Dodaj do ulubionych

Załamka - nijak mi nie idzie

18.12.06, 11:41
witam
o chustach wyczytałam na początku ciąży, pierwszą rzeczą kupioną dla małej
była chusta - wtedy jeszcze wiedziałam niewiele i napaliłam się na bebelulu,
ten model z poduszką
potem poczytałam więcej i dokupiłam wiązaną didymos i nie mogłam się doczekać
noszenia
i ... dupa
trochę złożył się szalony tryb życia tych pierwszych miesięcy, ciągle
jeździłam z małą w podróże i chust nie zabierałam, bo nie miałąm czasu
"oswoić" ich w czasie krótkich pobytów w domu, a jak robiłam podejścia, to coś
mi nie pasowało

w bebelulu nie mogę małej odpowiednio włożyć, gdy była mniejsza ginęła mi w
chuście, leżałą jakoś dziwnie i nie mogłam znaleźć dobrej pozycji, jej też się
nie podobało
wiązanej też jakoś nie mogłam dobrze założyć, i odpuściłam
teraz Mania ma prawie pół roku, waży 8 kilo i chętnie nosiłabym ją w chuście,
bo jest ciekawa świata, lubie ją przytulać a ręce mdleją

od czego zacząć? poleććie mi jakies dobre wiążanie na pierwszy rzut,
powiedzcie, jakie błędy mogę popełnić, na co zwrócić uwagę - odkąd znalazłam
to forum znów próbowałam, póki co z beblulu, ale mała albo wysuwała mi się
dołem, albo miała za duży luz na górze i musiałam ją ręką przytrzymywać,
ogólnie mało wygodnie

chęci są, ale jakoś mało odkrywcza chyba jestem i sama sobie nie radzę


PS cześć Mysia :)
Obserwuj wątek
    • felonia Re: Załamka - nijak mi nie idzie 18.12.06, 12:03
      niestety ja z bebelulu miałam to samo, dlatego kupiłam wiązaną. A w lulu
      najwygodniej mi się nosi w wersji nie wzdłuż - bo się dzidzia zapada, ale lekko
      w poprzek lub na ukos(trzeba całkowicie poluzować sznurki)- główka na jednej
      krawędzi a pupka na drugiej krawędzi wtedy mały widzi wszystko dookoła a nóżki
      mu lekko wystają więc nie jest uwięziony i zapadnięty Ciężko wyjaśnić ale
      ułożenie chusty wygląda trochę jak "ręka na temblaku" Ta wersja jest dla dzieci
      które lubią leżeć inaczej szybko się zaczyna płacz :)
      Niedawno zaczęłam stosować noszenie w lulu pionowe - najwygodniej gdy kółka
      leżą sprzodu powyżej piersi ale nie na ramieniu, poduszeczka na ramieniu lekko
      z tyłu i chusta maxymalnie ściągnięta. Niestety ta wersja jest niestabilna i
      trzeba podtrzymywać dziecko, ręce zajęte albo obie albo jedna :(
      Wiązana chusta jest o niebo lepsza tylko najlepiej jak ci ktoś pokaże wiązanie
      osobiście. Można też obejrzeć film o wiązaniu - znajdziesz w wątkach o
      instrukcjach.
    • felonia Re: Załamka - nijak mi nie idzie 18.12.06, 12:08
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,47543113,49960997.html
      tutaj widać jak można nosić pionowo, ja stosuję metodę noszenia bardziej na
      brzuchu niż na biodrze
      • donkaczka Re: Załamka - nijak mi nie idzie 18.12.06, 20:50
        instrukcje mam z chustą, filmiki i linki w necie już wczesniej oglądałam, ale
        jakoś na mnie to nie chce tak wyglądać
        a przydałoby się, bo młoda mi chyba ząbkuje dziś cały dzień ryczała, uspokajało
        ja noszenie, ale ile można
        no nic jutro się wezmę do roboty, może się uda
        • ithilhin Re: Załamka - nijak mi nie idzie 18.12.06, 22:00
          wez sie teraz. zlap poduszke/pluszaka/lalke i pocwicz bez dziecka. potem juz z
          mala bedzie latwiej :-)
          przy okazji zobaczysz co nie idzie i nam napiszesz a my Ci sie postaramy poradzic.
          • donkaczka dziś już nie mam siły 18.12.06, 23:02
            dała mi w kość nieźle i ide spać
            pomotam się na sucho, włoże worek kartofli, bo koty się nie dadzą ;) i zobaczę
            jak będzie
          • maksymalnie_zarobiona Ja ćwiczyłam z dmuchanym teletubisiem :-)) 19.12.06, 09:24
            ale jak włożyłam dziecko okazało się że "na żywca" jest łatwiej. Trzeba spokojnie. Ja, żeby Hanka była spokojniejsza przy wiązaniu robie to bardzo powoli (etapami) i troszkę przy tym spaceruję albo chociaż sobie podryguję ;-)
            • donkaczka oki, pierwsze koty za płoty 19.12.06, 19:48
              zamotałam sie i pochodziłyśmy po domu
              protestu nie było, wyjęłam ja gdy czkawka ją dopadła, jutro popróbuję po domu
              muszę poszukac w linkach fajnych wiązań w moim didymosie jest tylko 6 i dwa m i
              jakoś podchodzą

              i przydałaby się jakaś "szybka" chusta, do motania przy wyjściu z samochodu itp,
              co polecacie? chustę z kółkami?
              bebelulu sprzedam, jakoś nie mam do niej przekonania
              • ithilhin Re: oki, pierwsze koty za płoty 19.12.06, 20:24
                podwojne x mozesz miec na sobie jak wsiadasz - bo to wiazesz bez dziecka, wiec
                jak wysiadziecie to dziecko z fotelika do chusty przelozysz.
                albo dluga zawiazac tak aby na ramie byla...
                • donkaczka aaa oczopląs 19.12.06, 20:41
                  przetrzepałam linki i umarłam

                  przeglądałam chusty na kółkach i niektóre są przepiękne
                  ale 395 dolców za chustę do przegięcie, choć cudna
                  bardzo ładne są zolowear, jak myślicie jedwabne się sprawdzają?
                  ale z decyzją o kolorze byłoby cięzko,

                  fajne są też maitaje, czy taką może ma któraś z was? sprawdza się?
                  coś czuję że złapałam bakcyla, gdybym nie musiała małej kąpać i kłaść spać to
                  pewnie byśmy jeszcze połaziły po domu :)
              • visenna2 Re: oki, pierwsze koty za płoty 19.12.06, 20:28
                No właśnie, mnie tez by się przydała taka wersja podręczna. Kupię chyba chustę
                wiązaną, ale krótką, taką ze 3,20m. Didymos takie ma, ale upiornie drogie,
                niestety. Hoppediz ma z kolei bardzo krótkie - 2,50m a ja bym wolała taką ciut
                dłuższą.
                Napisałam do Nati czy moga uszyć taką i za ile:) Mam nadzieję że odpowiedzą.
                • mysia125 visenna 19.12.06, 22:11
                  przeciez masz dwie. To utnij sobie jedna i po klopocie :)


                  --------------------------------------
                  Kasia & Felix 23/01/2005
                  Felix for beginners
                  • visenna2 Re: visenna 20.12.06, 09:18
                    No co Ty :D

                    To tak jakbym sobie jedną z dwóch rąk ucięła:))) hehe
                • visenna2 Re: oki, pierwsze koty za płoty 20.12.06, 09:20
                  No i odpowiedzieli:)
                  Chustę krótką uszyją mi za jedyne 79 złotych:) Całkiem nieźle.
    • mysia125 czesc :))) 19.12.06, 22:20
      Jak zwykle z doskoku, wiec i refleks mam spozniony ;)

      sluchaj, jaki problem?
      po 1. primo - po starej "kawowej";)) znajomosci podeslij mi swoj nr telefonu na
      priva, to sobie pogadamy :)
      po 2. primo - jesli przeprowadzilas sie tam, gdzie sie zarzekalas jakis czas
      temu, to jakby blisko do mnie masz ;)
      po 3. primo, centymetr w lape i mierz swojego didymosa - w zaleznosci od
      rozmiaru jedne wiazania mozesz zawiazac, a innych nie. Jak podasz, co masz za
      cudo, to cie wyedukujemy ;)
      po 4. primo moze mi sie cos jeszcze przypomni :)


      --------------------------------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • donkaczka Misiu :) 20.12.06, 11:31
        zostaliśmy w FFM, ale odwiedzamy znajomych w Bonn, więc jeśli dasz się namówić
        to napadnę Cię po Nowym Roku i pokażesz mi co i jak, do tego czasu jakoś pokombinuję

        didymosa kupiłam tego 470, ale teraz zmierzylam i po praniu nienoszony jeszcze
        ma 430 cm, możliwe?
        problem miałam głównie z ułożeniem dziecka, wydawała mi się źle usadowiona, że
        ją coś uwiera, czułam się niepewenie
        zresztą mała przez pierwsze miesiące dużo płakała, nie znosiła byc noszona w
        pionie, miała problemy z napięciem mięśniowym i prężyła się bardzo, może sta
        trudności
        teraz mamy trochę czasu i spokoju i jakoś lepiej nam idzie
        po obiedzie kolejne podejście
        • ithilhin Re: Misiu :) 20.12.06, 13:15
          > didymosa kupiłam tego 470, ale teraz zmierzylam i po praniu nienoszony jeszcze
          > ma 430 cm, możliwe?

          jak za duzo temperatura wody w praniu byla to czemu nie? moze sie nitki zbiegly.
          moze on sie potem w trakcie noszenia rozprostuje jakos?
          w sumie jka sie swobodnie obwiazujesz to oc za roznica? :-)
          • guruburu Re: Misiu :) 20.12.06, 13:17
            Może się rozciągnąc przy noszeniu.
            • donkaczka podejście drugie, niezłe 20.12.06, 15:17
              rozmiar chusty trochę mnie zaskoczył, prałam ją raz albo dwa w 40 stopniach, nie
              używałam może stad skrócenie
              mierzyłam bo Mysia pytała, a taka długość jest ok
              na razie wiążę podwójne x, i mam kilka pytań
              gdy wiążę chustę na sobie, jak ciasno/luźno mam być owinięta? zostawiam luz na
              wyczucie, potem dociągałam końcówki
              mała ma mieć okrągłe plecy? chyba jej wygodnie bo zasnęła, ale nie wiem czy ma
              dobrą pozycję
              obraca główką, przekładała rączki, w lustrez wygląda to ok
              a jakie wiązanie będzie dobre w bardziej leżącej pozycji? mała jest ciekawska,
              wyciąga rączki po wsyztsko co jest w zasięgu, czy takie maluch nosi się już
              tylko w pionie? pytam z ciekawości.. czy są ograniczenia czasowe - ona sama nie
              siedzi, czy noszenie jej w pionie nie jest za dużym obciążeniem dla kręgosłupa

              dzięki za pomoc, straszną mamy frajdę, a że wyjazdy nas znów czekają chusta
              będzie wybawieniem
              • ithilhin Re: podejście drugie, niezłe 20.12.06, 15:41
                lekko zaokraglone ale nie zbyt okragle. tak, zeby nie wisiala ale, zeby nie byla
                scisnieta.
                no musisz wyczuc :-)
                a jak nie protestuje tylko spi spokojnie to chyba jej dobrze?
                mysle, ze CI da sama znac.
                w podwojnym X mozesz tez nosic poziomo - w jedna pole, te blizej ciala wkladasz
                dzidziola jka do kolyski, druga pole naciagasz pod dupke. tylko muisz wyczuc czy
                nie trzeba ciut luzniej zawiazac - nie wiem bo tego akurat nie probowalam,
                Maciek byl za duzy jak dorwalam wiazana.
                albo tak:
                www.peppermint.com/newbornwrapcrosscarry.htm
                • donkaczka Re: podejście drugie, niezłe 20.12.06, 15:53
                  a no takie wiązanie nie przejdzie, ona już nie śpi za dużo i musi widzieć jak
                  najwięcej
                  a plecy ma ciut okrągłe, trochę jak ją macałam nad pupą to wydawało mi sie że
                  się odgina i ma kręgosłup wgięty do srodka, ale może tylko się wierciła i wyginała

                  pomacam popatrzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka