Dodaj do ulubionych

Historia jednej rodziny

24.09.02, 22:55
Zeby nie bylo ze ja tylko bezkrytycznie o Kanadzie. Ponizej zalaczam link do
artykulu w Toronto Star na temat jednej rodziny ktora wyemigrowala z Indii.
Jest to 6 czesc opowiesci (linki do pierwszych 5 mozna tez na tej stronie
znalezc). Polecam przeczytac wszsytkie czesci - raczej bardzo smutne...
ttc

LINK: www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?
pagename=thestar/Layout/Article_Type1&c=Article&cid=1026145545773&call_page=TS
_News&call_pageid=968332188492&call_pagepath=News/News&col=968793972154
Obserwuj wątek
    • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 25.09.02, 05:21
      Przykro mi ttc ale nie mozna sie dostac na ta strone sad
      • ttc Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 14:34
        Gość portalu: Biala napisał(a):

        > Przykro mi ttc ale nie mozna sie dostac na ta strone sad
        Sprobuj na stronie Toronto Star, a potem na wyszukiwarce cos na temat
        emigracji i Indii. Ostatnia czesc ukazala sie w niedziele , 22 wrzesnia.
        ttc
        • andy_b Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 17:33
          ttc napisał:

          > Gość portalu: Biala napisał(a):
          >
          > > Przykro mi ttc ale nie mozna sie dostac na ta strone sad
          > Sprobuj na stronie Toronto Star, a potem na
          wyszukiwarce cos na temat
          > emigracji i Indii. Ostatnia czesc ukazala sie w
          niedziele , 22 wrzesnia.

          Spróbuj wrzucić ten link poprzez

          makeashorterlink.com
      • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: 216.94.245.* 25.09.02, 14:35

        Mozna, mozna trzeba tylko zrobic z tych 3 lini jedna.

        Gdzies ostatnio czytalem ze poverty (w kanadyjskim tego slowa znaczeniu) wsrod imigrantow z 90 lat wynosi 50%
        podczas gdy z lat 80 tylko 19%
    • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: 216.94.245.* 25.09.02, 17:11
      ttc przeczytalem caly cykl artykulow.
      Nic nie ma w zyciu za darmo i bez wysilku.
      • ttc Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 19:58
        Gość portalu: Nemo napisał(a):

        > ttc przeczytalem caly cykl artykulow.
        > Nic nie ma w zyciu za darmo i bez wysilku.
        Nemo, zupelna zgoda. Wiekszosc z nas swoje przeszla (i ja tez). Nie ulatwia to
        mi jednak patrzenia jak teraz inni przez to przechodza smile Po prostu jest mi ich
        troche zal. Moze mam za dobre serce? Pzdr. ttc
    • winczenzo Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 17:57
      Taka jest rzeczywistosc - niby rzad Kanady sciaga ludzi do roznych prac jako
      specjalistow ale potem nie robi wlasciwie nic zeby im pomoc po przyjezdzie do
      Kanady. Owszem mozna isc bzdurne zebrana na temat jak szukac pracy, jest
      mozliwosc pisania czy kopiowania resume za darmo, mozna rowniez otrzymac
      pewnego rodzaju sponsorstwo - przez jakis czas rzad bedzie pracodawcy zwracal
      czesc pensji ale prace trzeba sobie znalezc samemu i czesto ta praca konczy sie
      gdy skonczy sie doplata z rzadu. Zalezy to od zawodu ale czesto bariera jest
      brak doswiadczenia z Kanady czy pln. Ameryki. Rowniez rzad widzi to jako
      przeszkode chociaz sciagnal tych emigrantow.
      Pewno podobnie jest w innych krajach jak Australia, NZ. Moze sie myle...

      Takich sytuacji jest wiele tylko czesto ludzie nie maja gdzie i z czym wrocic.
      Z drugiej strony warto rozeznac sie co i jak przed emigracja, zwlaszcza jezeli
      sytuacja do tego nie zmusza. Nic nigdzie samo nie przychodzi...
      • maly.ksiaze Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 18:04
        Co rzad mialby zrobic, aby pomoc?
        • ttc Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 19:55
          maly.ksiaze napisał:

          > Co rzad mialby zrobic, aby pomoc?
          Jak wielu wam wiadomu, jestem ogromnym propagatorem Kanady jako miejsce do
          zycia na tym naszym ziemskim padole. Gadula to nawet weszy jakas konspiracje,
          ale mi sie Kanada po prostu bardzo podoba. Emigracja jest ogromnym
          przedsiewzieciem i (moim skromnym zdaniem), tylko ludzie "z jajami" moja dobre
          szanse aby sobie tutaj zycie polepszyc. Smutno jest po prostu czytac jak
          marzenia jednej rodziny sa zniweczone... Sa tutaj w sumie tylko 2 miesiace
          (czyli nic) i juz chca wraca - dla mnie to troche za wczesnie.
          Co moglby rzad zrobic? Tak generalnie to nie wierze w interwencje rzadu. Kanada
          przyjmuje rocznie 230-250 tys ( a nie 400 000 jak ktos wczesniej napisal!),
          wliczajac w to uchodzcow, laczenie rodzin i emigrantow. Ludzi (i ich rodzin)
          ktorzy przyjezdzaja na system punktowy to okolo 150,000. Na 30 milionowy kraj
          jest to znaczaca liczba. Ludzie dostaja te punkty za edukacje i doswiadczenie
          zawodowe. Dla niektorych oznacza to aprobate ich umiejetnosci przez Kanade. Nie
          zgadzam sie z tym, ale tak juz jest. Wielu zartuje ze taksowkarze w Toronto sa
          najlepiej wyksztalceni na swiecie. Rzad powinien bardziej realistycznie
          przygotowywac potencjalnych emigrantow, na tutejsza rzeczywistosc. Te 150,000 i
          tak sie znajdzie, ale beda to ludzie przygotowani na wszystko. Ta rodzina do
          takich chyba nie nalezy. Trzeba tez chyba przykrocic zachowania niektorych
          agencji emigracyjnych (nie jestem za bardzo pewien jak) ktore obiecuja ludzia
          zlote gory. Kanada powinna wyraznie sie od takich agencji odciac. To by bylo na
          tyle tych moich niezbyt zorganizowanych dzisiaj mysli. Cheers, ttc
          • Gość: Smiech Re: Historia jednej rodziny IP: 216.191.187.* 25.09.02, 21:21
            HAHAHAHAHHA to RZAD ma im dac prace??? To najwiekszy idiotyzm ludzi ktorzy tu
            przyjezdzaja.Kazdy tutaj ma szanse.Nie ma pracy? Otworz wlasny biznes i
            tyle.TTC mialem cie za rozsadniejszego.
            • ttc Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 21:51
              Gość portalu: Smiech napisał(a):

              > HAHAHAHAHHA to RZAD ma im dac prace??? To najwiekszy idiotyzm ludzi ktorzy tu
              > przyjezdzaja.Kazdy tutaj ma szanse.Nie ma pracy? Otworz wlasny biznes i
              > tyle.TTC mialem cie za rozsadniejszego.
              Moze przeczytales nie ten kawalek co ja napisalem? Przeciez tam wyraznie
              napisane ze "nie wierze w interwencje rzadu". Moje jedyne dwie sugestie to
              przedstawienie bardziej realistycznej sytuacji tu na miejscu i lepsza kontrola
              agencji emigracyjnych. ttc
    • biala& Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 21:47
      Tego typu historii poznalam juz kilka, jednak osoby ktorych one dotycza walcza
      dalej. Zdaja sobie sprawe, ze moze im sie "poslizgnac" na nowej drodze zycia
      ale szukaja wyjscia czesto z beznadziejnych sytuacji. Zaskakujace jest to, ze
      sa pelni optymizmu.
      Za to rzad daje popalic i wciaz nowe wymysla projekty. Teraz kazdy LI musi
      wyrobic sobie Canada`s Permanent Resident Card. Oczywiscie zostaly wyznaczone
      stosowne daty i odpowiednia cena. Na glowke 50$. Rachunek jest prosty. Kasa
      plynie stumieniem do wora. Nowe zrodlo dochodu choc dorazne jednak przyczyni
      sie do poprawienia stanu budzetu.
      • ttc Re: Historia jednej rodziny 25.09.02, 21:59
        biala& napisała:

        > Tego typu historii poznalam juz kilka, jednak osoby ktorych one dotycza
        walcza
        >
        > dalej. Zdaja sobie sprawe, ze moze im sie "poslizgnac" na nowej drodze zycia
        > ale szukaja wyjscia czesto z beznadziejnych sytuacji. Zaskakujace jest to, ze
        > sa pelni optymizmu.
        > Za to rzad daje popalic i wciaz nowe wymysla projekty. Teraz kazdy LI musi
        > wyrobic sobie Canada`s Permanent Resident Card. Oczywiscie zostaly wyznaczone
        > stosowne daty i odpowiednia cena. Na glowke 50$. Rachunek jest prosty. Kasa
        > plynie stumieniem do wora. Nowe zrodlo dochodu choc dorazne jednak przyczyni
        > sie do poprawienia stanu budzetu.
        Tylko nie dla poprawienia budzetu. Osoby tutaj przyjezdzajace maja z miejsca
        zapewniona opieke medyczna i socjalna (to nie Australia, z miejsca mozna isc na
        zasilek...), darmowe klasy ESL, szkoly dla dzieci, uniwerki itp. Myslisz ze to
        nic nie kosztuje? ROLF i takie rozne pokrywaja tylko mala czesc tych wydatkow.
        Jak prawie wszsystkim emigrantom tak zle i tak malo zarabiaja to panstwo tylko
        do nich doklada. Czytalem gdziec ze zeby panstwo na Tobie zarobilo (wiecej
        placisz w podatkach niz dostajesz w roznych uslugach) to srednio trzeba
        zarabiac prawie 50,000... Cheers, ttc
        • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 26.09.02, 00:09
          ttc napisał:

          > Tylko nie dla poprawienia budzetu. Osoby tutaj przyjezdzajace maja z miejsca
          > zapewniona opieke medyczna i socjalna (to nie Australia, z miejsca mozna isc
          na
          >
          > zasilek...), darmowe klasy ESL, szkoly dla dzieci, uniwerki itp. Myslisz ze
          to
          > nic nie kosztuje? ROLF i takie rozne pokrywaja tylko mala czesc tych
          wydatkow.
          > Jak prawie wszsystkim emigrantom tak zle i tak malo zarabiaja to panstwo
          tylko
          > do nich doklada. Czytalem gdziec ze zeby panstwo na Tobie zarobilo (wiecej
          > placisz w podatkach niz dostajesz w roznych uslugach) to srednio trzeba
          > zarabiac prawie 50,000... Cheers, ttc

          Osoby przyjezdzajace tutaj n i e m a j a z miesca zapewnionej opieki
          medycznej i socjalnej! Zdejmij rozowe okulary! I nie mozna isc "z miejca na
          zasilek"! Szkoly dla dzieci masz wszedzie darmowe. A ktory to Uniwerek jest
          free? Podaj nazwe to sie do niego przeniose.
          Ttc, do kogo Ty masz pretensje? Kto to prawo ustanawia i kto przyjmuje takie
          ilosci imigrantow? JA? A moze TY? Sa tacy, ktorzy zeby sobie poradzic koluja bo
          inaczej podatki by ich zjadly. Ty z pewnoscia tez nie jestes szczesliwy z tego
          powodu.
          Cheers, Biala
          • ttc Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 01:04
            Gość portalu: Biala napisał(a):

            > ttc napisał:
            >
            > > Tylko nie dla poprawienia budzetu. Osoby tutaj przyjezdzajace maja z miejs
            > ca
            > > zapewniona opieke medyczna i socjalna (to nie Australia, z miejsca mozna i
            > sc
            > na
            > >
            > > zasilek...), darmowe klasy ESL, szkoly dla dzieci, uniwerki itp. Myslisz z
            > e
            > to
            > > nic nie kosztuje? ROLF i takie rozne pokrywaja tylko mala czesc tych
            > wydatkow.
            > > Jak prawie wszsystkim emigrantom tak zle i tak malo zarabiaja to panstwo
            > tylko
            > > do nich doklada. Czytalem gdziec ze zeby panstwo na Tobie zarobilo (wiecej
            >
            > > placisz w podatkach niz dostajesz w roznych uslugach) to srednio trzeba
            > > zarabiac prawie 50,000... Cheers, ttc
            >
            > Osoby przyjezdzajace tutaj n i e m a j a z miesca zapewnionej opieki
            > medycznej i socjalnej! Zdejmij rozowe okulary!
            Opieka medyczna jest zapewniona dla nowych emigrantow. A to przeciez kosztuje.
            Wszystkie rzadowe programy tez sa dostepne dla ludzi nowo przybylych np. Child
            Benefit. Wiec za bardzo nie rozumiem jak piszesz ze nie maja opieki socjalnej.
            Jak chca (i maja chec poszukac) beda tez kwalifikowac sie na dotowane
            przedszkola i inne sprawy. Nie mam nic przeciwko temu, tylko prosze nie mowic
            ze Kanada tak ich wszystkich wyzyskuje.



            I nie mozna isc "z miejca na
            > zasilek"! Szkoly dla dzieci masz wszedzie darmowe. A ktory to Uniwerek jest
            > free? Podaj nazwe to sie do niego przeniose.

            Napisalem tylko ze ESL jest darmowy a nie uniwerek. Zdajesz sobie chyba sprawe
            ze pokrywasz tylko okolo 30% kosztow uniwerku. A kto placi za reszte? Kto placi
            za nisko oprocentowane kredyty OSAP (w czasie studiow oprocentowanie splaca
            rzad -my). To ze szkoly wszedzie sa darmowe (tzn. wszyscy placa) nie zmienia
            faktu za taki swierzy emigrant jest w ogromnym stopniu dotowany przez nas
            wszytskich.



            > Ttc, do kogo Ty masz pretensje? Kto to prawo ustanawia i kto przyjmuje takie
            > ilosci imigrantow? JA? A moze TY? Sa tacy, ktorzy zeby sobie poradzic koluja
            bo
            >
            > inaczej podatki by ich zjadly. Ty z pewnoscia tez nie jestes szczesliwy z
            tego
            > powodu.
            > Cheers, Biala

            Biala, ja nie mam do nikogo pretensji. Ja po prosty zbijam argumenty ze Kanada
            jakos tych emigrantow wykorzystuje. W swoim poprzednim poscie napisalas ze
            emigrani sa zrodlem dochodow dla Kanady. Mam nadzieje ze przekonalem Ciebie ze
            tak nie jest - przynajmniej na krotsza mete. To jest tylko w Kanady interesie
            zeby ci ludzie staneli szybko na nogach, bo inaczej to sporo oni nas kosztuja.
            ttc
            • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 26.09.02, 01:44
              Kanada zgadza sie na przyjmowanie imigrantow za gruba kase. Za kazdy papier
              nalezy wnosic duze oplaty, rowniez za takie, ktore okazuja sie zbedne bo nie sa
              one pozniej wymagane (za to w aplikacji sa wskazane). Zaden z urzednikow (mam
              na uwadze imigrantow, ktorych poznalam a jest ich duzo) nie raczyl poinformowac
              o bezplatnej nauce jaka jest ESL. Tak, robia to prawnicy, jesli takowego sie
              zatrudni lecz tez nie wszyscy. Sama opieke medyczna otrzymalam (za darmo jak to
              ujmujesz) po roku czasu. Przez ten okres placilam za kazda wizyte. Mnie jako
              swiezego emigranta nikt nie dotowal. Wszystko ladnie wyglada na papierze, tylko
              kto te wiadomosci przekazuje. Nikt, bo nie jest to korzystne.
              • ttc Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 01:52
                Gość portalu: Biala napisał(a):

                > Kanada zgadza sie na przyjmowanie imigrantow za gruba kase. Za kazdy papier
                > nalezy wnosic duze oplaty, rowniez za takie, ktore okazuja sie zbedne bo nie
                sa
                >
                > one pozniej wymagane (za to w aplikacji sa wskazane). Zaden z urzednikow (mam
                > na uwadze imigrantow, ktorych poznalam a jest ich duzo) nie raczyl
                poinformowac
                >
                > o bezplatnej nauce jaka jest ESL. Tak, robia to prawnicy, jesli takowego sie
                > zatrudni lecz tez nie wszyscy. Sama opieke medyczna otrzymalam (za darmo jak
                to
                >
                > ujmujesz) po roku czasu. Przez ten okres placilam za kazda wizyte. Mnie jako
                > swiezego emigranta nikt nie dotowal. Wszystko ladnie wyglada na papierze,
                tylko
                >
                > kto te wiadomosci przekazuje. Nikt, bo nie jest to korzystne.

                Dlaczego dostalas opieke az po roku czasu? W czterech prowincjach trzeba
                czekac 3 miesiace, w pozostalych opieka jest od pierwszego dnia. Podaje link:
                www.cic.gc.ca/english/newcomer/guide/section-05.html#8
                Cheers,
                ttc
                • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 26.09.02, 03:34
                  ttc napisał:

                  > Dlaczego dostalas opieke az po roku czasu? W czterech prowincjach trzeba
                  > czekac 3 miesiace, w pozostalych opieka jest od pierwszego dnia. Podaje link:
                  > <a href="www.cic.gc.ca/english/newcomer/guide/section-
                  05.html#8"target="
                  > _blank">www.cic.gc.ca/english/newcomer/guide/section-05.html#8</a>
                  > Cheers,
                  > ttc

                  Tak, tak ale musisz spelniac okreslone warunki. Miedzy innymi musisz miec LI.
                  A co przed? Do czasu jak nie otrzymasz placisz. Proces trwa od 3 do 9 miesiecy.
                  Po tym okresie jeszcze trzy miesiace + np. miesiac bo pracownicy instytucji
                  wlasnie strajkuja smile
                  • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.09.02, 14:01
                    Gość portalu: Biala napisał(a):

                    > ttc napisał:
                    >
                    > > Dlaczego dostalas opieke az po roku czasu? W czterech prowincjach trzeba
                    > > czekac 3 miesiace, w pozostalych opieka jest od pierwszego dnia. Podaje li
                    > nk:
                    > > <a href="<a href="www.cic.gc.ca/english/newcomer/guide/section-"
                    > target="_blank">www.cic.gc.ca/english/newcomer/guide/section-</a>
                    > 05.html#8"target="
                    > > _blank">www.cic.gc.ca/english/newcomer/guide/section-05.html#8</a
                    > 2
                    > > Cheers,
                    > > ttc
                    >
                    > Tak, tak ale musisz spelniac okreslone warunki. Miedzy innymi musisz miec LI.
                    > A co przed? Do czasu jak nie otrzymasz placisz. Proces trwa od 3 do 9
                    miesiecy.
                    >
                    > Po tym okresie jeszcze trzy miesiace + np. miesiac bo pracownicy instytucji
                    > wlasnie strajkuja smile

                    Biala,
                    wszyscy imigranci dostaja LandedImmigrant status od wyladowania wiec ty
                    opisujesz jakas inna sytuacje. Jezeli jej nie mialas to oznacza ze NIE bylas
                    wtedy legalna imigrantka. Medicare Ci wtedy nie przysluguje. Czy szukasz tak
                    zwanej dziury w calym?

                    • biala& Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 21:42
                      Gość portalu: Nemo napisał(a):

                      > Biala,
                      > wszyscy imigranci dostaja LandedImmigrant status od wyladowania wiec ty
                      > opisujesz jakas inna sytuacje. Jezeli jej nie mialas to oznacza ze NIE bylas
                      > wtedy legalna imigrantka. Medicare Ci wtedy nie przysluguje. Czy szukasz tak
                      > zwanej dziury w calym?

                      A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?
                      • ttc Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 21:52
                        biala& napisała:

                        > Gość portalu: Nemo napisał(a):
                        >
                        > > Biala,
                        > > wszyscy imigranci dostaja LandedImmigrant status od wyladowania wiec ty
                        > > opisujesz jakas inna sytuacje. Jezeli jej nie mialas to oznacza ze NIE byl
                        > as
                        > > wtedy legalna imigrantka. Medicare Ci wtedy nie przysluguje. Czy szukasz t
                        > ak
                        > > zwanej dziury w calym?
                        >
                        > A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?

                        TTC: Nowo przybyli emigranci maja przywileje A,B iC
                        BIALA&: Nieprawda, ja nie mialam przywileju A
                        TTC: Dlaczego? Tutaj jest moje zrodlo informacji : www.xyz
                        BIALA&: " A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?"

                        Nic dodac, nic ujac. Cheers, ttc

                        • biala& Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 22:17
                          ttc napisał:

                          > TTC: Nowo przybyli emigranci maja przywileje A,B iC
                          > BIALA&: Nieprawda, ja nie mialam przywileju A
                          > TTC: Dlaczego? Tutaj jest moje zrodlo informacji : www.xyz
                          > BIALA&: " A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?"
                          >
                          > Nic dodac, nic ujac. Cheers, ttc
                          >

                          Ktos juz w tym watku zawiodl sie na Tobie. Ja w tej chwili tez. Za duzo i za
                          szybko po sobie nastapily Twoje wypowiedzi
                          • ttc Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 22:25
                            biala& napisała:

                            > ttc napisał:
                            >
                            > > TTC: Nowo przybyli emigranci maja przywileje A,B iC
                            > > BIALA&: Nieprawda, ja nie mialam przywileju A
                            > > TTC: Dlaczego? Tutaj jest moje zrodlo informacji : www.xyz
                            > > BIALA&: " A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?"
                            > >
                            > > Nic dodac, nic ujac. Cheers, ttc
                            > >
                            >
                            > Ktos juz w tym watku zawiodl sie na Tobie. Ja w tej chwili tez. Za duzo i za
                            > szybko po sobie nastapily Twoje wypowiedzi
                            Biala, mam akurat jakos wyjatkowo sporo wolnego czasu i moge sledzic ten watek
                            na biezaco. Mam nadzieje ze powyzszym nie sugerujesz ze uzywam kilka ksywek na
                            raz. Jak masz jakiegos kumpla, komputerowca to moze sprawdzic zrodlo wszystkich
                            postow - to wbrew pozorom nie jest takie trudne smile Tak wiec wiecej ufnosci do
                            ludzi. Cheers, ttc
                            P.S. Ale caly czas uwazam ze logika Tobie czasami szwankuje...
                            • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 26.09.02, 22:34
                              ttc napisał:

                              > P.S. Ale caly czas uwazam ze logika Tobie czasami szwankuje...

                              ... jak kazdej kobiecie smile a Tobie gramatyka ...
                              • ttc Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 22:39
                                Gość portalu: Biala napisał(a):

                                > ttc napisał:
                                >
                                > > P.S. Ale caly czas uwazam ze logika Tobie czasami szwankuje...
                                >
                                > ... jak kazdej kobiecie smile a Tobie gramatyka ...
                                To prawda. Ale jakbym mial wybor pomiedzy szwankujaca gramatyka (i czasami
                                ortografia) a kulejaca logika, to bez zastanowienia wybralbym to drugie.
                                Cheers, ttc
                                P.S. Logiki na studiach uczyla mnie kobieta, i miala "mind like a steel-trap"
                                • ttc Tfu, pierwsze. Ot i moja logika (no text) :) 26.09.02, 22:41
                                • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 26.09.02, 22:46
                                  ttc napisał:

                                  > To prawda. Ale jakbym mial wybor pomiedzy szwankujaca gramatyka (i czasami
                                  > ortografia) a kulejaca logika, to bez zastanowienia wybralbym to drugie.

                                  Ja rowniez. Nie bede wiecej z toba rozmawiac, przykro mi.
                                  • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: 216.94.245.* 26.09.02, 22:49

                                    Ale co robisz w Kanadzie w takim razie?
                                    • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 26.09.02, 23:11
                                      A kto Ci powiedzial, ze to wszystko jest prawda?
                                      • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: 216.94.245.* 26.09.02, 23:21
                                        Gość portalu: Biala napisał(a):

                                        > A kto Ci powiedzial, ze to wszystko jest prawda?

                                        Ok Teraz juz wszystko rozumiem.
                        • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: 216.94.245.* 26.09.02, 22:26
                          > > > Czy szukasz tak zwanej dziury w calym?
                          > > A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?
                          >
                          > TTC: Nowo przybyli emigranci maja przywileje A,B iC
                          > BIALA&: Nieprawda, ja nie mialam przywileju A
                          > TTC: Dlaczego? Tutaj jest moje zrodlo informacji : www.xyz
                          > BIALA&: " A kto Ci powiedzial, ze bylam imigrantka?"
                          >
                          > Nic dodac, nic ujac. Cheers, ttc

                          Dobre streszczenie, ttc.
                          Moj znajomy wiele lat temu stwierdzil ze to dobrze ze Polacy ogolnie nie znaja jezykow obcych bo
                          bzdury jakie wygaduja zostaja miedzy nami

                          Biala, Czy Ty jestes tu w Kanadzie na placowce?

              • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.09.02, 03:10
                Gość portalu: Biala napisał(a):

                Zaden z urzednikow (mam
                > na uwadze imigrantow, ktorych poznalam a jest ich duzo) nie raczyl
                poinformowac
                >
                > o bezplatnej nauce jaka jest ESL.

                Biala, z calym respektem dla Ciebie ale jest to przeciez jedno z zasadniczych
                pytan. Przyjezdzam do Kanady i jak moge poprawic swoj angielski? Ile to
                kosztuje?
                Nikogo o to nie pytalas??????
                • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 26.09.02, 03:30
                  Gość portalu: Nemo napisał(a):

                  > Gość portalu: Biala napisał(a):
                  >
                  > Zaden z urzednikow (mam
                  > > na uwadze imigrantow, ktorych poznalam a jest ich duzo) nie raczyl
                  > poinformowac
                  > >
                  > > o bezplatnej nauce jaka jest ESL.
                  >
                  > Biala, z calym respektem dla Ciebie ale jest to przeciez jedno z zasadniczych
                  > pytan. Przyjezdzam do Kanady i jak moge poprawic swoj angielski? Ile to
                  > kosztuje?
                  > Nikogo o to nie pytalas??????

                  To co napisalam nie dotyczy mojej osoby. Jestem zbyt dociekliwa zeby mnie
                  robiono "w trusta".
                  • Gość: MushMushi Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 26.09.02, 17:35
                    Gość portalu: Biala napisał(a):


                    >
                    > To co napisalam nie dotyczy mojej osoby. Jestem zbyt dociekliwa zeby mnie
                    > robiono "w trusta".


                    Kobieto, zebys Ty jeszcze w polowie byla tak inteligentna jak Ci sie wydaje ze
                    jestes dociekliwa, to nie powstala by taka fikcyjna postac jak ja, a tacy
                    niespotykanie spokojni i taktowni ludzie jak ttc pewnie z przyjemnoscia by z
                    toba konwersowali. Wspolczuje Twojemu chlopu chociaz go nie znam. Jedyna dla
                    niego nadzieja, ze zawarlas fikcyjny zwiazek z nim jedynie po to, by sie
                    przedostac na ta strone kaluzy i szybko zwrocisz mu wolnosc. Przekaz mu moje
                    wyrazy wspolczucia. Amen.
                    • biala& Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 21:43
                      temu panu juz dziekujemy
                      • Gość: MushiMushi Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 26.09.02, 21:52
                        biala& napisała:

                        > temu panu juz dziekujemy

                        -powiedziala w trojcy jedynie prawdziwa Biala"...


                        ,,Z tym dziekowaniem sie tak nie spiesz, bo jeszcze nie rozumiesz za co mi
                        podziekujesz gdy zmadrzejesz- wtedy bedziesz dopiero gotowa.
                    • biala& Re: Historia jednej rodziny 26.09.02, 22:13
                      Gość portalu: MushMushi napisał(a):

                      > Kobieto, zebys Ty jeszcze w polowie byla tak inteligentna jak Ci sie wydaje
                      ze
                      > jestes dociekliwa, to nie powstala by taka fikcyjna postac jak ja, a tacy
                      > niespotykanie spokojni i taktowni ludzie jak ttc pewnie z przyjemnoscia by z
                      > toba konwersowali.

                      Alez Ty nie jestes fikcyjna postacia. Ty oddychasz, ty piszesz, moze nie
                      zastanawiasz sie nad tym co piszesz ale jednak. Zdania sa prawidlowo
                      gramatycznie skonstruowane. Powiem wiecej, ty sie rozwijasz! Twoje pierwsze
                      wypowiedzi byly niestety proste w formie i tresci. A teraz, az milo poczytac!
                      Tak zgadzam sie, ze ttc jest wyjatkowo milym i spokojnym czlowiekiem dlatego
                      bardzo go lubie w przeciwienstwie do Ciebie.


                      > Wspolczuje Twojemu chlopu chociaz go nie znam. Jedyna dla
                      > niego nadzieja, ze zawarlas fikcyjny zwiazek z nim jedynie po to, by sie
                      > przedostac na ta strone kaluzy i szybko zwrocisz mu wolnosc. Przekaz mu moje
                      > wyrazy wspolczucia. Amen.

                      Masz szczescie, ze nie znasz mojego meza bo po takiej wypowiedzi nie mialbys
                      polowy zebow. Wybacz wiec, ze nie pokaze Mu twoich osobistych przemyslen bo sie
                      niepotrzebnie zdenerwuje. Gdybys jednak chcial Go poznac musisz sie robaczku
                      ujawnic smile Pozdrowienia dla zony, jezeli takowa posiadasz (z tak zgryzliwym
                      starcem chyba zadna nie wytrzymala).
                      Amen
                      • Gość: MushiMushi Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 01:06
                        biala& napisała:


                        >
                        > Alez Ty nie jestes fikcyjna postacia. Ty oddychasz, ty piszesz, moze nie
                        > zastanawiasz sie nad tym co piszesz ale jednak. Zdania sa prawidlowo
                        > gramatycznie skonstruowane. Powiem wiecej, ty sie rozwijasz! Twoje pierwsze
                        > wypowiedzi byly niestety proste w formie i tresci. A teraz, az milo poczytac!
                        > Tak zgadzam sie, ze ttc jest wyjatkowo milym i spokojnym czlowiekiem dlatego
                        > bardzo go lubie w przeciwienstwie do Ciebie.
                        >
                        >
                        > No widzisz glizdeczko, wiedzialem ze drzemia w Tobie ukryte mozliwosci.
                        Pamietasz jak Ci mowilem, ze mimo wszystko wierze w Ciebie? Jak tylko zchodzisz
                        z tematu miny - Kanady, i wchodzisz na taki blizszy babskiej naturze, juz mozna
                        z toba "po ludzku" pogadac. Pewnie, ze zdania buduje prawidlowo, ale
                        zawdzieczam to "pani od polskiego" w podstawowce a nie Tobie ;o) Mylisz sie
                        przypisujac sobie tak duzy udzial w moim rozwoju. Ten poziom na jaki sie
                        wzbijasz przerabialem, gdys jeszcze nieswiadoma swej przyszlej formy istnienia
                        beztrosko u taty testicle jumps uskuteczniala. Szkoda ze Cie musze rozczarowac,
                        ale ja tylko dostosowuje sie do Twoich mozliwosci na danym etapie, bys mnie
                        mogla zrozumiec i latwiej przyswajala zadany material ( takie baby steps).
                        Ciesze sie natomiast, ze chociaz w jednym jestesmy zgodni (kolejny znak, ze
                        robisz postepy). To, ze mnie nie lubisz jest prawidlowym Twoim odruchem, a moim
                        zamierzonym celem - szybciej osiagniesz wymagany poziom ;o)


                        >
                        > Masz szczescie, ze nie znasz mojego meza bo po takiej wypowiedzi nie mialbys
                        > polowy zebow. Wybacz wiec, ze nie pokaze Mu twoich osobistych przemyslen bo
                        sie
                        >
                        > niepotrzebnie zdenerwuje. Gdybys jednak chcial Go poznac musisz sie robaczku
                        > ujawnic smile Pozdrowienia dla zony, jezeli takowa posiadasz (z tak zgryzliwym
                        > starcem chyba zadna nie wytrzymala).
                        > Amen


                        Oj cos mi sie wydaje, ze jeszcze slabo znasz swego chlopa. Zaloze sie, ze
                        predzej poszedl by ze mna do Pubu na piwo, niz by sie bral za liczenie mojego
                        uzebienia. Taki glupi to on nie jest. Ciekawe jaka by byla Twoja reakcja na
                        wiadomosc, ze my sie juz znamy? Zona dziekuje za pozdrowienia i trzyma za
                        Ciebie kciuki.
                        Na wieki wiekow.
                        • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 27.09.02, 01:55
                          Sam tego chciales, umowilam Was "na piwo" Podaj namiary. Czekamy z utesknieniem.
                          Maz podpowiada, ze najchetniej za tydzien, w sobote.
                          • Gość: MushiMushi Re: Historia jednej rodziny IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 02:16
                            Gość portalu: Biala napisał(a):

                            > Sam tego chciales, umowilam Was "na piwo" Podaj namiary. Czekamy z
                            utesknieniem
                            > .
                            > Maz podpowiada, ze najchetniej za tydzien, w sobote.

                            Przyznaj sie sikoro, ze to Ty bardziej tego pragniesz. Niech bedzie; za
                            tydzien w sobote o godzinie 5:00pm w knajpce "Moose Jaw" (tej kolo lotniska) w
                            Balmertown. Gdybym sie troche spoznil (bede na rybach), to poproscie barmana
                            Jack`a zeby Wam postawil kolejke na moje konto. Wybor jest niewielki ale zawsze
                            cos sie znajdzie. Mam nadzieje, ze Ty tez sie z nami napijesz? ;o)
                            • Gość: Biala Re: Historia jednej rodziny IP: *.qc.sympatico.ca 27.09.02, 02:33
                              No tak, zapomniales o swojej zonie. Bez niej sie nie ruszam. And one more
                              question: gdzie jest Balmertown
        • Gość: Nemo Re: Historia jednej rodziny IP: 216.94.245.* 26.09.02, 00:17

          ttc,
          calkowicie sie z Toba zgadzam mi tez jest ich zal ale 2 miesiace to zdecydowanie za szybko by rezygnowac.
          A imigracja to nie przelewki i kazdy jest kowalem swego losu.
          Chcieli polepszyc start dzieci to na pweno moga osiagnac.
          Duzo ludzi szczegolnie z krajow jak Indie i Chine (Polska tez?) nie zdaje sobie sprawy z kosztow
          zycia tutaj. Pracuje z Hindusem i w/g niego ta rodzina miala bardzo przyzwoite zarobki i oszczednosci jak na Indie.
          Obydwoje byli po 40 a to nie jest dobry wiek na zaczynanie od zera.
          Problem wydaje mi sie polega na tym ze w wielu krajach wyzsze wyksztalcenie to niemal automatyczny bilet do
          lepszego zycia (tak jest w Indiach) i pozniej rozczarowania tu w Kanadzie.
          Cheers,
          Nemo
          • geronimo_giedroyc O CZYM TU MOWA? 26.09.02, 02:13
            Na drugi raz, ttc, stresc w kilku zdaniach o co chodzi. Podejrzewam ze chodzi o
            jakichs sniadoskorych z Indii co przyjechali przez Rosje do Eldorado i gowno im
            z tego wychodzi na samym poczatku. Czyli bardzo dobrze. Widocznie tak mialo byc
            by wyszli poza ramy swojej kasty juz pewnie w Indiach. Oni jak wyjezdzaja to
            wszystko ugadane, podpisane, ustalone jest w indiach a potem tylko dzialke
            musza odpalac dla Wishnu.
            Naiwniakom na forum szkoda jakichs pierdolonych zulow. Zycze tym wlasnie aby
            kiedys dostali za szefa takiego ciemnoskorego to potem pogadamy o
            wrazliwosciach.
            • Gość: Nemo Re: O CZYM TU MOWA? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.09.02, 02:56
              geronimo_giedroyc napisał(a):

              > Na drugi raz, ttc, stresc w kilku zdaniach o co chodzi. Podejrzewam ze chodzi
              o
              >
              > jakichs sniadoskorych z Indii co przyjechali przez Rosje do Eldorado i gowno
              im
              >
              > z tego wychodzi na samym poczatku. Czyli bardzo dobrze. Widocznie tak mialo
              byc
              >
              > by wyszli poza ramy swojej kasty juz pewnie w Indiach. Oni jak wyjezdzaja to
              > wszystko ugadane, podpisane, ustalone jest w indiach a potem tylko dzialke
              > musza odpalac dla Wishnu.
              > Naiwniakom na forum szkoda jakichs pierdolonych zulow. Zycze tym wlasnie aby
              > kiedys dostali za szefa takiego ciemnoskorego to potem pogadamy o
              > wrazliwosciach.

              Ech, szkoda gadac....sloma tylko z butow wychodzisad((((
              • b0ston Nemo=omen, nomen omen 26.09.02, 05:19
                CHUJ CI W DUPE TEPY CHUJU ZE SLOMA I BEZ, WYCHODZACA I NIE. NA DRUGI RAZ KURWO
                MESKA UWAZAJ JAK SIE ZWRACASZ DO LUDZI PROSTAKU BO REAKCJA MOZE BYC
                NIEKONTROLOWANA, JAK NP TERAZ.

                GOWNO MNIE OBCHODZA TWOJE PRZEPOCONE MYSLI DEBILU CIERPIACY NA BEZSENNOSC.

                PRZYJEMNEGO ZAPIERDALANIA NA BUDOWIE JUTRO Z SAMEGO RANA JKA CIE MAJSTER ZNOWU
                POGONI NA DACH.
            • ziutkowa Re: O CZYM TU MOWA? 26.09.02, 05:35
              geronimo_giedroyc napisał(a):


              > Naiwniakom na forum szkoda jakichs pierdolonych zulow. Zycze tym wlasnie aby
              > kiedys dostali za szefa takiego ciemnoskorego to potem pogadamy o
              > wrazliwosciach.

              A czym on Ci tak dowalil???
              Premie zabral, czy co?
              I dlaczego to on jest Twoim szefem a nie Ty jego???

              Z calym szacunkiem, ja tu nowa.

              Nowa ziutkowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka