Dodaj do ulubionych

USA...praca?...brak znajomosci

01.11.06, 17:20
Jestem na studiach medycyny i bardzo chcialabym wyjechac do Stanow ze względu
na prace. JEst jednak mały problem...nie mam rodziny ani znajomych w USA. Co w
tej sytuacjii mozna zrobic aby zapewnic sobie mieszkanie tam orasz prace?:* Z
góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin Re: USA...praca?...brak znajomosci IP: *.icpnet.pl 01.11.06, 18:00
      polecam www.prep4usmle.com. bez zdanych usmle nie da rady pracowac w USA jako
      lekarz a jesli zdasz dobrze to nie beda ci potrzebne ani rodzina ani znajomosci
    • Gość: Epsilon Re: USA...praca?...brak znajomosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 20:37

      Mając dyplom lekarza z Polski to po zdaniu wszystkich koniecznych egzaminów
      musisz przejśc rezydenturę w ktorymś ze szpitali w USA. Na tą rezydenturę
      bardzo trudno się dostac bo jest duża konkurencja lekarzy z całego świata.
      Rekrutacja na rezydenturę odbywa sie raz do roku. Wg mnie nie masz dużych
      szans chyba, ze jesteś Żydówką to będzie Ci łatwiej.
      • katlia Re: USA...praca?...brak znajomosci 01.11.06, 22:42
        "Wg mnie nie masz dużych szans chyba, ze jesteś Żydówką to będzie Ci łatwiej"
        • Gość: schlimazel widać, że nie wiesz o co chodzi /-:. IP: *.dyn.optonline.net 02.11.06, 05:42
          pozdr...
        • jtb Re: USA...praca?...brak znajomosci 02.11.06, 10:42
          katlia napisała:

          > "Wg mnie nie masz dużych szans chyba, ze jesteś Żydówką to będzie Ci łatwiej"
          • zamysza Re: USA...praca?...brak znajomosci 02.11.06, 11:55
            Ale się uśmiałam:-))) Wytłumacz mi proszę w takim razie skąd bierze się tak duży
            procent FMG na rezydenturach, np. ponad 50% na internie? A ci wszyscy Hindusi -
            też Żydzi??? Tu są dane za zeszły rok:

            www.ama-assn.org/vapp/freida/spcstsc/0,1238,140,00.html
            www.ama-assn.org/vapp/freida/spcstsc/0,1238,120,00.html
            www.ama-assn.org/vapp/freida/spcstsc/0,1238,180,00.html
            www.ama-assn.org/vapp/freida/spcstsc/0,1238,400,00.html
            www.ama-assn.org/vapp/freida/spcstsc/0,1238,320,00.html
            www.ama-assn.org/vapp/freida/spcstsc/0,1238,440,00.html

            Dostać się na rezydenturę to nie jest pikuś ale bez przesady. Mój znajomy
            aplikował z Polski, sporo po studiach, bez amerykańskich referencji, wysłał ok
            60 aplikacji i dostał się na H1, na uniwersytecki program w Buffalo, w dodatku w
            prematchu. Zwykle nie bierze się więcej niz kilkanascie interviews bo i tak nie
            da rady pojechać na więcej. Najważniejsze w tym wszystkim są rewelacyjnie zdane
            usmle, ewentualnie USCE i listy od lekarzy z USA, to można załatwić jadąc na
            wakacyjną praktykę podczas studiów w Polsce.
            Jeżeli kogoś naprawdę interesuje ten temat to radzę czytać profesjonalne strony:
            www.usmle.org
            www.usmle.strona.pl
            www.usmleforum.com
            www.4usmle.net
            www.prep4usmle.com
            www.usmle.fora.pl

            Tam są rzetelne informacje, w dodatku ludzie sobie pomagają, motywuja się
            wzajemnie, nie ma zawiści.
          • ontarian Re: USA...praca?...brak znajomosci 02.11.06, 15:17
            jtb napisał:

            > w USA. Spotkałaś kiedyś Żyda jako prostego robotnika?
            niejednego, hehehe
          • witek_czetwertynski Re: USA...praca?...brak znajomosci 04.11.06, 04:53
            To co tu wypisujecie, to prawdziwe bzdury. Zeby byc lekarzem w Plnocnej Ameryce
            (Kanadzie czy USA) trzeba przede wszystkim miec iskre Boza do tego zawodu, BYC
            ZDOLNYM i tyle. Moj ziec byl na przyklad tak zdolny, ze zaproponowanu mu juz w
            czasie studiow przeniesienie sie na pelne stypendium do USA, na Stanford.
            Roczne oplaty za medycyne tam kosztuja 50 tys$. Moja corka z kolei dostal sie
            na medycyne na McGill, mimo, ze cala nasza rodzina tu studiowala zazyczono
            sobie spora sume daniny na uczelnie. Juz wczesniej skonczyla na tej uczelni
            chemie i jest inz. chemikiem.

            Sila rzeczy Polacy maja klopoty w zdawaniu egzaminow medycznych. Jest to
            przewaznie spowodowane nieznajomoscia jezyka a czasami brakami wiadomosci. Jak
            moga sie porownywac ze studentami amerykanskimi skoro ci zanim zaczna medycyne
            maja juz ukonczona chemie, biologie lub bio-chemie i posiadaja juz jeden tytul
            naukowy. Startowanie na medycyne w takiej sytuacji to juz calkiem inna szkola
            jazdy.
            • zamysza Re: USA...praca?...brak znajomosci 04.11.06, 09:51
              Amerykanie mają 4 lata college'u i 4 medycyny, my studiujemy 6 lat, więc w sumie
              tylko 2 mniej. Na mojej uczelni w Poznaniu jest 4 letni wydział dla Amerykanów,
              którzy przyjeżdżają tu studiować ze względów finansowych i wszyscy się zgadzają
              że nasz poziom nie jest gorszy. Inny jest natomiast sposób nauki i chcąc się
              dobrze przygotować do usmle trzeba uczyć się z książek napisanych wyłącznie do
              tego egzaminu, robić masę testów, najlepiej wykupić dostęp online. Tak robią też
              Amerykanie. Bez sensu byłoby płacenie za 8 lat studiów w USA skoro po 6 latach
              nauki w Polsce zdaje się ten sam egzamin. Na usmle nie ma ani chemii ani
              biologii, jest trochę liczenia z farmy, fizjo czy biostatystyki ale do tego
              świetnie przygotowują książki takie jak BRSy, Kaplan itp. Poza tym Polak
              startujący na medycynę też musi się wykazać świetną znajomością biologii, fizyki
              i chemii. A znajomość języka po prostu trzeba ćwiczyć - Amerykanów jest u nas
              całkiem sporo, poza tym są programy takie jak Skype gdzie można sobie gadać za
              grosze dowoli. Są w necie wykłady video z amerykańskich uczelni. Poza tym co
              roku można wyjechać na wakacje. Nie wydaje mi się żeby Polacy mieli więszy
              kłopot niż inni cudzoziemncy w zdawaniu usmle, znam pare osób które zdały z
              maksymalnym wynikiem. Po prostu te egzaminy są u nas mniej popularne. Ludzie
              wolą wyjeżdżać do Europy bo jest bliżej i kosztuje mniej wysiłku, nie trzeba
              nostryfikacji, nieraz jeszcze pracodawcy opłacają kurs języka, można wyjechać z
              rodziną. W USA o wszystko trzeba się starać samemu, jeśli jedzie się na H1 to
              żona czy mąż dostaje H4 i nie ma prawa do pracy, rezydentura to harówka, potem
              harówka żeby dostać GC, w dodatku wszystko niepewne, wielu ludzi nie ma na to
              ochoty. Moja koleżanka wyjechała do Danii, przez pół roku płacili jej tylko za
              to że uczy się duńskiego.
              • witek_czetwertynski Re: USA...praca?...brak znajomosci 04.11.06, 11:35
                Ci Amerykanie, co jada do Polski na studia nie robia tego z powodow
                ekonomicznych ale przede wszystkim dlatego, ze zdaja testy wstepne na medycyne
                w USA tak zle, ze nie maja zadnych szans na studia na amerykanskiej uczelni. U
                was nie zdaja zadnych egzaminow tylko placa i tyle tajemnicy.
                • Gość: zamysza Re: USA...praca?...brak znajomosci IP: *.icpnet.pl 04.11.06, 12:33
                  Mój kolega zdał świetnie MCAT, studiował przez rok w USA, potem musiał przerwać
                  z powodów finansowych, pracował 4 lata w USA, teraz studiuje w Polsce. Drugi
                  kolega zaczął chirurgię w Atlancie. Nie można uogólniać.
          • cyborgus Re: USA...praca?...brak znajomosci 06.11.06, 22:09
            jtb napisala: O konieczności dobrego angielskiego nie piszę bo to jest
            oczywiste. Z pacjentem, którego prowadzisz nie będziesz rozmawiał przy pomocy
            tłumacza. Niestety w USA lekarze i adwokaci to są klany, do których nie jest
            łatwo się dostac jezeli nie zdobyłes tego zawodu po studiach na dobrej uczelni
            w USA.

            nie rozumiem? tzn. ze amerykanie powinni jeszcze zapewnic tlumacza, aby ci bez
            angielskiego sobie poradzili jako lekarze w tym kraju? ciekawe podejscie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka