anifloda
24.06.07, 15:03
albo Nati Kolorado, albo jakiejkolwiek innej pomarańczowej chusty! Bo mnie już
szlag trafia. Didy załatwił przedwczoraj, wczoraj opluł Parisa, a przed chwilą
załatwił Nati. Odkąd zaczął jeść marchewkę CODZIENNIE piorę którąś chustę.
Mleko schodziło po miejscowym zapraniu, a to pomarańczowe paskudztwo puszcza
dopiero w pralce. Aaaaaa!!!!