie niezmiernie irytuje... Ale całościowo jestem na bardzo duże "tak" i się cieszę, że obejrzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Zachmurzenie ... 20.01.13, 14:22 Ja nie zasiadłam 'W chmurach', bo po pierwsze, już to widziałam, po drugie, nie przepadam za Clooney'jem:) A zamiast Ostatniej akcji zaaplikowałam sobie Ducha...po raz enty. I nie tylko ze względu na Patricka (też oczywiście), ale Whoopi w takich rolach zdecydowanie poprawia mi humor. Jest przezabawna, przeurocza, a w duecie z Patrickiem..., no, cudownie ich się ogląda. A dzisiaj zerkałam od czasu do czasu na Ujarzmić piekło. Nie wiem dlaczego, ale bardzo lubię te stare, sensacyjno-katastroficzne filmy amerykańskie typu Port lotniczy czy Płonący wieżowiec. Pewnie, że są do bólu przewidywalne, naiwne, a ówczesne efekty specjalne teraz tylko śmieszą, ale mają swoisty klimat no i fajnie popatrzeć na 'stare' amerykańskie gwiazdy. W zasadzie to nie lubię westernów, ale jeśli jakaś telewizja skusi się na pokazanie takiego starego, klasycznego, amerykańskiego filmu kowbojskiego z Gary Cooperem czy Johnem Wayne to oglądam. Byle to nie był spaghetti western, bo chociaż lubię Clinta Eastwooda, to jego udział w tych produkcjach uważam za 'zmarnowaną szansę':) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Zachmurzenie ... 20.01.13, 14:44 Tez lubie "stare" kino katastroficzne ;-) I do tej pory mile wspominam projekcje "Plonecego wiezowca" w kinie Gigant (czyli w Hali Ludowej we Wroclawiu) ... na poczatku lat 90. Dzwiek tluczonego szkla byl porazajacy, a to przeciez era przedDTS-owa. A ja sobie przedwczoraj przypomnialem "Chlopcow z ferajny" i ... konsternacja. Film oczywiscie wciaz swietny, Pesci nadal zabija, ale to co mnie zaskoczylo, to ... Samuel L. Jackson (czy ktos wtedy myslal, ze finalnie to bedzie wieksza gwiazda niz Pesci i Liotta razem wzieci?) i Tobin Bell ... tak, tak, pan ktory tez dostal swoja szanse i wszedl do kanonu jako Jigsaw (seria "Pila"). Ani jednego ani drugiego w ogole nie kojarzylem z tym, ze wystapili w tym filmie ;-) A widzialem go przynajmniej 3 razy, choc ostatnio pewnie z 10 lat temu. A najzabawniejsze jest to, ze z calego filmu zawsze najlepiej pamietalem jedna scene ... krojenie czosnku zyletka ;-))))))))) Ta scena i ta z gotowanie sosu wolno i dlugo utkwily mi w pamieci na lata i do pewnego stopnia wplenely na podejscie do kuchni wloskiej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Zachmurzenie ... 20.01.13, 15:42 noooo, wielkie kino składa się z takich właśnie scen jak krojenie czosnku żyletką..... a największym zaskoczeniem po latach bywają odkrycia wielkich gwiazd w epizodach przed laty, np. Brad Pitt w serialu "Dallas" czy z Johnnym Deppem w "21 Jump Street" nie do pojęcia, prawda? a gdzieś musieli zaczynać Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Zachmurzenie ... 20.01.13, 15:49 jeszcze jedno, chciałam nawiązać do kina katastroficznego w początkach popularności takiego kina nakręcono "Trzęsienie ziemi" (1974) i w katowickim Spodku wyświetlano go z dodatkowymi efektami dźwiękowymi, które powodowały u widzów uczucie, że wszystko się trzęsie i zaraz się zawali.... 8 minut takiej drżączki powodowało niezłe wrażenie i do tej pory pamiętam wielką chęć rzucenia się do ucieczki, ale jak to zrobić, gdy masz uczucie, że podłoga też się rusza?? Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Zachmurzenie ... 20.01.13, 16:55 Ja widziałam Tragedię Posejdona (oczywiście tą starszą wersję) z dodatkowymi efektami w postaci wzmocnionego dźwięku szumu wzburzonego morza i trzaskającego, pękającego, jęczącego poszycia statku w jakimś kinie w małej miejscowości uzdrowiskowej dosyć dawno temu. Zrobiło to na mnie większe wrażenie niż te wszystkie współczesne filmy w 3 czy nawet w 4D. A wracając do Chłopców z ferajny, to też sobie przypomniałam ten klasyk i chociaż nie oglądałam całego filmu, tylko tak 3/4 to odniosłam dziwne wrażenie, jakby ta wersja była dużo bardziej ocenzurowana niż ta, którą oglądałam parę lat temu. Jakiś taki ugrzeczniony wydał mi się tym razem ten film, a może to ja byłam wtedy bardziej wrażliwa i mniej osłuchana w 'mięsnych' dialogach:) No, a skoro o 'starociach' mowa, to onet przypomina naszą rodzimą, 'nie' zapomnianą gwiazdę: film.onet.pl/wiadomosci/publikacje/artykuly/pola-raksa-pieknosc-zapomniana,1,5397080,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Fotosy ... 20.01.13, 17:34 Dopiero niedawno odkrylem bogactwo fotosow zgromadzonych przez Filmoteke Narodowa. Zwykle ogladam sobie zdjecia na filmpolski.pl, ale te zgromadzone w ramach fototeki sa zdecydowanie ciekawsze (fototeka.fn.org.pl). Np. takie: fototeka.fn.org.pl/strona/wyszukiwarka/info/5/20.html?pageNumber=5&sort=alfabetycznie&howmany=48&key=raksa&search_type_in=osoba&result[]=165&lastResult[]=165#33976 fototeka.fn.org.pl/strona/wyszukiwarka/info/4/41.html?pageNumber=4&sort=alfabetycznie&howmany=48&key=raksa&search_type_in=osoba&result[]=165&lastResult[]=165#71254 I cale mnostwo innych. Prawdziwe fotosy, a nie marketingowa pocztkowka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Fotosy ... 20.01.13, 17:43 Ach ... jeszcze jedno ... nie moglem sie oprzec ;-) fototeka.fn.org.pl/strona/wyszukiwarka/info/10/18.html?pageNumber=10&sort=alfabetycznie&howmany=48&key=raksa&search_type_in=osoba&result[]=165&lastResult[]=165#36317 Pola Raksa we Francji ... Nie wiem na ile te zdjecia sa "podrasowane", ale kolorystyka cudna. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Fotosy ... 21.01.13, 10:19 Piękna:) To ja wygrzebałam starsze artykuły, o Poli i jeszcze jednej naszej ślicznej aktorce: kultura.dziennik.pl/artykuly/331114,pola-raksa-konczy-dzisiaj-70-lat.html film.interia.pl/wiadomosci/telewizja/news/elzbieta-starostecka-powrot-na-szklany-ekran,1856989,3604 Po tych zdjęciach trudno określić, czy poprawiały sobie urodę ( myślę, że raczej nie), ale nawet jeśli tak, to zrobiły to z klasą i przede wszystkim z umiarem. Obie wyglądają naprawdę dobrze. Idealny przykład dla wybotoksowanych, monstrualnych i co najlepsze, dużo młodszych dziwadeł:) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Fotosy ... 21.01.13, 11:02 jak uwielbiam Raksę od Marusi po dziś dzień tak nie cierpię Starosteckiej, przesłodzonej Stefci Rudeckiej i tej tam z Czrnych chmur, nawet nie pamiętam jak miała na imię ... chyba najbardziej mnie wkurzał jej głos i maniera przy mówieniu, bo urody, rzecz jasna, jej nie odmawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Fotosy ... 21.01.13, 11:06 napisałam od Marusi, bo tak się zdarzyło, że najpierw widziałam "Pancernych" a dopiero potem "Panienkę z okienka" i "Szatana z 7 klasy", ale wiadomo, że Polę Raksę uwielbiam od zarania:)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Fotosy ... 21.01.13, 12:16 A ja sie troche zdziwilem, w tym wlasna slepota. Zlapalem sie na tym, ze te wszystkie piekne aktorki z lat 60 i 70 pamietam mniej lub bardziej z rol, w ktorych graly. Nie moge ich pamietac natomiast (z racji wieku) z pozafilmowej rzeczywistosci (ktora zreszta i tak byla specyficzna ... hmmmm ... byla normalna, to terraz jest specyficzna), czyli ze zdjec czy artykulow prasowych, wywiadow, wystepow w telewizji (niesniadaniowej). I tak ogladam sobie te zdjecia i zadziwia mnie to, jak swietnie one wygladaly "w cywilu". O wlasnie, chociazby Lidka z "Pancernych", ktorej "pozalidkowo" w zasadzie nie pamietam ... tu mamy ja, czyli Malgorzate Niemirska jako nowoczesna, atrakcyjna dziewczyne. Albo mloda Bozena Adamek ... fototeka.fn.org.pl/strona/wyszukiwarka/info/1/40.html?search_type=osoba&key=adamek#143669 Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Fotosy ... 21.01.13, 12:37 a przesliczna siostra Lidki, tfu, Małgorzaty Niemirskiej znana jako Ewa Wiśniewska? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Grochowska w ttvp 21.01.13, 22:33 Wciagnął mnie dzisiejszy teatr tvp. Sztuka dośc ciekawa, choc watek wspołczesny w pewnym momencie sie porwał jak stare rajstopy. Ale wątek w retrospekcji to wynagrodził z nawiązką. Słowa pochwały dla Grochowskiej: to była inna Grochowska niz "zwykła" Grochowska. I Adamczyk do kompletu-przekonujacy. Jedynie, co mi nie zagrało, to wymiana "mlodego" Adamczyka na "starego" Grabowskiego. Skoro AG mogła zagrać i młodą i srednio-starą, to i Adamczyk mógłby to zrobić. Nie wiem więc, skąd taka decyzja rezysera, by zmienic konia w środku rzeki. ;)) Ale co do samej sztuki, czesto mam takie wrażenie, ze te nowe sztuki są takie jakies niekompletne. Dobry pomysł, dobre jakies 75% akcji i nagle zgrzyt, jakby coś autorowi wpadło w trybiki maszyny do pisania... W tej mojej percepcji chyba sie tu kłania serialowy zwyczaj rozbioru odcinka na czesci pierwsze i pod-podzespoły podzespołow...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
er.pa Re: Grochowska w ttvp 22.01.13, 07:57 Też mnie wciągnął teatr :) Sądzę, że zmiana aktorów wynikała z chęci oddania fizyczności Heideggera - po spektaklu poszukałam zdjęć, i rzeczywiście stary Heidegger wyglądał jak Grabowski, a młody jak ufarbowany Adamczyk :) Dla ilu osób oglądających spektakl ważna była ta wierność rzeczywistemu wizerunkowi? Ile osób z oglądających wiedziało w ogóle jak wyglądał Heidegger? Wydaje mi się, że znacznie naturalniej wypadłoby postarzenie Adamczyka. No ale taką podjęto decyzję - 60-letnia Ardent to inna aktorka niż 40 letnia Ardent, i 60 letni Heidegger to inny aktor niż 35 letni Heidegger. Grochowska była przejmująca. To jest świetna aktorka, ale nie zawsze ma szansa pokazać jak fantastycznie odgrywa emocje. Tu miała. Rozczarowała mnie natomiast Budzisz-Krzyżanowska, jakaś taka deklamacyjna była. A Adamczyk klasa jak zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Zapomniana Sława i chwała... 22.01.13, 10:22 Ja teatru nie oglądałam, niestety, ale a' propos Adamczyka i Grabowskiego. TV Puls emituje teraz serial "Sława i chwała" Kutza. Kiedyś ten serial przemknął mi bez echa, a teraz nagrywam i oglądam i muszę przyznać, że ogląda się całkiem dobrze i ze względu na znane twarze (Żebrowski, Adamczyk, Szczepkowska i jeszcze wiele innych) i ze względu na klimat serialu. Zrobiony trochę inaczej niż te znane nam dzisiejsze seriale, w których kuloodporni bohaterowie wychodzą cało z każdej opresji, postacie są albo czarne, albo białe, nic pośrodku, a historie miłosne kończą się zawsze tak samo (całuśnie:) ) Serial wciągnął mnie na tyle, że nabrałam ochoty na przeczytanie książki, bo ta powieść Iwaszkiewicza też jakoś mi umknęła w mojej literackiej bibliografii:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Zapomniana Sława i chwała... 22.01.13, 10:42 Nie wiedziałam, ze S&Ch leci w tv... Musze sprawdzic, kiedy, bo serial pamietam jak najbardziej pozytywnie. Najbardziej wbił mi sie w pamięc Bonaszewski w rolu Kazia Spychały. Miał on w sobie dokładnie to, co powinien miec, grając człowieka znikąd na pańskich salonach (lae miał tez meski urok w sobie, jak chyba igdy potem w żadnej roli). No i Zebrowski dzieki swojej osobowości tez jak znalazł w roli Janusza, niestety później podmieniony przez mniej udanego Frycza. Z podmian, które mi nie pasowały, zapamietałam tez Bogacką w roli starszej Oli Gołabkowej... No tak, tyle lat, a ja tak dobrze to pamietam. A z niedawnego Prawa Agaty mało co-ogladam powtórki i ani w ząb nie pamietam, jak sie wątki sądowe konczyły. Jednak co mistrzowska reka Kutza, to... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Zapomniana Sława i chwała... 22.01.13, 11:13 TV Puls, wtorki, godz. 11.30. Powtórki odcinka, niedziela, godz. 6.30. Pory i godziny nie dla ludu pracującego, niestety, ale dla chcącego...:) Odpowiedz Link Zgłoś
er.pa Re: Zapomniana Sława i chwała... 22.01.13, 11:30 Nie mam niestety TV Puls, a w sumie chętnie bym sobie ten serial przypomniała. Tez mnie swego czasu do ksiązki zachecił, ale język Iwaszkiewicza mnie dośc łatwo zniechęcił :) Oglądałam ten serial głównie dla Żebrowskiego (tym gorzej przyjęłam wymianę na Frycza - tu nawet róznica wzrostu raziła), natomiast zapamiętałam bardzo Adamczyka, który zaciekawił mnie bardzo jako aktor widziany po raz pierwszy. Było w nim cos przykuwającego uwagę, poza urodą cherubinka. No i się chłopak wyróżnił długoterminowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Faszyno ... czyn swa powinnosc 22.01.13, 12:08 i w ramach 1000 postu podsumuj jakos to co w ramach tego watku sie dzialo ;-) To najdluzszy watek w tamach "Seriali" i raczej chyba nie zamierzamy go konczyc ... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Tysiąc śmieci na tysiąclecie :) 22.01.13, 12:44 Tysiąc postów i cała tona śmieci. ;)) Ale ponoc dawne smietniki są kopalnią informacji dla archeologów. Więc i nasz śmieciowy wątek moze kiedys stać się prawdziwą naukową inspiracją dla przyszłych generacji socjologów kina i tv. Czegóz tu nie było... No było chyba wszystko. I będzie jeszcze więcej, bo przeciez zycie wątku zaczyna sie po tysiączku. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Tysiąc śmieci na tysiąclecie :) 22.01.13, 14:17 Korki od szampana już wystrzeliły, pora wrócić do meritum, czyli do dalszego zaśmiecania:))) W GW dwa, wbrew pozorom, powiązane ze sobą wywiady, ciekawe, do poczytania: wyborcza.pl/1,90539,13198057,Kino_powstaje_dla_ludzi__nie_dla_pieniedzy.html wyborcza.pl/1,101707,13271708,Borcuch_w_Sundance__Nadzy_hipsterzy.html PS. Oczywiście gratulacje... PS.ps. Tylko, żeby założycielce wątku nie przyszła do głowy segregacja śmieci, bo na tym wysypisku byłoby to bardzo niewskazane:) Najciekawsze są przecież te przeskoki od tematu do tematu... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Portale filmowe 22.01.13, 22:56 W ramach "śmiecenia" moje zdanie o portalach filmowych. Ogladam ich trzy: filmpolski, stopklatke i portalfilmowy. Filmpolski był fajny, gdy był jedynakiem w moim polu widzenia i gdy miał aktualne dane. Niestety, ze dwa lata temu cos sie sypneło, strona nie była aktualizowana przez długi czas, a potem to już nie było to samo co wczesniej... Stopklatka była bardzo sensowna, ale jak u nas cos jest sensowne, to sie musi rypnąć. Od kilku miesiecy na moim domowym laptopie na czołowce widnieje informacja, że strona nie współpracuje z explorerem<8 i ze mam zaktualizowac przegladarke. No ale ja mam "9-kę", wiec o co tu chodzi... ? Tego info na kompie w pracy nie mam, ale może z uwagi na bariery systemu. No w kazdym razie w domu strona wyswietla mi sie z pewnymi zakłoceniami i oglada sie to nieciekawie. I zeby tylko tyle, ale nowy układ strony w ogóle mi nie pasuje. Jakos nie mieszczę sie w tej ramówce. Najnowsza strona z mojego pakietu to portalfilmowy. Niezły jest, ale czemu mam z prawej strony ekranu taką ramke z notką o stronie na facebooku? W pracy jest mozliwośc usniecia tej ramki, ale na domowym laptopie ramka wyświetla sie jakoś niekompletnie i bez mozliwosci jej usuniecia. Skutek jest taki, ze aby przeczytac informacje z prawej, zasłoniete przez ramke, musze podjechac stroną do góry i czytac dopiero wtedy, gdy tekst jest nad ramką. Jednym słowem, kicha... No i tyle o portalach filmowych. Ciekawe, czy moje problemy z oglądaniem są tylko moje czy "ogólnoludzkie"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Portale filmowe 22.01.13, 23:55 Az z ciekawosci sprawdzilem, czy mam podobne problemy ... nie mam, no ale ja uzywam "chromowanej" przegladarki na jednym i "rudej" na drugim komputerze ;-) Jako zrodel faktow o filmach uzywam filmpolski.pl i imdb. Od zawsze w zasadzie, przy czym IMDB od zarania, czyli od mojej pierwszej przegladarki w polowie lat 90, czyli Mosaica (chociaz jeszcze gdzies tam byl Lynx). O matko, wlasnie do mnie dotarlo, ze jestem pelnoletnim uzytkownikiem (jesli idzie o staz) tego portalu ;-) Innych uzywam jako zrodel opinii i recenzji, choc mocno sceptycznie. Zarowno na stopklatce jak i na filmwebie w pewnym momencie zrobilo sie za bardzo "niegrzecznie" ;-) A teraz po zmianie layoutu strony stopklatki to w ogole mi sie nie chce tam zagladac. Portalowi filmwemu dopiero zaczalem sie przygladac i faktycznie wyglada to ciekawie. Uzywam tez dwoch portali z muzyka filmowa, ale tu nie ma nic oryginalnego, bo jest to www.muzykafilmowa.pl oraz www.soundtracks.pl. Czasami dodatkowo, jak spotkam sie z jakims nietypowym soudtrackiem to korzystam z jakichs pomocniczych zrodel. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Zamiec ... 24.01.13, 10:20 Zamiotlo mnie wczoraj pod telewizor aby sprawdzic, czy te 5,4 z IMDB to ocena adekwatna dla filmu "Zamiec". No powiedzialbym, ze nawet za wysoka. Czasami chcialoby sie obejrzec zwykle, proste kino akcji ... no i czasami sie nie udaje. Pan Sena nigdy nie byl jakims wielkim mistrzem kina, ale liczylem, ze standardowa akcje opakuje w standardowy zestaw atrakcji, a za bonus bedzie robic Kate Beckinsale ... no to sie rozczarowalem, glownie tym, ze z bonusa jeszcze ucieli dwa palce ;-) A tak powaznie to czasami wciaz dobrze zobaczyc koncertowo spaprana rzecz zaoceańską i widziec, ze i tam miewaja gorsze dni. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Zamiec ... 24.01.13, 13:58 matt_banco napisał: A tak powaznie to czasami wciaz dobrze zobaczyc koncertowo spaprana > rzecz zaoceańską i widziec, ze i tam miewaja gorsze dni. No tak, tylko statystycznie chyba nie ma się z czego cieszyć. Jeśli na 700 produkowanych rocznie filmów spaprzą 100 to i tak wypadają lepiej od nas, gdzie na 30 rocznych produkcji paprzemy połowę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Jo Reno 26.01.13, 10:36 Z racji tego, ze uraczono mnie kanalem serialowym, ponoc porzadnym, to zastanawialem sie jak z niego korzystac. Problem byl taki, ze dostalem go w trakcie sezonu, a poszczegolne serie juz galopowaly w najlepsze i zazwyczaj w kolejnych odslonach. Ucieszylem sie wiec, gdy zaanonsowano nowy serial. "Jo" z Jeanem Reno. Zasiadlem (odpuszczajac "Szczeki" w HD ;-) i ... tak, no ... jakby to powiedziec, no ... Reno zmierza w kierunku wyznaczanym przez kolege po fachu, czyli Gerarda "Rosjanina" Depardieu. Ciezkawo to wszystko wyglada, pewnie tez i dlatego ze nie mowia po francusku. No, ale liczylem, ze pierwszy odcinek to bedzie COS. No to dostalem historyjke przesadnie wykoncypowana, niejak nie wciagajaca i bohaterow bez jakiejkolwiek iskry i charyzmy. A najgorsze bylo to, ze mniej wiecej w 40 minucie zasnalem. Cholera, a bylo zostac z milusim rekinkiem, Royem Scheiderem i Williamsowskim "tudutudutudu" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jo Reno 26.01.13, 11:15 matt_banco napisał: "czyli Gerarda "Rosjanina" Depardieu." Sorry, mała poprawka: towariszcza Żorę Diepardiejewicza:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Jo Reno 26.01.13, 12:00 glafira napisał(a): > Sorry, mała poprawka: towariszcza Żorę Diepardiejewicza:)" Alez (kolejna poprawka!) nie tak, lecz: towariszcza Żorę Dédowicz Depardieu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Jo Reno 26.01.13, 12:01 Dokładnie to jest: towariszcza Żorę Dédowicza Depardieu Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jo Reno 26.01.13, 12:57 A ja słyszała, szto zawut ego toże: Żora Diepardiew ili Żora Diepardiejew:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Jo Reno 26.01.13, 14:00 A Wam co sie czasy podstawowki przypomnialy? Ech, gdybym tak mogl wrocic i sie porzadnie tego rosyjskiego nauczyc. Ale tak w temacie, to Reno i Depardieu sa w tym samym wieku (co mnie troche zaskoczylo). No i patrzac na naszego "geriavita" czyli Linde , to nie jest zle ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Sęp nie orzeł 26.01.13, 18:15 Wreszcie dotarłam na Sępa. Mąz film podsumował męskim: ...jowy, ale moja opinia jest radykalnie lepsza. Co mi nie przypadło do gustu, to temat (nie znosze filmów o zwyrodniałych i psychopatyczych mordercach), muzyka ( może dobra, ale zdecydowanie za głosna) i pueta, watpliwa moralnie i stąd dośc nietypowa. Poza tym nie podobała mi sie gra Olbrychskiego (dziwne, z reguły lubie go w jego obecnych "geriatrycznych" rolach) i Seweryna (to akurat nic dziwnego, nie przepadam za jego koturnowością). Zebrowski wydał mi sie zaskakująco dobry, choc konia z rzedem temu, kto mi powie, co miały znaczyc te jego infatylne gadki z kotem. Oczywiscie tez mógłby mi kto powiedzieć, czemu taka epizodyczna scena milosna awansowała w materiałach promocyjnych na pierwszą pozycję. Fronczewski ujął mnie dopiero w scenie urodzinowej, gdy po wielu głebszych opowiadał o tragedii przyjaciela. O grze Małaszynskiego czytałam i dobrze, i źle, mnie tam sie nawet podobał, ale nie rozumiem, w co on grał. To jest, po co tak poprowadzono tą postać, bo jej świrowaty charakter do niczego w tym filmie nie był potrzebny. A sądze, ze konkretny typ postaci, tak jak i przysłowiowy rewolwer, powinny sie pojawiać w filmie po COS: bez "cosia" postac i rewolwer nie mają sensu. Jednym słowem, nikomu filmu nie polecę, chyba ze lubi takie psychologizujące kryminały, ale tez i nie odradze, bo wcale nie jest tak zły, jakby chcieli niektórzy krytycy. I jeszcze jedno: po kartonach Hanki Mostowiak, mamy rusztowanie warszawskie. Ciekawe, jak dalej sie bedzie rozwijac twórczośc polskich scenarzystów w wyszukiwaniu nieoczekiwanie smiercionośnych rekwizytów. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Sęp nie orzeł cd 26.01.13, 20:19 Najpierw poszłam do kina, potem napisałam w wątku, a teraz przeczytałam recenzję, z którą sie mniej więcej zgadzam: paradoks.net.pl/read/20137 Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Tak wyglada top ... 28.01.13, 00:00 No i w koncu (gdy juz chyba wszyscy widzieli) mialem okazje zobaczyc jak wyglada pozycja z absolutnego serialowego topu ostatnich dwoch lat, czyli ... HOMELAND. No coz mozna powiedziec po pilocie ... wyglada dokladnie tak jak powinno wygladac. Swietne wprowadzenie i postaci i intrygi. Nic tylko ogladac i uczyc sie jak sie robi telewizje. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Tak wyglada top ... 28.01.13, 08:33 ciekawe co powiesz po obejrzeniu całości;)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Muzyka w Drogówce 29.01.13, 10:19 Bardzo ciekawy wywiad: www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,5,13338,1,1,Smarzowski-wie-czym-jest-rytm.html Kompozytor mówi gdzieś w srodku, ze muzyka miała byc inna ("(WS) powiedział: daj mi taką muzykę, żebym ja nie kojarzył z czego to pochodzi." ). To ciekawe, bo ja oglądajac zwiastun Drogówki zaraz skojarzyłam muzyke z Różą i nawet powiedziałam, ze musze sprawdzić, czy to ten sam kompozytor. No tak, jest ten sam.. Co oczywiscie nie oznacza, że może byc to muzyka wtórna, lecz że kompozytor nadaje swojej muzyce wyraźne pietno, rozpoznawalne w kazdym wydaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Muzyka w Drogówce 29.01.13, 14:15 Wywiad ze Smarzowskim jest tez w najnowszym PRZEKROJU, ale sam wywiad jest jakis taki malo oryginalny. Gdzies juz to wszystko kiedys bylo powiedziane, chociaz jak zauwazono Smarzowski do gawedziarzy nie nalezy. Stale punkty zostaly zaliczone (wóda, ciężki klimat, team aktorski, Smarzowski oryginalnym tworca jest), pojawilo sie troche nowych. Ale zdjecie na okladce fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Geniusiu ... czyli reklamowa fala aktorska 30.01.13, 10:04 No temat nie jest nowy, ale ostatnio widac wyrazna aktorska ofensywe w reklamach. Dygant, Stuhr, Rozczka, Kulesza, Toczek, Woronowicz ... pomysly rozne, nie zawsze idealnie trafione, ale jako etiudki aktorskie wiekszosc bardzo fajna. I wiekszosc stylowa lekka. Zabawna jest nadekspresyjna Dygant, swietny jest dystans Kuleszy, ale ja lubie aktorow drugoplanowych, czyli meza pani Kuleszy (nie wiem co to za aktor) i blondynke w punkcie sieci telefonicznej (tez nie wiem kto to jest). Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Bez wstydu ... ponownie 31.01.13, 00:52 Przytocze recenzje Faszyny, sprzed kilku miesiecy: "No i zaliczyłam Wstyd. Wstydu nie było, ale rewelacji tez nie. Film zaczyna sie wątkiem kazirodczej miłosci, potem zaczyna dominowac watek kobiety wykorzystywanej seksualnie przez brata i kochanka, a konczy sie watkiem romskiej dziewczyny z ambicjami, której skrzydełka podcina tradycja, nakazująca jej slub z wybrankiem jej rodziców. Czyli jak w naszych serialach: watek głowny w pewnym momencie schodzi na drugi plan i konsekwencji w tym nie widac. Za duzo autor chciał powiedzieć? Moze tak, moze nie, moze zawinił brak charyzmy u Kosciukowicza. Bo nie kwestionując jego oczywistych talentów, nie mozna jednak przypisac mu talentu do pociągniecia głownej postaci. Przypomniał mi sie Gierszał w Sali S. Nawet w scenach, gdy go nie było na ekranie, dalej sie o nim myslało. A tu inaczej, Kosciukiewicz znika z ekranu i znika takze z naszej pamieci. Ale na szczęscie zapamieta się Grochowską. Swietna rola, przekonała mnie tym wystepem, ze doskonale da sobie radę u Wajdy. I warta uwagi jest tez młoda aktorka w roli Cyganki, niestety nie mam pod reka jej nazwiska. Czy warto było pójśc na film? Warto, ale raczej na festiwalu niz w normalnej dystrybucji. No i ja zaliczylem "Bez wstydu". No i praktycznie wszystko jasne. Obejrzalem i w zasadzie nie wiem po co ;-) Czasami sie zastanawiam po co niektorzy kreca filmy. Niepotrzebne filmy. Nie do konca zgodze sie z Faszyny ocena roli Kosciukiewicza. On nie mogl grac charyzma (i to nie dlatego, ze jej nie ma), po prostu wtedy rozwalilby ten film juz zupelnie. A tak, grajac takiego pogubionego jakos tam sie wybronil. Nawet sie zdziwilem, ze potrafi tak znosnie zagrac mlodego chlopaka. A za to nie podobala mi sie Grochowska, moze dlatego ze nie za bardzo za nia przepadam i coraz czesciej mam wrazenie, ze wciaz jest taka sama ;-) Skini, Romowie, milosc kazirodcza, biedny Walbrzych i lody pistacjowe ... idealny przepis na niestrawnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Wyścig szczurów... 31.01.13, 07:41 Ja trochę z innej beczki:) rozrywka.dziennik.pl/telewizja/artykuly/417762,wiosenne-ramowki-polsat-i-tvn-ruszaja-juz-w-lutym.html No. A wczoraj, bodajże na Onecie przeczytałam, że TVP również postanowiła przyspieszyć wiosenną falę starych 'nowości'. Najlepsze były te komentarze pod njusem: "co to za zwyczaje, aby przez okres zimowy telewizja raczyła nas powtórkami powtórek, a wiosną, kiedy ludzie, spragnieni słońca, wyruszają w teren, zaczynały się dalsze koleje losów ulubionych bohaterów", " to przyspieszenie ramówek, dziwnym trafem jednoczesne we wszystkich najbardziej wiodących telewizjach, to przecież nie wyjście naprzeciw widza, tylko kolejna bitwa o oglądalność", " typowy wyścig szczurów"... i jeszcze parę w podobnym tonie. Rzadko czytam komentarze, ale tym razem wyjątkowo zgadzam się z niektórymi komentującymi:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Swing 31.01.13, 12:44 Matt, skoro moje przedpremierowe recenzje sa dla Ciebie jakims drogowskazem, to kolejna z serii, czyli wrażenia po filmie "Swing". Swing to komedia kabaretu Limo z Julią Kaminską w jednej z pieciu głowych i jedynych ról. Film przypomina co do konstrukcji "Rzeź" Polanskiego, czyli gadanie na ekranie sfilmowane w jednym pomieszczeniu. I co wiecej, bardzo zabawne to gadanie. Moze zresztą nie tyle gadanie, ale precyzyjna konstrukcja wciskania kitu. Kitem jest charakteryzowanie kolejnych postaci w sposób zupelnie rózny od ich rzeczywistego charakteru, co staje się powodem liczych nieporozumień pomiedzy bohaterami. Jednym słowem, takie kabaretowe robienie w konia. Przyznam, ze idąc na Swing nie spodziewałam sie tak dobrej komedii. Ostatnio nasze komedie są albo nieśmieszne, albo żenująco-prostackie. Tu z 90% sytuacji komediowych trzyma poziom i jest sie z czego posmiać. Jedynie na początku wstrząsneło mnie kilka wistów (tu pewnie krytycy zarzucą filmowi męski szowinizm i prymitywną antywiejskość), ale jak sie ogląda kabarety w tvp, to wiadomo, ze duzo z nich leci własnie takim zołnierskim humorem. I pochwalę tez aktorstwo, głownie damskie. Mogło być zenujaco słabe, jak to czasem bywa w kabaretach, ale wcale nie było - dało sie ogladać bez zgrzytania zebami (od razu uwaga-panie wypadły lepiej). Film startuje w niewielkiej liczbie kin, bodaj na Walentynki, i ciekawe, z jaką widownią. W kazdym razie dla szukających rozrywki i lubiących takie gadane filmy (no zdaje się była to najpierw sztuka teatralna), polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Swing 31.01.13, 14:36 Bardzo dziekuje. No brzmi ciekawie, ciekawie ... Zerknalem na zwiastun i jestem ciekaw czy tym razem sie "kabareciarzom" udalo. A tak w ogole, to nadszedl moment pojscia do kina ... "Drogowka" u bram. Wychodzi, ze wtorek to bedzie dobry dzien na obejrzenie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Doro i Osta 02.02.13, 20:56 Widzialem dzisiaj fragment rozmowy z para grajaca glowne role w filmie "Jack Strong". Pan Marcin sie ostro migal od odpowiedzi, uznajac ze moze ewentualnie pogadac jak skonczy prace nad rola, pani Maja byla troche rozmowna. Moja uwage jednak zwrocil nie poziom merytoryczny, a klimat ujec jakie akurat realizowano. Nie wiem, czy to zasluga tego "skaczacego" starego Opla, czy moze stylowej pary łyżew ... ale wszystko sie jakos tak fajnie komponowalo w "niemiecki" klimat. "Niemiecki" klimat to takie cos ledwie uchwytne, co daje zaobserwowac najczesciej w niemieckich filmach (np. "Baader-Meinhof", "Zycie na podsluchu") i zawsze mnie zachwyca takim eleganckim ascetyzmem ;-) Moze to zludne, bo co mozna powiedziec po kilku przebitkach z planu, ale fajnie byloby gdyby to bylo wlasnie takie. Trwa medialna ofensywa "Drogowki". Chyba zaden z ostatnio wprowadzanyc filmow nie mial az takiej aury medialnej. Mnostwo wywiadow, rozmow, recenzji. Sprawdzilem tak testowo rezerwacje sal kinowych we Wroclawiu ... no, no, wyglada niezle. Ale ja pojde dopiero we wtorek albo srode. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Doro i Osta 02.02.13, 22:17 W ramach tej medialnej wrzawy wysluchalam gdzies opinii o Drogówce, ze jest gorsza od poprzednich filmów Smarzowskiego. I jako zywo przypomniała mi sie podobna opinia, że Róza jest gorsza od Domu Z. Czyli wniosek, że Smarzowski stacza sie w dół. ;)))))) Oby wiecej takich stoczen w polskiej kinematografii! :) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Cosma cos ma 02.02.13, 23:37 ... w tej swojej muzyce takiego, ze sie geba cieszy a noga potupuje. Zerkam sobie wlasnie na przepiekny koncert muzyki Vladimira Cosmy na TVP Kultura. No taki sobotni wieczor to ja rozumiem. W takim fajnym wydaniu, ze az mi wstyd, ze troche zapomnialem jak swietne rzeczy robil ten kompozytor. Maly fragmencik z tego koncertu: www.youtube.com/watch?v=LlKEgZnkt_E&list=PL0A044459625C12D2 Odpowiedz Link Zgłoś
f6f Re: "Serialowi" w kinie 03.02.13, 19:17 od 22 lutego w tvp1 serial Tajemnica Białego Anioła, czyli historia Anny German.w roli głównej Joanna Moro. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: "Serialowi" w kinie 03.02.13, 19:49 Dzieki za info. Fajnie. Mam nadzieje, ze ta "wschodnia" koprodukcja wypadnie lepiej niz ta "bibisowata" z slamazarnymi szpiegami. Byleby tylko nie zrobili jej krzywdy dubbingiem i zostawili jezyk rosyjski. No i mam nadzieje, ze ponowne polaczenie Krzystko-rosyjskie da efekt przynajmniej taki jak przy "Malej Moskwie". Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: "Serialowi" w kinie 03.02.13, 20:26 No ... zapowiada sie smacznie. Z rozmachem zrobione, z tych paru fragmentow jakie przejrzalem wyglada to naprawde niezle. Konkretnie dobrane lokalizacje i naprawde duzo statystow ;-) 10 odcinkow serialu biograficznego no to nie lada wyzwanie, ciekawe czy utrzymano tempo i gestosc opowiadania. Ciesze sie, ze cos takiego powstalo. Odpowiedz Link Zgłoś
er.pa Jakubik w Tygodniku kulturalnym 04.02.13, 07:49 Dla zainteresowanych - Arkadiusz Jakubik był gościem Tygodnika kulturalnego, rozmawiał o Drogówce. Dość fajna rozmowa, Jakubik jest zaraz na początku programu. www.tvp.pl/vod/audycje/kultura/tygodnik-kulturalny/wideo/01022013/9726462 Odpowiedz Link Zgłoś
ktos_kiedys Re: "Serialowi" w kinie 04.02.13, 09:24 Aktorzy serialowi czesto brani są z "łapanki", bez szkoły, bez umiejętności (czyt. bracia Mroczek) i pewnie dlatego utarło się, że aktorzy serialowi to ten "gorszy gatunek" Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna DiU w tv 04.02.13, 18:18 W weekend próbowałam sie zmierzyc z kinową wersją "Dumy i uprzedzenia". Kiedys byłam na tym w kinie, ale w tv nie dałam rady... I nie był to przejaw uprzedzenia, i dumy tez nie ;)). Po prostu nie kupiłam ani Darcy'ego ani Elzbiety, ani scenariusza w szczegółach mocno odbiegającego od ksiązki (mojej ulubionej). Nigdy nie pojme, czemu scenarzysci zmieniają nieistotne drobiazgi oryginału w scenariuszu adaptowanym. Tu np. sceneria oświadczyn Darcy'ego: w oryginale w salonie, tu w strugach deszczu na tarasie jakiegos budyneczku w parku. Moze i było to ladne, ale całkiem nieklimatyczne. No i Keira K.-ciągle mam w pamieci okazały dekolt Jennifer Ehle, która zagrała w telewizyjnej wersji DiU... O Colinie w mokrej koszuli nawet nie wspomnę, bo co tu porównywać... No szkoda tej powiesci dla takiej adaptacji. Ciekawe, "Rozważna i romantyczna" była bardzo udana, a tu jakoś takie byle co im wyszło. Rezyser ten sam co chwalonej Anny Kareniny, ale o porównanie sie nie pokuszę, bo na AK niestety do kina nie doszłam. No ale sądzac po licznych nominacjach dla DiU, moje krytyczne zdanie jest wyjatkiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: DiU w tv 04.02.13, 18:56 Ja na AK do kina doszłam i powiem ci, że położyło ją to samo, co i DiU - czyli zła obsada głównych ról. Ani Keira nie nadaje się na Annę, ani (tym bardziej!) ten blondasek z wąsem (brrr) na Wrońskiego. Keria u Wrighta gra zawsze, a - moim zdaniem - sprawdziła się tylko w "Pokucie". Ale wszystko inne w AK to istne cacuszko - sam pomysł na film, scenografia, kostiumy, montaż, obsada drugiego planu... Co jednak z tego, skoro główni bohaterowie zawodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Kowalczyk "przekrojony" 05.02.13, 11:47 W tygodniku "Przekroj" nastepna ciekawa i dluga rozmowa, tym razem z Marcinem Kowalczykiem, odtworca roli Magika. Duzo madrych refleksji i wrazenie, ze oto czlowiek, ktory nie tylko wie czego chce, ale tez jak to robic ("Bardzo nie chcialbym stac sie niewolnikiem swojego marzenia o aktorstwie"). No i to co zawsze mi sie podoba, szacunek dla swojego mistrza, w tym przypadku Romana Gancarczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Njuz w teatrze tv 05.02.13, 13:24 Przekroju nie nabyłam, ale widziałam koncówkę wywiadu z Kowalczykiem w Kocham kino. Ciekawa rozmowa, ciekawy gośc. :) Natomiast wczoraj obejrzałam po raz wtóry teatr tv "Njuz" Bugajskiego. Spektakl z 2002, ze Żmijewskim w roli szefa wiadomosci tv. I musze przyznac, ze obecnie sztuka podobała mi sie jeszcze bardziej niz za pierwszym razem. A przede wszystkim jej niespodziewana aktualność. Spór o to, czy dac rewelacyjny ale i kontrowersyjny materiał do wiadomosci czy nie, stał sie zaczynem ciekawej dyskusji o dziennikarskie pryncypia. I kiedy słuchałam rozmowy bohaterów i sugestii jednego z nich, ze moze dziennikarka została przez kogoś, kto ją powiadomił o aresztowaniu poszukiwanego, zmanipulowana, to zaraz mi się przypomniały takie "manipulacyjne" wycieki z naszych służb ws. aresztowan czy też ws. szczegółow z tajnych sledztw. A niezgoda Zmijewskiego na puszczenie reportazu z elementami bulwarowymi (czy tabloidowymi), zobrazowana przykładem matki-zabójczyni dziecka jako pierwszego newsa w wiadomosciach, zaraz skojarzyła sie z never-ending story o matce Madzi, która nas niedawno raczyły wszystkie tv. Ciekawa jestem, bo oczywiscie tego nie pamiętam, jak 10 lat temu odebrałam te fragmenty sztuki. Bo przeciez wtedy jednak tv była mniej tabloidowa i wiadomosci nie ograniczały sie jedynie do polskiego grajdoła... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Njuz w teatrze tv 05.02.13, 13:26 I jeszcze jedno. Zmijewski był bardzo dobry. I to jest taki przykład aktora, o którym po smierci napisza, ze nie był własciwie wykorzystany przez polski film. No własnie, kiedy spod sutanny wyjrzy aktor pełna gębą? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Wokół Drogówki 06.02.13, 18:53 Matt sie spóźnia z relacją z filmu (nie poszedł?), a ja, tez jeszcze przed, mam juz jedną refleksję na "po". ;)) Wiele sie pisze i mówi o stałej ekipie aktorskiej Smarzowskiego. Że ci sami graja w kolejnych projektach. I rzeczywiscie tak jest, ale mnie zastanowiło bardziej niz to, czemu niektórzy stale graja, to, czemu niektórzy nie grają drugi raz. Na jednym ze zdjęc z planu "D" zauważyłam Krzysztofa Czeczota, czyli Macka z "Brzyduli" Smarzowskiego. Jest w filmach WS takze Braciak z tejze samej B. No ale nie ma mojego ulubionego Filipa B. Nie nadaje sie? rezyser go nie ceni? Oto pytanie. Czy niegranie tego czy owego aktora dowodzi braku uznania u danego rezysera, braku aktorskiego szczęscia, by byc kiedy trzeba "tu i teraz", czy braku stosownej roli? A moze inne pozamerytoryczne i pozafilmowe względy ważą w takich przypadkach? Oto jest pytanie i to niekoniecznie wyłacznie dla widza Drogówki. :) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Wokół Drogówki 06.02.13, 19:46 Być może odpowiedź mieści się w pierwszym poście tego wątku:) Słyszałam kiedyś o czymś takim, jak 'klątwa serialowego amanta'. Są aktorzy, którzy po pierwszym, wielkim sukcesie w roli amantopodobnej w jakimś bardzo popularnym serialu nie zdołali już wybić się ponad to, czym zabłysnęli. Niektórzy wręcz poznikali z ekranów i została po nich tylko legenda. Oczywiście są wyjątki (Colin Firth). Właśnie dzisiaj tv Puls rozpoczęła emisję Robina z Sherwood z Michaelem Praedem. Oglądałam, a jakże, ale tak mi przyszło do głowy, co stało się z tym aktorem, że po tej roli właściwie zniknął i nie udało mu się już powtórzyć sukcesu. Gdzieś tam pojawiał się od czasu do czasu w jakiś serialikach, chyba w Dynastii zagrał małą rólkę, ale nic ponadto. U nas też znalazłoby się paru takich aktorów. Wymieniać nie będę, ale niestety FB zaczyna podchodzić mi pod ten typ. Mam nadzieję, że się mylę, lecz nie ulega wątpliwości, iż reżyserzy nie biją się o niego... Na pocieszenie dodam, że do stałej ekipy aktorskiej Smarzowskiego nie należy większość aktorów z Brzyduli, na czele z aktorką odtwarzającą główną rolę. Pocieszenie marne, ale lepsze to niż nic:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Wokół Drogówki 06.02.13, 22:14 No tylko, ze Czeczot i Braciak to jednak "twarzowcy", podobnie jak cala reszta watahy Smarzowskiego ... wszyscy "piekni inaczej" z tym czyms w twarzy, co zalatwia przynajmniej polowe postaci w jaka sie wcielaja. Oczywiscie jest Dorocinski, ale ile sie chlop nameczyl (glownie w Pitbullu) aby sie "twarzy" dorobic. No i ma to cos co charyzma zwa. FB jest "za ladny" i "za prosty". Wystarczy wziac chocby jest rownolatka, czyli Piotra Glowackiego ... "niepiekny", "nieprosty", a potencjal zdecydowanie wiekszy i dorobek tez, bo takiego goscia zawsze dobrze miec w kadrze, chocby w roli epizodycznej. Coz wiec zostaje FB ... albo czekac az ktos bedzie mial pomysl na niego albo szukac jakiejs przystani dajacej stale dochody. Tak dzisiaj patrzylem na Bartosza Opanie. To chyba byl kiedys klasyczny amant, ale ja lubie go w tej wersji lekko "posthipisowskiej" i skreceniu w charakterystycznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Wokół Drogówki 06.02.13, 22:39 No ja oczywiscie wiem, ze FB do pieknych inaczej nie nalezy. Ale gdy porównuję jego gre w Brzyduli z grą innych amantów ostatnich lat, to widze o wiele wiekszy talent i potencjał. Tyle że ja widzę powyższe, ale nie widze FB w waznych produkcjach. Myle się co do jego mozliwości? Mozę to kwestia nie tylko urody, ale i personaliów? Albo przyczyn z gatunku zakulisowych? Jak to jest, ze jego popularności nie zechciał wykorzystac jakiś komercyjnie nastawiony rezyser? Nie jest to dla mnie jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Wokół Drogówki 06.02.13, 22:57 Tu sie zgodze, ze troche dziwnie wyglada to, ze FB tak jakos malo wykorzystywany jest. Byla faza "zakoscielna" (znow rownolatki), ale szalu nie bylo i pana Macieja CH uratowal, choc "Reguly gry" troche za duzo brakow pokazaly. Chyba bardziej jednak byla to pomylka obsadowa jak dla mnie i wynikajacy z niej brak chemii z Julia (choc nie uwazam aby np. FB w tej roli sie bardziej sprawdzil). A i Julia swego miejsca probuje szukac i tez nie jest latwo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Wokół Drogówki 07.02.13, 09:38 Pamietam artykul w Filmie sprzed kilku lat, który dotyczył karier Zakoscielnego i Malaszynskiego, ówczesnych goracych "ciach" naszego filmu. Konkluzja była taka, ze MZ idzie na łatwizne wybierając coraz to kolejne romantyczne role, a PM wybiera rozsądniej, biorac udział w produkcjach z coraz to innej kategorii. Ale teraz, jak tak patrze na PM w Lekarzach, widzę, ze jego czas na bycie amantem minął, a ewidentnych sukcesów w innych rolach brak (no moze Skrzydlate sa wyjatkiem-tu wypadł całkiem nieźle). A MZ punktuje w CzH i w teatrze dramatycznym. Czyli moze zagranie kilku ról jako amant niekoniecznie odbije sie rykoszetem na przyszłej karierze (duzo gorsze sa złe wybory rpodukcji, w których sie gra). Wracając do FB, rozumiem, ze wobec braku innych opcji musi grac w jakis badziewiach, bo i zyc z czego musi. Ale ze nie widac go w czyms sensowniejszym, no to tego nie potrafie zrozumiec.... Szczególnie, ze facet ma duzy talent komediowy. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Vega inaczej 07.02.13, 10:01 To jest wreszcie Vega we własciwym sosie ;)) www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=934137 Nie wiem, czy to chwyt marketingowy, czy radosna twórczośc jakiegos amatora, ale zwiastun jest bardzo OK. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Nominacje do Orłów 07.02.13, 15:44 Ogłoszono nominacje do Orłów. Przeczytałam i pozwoliłam sobie na luksus niezgodzenia sie z co poniektórymi z powodów różnych. Po pierwsze, nie rozumiem, skąd Drogówka w tym zestawie? Kiedy zdązyli ją pokazać w kinie przez 7 dni przed 31.12.2012? Wydawało mi sie, ze czegos takiego nie było, ale widać było, skoro ten film jest w wyborze... No i idąc za ciosem, nominacja dla Topy... Nie, zebym go nie ceniła, ale jeszcze nie widziałam, podobnie jak wiekszosc Polski. Głowna meska nominacja dla Stuhra... Nie, nie obstawiałym tej roli. Duzo bardziej pasuje mi druga nominacja dla roli drugoplanowej w Obławie... Szaflarska w roli głownej? To juz nie było w zestawie bardziej głownej roli kobiecej do kompletu? A moze po prostu redefinicji wymaga pojecie głownej roli... Urbaniak za odkrycie? A nie za rolę? Scenariusz za Rzeź? A czy przypadkiem nie była to najpierw sztuka? To chyba róznica napisac scenariusz na podstawie sztuki i scenariusz całkiem z głowy... I tyle na szybko i subiektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Nominacje do Orłów 09.02.13, 08:47 Zerknalem na liste nominacji (troche tak "od tylu", bo z portalu z muzyka filmowa, gdzie doczytalem, ze sie Desplat zalapal na nominacje ... jak widac dobra passa tego kompozytora trwa, a ze robotny to inna sprawa). No i tak patrze i ta "Drogowka" faktycznie jakos tak dziwnie sie tam pojawia, ale chyba chodzilo o to, zeby w nastepnym roku nie doszlo do kanibalizmu, czyli konkurowania Smarzowskiego z samym soba. Szkoda, ze nie widzialem POKLOSIA, bo wyszloby ze widzialem wszystkie glowne filmy, ktore zasilaja nominacje. I moglbym sobie pogdybac ... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco "Drogowka" troche zbyt wySmarzona 08.02.13, 14:42 No i bylem. Dobrze zrobiony film, warsztatowo bezbledny, "gesty" szczegolnie w pierwszych 30 minutach, ale ... no wlasnie, male ale. Raz, ze troche to wszystko zbyt wykoncypowane, dwa za duzo w tym brudu i degrengolady. Po kilkunastu minutach mialem szczerze dosc chlania, kopulacji, scigania sie i braku kogokolwiek sympatycznego ;-) Wiec odetchnalem z ulga, jak film poszedl w kierunku klasycznego "uznany za winnego" i prywatnego sledztwa. Troche mi tez za bardzo "wystawaly" te grzeszne nawiazania, czyli poboczne watki z ktorych rasistowski uwazam za najslabszy. Aktorsko smakowicie. Kazdy z "bandy" mial co grac, a wszyscy dostali lekko inne twarze, w czym wielka zasluga charakteryzatora. Najbardziej sie przylozyl do Braciaka, a pan Jacek bardzo przylozyl sie do roli. Nagminastykowal sie tez przy panu Jakubiku, a ten tez nie odpuscil, chociaz tu akurat rola troche za bardzo otarla sie o karykature. Ale "banda" sie drastycznie rozszerzyla, wlasciwie w tym filmie zagrali wszyscy majacy ciekawe "twarze", oprocz rezydentow zalapali sie i Chabior i Bluszcz i Kiersznowski i Wojdon i nawe Zukowski. Zalapal sie tez "brzydulowiec" czyli Michal Gadomski, ochroniarz z Febo. Film dobry, wciagajacy, ale buty nie spadly ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Przesmażona do imentu ;) 08.02.13, 18:33 Mam podobne reflekcje. Tez miałam dośc "smarzowsczyzny" i z ulga przyjełam zmiane akcji. Przy takich filmach zawsze się zastanawiam, jaki jest sens w tak mocnym epatowaniu widza brudem życia.Wiem, ze taki swiat istnieje i w rzeczywistosci jest duzo bardziej obrzydliwy niz ten pokazany w filmie, ale co mi da, gdy go obejrze na ekranie? Gdyby w Drogówce chociaż finał ukazywał wygraną dobra ze złem, jak to zwykle bywa w amerykanskim kinie. No ale nie, Smarzowwski tej nadziei nam nie daje, nawet jeżeli ostatnia scena może byc interpretowana jako jakieś swiatełko w tunelu. Z filmów WS cenię sobie Róże, bo granice zła były mocno nakreslone: Oni byli źli i gdy Ich zabraknie, zło zniknie. Ale Drogówka nie daje nam szans na samouspokojenie. Oni to my, ich zło to nasze zło. A samotny obronca dobra nie ma żadnych szans na wygrana, bo nikt za nim nie pójdzie... No pesymistyczne wnioski z tej "zasmażki". I juz sie boje ekranizacji Pilcha. Ksiązki nie znam, ale obawiam sie, ze WS nawet z "Tajemniczego ogrodu" zrobiłby film jedynie dla dorosłych. ;) Przy okazji, Matt, nie wchodząc w szczególy z uwagi na tych, co to w kinie jeszcze nie byli, mam pytanie o ostatnią scene. Kto wsiadał z policjantami do samochodu? Bo jakoś nie potrafiłam rozpoznac, kto zacz. Mąz sugeruje, ze Stuhr. Ma rację? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Przesmażona do imentu ;) - spoiler 08.02.13, 19:38 Z cmentarza zgarniety zostal K. Dracz, a dokladniej to postac przez niego grana. Tak mi sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Przesmażona do imentu ;) - spoiler 09.02.13, 10:29 No i tu wychodzi pewien problem z filmem. Watek kryminalny został przedstawiony w tak szybkim, a może nawet zdawkowym tempie, że aktora pamietam, nazwisko jego bohatera tez (tj. nazwisko sprawdziłam na filmiepl), ale za to nie mogę sobie nijak przypomnieć jego funkcji. Matt, podrzucisz? I prz okazji, czy postac grana przez Stuhra to był prokurator? Tak mi jakos pasowało do kompletu. A co do Orłow, nawet pospekulowac nie mozesz? No i co z tym Pokłosiem? Film jak najbardziej do dyskusji na tematy filmowe, a Ty go odpuściłes.... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Przesmażona do imentu ;) - spoiler 10.02.13, 10:53 Dracz gral komendata tego calego cyrku (tak mi sie wydaje). No czy Stuhr byl prokuratorem, to szczerze mowiac nie wiem, bo mogl byc z wydzialu wewnetrznego. Sledztwo jednak prowadzil Wornowicz, a on byl prokuratorem. A widzialas ostatni numer FILMU? Nowy uklad graficzny, no nie wiem czy mi sie do konca podoba, bo troche mi przypomina stara CINEME, ale tresciowo bardzo "czytelny". No i stalo sie. Zasiadalem wczoraj do corocznego ogladania "Obcego" tym razem w wersji wielkoekranowej i w HD ... ekscytacja byla wielka, bo i fajnie to wygladalo (choc to HD sila rzeczy troche udawane) i tak sobie ogladalem i jak juz zaczeli zastanawiac sie jak uratowac Johna Hurta ... zasnalem. No ale nim to nastapilo to jednak pojawila sie refleksja ... jestem bardziej dzieckiem "Obcego" niz "Gwiezdnych wojen". "Obcego" moge ogladac zawsze (choc jak widac zaczynam przysypiac), "Gwiezdnych wojen" nie ogladam od lat ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Przesmażona do imentu ;) 08.02.13, 20:22 No w ramach przyjetej konwencji rezyser uznal widac, ze wytarzanie widza w bagnie to fajna zabawa. No i pewnie dla sporej grupy byla to zabawa. Mnie to zmeczylo, szczegolnie ze nie bardzo wiem dlaczego akurat drogowce sie tak dostalo. I paradoksalnie cala ta brudna zabawa oslabila wymowe filmu, bo przekraczono granice realnosci ... to byla wykoncypowana kraina z archetypowymi grzesznikami w ktorej nie ma niczego dobrego i w zasadzie nic dobrego nie wynika. Ale ogladalo sie dobrze, bardzo mi sie podobala scena w metrze. Odpowiedz Link Zgłoś
f6f Re: "Serialowi" w kinie 10.02.13, 18:41 jeszcze jedna zapowiedź- od 4 marca w TVP2 pierwszy sezon brytyjskiego serialu Downtown abbey. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Nowy "Film" 11.02.13, 11:18 Pytałes mnie, Matt, o nowy Film. No to może kilka słow w tej kwestii. Czytelnicy zachwycaja sie nowym designem okładki, a mnie okładka nie wydaje sie jakos rewolucyjnie inna. Natomiast widze pewną rewolucje w tresci. I niestety, ja, jako konsument polskiego filmu i polskich seriali, czuję sie zjedzona przez tą rewolucję. Jeszcze co do filmów, moze byc, oczywiscie pod warunkiem, ze recenzenci nie skupią sie tylko na wybitnych filmach. No ale te seriale... Szukałam czegoś w sieci i wpadł mi w oczy link do dawnego rankingu aktorów serialowych. Rankingi bywały niesprawiedliwe i dziurawe, ale były. A teraz zapewne nie będzie, bo jak przypuszczam, obecny zestaw krytków Filmowych jest ponad takie cos jak krajowa produkcja serialowa... Myle się? Oj, chyba nie, bo zdaje sie, ze celem Raczka jest prowadzenie ambitnego magazynu o ambitnych produkcjach. Tyle że struktura odbiorców kultury ma kształt piramidy: im ambitniej, tym mniej. W tym przypadku mniej czytelników. Nastepnym razem, nim kupie Film, dokładnie przeczytam spis treści. Bo ambicja jedno, a zaangazowanie w konsumpcję filmową drugie. Ja akurat jestem konsumentem "niedzielnym", to jest nie żyję filmem, lecz jedynie przegryzam film na przekąskę. Stąd nie kupię schabowego na drobne co nieco. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś