Dodaj do ulubionych

uprzejmosc

14.09.05, 02:23
Od dluzszego czasu czytam wypowiedzi na tym forum. Jest tu troche milych
wypowiedzi, ale na pierwszy plan przebija sie jakas dziwna zlosliwosc, tak
jakby forumowicze znajdowali sie w bolu i chcieli sie go pozbyc przez
przywalanie innym forumowiczom, nacjom czy rasom. Troche mi to przypomina
stary film z Travolta 'Goraczka Sobotniej Nocy', gdzie czlonkowie wloskiego
getta w NY przescigali sie w chamstwie i zjadliwosci wobec siebie nawzajem.
Zastanawiam sie czy Wy rozmawiacie tez w ten sposob we wlasnych rodzinach?
Czy nie byloby Wam przyjemniej przyjsc na uprzejme forum po calym dniu pracy,
bez wzgledu na to co robicie, zamiast przychodzic w to piekielko? Wiem ze to
zalezy tylko od Was bo widze na innych forach ze ludzie, takze z Polski,
potrafia byc uprzejmi.

Obserwuje tez ze sie tu troche dusicie we wlasnym sosie. Czasami pojawia sie
ktos nowy pytajac o porade, ale znika bardzo szybko. Moze Wasza uprzejmosc
osmielilaby nowych ludzi do pisania tutaj?
Obserwuj wątek
    • chardonnay Re: uprzejmosc 14.09.05, 02:56
      Droga Basiu ..czy cyfra 494 reprezentuje Twoj wiek?
      • barbara494 Re: uprzejmosc 14.09.05, 03:00
        chardonnay napisał: 'Droga Basiu ..czy cyfra 494 reprezentuje Twoj wiek?'
        ----------------
        jak sie nie chce uprzejmie, to chociaz na temat. zawsze cos...
    • buck_turgidson Kto to taki "Wy"? 14.09.05, 15:35
      To jest forum publiczne czyli karczma przydrozna, nie ma czlonkostwa. Czescia
      owego "Wy" barbara494 jest w tym samym stopniu co nadau i jego partner kagan.
      • barbara494 Re: Kto to taki "Wy"? 14.09.05, 18:54
        "Wy" to starzy uczestnicy tego forum, a i to nie wszyscy, moze nawet nie
        wiekszosc, ale ci niezyczliwi sa bardzo glosni. Ja tu przyszlam wczoraj i post
        na temat zyczliwosci byl moj pierwszym tutaj. Zatem, nie naleze do "WY".
        • soup.nazi Re: Kto to taki "Wy"? 14.09.05, 20:02
          barbara494 napisała:

          > "Wy" to starzy uczestnicy tego forum, a i to nie wszyscy, moze nawet nie
          > wiekszosc, ale ci niezyczliwi sa bardzo glosni. Ja tu przyszlam wczoraj i post
          > na temat zyczliwosci byl moj pierwszym tutaj. Zatem, nie naleze do "WY".

          Hehehe, cos tu siem nie zgadza. Jezeli tu przyszlas wczoraj, to skad wiesz kto
          tu stary, a kto nowy?
          • barbara494 Re: Kto to taki "Wy"? 14.09.05, 20:58
            soup.nazi - Jezeli tu przyszlas wczoraj, to skad wiesz kto
            tu stary, a kto nowy?

            Powtarzam, napisalam to we wprowadzeniu, czytam wypowiedzi na tym forum od
            dluzszego czasu. Do wczoraj nie pisalam tutaj.
            Czy to wyjasnia sprawe?
    • _czosnek_ Tego w domu nie uczono. 14.09.05, 15:41
      Od razu widac u niektorych nalecialosci chlopsko-proletariackie, ktore odebrali
      z mlekiem matki i zabrali ze soba do hameryki.

      Niech zyje, panie dziejaszku, hameryka!
    • ontarian Re: uprzejmosc 14.09.05, 15:49
      barbara494 napisała:

      > Czy nie byloby Wam przyjemniej przyjsc na uprzejme forum po calym dniu pracy,
      po pracy, to ja mam ciekawsze zajecia

      > bez wzgledu na to co robicie, zamiast przychodzic w to piekielko? Wiem ze to
      ale my lubimy to piekielko
      • _czosnek_ Re: uprzejmosc ortaliona 14.09.05, 15:55
        wooooooow! ale ty jestes cool i tfardziel.

        Na forum byla kiedys szwedka, teraz jest ortalion. hehe
        • ontarian Re: uprzejmosc ortaliona 14.09.05, 16:09
          na forum byl kiedys donkus-bonkus
          a teraz mamy garlic-head
          ktory probuje byc bardzo dofcipny
          szkoda, ze tylko probuje
    • kaganowski Tall poppy syndrome w Australii 14.09.05, 16:15
      Brak tej zyczliwosci bierze sie stad, ze Polonia jest na ogol zawistna, a
      szczegolnie nie cierpi takich Polakow za granica, ktorym sie cos udalo. Jak sie
      np. Polonia australijska dowiedziala, ze zostalem wykladowca na Monash
      Universty w Melbourne, to naslala na mnie "wiarusa", ktory tak dlugo na mnie
      donosil, az mu sie wreszcie udalo, gdy mnie nie bylo w Melbourne poniewaz
      wykladalem wtedy goscinnie w Krakowie i Lublinie, i nie moglem sie skutecznie
      bronic przed sfabrykowanymi (dosc zreszta wymyslnie) zarzutami wiarusa, ktory
      dzialal jako totumfacki prezesa tamtejszej Polonii, ktory choc (a raczej
      poniewaz) ma doktorat z Polski, to go nie chcieli na zadnej australijskiej
      uczelni. Tak wiec "dzieki" Polonii australijskiej zakonczyla sie ma kariera
      naukowa w Australii. Ale nie ma tego, co by na dobre nie wyszlo. Pracuje teraz
      w Europie (UE) jako badacz (researcher) w wielkiej firmie finansowej, i mam
      znacznie lepiej niz kiedykolwiek w Australii, co wiarusa i ske wprowadza w
      istny szal...
      • barbara494 Re: Tall poppy syndrome w Australii 14.09.05, 21:17
        Mysle, ze nie tylko Polonia jest zawistna. Obserwuje tez niezyczliwosc wsrod
        innych grup immigrantow i ludzi spoza wiodacych grup. Z kolei, mysle ze jest
        cos w tym 'nieudaniu', ci sami ludzie staja sie uprzejmi kiedy zaczepiaja sie w
        dobrej pracy i/lub rodzinie.
        Ale samo w sobie to wyjasnienie jest symplistyczne. Nie chce mi sie wierzyc, ze
        wszyscy nasi 'nieuprzejmi' szoruja podlogi i zdzieraja azbest, w koncu wielu
        Polakow zyje tutaj w przyzwoitych warunkach. Przychylam sie do opinii ze
        wspolnota jezyka i kultury pochodzenia, razem z wieloma innymi sprawami,
        powoduje ze ludzie 'puszczaja sobie wodze'.

        Kaganowski, czytam Cie od pewnego czasu. Rozumiem Twoje oburzenie tym co sie
        stalo w Australii. Sadze, ze w Twoim przypadku zlozyly sie tam dwie sprawy,
        jakas doza zawisci i Twoje mocne ale odmienne od wielu Polonusow opinie o
        sprawach spolecznych (na przyklad, Twoj post o Chavez). Nie myslisz jednak, ze
        to bylo dawno, Ty na tym dobrze wyszedles, i czas dac sobie spokoj z tymi
        ranami? Podejrzewam, ze jatrzenie tych ran daje dodatkowa satysfakcje Twoim
        oponentom. Przeciez tego nie chcesz...
        • jot-23 Re: Tall poppy syndrome w Australii 14.09.05, 21:29
          barbara494 napisała:

          > Kaganowski, czytam Cie od pewnego czasu. Rozumiem

          lol! a przez chwile mialem ochote potraktowac ciebie powaznie! uff!
          • barbara494 Re: Tall poppy syndrome w Australii 14.09.05, 21:49
            jot-23 - lol! a przez chwile mialem ochote potraktowac ciebie powaznie!

            Ktos kiedys powiedzial, ze dyskusje na forach GW sprowadzaja sie do okreslania
            pozycji rozmowcow, okopywania sie na tych pozycjach bez wzgledu na argumenty i
            szczekania na 'wrogow'. Szkoda, ze wlasnie zilustrowales te opinie.
            Powaznie myslisz, ze wyrazenie wspolczucia dla dyskutanta 'osmiesza' mnie?
        • kaganowski Re: Tall poppy syndrome w Australii 15.09.05, 08:50
          Mysle, ze nalezy przestrzegac forumowiczow, a przez nich reszte Polonii przed
          takimi wiarusami-donosicielami. Owszem, dobrze na tym wyszedlem, ale i tak
          mialem zamiar szukac lepszej pracy w Europie. Donosy wiarusa byly swinstwem, i
          tego mu nie moge zapomniec... sad
      • starywiarus Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finansowej 18.09.05, 12:04
        kaganowski napisał:


        . Jak sie np. Polonia australijska dowiedziala, ze zostalem wykladowca na Monash
        > Universty w Melbourne,

        Nie wykladowcą, tylko Voluntary Research Associate - asystentem na bezpłatnym wolontariacie.
        Twoja oficjalna biografia akademicka, zarchiwizowana w lutym 2004, po nieodnowieniu ci kontraktu na
        Monash Uni, jest tutaj:

        web.archive.org/web/20040224080846/http://www.arts.monash.edu.au/gsandss/slavic/bios/keller.html

        Pracuje teraz
        > w Europie (UE) jako badacz (researcher) w wielkiej firmie finansowej, i mam
        > znacznie lepiej niz kiedykolwiek w Australii,

        Ale nie na długo, poniewaź zdolność jakiegokolwiek pracodawcy do wytrzymania z Kaganem nie
        przekracza na ogół 12 miesięcy. Albo nastąpi rewolta współpracowników, bo jak Kagan się nadaje do
        życia z ludźmi, to każdy może choćby na tym forum sprawdzić, albo firma poniesie poważne straty na
        skutek Kaganowej :"inteligencji inaczej". Potem Kagan będzie się z firmą procesował o dyskryminację i
        szukał jeszcze jakiegoś kraju, w którym go nie znają. Aha, 'researcher' to w firmie finansowej
        stanowisko pomocnicze, poniżej analityków.

        Przy okazji, Kagan, przyznałeś się nowemu pracodawcy, z czego przede wszystkim żyłeś w Australii?
        Nie? Duży błąd...

        Nota bene, thank you so much za publiczne potwierdzenie identyczności ksywy "kaganowski" z
        bohaterem akademickiej biografii z Monash - innych Polaków wylanych z Monashu w ostatnich latach
        nie było. To się przyda.
        • kaganowski Re: Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finan 18.09.05, 12:40
          1) Zazdroscisz wiarus? Moge cie zapewnic, ze jako Researcher zarabiam wiecej
          niz ty mozesz sobie wyobrazic, i mam przy tym sporo wolnego czasu. W
          kapitalizmie nie wiadomo ile zarabiaja inni pracownicy, poza zarzadem, ktory
          musi podac wysokosc swych dochodow akcjonariuszom. Nie ma wiec tak, ze Analityk
          zarabia wiecej niz Researcher, czy tez na odwrot. Wszystko zalezy od tego, jak
          dobry jest ktos w pracy i jakie ma kwalifikacje. Ty wiarus wciaz myslisz
          kategoriami z PRlu: taryfikator kawlifikacyjny, wysluga lat, przynaleznosc do
          PZPR itd. sad
          2) Nie twoja sprawa z czego sie utrzymywalem w Australii. Martw sie o siebie,
          bo Australia schodzi na psy, i niedlugo zaczna sie pozbywac nieproduktywnych
          imigrantow nieanglosaskiego pochodzenia, takich jak ty.
          3) Skad ta idea, ze post zamieszczony na forum GW stanowi jakikolwiek dowod na
          tozsamosc piszacego? I zapewniam ciebie, ze zadnego Polaka nie wyrzucono w
          ostanich latach z pracy na Monash. Najwyzej nie przedluzono kontraktu, a to
          zupelnie inna sprawa...
          4) Zajmijs sie wreszcie czyms innym niz sledzenie mnie. Na emeryturze mozesz
          przestac byc wiecznym agentem specsluzb! Przybajmniej dopoki ja dostajesz! wink
          • starywiarus Re: Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finan 19.09.05, 13:56

            www.rzeczpospolita.pl/News/1,50,11471.html#11471
            • barbara494 Re: Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finan 19.09.05, 18:59
              Mysle ze podany przez Ciebie link moze nam cos mowic nie tylko o "prywatnych
              inwestorach" ale takze, przez przedluzenie, o zarzadcach ekonomii w ogole.
              Pomysl, na przyklad, o Balcerowiczu. Czy czlowiek z normalnymi emocjami bylby w
              stanie wytrzymac cierpienia milionow ludzi spowodowane swoja polityka?
        • kaganowski Re: Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finan 18.09.05, 12:42
          Research Assosciate to nie asystent (Assistant), a doslownie 'wspolpraownik'. I
          nie 'voluntary' a 'honorary', czyli nie na etacie, ale placony z fuduszy
          badawczych (zamiast z funduszu plac). Widac, ze nigdy nie przestapiles progow
          wyzszej uczelni (poza marcem roku 1968 kiedy palowales studentow na UW)... sad
        • ghotir Re: Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finan 18.09.05, 19:13
          starywiarus i kaganowski,

          Wasza klotnia tak mnie zainteresowala, ze zajrzalem na podany przez starego
          wiarusa link. widze tam kariere kogos na zatrudnienie kogo glosowalbym u
          siebie. facet jest aktywny intelektualnie, ma 'credentials' i publikuje w dwoch
          jezykach. na dodatek, nauki spoleczne i komputery to bardzo pozadane polaczenie
          bo dobrze zapowiada sie dla badan i obiecuje obnizenie ich kosztow. na przyklad,
          ja jako analfabeta komputerowy zawsze musze zatrudniac kogos kto zna sie na
          komputerach i to podnosi moje koszty realizacji grantow.

          nie wiem kim jest starywiarus, chetnie obejrzalbym jego 'resume', ale nie lubie
          ludzi deprecjonujacych osiagniecia innych. i wiesz co, starywiarus? nie
          interesuje mnie jak kaganowski zarabial na zycie w australii. ja, zanim
          uzyskalem 'tenure' wracalem trzy razy do pracy 'social worker'. no coz, akademia
          wciaz zaklada ze jej potencjalni czlonkowie sa bogaci. chwali sie kaganowskiemu
          ze zarabial na zycie zamiast zyc z zasilku.

          nie wiem jak kaganowski radzi sobie w sprawach towarzyskich, ale akademicy znani
          sa z ekscentrycznosci i to nie ma, z reguly, wplywu na ich kariery.

          byc moze dla staregowiarusa kaganowski doradza 'inaczej' bo zamiast oburzac sie
          na komunizm on promuje egalitaryzm. na szczescie, nie tylko nie jest sam ale
          takze pracuje w zgodzie z rzadami kanady i wielu krajow
          poludniowo-amerykanskich. to ze teraz jest moda na elityzm nie oznacza ze ten
          kierunek jest jedynym slusznym. potrzeba nam ludzi takich jak kaganowski abysmy
          nie zasklepili sie w 'jedynym slusznym kierunku' tak jak to sie stalo w
          sowieckim obozie.

          nie chce mi sie wdawac w terminologie stanowisk naukowych. znam je tylko z
          kanady/usa i polski ale to co pisze kaganowski jest blizsze mojemu rozumieniu
          niz to co pisze starywiarus.

          w sumie, mysle (moge sie tu mylic) ze starywiarus niepotrzebnie czepia sie
          kaganowskiego. starywiarus, jest piekna pogoda, w australii zdaje sie wiosna,
          przyroda i miasta czekaja na odwiedzajacych, rodziny lub panienki niecierpliwia
          sie; szkoda czasu na sciganie kaganowskiego.

          barbara, bardzo przepraszam za schodzenie z Twojego tematu. jednak nie moglem
          sie powstrzymac wobec sporu miedzy starymwiarusem a kaganowskim. wybacz mi.
          • kaganowski Re: Giełda drźy - Kagan "badaczem" w firmie finan 19.09.05, 09:10
            No coz, niepotrzebnie sie wdalem te bezsensowna dyskusje z wiarusem. Ale nie
            jestem przeciez idealem, a czlowiekiem z typowo ludzkimi wadami. Mam teraz pilna
            robote, wiec odpisze ci pozniej, moze na tzw. priva aby sie wiarus zbytnio
            nie podniecal, bo w jego wieku (stary wiarus) to moze byc niezdrowe.
            Pozdr. smile
            Kagan(owski)
          • starywiarus [...] 19.09.05, 13:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • jeet-yet [...] 30.09.05, 02:41
              Jak już Pana Wiarusa wycinają to ja wysiadam z tego tramwaju.
            • kaganowski Oj wycieli nam wiarusa... NO TXT 30.09.05, 08:30
              • barbara494 koniec watku 05.10.05, 13:20
                Zaczelam ten watek i wypada mi go skonczyc.
                No coz, wielu z Was nie popisalo sie tutaj w sprawie uprzejmosci ale ucieszyly
                mnie te nieliczne posty, ktorych autorzy zdaja sie przychylac do mojej opinii.
                Wycofuje sie z forum GW; wlasnie jestem w trakcie likwidowania mojej skrzynki.
                Pozdrowienia.
    • olewam Re: uprzejmosc 14.09.05, 22:18
      Barbaro Barbaro;daj se siana ...to nie szkola publiczna tylko dom
      publiczny...moemy pisac co sie nam podoba

      Motto "Olewaj dzisiaj, jutro moze by za pozno"
      • barbara494 Re: uprzejmosc 14.09.05, 22:39
        olewam - moemy pisac co sie nam podoba

        I chwala, ze istnieje taka wolnosc. Zyczylabym jej tez sobie w szkolach
        publicznych.
        Ja nie narzekam na wolnosc wypowiedzi. Za o osmielam sie zwrocic Wasza uwage na
        to, ze niektorzy z Was odbieraja innym te wolnosc przez nieuprzejmosc,
        osmieszanie odmiennych opinii i ogolna niezyczliwosc. Trzeba duzo odwagi aby tu
        cos napisac. Tak wiec nieliczna ale glosna grupa na tym forum pozbawia glosu
        tych mniej odwaznych. I to ma byc wolnosc wypowiedzi?
        • _czosnek_ Re: uprzejmosc 14.09.05, 22:43
          Bo wszystkiemu jest winny ortalion, ktory mowi: NAS cieszy. MY lubimy.
          Zastanawiam sie kto jest to MY, chyba komisariat gminny.
          • olewam Re: uprzejmosc 14.09.05, 22:49
            Nikt NORMALNY nie traktuje tego forum powaznie..a jezeli taktuje powaznie to
            jest nienormalny.
            • barbara494 Re: uprzejmosc 14.09.05, 23:09
              olewam - Nikt NORMALNY nie traktuje tego forum powaznie

              Wielu ludzi stracilo rodziny, prace i korzenie w Polsce walczac o wolnosc
              slowa. Teraz Ty traktujesz ich zdobycz (to forum) jako cos niepowaznego i
              zdajesz sie uwazac, ze to w porzadku iz kilka glosnych tu osob knebluje reszte.
              Przykro mi.
              • scag Re: uprzejmosc 15.09.05, 02:55
                barbara494 napisała:

                "Wielu ludzi stracilo rodziny, prace i korzenie w Polsce walczac o wolnosc
                slowa. Teraz Ty traktujesz ich zdobycz (to forum) "

                TO FORUM!!!
                Na kolana chamy. wolnosc przed wieprze!!
                Droga 494 - "to forum" nijak sie ma do jakiejkolwiek wolnosci.
                Wpadam tutaj poczytac posty kilku ludzi, bo choc nie zawsze sie z nimi zgadzam
                to cenie ich talent literacki. Mam tez atawistyczna radosc widzac jak
                coniektore bydleta odchodza z podkulonym ogonem skopane po zadach. I nic
                wiecej.
                Nie deprecjonujac ofiary ludzi z opozycji wolnosc to nie na tym kanale.
              • ferdynand_wspanialy oczywiscie Basiu ze masz racje 15.09.05, 04:19
                o, tu jest napisane bardziej dokladnie. Prosze przeczytaj.
                www.polonica.net/Apokaliptyczny_cien_Walesy.htm

                barbara494 napisała:

                > olewam - Nikt NORMALNY nie traktuje tego forum powaznie
                >
                > Wielu ludzi stracilo rodziny, prace i korzenie w Polsce walczac o wolnosc
                > slowa. Teraz Ty traktujesz ich zdobycz (to forum) jako cos niepowaznego i
                > zdajesz sie uwazac, ze to w porzadku iz kilka glosnych tu osob knebluje
                reszte.
                >
                > Przykro mi.
              • ghotir Re: uprzejmosc 18.09.05, 10:17
                tak sie zlozylo, ze ja bylem jednym z tych, ktorzy zostali wykorzenieni na
                skutek sprzeciwu wobec braku wolnosci slowa. przyznaje ze boli mnie kiedy
                ludzie wyrazaja swoje poparcie dla moich przemyslen na e-mail bo ... obawiaja
                sie wyrazic takie poparcie na forum. barbara494 brzmi bardzo mlodo i zaskakuje
                mnie ze sie z nia zgadzam: brak uprzejmosci na tym forum powoduje ze wielu
                potencjalnych forumowiczow rezygnuje z ich prawa do wolnosci wypowiedzi. tez mi
                przykro.
                Barbara, bylas w solidarnosci czy to wplyw rodzicow?
                • barbara494 Re: uprzejmosc 18.09.05, 19:37
                  Ferdynand, dziekuje za link. Jest bardzo "na temat". Kiedys ojciec zapoznal
                  mnie z Pania Ania, bylam wtedy dzieckiem, i wciaz pozostaje pod wrazeniem Jej
                  idealizmu.
                  Ghotir, ja jestem corka dzialacza "Solidarnosci", gdyby on nie wyemigrowal to
                  mnie nie byloby na swiecie.
                  Kaganowski i StaryWiarus, a fe. Klocicie sie jak dzieci zamiast rozmawiac o
                  waznych sprawach. Z tego co piszecie, obaj macie wiele do powiedzenia w waznych
                  dla wszystkich sprawach. Dajcie sobie spokoj z osobistymi wycieczkami i
                  zabierzcie sie za powazne dyskusje.
                  • lulu13 Re: uprzejmosc 18.09.05, 19:44
                    uprzejmie donosze ze tu jest jeden z najwiekszych chamoow forum z
                    nikiem "czosnek" albo nadau vel nasrau oraz kaganowski ,oni tu robia
                    zamieszanie.
                    • barbara494 Re: uprzejmosc 18.09.05, 19:53
                      lulu13,
                      widzialam tutaj wiecej nieuprzejmych forumowiczow niz ci, o ktorych mowisz. W
                      mojej "high school" uczono mnie jak do tego podchodzic: uniesienie brwi,
                      zaciekawiona mina i ostracyzm. ludzie lubia byc slyszani wiec kiedy "olewamy"
                      to co mowia nieuprzejmi oni zmieniaja swoje podejscie. To pracowalo w mojej
                      szkole sredniej. Moze warto wrocic do tego poziomu na tym forum?
                      • olewam Re: uprzejmosc 18.09.05, 20:21
                        WYPRASZAM SOBIE!!! Moj nick "olewam" is trade mark ...jakim prawem uzywasz go w
                        swoich postach? Ja walczylem w Solidarnosci o przestrzeganie prawa
                        • barbara494 Re: uprzejmosc 18.09.05, 20:27
                          olewam,
                          Przepraszam, nie pomyslalam o tym. prosze forumowiczow o zastapienie
                          slowa "olewam" w moim poscie slowem "ignoruje". mam cicha nadzieje, ze nikt nie
                          zglosi pretensji do tego slowa.
                          • lulu13 Re: uprzejmosc 18.09.05, 21:00
                            Basia badz uprzejma i daj sobie d...pie siana z tym tematem ,przeciez to
                            zawracanie Wisly kijem.
                            • barbara494 Re: uprzejmosc 18.09.05, 21:11
                              lulu13 napisał: "Basia badz uprzejma i daj sobie d...pie siana z tym
                              tematem ,przeciez to zawracanie Wisly kijem."

                              Prawdopodobnie masz racje. Ja jednak wierze ze pojedyncze inicjatywy maja
                              potencjal odwracania biegu wydarzen. dlatego mieszam widelcem w tej Wisle.
                              mysle ze jestem to winna i mojemu ojcu i ludziom takim jak Pani Ania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka