IP: *.freesurf.ch 23.09.02, 14:45
byla tematem ostatniej "goracej" dyskusji w weekend, a kokretnie poglady na
temat jej przerywania tudziez wieku, do ktorego ciaza jest jeszcze do
zaakceptowania.

Jakie sa wasze zdania na ten temat?

zaciekawiony Xurek
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: ciaza... 23.09.02, 15:04
      pyatnie brzmi do ktorego tygodnia ciazy / jesli/ humanitarne jest jej usuniecie?
      - moim zdaniem pierwsze jej tygodnie tzn do 5- 8 tydzien, pozniej nie.

      druga czesc pytania - jesli dobrze zrozumialam chodzi o dopuszczalny wiek matki - mysle,
      ze do 45 jest OK choc bardzo pozno, 20 letnie dziecko z 65 letnia mama- cholernie malo
      czasu im razem zostalo, nie sadzicie?
    • Gość: marcee Re: ciaza... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 16:46
      coz, ja osobiscie chce miec prawo do aborcji, legalnie w amjestacie prawa co do
      tygodnia w ktorym maksymalnie mozna to zrobic posluchalabym lekarzy w tym
      wzgledzie tak aby bylo to bezpieczne dla mnie
      druga zcesc pytania , nalezaloby zrobic badania prenatalne i o ile plod nie
      bylby uszkodzony (pozna ciaza stwarza takie ryzyko)wszystko jest ok
      pozna ciaza to zastrzyk hormonalny dla kobiety-bez paniki
      a ile czasu nam zostaje z dzieckiem? to jest zawsze wzgledne, moglabym urodzic
      dziecko w wieku 25 lat i zachorowac na nowotwor i umrzec
      czas jest wzgledny tutaj

      ale mnie ciekawi co innego, najlepiej gdyby ktos napisal cos z zycia, moze
      ktoras pani miala okazje do aborcji, to bylyby ciekawe rozwazrania

      druga sprawa to interesuje mnie ale serio (znow zostane uznana za chora
      umyslowo i bez odzewu to bedzie zapewne) jak wyglada wiuzyta u ginekologa w
      krajach cywilizowanych
      w polsce moge dodac iz odchodzi sie od fotela na ktorym kobieta jest memlana
      łapami , teraz sonda endowaginalna i usg czule bardzo i lepsze gdyz nie tzreba
      sie na fotelu rozwalac , mnie sie to podoba a jak jest u was z tym kobietki?

      najlepiej jakies tematy z zycia a nie jakies teoretyki bez sensu

      o moze ktoras pani usunela ciaze powyzej 9 tyg? to byloby ciekawe
      panowiue tez sa proszeni o glos w dyskusji
      • Gość: Xurek Re: ciaza... IP: *.freesurf.ch 23.09.02, 17:08
        Czesc Marcee,

        na temat usuwania ciazy nie mam "z zycia" wiele do powiedzenia, ale dziele
        Twoje zdanie, ze powinna to byc decyzja kobiety a nie legislatury. W Szwajcarii
        ciaze mozna usuwac do 12 tygodnia, nie wiem czy potrzeba do tego jak w
        Niemczech rozmowy z psychologiem, czy tez mozna samemu zadecydowac.
        Ciaze "mongoloidalna" lub z innymi zaburzeniami genetycznymi mozna usunac nawet
        jeszcze pozniej, bo odpowiednie badania sa przewaznie przeprowadzane w 12
        tygodniu.

        Wizyta u ginekologa jest przyjemna - "lap" nigdzie nie wklada (oprocz badania
        biustu na ev. raka), przewaznie przy badaniach jest pielegniarka, ktora ma byc
        gwarancja "badania bez podtekstow". Jak kogos obecnosc osoby trzeciej wnerwia
        moze na wlasna prosbe z pielegniarki zrezygnowac.

        Z zycia wziete: mam odlegla znajoma, ktora majac 46 lat usiluje ponownie zajsc
        w ciaze (troje prawie doroslych dzieci), zeby miec wspolne dziecko ze swoim
        drugim mezem (48 lat, jedno prawie dorosle dziecko). Byla juz trzy razy w ciazy
        i za kazdym razem poronila. Badanie wszystkich trzech plodow wykazalo duze
        anomalie genetyczne, tak duze, ze plod nie byl w stanie przezyc. Ona jednakze
        dalej "pracuje nad ciaza" i odmawia zrobienia badan prenatalnych. Dla mnie to
        oznacza, ze wlasciwie swiadomie i z "duza gwarancja" decyduje sie na urodzenie
        kalekiego dziecka. Do tego biorac pod uwage wiek jej i jej meza, nie ma zadnej
        gwarancji, ze dziecko kalekie nie bedzie zylo dluzej niz jego rodzice. Kto sie
        nim wtedy zajmie? Ona twierdzi, ze przeciez dziecko bedzie mialo czworke
        doroslego rodzenstwa, ktore w takim wypadku bedzie moglo sie zajac, poza tym
        twierdzi, ze Bog wie co robi, wiec jezeli ciaza sie utrzyma, to dziecko bedzie
        zdrowe. Chociaz staram sie byc bardzo tolerancyjna i sama nie
        jestem "najmlodsza mamusia swiata" krew mnie zalewa jak slucham tych wywodow.
        Moim zdaniem egoizm w jej postepowaniu wola o pomste do nieba. A Ty co o tym
        sadzisz?

        Xurek
        • Gość: marcee Re: ciaza... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 17:27
          czesc Xurek

          uwazam ze ta pani chce sie porzadzic zyciem swych dzieci obarczajac ich
          problemem opieki nad uposledzonym rodzenstwem
          u was ludzie mysla tez tak wstecznie???

          ja tez nie mialam doswiadczenia z pzrerywaniem ani nawet z zachodzeniem, ale
          jedna z moich kolezanek w mlodym wieku miala ten zgryz, po wielu latach leczono
          ja z bezplodnosci, skutecznie nie powiem

          wniosek z tego ze to normalne i nie wywoluje jakichs tragicznych nastepstw w
          psychice o ile ktos jest zrownowazony emocjonalnie
        • Gość: ipfreely Re: ciaza... do xurek IP: *.peaknet.net 23.09.02, 17:32
          Gość portalu: Xurek napisał(a)
          > Z zycia wziete: mam odlegla znajoma, ktora majac 46 lat usiluje ponownie
          zajsc
          > w ciaze (troje prawie doroslych dzieci), zeby miec wspolne dziecko ze swoim
          > drugim mezem (48 lat, jedno prawie dorosle dziecko). Byla juz trzy razy w
          ciazy
          >
          > i za kazdym razem poronila. Badanie wszystkich trzech plodow wykazalo duze
          > anomalie genetyczne, tak duze, ze plod nie byl w stanie przezyc. Ona
          jednakze
          > dalej "pracuje nad ciaza" i odmawia zrobienia badan prenatalnych. Dla mnie
          to
          > oznacza, ze wlasciwie swiadomie i z "duza gwarancja" decyduje sie na
          urodzenie
          > kalekiego dziecka. Do tego biorac pod uwage wiek jej i jej meza, nie ma
          zadnej
          > gwarancji, ze dziecko kalekie nie bedzie zylo dluzej niz jego rodzice. Kto
          sie
          > nim wtedy zajmie? Ona twierdzi, ze przeciez dziecko bedzie mialo czworke
          > doroslego rodzenstwa, ktore w takim wypadku bedzie moglo sie zajac, poza tym
          > twierdzi, ze Bog wie co robi, wiec jezeli ciaza sie utrzyma, to dziecko
          bedzie
          > zdrowe. Chociaz staram sie byc bardzo tolerancyjna i sama nie
          > jestem "najmlodsza mamusia swiata" krew mnie zalewa jak slucham tych
          wywodow.
          > Moim zdaniem egoizm w jej postepowaniu wola o pomste do nieba. A Ty co o tym
          > sadzisz?
          >
          > Xurek
          *******************************************************************************
          Dzidzius to nie lalka ze szmaty i zgadzam sie z toba, ze postepowanie znajomej
          jest egoistyczne. Tak sobie mysle co na to jej dorosle dzieci? Mamusia im
          bobaska robi czy chca czy nie chca.

          Czy ona sobie uswiadamia, ze pracuje nad urodzeniem 46-letniego dziecka?!!!
          Tyle lat bowiem maja jajka w jej janikach. Panowie sa w lepszej sytuacji bo
          sperma jest produkowana na biezaco.

          Pomimo jej wieku jakas tam szansa na normalny plod istnieje. Szansa na
          normalny przebieg ciazy? Tu moga byc d-u-z-e problemy.
          Sofia Loren przychodzi mi na mysl. Urodzila dwoch synow bedac po czterdziestce.
          Nie byly to ciaze bezproblemowe jak pamietamy.




          • Gość: gaga Re: ciaza... do ipfreely IP: *.tin.it 23.09.02, 17:48
            Gość portalu: ipfreely napisał(a):

            >> Pomimo jej wieku jakas tam szansa na normalny plod istnieje. Szansa na
            > normalny przebieg ciazy? Tu moga byc d-u-z-e problemy.
            > Sofia Loren przychodzi mi na mysl. Urodzila dwoch synow bedac po
            czterdziestce.
            > Nie byly to ciaze bezproblemowe jak pamietamy.
            >
            >
            Coz, moze nie jestem alfa i omega, ale mama mnie urodzila majac 41 lat. I
            jestem jedynaczka. Moze nie naciesze sie moja mama tak dlugo, jak niektore
            moje kolezanki, ale czasem nie chodzi o ilosc, ale o jakosc.
      • joasia1 Re: ciaza... 23.09.02, 17:09
        Dzieci nigdy nie chcialam miec a wiec na 1. czesc pytania sie nie wypowiadam.
        Moze tylko tyle ze jak bym pomimo antykoncepcji (pigulka) zaszla w ciaze to na
        pewno bym ja usunela.

        Nie wim czy Niemcy zaliczas do krajow cywilizowanych ale tutaj nadal badania
        przeprowadza sie na fotelu.
    • Gość: ipfreely Re: ciaza... IP: *.peaknet.net 23.09.02, 17:09
      Ja jestem zwolenniczka przymusowej aboracji a w niektorych zalosnych
      przypadkach przymusowej kastracji. Juz widze nawalnice wyzwisk, epitetow
      skierowana ku mojej osobie.

      Aboracja/kastracja (ta przymusowa) dotyczylaby tych osobnikow/osobniczki,
      ktorzy plodza dzieci rok po roku. Sa skrajnymi narkomanami bez
      zamiaru/mozliwosci porzucenia nawyku.

      Przyklad: 19-letnia murzynka, narkomanka (heroina, meth i kto wie co jeszcze) -
      czwarta ciaza. Co tu mowic o 'prenatal care'. Czy ktos z was widzial te dzieci?
      Poprzednia trojka spedzila iles miesiecy po narodzinach na odwykowce. Cala
      trojka jest uposledzona umuslowo i fizycznie. Cala trojka jest pod opieka
      panstwa - na moj koszt.

      Dla mnie i wielu innych majacych z powyzszym do czynienia jest ona doskonala
      kandydatka do kastracji. Kolor skory jest bez znaczenia.

      • Gość: marcee Re: ipfreely IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 17:18
        stek wyzwisk? tutaj sie tym nie nalezy pzrejmowac

        to o czym mowisz to niziny spoleczne, niestety zabronic komus sie rozmnazac to
        bylby pewnie krzyk pod niebo
        choc wiadomo jak to bylo w tym pzryslowiu: wrona nie urodzi sokola czy jakos
        tak... no debil nie urodzi geniusza niestety
        tu jestesmy bezsilni
      • Gość: Xurek naduzycia IP: *.freesurf.ch 23.09.02, 17:36
        Czesc ipfreely,

        Tez mi sie wydaje, ze co poniektorzy ludzie nie powinni miec dzieci. Problem
        polega tylko na tym, kto ma o tym decydowac? Kazde prawo do tak dalekosieznych
        decyzji daje komus wladze i rownoczesie mozliwosc jej naduzycia. Z pewnoscia
        istnieja beznadziejne przypadki narkomaii, istnieja jednak rowniez ludzie,
        ktorzy wbrew wszeklim prognozom sie z tego wyciagaja. Jak odroznic jednego od
        durgiego? A co z ludzmi, ktorzy mimo dziedzicznych genetycznych wad plodza
        chore dzieci? Tez im zabronic? I od jakiego stopnia uposledzenia?
        Wydaje mi sie, ze przymusowa aborcja bylaby "mniejszym zlem", tyle tylko, ze
        wszystkie koscioly pojda wtedy na barykady...

        • Gość: ipfreely Re: naduzycia IP: *.peaknet.net 23.09.02, 18:26
          Gość portalu: Xurek napisał(a):

          > Czesc ipfreely,
          >
          > Tez mi sie wydaje, ze co poniektorzy ludzie nie powinni miec dzieci. Problem
          > polega tylko na tym, kto ma o tym decydowac? Kazde prawo do tak
          dalekosieznych
          > decyzji daje komus wladze i rownoczesie mozliwosc jej naduzycia. Z pewnoscia
          > istnieja beznadziejne przypadki narkomaii, istnieja jednak rowniez ludzie,
          > ktorzy wbrew wszeklim prognozom sie z tego wyciagaja. Jak odroznic jednego
          od
          > durgiego? A co z ludzmi, ktorzy mimo dziedzicznych genetycznych wad plodza
          > chore dzieci? Tez im zabronic? I od jakiego stopnia uposledzenia?
          > Wydaje mi sie, ze przymusowa aborcja bylaby "mniejszym zlem", tyle tylko, ze
          > wszystkie koscioly pojda wtedy na barykady...
          >
          ******************************************************************************

          Kto za kogo i kiedy decyduje?
          Najlepiej to jak kosciol o wszystkim .....Przytoczyc przyklady z historii?..
          Ta ironia mimochodem mi sie wypsknela. Taka juz jestem.

          Wbrew pozorom sa stopnie uposledzenia - tak czy siak jestem w
          to 'wtajemniczona'. Teraz pytanie kto bedzie placil za kastracje?
          Koscioly? - yah. Juz to widze. Zabraniaja aboracje..
          Rodzina gleboko uposledzonych? - czasem placa.
          Panstwo? - tu sie znow koscily wp*******ja.

          Wladza, prawo, kosciol i.....naduzycia - temat bez dna.



      • pajacyk2 Re: ciaza... 23.09.02, 18:00
        pojdziesz do piekla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka