07.01.09, 14:25
Jakie są szanse na dostanie się na studia w Kanadzie? Jakie koszty ?
certyfikaty ? czy z dyplomem ukończenia szkoły w Kanadzie ,mam szanse pracy
na całym świecie? The National theatre school of Canada jest lepsza od
polskich szkół? jakieś informacje prosiłabym
Obserwuj wątek
    • czysty_jogurt Re: Kanada 07.01.09, 19:08
      Juz raz pytalas.
      Moze idz odrob lekcje, bo z "critical thinking" (wiesz, co to znaczy, przyszla
      "studentko" National Theatre School of Canada) cos u Ciebie nie za
      bardzoPonizej kilka testow, ktore moga Ci sie przydac. O TOEFL czy TSE nie wspomne.
      www.testprepreview.com/
      PS. Do rozwiazywania tych testow potrzebna jest znajmosc angielskiego.
      • moj_vancouver Re: Kanada 07.01.09, 20:43
        Z tego co widac, to ten National Theatre School of Canada
        www.ent-nts.ca/fr/
        to nawet nie ma porzadnej strony komputerowej. Zapisac sie do tej
        szkoly mozna nawet przez internet, co juz samo wskazuje na to jaki
        ta szkola ma poziom. Szkola miesci sie w Quebecu, nie wiadomo w
        jakim miescie, pewnie w Montrealu i wyklady pewnie odbywaja sie po
        francusku. Jak widac nie sa w stanie nawet zrobic strony po
        angielsku. Taki tam poziom.

        Dziwie ci sie dlaczego chcesz isc do tej szkoly, skoro w Polsce sa
        szkoly aktorskie na duzo wyzszym poziomie. Poza tym musisz
        nienagannie znac jezyk angielski(badz francuski) a ta bariere malo
        kto jest w stanie przekroczyc. A jezyk to narzedzie pracy dla aktora.
        Nie ma jezyka, nie ma aktora.

        Widzialam ostatnio Joanne Pacule w pewnym filmie. Jest stara,
        brzydka i ciagle ma sztuczny akcent. W sumie nie nadaje sie do
        niczego a juz najmniej do grania w filmie.
        Wyjechala z Polski tuz przed stanem wojennym i podobno w Paryzu
        miala romans z Romanem Polanskim. Z takimi "referencjami" , juz w
        stanie wojennym pojechala do USA. Tam zajela sie nia Elzbieta
        Czyzewska, polska gwiazda lat 60tych. Podstawila ja znanemu
        producentowi filmowemu, on sie z nia ozenil i zrobil jej dziecko. I
        tyle kariery. Zyje z corka z sutych alimentow.
        • sweetyustina Re: Kanada 08.01.09, 11:53
          www.ent-nts.ca/en/ jest po angielsku .Słyszałam że to dobra szkoła
          lepsza od tych w Polsce i dzięki zakończenie tej szkoły dyplom jest
          przyjmowany na całym świecie.A jeśli ktoś ma licentiat z angielskiego może
          ominąć testy ?
          • sweetyustina Re: Kanada 08.01.09, 11:56
            The school of Toronto dance theatre to szkoła coś w podobie do Broadway dance
            center?
          • czysty_jogurt Re: Kanada 08.01.09, 16:15
            sweetyustina napisała:

            > www.ent-nts.ca/en/
            jest po angielsku .Słyszałam że to dobra szkoła
            > lepsza od tych w Polsce i dzięki zakończenie tej szkoły dyplom jest
            > przyjmowany na całym świecie.A jeśli ktoś ma licentiat z angielskiego może
            > ominąć testy ?

            Jesli tak znasz angielski/francuski jak polski to gratuluje. A "licentiat" (co
            to takiego) to mozesz uzyc w ...... KAZDY, powtarzam KAZDY kandydat na studia w
            USA/Kanadzie przychodzacy z kraju w ktorym jezykiem urzedowym NIE BYL angielski
            - MUSI zdac TOEFL/TSE ew IELTS. W kwestii merytorycznej sie nie wypowiem, bo to
            nie moja dzialk, ale chyba "toto" troche (!) nizej od Julliard.
            • kolega_mtl Re: Kanada 08.01.09, 17:15
              A po co sie pchac do Kanady? Skladaj do jakiejs dobrej szkoly w NYC.
              W Kanadzie niedosc,ze skonczysz nikomu nie znana szkole, to na
              dodatek duzo wiecej zaplacisz za studia.
              A sprawy akcentu nie przeskoczysz, chyba, ze sie urodzilas i
              wychowalas w Anglii, wtedy mozesz sobie marzyc o karierze
              miedzynarodowej, inaczej nie trac czasu na mrzonki.

              I musisz tez bardzo, bardzo dobrze wygladac w przeciwnym przypadku
              zapomnij o karierze, bedziesz do konca zycia kelnerka w nowojorskich
              knajpach.

              W Ameryce, zarowno USA/Kanada przed przyjeciem na studia musisz
              pokazac wyciag z konta, ze posiadasz pieniadze na oplacenie szkoly i
              swoje utrzymanie przynajmniej na 1 rok na niektore szkoly chca na
              cale 3 lata. To jest jakies 40 tys $ na rok.
            • kolega_mtl Re: Kanada 08.01.09, 17:18
              czysty jogurt napisal:
              >A "licentiat" (co to takiego)?

              Licencjat to w Polsce zdaje sie odpowiednik college degree, to
              znaczy masz ukonczone podstawowe studia ale nie posiadasz tytulu
              naukowego tj. na przyklad Bachelor Degree, w Polsce to jest magister
              zdaje sie.
              • czysty_jogurt Re: Kanada 08.01.09, 18:45
                kolega_mtl napisał:

                > czysty jogurt napisal:
                > >A "licentiat" (co to takiego)?
                >
                > Licencjat to w Polsce zdaje sie odpowiednik college degree, to
                > znaczy masz ukonczone podstawowe studia ale nie posiadasz tytulu
                > naukowego tj. na przyklad Bachelor Degree, w Polsce to jest magister
                > zdaje sie.

                Nie zrozumiales sarkazmu? Pytalem o "licentiat" a nie "licencjat". W kwestii
                formalnej Bachelor ani magister NIE sa tytulami NAUKOWYMI. Tytul naukowy to
                DOKTOR (PhD)
                • kanadyjski_amerykanin Re: Kanada 09.01.09, 01:56
                  Kolego, widze, ze zadnych szkol nie konczyles w Ameryce, bo malo cos
                  wiesz o tym systemie szkolnym.
                  W Polsce Magister, magister-inzynier i doktor nauk to tytuly
                  naukowe. Magister to najnizszy tytul a doktor najwyzszy, chociaz
                  robi sie tez studia postdoktoranckie i tzw. habilitacje.

                  W Ameryce podstawowym tytulem naukowym jest Bachelor dalej Master
                  a najwyzszy, Ph.D czyli Phisolophy Doctor, ktory to tytul dostaje
                  sie bez wzgledu na kierunek a dopiero pozniej mowi w czym jest ten
                  Ph.D.
                  • ratpole Re: Kanada 09.01.09, 14:34
                    kanadyjski_amerykanin napisał:

                    > a najwyzszy, Ph.D czyli Phisolophy Doctor

                    Wiesiek, chyba Phisdology Doctor?
                  • czysty_jogurt Re: Kanada 09.01.09, 15:58
                    Raz jeszcze, wiem co mowie.
                    Bachelor czy Master NIE SA tytulami naukowymi. Nawet niektore tytuly "Doctor"
                    nie sa tytulami naukowymi, np JD, MD, DDS, PharmD.
                    Tytulem naukowym JEST TYLKO PhD.
                    cbdo
                    • figus_us Re: Kanada 10.01.09, 02:58
                      Jogurst zdrowo ci sie popie...o pod sufitem.
                      Znajdz sobie definicje Bachelor, Master degree i zobaczysz, ze ida
                      ono prosto ze sredniwiecznych tytulow magista sztuk wyzwolonych itd.
                      Co to jest, jak nie tytul naukowy? Po co jest nadawany, skoro nie
                      jest tytulem naukowym? Dlaczego trzeba go miec aby mozna bylo robic
                      Ph.D? Bo inaczej nie mozna, nie da sie przeskoczyc, to stopniowanie
                      tytulow wlasnie naukowych.
                      Zajrzyj ty do slownikow i nie sprzeczaj sie z ludzmi.
    • Gość: Trump Re: Kanada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.01.09, 09:48
      sweetyustina napisała:

      > Jakie są szanse na dostanie się na studia w Kanadzie? Jakie
      >koszty ?

      Dziewczyno, na studia to prawie prosto z lotniska dostac sie mozna.
      Ty wiesz jaki tam niski poziom w tej Kanadzie? Oni tam nawet matury
      nie maja. Tam male dzieci moga zostac studentami. Az mi sie wierzyc
      nie chcialo, ale objasnil mi to swiezo przyjechany Polak. Chcial
      zapisac syna do siodmej klasy podstawowki, a oni mu powiedzieli, ze
      sie ciesza ze przyjechal i zrobili go od razu studentem katolickiego
      dzunior haj. Wyobrazasz sobie? Po szostej klasie polskiej
      podstawowki zostal od razu s t u d e n t e m!!! Taki tam maja
      poziom. To trwa tylko dwa lata (ten dzunior haj), nic nie kosztuje i
      zaraz po tym moze juz szukac jakiejs roboty.

      > certyfikaty ? czy z dyplomem ukończenia szkoły w Kanadzie ,mam
      >szanse pracy
      > na całym świecie?

      Jasne. Tak jak wczesniej pisalem juz po dzunior haj dostaniesz
      dyploma ukonczenia i wystarczy sie tylko zwrocic do takiego
      Amerykanina o bodajze szkockich korzeniach, ktory sie Makdonald czy
      jakos tak nazywa, albo do jakiegos jego reprezentatywa. On ma
      zaklady na calym swiecie - nawet w Tybecie. Robote masz murowana, a
      po kilku latach nawet menagerem mozesz zostac.

      > The National theatre school of Canada jest lepsza od
      > polskich szkół? jakieś informacje prosiłabym

      Costy dziewczyno na glowe upadla? Jakas kanadyjska szkola lepsza od
      naszych polskich? Juz dokladnie nie pamietam, ale ich siedem czy
      dziesiec najlepszych uniwerkow to sie zalapuje jedynie do pierwszej
      setki tych najwyzej notowanych swiatowych uczelni. Nie to co nasza
      Jagiellonka czy Uniwerek warszawski. Nasi to sie od razu do drugiej
      polowy czwartej setki zalapali. A juz o jakichs teatralnych
      uczelniach to zapomnij. Wszyscy wiedza, ze nasze polskie sa
      najlepsze, a aktorzy po ich ukonczeniu sa rozchwytywani na pniu i
      graja w najbardziej kasowych filmach. Nawet w Bollywoodzie o nich
      sie slyszy. Na jakim swiecie Ty zyjesz, ze o tym nie slyszalas? Nie
      wiem czy wiesz, ale polowa tych najbardziej znanych aktorow, co to
      sie szwendaja po Holywud i innych amerykanskich grajdolach filmowych
      to Kanadyjczycy, a chyba nie musze Ci mowic jak beznadziejny poziom
      aktorstwa jest w Ameryce i jak deficytowe sa ich filmy. Tak ze
      dziewczyno nie zawracaj sobie glowy prowincja, my som teraz ewropa i
      awangarda swiata. Legia gola! Obcych na Madagaskar.
      • sweetyustina Re: Kanada 09.01.09, 11:40
        Chyba macie racje lepiej skończyć szkołę w Polsce a jak coś to wybierać się
        zagranice . A może ktoś wie coś na temat The School of Toronto dance theatre
        nie jestem do końca pewna ale czy to jest coś stylu Broadway dance
        center?.Akcentu po paru latach w kraju anglojęzycznym można wyćwiczyć;)
        • ratpole Re: Kanada 09.01.09, 14:44
          sweetyustina napisała:

          > Chyba macie racje lepiej skończyć szkołę w Polsce a jak coś to wybierać się
          > zagranice . A może ktoś wie coś na temat The School of Toronto dance theatre
          > nie jestem do końca pewna ale czy to jest coś stylu Broadway dance
          > center?.Akcentu po paru latach w kraju anglojęzycznym można wyćwiczyć;)

          Dobrze, ze jestes slodka, Justysiu.
          Przyjezdzaj do Kanadowa w ciemno.
          Jak nie wyjdzie z aktorstwem i tancem to zawsze znajdziesz fajna prace w
          restauracji Piwo and Cycek Ltd., a tam to akcent w ogole nie jest wazny jesli
          masz jakies doswiadczenie w jezdzie na nartach o jednym kijku
          • sweetyustina Re: Kanada 09.01.09, 15:21
            Bardzo śmieszne hehe
            • sweetyustina Re: Kanada 09.01.09, 15:21
              ;]
            • ratpole Re: Kanada 09.01.09, 15:27
              sweetyustina napisała:

              > Bardzo śmieszne hehe

              Staram siem, bo lubiem mlode kobiety z doktoratem you-know-what hehe
        • Gość: Trump Re: Kanada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.01.09, 16:41
          sweetyustina napisała:

          > Chyba macie racje lepiej skończyć szkołę w Polsce a jak coś to
          wybierać się
          > zagranice . A może ktoś wie coś na temat The School of Toronto
          dance theatre
          > nie jestem do końca pewna ale czy to jest coś stylu Broadway dance
          > center?.Akcentu po paru latach w kraju anglojęzycznym można
          wyćwiczyć;)

          Smart muw Justka. Od razu widac, ze nasze mlode pokolenie ma to cos
          w sobie, czego brakowalo poprzednim. Te jak wyjechaly, to albo na
          szmate czyli sprzatac, albo azbesty rwac - zadnych ambicji, ale co
          sie dziwic, to byla przewaznie wiocha. Teraz, jak sie widzi mlodych,
          yntelygentnych ziomow podbijajacych ewrope i swiat, to az sie serce
          raduje.
          Szkolom dancow w jakims Toroncie to se glowy nie zawracaj. W jeden
          long lykend w Zakopcu od harnasi wiecej sie nauczysz, albo obejzyj
          se dysk z "Golec Lorkiestra". Na Kanade to az za duzo. Akcentem sie
          tak bardzo nie przejmuj. Same Kanadyjczyki nie umiom poprawnie po
          angielsku gadac. Zreszta Londynczycy nad Tamiza tez tak poprawnie
          jak my nie umiom wymawiac angielskich wyrazow. Ale jesli chcesz ich
          zaskoczyc juz na samym wstepie na latnisku perfekcyjnom wymowom,
          zacznij cwiczyc juz teraz. Postaraj sie o stary samochod, taki co ma
          latwo dostepna cewke wysokiego napiecia i kondensator. Pare razy
          dziennie go odpal i lap za kondensator ale tak, zeby rozladowac te
          jego 25 tysiecy woltow. Mowie ci Justka, ze te ich
          charakterystyczne "Kanadyjskie Eh" opanujesz do perfekcji. Pamietam
          byl niedawno taki ziomal, co pojechal tam pokazac prymitywnym
          Kanadyjczykom jak sie w swiecie zyje. Ale ten to byl wyjatkowy
          twardziel. Angielskiego powiedzial ze sie nie bedzie uczyc, bo jak
          chcom cos od niego, to niech sie same polskiego glomby nauczo. Ten
          to byl urodzonym artystom z prawdziwym talentem. Pomimo, ze wybral
          sie na jakies ich zachodnie zadupie, to sie nawet tamtejsze cwoki od
          razu na jego talencie poznali, jak im tylko probke pantomimy
          zaprezentowal. Dziesiec godzin z lotniska nie mogl wyjsc, tak go
          oblegali. Jednej glupiej babie, co chciala do niego podejsc (chyba
          po autograf) z takim wdziekiem powiedzial "spie...y", ze go od
          razu za ruskiego wzieli, a komitetowi powitalnemu na koniec takiego
          holubca wyciol, ze gazety o nim to do dzisiaj czasem pisza. I to
          wszystko ziomal bez specjalnych szkol potrafil. Jedynie twarda
          szkola zycia jaka odebral, gdy garowal dziesiec lat, nieslusznie
          zreszta posadzony o napad rabunkowy i lata dawania w palnik
          doprowadzily go do perfekcji. Glowa do gory Justka, dasz sobie rade.
          • sweetyustina Re: Kanada 09.01.09, 21:21
            Ja naprawdę nie widzę perspektywy życia w Polsce, to jest śmieszne co teraz
            wymyślają pracować do 60 roku życia i nie wiadomo czy dostanie się tą emeryturę
            mojej koleżanki z pracy zwolnili babeczki które pracowały 20,30 lat w firmie
            tuż przed samą emeryturą to jest chore;/ Wszyscy starsi mówią że gdyby byli
            młodsi i umieli język nie zastanawiali się nad niczym i wyjeżdżali...
            • czysty_jogurt Re: Kanada 09.01.09, 23:46
              A TY umiez "jezyk" eh?
        • figus_us Re: Kanada 10.01.09, 03:09
          Z akcentem to jest tak: jak przyjechalas do Ameryki po 15 roku zycia
          zawsze bedziesz miec akcent, bo zawsze znajdzie sie cos, co nie
          wymowisz, jak trzeba.
          Oczywiscie mozesz sie nauczyc tekstu i popracowac nad nim z tzw.
          coach, ktory cie poprawi i powie jak wymawiac. Ale taki business
          jest bardzo drogi, no i ile razy mozna to robic w kolko? Zreszta
          nigdy nie dostaniesz zadnej roli, jezeli sie zorientuja, ze masz
          akcent. Taka osoba zreszta bardzo sztucznie mowi i od razu widac, ze
          cos nie gra.
          Akcentu nie traci sie niestety, zawsze pozostaje mniej lub wiecej(w
          zaleznosci od zdolnosci jezykowych) z jezyka, ktorego nauczyles sie
          jako dziecko.
          • sweetyustina Re: Kanada 11.01.09, 22:43
            I tak nie mam zamiaru mieszkać w Polsce .
            • czysty_jogurt Re: Kanada 12.01.09, 02:44
              Ibi patria, ubi bene.
              Malo "slodka" tzw. sprawiedliwosci (to tylko etymologia nicka "sweetyustina")

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka