Dodaj do ulubionych

Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w USA

05.08.07, 04:23
Kazdy profesjonalista, inzynier, lekarz, pielegniarka, chemicy i biochemicy i
inni wyspecjalizowani pracownicy powinni przedlozyc prcacowdawcy
amerykanskiemu dokumenty zaswiadczajace o plynnym poslugiwaniu sie jezykiem
angielskim.
Do nich naleza dyplomy zdania TOEFL I IELTS.

TOEFL
ELL Representative - Poland
Contact your ETS representative
For information about any of our English Language Learning products or any of
ETS's products and services:
Poland
ETS Europe - Poland
ul. Świętokrzyska 31/33a
V piętro
00-049 Warszawa, Poland
Phone: 48-22-499-52-76
Fax: 48-22-499-52-77
E-mail: contact-pl@etseurope.org

Web site:
www.pl.etseurope.org/?yourcountry=POLAND



IELTS
www.ielts.org/searchresults/default.aspx?TestCentreSearchSubRegion=be7ca0ba-36b5-441d-8d57-40bf7b3deea4

KRAKOW -British Council
Address:
IELTS Administrator
Rynek Glowny 6
1st Floor
Krakow
31-042

Tel: 48 12 428 59 30/39
Fax: 48 12 428 59 40

e-mail: IELTS.Cracow@britishcouncil.pl
WEB:www.britishcouncil.org/pl/poland-ielts.htm

WARSZAWA - British Council
Address:
IELTS Administrator
Al. Jerozolimskie 59
Warsaw
00-697

Tel: 48 22 695 59 36/40
Fax: 48 22 695 59 30

e_mail:IELTS.Warsaw@britishcouncil.pl
Web page:
www.britishcouncil.org/pl/poland-ielts.htm
Prosze pamietac, ze pozytywne zdanie jednego z tych miedzynarodowych
egzaminow, to pierwszy i najprawdopodobniej najwazniejszy krok do podjecia
pracy w Ameryce i do uzyskania powodzenia w nowym amerykanskim zyciu.


Obserwuj wątek
    • Gość: S. Przestan spamowac IP: *.hsd1.ma.comcast.net 05.08.07, 05:05
      TOEFL jest przydatny, ale zdanie, ze "Kazdy profesjonalista, inzynier, lekarz,
      pielegniarka, chemicy i biochemicy i inni wyspecjalizowani pracownicy powinni
      przedlozyc pracowdawcy amerykanskiemu dokumenty zaswiadczajace o plynnym
      poslugiwaniu sie jezykiem angielskim" jest wyssane z palca.
      • zpustynii Re: Przestan spamowac 05.08.07, 06:12
        Jak sie studiuje troche w USA i tu mieszka a nastepnie sie sklada o prace to
        przewaznie nie pytaja o TOEFL czy inne takie, bo egzaminy jezykowe zdaje sie na
        uczelni.
        Ale jak sie legalnie zalatwia prace w USA z innego kraju, jak z Polski, to chca
        takie papiery wiec nie pieprz. Moj bratanek zalatwial sobie prace w USA z
        Polski i chcieli TOEFL, mimo, ze z nimi gadal kilka razy przez telefon.

        Zreszta ten egzamin predzej czy pozniej sie przyda, jak sie chce w USA
        studiowac a w pewnym momencie kazdy chce sie doksztalcac, bo to sie oplaca.

        Wiec nie pieprz facet. Ales ty zazdrosny. Ten stary prawnik tylko stara sie
        pomoc, daje dobre informacje a ty zaraz ze spamuje. Polactwo wylazi, co???
      • zpustynii Re: Przestan spamowac 05.08.07, 06:21
        Nigdy nie przypuszczalem, ze sa w USA Polacy, ktorzy nie moga zniesc mysli, ze
        inni wyksztalceni Polacy moga tu przyjechac, ty jestes tego przykladem. Nie
        powiodlo sie w USA i nie mozesz zniesc, ze komus moze sie powiesc???
        • Gość: S. Re: Przestan spamowac IP: *.hsd1.ma.comcast.net 05.08.07, 18:26
          I am very happy for your nephew :-)

          Podejrzewam jednak, ze posty Prawnika to jest spam (vide jego drugi watek). Poza
          tym jego informacja o TOEFL jest bardzo niescisla. On pisze, ze "kazdy
          profesjonalista" z zagranicy musi przedstawic zaswiadczenie "o plynnym
          poslugiwaniu sie jezykiem angielskim". Otoz fizycy, chemicy, biochemicy i inni
          specjalisci od nauk scislych przyjezdzajacy USA do do pracy naukowej w
          prywatnych albo rzadowych instytucjach nie musza zdawac TOEFL ani przedstawiac
          zadnego takiego zaswiadczenia. Nie recze za wszystkie firmy farmaceutyczne itp.,
          ale te ktore znam, takiego zaswiadczenia nie wymagaja od naukowcow. Lekarze,
          ktorzy przyjezdzaja do pracy naukowej, tez nie go nie potrzebuja. Zeby pracowac
          z pacjentami i dostac sie na rezydenture, musza zdac pakiet egzaminow, w sklad
          ktorych wchodzi test jezykowy, ale w tym wypadku trzeba to dobrze zaplanowac w
          czasie. Wyniki TOEFL sa potrzebne do przystapienia do egzaminu CSA i sa wazne
          tylko przez dwa lata, ale przed CSA trzeba zdac tzw. USMLE, do ktorego czasami
          trzeba podchodzic wielokrotnie i w miedzyczasie waznosc TOEFL moze sie skonczyc.
          Z tego wniosek, ze lepiej zaczac od przygotowywania sie do USMLE Step 1 and Step
          2, a TOEFL zostawic sobie na pozniej. (Kandydaci, ktorzy zdali test z
          angielskiego dla lekarzy przed wprowadzeniem nowych przepisow w 1999 r., w ogole
          nie musza zdawac TOEFL).

          Nie ma sensu napadac na kazdego, kto ma inne zdanie, albo koryguje przedstawione
          informacje i imputowac, ze jest zawistnym Polaczkiem. Niescisle informacje sa
          gorsze niz brak informacji.
          • zpustynii Re: Przestan spamowac 05.08.07, 20:59
            Wiec jednak mialem racje jestes zwyklym polaczkiem, przypuszczalem tez, ze
            doktorantem jednym z tych od siedmiu bolesci, co to sloma z butow, co to psim
            swedem po znajomosciach dostal sie do USA. Tacy oczywiscie nie musza zdawac
            nic, bo wszystko maja za friko. Na tym wlasnie polega urok znajomosci w Polsce.
            Wszystko jest na zasadzie porozumienia i laski uczelni amerykanskiej dla
            niedorozwinietej Europy Wschodniej. Ale tez malo ktory z was nierozgarnietych
            doktorantow zostaje tu na stale, wiekszosc dostaje duzego kopa w dupe, bo sie
            do niczego nie nadaje, a Amerykanie jak was nie ma w laboratorium robia sobie
            podsmiechujki z tego wlasnie waszego angielskiego, z ktorego egzaminu nie
            zdaliscie...no bo nie trzeba bylo, po znajomosci sie przyjechalo.

            Czy ty wiesz facet co to jest spam????
            Puknij sie w durny leb. Jak ktos jest profesjonalista, dobrze sie zna na
            sprawie i bezplatnie chce ludziom pomoc to ty zaraz spam, no bo oczywiscie zal
            dupe sciska, ze ktos moze znac angielski, zdac egzamin i normalnie przyjechac
            do USA do pracy. Zal tez dupe sciska, ze facet jest dobrym prawnikiem i ma na
            tyle dobry chatakter, ze chce ludziom pomoc bezplatnie. Ale mi spam, ze podal
            adresy i dokladne wiadomosci gdzie mozna sie dowiedziec o egzaminach
            jezykowych!!!!
            Ty nie masz co nawet marzyc o pobycie w USA. Co konczy ci sie pobyt i karza ci
            sie pakowac i wracac do Bulby???? Tu cie boli?
            Splywaj facet i sprawdz definicje SPAM, idioto.

            • Gość: S. Re: Przestan spamowac IP: *.hsd1.ma.comcast.net 05.08.07, 21:53
              Spam to nie tylko niepozadana reklama. To takze zalewanie e-maili, forow i
              innych miejsc w cyberprzestrzeni niepotrzebna informacja czy przypadkowymi
              tekstami. Za taki mozna uznac post Starego Prawnika w innym watku na temat pracy
              w laboratoriach dla kandydatow z Filipin i Singapuru, ktory poza tym byl
              najwyrazniej skopiowany z jakiegos listu (patrz fragment: "Poniewaz wyraza pan
              chec osiedlenia sie na NZ, rozumiem, ze zna pan biegle jezyk angielski").

              Widze jednak, ze Stary Prawnik w innych watkach udziela konkretnych porad i
              wobec tego przepraszam go za posadzenie o spamowanie. W dalszym ciagu jednak
              uwazam, ze informacja o TOEFL byla niescisla. To chyba oczywiste, ze trzeba znac
              angielski zeby pracowac w USA. Poza tym w wielu zawodach warto, a w innych
              trzeba zdac TOEFL. Ale to nieprawda, ze egzamin z jezyka jest warunkiem
              koniecznym do znalezienia pracy jako np. biochemik czy inzynier.

              Do zpustynii: to akurat nie ma zwiazku z ta dyskusja, ale ja nie jestem
              doktorantem na amerykanskiej uczelni. Ty oczywiscie rowniez nie, bo gdybys byl,
              to wiedzialbys, ze do znalezienia pracy naukowej w USA nie sa potrzebne zadne
              znajomosci z Polski. Jesli mi nie wierzysz - zapytaj np. na forum "Polscy
              naukowcy za granica". Jesli nie zrobiles studiow tutaj, ale masz doktorat, nawet
              z Uniwerystetu w Pernambuko, mozesz sam skontaktowac sie z kierownikami
              laboratoriow, wyslac do nich swoje c.v. i zalatwic sobie prace bez wiekszych
              problemow. Uczelnia wystepuje o wize J albo H-1B (poza limitami) i TOEFL nie
              jest do tego wymagany. W niektorych wypadkach da sie taka wize zalatwic
              wylacznie na podstawie polskiego magisterium. Po stazu na uczelni albo w
              instytucie badawczym sa niezle mozliwosci pracy np. w firmach
              biotechnologicznych czy farmaceutycznych i tez zadne egzaminy jezykowe nie beda
              potrzebne.

              Oprocz definicji spamu warto jeszcze znac netykiete :-). Obrazajac swoich
              rozmowcow, w sposob oczywisty ja naruszasz. Postaraj sie tego nie robic, a
              zobaczysz, ze dyskusje, ktore prowadzisz na forum, stana sie przyjemniejsze.
              • zpustynii Re: Przestan spamowac 05.08.07, 22:39
                Koles pieprzysz i odwracasz kota ogonem. Nikt tu nie mowi o amerykanskich
                doktorantach. Przeciez normalne, ze znajda tu prace. MY MOWIMY O POLSKICH
                DOKTORANTACH, ktorzy psim swedem tutaj sie dostali. Ja oczywiscie,ze nie bylem
                polskim doktorantem. Skonczylem w Polsce politechnike a w USA powtorzylem te
                same studia a nawet zrobilem Master. Ale nie w tym rzecz.
                >W niektorych wypadkach da sie taka wize zalatwic wylacznie na podstawie
                polskiego magisterium. Po stazu na uczelni albo w instytucie badawczym sa
                niezle mozliwosci pracy np. w firmach biotechnologicznych czy farmaceutycznych
                i tez zadne egzaminy jezykowe nie beda potrzebne<

                Koles sam wiesz, ze takie pieprzenie na nic sie zda. Wize moze dostaniesz i
                staz dostaniesz. Sam jednak filowales oglaszenia dla chemikow, co staz nie
                poszedl za dobrze i nie ma szans na zatrudnienie?
                Zycze ci wszystkiego najlepszego tylko nie odpowiadaj mi juz na ten post, bo
                zaraz PRL mi sie przypomina.




              • zpustynii Re: Przestan spamowac 05.08.07, 22:43
                I jeszcze jedno, nie musisz zdawac zadnego egzaminu czy to TOEFL czy innego,
                nikt ci do tego nie zmusza.
              • zpustynii Re: Przestan spamowac 05.08.07, 22:59
                Troche koles moze wiesz ale nie za duzo. Szukasz widze desperacko pracy w USA i
                martwisz sie,ze inni Polacy moga te prace dostac a ty bidoku nawet nie masz
                TOEFL ale moze staz masz w jakims laboratorium.

                >Za taki mozna uznac post Starego Prawnika w innym watku na temat pracy
                w laboratoriach dla kandydatow z Filipin i Singapuru, ktory poza tym byl
                najwyrazniej skopiowany z jakiegos listu (patrz fragment: "Poniewaz wyraza pan
                chec osiedlenia sie na NZ, rozumiem, ze zna pan biegle jezyk angielski")<

                Jakbys koles byl choc troche inteligentny to wiedzialbys, ze podany e-mail to
                takze hint od strony komputerowej. Ja nawet zadalem sobie trud zeby sprawdzic.
                A podal ten facet taki e-mail:
                e-mail: meladee@nurseimmigrationusa.com

                Wystarczy wiec przepisac:
                www.nurseimmigrationusa.com
                i co wychodzi?
                Wychodzi strona prawnikow, ktora zajmuje sie rekrutacja personelu medycznego.
                A na tej stronie wlasnie informacja o tych laborantach i tyle tajemnicy.

                Prawnik najwyrazniej jest pracownikeim jednej z kancelarii zajmujacej sie
                miedzy innymi sprowadzaniem personelu medycznego z calego swiata.

                Koles, radze ci zrob sobie jeden jedyny test IQ i wtedy juz na pewno bedziesz
                wiedzial dlaczego do niczego sie nie nadajesz i przestan tu wypisywac polacze
                bzdury. Ludzie i tak beda do USA przyjezdzali, jak sa mlodzi, zdolni i znaja
                jezyki(najlepiej jesli udowodnia to zdajac TOEFL albo co innego) i twoja zawisc
                i zlosc na nic sie nie zda.

                to by bylo na tyle wiecej juz z toba nie mam przyjemnosci dyskutowac.






                • Gość: wrw Re: Przestan spamowac IP: *.proxy.aol.com 06.08.07, 01:16
                  Dlaczego mam dziwne wrazenie, ze stary prawnik i zpustyni to ta sama osoba
                  pracujaca dla ETS?
                  • Gość: witek Re: Przestan spamowac IP: 207.134.82.* 06.08.07, 20:07
                    Naprawde zaczyna to byc cokolwiek zabawne.
                    >Dlaczego mam dziwne wrazenie, ze stary prawnik i zpustyni to ta
                    sama osoba pracujaca dla ETS?<

                    Pracowanie dla ETS to dobra pozycja, ludzie ucza sie jezykow, a ty
                    im pomagasz. A w tej wypowiedz to brzmi przynajmniej jakby pracowal
                    dla UB.
                    Z tego, co wiadomo, to ten czlowiek jest inzynierem, troche zdaje
                    sie nerwowym ale inzynierem, pewnie tez bardzo dobrze mowi po
                    angielsku.
                • mrsrobinson Re: Przestan spamowac 06.08.07, 04:34
                  Co sie tak denerwujesz, nie ma powodu.

                  90% Polakow, to zwykle chamy. Tylko 6% ludzi w Polsce ma wyzsze wyksztalcenie
                  w USA 40%. LENISTWEM Polska stoi. Ten narod jest klinicznie leniwy i gnusny
                  umyslowo. Wysylanie ich na jakies egzaminy, to juz kompletna obraza burakow.
                  Powinni zniesc egzaminy dla nich, bo to po prostu uwlacza ich inteligencji i w
                  ogole jest niestosowne dla tego narodu.

                  Wszelkie linki to dla nich spamy albo reklama. Moze byc wieksza glupota???
                  Ja nigdy nikomu z Polski juz nic nie podpowiem, Niech sam szuka, bedzie
                  wiedzial przynajmniej, ile to zajmuje czasu i wysilku.
          • domeel82 Re: Przestan spamowac 06.08.07, 15:24
            TOEFL nie jest już wymagany od lekarzy, a CSA zastąpione zostało step 2 Clinical
            Skills
            As of June 2004 the TOEFL (Test Of English as a Foreign Language) is no longer
            part of the prerequisites for the ECFMG Certificate. In addition, the Clinical
            Skills Assessment (CSA) has merged with Step 2 and is now called Step 2 CS.
            www.fulbright.nl/cache/30/301916cd3c519efa09acb93a8d9266c2/21.MedicalStudents.EN.pdf
            • aniabos Re: Przestan spamowac 06.08.07, 16:10
              domeel82 napisał:

              > TOEFL nie jest już wymagany od lekarzy, a CSA zastąpione zostało step 2 Clinica
              > l
              > Skills

              Potwierdzam. Najlepiej zreszta znalezc te informacje u zrodla, czyli na stronie
              ECFMG:
              www.ecfmg.org/
              Ale z drugiej strony oni sami zalecaja, zeby przed przystapieiem do Step 2 wziac
              test jezykowy, dla wlasnej informacji.
    • Gość: Bronek Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glupoty IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 06.08.07, 01:33
      Czlowieku rodakom obciachu nie rob - rozumie ze chcesz pare groszy zarobic
      naganiajac - ale nie przez bledne informacje ...
      • mrsrobinson Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup 06.08.07, 04:24
        Ale sie buraki obruszyly, ze ktos im linki podal do egzaminow z angielskiego.
        To mi REKLAMA!
        Buraki, niestety, polskimi dyplomami to wy sobie mozecie tylki podetrzec. A
        zeby dostac dypolm amerykanski bedziecie mysieli pojsc na uczelnie.
        W tym wypadku nie ma co sie na czlowieka obruszac, ze wam podal linki.
        Powinniscie mu podziekowac.
        A na zadna porzadna uczelnie w USA was nie przyjma, jak nie bedziecie mieli
        zdanego egzaminu i to czy bedziecie sie tu drzec, czy nie. Egzaminy kazdy
        normalny i realistycznie myslacy czlowiek powinien zdac nawet, zeby sprawdzic,
        na jakim jest poziomie.

        Pewnie dla takich burakow jak wy, to linki do stron objasniajacych to
        reklama.Tylko czego? Co za jolopy.
        • aniabos Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup 06.08.07, 16:05
          mrsrobinson napisała:

          > A na zadna porzadna uczelnie w USA was nie przyjma, jak nie bedziecie mieli
          > zdanego egzaminu i to czy bedziecie sie tu drzec, czy nie.

          Ale czy chodzi o przyjecie na studia czy do pracy na uczelni? Bo na studia na
          pewno potrzeba miec TOEFL, ale do pracy to niekoniecznie.
          • Gość: witek Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup IP: 207.134.82.* 06.08.07, 19:53
            Jak sie studiuje w US/Canada, to sila rzeczy nie potrzebny jest
            egzamin z jezyka, studia swiadcza o tym, ze sie jezyk zna (zreszta
            na studiach takze zdaje sie egzaminy z jezyka).

            Co innego kiedy przyjezdza sie z innego kraju, czy to do pracy czy
            do szkoly, jakos przeciez trzeba sprawdzic, ze ludzie mowia i pisza
            dobrze po angielsku. Najprostrzym sposobem jest sprawdzenie tego
            poprzez egzamin.

            Przeciez to chyba normalne, ze jak zalatwia prace przez
            miedzynarodowa agencje pracy to chca miec pewnosc, ze sprowadza
            sobie kogos, kto bedzie dobrze pracowal i znal jezyk a nie ludzkiego
            bubla.
            • aniabos Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup 06.08.07, 20:22
              Gość portalu: witek napisał(a):

              > Przeciez to chyba normalne, ze jak zalatwia prace przez
              > miedzynarodowa agencje pracy to chca miec pewnosc, ze sprowadza
              > sobie kogos, kto bedzie dobrze pracowal i znal jezyk a nie ludzkiego
              > bubla.

              Agencje moze sprawdzaja, ale nie kazdy zalatwia prace przez agencje. Jesli ktos
              kontaktuje sie sam z potencjalnym pracodawca, to juz od tego pracodawcy zalezy
              czy sprawdza to przez egzamin czy np. w czasie interview. Uczelnie zwykle nie
              wymagaja zdania egzaminu przez kandydatow na postdokow albo na research
              associate. Od lekarzy tez nie wymaga sie juz TOEFL ani innego testu jezykowego,
              to co ktos tu wyzej wymienial to byly stare przepisy.
              • Gość: witek Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup IP: 207.134.82.* 06.08.07, 20:38
                Aniu,
                o poziomie polskich doktorantow i postdocs nie chcialbym mowic. Nie
                chodzi o to, ze ich poziom merytoryczny czesto uraga przyzwoitosci.
                Jezyka wielu nie zna i to nie tylko angielskiego ale i polskiego.

                >Uczelnie zwykle nie wymagaja zdania egzaminu przez kandydatow na
                postdokow albo na research associate.<

                No coz w normalnych, cywilizowanych krajach jest rzecza normalna, ze
                ludzie na takim poziomie wyksztalcenia znaja biegle angielski,
                zwlaszcza ze cala lektura, inzynierska na przyklad, jest prawie w
                calosci pisana po angielsku.
                Ponadto, kiedys w Polsce kanadydat na doktora nauk musial zdawac
                egzaminy z 2 jezykow zachodnich. Nie wiem ja kto teraz jest. Z ta
                znajomoscia jezykow polskiej kadry naukowej nigdy jednak najlepiej
                nie bylo i niestety nie tylko o obcych jezykach mowa ale i o
                ojczystym, polskim.
                • Gość: po prostu Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup IP: *.adsl.alicedsl.de 06.08.07, 22:29
                  Proponuję wybrać się na postdoc do Niemiec lub Francji. Tam będziecie mogli
                  sobie z aborygenami płynnym angielskim rozmawiać :>
                • norma_baker Re: Musi byc to reklama bo piszesz kompletne glup 07.08.07, 00:31
                  W Polsce warunkiem ukonczenia studiow wyzszych na kazdym kierunku
                  powinien byc panstwowy egzamin z j. polskiego i to trudny. Dodatkowo
                  takze panstwowy egzamin z wybranego jezyka obcego.

                  Tym sposobem nie wysmiewalibysmy sie z analfabetow z dyplomami.
                  Dobrze tez by bylo aby warunkiem wstepu na wyzsze uczelnie bylo
                  posiadanie matury z matematyki.
    • norma_baker Re: Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w 06.08.07, 04:45
      Ale sie usmialem.
      Wiec sprawa przedstawia sie nastepujaco.
      To nieprawda, ze w USA mowia po angielsku, w USA mowia po polsku, kazdy to
      dobrze wie. Tak tylko mowia, ze obowiazuje angielski, bo sa zlosliwi i
      podkladaja swinie polskim chlopcom i dziewczetom z polskich wsi (moze to byc
      nawet Wolomin).
      Wiadomo takze powszechnie, ze nie ma jak polskie wyksztalcenie. Szczegolnie w
      cenie w USA sa dyplomy z pedagogiki opiekunczej z Wyzszej Szkoly Pedagogicznej
      w Rzeszowie. Nie trzeba nic zaliczac, wystarczy taki dyplom tylko przetlumaczyc.
      Prace od razu sie dostanie, bo wszedzie niecierpliwie oczekuja rzeszowskich
      absolwentow. Oczywiscie praca jest po polsku, bo tylko wstretne, zawistne
      fagasy wypisuja wszedzie, ze potrzebna jest znajomosc angielskiego a nawet
      jakies egzaminy. Przeciez i tak kazdy wie, ze najlepsi na swiecie sa Polacy i
      ich dyplomy uniwersyteckie. A ameryka jak chce polskich absolwentow, to niech
      sie polskiego nauczy!!!

      Wiec nie robcie tu reklamy i nie spamujcie, jak w ogole mozecie podawac linki
      na egzaminy jezykowe? Nie wstyd wam?
    • brtlmj Re: Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w 07.08.07, 06:09
      Potencjalny amerykanski pracodawca dzwoni i po pierwszej odpowiedzi wie czy dany
      delikwent mowi po angielsku czy nie. Dyplomy, certyfikaty i inne takie bardziej
      sie przydaja jezeli angielski jest wymagany a pracodawca go nie zna - czyli
      raczej nie w Stanach.

      Bartek
      • zpustynii Re: Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w 07.08.07, 20:49
        Tak, tak. Pogadaja z wami 5 minut przez telefon o pogodzie i zaraz
        was przyjma.Chyba na sprzedawce do sklepu albo innego cwoka.

        Profesjonalista musi znac swoj professjonalny jezyk i to w detalach
        inaczej zwalania cala grupe w pracy, bo ludzie zamiast pracowac
        tlumacza mu, o co chodzi. Widzialem ja takie przypadki nie wiadomo
        bylo plakac czy smiac sie. A co bedzie z raportem? Jak ktos dostaje
        odpowiedzialna prace profesjonalisty powienien takze wiedziec jak
        sie dobrze pisze po angielsku i to pisma, inaczej cala firma przez
        caly miesiac albo i dluzej smieje sie z takiego dupka.

        Egzamin nie jest potrzebny do pracy nikt go nie wymaga ale jak go
        nie zdacie i nie nauczycie sie profesjonalnego jezyka, to wszedzie
        was hukiem wypieprza z pracy.
        Powodzenia
        • brtlmj Re: Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w 08.08.07, 16:21
          > Profesjonalista musi znac swoj professjonalny jezyk i to w detalach

          Oczywiscie wiesz ze TOEFL nie sprawdza znajomosci jezyka "zawodowego "? To dosyc
          podstawowy test.

          > Egzamin nie jest potrzebny do pracy nikt go nie wymaga ale jak go
          > nie zdacie i nie nauczycie sie profesjonalnego jezyka, to wszedzie
          > was hukiem wypieprza z pracy.

          Nie znam ani jednego inzyniera (a znam ich wielu), ktory by stracil prace za
          brak papierka ze zna angielski.

          B.
        • Gość: sinooka Re: Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w IP: *.hsd1.md.comcast.net 08.08.07, 19:04
          zpustyni tobie to na reke ,ze ich wszystkich z hukiem wyp.. nie
          bedziesz musial podp.. ze leniwi sa , nic nie umieja i nic nie
          robia, czyz nie o to ci chodzi? ilu polakow pracuje w twojej
          firmie? a ilu nie pracuje dzieki tobie?
    • Gość: Marek Re: Uwaga profesjonalisci wyjezdzajacy do pracy w IP: *.dyn.optonline.net 13.08.07, 19:55
      Co ty koles pieprzysz, lekarz nie musi przedstawiac zaswiadczenia o jezyku
      angielskim, gdzie to przeczytales.
      A inzynier jak sobie zalatwia prace z zagranicy to ma interview telefoniczne,
      albo nawet przyjezdza osobiscie i wtedy wiedza jak potrafi rozmawiac, zadne
      zaswiadczenia nie pomoga jesli nie potrafisz sie zaprezentowac osobiscie.
      • Gość: Z PUSZCZY DO Pustyni IP: *.dyn.optonline.net 08.09.07, 03:53
        No to jak w koncu jest. Raz mowisz ze trzeba papiery potwierdzajace
        znajomosc angielskiego(jak twoj bratanek)a w nastepnym watku
        zaprzeczasz sobie i mowisz ze nie sa wymagane.Zdecyduj sie.A poziom
        twojej dyskusji z Gosciem S byl conajmniej 10 semestrow nizszy niz
        jego.Kazdemu wymyslasz od wiesniakow i slomy i cos mi sie wydaje ze
        znasz ten temat(wies!!!!)z wlasnych doswiadczen i od podszewki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka