aleksandra1357
21.06.11, 23:33
Mam prawie rocznego synka. Na wiosnę uczyłam się wiązać różne plecaki i różnie mi to szło - miałam wzloty i upadki. Myślałam o zakupieniu nosidła. Teraz jestem nad morzem, zakupiłam nośniejszą chustę i noszę syna. I jest rewelacyjnie. Chodzić nie umie, w wózku nie usiedzi nawet 3 minut, bo wyłazi, a na plecach siedzi.
I widzę tu nad morzem sporo nosideł, w tym dość fajne ergonomiki, ale te dzieci na plecach tak smętnie i nisko dyndają, a mój synek wygląda radośnie zza ramienia i wydaje się taki ze mną zespolony. I teraz wiem, że nie zamieniłabym chusty na żadne nosidło.