kan_z_oz
25.01.07, 15:07
Roger Waters rozpoczął drugą część światowej tury 2007, koncertem w Sydney.
"Ciemna strona księżyca", obszerne fragmenty ze "Ściany", "Zwierząt" oraz
inne utwory.
Z nowych dowalił z grubej rury;
Fragment z utworu; "Opuszczając Beirut", do tej pory głównie na internecie;
"Oh George! Oh George! That Texas education must have fucked you up when you
were very small"
Sala ucichła po wysłuchaniu tych liryk, po czym się zaczęło...Główny ekran ze
zdjęciami Bejrutu, Iraku...sala drżała od krzyku oczywistych zwolenników tego
typowego pinkfloydowego stylu.
Idę spać bo jestem na wpół głucha, po tym 3-godzinnym koncercie. Co za
wieczór. Rekomenduje jeśli ktoś nie załapał się w 2006 w N.Ameryce czy
Europie.
Pozdrawiam
Kan