Dodaj do ulubionych

USA, Kanada - pytania

10.11.07, 11:12
www.space.tami.pl/viewtopic.php?t=10954&highlight=
Nie ustosowuje sie do zadnego z tych artykulow, bo nie mieszkam
ani w USA, ani w Kanadzie. Ale moze ktos z Was bedzie mial jakis
uwagi?

Mnie ciekawi, jak byla przyczyna AGRESJI tego czlowieka
na lotnisku w Kanadzie?
Lot z Europy do Australii trwa dluzej, ale nigdy nie bylo takich
incydentow ...

RZUCENIE PALENIA dla nalogowego palacza w momencie wsiadania
do samolotu palacza nie bylo najszczesliwszym posunieciem,
ale nie moglo przeciez wywolac napadu szalu!

Szesc lat czekal na wyjazd, wiec jesli mial fobie latania
samolotem, to mogl sie na to leczyc ...
Zawsze istnieje tez mozliwosc dostania sie do Kanady droga wodna
skoro tak strasznie sie obawial lotu ...
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: USA, Kanada - pytania 10.11.07, 11:36
      nijaki20 nie wiem czy wiesz ale wiele osob ma tzw fobie ale z tego
      nie zdaje sobie sprawy po drugie nie uwaza sie psychiatry czy tez
      psychologa za lekarza ktory moze pomoc jak np. kardiolog.
    • jphawajski Re: USA, Kanada - pytania 10.11.07, 11:45
      malo to wariatow po swiecie chodzi?
      gdyby ten czlowiek mial wiecej szczescia lub byl bardziej odporny na
      porazenie pradem, nikt by sie o tym incydencie nie dowiedzial.
      urzadzenie to ma zadawac bol ale nie zabijac. to byl nieszczesliwy
      wypadek jeden na 100ml.

      co do sprawy tej kobiety ja bym jej powiedzial tak:
      po pierwsze, nie miej pretensji do biura imigracyjnego skoro twoj
      maz wzial z tobe slub bez poprzedniego rozwodu.
      po drugie w takich sprawach sie nie dzwoni tylko jedzie do lokalnego
      biura i rozmawia. w trudniejszych sprawach rozmawia sie z
      naczelnikiem biura. wystarczy poprosic o taka rozmowe.
      po trzecie masz pewnie kopie wyslanych papierow i pokwitowanie ich
      wysylki. nie wyobrazam sobie zeby nie miec. z tymi kopiami mozesz
      latwo udowodnic ze to oni zgubili twoje podanie.
      po czwarte, adwokat nie jest wcale taki drogi. za porade i
      wypelnienie podania zaplacila bys $200 - $300. cala sprawa moze
      kosztowalala by $1,000. to bardzo typowa i prosta procedura.
      po czwarte nie czekaj tylko bierz drugi raz slub ktory bedzie
      honorowany w biurze imigracyjnym. jezeli nie mozesz w stanie
      kalifornia to jedz do innego. wielu amerykanow biorze dla zabawy
      drugi slub w las vegas. on jest wazny tak jak inne.
      skladaj papiery ponownie.
      pamietaj ze jestes kryta w momencie przyjecia podania o zielona
      karte przez biuro imigracyjne.
      w innym przypadku to pewna deportacja.
      adwokat na tym etapie bedzie juz kosztowal $5tys i wiecej. chociaz
      napewno ja zalatwi.
      • pia.ed W Kanadzie zabijaja ... 11.11.07, 01:29
        Ale matka sama mowila, ze jej syn panicznie bal sie lotu!

        Mnie interesuje dalszy ciag tej historii, bo w Polsce wielokrotnie
        byla opisywana i chyba narobila Kanadzie troche szkody.

        Jedyne co napisali po obdukcji, ze mezczyzna byl zdrowy,
        ale czy nie byl czasem pod wplywem alkoholu czy narkotykow???

        Przeciez z glodu nie zaczalby rzucac krzeslami i komputerami.
        Zreszta, glodny nie mogl byc, bo na pokladzie samolotu dostaje sie
        jedzenie, zreszta na pewno mial takze cos do przegryzienia
        w bagazu podrecznym ...


        Co do tej historii w Kaliforni, to wystarczy to co jphawajski
        napisal:
        "Po pierwsze jej maz powinien wziac najpierw rozwod ..."






        sylwek07
        ... wiele osob ma tzw fobie ale z tego nie zdaje sobie sprawy
        po drugie nie uwaza sie psychiatry czy tez
        psychologa za lekarza ktory moze pomoc jak np. kardiolog.

        • ratpole Re: W Kanadzie zabijaja ... 11.11.07, 03:17
          pia.ed napisała:

          > Ale matka sama mowila, ze jej syn panicznie bal sie lotu!

          Ale on juz nigdzie nie lecial

          > Mnie interesuje dalszy ciag tej historii, bo w Polsce wielokrotnie
          > byla opisywana i chyba narobila Kanadzie troche szkody.

          Szkody? W sensie, ze sie polactwo obrazilo na Kanade i przestanie sie do niej
          cisnac? hehehe

          > Jedyne co napisali po obdukcji, ze mezczyzna byl zdrowy,
          > ale czy nie byl czasem pod wplywem alkoholu czy narkotykow???

          Narkotykow pewno nie, alkoholu bardzo prawdopodobne

          > Przeciez z glodu nie zaczalby rzucac krzeslami i komputerami.
          > Zreszta, glodny nie mogl byc, bo na pokladzie samolotu dostaje sie
          > jedzenie, zreszta na pewno mial takze cos do przegryzienia
          > w bagazu podrecznym ...

          Na pewno jajka na twardo, pomidory i herbate w butelce po oranzadzie hehehe
          On nie rzucal komputerami z glodu. On nimi rzucal z polackosci. Rzecz
          wielokrotnie zaobserwowana np. w kolejce w polonijnych sklepach. Chwila
          oczekiwania na obsluge niektorych doprowadza do szalu. Wlasnoocznie widzialem
          polakow wrzeszczacych np. w kolejce w banku kiedy obsluga klienta przy okienku
          przeciagala sie ponad standartowe 2 minuty. Wstyd nieslychany. Co ciekawe w
          Polsce ten sam delikwent czekalby pewnie potulnie, bo w najlepszym wypadku
          dostalby opieprz od pani ksiezniczki/urzedniczki, a w najgorszym w ryj od
          ochroniarza
          • matrix_uk Re: W Kanadzie zabijaja ... 11.11.07, 10:54
            Jakby nie patrzyl facet byl polglowkiem i to pierwszej wody.

            Zawsze mnie zastanawia jak Polacy popieprza sprawy a pozniej maja do
            innych pretensje, ze im nie wyprostowali tego co oni rozpieprzyli.

            Tlumokow jest pelno wszedzie a juz polskich to caly nadmiar.
            • za_morzem Re: W Kanadzie zabijaja ... 11.11.07, 19:04


              pia.ed lepiej czytaj niusy zanim cos napiszesz.
              we krwi faceta nie stwierdzono obecnosci alkoholu.

              niezaleznie od tego co zrobil (a nie zrobil tak wiele),
              uzycie dwoch taserow przez 5 policjantow to przesada.

              ktokolwiek widzial polnocno- amerykanskich policjantow w dzialaniu wie ze po
              wstepnych ostrzezeniach robia sie dosc brutalni.



              matrix_uk napisał:

              > Jakby nie patrzyl facet byl polglowkiem i to pierwszej wody.
              >
              > Zawsze mnie zastanawia jak Polacy popieprza sprawy a pozniej maja do
              > innych pretensje, ze im nie wyprostowali tego co oni rozpieprzyli.
              >
              > Tlumokow jest pelno wszedzie a juz polskich to caly nadmiar.
              • za_morzem wystarczy ze sie trafil taki jeden... 11.11.07, 19:33
                www.youtube.com/watch?v=ibSwITK4jjQ
                www.youtube.com/watch?v=DLTos7N4gSM
                co nie jest takie trudne...
                • chardonnay11 Re: wystarczy ze sie trafil taki jeden... 11.11.07, 19:40
                  "ktokolwiek widzial polnocno- amerykanskich policjantow w dzialaniu
                  wie ze po wstepnych ostrzezeniach robia sie dosc brutalni "
                  Wiesz zastanawiam noie twoja nienawisc do wszystkiego co kanadyjskie.
                  Facet demoluje lotnisko, zjawiaja sie policjanci..policjanosci
                  ostrzegaja furiata..furiat dalej demoluje...no jak dlugo maja go
                  ostrzegac? Ze dww dni? A moze maja czekac az kogos zabije? Skad
                  policjanci moga wiedziec czy on nie ma broni? Noz , pistolet AIDS !
                  Uzycie sily w tym wypadku bylo wskazane.

                  • za_morzem Re: wystarczy ze sie trafil taki jeden... 11.11.07, 20:17
                    jaka nienawisc, co ty chlopie gadasz?
                    skad u ciebie taka bezmyslnosc i ograniczenie do widzenia swiata na czarno- bialo.

                    kupa amerykanskiego policjanta pachnie fiolkami a innych smierdzi?

                    ten facet nie zyje!

                    tasers to wyjatkowo brutalna metoda traktowania obywateli, co charakterystyczne
                    uzywana wlasciwie tylo przez policje amerykanska.
                    to doskonale swiadczy o jej podejsciu do obywatela.

                    ""Bjornstad, who was jolted for 1.5 seconds as part of his training, said all of
                    his muscles contracted and the shock was like a finger in a light socket many
                    times over. "Anyone who has experienced it will remember it forever …You don’t
                    want to do this. It’s very uncomfortable ... and that’s an understatement." (The
                    Olympian, 14 October 2002)

                    "It’s like getting punched 100 times in a row, but once it’s off, you are back
                    to normal again." (The Olympian 2 March 2002)F

                    "It felt terrible." "It hurts. I’m going to think twice before I use this on
                    anyone." (two officers quoted in the Mobile Register 8 April 2002).

                    "It is the most profound pain I have ever felt. You get total compliance because
                    they don’t want that pain again." (firearms consultant, quoted in The Associated
                    Press 12 August 2003)

                    "They call it the longest five seconds of their life … it’s extreme pain,
                    there’s no question about it. No one would want to get hit by it a second time."
                    (County Sheriff, quoted in The Kalazazoo Gazette, Michigan, 7 March 2004)"

                    web.amnesty.org/library/index/engamr511392004
                    policje innych krajow traktuja taka metode jako barbarzynska.
                    w usa policzono juz przeszlo 150 taser related deaths a w kanadzie takich
                    przypadkow jest kilkanascie.
                    i co?
                    i nic.
                    w uk pewne jednostki policji stosuja tasery ale jedynie wedlug ograniczonych,
                    takich samych zasad jak uzycia broni palnej!!!

                    uzasadnione uzycie sily porazajac faceta z dwoch taserow przez 5 policjantow?
                    tasery powinny byc uzywane w przypadu bezposredniego zagrozenia zycia oficera, w
                    ameryce zrobiono z nich zabawke ktora policjant moze uzyc z lenistwa praktycznie
                    kiedy chce.
                    i uzywaja kiedy chca i jak chca co widac po tym przypadku.




                    chardonnay11 napisał:

                    > "ktokolwiek widzial polnocno- amerykanskich policjantow w dzialaniu
                    > wie ze po wstepnych ostrzezeniach robia sie dosc brutalni "
                    > Wiesz zastanawiam noie twoja nienawisc do wszystkiego co kanadyjskie.
                    > Facet demoluje lotnisko, zjawiaja sie policjanci..policjanosci
                    > ostrzegaja furiata..furiat dalej demoluje...no jak dlugo maja go
                    > ostrzegac? Ze dww dni? A moze maja czekac az kogos zabije? Skad
                    > policjanci moga wiedziec czy on nie ma broni? Noz , pistolet AIDS !
                    > Uzycie sily w tym wypadku bylo wskazane.
                    >
                    • za_morzem no i co? 16.11.07, 01:36
                      za morzem napisal:

                      "uzasadnione uzycie sily porazajac faceta z dwoch taserow przez 5 policjantow?
                      tasery powinny byc uzywane w przypadu bezposredniego zagrozenia zycia oficera, w
                      ameryce zrobiono z nich zabawke ktora policjant moze uzyc z lenistwa praktycznie
                      kiedy chce.
                      i uzywaja kiedy chca i jak chca co widac po tym przypadku."



                      napisalem to jeszcze przed upublicznieniem video z tego tragicznego wydarzenia.
                      ktos kto obserwowal kiedykolwiek dzialanie polnocno- amerykanskiej policji mogl
                      sie latwo domyslec ze ofiare porazono pradem niekoniecznie dlatego ze MUSIANO
                      ale dlatego ze MOZNA BYLO.

                      wyglada na to ze bylo wlasnie dokladnie tak.
                      wlasciwie moze nawet gorzej bo facet podnosil bezbronnie rece, widac bylo w jego
                      zachowaniu ropacz, desperacje.
                      kolesie w mundurach bez slowa podeszli i 'jebli go prundem'.

                      scena jest wrecz obrzydliwa.

                      obrzydliwe sa/byly tez komentarze i reakcje na wydarzenie czesci uczestnikow
                      tego forum.



    • waldek.usa Temat jeszcze walkowany 11.11.07, 20:01
      Ten typ nie znal angielskiego. Jak mozna byc tak ciemnym/glupim/naiwnym/.../,
      aby wybierac sie w podroz do kraju, w ktorym jezyk polski jest praktycznie
      nieobecny (z wyjatkiem skupisk polonijnych), gdzie na lotnisku nie ma pomocy po
      polsku, gdzie jedyne stanowisko po polsku to Lot...JFK znam z autopsji, Lot to
      jedyne miejsce, gdzie polski wystarczy...jedynie w czasie odlotow. Reszta to
      tragedia dla czlowieka z zero angielskiego.
      Widzialem tam Polakow lazacych chaotycznie, z lekiem i frustracja w oczach w
      takiej wlasnie sytuacji: rozmowa na migi, pokazywanie Information lady swistka z
      adresem docelowym, w koncu ulga, gdyz zaoferowalem pomoc. Info lady byla bardzo
      wdzieczna, a polactwo, hehehe, to nie jest smieszne, stwierdzilo, ze:
      Amerykanie to tumany, nie znaja jezykow obcych, a wogole to jest skandal, ze nie
      ma polskojezycznych pracownikow na lotnisku, gdzie codziennie przylatuja i
      odlatuja tysiace Polakow...tak tak, to nie jest smieszne, to jest zgroza!!!
      Inny przyklad; supermarket, stoi taki w kolejce do kasy, wyraznie bez joty
      cierpliwosci. Jak rozpoznac Polaka? Latwo; qrwa ruszaj sie hooyu glupi z tymi
      zakupami,....Panienka na kasie nie rozumie co on belkocze, ludzie w kolejce tez
      nie rozumieja, ale sie domyslaja dlaczego, gdyz wulgaryzmy sa wspomagane
      hiperzywa gestykulacja.

      Ten gosc sprowokowal mounties, za niewinnosc nie dostaje sie voltow, szczegolnie
      w przypadku polaczkowatej agresywnosci.
      • jphawajski Re: Temat jeszcze walkowany 12.11.07, 22:53
        nie rozumiem czego za_morzony broni. bandytow ktorzy zagrazaja innym?
        mieszkam w usa 14 lat i znam policjantow jako milych,
        profesjonalnych i niosacych pomoc. nawet jak zlapia kogos na
        wykroczeniu drogowym i wreczaja mandat, nigdy nie sa aroganccy czy
        szyderczy. tacy sa zawsze w stosunku do normalnych obywateli.
        zato spolecznosc wymaga od nich aby byli bezwzgledni wobec
        huliganow, zlodziei, bandytow. i tacy sa.
        • za_morzem Re: Temat jeszcze walkowany 15.11.07, 05:25
          jphawajski napisał:

          nigdy nie sa aroganccy czy
          > szyderczy.

          www.youtube.com/watch?v=ibSwITK4jjQ
          • jphawajski Re: Temat jeszcze walkowany 15.11.07, 05:56
            co chcesz tym clipem udowodnic. nie wiesz co sie zdarzylo wczesniej
            i jaka wiedze mial policjant? moze to wlasnie jeden z tych bandytow
            ktory potracil kogos na pasach i odjechal albo cos jeszcze gorszego.
            poza tym, dobrze wiesz, ze w kazdej grupie spolecznej czy zawodowej
            znajdzie sie czarna owca. nie mozna tego uogolniac.
            popatrz na polskich zolnierzy.
            ja ci opowiadam moje doswiadczenia z zycia a ty mi mowisz ze
            murzynow bija bo gdzies o tym czytes.
            ps. mam nadzieje ze razem z nickiem japo zniknie i ten nick.
            • za_morzem hawajski idzie w zaparte... 15.11.07, 06:20
              ja wiem ze twoj nik stad nie zniknie.
              jestes w koncu na sluzbie. wink.

              a na tym video z samochodu wyciagnieta jest pulchna kobieta w srednim wieku,
              pielegniarka.
              nikogo nie przejechala 10 minut temu, gdyby tak bylo faceta nie zwoliliby z
              pracy a ona nie dostala sowitego odszodowania.

              a ty programowo idziesz w zaparte co?




              jphawajski napisał:

              > co chcesz tym clipem udowodnic. nie wiesz co sie zdarzylo wczesniej
              > i jaka wiedze mial policjant? moze to wlasnie jeden z tych bandytow
              > ktory potracil kogos na pasach i odjechal albo cos jeszcze gorszego.
              > poza tym, dobrze wiesz, ze w kazdej grupie spolecznej czy zawodowej
              > znajdzie sie czarna owca. nie mozna tego uogolniac.
              > popatrz na polskich zolnierzy.
              > ja ci opowiadam moje doswiadczenia z zycia a ty mi mowisz ze
              > murzynow bija bo gdzies o tym czytes.
              > ps. mam nadzieje ze razem z nickiem japo zniknie i ten nick.
          • za_morzem niestety... 15.11.07, 05:56
            belkot hawajskiego mozna pominac.
            wedlug niego policjanci w ameryce rozdaja kwiaty i pomagaja staruszom
            przechodzacym przez ulice.
            jest tak naiwny ze az zalosny.

            www.canada.com/vancouversun/story.html?id=99f7a932-9efc-4f8d-9732-0157651dd532&k=32890#
            video ze zdarzenia w 100% potwierdza to co napisalem wczesniej.
            nie musieli uzyc tasera bo facet nie zagrazal im w zaden sposob.
            przynajmniej nie tak szybko i nie dwoch na raz.
            facet nie wygladal na bandyte tylko na wycienczonego psychicznie czlowieka co
            bylo ewidentne dla wspolpasazerow i swiadkow wydarzenia (widziala i mowila o tym
            wystepujaca pozniej w tv iranka).
            czterech byczkow wiedzialo ze ma podkladke na sparalizowanie go pradem i ze nikt
            tego nie bedzie kwestionowal.
            choc absolutnie nie musieli go uzywac.
            nie probowali negocjowac, chocby go skuc.
            zrobili zeby bylo latwiej i szybciej...

            www.canada.com/vancouversun/news/story.html?id=83891dfb-5474-4dce-920f-058b28b795bb
            • za_morzem Re: niestety... 15.11.07, 06:21
              www.canada.com/vancouversun/news/story.html?id=ef4a798f-5461-4e01-8bec-59ad6f2032ca

              "The image of the RCMP officers seconds later clambering atop the fallen
              Dziekanski, one forcing his knee into the convulsing man's head and neck, will
              haunt.

              I dare say these images will shock our nation's conscience."
            • jphawajski Re: niestety... 15.11.07, 06:25
              czy belkot to kazdy moze osadzic. ja pamietam jeszcze milicje
              komunistyczna i pozniej policje polska. w porownaniu z policja
              amerykanska to ges... no nie chce uzywac za mocnych slow.
              policja jest taka jaka jest spolecznosc. tu na hawajach spolecznosc
              jest kulturalna i pokojowa. niema tu kradziezy czy rozboju to i
              policja taka jest. co zupelnie nie oznacza ze jak maja doczynienia z
              bandyta sa takze mili, uprzejmi i usmiechnieci.

              bardzo wiele zalezy od miasta, osiedla i srodowiska. tam gdzie niema
              np. kradzierzy sa w sklepach kasy samoobslugowe i brak straznika
              przy wyjsciu. znasz to? ja mam to nacodzien.
    • corrina Re: USA, Kanada - pytania 15.11.07, 21:38
      dopiero wczoraj widzialam cala scene ,jak policjanci przyszli to
      facet juz sie prawie uspokoil,tak ze umarl zupelnie za nic,nie
      musieli wogole uzywac tego pistoletu tu w quebeku tez zabili jednego
      wlocha-turyste

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka