kajkasz1
19.04.07, 22:49
...mnie z moim stosikiem oczywiście! Ledwie zaopatrzyłam się w nową kółkową
by moja mama i lolipopa, już mlaskam z niecierpliwości na czekoladę od
Oppamamy. A moi bliscy jak jeden mąż pukają się w czółko, że niby kasę
marnuję i po co mi one. Bez serca, nie uważacie?! Jak można nie rozumieć tego
szczególnego, niesamowitego uczucia podniecenia na widok kuriera z przesyłką.
A może mąż po prostu zazdrosnyy, bo gdyby nie to, że loli wyprana suszy się w
łazience, chyba dzisiejszą noc spędziłabym z nią, nie z nim. Ach, jak ja
kocham te chusty!
Odkryłam też jeszcze jednen powód mojego zafascynowania chuściarstwem. Nie za
bardzo lubię się ubierać elegancko, na wysoki połysk, zwłaszcza do pracy. A w
chuście mogę "być sobą" w plaskatych butkach, dżinsach i jakiejś tam bluzce
(he! he! nawet starości przy pięknej chuście dobrze wyglądają).
Luzik, bluzik, w mig się zamotam i dalej w drogę.
Dobra, nie teraz, bo za oknem "ciemność, ciemność widzę", duje wicher i
deszcz o szyby dzwoni. Do jutra, miłe moje, czas do pracy się wziąć!
Spotykamy się więc koło 1-wszej, hi, hi!