co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia?

20.09.09, 13:09
Chodzi mi o jakiś patent w stylu "chusty", który ułatwiłby mi życie podczas
odprowadzania i przyprowadzania starszych dzieci z samochodu do
szkoły/przedszkola i z powrotem.
Mam chustę "samoróbkę", długą. Nie sprawdzi się mi w tym wypadku, bo jest
długa (wala się po ziemi w trakcie motania) i długo się nią jednak manipuluje
zanim włożę malucha do niej. NIe opłaca mi się motać jeżeli z samochodu do
szkoły/przedszkola jest b. krótki dystans. A jednak ręcę chciałabym miec wolne
bo oprócz noworodka (urodzi się w kwietniu) będę miała trójkę starszych dzieci
do odprowadzenia i przyprowadzenia.
Można noworodka wsadzić na te kilka minut do jakiejś chusty - hamaka, albo
jakiejś kółkowej? Chodzi o to, żeby umieszczenie go w czymś takim było szybkie
i żeby był tam bezpieczny.
Jak będzie starszy (powyżej 5-6 miesięcy) to go bedę wsadzała do nosidła
górskiego ale na początku nosidło takie jest wykluczone bo noworodek/małe
niemowlę nie trzyma główki.
Ma ktoś jakis pomysł?
PS. Na marginesie - jestem z bliskich okolic Mińska Mazowieckiego.
    • kakot Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 20.09.09, 16:06
      1. długa chusta elastyczna: wiążesz raz, potem wkładasz i wyjmujesz wedle potrzeb
      2. kółkowa - wymaga odrobiny wprawy, niektórym trudno się współpracuje z kółkową
      i noworodkiem (ja problemów nie miałam), wolne ma się nie obie ręce, tylko
      najwyżej półtorej ręki
      3. pouch - trzeba dobrze dobrać rozmiar, a poza tym jak z kółkową, tyle że
      taniej i mniej miejsca zajmuje

      5-6 miesięczniaka też moim zdaniem wygodniej dla obu stron przenosić w chuście -
      albo w kółkowej, mocno i porządnie dociągniętego w pozycji na biodrze, albo w
      długiej wiązanej w wiązaniu 2x, które też się wiąże raz, a potem wkłada i
      wyjmuje dziecko do woli.
      • abepe Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 20.09.09, 22:01
        Według mnie przy trójce starszych dzieci będziesz potrzebowała
        wolnych obu rąk, więc tylko długa, niestety.
        Jesteś pewna, że do nosidła na stelażu można włożyć dziecko, które
        jeszcze nie siedzi samodzielnie? My nosiliśmy w takim starszego
        syna, ale miał wtedy już z 8 miesięcy i sam siadał. Mnie jednak nie
        było zbyt wygodnie, bolały mnie ramiona.
        • abepe Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 20.09.09, 22:04
          abepe napisała:

          > Według mnie przy trójce starszych dzieci będziesz potrzebowała
          > wolnych obu rąk, więc tylko długa, niestety.

          Zapomniałam dopisać, że wygodna może być elastyczna - raz
          zawiązujesz, potem wkładasz, wyjmujesz dziecko, znowu wkładasz itd.
        • annalorenka Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 21.09.09, 11:29
          Nie jestem pewna czy mozna już takiego 4-5 miesięczniaka do nosidła, ale mi tak
          było wygodniej i ponieważ była to sprawa "przeniesienia" a nie NOSZENIA więc
          jakoś wytrzymywał tę chwilkę w nosidle. Główkę w miarę trzymał i krzywda mu się
          nie stała, ale wiadomo to sprawa indywidualnego rozwoju dziecka i zobaczymy czy
          będę mogła najmłodszego przenosić w tym nosidle w tym wieku.
    • anifloda Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 21.09.09, 08:07
      Stosuję z powodzeniem 2X z długiej chusty. Jak Mała była młodsza układałam ją w
      tym wiązaniu w pozycji kołyski, teraz wkładam już pionowo. Wiążę się w domu,
      potem tylko wyjmuję i wkładam dziecko do już zawiązanej chusty i ewentualnie w
      razie potrzeby dociągam. Nic mi się po ziemi nie wala. Codziennie w ten sposób
      zawożę i odbieram starszą dwójkę z przedszkola i robię zakupy. Elastyk też
      będzie świetny.
      • annalorenka Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 21.09.09, 11:26
        CZyli rozumiem, że zawiązujesz na sobie już tę chustę i z chustą na sobie (bez
        dziecka w środku) kierujesz samochodem?
        • anifloda Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 21.09.09, 13:47
          Dokładnie tak. :-)
    • annalorenka Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 01.10.09, 20:40
      Słuchajcie, wpadło mi do głowy, że może nosidło ergonomiczne byłoby tutaj dobrym
      rozwiązaniem?
      Bo nie trzeba się tak plątać jak z tą chustą (wiecie, przy trójce niecierpliwych
      małych dzieci i czwartym noworodkiem, dobrze byłoby zorganizować te przejazdy
      jak najsprawniej).
      A chustę do noszenia dłużego i tak juz mam (własną, szytą). Ten patent z
      nosidłem byłby tylko do wykorzystania przy przenoszeniu dzidzisia.
      Co o tym sądzicie? POlecicie mi jakieś nosidła ergonomiczne (byle by nie
      kosztowały 450 zł...)
      Z gory dzięki
      • zaisa Re: co do PRZENOSZENIA a nie do noszenia? 01.10.09, 21:38
        Dla noworodka nosidło nie jest najlepszym pomysłem, mimo, że producenci
        twierdzą, że od wagi 3,5 kg można. Najczęściej, jak już ktoś się decyduje, ma
        też lukę, gdy patenty w nosidle przeznaczone dla całkiem maluszaka stają się
        ciasne a na wersję dla większego za wcześnie.
        Jest szkoła, że praktycznie w MT można nosić od urodzenia, tylko trzeba
        sukcesywnie szyć kolejne dobrane rozmiarowo do konkretnego dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja